Monika odnaleziona po 26 latach?

19.05.20, 15:18
Zawsze interesowala mnie sprawa Moniki z Legnicy zaginionej 16 lipca 1994 roku, prawdopodobnie zostala sprzedana przez wlasnego ojca (ojciec zostal skazany za porwanie i sprzedaz 1,5 rocznego dziecka), ale mial tyle wersji zdarzen ze tak naprawde nie wiadomo co stalo sie z 1,5 roczna Monika. Jak myslicie czy to ona sie zglosila czy nie ? Na podstawie historii powstal film gdzie jestes Moniko? Ciekawe czy to ona , teraz rodzina czeka na wyniki DNA. Informacja o odnalezieniu zostala umieszczona na stronie Interii moze ktos wklei, bo ja nie mam jak obecnie Z gory dziekujesmile
    • astrologia333 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 15:27
      Sama się zgłosiła. Dowiedziała się, że została adoptowana i trop ją zaprowadził do LEGNICY.
      Jednocześnie podobno jest problem bo historia miała być utrzymana w tajemnicy do czasu badania DNA. Została upubliczniona i czytałam że ludzie piszą takie rzeczy, że osoba bliska boi się, że dziewczyna się wycofa.
      • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 16:39
        O rany...pamiętam te historie doskonale.
        Ten ojciec to jakiś psychoswir obrzydliwy,bo już przed sprzedażą dziecka warczal,aby ,,sprzedać tego bachora,będzie za niego parę tysięcy dolarow".Żałował tez dziecku przysmaków,w ogóle to gnida nad gnidy.
        Gdyby to była naprawdę ,,ta Monika"byłoby cudnie.
        • znowu.to.samo Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 22:59
          Psychopata którego należałoby odizolować od reszty społeczeństwa
    • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 16:46
      Nie wierzę w tą historię. Jak miałaby technicznie ta sprzedaż wyglądać? Komu? Żadnego śladu? Brzmi, jakby dziecko można było sprzedać jak pietruszkę na targu, dzień jak codzien. Plus, wywiezienie dziecka do Ameryki, bez papierów, bez wizy. Może przez Kube... Jjjjaaaaasne, historia tak prawdopodobna że czołg mi tu jedzie.
      Prawda jest prawdopodobnie taka, że ojciec dziecko zabił. Brzytwa Okhama.
      • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 17:16
        A ja wierzę. Nie takie rzeczy i historie znam z czasów,kiedy udzielałam się w paru fundacjach zajmujących się chociażby dziećmi i kobietami zmuszanymi do prostytucji na terenie UK.Nazw tychże nie podam,bo obowiazuje mnie jeszcze tajemnica no i zwykla,ludzka przyzwoitosc.
        Owszem,w latach 90-tych można było kupić lewy paszport ,można też było sprzedać dziecko czy dorosła kobiete/ dziewczynę ,rzecz nielatwa,acz możliwa.
        Dziś zresztą tez niestety jest to możliwe.
        Niedowiarkow zarzucajacych mi opowiadanie bajek,odsyłam chociażby do fundacji ,,La Strada".
        Cały czas myślę i trzymam kciuki za zaginionego Tomka z Dobrego Miasta. Swiecie wierzę, ze Ryan -bohater wojenny odnaleziony w USA to właśnie zaginiony przed laty Tomek.
        • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:05
          Kobiety sprzedawane do prostytucji mają paszporty na ten przykład. Często same wyjeżdżają do krajów przeznaczenia.
          Powiedz mi jak można lewe dziecko przewieźć do USA, of all the places ...
          • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:24
            Można -nie napiszę jak,bo jest to nieetyczne. Bynajmniej nie w bagażu podrecznymsmile
            Jest to obecnie utrudnione ze względu na chociażby procedurę pobierania odcisków palców, ale możliwe.
            • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:37
              "Można -nie napiszę jak,bo jest to nieetyczne."

              ?
              • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:40
                No co...mało to pomylonych po świecie chadza? A pomysły ludziska mają niesamowite-zapewniam.
              • ginger.ale Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:19
                brenya78 napisała:

                > "Można -nie napiszę jak,bo jest to nieetyczne."
                >
                > ?

                Np. surogatka rodzi dziecko, w papierach podaje "ojca" (czyli faceta, który dziecko kupił) zrzeka się praw do dziecka, a "ojciec" na legalu wywozi dziecko zagranicę. Nastepnie nowa "mama"- żona kupca adoptuje dziecko męża i jest gites.
                Albo adopcja że wskazaniem. Jest jeszcze pewnie kilka opcji.
                Obecnie nie sprawdzają granic, łatwo wywieźć dziecko w obrębie UE, a na sfałszowanych papierach i dalej.
                • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:22
                  "Np. surogatka rodzi dziecko, w papierach podaje "ojca" (czyli faceta, który dziecko kupił) zrzeka się praw do dziecka, a "ojciec" na legalu wywozi dziecko zagranicę. Nastepnie nowa "mama"- żona kupca adoptuje dziecko męża i jest gites."

                  Chodziło mi o to co jest nieetycznego w podaniu jak można wywieźć dziecko...

                  A to co opisalas powyżej to normalny w wielu krajach (Indie) proceder. Żadne porwanie i sprzedanie dziecka.
                  • triss_merigold6 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:31
                    Fakt, że coś jest normalne w tak dzikim kraju jak Indie, zupełnie nie oznacza, że jest etyczne.
                    • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 20:00
                      "Fakt, że coś jest normalne w tak dzikim kraju jak Indie, zupełnie nie oznacza, że jest etyczne"

                      Nie o to mi chodzi!
                      Chodzi mi o zdanie "nie powiem, bo to nieetyczne". Wiec pytam co jest nieetycznego w powiedzeniu.
                      • cruella_demon Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 20:07
                        Nieetycznego nic, ale po co ułatwiać zadanie świrom.
                        • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 20:43
                          Otóż to-Cruello!
                          Wiecie co,ja już się nawet przestaję dziwić, ze wszelkiej maści Kalibabki i firemki krzak takie,jak Amber Gold miały w Polsce powodzenie.
                          Skoro ludzie nie rozumieją tego,ze wszelkiej maści swirom lepiej życia nie ulatwiacsad
                      • ajr27 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 20:14
                        Dziki kraj Indie...
                        Wasza zaściankowość mnie zabija. Zbierałabyś szczękę z podłogi jakbyś zobaczyła, jak naprawdę wygląda ten kraj, przylatując tam ze swojego Pierdziszewa.
                        • triss_merigold6 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 20:23
                          Zaściankowość? Doprawdy? Sądziłam, że rozmawiamy o kraju, w którym usankcjonowane kulturowo kobietobójstwo doprowadziło do poważnego zachwiania proporcji między płciami, a popularną rozrywką jest spychanie lekko nadpalonych <drewno jest drogie> trupów do Gangesu, a potem masowe rytualne kąpiele w zawartości.
                        • majenkir Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 23:57
                          ajr27 napisał(a):
                          > Dziki kraj Indie...
                          > Wasza zaściankowość mnie zabija. Zbierałabyś szczękę z podłogi jakbyś zobaczyła
                          > , jak naprawdę wygląda ten kraj, przylatując tam ze swojego Pierdziszewa.


                          Faktycznie, w moim Pierdziszewie nie sramy tam gdzie stoimy jak psy.
                        • dr.amy.farrah.fowler Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 08:47
                          To, że mają spory przemysł i jest tam masa bogatych ludzi, nie czyni cywilizowanym kraju, gdzie dopiero w 1987 wprowadzono zakaz palenia żony razem z trupem męża, który ma jedne z najgorszych wskaźników, jeśli chodzi o higienę (większość populacji wiejskiej defekuje tam, gdzie stoi, gdzie w XXI wieku panuje nadal system kastowy oraz gdzie co chwila słyszy się o jakimś gwałcie zbiorowym (także na turystach).
                          • triss_merigold6 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 09:16
                            Obok Afganistanu, Pakistanu, krajów arabskich i jakiejś Somalii, to najbardziej kulturowo antykobiecy kraj.
                            A sr. .ją tam gdzie stoją, obok super hiper hoteli masz ludzi mieszkających na ulicy. Nie ma nawet podziału na dzielnice normalne i fawele jak w Ameryce Południowej.
                  • fitfood1664 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:52
                    Jaki normalny proceder? Zajarzyłaś, że ojcem de facto jest kto inny, niż stoi w papierach? Czy pomyliłaś z rzeczywistą surogatką, noszącą dziecko jakiejś pary?
          • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:46
            brenya78 napisała:

            > Kobiety sprzedawane do prostytucji mają paszporty na ten przykład. Często same
            > wyjeżdżają do krajów przeznaczenia.
            > Powiedz mi jak można lewe dziecko przewieźć do USA, of all the places ...


            Dziecko miało paszport , a właściwie w tamtych czasach było wpisywane ojcu czy matce do paszportu.
            • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:49
              Otóż to-rozsądna odpowiedź. Brawo!
            • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:52
              "Dziecko miało paszport , a właściwie w tamtych czasach było wpisywane ojcu czy matce do paszportu."

              Dobra, to ja sobie wpisze dzieci sąsiadów, a potem osiąde z nimi, jak gdyby nigdy nic, w Stanach...
              • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:55
                brenya78 napisała:

                > "Dziecko miało paszport , a właściwie w tamtych czasach było wpisywane ojcu czy
                > matce do paszportu."
                >
                > Dobra, to ja sobie wpisze dzieci sąsiadów, a potem osiąde z nimi, jak gdyby nig
                > dy nic, w Stanach...


                Ty głupia jesteś? Ojciec ja wywiózł na swoim paszporcie. Z jego zeznań wynika ze wyjechał z handlarzami autem z polski. Miał swoje dziecko, wpisane w paszport.
                Papiery na miejscu? Łatwizna wystarczy ze oddał do adopcji podpisał papiery. Przekupny urzędnik. W tamtych czasach.
                • ginger.ale Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:50
                  Do tego miał fałszywe dokumenty, był za to aresztowany w Austrii.
              • chococaffe Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:59
                Nie brnij big_grin
              • m_incubo Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:46
                ?
                A facet miał ze sobą dziecko sąsiadów czy jednak swoje własne?
              • ginger.ale Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:52
                brenya78 napisała:

                > "Dziecko miało paszport , a właściwie w tamtych czasach było wpisywane ojcu czy
                > matce do paszportu."
                >
                > Dobra, to ja sobie wpisze dzieci sąsiadów, a potem osiąde z nimi, jak gdyby nig
                > dy nic, w Stanach...

                Był aresztowany w Austrii za fałszywe dokumenty = miał do nich dostęp/ jego towarzystwo miało. Mogli sfałszować papiery, na których wyjechało dziecko. To się działo w czasach, kiedy nie było internetu, szybka akcja i pozamiatane.
              • hanusinamama Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 09:38
                Dzisiaj sie juz w paszport nie wpisuje dzieci smile Dziecko dzisiaj ma swój. Oczywiscie ze sie da. W moim miescie była afera, bo ojciec uprowadził własnie do USA córkę. Dzieciak miał 8 lat. Wykupił mu loewy paszport. To było za czasów jak podstawówke koncyzłam (20 lat temu). Matka obłędu prawie dostała, dziecko wróciło po roku...
          • eowen Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:53
            Wystarczy wyjechać na czyims paszporcie. Małe dzieci są często do siebie podobne, zdjęcia kiepskie, szczególnie, gdy robione niemowlakom.

            Dzieciom wyrabialam paszporty, gdy miały kilka miesięcy. Córka jako czterolatka była mało podobni do siebie na zdjęciu w dokumencie, a paszporty dzieci są ważne 5 lat.
            • ginger.ale Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:56
              Też jedna z opcji.
              • cruella_demon Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:59
                Mało tego, nawet w dzisiejszych czasach dziecko do lat 4 nie musi być obecne przy wyrabianiu paszportu, wystarczy przekupić Zdzicha zdegenerowanego menela menela i wyrobić paszport dowolnemu dziecku na nazwisko dziecka Zdzicha i taki paszport jest w pełni legalny.
                • sol_13 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 23:25
                  Niby tak, ale po pierwsze musi byc jeszcze żona Zdzicha do wyrobienia tego paszportu (musi być oboje rodziców), po drugie, czy nikt się nie zdziwi ze leci się z dzieckiem które ma inne nazwisko?
                  • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 23:34
                    sol_13 napisała:

                    > Niby tak, ale po pierwsze musi byc jeszcze żona Zdzicha do wyrobienia tego pasz
                    > portu (musi być oboje rodziców), po drugie, czy nikt się nie zdziwi ze leci się
                    > z dzieckiem które ma inne nazwisko?

                    Następna Zdzich był z żona.
                    A dziecko jechało z ojcem legalnie opuściło Polskę. No właściwe pół legalnie bo bez zgody matki.
              • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 20:51
                No nareszcie rozumne osoby wpadły na trop.Bardzo trafny trop,dodaję.
                Nie znam osobiście sprawy Moniki ( wiem tyle,co z internetu),ale prowadziłam sprawę dziewczyny 16-letniej,którą została na fałszywym paszporcie wywieziona do jednego z krajów Bliskiego Wschodu i tam zatrudniona do tzw.cabaretu.Oficjalnie miała skończone 18 lat,a w rzeczywistosci 16.To nie była Polka,cała sprawa szczęśliwie została zakończona.
                Więc skoro można było w latach 90-tych sfałszować paszport nastolatce,to i malutkiemu dziecku tym łatwiej .
            • szeptucha.z.malucha Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:59
              Dawniej dzieci nie miały zdjęć i oddzielnych paszportów. Wpisywano dane do paszportu rodzica.
              • cruella_demon Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 20:04
                Miały, ja trzymam na pamiątkę swój pierwszy paszport wyrobiony w 92r. Żeby było śmieszniej, był ważny 10 lat. Na zdjęciu dziecko z pierwszej, czy drugiej klasy podstawówki, a wyjeżdżałam na nim jeszcze jako atrakcyjna 17 latka wink celnicy mieli uciechę smile
                • princy-mincy Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 10:00
                  W latach 80 malo ktore dziecko mialo osobny paszport, najczesniej wpisywno je rodzicowi.
            • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 20:10
              eowen napisała:

              > Wystarczy wyjechać na czyims paszporcie. Małe dzieci są często do siebie podobn
              > e, zdjęcia kiepskie, szczególnie, gdy robione niemowlakom.
              >
              > Dzieciom wyrabialam paszporty, gdy miały kilka miesięcy. Córka jako czterolatka
              > była mało podobni do siebie na zdjęciu w dokumencie, a paszporty dzieci są waż
              > ne 5 lat.


              Mój syn pierwszy swój paszport miał zrobiony w wieku 7 miesięcy.
              Ostatni raz go używał tuż po 10 urodzinach.

              Facet coś tam mamrotał ze tam niemowlak a tu duży chłopiec.
              Mówię mu paszport jest ważny takie wtedy robili nic mi zrobić nie mógł. Wyjechaliśmy na nim jeszcze z pl po świętach. Bez problemu. Potem już robiliśmy w konsulacie.
              • trillian Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 20:48
                Technicznie rzecz biorąc dokument z nieaktualnym zdjęciem jest nieważny nawet jeśli data ważności nie upłynęła
              • nota_bena Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 21:08
                3-mamuska napisała:

                > Mój syn pierwszy swój paszport miał zrobiony w wieku 7 miesięcy.
                > Ostatni raz go używał tuż po 10 urodzinach.
                > Facet coś tam mamrotał ze tam niemowlak a tu duży chłopiec
                > Mówię mu paszport jest ważny takie wtedy robili nic mi zrobić nie mógł. Wyjecha
                > liśmy na nim jeszcze z pl po świętach. Bez problemu. Potem już robiliśmy w kon
                > sulacie.

                Wyechaliście z Polski na paszporcie wydanym niemowlakowi 10 lat wcześniej?
                W ogóle mówimy o polskim paszporcie ?
                Strasznie mnie zaciekawiłaś...


                • cruella_demon Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 21:19
                  Ja normalnie jeździłam jako cycata, dorodna 17, malująca się, więc pewnie wyglądająca starzej, na paszporcie wyrobionym 8 latce. Zdjęcie nijak się miało do rzeczywistości. Celnicy co najwyżej wołali kolegów żeby się pośmiać.
                • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 22:13
                  nota_bena napisała:

                  > 3-mamuska napisała:
                  >
                  > > Mój syn pierwszy swój paszport miał zrobiony w wieku 7 miesięcy.
                  > > Ostatni raz go używał tuż po 10 urodzinach.
                  > > Facet coś tam mamrotał ze tam niemowlak a tu duży chłopiec
                  > > Mówię mu paszport jest ważny takie wtedy robili nic mi zrobić nie mógł. W
                  > yjecha
                  > > liśmy na nim jeszcze z pl po świętach. Bez problemu. Potem już robiliśmy
                  > w kon
                  > > sulacie.
                  >
                  > Wyechaliście z Polski na paszporcie wydanym niemowlakowi 10 lat wcześniej?
                  > W ogóle mówimy o polskim paszporcie ?
                  > Strasznie mnie zaciekawiłaś...
                  >
                  >


                  Tak wyjechaliśmy.
                  Moja córka wróciła z pl do UK bez paszportu z moimi znajomymi tuż PiS granica okazało się ze go nie ma. Jechali autem.
                  Syn Na tym paszporcie, był jak miał 8 lat na obozie sportowym potem ostatni raz z nami. Wracaliśmy we wrześniu z wakacji w listopadzie ma urodziny paszport był ważny jeszcze do maja. To było przed 10 urodzinami nie po.

                  Coś tam po mamrotał. Powiedziałam mu ze zrobimy bo i tak się kończy.
                  No ale to było trochę lat temu. Syn ma teraz 22.
                  Może nie zatrzymał nas bo w ciąży byłam hihihi.
                  Może się bal ciężarna rozzłościć.

                  Potem robiliśmy razem już i jemu i młodszemu.
                  • nota_bena Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 23:54

                    Ok, napisałaś ,że wyjechaliście na tym paszporcie "jeszcze po świętach ", zaczęłam się zastanawiać, o które święta może chodzić.
                    Jeśli syn ma 22 lata, to paszport o którym mowa był wydany 21 lat temu, czyli jeszcze na podstawie przepisów ustawy z 1990 roku, czyli wyjechaliście legalnie, a ciąża nie miała nic do rzeczy ... Mamrotał pewnie tak sobie...😉
          • premeda Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 09:43
            W latach 90-tych przecież były przypadki wciągnięcia kobiet do samochodu i wywiezienia do Niemiec.
      • astrologia333 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 17:16
        Dokładnie podobno sprzedana na targu jak pietruszka. To było 26 lat temu, więc nie porównuj z czasem teraźniejszym. Handel ludźmi był o wiele łatwiejszy niż dziś. A i tak i dziś wiele dzieci znika bez śladu mimo zaawansowanej technologii.
        Ojciec podobno miał milion wersji. Pierwsza to porwanie. Podobno szukał handlarzy ludzi i kontaktu. Sam na bazarze handlował złotem. Napatoczyła się para z Austrii. NIE, Z USA. Kupili dziecko bez okazania niby. On musiał tylko dostać się do Moniki, bo był odesparowany jako zły ojciec. Dziadkowie się nabrali i wykorzystał sytuację.
        Potem zmieniał wersję, także na zabójstwo - wyraźnie kpił z śledczych. Wskazał miejsce zakopania ciała i nic. Jednak cały czas wracał do porwania.
        Co ciekawe ciągle znikał i się pojawiał. Na lata. W Austrii miał fałszywe papiery. Sam się znów zgłosił na policję. Tłumaczył się, że śledczy nie chcieli mu wierzyć w sprzedaż dziecka to wymyślał jakieś pierdoły. Nawet to że ją zabił i zjadł.
        Kobieta po tym jak dowiedziała się, że jest adoptowana zaczęła drążyć. Okazało się, że pochodzi z Polski a do USA mogła zostać sprzedana z Austrii od handlarzy ludźmi. Zadzwoniła i potajemnie miały być wykonane badania DNA, jednak jakiś kret podał to do publicznej wiadomości.
        • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:02
          "Dokładnie podobno sprzedana na targu jak pietruszka."

          Yhm. Nie ma pan dziecka do sprzedania? A mam. No to super, kupujemy.
          Nawet 26 lat temu historia durnawa.
          • astrologia333 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:26
            Czy durnowata, może. Tak jak i tysiące durnowatych śmierci i porwań. Zapytaj lepiej czy możliwa. Owszem tak. A okaże się po badanich DNA. Proste.
            Szkoda, że ta sprawa wyciekła przed badaniami.
            Ciekawe jak dochodzi do sprzedaży dzieci? Potaejmnym szyfrem morskim?

            Ludzie z szemranym towarzystwem zazwyczaj wiedzą gdzie zdobyć fałszywe papiery, nielegalną broń czy pewnych ludzi od czarnej roboty. A handlarze ludźmi nawet i dziś robią co robią - i jakoś nie muszą chodzić i pytać : masz do sprzedania kobietę / dziecko.
            To naprawdę nie jest matematyka kwantowa.
            • trillian Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:33
              Śmieszy mnie to dziwowanie się: ojeju jeju, jak można było przekroczyć nielegalnie granicę?
              Jakby to nigdy w życiu nikomu się nie udało. Normalnie teleportacja.
              • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:37
                Otóż to...tysiące nielegalnych emigrantów chociażby z Meksyku nielegalnie przekroczylo granice,to parze/ osobie z jednym małym dzieckiem tez mogło się udać.
                Sposobów sama znam kilka m.innymi od żołnierzy służb granicznych.I nie są to bajeczki Andersena bynajmniej.
                • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:42
                  "to...tysiące nielegalnych emigrantów chociażby z Meksyku nielegalnie przekroczylo granice,to parze/ osobie z jednym małym dzieckiem tez mogło się udać."

                  Tak, oczywiście. Nie dość że dwa razy dziecko sprzedane, to jeszcze przez Meksyk szmuglowane akurat do Stanów, żeby za łatwo nie było.
                  • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:44
                    Pomijając już fakt, że przez 26 lat dziecko żyło w Stanach bez żadnych papierów? Social security też nie miało w wieku 26 lat?
                    • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:47
                      Boże,naprawdę jesteś aż tak naiwna? Czy tak młoda?
                      Kto tu mówi o braku jakichkolwiek papierów? Czy o szmuglu przez Meksyk? No pomyśl trochę...naprawdę aż tak ciężko trafić na właściwą odpowiedź?
                      • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:53
                        apallosa napisał:

                        > Boże,naprawdę jesteś aż tak naiwna? Czy tak młoda?
                        > Kto tu mówi o braku jakichkolwiek papierów? Czy o szmuglu przez Meksyk? No pom
                        > yśl trochę...naprawdę aż tak ciężko trafić na właściwą odpowiedź?

                        Nie przeczytała tej historii i wymyśla.
                      • rosapulchra-0 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 21.05.20, 04:23
                        Apollosa, ona nie jest ani naiwna, ani młoda. Ona jest zwyczajnie głupia.
                    • ginger.ale Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:59
                      brenya78 napisała:

                      > Pomijając już fakt, że przez 26 lat dziecko żyło w Stanach bez żadnych papierów
                      > ? Social security też nie miało w wieku 26 lat?

                      Kto twierdzi, że bez papierów. Wystarczyło przekroczyć granicę na fałszywych danych. A potem rodzice adopcyjni dali nazwisko, wystąpili o SSN, dziecko weszło w system i dalej się potoczyło.
                    • spirit_of_africa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 10:29
                      Hahaha brenya. Ludzi żyjących bez ssn w USA jest mnóstwo. Wśród imigrantow do teraz kwitnie „pożyczanie ” ssn od ludzi mających zielona kartę/obywatelstwo ale nie mieszkających w USA to standard nawet dziś.
                      • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 23:41
                        spirit_of_africa napisała:

                        > Hahaha brenya. Ludzi żyjących bez ssn w USA jest mnóstwo. Wśród imigrantow do t
                        > eraz kwitnie „pożyczanie ” ssn od ludzi mających zielona kartę/obywatelstwo ale
                        > nie mieszkających w USA to standard nawet dziś.


                        Dokładnie w UK w latach 2000 w pewnej firmie chłopaki pracowali na numer podatkowy innych ludzi. Wystarczyło znać nazwisko datę urodzenia i podać się za tą osobę.
                        Mało tego firma płaciła czekami i te czeki realizował bank , bardzo słynna sieć ,wieloletnia , z tradycjami Chyba najstarszy bank w angli . Można było tylko w jednym z oddziałów niedaleko firmy wypłacić nie pytali o żadne potwierdzenie tożsamości.
                  • triss_merigold6 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:45
                    26 lat temu łatwiej było przez Kanadę niż przez Meksyk.
                    Skądinąd, nie przyszło Ci do głowy, że dziecko mogło otrzymać nowe dokumenty jeszcze w Europie i na ich podstawie mieć wyrobioną całkiem legalną wizę?
                    • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:48
                      No wreszcie jakaś rozsądna,myslaca osoba...hura!
                    • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:50
                      "Skądinąd, nie przyszło Ci do głowy, że dziecko mogło otrzymać nowe dokumenty jeszcze w Europie i na ich podstawie mieć wyrobioną całkiem legalną wizę?"

                      Po prostu nie wierzę w dwukrotna sprzedaż, i szmuglowanie dwukrotnie sprzedanego dziecka akurat do Stanów, jednego z krajów do którego najtrudniej się dostac, przy ogromnym ryzyku wpadki. Gdzie są dowody, gdzie są wątki w tej sprawie, komu niby ten facet sprzedał tak, że niema żadnego tropu? Duchowi świętemu?
                      • triss_merigold6 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:00
                        Głupiątko... nie takie numery robili emigranci z Europy, usiłujący dostać się do USA i legalizujący swoje pobyty po kilku latach. Mój teść - obecnie od ponad 15 lat obywatel amerykański - dostał się do USA nielegalnie przez Meksyk.
                      • al_sahra Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 20:09
                        brenya78 napisała:

                        > akurat do Stanów, jednego z krajów do którego najtrudniej się dostac,
                        > przy ogromnym ryzyku wpadki.


                        Tia... 26 lat temu pływaliśmy sobie łódką między Nową Szkocją, Nowym Brunszwikiem i Maine i pies z kulawą nogą się tym nie interesował. Nasz port of entry do USA to był drewniany pomost, koło którego stała na plaży zamknięta na cztery spusty drewniana budka. Jak głosiła wieść gminna, w budce był urząd celny, ale nigdy tam się nikt nie pojawił.

                        Nie twierdzę, że tak to się odbyło w omawianym przypadku (jeśli w ogóle dziecko przewieziono, to najprawdopodobniej, jak tutaj już przypuszczano, papiery zostały wyrobione jeszcze w Europie), ale nie opowiadaj, jak to trudno wtedy było się dostać do USA.

                        Na zachodzie między Seattle, Vancouver Island i Vancouver jest jeszcze więcej takich miejsc, gdzie osoba znająca teren mogła się przemieszczać w dowolny sposób. To się na dobre skończyło dopiero po 9/11.
                      • minniemouse Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 21.05.20, 04:44
                        brenya78 napisała:
                        > Po prostu nie wierzę w dwukrotna sprzedaż, i szmuglowanie dwukrotnie sprzedanego dziecka akurat do Stanów, jednego z krajów do którego najtrudniej się dostac,

                        pod jakim względem i dlaczego najtrudniej? sprecyzuj o co co chodzi, jakie niby to niezwykłe jak nikt inny procedury mamy w A Płn ze tak trudno tu wjechać a zwłaszcza nielegalnie? wyjaśnij proszę,

                        bo na granicy w USA dokumenty celnicy oglądają tak samo dokładnie jak w Europie. jak dokładnie będzie wyglądało przeszukiwanie ubrania, butów a nawet d..y itd zależy od wielu czynników, głównie i najbardziej czy pasażer ma wygląd terrorysty bądź zachowuje się podejrzanie. i czy nie jest on/ona już wcześniej na liście podejrzanych o terroryzm (lub inne przestępstwa) albo związki z takowymi, jeśli nie to po co maja jakos szczególnie brać pod lupę? z powodu....???
                        jeżeli wiec po 9/11 ma się pecha mieć we krwi przodków tatarskich albo romskich to, sorry Winnetou, raczej przetrzepią cie bardzo dokładnie. jeśli nie, to wytłumacz mi Brenya dlaczego by amerykańska straż miałaby jakoś szczególnie zainteresować się jedna zwyczajnie wyglądająca białą para z równie zwyczajnie wyglądającym i jak dziecko zachowującym się dzieckiem? na jakich podstawach? z pewnością ci co przewozili dziecko zadbali o to by dokumenty były autentyczne (lub na maxa podrobione) a dziecko w miarę spokojne i ufne (mogli np powiedzieć ze mamusia z tatusiem 'tam' czekają i jak będzie grzeczna to niedługo ich zobaczy).
                        Przecież inaczej służby graniczne musiałyby podejrzewać każdego ze może jest potencjalnym porywaczem, sprawdzać tak dokładnie ze odprawa trwałaby wieczność.
                        byłaby to także kwestia czy nie jest to bezprawne ograniczanie swobód osobistych i obywatelskich, takie przetrzepywanie absolutnie każdego "bo może.." - no weź i zastanów się.
                        Normalnie służby nie maja po prostu powodu podejrzewać ze dziecko jest porwane, a wiedzieć o takich wypadkach maja skąd?
                        Jedynie w przypadku gdy jest alert domowy i/lub alert międzynarodowy (u nas alert o zaginięciu dziecka nazywa się Amber Alert) z podanymi szczegółami to owszem, będzie wzmożona uwaga aby wypatrywać dziecka o konkretnym wizerunku.
                        ale tak, niby dlaczego i po co?

                        przy ogromnym ryzyku wpadki.

                        na czym polega to "ogromne ryzyko wpadki"?

                        Gdzie są dowody, gdzie są wątki w tej sprawie, komu niby ten facet sprzedał tak, że niema żadnego tropu? Duchowi świętemu?

                        przecież gdyby to było -te dowody - to Monika by była w końcu znaleziona a winni siedzieli i to pewnie od dawna 🙄
                        na tym polega nieszczęście zaginionych (i zamordowanych) w niewyjaśnionych okolicznościach,
                        ze przez brak tropu (a przez to i dowodu) nie wiadomo co się stało.
                        co nie znaczy ze to coś było niemożliwe do wykonania.

                        Minnie
              • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:40
                "Śmieszy mnie to dziwowanie się: ojeju jeju, jak można było przekroczyć nielegalnie granicę?"

                Aha, z nielegalnym dzieckiem, dwukrotnie sprzedanym, do USA? Europę bym jeszcze lyknela ale Stany, wybacz ale kompletnie nierealne.
                • trillian Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:42
                  Ale mi nie zależy żebyś cokolwiek łykała.
                  • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:45
                    "Ale mi nie zależy żebyś cokolwiek łykała."

                    Ale mi nie zależy żeby tobie zależało. Po prostu uważam, że historia jest zmyślona, a dziecko zabite przez psychicznego ojca.
                    • trillian Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:54
                      Niezależnie od twojego gdybania i dziwowania się (jak to przez granicę przewiózł swoje dziecko, jak to sfałszowane dokumenty) testy sobie zrobią i będą wiedzieć na pewno.

                      I mam nadzieję, że publiczność nie dowie się prawdy, bo ludziom ta wiedza nie jest potrzebna, a zainteresowanie gawiedzi nie pomaga sprawie i ludziom w to zaangażowanym.
                      • hamerykanka Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:07
                        Mieszkam w Amarillo, gdzie wiedzie glowna trasa przemytu ludzi z Meksyku i do Meksyku. To naprawde nie jest trudne przemycic czlowieka. Rozmawialam z czlowiekiem, ktory pilnuje granicy i to co powiedzial, zaszokowalo mnie. W kazdym razie jako matka 12 latki o niebieskich oczach i blond wlosach zyje caly czas w niepokoju, bo to moze zdarzyc sie i nam.
                        Jest duzo milosnikow takich dziewczynek po drugiej stronie granicy.
                      • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:08
                        trillian napisała:

                        > Niezależnie od twojego gdybania i dziwowania się (jak to przez granicę przewióz
                        > ł swoje dziecko, jak to sfałszowane dokumenty) testy sobie zrobią i będą wiedzi
                        > eć na pewno.
                        >
                        > I mam nadzieję, że publiczność nie dowie się prawdy, bo ludziom ta wiedza nie j
                        > est potrzebna, a zainteresowanie gawiedzi nie pomaga sprawie i ludziom w to zaa
                        > ngażowanym.
                        >


                        A ja mam nadzieje ze podadzą czy to była ona. Nie trzeba podawać danych nic. Ale tyle lat, tyle osób pomagało ,interesowało się no i dla innych rodzin to jest jakaś nadzieja.
                • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:56
                  brenya78 napisała:

                  > "Śmieszy mnie to dziwowanie się: ojeju jeju, jak można było przekroczyć nielega
                  > lnie granicę?"
                  >
                  > Aha, z nielegalnym dzieckiem, dwukrotnie sprzedanym, do USA? Europę bym jeszcze
                  > lyknela ale Stany, wybacz ale kompletnie nierealne.


                  A gdzie ty widzisz dwukrotnie?
          • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:51
            brenya78 napisała:

            > "Dokładnie podobno sprzedana na targu jak pietruszka."
            >
            > Yhm. Nie ma pan dziecka do sprzedania? A mam. No to super, kupujemy.
            > Nawet 26 lat temu historia durnawa.



            Durnowata to ty jesteś.

            Znajomi przewieźli 2- dziewczynki na ten sam paszport tego samego dnia. Z Niemiec lub do Niemiec. Dzieci spały w fotelikach , te same nazwiska dzieci podobne bo to bracia ,taki sam kolor włosów. Różnica wieku chyba z miesiąc.
            Nie pamietam jaka była przyczyny czy zgubienie czy zapomnieli paszportu.
            Było to z 10 lat temu?


            Moja 14-latka wróciła bez paszportu z pl do uk. Samochodem.
            • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:54
              Rozumiesz czym się rozni podróżowanie po Europie od podróży do USA?
          • cruella_demon Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:22
            Ojej! A jak gangsterzy kupują nielegalną broń palną? Na pewno chodzą po bazarze i pytają "masz pan kałacha na sprzedaż?"
            Fałszowania dokumentów też oczywiście nie ma i nigdy nie było, a handel żywym towarem istnieje tylko w produkcjach Hollywoodzkich.
            Wiedziałam, że jesteś głupia, ale że aż tak?
            Już pomijając, że to był początek lat 90, zupełnie inna rzeczywistość.
            • iwoniaw Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:37
              cruella_demon napisała:


              > Już pomijając, że to był początek lat 90, zupełnie inna rzeczywistość.
              >

              No, to były czasy, gdy właściwie nie trzeba było ma bazarze pytać "nie masz pan kałacha na sprzedaż?", wystarczyło poczekać aż sprzedający sam cię zagadnie "a może nowiutkiego kałacha i jeszcze amunicję do niego?" 😂
              A podróże małe i duże na cudzych/fałszywych papierach to naprawdę nie jest wymysł scenarzystów filmów sensacyjnych, w latach 90. to był inny świat ogólnie. Z wspomnianego Meksyku do USA naprawdę blond obywatel z blond dzieciątkiem nie musiał się przedzierać przez pustynię w Arizonie, wystarczyło że przejechał normalnie przez przejście graniczne jak każda rodzina wracająca z wekeendu na plaży przy tequili, zresztą dziecko mogło mieć normalną wizę po uzyskaniu nowej tożsamości.
              • cruella_demon Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:43
                No, to były czasy, gdy właściwie nie trzeba było ma bazarze pytać "nie masz pan kałacha na sprzedaż?", wystarczyło poczekać aż sprzedający sam cię zagadnie "a może nowiutkiego kałacha i jeszcze amunicję do niego?" 😂

                Ha ha no dokładnie tak było.
              • premeda Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 10:08
                Tak było. U mnie w 3-tysięcznym mieście, na typowym bazarku z pietruszką, była strzelanina, bo były dwie konkurujące grupy.
                • nikki30 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 14:36
                  Hehe w 2002 roku była czyli ponad 10 lat pózniej niż porwanie Moniki była przecież słynna strzelanina w warszawskim Klifie!Wyszłam stamtąd dosłownie kilka chwil przed...
                  A lata 90 te to był przestępczy raj w Polsce.Ile wtedy majątków powstało...
          • fitfood1664 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:57
            Dalej siedź w swoim oczywistym legalnym świecie i neguj zło.
        • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:17
          Czyli ojciec sprzedaje dziecko przypadkowej PARZE, która to para w Austrii (jedno nielegalne przekroczenie granicy) sprzedaje dziecko handlarzom ludźmi po to aby wywieźli je do USA (drugie nielegalne wywiezienie w dodatku bez wizy amerykańskiej) i sprzedali jeszcze innej parze? Nie mógł od razu handlarzom sprzedać, tylko akurat PARA się napatoczyla? Nie jakiś facet z wąsem, albo gang przemytników, tylko para... Po co para, skoro sprzedali handlarzom? Interesujący przypadek, nespa? Kupy się nie trzyma, sorki.
          W dodatku śledczy nie natrafili na tym bazarze na nikogo związanego ze sprawą, kto by widział ta "parę", kto ich skontaktował ze sprzedawca... Żadnego śladu, kontaktów, sieci powiązań...
          • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:30
            Totez wlasnie-ten dawca spermy Moniki ( sorry za slowo,ale ojcem te gnide nazwać nie mozna) lgal jak Piekarski na mekach.Nic z jego tekstów kupy się nie trzymało i trzymać nie mogło,bo to polmozg ,który nawet lgac nie potrafi.
            Ta 27-letnia Amerykanka może być zaginiona Moniką, choć nie musi. ..wszystkie hipotezy są możliwe.Nawet jej śmierć niestety sad
            Odpowiedź poznamy ( oby) po badaniach DNA.
          • trillian Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:31
            A dlaczego ta para ci tak przeszkadza? Jakby był facet z wąsem to byś zapytała dlaczego nie para.
            Moim zdaniem nie jest to prawdopodobne, ale głowy nie dam że się nie wydarzyło.

            A do Austrii miał ją sam wywieźć, a nie sprzedał na targu w Legnicy przypadkowym ludziom..
            24legnica.pl/odnalazla-sie-zaginiona-26-lat-temu-monika-bielawska/
            • fitfood1664 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 22:21
              No bo jak para, to przecież uczciwi, kto by parę o handel ludźmi podejrzewał? Takie pary żerują na naiwności takich panienek jak breja.
              • cruella_demon Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 22:26
                A ja też pierwsze co pomyślałam, że specjalnie para, nawet jak parą nie są, bo kto by podejrzewał parę (w domyśle rodziców) z dzieckiem. Para wzbudza zaufanie.
                • fitfood1664 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 22:29
                  nie na darmo niektórzy seryjni gwałciciele/mordercy posługują się wabikiem w postaci żony/konkubiny,
          • chococaffe Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:49
            Nie znam sprawy Moniki, ale handel ludźmi to też, m.in. fałszowanie dokumentów. Nie wiem co Ciebie tak dziwi.
            • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:58
              chococaffe napisała:

              > Nie znam sprawy Moniki, ale handel ludźmi to też, m.in. fałszowanie dokumentów.
              > Nie wiem co Ciebie tak dziwi.


              Dokładnie nawet teraz można sfałszować dokumenty. Wtedy to był pikuś.
          • astrologia333 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:10
            Nie przypadkowej. Podczas poszukiwań kontaktu z handlarzami ludźmi mając szemrane towarzystwo nawiązał kontakt z handlarzami złota ( polakami- tu mój błąd - mieszkającymi w Wiedniu lub ogólnie Austrii) sam również pracował w Austrii i w Niemczech.
            Po zabraniu dziecka spod apteki, czekała na niego para z Wiednia, i pojechali tam autem. Sprzedał za 20 tysięcy.
            On po tym jak dziadkowie wychodzą z apteki znika z dzieckiem na 3 lata! Dało się? Dało. To było jego dziecko jakby nie patrzeć. Po 3 latach zatrzymali gościa za legitymowanie się fałszywymi
            dokumentami. Nie powiązali go z porwaniem, dali zawiasy i wypuścili.
            Masz swoje Legalnie/nielegalnie.
            Sam jakoś nie miał problemu z fałszywymi dokumentami tak, że 3 lata żył spokojnie. Ba, nawet po złapaniu go nie rozpoznali.
            Chyba jakoś niedługo potem zatrybił to polski wymiar sprawiedliwości i doszło do jego zatrzymania w Wiedniu i ekstradycji.
            Wyznał swoją wersję, ale mu nie uwierzyli i naciskali więc zaczął podawać różne wersje ( zabiłem, ukryłem tu i tu - ciała nie było, no to zjadłem)
            I co się dzieje. Sąd go wypuszcza. Oczywiście wcale to nie jest durne a wręcz logiczne. Gość znika. Proste.
            W 2008 się nodnajduje i sam zgłasza na policję. Oczywiście to wcale nie jest absurdalne i wcale nie durne że poszukiwany listem gończym tyle lat żyje normalnie. Domaga się listu żelaznego. Tłumaczy, że nie chcieli mu uwierzyć to podawał różne wersje bo chcieli. Twierdzi, że się nie ukrywał bo się nie zakopał po ziemią i że gdyby nie chciał to by się nie zgłosił, i długo by go nie znaleźli. Ot, taki myk. Został skazany na 15 lat za uprowadzenie i sprzedaż dziecka i uciekł. Został schwytany w 2013- 5 lat później. Durne, ale prawdziwe.
            Dało się?

            A jak dziś da się handlować dziećmi, międzynarodowo? Da się.
            Czy tak było w tym przypadku? Odpowie badanie DNA. Tyle.



            • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:16
              Po co się miał przyznawać do zabicia? A nie do sprzedaży??
              • cruella_demon Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:26
                Nie tyle przyznawał, co podawał wiele sprzecznych wersji, a po co? To chyba oczywiste, żeby wprowadzić śledczych w błąd i żeby prawda nie wyszła na jaw.
              • astrologia333 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:28
                Przecież się przyznał i że zabił i że zjadł. Nie potrafisz czytać? W toku postępowania widocznie na to wskazywał materiał dowodowy.
                • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:57
                  "Przecież się przyznał i że zabił i że zjadł"

                  Ja się pytam po co? Za zabicie dziecka jest mniejsza kara?
                  • astrologia333 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:58
                    Może dlatego, że wiedział że nic nie znajdą bo jej nie zabił. Proste.
                    Zapytaj się go jak jesteś ciekawa.
                  • nikki30 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 14:32
                    >Ja się pytam po co?

                    Po to ty nasz orle, żeby zmylić śledczych. W tamtym czasie jeśli nie dochodziło do pomyślnego zakończenia "sprawy" i przekazania dziecka docelowym "rodzicom", pieniądze w całości należało zwrócić!
                    Porwanie dziecka i jego sprzedaż na początku lat 90 tych było dziecinnie proste.Niestety. tym łatkiwjesze , że dokonywał tego ojciec...
              • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:30
                brenya78 napisała:

                > Po co się miał przyznawać do zabicia? A nie do sprzedaży??


                Przecież powiedział ze ja sprzedał.
                Ze Zdzichowi i jego żonie.
            • astrologia333 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:22
              Bosz ja tu piszę powoli dla agresorki, która nawet nie potrafi poczytać historii zagininej a tu taka burza.
              Na tym forum powinny być odznaki. Niewątpliwie nick wpływa na popularność tematu 😂.
              A może taka praca, bo aż dziw...
            • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:29
              astrologia333 napisała:

              > Nie przypadkowej. Podczas poszukiwań kontaktu z handlarzami ludźmi mając szemra
              > ne towarzystwo nawiązał kontakt z handlarzami złota ( polakami- tu mój błąd -
              > mieszkającymi w Wiedniu lub ogólnie Austrii) sam również pracował w Austrii i w
              > Niemczech.
              > Po zabraniu dziecka spod apteki, czekała na niego para z Wiednia, i pojechali t
              > am autem. Sprzedał za 20 tysięcy.
              > On po tym jak dziadkowie wychodzą z apteki znika z dzieckiem na 3 lata! Dało si
              > ę? Dało. To było jego dziecko jakby nie patrzeć. Po 3 latach zatrzymali gościa
              > za legitymowanie się fałszywymi
              > dokumentami. Nie powiązali go z porwaniem, dali zawiasy i wypuścili.
              > Masz swoje Legalnie/nielegalnie.
              > Sam jakoś nie miał problemu z fałszywymi dokumentami tak, że 3 lata żył spokojn
              > ie. Ba, nawet po złapaniu go nie rozpoznali.
              > Chyba jakoś niedługo potem zatrybił to polski wymiar sprawiedliwości i doszło d
              > o jego zatrzymania w Wiedniu i ekstradycji.
              > Wyznał swoją wersję, ale mu nie uwierzyli i naciskali więc zaczął podawać różne
              > wersje ( zabiłem, ukryłem tu i tu - ciała nie było, no to zjadłem)
              > I co się dzieje. Sąd go wypuszcza. Oczywiście wcale to nie jest durne a wręcz l
              > ogiczne. Gość znika. Proste.
              > W 2008 się nodnajduje i sam zgłasza na policję. Oczywiście to wcale nie jest ab
              > surdalne i wcale nie durne że poszukiwany listem gończym tyle lat żyje normalni
              > e. Domaga się listu żelaznego. Tłumaczy, że nie chcieli mu uwierzyć to podawał
              > różne wersje bo chcieli. Twierdzi, że się nie ukrywał bo się nie zakopał po zie
              > mią i że gdyby nie chciał to by się nie zgłosił, i długo by go nie znaleźli. O
              > t, taki myk. Został skazany na 15 lat za uprowadzenie i sprzedaż dziecka i ucie
              > kł. Został schwytany w 2013- 5 lat później. Durne, ale prawdziwe.
              > Dało się?
              >
              > A jak dziś da się handlować dziećmi, międzynarodowo? Da się.
              > Czy tak było w tym przypadku? Odpowie badanie DNA. Tyle.
              >
              >
              >


              Dokładnie sam mówił ze przesłuchiwali go kilka razy i zaczął wymyślać bo coś musiał mówić.

              Dziecka ciała we wskazanym miejscu nie było.

              Natomiast on w ten dzień był zdenerwowany, sam się zgłosił iść do lekarza z córka ,co było szokiem.
              Zabrał ze sobą reklamówkę w domu brakowało ich dokumentów i kilka jego najlepszych ciuchów.
              A ze chciał się ulotnić to wyjechał z nimi i spokojnie dziecko przewoził.


              Sama babcia mówiła ze czasy były inne zgłosili na policję i zostało tylko czekać. A wiadomo jak działa policja w tamtych czasach. Nie było takiej komunikacji.0
      • woman_in_love Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:45
        Znowu brenya78 atakuje swoimi mądrościami. big_grinbig_grinbig_grin
      • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:45
        brenya78 napisała:

        > Nie wierzę w tą historię. Jak miałaby technicznie ta sprzedaż wyglądać? Komu? Ż
        > adnego śladu? Brzmi, jakby dziecko można było sprzedać jak pietruszkę na targu,
        > dzień jak codzien. Plus, wywiezienie dziecka do Ameryki, bez papierów, bez wiz
        > y. Może przez Kube... Jjjjaaaaasne, historia tak prawdopodobna że czołg mi tu j
        > edzie.
        > Prawda jest prawdopodobnie taka, że ojciec dziecko zabił. Brzytwa Okhama.


        Poczytaj a potem się mądruj.
        Wiesz w ogóle o co chodzi?
        Ojciec ja sprzedał.
        • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:46
          "Ojciec ja sprzedał."

          Komu?
          • iwoniaw Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:00
            brenya78 napisała:

            > "Ojciec ja sprzedał."
            >
            > Komu?

            To ma jakieś znaczenie, czy gang handlujący żywym towarem podesłał bruneta z wąsem, bkondynkę z zezem czy oboje jako niby chętną do adopcji parę?
          • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:01
            brenya78 napisała:

            > "Ojciec ja sprzedał."
            >
            > Komu?


            Ojciec ja wywiózł z kraju z para handlarzy autem.
            Miał ja wpisana w paszport ,brakowało ciuchów dokumentów w domu.
            Wystarczyło podrobić akt zgonu matki i jako legalny opiekun oddał ja do legalnej na papierze adopcji, (na boku dostać kasę) mając ja wbita w paszport nie wiadomo czy cokolwiek innego było potrzebne.
            Myślisz ze handlarze ludźmi nie maja przekupionych urzędników?
            • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:07
              Bardzo mądrze i rozsądnie napisane-3-mamusia.
              Pamiętam lata 90-te doskonałe i to ,jakie historie zdarzały się wtedy.Co prawda nie jestem akurat z Legnicy,ani z Dolnego Śląska,ale pamiętam doskonale,ze na bazarach można było kupić czy sprzedac wiele legalnych czy nielegalnych rzeczy.
              Co do handlu ludźmi -to raczej nie na bazarach,ale podrobienie dokumentów czy tzw.nielegalne adopcje szły pełną parą. Nie tylko w Polsce.
              • triss_merigold6 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:11
                Zamówienie podrobionych dokumentów na oryginalnych drukach nie było żadnym problemem w latach 90-tych.
            • brenya78 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:14
              "Wystarczyło podrobić akt zgonu matki i jako legalny opiekun oddał ja do legalnej na papierze adopcji,"

              I oczywiście policji nie udało się ustalić gdzie ta legalna adopcja miała miejsce?
              • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:20
                brenya78 napisała:

                > "Wystarczyło podrobić akt zgonu matki i jako legalny opiekun oddał ja do legaln
                > ej na papierze adopcji,"
                >
                > I oczywiście policji nie udało się ustalić gdzie ta legalna adopcja miała miejs
                > ce?


                Ile spraw nie udało się ustalić lub prawda wychodzi o wielu latach?
                Myślisz ze to czasy netu ,gdzie wszyscy sobie wszystko przesyłają?
                W dodatku nie wiadomo gdzie go szukać. W jakim kraju.
                Dziecko mogło mieć zmienimy akt urodzenia reszta dokumentów mogła zostać zniszczona.
                Wiele osoba ukrywa ze ma adoptowane dzieci.
                Przerodzić się do i niego stanu.
                Wiec wiesz. Wystarczy trochę poczytać.
                A gdzie są prawa ze do 18-roku życia nie poznasz rodziców biologicznych?
                Przepisy się w tym względzie zmieniły.
                Samo zobacz z banku spermy. Jak zmieniły się przepisy dotyczące papierologii. Tak w skrócie.
              • cruella_demon Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:29
                To były lata 90 na boga. Zero cyfryzacji, zero zabezpieczeń, dokumenty podrabiano na oryginalnym papierze.
                Wystarczy, że dziecko legalnie wywiózł przez granicę, a tam dostało zupełnie nowy akt urodzenia. Do USA poleciało już legalnie, jako zupełnie ktoś inny, to tak apropos przemytu przez Meksyk.
              • hrabina_niczyja Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 00:08
                🤣🤣🤣 A wiesz czemu? Bo się ma urzędnika, który pisze akt urodzenia, a w akcie zupełnym pomija fakt adopcji albo wpisuje dane rodziców biologicznych z dupy. W tym samym czasie niszczy się dokumenty adopcyjne, akta sądowe i pozamiatane. A tobie się wydaje, że taka mafia to tacy poczciwi ludzie co to kasy do gry w monopol podrobić nie umieją. Naiwa ty 😀
          • triss_merigold6 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:02
            Pewnie pośrednikom. Nielegalny obrót dziećmi istniał zawsze, że przypomnę hurtowe adopcje by kościół katolicki w Irlandii i Hiszpanii czy sprzedawanie dzieci przez Cyganów.
            • karme-lowa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:59
              Nie umiem rozszyfrować czy brenya jest aż tak głupia, czy aż tak naiwna.
              • cruella_demon Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 20:08
                Głupia, zdecydowanie głupia. Wystarczy prześledzić jej historię forumową.
              • astrologia333 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 20:30
                Albo uparta i nie przyjmująca do wiadomości błędu własnego. Taki człowiek coś palnie, a potem nie potrafi się do tego przyznać, więc brnie w to, tworząc jakieś głupoty.
                • trillian Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 20:39
                  Też mi się wydaje że palnęła bez jakiejkolwiek wiedzy na temat sprawy (dziecko sprzedane na targu i wywiezione przez obcych ludzi za granicę) i teraz brnie. To taki typ że prędzej zje własny ogon, zacznie bluzgać albo zniknie z forum zamiast przyznać że jest cień szansy że bez sensu się upiera.
                • ylgu Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 23:31
                  Ja uważam, że poprostu troluje i was prowokuje.
      • fitfood1664 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:50
        To jeszcze mało wiesz o życiu, słuchałam kiedyś programu na ten temat i podawali w nim, że rocznie w Polsce sprzedaje się ok 5000 dzieci. Voila. Zamieszane w sprawę są ponoć pewne środowiska, bliskie tematu, których tu nie wymienię. Zdziwiłabyś się jakich technik używają.
      • hrabina_niczyja Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 23:52
        Ja wierzę. Zdawałam egzaminy na studia. Środek nocy, bar przy dworcu PKP. Siedziałam nad kanapkami i herbata czekając na pociąg. W barze kobieta, Ukrainka, z dziewczynka około 2 lat. Dziwnie to wyglądało. Nakarmiła ja, tuliła, płakała. Dziecko latem ubierała w kolejne warstwy ubrania, wyciągała jakieś zabawki, wepchnela jej misia do raczek jakby na siłę. Nie wiedziałam co robić, sytuacja była dziwna. Patrzyła na zegarek co chwila i im dłużej tam siedziała tym bardziej płakała. Potem wyszła. Wyszłam za nią, spotkała się z jakimiś ludźmi. Co dalej nie wiem, bo oddalili się. Do dziś pamiętam jak wyglądała i ta sytuacja nie daje mi spokoju. Byłam młoda gowniara, ale uważam, że to mógłby być handel dzieckiem, tak mi przez myśl przeszło. Dziś bym zadzwoniła gdzie trzeba, wtedy tego nie zrobiłam. Mam nadzieję, że się mylę, a o ile nie, że ta dziewczynka ma dobry i kochający dom.
        • szeptucha.z.malucha Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 08:26
          Policja w latach 90- tych nic by nie zrobiła.
          Jako nastolatka zgłosiłam kilka przestępstw w tym napad i pobicie mnie i mamy. Równie traumatyczny co napad był kontakt z policją, która jaka sobie z nas robiła. Często sami byli zamieszani w afery.
    • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:44
      Babcia mówi ze te zdjęcia które kobieta wysłała sugerują ze to ona znaczy jest podobna.
      Matka ma wrócić z Niemiec pod koniec maja i poddać się iść na testy.

      Oby to była ona.
    • lot_w_kosmos Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:49
      Też mnie interesują sprawy zaginionych dzieci, obserwuję wszystkie profile fejsbukowe na ten temat. Sprawy kryminalne też lubię.
      Prawda jest zwykle okrutna. Dziecko nie żyje.
      Gdyby ten mały, co ostatnio się utopił, zaginął te 30 lat temu, to przy ówczesnym sprzęcie i procedurach prawdopodobnie nie zostałby nigdy odnaleziony. I wsztscy by mówili przez kolejne lata, że został porwany.
      No ale - do końca nigdy nie wiadomo.

      Tutaj? Nie wiemy, czekamy. Okaże się. Jestem ciekawa.
      • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 18:55
        Jeżeli zaś ( odpukać w niemalowane) okaże się,ze to nie Monika,to będzie to przetragiczna wiadomość dla babci.Bo matka z tego co wiadomo, ulozyla sobie życie ,choć i tak napewno ma Monikę w pamięci i w sercu.
        Natomiast babcia-niemloda już i schorowana Pani żyje już tylko nadzieją na spotkanie Moniki.
        Trzymam kciuki za szczęśliwy koniec.
        • lot_w_kosmos Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:07
          Dzisiaj widziałam artykuł, :
          www.google.com/amp/s/parenting.pl/ukraina-fabryka-dzieci-na-zamowwienie-przyjezdzaja-tu-zdesperowane-pary-z-calego-swiata%3famp=1

          Może i trop ukraiński nie jest zły.
          Oni zawsze handlowali dziećmi.

          W byłym NRD też była seria tajemniczych zaginięć dzieci, w latach 70tych i 80tych.
          • woman_in_love Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:19
            Akurat tu nie ma mowy żadnym handlu dziećmi. Te dzieci nie są surogatek, tylko swoich rodziców. Surogatki je tylko rodzą.
            • lot_w_kosmos Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:21
              Rety, nie mówię, że je sprzedają akurat w tym przypadku.
              Ale na Ukrainie handel dziećmi był.
              I to nie przypadek, że tam surogatkowanie kest legalne i interes akurat tam doskonale kwitnie.
              Ematce to zawsze trzeba się ze wszystkiego tłumaczyć.....
      • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:05
        A ja nie wierze ze nie żyje. Dla ojca była cenna jako towar miał problemy.

        Skoro mu się udało wyjechać i ukrywać się tyle lat to mógłby nie płacić alimentów. Nic by mu nie zrobili. Sam powiedział w sądzie ze gdybym chciał nigdy byśmy do nie znaleźli.

        Ja pamietam czasy kiedy w UK kupa Polaków była nielegalnie ,żyli pracowali chodziło do lekarza.
        Ja sama byłam nielegalnie, a syn chodził do przedszkola mieliśmy lekarza. Wiec wiesz.
    • nessy Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:45
      www.facebook.com/zaginieniprzedlaty/?__tn__=kCH-R&eid=ARBiL6hquv02MkOyMHKPGjsnt5hUxLJQyQCvqOhE_-wmlzwAvf57zw1j3YybZO_2S3O47TyuDwom9u-F&hc_ref=ARR4dC86Tf2y5znJnTa5q0vl9tpFbaJJFbeh9MvkEcKq9OxKIY2C89AkVrZD0YNEntI&fref=nf&__xts__[0]=68.ARCWw5sdzPzOuf-HOPmLm03HEBBEYeiE9VabuE4M3yRbp4DOf-orsgDHmzw6MaAsXbtaQrg4lBCfw7Qz1mpVl7wXT3ZwqFzL12QSqWa7f26zAGGf2uDv6vrspICi3XHx51WHQ5Xcpwb-8CBMWfRCis52-hGxHch1Zp1vbTqkt816_wh21ZwAhXT-ezvOJHc9C5sk-Mp6NR8doUkOBl-QM9HWHJkSlC9CuWZHBk4BcDyI7TKd-7TclBj2C0TP1a4_yxn08F-1-PvannL481eoGRR9zNpzisnB8Qwb4HS1qgEVytCQnTLw4ca9Wvw92PjdfGnLaRX6uo-Xit18CvS1GLC2

      To link do strony na fb Zaginieni przed laty. Niżej pisze o Monice Bielawskiej.
      Dowiedziała się, że została adoptowana i prawdopodobnie pochodzi z Legnicy.
      Dowiedziała się, że jej biologiczny ojciec był przemocowcem , nienawidził jej i była dla niego przeszkodą w życiu.
    • ginger.ale Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 19:48
      gazetawroclawska.pl/sprawa-moniki-bielawskiej-po-26-latach-uda-sie-odnalezc-zaginiona-legniczanke/ar/c1-14979276

      Jest jeszcze artykuł na stronie faktu, gdzie podają, że wg relacji dziewczyny została ona wywieziona do Stanów przez Ukrainę. A tam to cały przemysł dzieci na Zachód.
    • znowu.to.samo Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 23:19
      Zrobią badania DNA i będzie jasne

      Ja też zapamiętałam tą uroczą dziewczyneczkę
      Ojca gdyby "odpowiednio" przesłuchano, jądra pod prąd wsaszono toby wyśpiewał, co się stało z dzieckiem
    • simply_z Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 23:35
      pamiętam tez historię dziecka chyba też sprzedanego przez ojca, które po latach okazało się amerykańskim żołnierzem..ale później chłopak chyba wycofał się z kontaktu.
      • nessy Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 23:47
        Tak, bo pytano go o grupę krwi i czy ma bliznę po operacji wyrostka robaczkowego.
        newsbook.pl/2017/08/10/porwany-w-polsce-chlopiec-jest-bohaterem-usa/
        • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 00:24
          To właśnie chodzi o Tomka z Dobrego Miasta.
          Tam nie było żadnego sprzedawania przez ojca...chłopczyk został ewidentnie uprowadzony przez jakiegoś zbira-handlarza żywym towarem na zamówienie.
          Wiem,ze jego mama ma innego,młodszego synka,ale ciągle szuka Tomka. ..I tak mi się jakoś widzi,ze ten bohater wojenny Ryan ze Stanów to może być on.Antropolodzy po analizie zdjęć Tomka i Ryana dają 98%,ze to jest ta sama osoba.
          • simply_z Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 09:26
            straszna historia.
    • ylgu Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 19.05.20, 23:36
      Jeśli to ona, to cienko będzie jak się okaże, że adopcyjni rodzice wiedzieli, że była porwana, albo przynajmniej się z tym liczyli skoro adoptowali ja z jakiegoś niepewnego źródła. To może być bardzo gorzki happy end.
      • hrabina_niczyja Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 00:14
        Taaa. Akurat im zrobią wielkie nic.
        • cruella_demon Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 00:16
          Przecież to nie chodzi o to czy zrobią, tylko o zniszczone życie dwóch rodzin i traumę tej dziewczyny. Trudno się pozbierać po czymś takim.
          • karme-lowa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 10:01
            cruella_demon napisała:

            > Przecież to nie chodzi o to czy zrobią, tylko o zniszczone życie dwóch rodzin i
            > traumę tej dziewczyny. Trudno się pozbierać po czymś takim.
            >
            Zwłaszcza, że w rodzinie biologicznej była szczęśliwa i chciana (nie piszę o ojcu).
        • ylgu Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 00:38
          Postaw się w jej sytuacji. Tu nie o karę chodzi. Nagle się okazuje, że ludzie , którzy cię wychowali prawdopodobnie za ciebie zapłacili, skoro adopcja była z nielegalnego źródła. Jak potem zachować się wobec takich ludzi? Udawać, że nic się nie stało?
          • hrabina_niczyja Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 01:07
            A to źle cię zrozumiałam. Może być tak jak mówisz. Tak czy owak dziewczyna o ile się okaże to prawda przeżyję traumę. Z jednej strony więzi z rodzicami co wychowali, z drugiej ukradli, porwali, kupili z rodziny biologicznej. Nie wiem jak się zachować. Współczuję jej.
            • minniemouse Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 02:02
              Jest szansa ze rodzice nie wiedzieli iz kupuja ukradzione dziecko. mogli pojsc do legalnie wygladajacej agencji w USA i czekac np rok na adopcje. jakas bajka ze porzucone w sierocincu i tam kupione za lapowke. chociaz sama w to nie wierze...

              Minnie
              • ylgu Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 02:27
                Kasę dostał ojciec i pośrednicy. Ci , którzy załatwili lewe papiery też nie robili tego z dobroci serca. Ktoś musiał pokryć ich koszty, poza tym ile jest zdrowych małych dzieci gotowych do adopcji w ośrodkach? Sama wiesz, że na legalna adopcje można czekać latami, nie mówiac już o tym, że nie każdy z różnych względów zostanie do niej zakwalifikowany.
                • minniemouse Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 02:29
                  Legalna za darmo. ale jak kogos stac zaplacic powiedzmy cwierc miliona pod stolem...
                  • simply_z Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 09:28
                    ale za dziecko z Europy wschodniej pewnie nie zaplacili fortuny..dlatego pewnie szukali w tych rejonach,, bo bylo tanio.
                    • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 14:02
                      simply_z napisała:

                      > ale za dziecko z Europy wschodniej pewnie nie zaplacili fortuny..dlatego pewnie
                      > szukali w tych rejonach,, bo bylo tanio.


                      Przez była kwota 20 tys podoba. Nie wiadomo czy prawdziwa.
                      Ale kilka lat temu oglądałam program para gejowska kupiła siebie córkę za 10 tys funtów.
                      Dla dwóch pracujących mężczyzn przez 15 lat ,bo było po 30 to żadne pieniądze zwłaszcza ze nie mieszkali w Londynie.
                      • majenkir Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 14:25
                        3-mamuska napisała:
                        > Przez była kwota 20 tys podoba. Nie wiadomo czy prawdziwa.


                        Tak mniej wiecej 15 lat temu legalnie adoptowane dzieci z Chin do USA "kosztowaly" ~$20K
                    • minniemouse Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 22:13
                      simply_z napisała:
                      ale za dziecko z Europy wschodniej pewnie nie zaplacili fortuny..dlatego pewnie
                      > szukali w tych rejonach,, bo bylo tanio.


                      to nie jest takie proste. 20. 000 rodzicowi na czarnym rynku za dziecko to jest zwykle początek, nie koniec rachunków. ktoś musi zapłacić jeszcze różnym pośrednikom, handlarzom, fałszerzom dokumentów, odpowiednim przekupionym służbom itd itp
                      każdy ryzykuje i chce za to mieć zapłacone, przeważnie dobrze.
                      a najwięcej biorą za to bezpośrednio od rodziców pracownicy agencji adopcyjnych od których właśnie z góry idzie na to ta suma powiedzmy no dobra 100.000$ czy marek, whatever. ta suma rozmywa się po drodze na mniejsze bo wszyscy musza zarobić a najwięcej oczywiście właściciele agencji.
                      może w tamtych latach ceny były niższe, może gdzieś można kupić w schronisku np w Indii dziecko o wiele taniej i legalnie, ale na lewo, droga przestępczą, zwykle jest drogo.

                      Minnie
                  • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 10:11
                    W latach 80-tych udało mi się wraz z ludźmi z PCK odwiedzić Dom Małego Dziecka w Trójmieście.Taki z dzieciaczkami do lat trzech.Już nie pamietam ,czy to byl Gdansk ,Sopot czy Gdynia -mniejsza o to.
                    Jakie tam były śliczne,kochane maluchy,pamietam chociażby blondwlose trojaczki,ale inne szkraby tez...jedna z wychowawczyn mowila nam,ze gdyby procedury adopcyjne były prostsze,toby ten dom był pusciutenki.Wiem,ze na dzieci było mnóstwo chętnych par ze Szwecji,Niemiec....
                    Jakieś dwa lata temu wpadł mi w ręce artykuł ( bodajże w Wyborczej) o nielegalnych adopcjach i i była tam m.inne.mowa właśnie o Domu Dziecka z Trójmiasta.Wiem,ze spora ilosc dzieci poszla do adopcji zagranicznych i tak naprawdę to nikt specjalnie nie sprawdzał,czy państwo Smith ,Johnson czy Andersson sa naprawdę rodziną, jakie mają warunki.Nie było takich możliwości, jakie są teraz,a ze wtedy 1000$,jakie dostawala biologiczna matka za zrzeczenie się praw rodzicielskich to była fura pieniedzy -to nielegalne adopcje kwitly.
                    Taka jestem ciekawa,czy jakieś dzieci,które wtedy dane mi było widzieć w 1985 roku,mają szczęśliwe życie. ...szczególnie te trojaczki zapadły mi w pamiec.To były chyba dwie dziewczynki i chłopczyk.Szarookie blond lepetynki...
                    Także myślę,ze takich dzieci ,jak Monika bylo naprawdę dużo, sprzedawanych nielegalnie niekoniecznie przez rodziców. ...
                    • ginger.ale Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 13:05
                      Kiedyś oglądałam reportaż o nielegalnym wywożeniu dzieci z Irlandii (od siostrzyczek zakonnych) do USA. Niestety dużo pedofilów wywozilo dzieci.
              • nikki30 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 14:44
                >Jest szansa ze rodzice nie wiedzieli iz kupuja ukradzione dziecko

                Zwykle takie rodzinne historie wychodzą na jaw przypadkiem bo ktoś jest zmęczony kłamstwem albo nie ma już nic do stracenia tzn. umiera...
          • hanusinamama Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 10:51
            W tamtych czasach to legalne ośrodki adopcyjne takie wąłki tez robiły....nie musi byc wina rodziców adopcyjnych. Poza tym ktoś mogł im powiedziec ze biedna matka nie chce dziecka a chce kase...nie pochwalam ale bym tez nie osadzała teraz.
      • astrologia333 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 11:05
        No ale skoro zadzwoniła do owej polskiej rodziny bo trop ją zaprowadził do LEGNICY to posiada już jakieś informacje jak, skąd i gdzie. No chyba głupia nie jest i mimo barku znajomości polskiego zdaje sobie sprawę z całej historii, która może ale nie musi być jej. udziałem. Nie wierzę, że robi to za plecami rodziców. Przecież chyba sami musieli lub chcieli jej to powiedzieć, że jest adoptowana a potem odpowiedzieć na trudne pytania.


        Możliwości mogą być więc dwie:
        - albo rodzice jej powiedzieli, to co wiedzieli na przykład, że ją adoptowali ale z nielegalnego źródła *biedne, niechciane przez ojca dziecko z jakiejś Polski, któremu po drodze wyrobiono papiery i tym podobne.
        Przecież oni nie musieli znać prawdy. Który handlarz się przyzna rodzinie adopcyjnej, że porwali jakieś dziecko komuś, kto jej będzie szukał bo to nie było w sumie niechciane dziecko. Przecież klientowi się wciska kit: biedna, zaniedbane, niechciane, oddane przez rodzica z biednego kraju. Bez procedur bo tak szybciej.
        Może kupili dziecko, ale też niekoniecznie musieli wiedzieć, że handlarz je porwie komuś kto je kocha. Może oni chcieli jakaś sierotę z biednych rejonów - ktoś nie chce, a oni dostają - szybciej.
        I dlatego moze jest informacja tylko o ojcu, który miał jej nienawidzieć, a nawet bić i się znęcać. Jakoś tak było.
        - druga opcja to handlarze ludźmi vs legalne agencje adopcyjne. Rodzice idą i adoptują dziecko z biednych rejonów świata. Szybciej i sprawniej. Gdzieś po drodze ktoś ma, inny ktoś załatwi papiery, przyspieszy procedury i gotowe.
        Dalej rodzice mogą mieć tylko szczątkowe informacje od owej agencji, która w papierach ma: Polska, jakieś niejasne informacje o ojcu.

        Bardziej niepokojące jest co z tego wyjdzie. Jeśli dziewczyna się wycofa, babci chyba pęknie serce. Dziadek nie żyje. A jeśli wyjdzie, że to ona, przecież nie przeprowadzi się z USA. Może przyjedzie z raz poznać swoje korzenie i tyle ją widzieli. A czy Babcia sobie nie narobi nadziei że odzyska wnuczkę? Tą o której myśli od 26 lat każdego dnia.
        • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 11:23
          Astrologia333-tu masz 100% rację.
          Z jednej strony byłoby super,gdyby ta Amerykanka okazała się zaginioną Moniką, a z drugiej...nie zna jez.polskiego, w USA ma swoje zycie/ studia/prace,z babcią i mama będzie porozumiewala się przez tlumacza( chyba że mama zna angielski).Rodzice adopcyjni tez mogą mieć klopoty...
          Oby nie było tak,ze wycofa się ,jak domniemany Tomek/Ryan...
          Nawiasem mówiąc,co za cholera sprzedała te historie mediom jeszcze przed zrobieniem testów DAM? Czyżby babcia wygadala się?
          • astrologia333 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 12:07
            Na zamkniętych grupach ludzie wiedzą takie rzeczy że włosy na głowie się jeżą a informacje zdobywają za wszelką cenę.
            Niektóre źródła wskazują, że babcia się wygadała ale nie wierzę w to. No ale jak? Na fb nie napisała.
            Prawdopodobnie ktoś coś słysząc mógł ją co najwyżej podpuścić.
            Niestety dane wyciekły. Ludzie się rzucili. Obie rodziny obecnie poprosiły o uszanowanie prywatności i zaprzestanie pisania i kontaktowania się z nimi. Obawią się, że kobieta się wycofa.
            Zdecydowanie byłoby lepiej gdyby wyciekło po badanich DNA.

          • heca7 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 12:20
            Jeśli już teoretyzujemy to trauma pewnie i tak będzie. Podobnie jak była u bliźniaczek z Warszawy zamienionych w wieku kilku bodajże miesięcy.
            • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 12:31
              Tak-słyszałam o tych blizniaczkach.Dość znana historia -i wiem,ze jedna z nich non-stop klocila się z ,,nieprawdziwymi"rodzicami,groziła odejsciem-niefajne akcje tam sie działy. Był zresztą w prasie reportaż o nich obydwu i jednej siostrze-niby blizniaczce niepodobnej do siostry.
          • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 14:11
            apallosa napisał:

            > Astrologia333-tu masz 100% rację.
            > Z jednej strony byłoby super,gdyby ta Amerykanka okazała się zaginioną Moniką,
            > a z drugiej...nie zna jez.polskiego, w USA ma swoje zycie/ studia/prace,z babc
            > ią i mama będzie porozumiewala się przez tlumacza( chyba że mama zna angielski)
            > .Rodzice adopcyjni tez mogą mieć klopoty...
            > Oby nie było tak,ze wycofa się ,jak domniemany Tomek/Ryan...
            > Nawiasem mówiąc,co za cholera sprzedała te historie mediom jeszcze przed zrobi
            > eniem testów DAM? Czyżby babcia wygadala się?


            Ale równie dobrze może ja gryźć to czy jest czy nie jest zaginionym dzieckiem.
            Kto jest jej rodzicami.
            Wiele dzieci dowiadując się ze ma innych biologicznych rodziców kopie i sprawdza a potem wraca do rodziny adopcyjnej. I życie dalej spokojnej ze świadomością ma w miarę jasna sytuacje.
        • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 14:05
          Przecież ojciec ja wywiózł na swoim paszporcie legalnie, mógł ja oddać bez problemu mogli rodzice się dowiedzieć ze facet został sam z córka w końcu była u niego w paszporcie. Zrzekł się i tyle.
          • astrologia333 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 20.05.20, 15:04
            No tak tylko, że ona była poszukiwana przez Interpol, a on miał fałszywe dokumenty - więc nie wiadomo jak do końca doszło do adopcji.
    • jakijaki16 Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 21.05.20, 07:16
      Nowosc 34 letni Chinczyk odnaleziony po 32 latach Mao Yin zostal porwany sprzed restauracji w wieku 2 lat i sprzedany dla bezdzietnego malzenstwa za 3,5 tys zlotych przeliczajac na nasza walute. Zadzialalo oprogramowanie,ktore rozpoznaje twarze.
      • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 21.05.20, 11:41
        Glasgow: Ofiara handlu ludźmi biegała nago po ulicy i błagała o pomoc. Sąsiedzi pozostali obojętni

        Zdesperowany, nagi mężczyzna, pochodzący najprawdopodobniej spoza Europy, biegał między domami sąsiadów i błagał o pomoc. - Mężczyzna był nagi i biegał wokoło, szukając pomocy, ale nikt nie chciał przed nim otworzyć drzwi. Zrobił to jeden sąsiad, ale sądząc, że zostanie zaatakowany, rzucił się na niego. Biedny facet był w stanie histerii. Błagał o pomoc, ale został złapany przez dwóch mężczyzn i zabrany z powrotem do domu, z którego uciekł...” - zrelacjonował całe zdarzenie jeden z mieszkańców ulicy, na której doszło do nietypowego zdarzenia.

        Niedługo po incydencie w podejrzanym domu zjawiła się policja, która wyważyła drzwi i aresztowała wszystkie osoby znajdujące się w środku. W domu, wynajmowanym za kwotę £1400 miesięcznie, było pełno materacy, które świadczyły o tym, że mieszkało w nim znacznie więcej osób, niż to było dozwolone. Szybko okazało się także, że policja już od dawna obserwowała podejrzany dom i prawdopodobnie grupę przestępców, ale że dopiero biegający nago po ulicy mężczyzna dał im pretekst do przeprowadzenia całej akcji. - Policjant powiedział sąsiadowi, że ich śledzili i że ten incydent dał im wymówkę do podjęcia działań – wyznał jeden z mieszkańców.

        Jednocześnie kilka osób mieszkających w okolicy przyznało, że dom, z którego wybiegł nagi mężczyzna, od dawna wielu z nich wydawał się podejrzany. Przede wszystkim dlatego, że w ciągu dnia było w nim zupełnie cicho, a wieczorami zajeżdżały przed niego samochody, z których wysiadało niemało ludzi, a ludzie ci dodatkowo robili sporo hałasu. Poza tym okna w domu były zawsze szczelnie zasłonięte (niektóre osłonięte były czarnymi workami na śmieci), a jego mieszkańcy nigdy nie wystawiali na ulicę koszy na śmieci. - Ludzie myśleli, że mieszkają tam ofiary handlu ludźmi lub pracownicy nail barów – skwitował doniesienia o akcji policji inny sąsiad.


        Tak wiec handel żywym towarem jest dalej praktykowane. A co dopiero w latach 90.
        • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 21.05.20, 13:33
          Otóż to kochanienka-otóż to!
          Mam znajome osoby z fundacji kilku,które się ,,przebranzowily",ale kontakty utrzymujemy,bo niby czemu nie...Otóż takie domy,domki z non stop zaslonietymi oknami to pierwszy znak,aby zawiadomić policje/ fundację,ze coś jest nie halo.I na ogol jest...bardzo nie halo.To mogą być Chińczycy z nail barów harujacy za głodowe stawki,Hindusi z knajp przeróżnych, Polacy tez mogą być...
          Zdarzala się sprawa opiekunek z szemranych domów opieki przetrzymywanych i okradanych z zarobkow.
          Różnie bywa.
          • 3-mamuska Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 21.05.20, 14:08
            No kilka lat temu kolega męża był więziony na plantacji we Włoszech.
            Gdzieś na zadupiu. Pracowali za marne stawki kasy nie widzieli tylko im mówili ile im odciągają za noclegi 20 chłopa w jednym pomieszczeniu.
            Zabrano im paszporty kolega uciekł bo miał jeszcze dowód którego nie znaleźli. I wrócił do kraju. Tak w skrócie. Głośna sprawa była ponoć.
            • apallosa Re: Monika odnaleziona po 26 latach? 21.05.20, 14:17
              No więc właśnie. ..
              Są to głośne sprawy m.inn. z Wloch,UK,Szwecji ( romskiej mafie)-i dlatego osłabiają mnie Dziunie Pietrusinskie z Koziej Wilki,ze jak to panie dzieju jest możliwe ,aby porwać dziecko/ przewieźć przez granice/sprzedać itd.
              Jakby to nie bylo możliwe, to porwania i zyski mafii straciłby rację bytu.
              Proste? Dla madrych-tak,a dla glupiutkich....niestety nie.
Pełna wersja