Dodaj do ulubionych

wszystko, co powiesz, może zostać użyte...

14.05.20, 17:20
wczoraj rozmawiałam przez telefon z dawno niewidzianym i niesłyszanym stryjecznym bratem męża.
coś tam pytał, czy mały zdrowy, czy już wybraliśmy szkołę,
mówię, że wszystko spoko, cud miód i orzeszki, a żadnej super szkoły specjalnie nie wybieramy, do zwyczajnej pójdzie, i "najwyżej będzie siedział w oślej ławce".

dziś moja teściowa (czyli, hm, żona stryja mojego rozmówcy) dzwoni oburzona, jak ja mogę tak syna postponować, źle oceniać i obmawiać.

nie mogę się zdecydować - chwalę się czy żalę.
rodzinna poczta pantoflowa mnie zadziwiła...


--
idę tam, gdzie idę
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka