Dodaj do ulubionych

Ogrodniczki - drzewa zaczęły rosnąć i przestały.

11.05.20, 18:36
Czy macie tak w ogrodach? Mam klon, puscil paczki i ma zawieszenie od 3 tygodni. Platany - listki jak brzozki, zatrzymaly sie w rozwoju zamiast isc dalej. Klon kulisty - moze 1/10 w listkach - reszta zero.
Co jest grane? Susza? Szkoda mi wody lac pod drzewa w obecnej sytuacji. Jak wasze drzewa? Dodam, ze u sasiadow wszystko idzie jak nalezy, ale nie maja tych samych gatunkow zeby porownac.
I deugie pytanie / jak bedzie sucho i drzewo nie pusci albo tak pusci ledwie co/ to co sie z nim robi!m? Kiedys odzyje? Czy to juz koniec? Drzewa maja 8 lat ale przesadzone byly rok temu jako dojrzale drzewka. Mozliwe ze jeszcze jakis czas beda sie musialy przyzwyczaic?
Obserwuj wątek
      • 1matka-polka Re: Ogrodniczki - drzewa zaczęły rosnąć i przesta 11.05.20, 18:55
        "Przesadzanie ośmioletnich drzew to trochę loteria,“

        Obecnie przesadza się z sukcesem drzewa dowolnej wielkości, są specjalne maszyny, do korzeni doprowadza się nawadnianie, pooglądaj YouTube.

        --
        „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
    • fitfood1664 Re: Ogrodniczki - drzewa zaczęły rosnąć i przesta 11.05.20, 18:49
      Duże, w zeszłym roku posadzone drzewa wymagają podlewania przez pierwsze dwa, trzy lata, rok nie wystarczy by rozwinąć w pełni system korzeniowy. Jak nie chesz, żeby padły, obłóż słomą, sianem skoszoną trawą i podlewaj pod spodem. Mam nadzieję że mocno przycięłaś korony, teraz i tak trochę późno by to naprawić, ale lżej by im było gdyby nie musiały tyle gałęzi poić.
    • australijka Re: Ogrodniczki - drzewa zaczęły rosnąć i przesta 11.05.20, 19:11
      Skoro odbiły po zimie i mają nowe listki to znaczy, że żyją. Ale teraz pomóż im. Podlewaj, nie syp nawozu,bo one się muszą skoncentrować na korzeniach a nie koronie, nie poganiaj ich.
      Jeśli zmieniły się warunki glebowe np. dostały cięższą glebę, proces adaptacji się wydłuży. Jeśli miały poniszczone korzenie też. Gdy doły za małe także. Mogły dojść do końca ziemi ogrodowej sypanej w dołek a teraz przebijają się przez suche .twarde pokłady. To nie górnicy. Stary sposób na to, by woda dotarła do korzeni a nie obok. Pierwszy to oczywiście tzw.misa czyli dołek wokół pnia a drugi to wkopanie w okolice korzeni dużej plastikowej butelki bez dna. Lejesz wodę do wystającej ponad poziom gruntu szyjki i ona spływa wprost do korzeni. Dość ważne jest tez odtworzenie stron świata. Dlatego w starym miejscu wiąże się jakąś szmatkę na koronie od części południowej na przykład i wkopuje w nowym miejscu z zachowaniem kierunku. Ale woda musi być. Jeżeli masz drzewka szczepione na obcym pniu część gałęzi mogła obumrzeć. Sprawdź miejsce szczepienia czy nie ma rozwarstwień czy pęknięć. I czekaj. Cierpliwość to cecha ogrodnika.
      • bananananas Re: Ogrodniczki - drzewa zaczęły rosnąć i przesta 11.05.20, 19:57
        australijka napisał(a):

        > . Podlewaj, nie syp nawozu,bo one się muszą skoncentrować na korzeniach a nie k
        > oronie, nie poganiaj ich.

        To jest cenna uwaga, mała ilość nawozów i wahania wilgotności sprzyjają ukorzenianiu po przesadzeniu. Ale nie można przesadzić wink.
        Podlewanie wodą kranową blisko pnia, tam gdzie znajdują się korzenie, będzie powodowało wypłukiwanie składników odżywczych zawartych w glebie i drzewo będzie cierpiało suszę fizjologiczną. Należy wykopać nie misę, tylko rowek wokół pnia, poza zasiegiem korzeni, wtedy będzie się do nich przesączać niejałowa woda. Jeśli sypniesz tam jakiegoś otoczkowanego nawozu w umiarkowanej ilości nie zaszkodzi. Drzewo będzie miało motywację, żeby rozwijać korzenie w kierunku tego rowka.
        Do rowka wlewać wodę w większej ilości, ale nie często, powiedzmy rowek o pół metra to 5 wiader wody raz w tygodniu, a im dalej tym będzie trzeba więcej wiader. Jak już napisałam, lepiej żeby między podlewaniami trochę przeschło, więc dostosować procedurę do opadów.

        Teraz te drzewa cierpią właśnie suszę fizjologiczną - nie mogą pobrać tyle wody, ile potrzebują, bo mają za mało korzeni albo już w zeszłym roku zachodziło to wyjaławianie przez podlewanie (i dodatkowo zrobiły słabe pączki).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka