Dodaj do ulubionych

Zastraszanie przez wykonawcę

26.05.20, 18:10

Było tak:
- dałam ogłoszenie na portalu z remontowacami;
- wybrałam osobę z największą liczbą pozytywnych opinii;
- wykonawca "przystąpił" do dzieła;
- okazało się, że: nie ma auta dostawczego ( ja zamawiam i płacę za dostawę śrubek; profili i całą resztę, których nazwy są mi jak najbardziej nieznane) - miał dostarczać sam;
- jego "doświadczeni" pracownicy organoleptycznie z remontem mieszkania stykają się u mnie po raz pierwszy;
- remont z 4-ch tygodni przesuwa się do 8-miu i nadal trwa;
- ja mam umówiona przeprowadzkę (muszę w tym terminie i sygnalizowałam) - remontowiec "stara się";
- kilkakrotnie wzywa mnie do "odbioru" mieszkania o:
- gresie o który się potykam, rogów, które są bardziej otwarte niż proste (o reakcji meblarza kuchennego nie wspomnę);
- światła w łazience - niet; domówiłam elektryka, który to załatwi;
- wody do wanny, bojlera i tak dalej - niet - sama znalazłam hydraulika, który to ogarnie,
ale pan wykonawca, któremu wstrzymałam "zaliczki" straszy mnie policję i sądem ma racje?
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Zastraszanie przez wykonawcę 26.05.20, 18:16
      Tez go postrasz smile
      masz z nim umowe na pismie ? Jesli tak, co ona zawiera (prace, do ktorych remontowiec sie zobowiazal, materialy, terminy, takie duperele jak kto co dowozi) ?
      Dokumentujesz (np zdjeciami) stan robot i co zostalo spartaczone ?
    • koronka2012 Re: Zastraszanie przez wykonawcę 27.05.20, 00:03
      Niech leci do sądu.

      Przygotuj dokumentację fotograficzną, plus pisemne (np. mailowe) ekspertyzy innych - np. tegoż hydraulika, czy elektryka żeby wskazali co było źle zrobione.

      Tylko najlepiej byłoby spisać wszystkie usterki, to co niewykonane - słowem wszystko co było niezgodnie z ustaleniami oraz podsumować kwotę napraw/zniszczonych materiałów/dodatkowych kosztów i zwrotnie wysłać panu mailem.

      Oraz wywalić tę ekipę w trybie natychmiastowym, bo minimalizacja strat w tym przypadku oznacza narastające kłopoty. Jeśli będziesz brnąć w partaninę to może skończyć się jak u mojej koleżanki, której przy budowie domu fachowcy zostawili błędy na kilkadziesiąt tysięcy.
    • volta2 Re: Zastraszanie przez wykonawcę 27.05.20, 01:15
      wpółczuję ci bardzo
      u mnie ekipa chyba była zebrana z bezdomnych, bo panom się nigdzie z robotą nie spieszyło, mieli gdzie spać, dniami spędzali czas na tarasie, my nie zawracaliśmy im upy bo pojechaliśmy na urlop. przez tydzień położyli 4 płytki w łazience.

      męża chciałam dusić gołymi rękami - prowadzi budowy na tysiąc i więcej pracowników a nie umiał znaleźć ani ekipy, ani jej upilnować. skończyło się na przewozie mebli na niewykończony lokal, naszą wprowadzką i zobaczyli, że będą nas mieć na głowie to jakoś skończyli. ale spod prysznica woda ciekła 5 lat, mąż na bezrobociu sam zdemontował kabinę i sam poprawił, wreszcie jest dobrze, a za ten montaż kabiny wzięli 2,5 tysia.
      tak, to była druga ekipa, pierwszą wyrzucił z budowy po miesiącu.
    • gyubal_wahazar Re: Zastraszanie przez wykonawcę 28.05.20, 11:43
      Raz, że albo blefuje, albo jest po prostu zbyt głupi żeby wiedzieć, że policja go wyśmieje, bo to roszczenie z KC dochodzone na drodze sądowej i policja nie ma tu nic do roboty

      Po drugie, albo nie macie umowy albo jakąś standardową z której nic nie wynika (jak np kary za opóźnienia robót czy odmowa odbioru)

      Podsumowując, jak znowu zacznie szumieć o policji, sprawdź frajera mówiąc by po nią dzwonił ale już.
      A potem dociskaj pytając dlaczego nie dzwoni. Odechce mu się chojrakowania
      • gyubal_wahazar Re: Zastraszanie przez wykonawcę 28.05.20, 11:46
        I rób zdjęcia (z timestampami), dokumentujące to co spieprzył dorzucając jakiś opis z datą i ew dialogami.
        On tego na bank nie robi, więc w przypadku ew sporu sądowego, masz wygraną w cuglach.

        Więcej: do sądowego sporu nie dojdzie, bo jak tylko frajer zobaczy jakie masz na jego fuszerki kwity, od razu się wycofa
    • arwena_11 Re: Zastraszanie przez wykonawcę 28.05.20, 13:16
      Nie wiem gdzie mieszkasz, ale może macie u siebie jakiś instytut techniki budowlanej, czy coś w tym stylu. Oni maja biegłych robiących ekspertyzy dla sądów. Swego czasu, jak mi ekipa remontowa sp.... roboty wzięłam biegłego. Napisał opinię, którą był gotów w sądzie bronić. Mieliśmy dopłacić firmie za remont jeszcze ok 30 tys. Opinia kosztowała ok 1,5 tys. Oficjalnie na fakturę. Po wysłaniu tej opinii do firmy remontującej - nigdy więcej się nie odezwali. A czym to oni nie straszyli big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka