Dodaj do ulubionych

Jak zmieniłyście zwyczaje?

20.05.20, 16:48
Ciekawi mnie, co korona u Was zmieniła na stałe. Wiem, że będą badania, ale ematka przecież bliższa życiu 🤔

Jak duże firmy wykorzystały izolację?
Przyznam bez bicia, że przekonaly mnie programy największej księgarni i serwisu aukcyjnego. Fajne są i za grosze. A jeszcze na początku lockdownu byłam oporna.

Poza tym zdecydowanie nie chce mi się wracać do zakupów w marketach. Czas pokaże, jak będzie, ale a teraz jestem na nie. Bez sensu to przewalanie produktów z polel do kasy, potem do auta i domu.
Zaznaczę, że do mnie markety nie dowożą, więc dopiero korona zmusiła mnie o szukania dostawców. I znalazłam, co mnie bardzo cieszy. Czyli bez dodatkowych bodźców, typu utrata pracy, itp) z tej opcji nie zrezygnuję.
Obserwuj wątek
    • fil.lo Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 16:52
      Wiele rzeczy będę kupowała online, zamiast jak do tej pory w markecie (proszki, płyny do prania, mąka, bakalie, przetwory i inne ciężkie, niepsujące się rzeczy). Wykupię opcję smart w allegro - teraz jest za darmo i to jest wg mnie bardzo dobry dla klienta program.
      • memphis90 Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 18:04
        Mnie allegro mocno wkurza ostatnio, bo namnożyło się oszustów "sprzedających" towar z Chin. I allegro nie daje opcji wyłączenia zamówień z dostawą spoza Polski, a cały proceder wg nich jest legalny. Ostatnio nie znalazłam ani jednego (!) "sprzedawcy", który miałby towar, a nie "pośredniczył" , a zamówić z aliexpress to sama sobie potrafię. Pisałam do allegro, ale mają to w d..
    • jakis_wolny Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 16:59
      Zakupy. Kiedyś biegałam codziennie (jaka strata czasu). Raz w tygodniu wystarczy. No i zanim polecę coś kupić, to sprawdzę czy to mam.
      No i nawyki żywieniowe. Wcześniej kupowaliśmy za dużo gotowców i fast foodów . W czasie epidemii zaczęliśmy jeść zdrowiej i tak już mam nadzieję zostanie.
    • chococaffe Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 17:00
      Zwyczaje zakupowe - chyba częsciej będę kupowała on line.

      Jeżeli będzie to utrzymane - częsciej będę korzystała z lekarskich porad on line.

      Jest jednak jedna rzecz, której nie ogarnełam a chciałabym - dotykanie twarzy.
      • daniela34 Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 17:30
        O, to podobnie jak ja. Na razie wizyty w centrach handlowych ograniczam do minimum (jakiś odbiór książek albo szybkie zakupy w pasmanterii), ale nie przerzucę się na zakupy online. Nie zamierzam zmieniać przyzwyczajeń na stałe.
    • arkanna Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 17:12
      Tylko tyle że nie sądziłam że mam w sobie tyle jadu i wściekłości. Wkurzaja mnie ludzie/ sytuacja w pracy. Wielka niesprawiedliwość. Że czuje się jak ostatnia idiotka pracując za innych nieprzerwanie od 12 marca. I widzę tylko jeden pozytyw. Nauczyłam się mówić NIE. Dziś był taki dzień i jestem z siebie dumna
    • nenia1 Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 17:15
      Właściwie nic, szczególnie na stałe. Zakupy spożywcze już wcześniej robiliśmy rzadko, tym bardziej że miejsce, w którym się najczęściej zaopatruję i tak działa dwa razy w tygodniu, w soboty jest najwięcej sprzedawców, więc siłą rzeczy najczęściej kupowaliśmy w soboty.
      Jedzenie w knajpach zamawiałam, jak do tej pory, ale stacjonarnie na razie jeszcze w restauracji nie byłam, sądzę, że to chyba może u mnie wiązać się z jakimś oporem, czyli miejsca gdzie będzie więcej ludzi na raz, muszę powoli się przełamywać, bo widzę, że człowiek się szybko adaptuje do nowości i chyba zaczynam rozumieć dlaczego domatorom tak trudno opuścić dom, w dużej mierze to po prostu chyba przyzwyczajenie do niewychodzenia, teraz nawet jak wychodzimy to jednak ciągle jesteśmy sami, bez innych ludzi, w pracy to samo, i człowiek pomału dziczeje.
      • joanna05 Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 19:56
        nenia1 napisała:

        >
        > Jedzenie w knajpach zamawiałam, jak do tej pory, ale stacjonarnie na razie jesz
        > cze w restauracji nie byłam, sądzę, że to chyba może u mnie wiązać się z jakimś
        > oporem, czyli miejsca gdzie będzie więcej ludzi na raz, muszę powoli się przeł
        > amywać,
        To śmiało idź, teraz, póki ludzie się tak boją. Niemal nikogo. Byłam wczoraj, w doskonałej, serio pysznie, klimatyczne wnętrze. Oprócz nas, na wielkiej pustej sali, była tylko jeszcze jedna para, w drugim kącie. Prędzej się zarazisz w aptece czy w spożywczaku.
    • jak_matrioszka Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 17:22
      Jedyne co sie zmienilo, to zaczelam uwaznie obserwowac informacje rzadowe, bo sie czesciej pojawiaja i mieszaja mi w dawno porobionych planach. Poza tym zadnych nowosci nie wprowadzilam i o ile nie bede zmuszona, to nie wprowadze. Od poczatku pisalam, ze u mnie zakupy przechodza naturalna kwarantanne, bo "ja tak mam" i nie zaczne nagle zmieniac wieloletnich przyzwyczajen, bo w miedzyczasie to bylo "uzasadnione" a potem stalo sie "glupota". Moda przemija, przyzwyczajenie pozostaje wink
    • szafireczek Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 18:21
      Zwyczaje częściowo zmieniłam, ale nie zamierzam utrzymywać. Najbardziej męczy mnie ta cała dezynfekcja i ilość zuzywanych środków i ręczników papierowych (te akurat zawsze lubiłam, ale ta liczba rolek, która teraz schodzi, nawet mnie już irytuje) - nie zamierzam w przyszłości tak dezynfekować, prac w 90`, prasować każdej rzeczy, ani odkazac podeszw każdego obuwia jakimiś bakteriobójczymi plynami, czy latać w tych rękawiczkach gumowych. To nie dla mnie, mimo że lubię ład i porzadek...rzadkie zakupy też mi nie odpowiadają - najpierw się kupi, a potem i tak chęć jest na to, czego akurat nie ma, albo brak jest składnika - wolę takie krotkodystansowe zaopatrzenie.
      • al_sahra Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 18:25
        szafireczek napisała:

        > nie zamierzam w przyszłości tak dezynfekować, prac w 90`, prasować
        > każdej rzeczy, ani odkazac podeszw każdego obuwia jakimiś bakteriobójczymi plyn
        > ami, czy latać w tych rękawiczkach gumowych.

        Naprawdę tak robisz? I co mają płyny bakteriobójcze stosowane na podeszwy do wirusa, który przenosi się drogą kropelkową?
        • szafireczek Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 19:05
          Serio, bo takie były zalecenia...bylo jeszcze, aby po przyjściu do domu zdjąć ostrożnie ubranie, i jeśli od razu nie prac, to chociaż zostawić w "kwarantannie" i nosić rotacyjnie...słyszałam raz prof. wirusologii, który zalecal spryskiwac ubrania środkiem wirusobojczym, co dla mnie jest absurdalne, bo przecież mogłoby to zniszczyć tkanine, np. przecieranie takim środkiem etui do kluczy, skorzanego, ale w jasnym kolorze, powoduje zmianę koloru i to nierownomierna (chyba od spirytusu, czy jakiegoś składnika z tego srodka)
          • al_sahra Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 19:12
            szafireczek napisała:

            > Serio, bo takie były zalecenia...bylo jeszcze, aby po przyjściu do domu zdjąć o
            > strożnie ubranie, i jeśli od razu nie prac, to chociaż zostawić w "kwarantannie
            > " i nosić rotacyjnie...

            Ale czy to są zalecenia dla osób pracujących w szpitalu albo laboratorium, gdzie są prace nad wirusem, czy dla przeciętnych ludzi po powrocie z supermarketu? Bo to mi przypomina zalecenia dla mojego męża, kiedy pracował w szpitalu z chorymi na COVID.
            • szafireczek Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 19:30
              No, zwykłych - bez żadnych związków z medykami, czy chorymi. Ja i tak trochę sobie ulatwiamsmile bo nie mam do tego wszystkiego ani siły, ani nastawienia, np. nie robię takich szczegółowych kwarantann i w większości dezynfekuje zakupy, i co się da czystym spirytusem wlanym do butelki z atomizerem. Ale, z tego co widzę i słyszę (rodzina, praca, znajomi) to nie ma odstepstw, więc ja też staram się nie odstawać zbytnio...Oczywiście, przy takim trybie, rozbieranie, rozpakowywanie, sprzątanie i cała reszta trwa co najmniej z 2 godziny dłużej i jest tak męczące, że człowiek się urobi po kokardy, nawet z pomocą i podziałem zadańsad
              • al_sahra Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 19:38
                Szczerze wątpię, czy te zalecenia są podparte rzetelnym podejściem naukowym. U nas nawet zalecenia CDC dla osób kontaktujących się wprost z chorymi na COVID (albo z osobami z podejrzeniem COVID) nie obejmują dezynfekowania butów.

                Dla osób nie narażonych bardziej niż przeciętnie na kontakt z zarażonymi zaleca się częste mycie rąk, przestrzeganie ogólnej higieny, zwłaszcza przy przyrządzaniu posiłków i dystans społeczny.
              • joanna05 Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 19:41
                szafireczek napisała:

                > No, zwykłych - bez żadnych związków z medykami, czy chorymi. Ja i tak trochę so
                > bie ulatwiamsmile bo nie mam do tego wszystkiego ani siły, ani nastawienia, np. ni
                > e robię takich szczegółowych kwarantann i w większości dezynfekuje zakupy, i co
                > się da czystym spirytusem wlanym do butelki z atomizerem. Ale, z tego co widzę
                > i słyszę (rodzina, praca, znajomi) to nie ma odstepstw, więc ja też staram się
                > nie odstawać zbytnio...Oczywiście, przy takim trybie, rozbieranie, rozpakowywa
                > nie, sprzątanie i cała reszta trwa co najmniej z 2 godziny dłużej i jest tak mę
                > czące, że człowiek się urobi po kokardy, nawet z pomocą i podziałem zadańsad

                Nie gniewaj się, ale to bzdury jakieś. Nikt tak chyba nie robi, no może poza pracownikami szpitali zakaźnych. Nie znam ani jednej osoby, a z wieloma rozmawiam o epidemii. No i... tadam!... nie zarażają się, np. jedząc produkty prosto ze sklepu, bez odkażania. Bez dezynfekcji butów. Znaczy - już możesz odpuścić, nie trzeba. Serio, czasu Ci nie szkoda?
                • chabry.polne Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 20:51
                  joanna05 napisała:

                  > Nie gniewaj się, ale to bzdury jakieś. Nikt tak chyba nie robi

                  Ja tak robię, serio smile
                  Po przytarganiu zakupów do domu, zakupy wędrują do łazienki: do wanny. Wszystko po kolei spryskuję spirytusem, potem myję je pod bieżącą wodą, płynem do mycia naczyń. Potem osuszam. Ubranie zmieniam po przyjściu ze sklepu, nie dezynfekuję ciuchów ani obuwia. Telefon wkładam do foliowej torebki, tak na wypadek gdyby ktoś do mnie dzwonił w trakcie zakupów...
                  I rozumiem bo wiem ile to pracy i czasu zajmuje...i jakie jest męczące...odechciewa się potem wszystkiego wink
                  Dezynfekuję klamki u drzwi, kierownicę samochodu i wszystkie miejsca, które dotykałam rękawiczką ''zakupową''...
                  I powoli mam dosyć tej dezynfekcji...
                  • joanna05 Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 21:06
                    chabry.polne napisała:

                    > joanna05 napisała:
                    >
                    > > Nie gniewaj się, ale to bzdury jakieś. Nikt tak chyba nie robi
                    >
                    > Ja tak robię, serio smile
                    Ale po co? A spróbuj raz - nie zrobić. I nie będzie różnicy. Czy świat nie zrobi się piękniejszy? Zdradzę Ci coś na ucho - po prostu umyj ręce. smile Nic więcej nie trzeba.
                    • chabry.polne Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 21:42
                      Ręce dezynfekuję też...najpierw po zdjęciu rękawiczek, potem w domu. Właściwie to dezynfekuję je i myję na przemian ( bo mam wrażenie, że po dezynfekcji lepią się).
                      A po co to robię?
                      Taki przykład: ''brudny''( bo prosto ze sklepu, nie zdezynfekowany) karton mleka wkładam do lodówki. Potem pomimo czystych rąk, nalewam to mleko z kartonu np.do kawy. I pięknie przenoszę ten ''brud'' na inne rzeczy, na twarz między innymi...

                      • berber_rock Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 22:29
                        chabry.polne napisała:

                        > Ręce dezynfekuję też...najpierw po zdjęciu rękawiczek, potem w domu. Właściwie
                        > to dezynfekuję je i myję na przemian ( bo mam wrażenie, że po dezynfekcji lepią
                        > się).
                        > A po co to robię?
                        > Taki przykład: ''brudny''( bo prosto ze sklepu, nie zdezynfekowany) karton mlek
                        > a wkładam do lodówki. Potem pomimo czystych rąk, nalewam to mleko z kartonu np.
                        > do kawy. I pięknie przenoszę ten ''brud'' na inne rzeczy, na twarz między innym
                        > i...
                        >

                        Zdradzę Ci tajemnice: to jest obsesja.
                        A teraz druga: to jest uleczalne.
                        I trzecia: nie żyjemy w, Afryxd. Tutaj peel it, cook it or forget it nie obowiązuje.
                      • snakelilith Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 23:08
                        chabry.polne napisała:


                        > Taki przykład: ''brudny''( bo prosto ze sklepu, nie zdezynfekowany) karton mlek
                        > a wkładam do lodówki. Potem pomimo czystych rąk, nalewam to mleko z kartonu np.
                        > do kawy. I pięknie przenoszę ten ''brud'' na inne rzeczy, na twarz między innym
                        > i...

                        To bzdety do potęgi. W niemieckim epicentrum wirusa w gminie Heinsberg wirolodzy testowali mieszkania chorych na covid. Nigdzie, na żadnej powierzchni, nie znaleźli wirusa zdolnego do zarażania. Tym bardziej nie będzie ich na kartonie mleka w sklepie. Dajesz się nakręcać.
                  • konsta-is-me Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 22.05.20, 01:02
                    O mojborze...
                    Ale wiesz , ze tak musisz robic juz zawsze?
                    Bo wszedzie dookola masz tryliony bakterii i wirusow, na sobie, na skorze,na wlosach.
                    Znacznie niebezpieczniejszych niz koronawirus...
                    A co z portfelem?
                    Wieszile bakterii mmaja pieniadze ?
                    A karta ?
                    Powietrze ktorym oddychasz ?
                    Tak na serio-to jest powazna obesja i to sie leczy ,albo po prostu przestan juz swirowac...
      • mum2004 Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 19:29
        szafireczek napisała:

        > nie zamierzam w przyszłości tak dezynfekować, prac w 90`, prasować
        > każdej rzeczy, ani odkazac podeszw każdego obuwia jakimiś bakteriobójczymi plyn
        > ami, czy latać w tych rękawiczkach gumowych.

        Dlaczego nie? Uważam że powinnaś. Nie ten wirus to następny. Nigdy nie wiadomo kto bedzie pacjentem zero kolejnego wirusa? Zresztą i tych aktualnych jest sporo jakby się zagłębić.
    • al_sahra Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 18:23
      Na stałe chyba nic. Pracuję z domu tak jak pracowałam. Rzadziej robię zakupy jedzeniowe, ale bardzo chcę wrócić do dawnego trybu. Używamy w większości świeżych produktów i lubię je kupować w ostatniej chwili tylko na jeden posiłek, wybierać na targu to co w danym dniu "wygląda dobrze" i nie kombinować, ile czasu wytrzyma w lodowce sałata, a kiedy zepsuje się bakłażan. Ubrania i różne rzeczy do domu i tak kupuję online od bardzo dawna. Teraz zaczęłam też kupować online chemię, wyroby papierowe i niektóre kosmetyki, ale nie wiem, czy będę to kontynuować. Z kolei książki z zasady kupowaliśmy w stacjonarnych małych księgarniach albo antykwariatach i chciałabym do tego wrócić (jeśli będzie do czego).

      Pewnie sporo czasu upłynie, zanim znów będziemy chodzić do restauracji (i pewnie wiele naszych ulubionych już się nie otworzy) i latać samolotem na wakacje, ale to jest dyktowane przez warunki zewnętrzne, a nie zmianę upodobań.
    • str8.up Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 18:23
      Nauczyłam się robić zakupy na okres dłuższy niż 1 dzień i to mi raczej zostanie.

      Okazało się, że mogę dojść na piechotę do pracy i zajmuje mi to tylko 10-15 min dłużej niż dojazd. Myślę, że nie będę z tej umiejętności korzystać zbyt długo, ale na razie jeszcze chodzę dla zdrowotności.

      Przez to, że przez ponad miesiąc pracowałam z domu i słuchałam te bite 9h dziennie muzyki, to zapoznałam się z muzyką najnowszą i moja playlista znacznie urosła.
    • leanne_paul_piper Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 19:01
      Na stałe nic nie zmienię. Jak tylko otworza kina, pobiegnę galopem na pierwszy maraton horrorów. Nawet mogę udawać, że noszę maskęwink.
      Jedynie moje zwyczaje zakupowe chwilowo się zmieniły - wcześniej kupowałam online, a teraz musiałam sie pofatygować od czasu do czasu osobiście do sklepu. Ale widzę, że mój ulubiony dostawca już ma jakieś terminy z dnia na dzień, a nie miesięczne, jak to w ostatnim czasie bywało.
    • mum2004 Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 19:20
      Nic. Od dawna sporo zamawiam on-line (ciuchy, buty, książki, zabawkj), jedzenie nie- i nie zmieniłam tego. Zdalnie moja firma nie pracuje- już działamy normalnie. Tłumów nigdy nie lubiłam. Uważam że ludzie powariowali - bo niby z jakiej paki cokolwiek miałoby się zmienić? Do tej pory myśleli że są nieśmiertelni? Myślę że mogłoby się zmienić jedno- żeby ludzie zaczęli myśleć. Ale na to nie liczę.
    • szmytka1 Re: Jak zmieniłyście zwyczaje? 20.05.20, 19:21
      Przestałam robić zakupy w małych sklepach, już nie łażę mięsny, warzywniak, piekarnia, cukiernia. nie chciało mi się wydurnaić i pilnowac godizn dla seniora, łazić w masce, dziecka nie wolno zabierać (powywieszali akrtki, ze nie wpuszczają), stać w kolejce bo w środku moze być 1 osoba. Teraz wszystko w 1 markecie ale siedzę tam do rozpuku ile mi trzeba tongue_out Od wrzesnia będę odbierać dziecko z przedszkola (oby) to na trasie będą znowu wszystkie sklepiki, moze wrócę do zakupów w nich.

      Po drugie mąż w końcu zrobił prywatną piaskownicę na działce naszemu dziecku i już raczej zostanie, a na dnaich montuje olejną prywatną piaskownicęu mojej matki big_grin O co wczesniej nie mozna było się doprosić. No ale tu jest częściowpo efekt koronawirusa cześciowo srającego kota.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka