Pies ze schroniska

    • kozica111 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 12:26
      i tu mozna zerknąć 2.37 sek i cały czas buzia przy pysku.non stop...a psa nie zna bo nie zna

      wyborcza.pl/10,82983,25534474,schronisko-na-paluchu.html?disableRedirects=true&fbclid=IwAR1jPs-VpJL7GWvs523rqaihFy3m53qtEuCzflQfY7oddXf8pDouPSY48co

      wielka nieostroznosć...
      • umi Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 17:01
        Wyglada na to, ze ona byla uprzedzona i nie dotarlo do niej. Po prostu przeliczyla sily na zamiary i sobie nie poradzila. Zdarza sie.
        • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 18:26
          Dlatego piszę ponownie, takie psy powinny być usypiane, a nie wydawane przypadkowym ludziom. Panie wolontariuszki i pani aktorka powinny się cieszyć, że pies pogryzł tylko facjatę właścicielki, a nie zagryzł jakiegoś dziecka.
          • kyrelime Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 20:20
            cruella_demon napisała:

            Panie wolontariuszki i pani aktorka powinny się cieszyć, że pies pogryzł tylko facjatę właścicielki, a nie zagryzł jakiegoś dziecka.
            >
            Dokładnie o tym pomyślałam. A potem zaczeloby sie wmawianie, że wina dziecka bo źle spojrzalo etc.
          • umi Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 22:45
            Ale to nie jest wina psa. Przynajmniej po tym nagraniu wstawionym przez kozice. Kobieta wiedziala, ze pies jest agresywny i pchala do niego twarz. Niech sie cieszy, ze jej glowy nie uy.bal po szyje uncertain

            Wspolczuje jej i generalnie mam nadzieje, ze wroci do pelnego zdrowia. Co nie zmienia faktu, ze ktos tam nawalil - albo ci co psa wydawali, albo osoba, ktora psa brala. I po nagraniu sadze, ze jednak chyba ona nie wiedziala na co sie pisze. A wolontariusze mimo wszystko nie sa w stanie myslec za doroslych ludzi. Moga ostrzegac i informowac, ale jak ktos sie uprze i stwierdzi, ze da rade, to go przeciez nie ubezwlasnowolnia.
            Nie znam sprawy, na poczatku myslalam, ze ona wziela psa "zywiolowego", jak to tu ktoras forumka pisala. Czyli, ze ja zrobili w trabe.
            Ale wychodzi na to, ze powiedzieli jej prawde. Podejrzewam, ze nie uwierzyla. Gdyby wygladal jak amstaff, pewnie by byla ostrozniejsza.
            Tam sa duzo slodsze psiaki na tym nngraniu, sama bym inna z tych bid wyciagnela. Moze sie ulitowala i nie przewidziala, ze zwierze to zwierze, nie czlowiek. Bez powodu agresywne nie jest i samo sobie nie poradzi jak mu sie nie pomoze. A zeby pomoc, trzeba sie znac. Sa ludzie, ktorzy takei psy ogarniaja, ale oni maja doswiadczenie i swego rodzaju pasje. To samo, co z trudnymi konmi i w sumie wszystkim po przejsciach. Tez nie kazdy sobie poradzi.
            • kyrelime Re: Pies ze schroniska 21.05.20, 02:25
              Oczywiście masz rację. Coś tam poszło mocno nie tak i całe szczęście, że żadna osoba trzecia nie przypacila tego zdrowiem czy życiem.
    • tryggia Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 15:21
      Jeszcze dopiszę. Jeśli ktoś ma dziecko uposledzone/zaburzone tak, że jest ono niebezpieczne dla siebie i otoczenia i to nieuleczalnie - podejmuje różne kroki. Od uspokajania lekami po pobyt w odpowiednim ośrodku. I to zazwyczaj znajduje zrozumienie, ba! współczucie. Ale oddanie bardzo zaburzonego zwierzęcia zawodzi, rozczarowuje i jest dowodem na nieudolność. Nie cierpię postawy, w których zwierzę ma więcej praw niż człowiek, jakbym tych zwierząt nie sznowala.
    • mama_kotula Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 17:26
      > schronisko powinno ponosić prawną odpowiedzialność za brak rzetelnej informacji.

      Brak informacji to norma, powiedzą wszystko, byle psa wcisnąć uncertain

      Mi pańcia z fundacji wcisnęła szczeniaka, zapomniawszy jakoś powiedzieć, że całe jego rodzeństwo ma parvo. Oczywiscie potem paliła głupa i twierdziła, że mówiła, że udzieliła informacji, a w ogóle to dlaczego tracę czas na robienie jej wyrzutów, zamiast siedzieć przy umierającym piesku. I ona wychowała i wyleczyła setkę szczeniaków z parvo, a na surowicy to w ogóle śpi, wręcz jest obłożona fiolkami. I że to w ogóle nasza wina, że pies za późno zaczął leczenie, bo przy pojawieniu objawów powinniśmy od razu do niej zadzwonić, a nie jechać do weterynarza.
      Ostatnie 2 tygodnie spędziliśmy jeżdżąc do weterynarza, wciskając szczeniakowi probiotyk strzykawką i szykując dzieci na to, że piesek może umrzeć w każdej chwili, a nastepnego będzie można wziąć najwcześniej za pół roku. Przez jakąś piczę z fundacji, przez którą leczenie rozpoczęło się co najmniej o 3 dni za późno, bo tak bardzo chciała pozbyć się pieska, ze postanowiła zataić najbardziej istotne informacje o jego zdrowiu.


      • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 18:11
        Z ciekawości, co Cię skłoniło do wzięcia szczeniaka ze schroniska zamiast z hodowli?
        • mama_kotula Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 18:34
          Nie mam pojęcia. Pomroczność jasna czy coś. Nadal uważam, że idiotka powinna była wszystko powiedzieć, co konieczne.
          • umi Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 22:52
            Dobrze, ze ze schroniska, tylko po co od wariatow? Szczeniat w schronach jest pelno, u ludzi z wpadek, normalnie od suczek szczeniacych sie w domach tez. Po co brac od wariatow, skoro pelno normalnych rodzin ze swieca szuka takich zaangazowanych wlascicieli? Wystarczylo wybrac ktorekolwiek "oddam w dobre rece".
      • berdebul Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 18:41
        Ni nie wiem, znam osoby którym odmówiono wydania psa bo nie spełniali warunków. 🤷‍♀️
        • mama_kotula Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 18:49
          A bo to jest druga opcja. Najpierw udowadniają ci, jak bardzo nie nadajesz się na właściciela psa, bo cokolwiek, typu: napisałeś w ankiecie, że pies nie bedzie mógł spać w łóżku i wchodzić do wszystkich pomieszczeń w domu; albo pańcia na wizycie przedadopcyjnej stwierdza, że masz kawałki kory na trawniku na podwórku i pies może pysk pokaleczyć, prosze usunąć. Po czym dowiadujesz się, że w sumie to w drodze wyjątku pieseczka dostaniesz, człowieku, bo jednak rokujesz. Więc cieszysz się tak bardzo, że przeszedłeś przez to pieprzone sito, że dasz sobie wcisnąć cokolwiek.
          • majenkir Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 21:09
            U mnie cmokali z niezadowoleniem jak powiedzialam, ze nie mam i nie planuje miec klatki big_grin.
            Ale psa sprzedali. A moim znajomym odmowili, bo... oboje pracuja wink.
      • kyrelime Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 20:18
        Masakra... Niezależnie od bezcennej głupoty tych ludzi, udało się temu maluchowi?
        • mama_kotula Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 20:51
          Najprawdopodobniej wychodzimy na prostą, ale ostatnie 2 tygodnie mam wyjęte z życiorysu, koszty psychiczne straszne dla całej rodziny, pies umęczony, kompletnie bez sensu, hajsu poszło tyle, że nierodowodowego psa z hodowli bym spokojnie kupiła. A fundacja dalej zbiera hajs na jej zdjęcie, skomentowane dramatycznym "mamusia i szczeniaczek potrzebują karmy, pomóż".
          • kyrelime Re: Pies ze schroniska 21.05.20, 02:33
            Szlag by mnie trafił. Niemniej jednak cieszę się, że maluch wychodzi na prostą. Słodki jest. Mam nadzieję, że teraz to już długie piękne lata przed Wami.

            Jako 5latka dostałam od wujka psa. Takie połączenie jamnika z owczarkiem niemieckim. Jak miał kilka miesięcy zachorował na jakąś chorobę jelit. Psy w okolicy masowo na to padały. Rodzice jeździli z nim do weta na kroplówki i inne cuda ( a to było niemal 30 lat temu), a naprawdę nie mieliśmy wtedy a wiele kasy, no ale kyrelime psiaka całym serduszkiem pokochała. Cudem jakimś wyszedł z tego. Był wspaniałym psem, najmądrzejszym, najwierniejszym, pięknym w tej swojej mieszaninie jeśli chodzi o wygląd. Opłakiwalismy go bardzo całą rodziną... po 22 latach. Przeżył z nami tyle bez żadnej choroby i generalnie zero jakichkolwiek problemów. Ostatnie kilka miesięcy było trudne, ot starość. Życzę Wam podobnego scenariusza. Ja do dziś mam łzy w oczach, gdy wspominam mojego przyjaciela i czuję wdzięczność, że rodzice tak walczyli o niego, mimo braku kasy i poczucia beznadziei.
            • ajaksiowa Re: Pies ze schroniska 21.05.20, 08:54
              Zupe£nie nie rozumiem zachowania tej pani,dlaczego nie reagowała na wcześniejsze ataki agresji?przecież ze schroniskiem można było się skontaktować choćby telefonicznie,niefrasobliwość pani mnie zaskakuje....
      • antonina.n Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 21:27
        Udało się go uratować?
        • mama_kotula Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 21:54
          Tak, napisałam wyżej smile
          • spirit_of_africa Re: Pies ze schroniska 22.05.20, 17:15
            Wiesz kotulo potępiam to, ze kobita zataiła chorobę, ale niestety biorąc zwierze nawet z hodowli zawsze trzeba się liczyć z potencjalna choroba i kosztami, również emocjonalnymi z tym związanymi. Moj sp. Jamnik rodowodowy, hodowlany przeżył 20lat, z czego większość w zdrowiu, ale raz zużyliśmy mase kasy i nerwów po tym jak bawił się patykiem i kawałek prawdopodobnie wbił mu się powodując ciężkie zapalenie jelit, trwające 2tyg. Do tego zwierzaki maja „cudowna” właściwość, ze póki walczą o byt w schronie czy przepełnionym DT to się trzymają, a jak już trafia do swojego domu to potrafią się w ułamku sekundy rozchorować.
            • mama_kotula Re: Pies ze schroniska 23.05.20, 20:38
              Ale mi nie chodzi o pieniądze itp. Mi chodzi o to, co pisałam wcześniej - gdyby wiadomo było, że pies miał bezpośrednią styczność z parvo, można było wcześniej wdrożyć leczenie i prawdopodobnie pies by się krócej męczył. I głównie o to mam zarzut do wolontariuszki. Jak i o rozmaite ściemy, które potem wciskała.
              • spirit_of_africa Re: Pies ze schroniska 24.05.20, 09:33
                A to sorry. Zrozumiałam trochę inaczej
    • majenkir Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 21:06
      Kazdy pies w schronie powinien przejsc ewaluacje i jezeli wykazuje objawy agresji, powinien byc humanitarnie uspiony. Chyba, ze znajdzie sie jakies rescue, ktore zechce sie bawic w "naprawianie", do prywatnej adopcji nigdy w zyciu.
      • majenkir Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 21:12
        I jeszcze dodam, ze takie historie rzucaja bardzo zle swiatlo (nieslusznie) na psy schroniskowe w ogole.
        • koronka2012 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 22:13
          majenkir napisała:

          > I jeszcze dodam, ze takie historie rzucaja bardzo zle swiatlo (nieslusznie) na
          > psy schroniskowe w ogole.

          Nie - takie historie rzucają bardzo złe światło na SYSTEM schronisk i adopcji.
          Nie na psy.

          I o tym w założeniu miał być ten wątek
          • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 21.05.20, 01:51
            No na psy pośrednio też. Ludzie nie chcą brać psów ze schroniska, bo na 90% wcisną ci trefnego. Albo stary, albo chory, albo agresywny, albo w ciąży oddany jako wysterilzowany albo wszystko to razem.
            • umi Re: Pies ze schroniska 22.05.20, 17:09
              Tu wychodzi, ze jej wcale nie wcisneli. Sama chciala, jak wynika z materialu wstawionego przez kozice.
              Pytanie, czy mogli jej nie dac. No, mogli. Wtedy by np. na forach pisala, ze nie chcieli jej dac psa jakiego chciala i on teraz biedny siedzi w klatce, a tak mialby dom. I ze maja przewrocone w glowie i oceniaja ludzi. Jakby nie patrzec, z tylu zawsze d.pa suspicious
    • asiula1306 Re: Pies ze schroniska 21.05.20, 11:47
      Kurcze, w pierwszej chwili aż zerknęłam czy mój jest na miejscu wink, jest bardzo podobny, też wzięty ze schroniska
      • majenkir Re: Pies ze schroniska 23.05.20, 21:28
        Haha, faktycznie podobny tongue_out, oby nie z charakteru wink
        • ajaksiowa Re: Pies ze schroniska 24.05.20, 08:01
          Obejrzałam filmik i oprócz profesjonalizmu podziwiam Dziewczynę za odwag€😀
    • lilia.z.doliny Re: Pies ze schroniska 22.05.20, 17:01
      paskudna sprawa i obrzydliwy watek
      schronisko dalo dupy koncertowo - ta kobieta nie powinna dostac tego psa absolutnie ( nie jestem pewna czy jakiegokolwiek mozna jej powierzyć; czerpanie z krynicy madrosci faceta "co zawsze mial psy" i wyznaje teorię dominacji to juz dyskwalifikacja)
      Schronisko sie miota (mowilismy, ze ma wziac łagodnego, nie chciala), baba pogryziona epatuje rozpacza, pies niczyj znowu
      a watek jest niejscem upustu dla panc dyszacych nienawiscią do psow i koniugujacych slowo "uśpić" na granicy orgazmu
      niepojęte...
      • lukrecja46 Re: Pies ze schroniska 24.05.20, 09:30
        Myślę identycznie konwalko ale nawet mi się tego pisać nie chciało. Pańcie chyba zagryzłyby..
    • taka-sobie-mysz Re: Pies ze schroniska 23.05.20, 07:49
      Na Onecie jest odpowiedź wolontariuszek naxwszystkie zarzuty aktorki: plejada.pl/newsy/aleksandra-prykowska-pogryziona-przez-psa-schronisko-odpiera-jej-zarzuty/es4jsv4
      • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 23.05.20, 11:14
        Urzekł ją Logan, pies z trudną historią, który kiedyś ugryzł opiekuna w twarz, zdarzały się też sytuacje, w których uznawał, że musi się bronić zębami (na przykład w dniu przyjęcia do schroniska miał założony kaganiec). Przez ponad rok pobytu Logana w schronisku zdarzyły się dwie sytuacje, które mogły zakończyć się pogryzieniem, gdyby nie właściwa postawa wolontariuszy.

        Jak można komuś wcisnąć takiego psa?
      • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 23.05.20, 14:37
        teraz to będą tylko przerzucać się odpowiedzialnością, a żadna ze stron nie jest bez winy
        • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 23.05.20, 19:20
          Dla mnie winne jest tylko i wyłącznie schronisko, bo w ogóle nie powinni wydać agresywnego psa, NIKOMU.
          Pani aktorka jest głupia, jak but nawet, tylko ona akurat ma prawo do błędu, osoba nie znająca się na psach może sobie twierdzić, że sobie poradzi, a jak wszyscy wiemy "twierdzi rymuje się z pierdzi".
          Natomiast osoby ze schroniska, doświadczone, znające dobrze tego psa WIEDZIAŁY doskonale, że pies jest agresywny i z dużym prawdopodobieństwem kogoś pogryzie.
          Dla mnie niepojęte jak można z pełną tego świadomością narażać ludzkie życie.
          I uważam, że nawiedzone pańce psiofilki ze schronisk i fundacji różnorakich mają nierówno pod sufitem.
          • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 23.05.20, 21:24
            głupota nie jest okolicznością łagodzącą, dopiero upośledzenie jest, tu pani jest normalna mniemam, i dorosła
            • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 23.05.20, 21:25
              upośłedzenie umysłowe ma się rozumieć, ograniczona poczytalność itp
    • karola2122 Re: Pies ze schroniska 25.05.20, 22:07
      A propos... mam pekińczyka, który ma półtora roku. Wzięłam go od matki kiedy miał 8 tygodni. Miał lekką tendencję do agresji, jak wydoroślał, to mu przeszło. Agresja w zabawie, ponosiło go. Lubił i lubi inne psy (oprócz psów sąsiadów, taki trochę terytorializm), lubi nawet dzieci i w ogóle ludzi. Śpi w łóżku i uwielbia się przytulać. Wczoraj otworzyłam mu buzię, bo coś znalazł (w domu!) i próbował zjeść. Jakieś tam śmieci... zwykle na to reaguje spokojnie, a tym razem cichutko zawarczał, a potem spróbował ugryźć mnie w policzek. Dotknął praktycznie samymi wargami, może zębami też, nic nie bolało, tylko dotknął (nie był to jednak "psi buziak"). Lekko się przestraszyłam (nie emocjonalnie, lecz intelektualnie, jeżeli mogę tak ująć). To mi przypomniało, że pies, nawet domowy, nawet puchaty i przesłodki, jest jednak drapieżnikiem, więc trzeba uważać. A już tym bardziej na psa ze schroniska...
    • agnieszka_kak Re: Pies ze schroniska 26.05.20, 07:33
      Jestem za usypianiem zwierzat w schroniskach. Zycie w boksie i spacery raz na 2 tygodnie to nie zycie.
Pełna wersja