Dodaj do ulubionych

Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun.

21.05.20, 09:13
Różne refleksje różnym przychodzą po obejrzeniu filmu Latkowskiego, a je jestem pod ogromnym wrażeniem Matki Anaid. To niezwykłej klasy bohaterka, która wcale na taką nie wygląda, i zapewne zaraz, tutaj, będzie dyskredytowana. Dla mnie jest wielka i nie omieszkam się na ten temat wypowiedzieć.

Pani Asia. Sprawia wrażenie: jednej z tych dziewczyn z kamienic komunalnych, co to niezbyt kochają wyższą edukację, wcześnie lubią być ładne, dorosłe, bawić się, marzą o księciu możnym i egzotycznej urody, czasem mają z nim dość młodo dziecko, czar związku pryska, zostają same, dzieckiem się opiekują, kochają, choć bardziej inwestują w jego ciuszki niż w naukę robotyki. Takie fajne, równe dziewczyny, nie aspirujące do wyżyn naukowych, finansowo-zawodowych czy do roli autorytetów moralnych, przeciwieństwo ematek.

Anaid też pewnie była taką dziewczyną, podobną do licznych koleżanek, które wcześnie chcą wchodzić w świat dorosłych, marzą o bywaniu w balasku sław, popularności, przygodzie. Takie tam dziewczęce naiwności. I w normalnym układzie taka dziewczynka trochę za wcześnie by imprezowała, byłoby ukradkowe spróbowanie czegoś zakazanego w towarzystwie równolatków, doświadczyła by stopnia ryzyka na miarę jej wytrzymałości, jej dalsze życie toczyłoby się normalnie (choć może z większymi zakrętami niż życie dzieci ematek) - ale żyłaby. Byłaby dziś piękną, młodą kobietą, może właśnie na etapie miłości do swego "księcia z bajki"...

Ale dziewczynka trafiła na drapieżną, cyniczną, nieludzką mafię. Jedna taka mała naiwna z kamienicy versus oni - znani, bogaci, ustosunkowani, pozbawieni sumienia socjopaci. W ilości i sile niewyobrażalnej. Nienaruszalni przez wpływy, nie podlegający prawu, bezkarni. Odsłaniający publicznie twarze telewizyjnych pięknot lub heroldów sprawiedliwości, a prywatnie - gęby paskudnych i cynicznych zboczeńców. Kryjących się wzajemnie, możnych, nienaruszalnych. Czy była w konfrontacji z nimi jakaś szansa dla uwikłanej dziewczynki?... Przecież takich układów boją się ruszyć nawet mocni sędziowie, prokuratorzy, policjanci, dziennikarze...

Jest w Polsce świat ludzi (o ile można ich tak nazwać) nie podlegających mocy prawa. Czasem chodzą w sutannach i ornatach, czasem w togach, biznesmeńskich garniturach lub kreacjach scenicznych. Umalowany dzieciak w szpilkach na źrebięcych, czternastoletnich nogach, to dla takich nic więcej, jak danie na talerzu. On z takimi nie wygra. I przegrał. Anaid przegrała nie z pojedynczym Krystkiem, tylko ze światem, w którym żyjemy. Który wyraźnie komunikuje: "Nie liczysz się - na nic nie licz. Tu nie obowiązuje prawo. Prawo jest tylko dla prostych i biednych". W takim świecie dziewczynka nie chciała żyć. I umarła.

I nagle w tym podłym świecie objawia się ktoś, kto ma odwagę stanąć sama jedna (może jeszcze z tą obrotną siostrą w roli wsparcia) przeciw machinie zła. Jedna młoda kobieta z kamienicy, zwykła matka, która nie raz pewnie w życiu "szła na czołówkę" z brakiem respektu dla niej, i nie łudziła się co do tego, jaki jest świat i jakie są w nim jej szanse na sprawiedliwość. Pewnie jej odradzano, grożono, powstrzymywano. Pewnie wiedziała, że porywa się na samotną walkę z wielką, niebezpieczną mafią. Walkę, zdawałoby się, bez szans.

A jednak Pani Asia zrobiła coś, na co nie miała odwago policja, sądy, politycy, prasa. Ta zwykła matka z kamienicy miała więcej "jaj" niż cały świat uzbrojonych po zęby w broń i paragrafy macho. Stanęła do walki. I okazała się skuteczna.

Pani Asia jest wielka. Jest lepsza od wszystkich, którzy się boją, poddają, kryją własne tyłki. Zaryzykowała życiem - przecież takie mafie się nie patyczkują. Włożyła ogrom pracy detektywistycznej. Była wytrwała. Nie poddawała się. Oby doczekała się sprawiedliwości dla swojego dziecka i innych skrzywdzonych dziewczyn.

O Pani Asi powinien powstać film. To bohaterka. Powinna zostać Kobietą Roku czy coś w tym rodzaju. Wiem, że zaraz rozmaite mądrale rzuca się z polemikami, i ok, od tego jest forum, ale gdyby kiedykolwiek Pani Asia mogła zobaczyć ten wpis, to w przededniu Dnia Matki chcę jej powiedzieć, że jest wspaniałą matką i wyjątkowym człowiekiem. Pani Asiu, kłaniam się z szacunkiem!
Obserwuj wątek
    • karen_ann Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 21.05.20, 12:22
      To prawda pani Asia jest niezwykła. Jedna kobieta uruchomiła lawinę i to pokazuje że i machina zła, mafia czasem w starciu z determinacją zwykłych ludzi zostaje przynajmniej draśnięta i zło ujawnione.

      Kolejnym przykładem takiej niesamowitej kobiety, która walczyła z mafią jest pani Jola Brzeska. Emerytka która walczyła z sądami i mafią, tak skutecznie że uznali ją za tak silnego przeciwnika że musieli ją zabić, nie mogli sobie poradzić z jedną starszą panią, która czytała prawo na emeryturze zamiast oglądać seriale i plotkować z koleżankami. Szacun.

      Przypomina mi się film FARGO braci Coen, gdzie bandytów skutecznie ściga policjantka w zaawansowanej ciąży,
      cóż instynkt kobiecy, który chce żeby dla naszych dzieci świat był lepszym miejscem do życia.

      Nie wiem skąd mit że kobiety to słabsza płeć, psychicznie są bardzo odporne nie wiedząc pewnie jaką mają siłę, matka Anaid to hero.
    • smillla Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 21.05.20, 15:50
      Dziewczyny, jestem pod wrazeniem waszego stanowiska. Że warto było to powiedzieć i że też tak myślicie. Dzięki.
      A co myślicie o tym, żeby wysłać to jako list do redakcji? Może to opublikują i Pani Asia przeczyta i dowie się, jak wiele jest warta w oczach wielu odbiorców jej historii?
      Bo jakoś tak się dzieje, że mówi się głównie o odwadze dziennikarzy, filmowców ujawniajacych skandale pedofilskie, i dobrze, to ich profesja, tego się uczyli, to mają robić. A tu niesamowitą pracę wykonała taka zwykła Pani Asia. Niech ma za to jakieś społeczne "dziękuję".
      Upublicznić szerzej ten post, czy nie jest to dość ciekawe dla prasy? Jak myślicie?
    • bo_ob Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 21.05.20, 16:41
      Co prawda jest to straszna grafomania, ale to prawda, pani Skibie należą się wyrazy uznania za to, że walczy o prawdę na temat swojego dziecka.

      Tu jest z nią rozmowa, kto ma prenumeratę może przeczytać.

      Kobieta nie miała łatwego życia, zero wykształcenia, pierwsza ciąża z wpadki wieku 16 lat, samotne macierzyństwo, brak wsparcia we własnych rodzicach, chwilę potem dała się poderwać na ulicy Ormianinowi, druga ciąża, Ormianin okazał się złodziejaszkiem, znów samotne macierzyństwo, bieda, słaba praca [woźna w przedszkolu], marne mieszkanie - i miłość do obu córek.

      Zmarła dziewczynka nie była jednak dobrze zaopiekowana, choć na pewno była przez matkę kochana.
        • eliksir_czarodziejski Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 21.05.20, 17:46
          Wydaje mi się że Anaid mogła nie szukać wcale pracy, tylko Krystek wiercił jej dziurę w brzuchu i pewnie obiecywał złote góry. Dziewczynka, nie mając na wszystkie zachcianki w końcu uległa.
          Niejedno dziecko w tym wieku dałoby się pewnie zlapac. Pech Anaid polegał na tym że była śliczna i dlatego się do niej ten obrzydliwy gn.j przyczepił. To że była dzieckiem samotnej niewykształconej matki bez znajomości i koneksji pozwoliło gn.jowi myśleć że nikt nigdy z tym nic nie zrobi.
          • waleria_s Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 22.05.20, 01:47
            Myślę podobnie, taki Krystek nie wybierał sobie na ofiary wychuchanych nastolatek z zamożnych domów, gdzie spełniana jest każda zachcianka dziecka, a ono samo tylko kursuje z dodatkowego angielskiego na lekcje tenisa. Celował właśnie w takie jak Anaid- z biednego domu, matka niewykształcona, samotna. To był cwany, śliski typ, pewnie sam (lub instruowany przez kogoś 'z góry') tak kierował rozmową, żeby wybadać środowisko i rodzinę dziewczynki, oszacować, czy będzie miał się kto o nią upomnieć.
            Jest mi autentycznie niedobrze, że są ludzkie kreatury, które rwą się do osądzania matki Anaid i samej zmarłej 14-latki. To przecież było dziecko, naiwne, bez wiedzy o brutalności świata i działania takich machin jak ta sopocka... Miała prawo marzyć o wyrwaniu się do lepszego świata, pieniądzach, nie umieć oszacować ryzyka. Niektórym jest łatwo nawrzucać matce z racji braku wykształcenia, wczesnej ciąży, kiepskiej pracy, samotnego rodzicielstwa, poczują się lepsi, utwierdzą w mylnym przekonaniu, że takie rzeczy przytrafiają się tylko patologii. Pogardłują, że niedopilnowała, że Anaid wyrosła na taką jak mamusia (nawiązanie do wczesnej ciąży). Smutne bardzo, ja myślę, że tej kobiecie należy się wyłącznie spokój, ne powinna być nachodzona przez prasę, tv, nie powinny powstawać o niej artykuły, żeby nie dawać pożywki szczekaczom chętnym do oceniania. To jej i tak nie przyniesie ulgi, ją da tylko sprawiedliwość i faktyczna kara dla tych, którzy kierowali Zatoką. Krystek to jest wierzchołek góry lodowej.
              • olena.s Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 22.05.20, 11:12
                Ten sam model postępowania co zawsze i wszędzie. Sprawa gangu w Birmingham była taka sama: ofiarami były dziewczyny/ki ze środowisk MOPSowskich. Takie, które nie mają wsparcia, i które niekoniecznie budzą zaufanie "czynników".
                Generalnie na ofiary wybierane są osoby jakoś bezbronne. Miarą skuteczności systemu jest stopień w jakim może on tę bezbronność zastawić tarczą.
                • bo_ob Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 22.05.20, 11:20
                  olena.s napisała:

                  > Miarą skuteczności systemu jest stopień w jakim może on tę bezbronność zastawić tarczą.

                  Powiem więcej. Miarą systemu jej opieka, jaką otacza sie najsłabszych - dzieci, ludzi starych czy niepełnosprawnych, zwierzęta. Jak działa opieka społeczna. Jak działa szkoła.

                  Polski system jest bardziej wschodni, niż zachodni, więc dzieci z rodzin bardziej bezbronnych nie mają żadnej opieki. Taka gmina.
                  • olena.s Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 22.05.20, 11:33
                    Niestety mamy pewien dodatkowy problem. Faktem jest, że niekoniecznie stręczone dziewczynki - czy w Sopocie czy w Birmingham - były idealistycznymi dziewicami. Niekoniecznie były piątkowymi uczennicami. Niekoniecznie miały czystą kartę w kartotece nieletnich.
                    Tylko jakimś naszym wrodzonym skur..syństwem, albo niemocą intelektualną nie potrafimy zawsze i na każdym poziomie pamiętać, że nie ma to najmniejszego znaczenia dla faktu, że ich stręczenie/używanie/zastraszanie jest tak samo ohydnym przestępstwem jak gdyby były sublimującymi popędy stypendystkami naukowymi z milionerskiej rodziny arystokratycznej.
                    • bo_ob Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 22.05.20, 11:40
                      Stręczenie dziewczynek to nie jest ani polski, ani nowy pomysł - byli, są i będą miłośnicy 14-latek. W końcu stosunkowo nie tak dawno w tym wieku można było wyjść za mąż, dojrzałość płciowa została osiągnięta. Seks z dziewczyną, która osiągnęła dojrzałość płciową nie jest pedofilią a dozwolony wiek inicjacji to sprawa umowna [gorzej wygląda seks z małymi dziećmi].

                      Niestety, w kraju takim jak Polska osoby, które wymagają najwięcej pomocy dostają jej najmniej - vide niepełnosprawne dzieci i ich opiekunowie.

                      Jesteśmy krajem z gruntu konserwatywnym a w takim najbardziej liczą sie najsilniejsi. Dzieci ze słabych rodzin, o ile nie mają strasznie dużo siły i determinacji, mają przerąbane. Nieomal nikogo nie interesują.
                • eliksir_czarodziejski Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 22.05.20, 12:59
                  olena.s napisała:

                  > Ten sam model postępowania co zawsze i wszędzie. Sprawa gangu w Birmingham była
                  > taka sama: ofiarami były dziewczyny/ki ze środowisk MOPSowskich. Takie, które
                  > nie mają wsparcia, i które niekoniecznie budzą zaufanie "czynników".
                  > Generalnie na ofiary wybierane są osoby jakoś bezbronne. Miarą skuteczności sy
                  > stemu jest stopień w jakim może on tę bezbronność zastawić tarczą.

                  Zgadzam się w zupełności. Podobno mafia handlujaca żywym towarem też wybierała dziewczyny z dysfunkcyjnych rodzin albo takie które tej rodziny nie miały, takie o które nikt albo mało kto by się upomniał.
                  Pedofile nie tylko kościelni też sobie tak dobierają ofiary, aby mieć jak najmniej kłopotów w razie czego. Trochę o tym jest w pierwszej serii serialu True Detective.
                  • olena.s Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 22.05.20, 13:27
                    Bo nie chcemy tego przyznać, ale podświadomie traktujemy takie dziewczynki jako sparszywiały odpad społeczny, efekt uboczny naszej wolności i naszego postępu. Trudny, niewdzięczny i nie tylko zbędny, ale trochę obrzydliwy.
                    W moich islamskich obserwacjach uderzyło mnie pewne spostrzeżenie (przy okazji którejś uciekinierki, z bodaj Kuwejtu, która trafiła na nagłówki w naszym świecie). Otóż uczestnik forum arabskiego dziwił się, dlaczego naszą uwagę i emocje porusza dziewczyna, która wieje od rodziny/systemu, a wcale nie poruszają nas masy własnych, naszokulturowych, naszoeuropejskich, zbędnych, wykorzystywanych, używanych, ćpających dziewczyn. No faktycznie, dlaczego?
                    Czy sprawa Zatoki wybuchłaby z równą siłą, gdyby jej zapalnikiem była dziewczynka np. bardzo luzacka obyczajowo, która jednak nie zniosłaby np. sprostytuowania jej?
                    Niewygodne te pytania. Jak zadra.
                    • eliksir_czarodziejski Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 22.05.20, 16:48
                      Wiesz, jak czytam o sytuacji kobiet dzisiaj czy w zamierzchłych czasach w takie np Azji, zawsze bardzo mnie uderza jak bardzo podobne jest to wszystko do tego co dzieje się u nas. Mam wrażenie, że kobieta czy dziewczyna która została zgwałcona czy zmuszona do prostytucji jest tak samo jak w Islamie uważana za nieczysta i splugawiona (choć z nieswojej winy). Stąd m.in. te wszystkie chore komentarze, że sama się prosiła i kłopoty itp. W takiej Polsce zgwałcona kobieta może nie zostanie ofiarą zabójstwa honorowego ale jak najbardziej stanie się ofiarą ostracyzmu, zostanie zaszczuta i "zabita" towarzysko i społecznie a w rezultacie też finansowo. Wystarczy przyjrzeć się się sprawom dziewczyny zgwałconej na 18stce przez 2 kolegów (jeszcze od czasów dzieciństwa) czy tłumaczki z Elbląga...
                      • olena.s Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 22.05.20, 17:22
                        A, no bo kultura, chociaż wydaje nam się okropnie ważna, jest wtórna do brutalnej biologii. A od kiedy mamy (a mamy) patriarchat nieustająco dostajemy po zadku. Różnie u różnych, różnie w różnych czasach, ale tak samo.
                        Niektórzy snuli domysły, że patriarchat zaczął się wtedy, kiedy ludzkość domyśliła się, że dzieci biorą się z seksu i że mężczyzna jest elementem tego procesu. Wcześniej, podobno - ale to tylko hipotezy - był matriarchat, a cześć oddawano Wielkiej Białej Bogini (Selene). Ciekawe, jak byśmy wyglądali, gdyby matriarchat nie upadł?
    • eliksir_czarodziejski Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 21.05.20, 17:55
      Zgadzam się w całej rozciągłości, oprócz jednej rzeczy: sąd czy prokuratura nie były opieszale bo tak po prostu wyszło. Krystek najprawdopodobniej "przygotowywał" te wszystkie nastolatki nie tylko celebrytom ale też sędziom, prokuratorom, adwokatom i każdemu kto się liczył i był zainteresowany.
      Ostatnio słuchałam reportażu w radiu na ten temat i podobno rodzina Krystka wypowiadała się że on te dziewczynki woził "innym" a że tylko on został za to ukarany i mają rację. Ta cała afera to jest wierzchołek góry lodowej.
      Sędziowie w ogóle nie chcieli przesłuchiwać nastolatek, które chciały składać zeznania. Od razu pomyślałam że niektórzy z nich pewnie nie chcieli być rozpoznani, nie chcieli, by dziewczyny na korytarzu sądowym powiedziały "a tego i tego pana to ja znam" lub jeśli sami nie korzystali to nie chcieli narażać się "koleszkom" po fachu, którzy korzystali i mieli takie znajomości.
      • alessa28 Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 22.05.20, 07:47
        eliksir_czarodziejski napisał(a):

        > Zgadzam się w całej rozciągłości, oprócz jednej rzeczy: sąd czy prokuratura nie
        > były opieszale bo tak po prostu wyszło. Krystek najprawdopodobniej "przygotowy
        > wał" te wszystkie nastolatki nie tylko celebrytom ale też sędziom, prokuratorom
        > , adwokatom i każdemu kto się liczył i był zainteresowany.
        > Ostatnio słuchałam reportażu w radiu na ten temat i podobno rodzina Krystka wyp
        > owiadała się że on te dziewczynki woził "innym" a że tylko on został za to ukar
        > any i mają rację. Ta cała afera to jest wierzchołek góry lodowej.
        > Sędziowie w ogóle nie chcieli przesłuchiwać nastolatek, które chciały składać z
        > eznania. Od razu pomyślałam że niektórzy z nich pewnie nie chcieli być rozpozna
        > ni, nie chcieli, by dziewczyny na korytarzu sądowym powiedziały "a tego i tego
        > pana to ja znam" lub jeśli sami nie korzystali to nie chcieli narażać się "kole
        > szkom" po fachu, którzy korzystali i mieli takie znajomości.

        Koleżkom.🤦‍♀️🤦‍♀️
      • karen_ann Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 22.05.20, 10:03
        "sąd czy prokuratura nie były opieszale bo tak po prostu wyszło" Eliksir smile pani Asia mówiła
        w wywiadzie że: " prokuratura umarzałaby kolejne śledztwa, uznając zeznania dziewcząt za niewiarygodne." Policjantki traktowały je jak galerianki. Tu nie chodzi o opieszałość, po prostu "same chciały" "same się prosiły".
        Trzeba było dużo szumu żeby sądy się tym zajęły.
        Nagle zmienili front żeby wznowić sprawę i nie pomawiać 14 latki o bycie galerianką. To coś jak zgwałcona kobieta jest winna. Myślę że pani Asia swoim postępowaniem uchroniła kolejne dziewczynki.
    • olena.s Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 22.05.20, 11:03
      Pani Asia - do której nic nie mam i zyczę jej gorąco stuprocentowego sukcesu - nie może być porównywana z żadną policją czy prokuraturą. Oni wykonują rutynową pracę, jej wyrwano kawał serca.
      Możesz porównać ją ewentualnie z innymi osieroconymi matkami/rodzicami którzy walczyli - lub nie - o sprawiedliwość dla skrzywdzonego dziecka. Pewnie często mniej widowiskowo, bo walka dotyczy ustosunkowanego sprawcy na poziomie gminy czy powiatu. Ale niekoniecznie mniej bohatersko, bo w takiej gminie co i raz natykasz się na zabójcę/gwałciciela/ oraz tych, których podejrzewasz/którzy są odpowiedzialni za jego bezkarność.
      • pani07 Re: Matka Anaid- jedyna sprawiedliwa. Szacun. 22.05.20, 16:37
        Wypowiedzi prezydenta Sopotu o tym "klubie" są jednoznaczne, od dawna mówił o problemach i nazwał wprost "kur...dołekiem", a mama nieżyjącej córki mówi tak:
        "Joanna Skiba odniosła się również do akcji „Ratujmy Zatokę Sztuki”, którą kilka lat temu promowali w mediach społecznościowych celebryci. Inicjatywę wsparli wówczas swoimi nazwiskami, m.in. reżyser Marek Koterski i jego syn „Misiek”, Paweł Małaszyński, Adam „Nergal” Darski, Jerzy Kryszak, Wiktor Zborowski, Marcin Perchuć, Magdalena Cielecka, Grażyna Wolszczak i Justyna Steczkowska.

        – Mam żal do tych ludzi, że tak bardzo bronili Zatoki Sztuki już po wyjściu na jaw sprawy Krystka – mówi mama Anaid.
        Tekst linku

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka