Dodaj do ulubionych

Bieganie z nadwagą.

21.05.20, 19:24
Popularne jest przekonanie, że w przypadku większej wagi nie należy zaczynać aktywności od biegania. Przywoływane są m.in. argumenty związane z dużym obciążeniem aparatu ruchowego ( ryzyko zapalenia stawu kolanowego) oraz ogólnie niższą wydolnością organizmu.
Czy bezpieczeństwo biegania to kwestia techniki? Bo, jeżeli nie istnieją jakieś inne problemy typu z układem krążeniowo - oddechowych czy przebyte kontuzje - to chyba można spróbować marszo - biegów...? Jak myślicie? Być może ktoś zna się na rzeczy?
Obserwuj wątek
      • mary_lu Re: Bieganie z nadwagą. 21.05.20, 19:56
        Marsze jak najbardziej, zwłaszcza z kijkami, tak warto zacząć.

        Wiele lat temu odchodziłam się ze sporej nadwagi, gdzieś po 2 miesiącach treningów biegałam, nic sobie nie uszkodziłam.

        2 pierwsze miesiące miałam trening aerobowy, funkcjonalny, siłowy, rozciąganie - różnorodnie, dość intensywnie, pod nadzorem profesjonalnych trenerów. W tym czasie zrzuciłam 8 kg z nieco ponad 20 kg nadwagi. Potem zaczęłam biegać, też z trenerką, pilnowała mocno techniki. Miałam bardzo dobre buty, nie wolno mi było biegać po nieelastycznym podłożu. Dużo biegałam boso po plazy.

        Pamiętam, ze przede wszystkim ważne było, abym prawidłowo wybijała i stawiała stopę, kroki krótkie.
    • katriel Re: Bieganie z nadwagą. 21.05.20, 20:09
      Ile to jest "większa waga"? Raczej 70-80 kg, czy raczej 120?
      Ile masz lat? Bliżej 25 czy 65?
      Czy brak przebytych kontuzji oznacza w szczególności, że nigdy w życiu nie zdarzyło ci się nawet skręcić nogi w kostce?
      A jak intensywnie używałaś swojego aparatu ruchowego do tej pory: chodzisz pieszo (do pracy, na zakupy, na spacer)? zdarza ci się podbiec do uciekającego autobusu? pracę masz siedzącą (biurową) czy niekoniecznie? a hobby: szydełkowanie czy ogrodnictwo?
      • chabry.polne Re: Bieganie z nadwagą. 21.05.20, 22:50
        Waga bliżej 70. BMI prawie 27.
        Ogólnie lubię ruch, niestety ostatnie tygodnie spędziłam mało aktywnie, zażerając nudę/stres. A tak, raz zaliczyłam skręcenie stawu skokowego - ale to jakieś 16 lat temu...
        • ritual2019 Re: Bieganie z nadwagą. 22.05.20, 09:08
          Waga blizej 70 a jaki wzrost, wiek? Jesli ogolnie bylas aktywna I dopiero od kilku tygodni nie jestes to nie rozumiem skad to pytanie? Przytylas dopiero w ciagu ostatnich kilku tygodni? Ile?
          Jesli wczesniej nie biegalas to z nadwaga mozesz zaczac, a tym zaczyna sie od krotkich dystansow 5 minut szybkiego spaceru, 60 sekund biegu, 60 sekund szybkiego spaceru i tak 8 razy a potem 5 minut szybkiego spaceru na zakonczenie, minumim 3x w tygodniu przez pierwsze 3 tygodnie a potem zwieksza sie dlugosc biegu, sa aplikacje ktore w tym pomagaja, trener mowi co i jak.

    • ira_08 Re: Bieganie z nadwagą. 21.05.20, 20:09
      >Bo, jeżeli nie istnieją jakieś inne problemy typu z układem krążeniowo - oddechowych czy przebyte kontuzje - to chyba można spróbować marszo - biegów...?

      Przede wszystkim każdy biegacz, który wcześniej niczego nie trenował, zaczyna od marszobiegów, bo tych 30-40 minut od razu nie przebiegnie.

      >Czy bezpieczeństwo biegania to kwestia techniki?

      Też, u każdego. Ale technika ma znaczenie później, nie kiedy ktoś sobie szura po 20 km tygodniowo.
      • raczek47 Re: Bieganie z nadwagą. 21.05.20, 22:02
        Tak jak wyżej,marszobiegi na początek.
        Dobrze jakbyś miała zegarek ze stoperem i szła na 45 min trening w cyklu,powiedzmy,5 minutowym-30 sekund biegu, 4,5 minuty marszu . Na początku te 30 sekund to i tak mega wysiłek.Po 20-u minutach 5 min przerwy na małą gimnastykę-skłony,rozciąganie,wymachy rąk i nóg-na miarę sił,bez forsowania.
        Tak przynajmniej przez miesiąc,przy regularnych treningach 3x w tyg.
        Potem można czas biegu w cyklu minutowym wydłużyć np.1 minuta biegu,4 marszu.
        I tak stopniowo,byle zapełnić zniknął.
        Życzę wytrwałości. 🙂
    • fibi00 Re: Bieganie z nadwagą. 21.05.20, 22:48
      Ja kiedyś zaczęłam biegać i zaczęły boleć mnie kolana-czułam się jakbym miała 90 lat! Potem wyczytałam w necie że za ostro się za to wzięłam. Miałam minutę maszerować, minutę biec, minutę maszerować, minutę biec itd. Ale jakoś się zniechęciłam więc tylko spaceruję z psem zamiast biegów i jeżdżę na rowerku stacjonarnym.
    • jehanette Re: Bieganie z nadwagą. 21.05.20, 23:09
      Jak zaczniesz od marszów, mogą być z kijami - kije powodują, że marsz jest bardziej aktywny bo rusza się też górą ciała - to z czasem przejdziesz do marszo-biegów, a potem do biegów. Lepiej dziarsko przemaszerować 5 kilometrów niż przetruchtać na siłę 2. Dłuższa aktywność = więcej korzyści dla zdrowia, i więcej spalonych kalorii.

      --
      Error 404
      • te_de_ka Re: Bieganie z nadwagą. 22.05.20, 09:09
        Potwierdzam całą sobą😁 przy BMI w okolicach 25 pupsko ciążyło mi jak worek kamieni, przy marszu nawet bardzo szybkim nie czułam swojej słoniowatości. NW można pociągnąć długo tzn kilkadziesiąt minut w jednym treningu bez uczucia totalnego zajechania organizmu, już samo zapanowanie nad oddechem daje radość a dzięki temu, że górne partie ciała też pracują spalanie kalorii może podskoczyć do nawet 400 kal/h (w marszu bez kijków to ok. 300). Przejście do biegu po intensywnych i długotrwałych treningach NW (kilkanaście tygodni) u mnie odbyło się zupełnie bezproblemowo, biegnąc czułam się, jakby mi grawitację wyłączyli. Niby przy BMI w okolicach 20 to takie oczywiste ale mi nigdy się tak lekko nie biegało nawet w czasach, gdy byłam chudą małolatą. Ja bym się nie fiksowała na bieganiu przynajmniej w pierwszych tygodniach.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Bieganie z nadwagą. 22.05.20, 00:16
      Z dwa lata temu co kilka dni mijałam chłopaka słusznej wagi który biegał, to właściwie był ślimaczy bieg ale był.
      W kolejnym sezonie poznałam go po wzroście ;P, bo bardzo wysoki jest i sposobie biegu - nadal truchta, z wagi mu za dużo nie zostało.
    • mikams75 Re: Bieganie z nadwagą. 22.05.20, 00:48
      niestety bardzo latwo sobie "zepsuc" kolana majac nadwage, wiec odradzam, ale zacznij od bardzo szybkiego marszu z kijkami nw, przekonasz sie, ze mozna sie niezle przy tym zmachac (szczegolnie pod gorke), ze biegi ci nie beda potrzebne.
    • shumari Re: Bieganie z nadwagą. 22.05.20, 08:34
      Ja mam ok 10 kg nadwagi i nawet nie myśle o bieganiu.
      Po pierwsze, nawet w sportowym staniku podbilabym sobie oko,
      po drugie po 3 porodach mam problemy natury fizjologicznej, 😳
      po trzecie mam problem z kręgami szyjnymi i bieganie/ skakanie powoduje zawroty głowy i utratę równowagi,
      po czwarte nie cierpię biegać.
      Nienawidzę tez łazić bez celu, dlatego wiec „marszobiegam” tylko na siłowni przed i po zakończonym treningu.

    • kanna Re: Bieganie z nadwagą. 22.05.20, 15:34
      Mam nadwagę, nie biegam, z aktywności lubiłam tbc, rolowanie (automasaż) i basen (aqua aerobik) .Dobrze się po tym czułam.

      Teraz jeżdżę na rowerze (bez maseczki, słuchawka z audiobookiem w jednym uchu) , koło 15-20 km dziennie. Las i drogi wśród domków.
      Oraz ćwiczę na orbitreku.

      Biegania nawet nie rozważam.

      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji
    • lidek0 Re: Bieganie z nadwagą. 22.05.20, 15:40
      Zależy jaka ta nadwaga, proponowałabym marsze np. z kijkami, potem marszo-biegi, a rozwalone stawy nie muszą tak od razu dawać o sobie znać, to proces i dopiero po dłuższym czasie mogą wyjść problemy. Poza tym przy nadwadze możesz mieć problemy z kręgosłupem a on biegania też nie lubi. Pomocny byłby rower dla stawów. U nas na OSIRze były bezpłatne treningi biegowe z instruktorem, może po jakimś czasie warto czegoś takiego poszukać.

      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
      zapraszam na forum Dla starających się

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka