Dodaj do ulubionych

A strategiczno-politycznie do mnie dotarło...

14.05.20, 10:03
...że opozycja koncertowo sp*erdoliła niepowtarzalną szansę zmniejszenia roli kaczora w PiSie.
Zamiast od samego początku chwalić Szumowskiego, że tak ładnie liczy testy, chwalić Dudę, że tak ładnie uspokaja ludzi, chwalić Morawieckiego, że tak ładnie obmyśla ograniczenia, nawet chwalić Witek i Sasina, że tak ładnie kombinują, jak tu zrobić wybory, nawet, k*rwa, Ziobrę chwalić, że tak ładnie wali grzywny za chuchanie na współobywateli, PO zajmowało się potępianiem w czambuł. Każdy, bez wyjątku ruch pisiorów był natychmiast krytykowany, nawet bez specjalnego dbania o jakąś konsekwentną linię tej krytyki. A to wszystko są ludzie, którzy odpowiednio podpompowani mogliby się stawać alternatywą dla Kaczyńskiego.
Zauważmy, że kaczor na początku afery siedział cicho, nie miał nic do powiedzenia, w ogóle nie istniał. Wtedy można było próbować wbijać kliny w pisiory i, podnosząc w oczach społeczeństwa pozycję pisowskich funkcyjnych, ułatwiać im "przejmowanie kompetencji" od wodza. Teraz, od kilku dni, kaczor wraca do gazet i na ekrany, znowu jest, działa, trzeba się z nim liczyć. PO przes*ało strategiczną możliwość dla satysfakcji z taktycznego przyp*erdalania się i myziania pytkami po szyjach, jak to "celnie zaorali" pisiora.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka