Dodaj do ulubionych

Żal po Trójce... wątek romantyczno- wspomnieniowy.

17.05.20, 19:03
Cholerka, smutno. Smutno mi przestać słuchać Trójki...
Na 12 urodziny dostałam magnetofon i włączyłam pierwszy raz Listę, żeby nagrać piosenki. Potem kolejne kasety- Lista, Wieczór Płytowy, niezapomniany Beksiński...z jego specyficznym, lekko zmanierowanym głosem jego tłumaczenia Depeszów..., ten jego dziwny mrok i koniec
Niedźwiedź, Hirek Wrona - tak długi staż upoważnia mnie do poufałości....
Audycje Manna, Zembaty z tym jego głosem i tłumaczeniami Cohena.
Kaczkowski- W tonacji Trójki, nocne programy
Zapraszamy do Trójki- co ciekawe chyba nigdy nie słuchałam, może jakieś fragmenty

Pierwsze imprezy przy składankach z Trójki, miłość do The Cure i Rysia z IV LO, który stawiał włosy na cukier i wyglądał jak Robert Smith... cała klasyka rocka, którą kocham do tej pory
Pierwszy raz usłyszałam tam Hello, ballady Eltona i Philla Coliinsa (Genesis nie lubiłam)... Stinga, Depeszów, Freddiego
Słuchanie Listy w łóżku... , w namiocie...

Żal, cholerka. Kawał życia i pięknych wspomnień. Do dziś słucham Listy- sentyment pozostał.

Najpierw muzyka, potem zaczęłam doceniać tez dziennikarstwo.
I czegokolwiek by nie powiedzieć- tylu wyjątkowych ludzi i znakomitych dziennikarzy chyba nie spotkało się w żadnym innym miejscu.

Szkoda. Śmierć legendy.

I proszę mi tu nie p... o TW i innych duperelach. O składkach i zbiórkach. O resortowych dzieciach. Mam to w d... Mam w d... ich prawdziwe lub nieprawdziwe życiorysy, teczki lub ich brak. Ich zyski i straty. Trójka to zawsze dla mnie była muzyka. A oni znali się i znają na muzycznej i dziennikarskiej robocie jak nikt.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka