Dodaj do ulubionych

Ktoś stosuje IF w formie 5:2?

26.05.20, 21:23
Na IF 16:8 schudłam 8 kg. Ale siedzenie w domu od marca sprawiło, że waga stanęła. Po prostu jest tak nudno, że weekendy zaczęliśmy umilać sobie grillami, czasem winem itp. Chciałabym jeszcze trochę schudnąć i pomyślałam o systemie 5 dni jedzenia 2 dni postu. Powiedzmy, że 2 dni jem ok tyle kalorii ile przy mojej wadze powinno się jeść, żeby stała CPM), 3 dni jem z deficytem ok 500-600 kcal a w dni postu jem 600. Wiem, że powinno się jeść 500 ale nie jestem w stanie tak nisko zejść. Oprócz tych weekendowych dni zachowuję też IF 16:8. W weekendowe dni okno jedzenia to jakieś 10 h.
Moje pytanie brzmi, czy to ma sens? Czy przekombinowałam? Czy 2 dni postu powinny następować z rzędu czy powinny być nie obok siebie? Oczywiście pytam tych, którzy się na tym znają, np. snakewink
Obserwuj wątek
    • snakelilith Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 26.05.20, 21:45
      Osobiście dałam radę 6:1. Jeden dzień w tygodniu da się wytrzymać, jeżeli wybierzesz produkty z bardzo niskim GI. Ja jadałam zwykle rano kubeczek twarożku wiejskiego, a wieczorem talerz zupy z jarzynami. I zmartwię cię, dla kobiet zasada oznacza nie 500kcal, a 400kcal. Nie daję jednak rady, przy 500kcal jestem wprawdzie głodna, ale jeszcze nie morduję, przy 400kcal nie odpowiadam za zwierzęcie we mnie. wink I jest to zawsze dzień do wykreślenia z kalendarza, bo nie wyobrażam sobie tak normalnie żyć, znaczy uprawiać sport i/albo intensywnie pracować. Na głodniaka mam też problem z zasypianiem. Ogólnie łatwy taki dzień nie jest.
      Teoretycznie drugi dzień można zrobić zaraz następnego dnia, albo w pewnym odstępie. Na początek radziłabym ci tylko jeden dzień, niewykluczone, że to wystarczy. Z jedną ważną informacją - IF to nie sposób na osiągnięcie figury modelki, więc jeżeli zeszłaś z wagą do jakiejś krytycznej dla siebie granicy, to bywa, że organizm broni się przed dalszym spadkiem wagi. Redukcja kalorii nie zawsze jest wtedy dobrym pomysłem, bo może wzmacniać mechanizmy obronne metabolizmu i go spowalniać, zamiast podkręcać. Wtedy może być, że coś tam schudniesz, ale zaczniesz szybko tyć, gdy zaczniesz jeść normalnie kalorycznie. Czasem warto odczekać jakiś tam czas, tym bardziej, że powód jest znany, spowolnienie życia i mniej ruchu przez koronę.
      Ja wiem, że to co piszę, jest mało precyzyjne, ale nigdy nie ma prostej opowiedzi. By wiedzieć jak u kogoś funkconuje metabolizm, trzeba mieć na temat tej osoby sporo informacji, a i w wtedy często pracuje się metodą prób i błędów.
      • larix_decidua77 Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 26.05.20, 21:58
        Ja 600 daję radę ale niżej nie zejdę. Mogę 2 dni z rzędu 600. Myślisz, że to coś da? Nie jem w ogóle cukru, czasem jabłko. Nie mam parcia na figurę modelki. Zostało mi 7 kg nadwagi, chciałabym schudnąć chociaż 4. Ja się nawet sobie podobamwink ale chcę być zdrowa. Ćwiczę 2 razy w tygodniu, wcześniej chodziłam na siłownię, teraz została mi Chodakowska itp.
        • snakelilith Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 26.05.20, 23:37
          Hm, ja bym spróbowała jeden dzień z 500kcal. Zupa daje radę. Robię sobie pół litra warzywnego rosołku (kupny koncentrat, 100ml 13 kcal ) z warzywami typu brokuł, kalafior, szparagi, dużo pieprzu i zieleniny. To ładnie wypełnia żołądek i łagodzi głód, można nawet w mniejszych porcjach 2-3 razy dziennie. Ale jak napisałam, jeden dzień i po 2-3 tygodniach zobacz, czy są efekty. Nie ma sensu się męczyć, jak 1 dzień już wystarczy.
        • snakelilith Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 12:15
          Nie ryzykowałabym. Nigdy nie wiesz, jak zareaguje organizm. Skoro piszesz, że łatwiej wytrzymać ci bez jedzenia, wnioskuję z tego, że jedzenie podkręca apetyt, a to może być objawy hyperinsulinemii. I jak nie będziesz cały dzień leżała, to może spaść ci tak mocno cukier, że się przewrócisz. Dlatego lepiej 400kcal, najlepiej praktycznie 0 węglowodanów. U mnie kubeczek serka wiejskiego zawiera 200g produktu i to jest prawie dokładnie 200kcal i 7g węglowodanów. Zjesz dwa kubeczki w ciągu dnia masz twoje 400kcal, do tego trochę soli, mikroelementów, ciut białka i ciut cukru, a insulina nie skacze aż tak bardzo i nie wywołuje głodu. U mnie i u wielu innych ludzi głód daje się oszukać też warzywnym bulionem, jak kupuję taki mocno zagęszczony koncentrant Knorra (niby 100% natura, bez glutamatu), tam jest też trochę soli i to uspokaja żołądek.
          • chatgris01 Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 12:53
            Ryzyka nie ma, bo już to masę razy robiłam, i czułam się dobrze, mogę funkcjonować prawie normalnie (no, bez wysiłków, ale nie robi mi się słabo ani nie czuję się źle). Chciałam się tylko spytać, czy to nie jest szkodliwe? Bo może sobie grabiłam i nawet nie wiem...
            Dużo gorzej się czułam z drastycznym dziennym ograniczeniem kalorii.
            Ale z samym białkiem nie próbowałam, spróbuję więc jeszcze z serkiem, dzięki smile
    • kermicia Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 11:35
      Czy to prawda, że w tej fazie bez jedzenia nie można wypić kawy z mlekiem (50/50)? Przez to nie mogę się zdecydować na IF, bo ja rano bez kawy umrę, a jedyna możliwa opcja dla mnie to okienko jedzeniowe mniej więcej od 13 do 21.
      • redwineiswhatilike Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 12:03
        Ja piję kawę z minimalną ilością mleka.
        Mam mniej więcej IF. Jem od 10.00 do 16.00 albo 17.00. Jak jestem głodna, ale rzadko, to jem o 18.00. Kawa z mlekiem o 8.00.
        Dla mnie jest ok, zachowuję swoją wagę albo chudnę 1 kg. U mnie o to chodzi, bo wagę mam ok jak na mój wiek.
      • snakelilith Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 12:24
        Teoretyzcnie nie można, bo mleko jest produktem zawierającym cukier (laktoza) To sytmuluje wyrzut insuliny i twój wielogodzinny post, którego celem jest utrzymywanie insuliny na niskim poziomie, zostaje przerwany. Oczywiście, wyrzut insuliny jest sprawą indywidualną, inaczej wygląda to u ludzi ze zdrowym metabolizmem, a inaczej u tych z hyperinuslinemią, albo nawet już insulinoopornością. Więc decydować należy też indywidualnie. Gwarantuję ci jednak, że bez kawy nie umrzesz. Wypij szklankę wody, to od razu ożywia i podkręca pracę organizmu. Zrób sobie herbatę i rozciągaj przerwę w jedzeniu stopniowo do 16 godzin. Tak by organizm mógł się przyzywyczaić. To może trochę trwać, nawet 3 tygodnie. Albo redukuj stopniowo ilość mleka, tak by została go tylko mała kapka. Możesz zastąpić te mleko odrobinę śmietanki np. 10%, to wprawdzie więcej kalorii, ale mniej insuliny jako odpowiedź. Kawa 50/50 to dużo mleka, to niestety już posiłek.
              • kermicia Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 12:58
                Ja nie słodzę kawy, u mnie chodzi tylko o mleko sad Rozumiem, że zawartość tłuszczu nie ma znaczenia? Teraz daję 2%, ale nawet 0,5% nadal ma laktozę. Może są mleka bez laktozy, które dałoby się spienić? Jakieś roślinne? Poszukam.
                Ale erytrytol kocham i mam go zawsze pod ręką, dla mnie to wynalazek stulecia smile
                • redwineiswhatilike Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 13:06
                  Ja osobiście niczego nie słodzę.
                  Rano piję najpierw kawę czarną a po niej białą. Tak lubię. Ale mleka malutko bo też tak lubię. Na fb jest grupa IF i tam piszą o różnych restrykcjach w kwestii napojów, mleko do kawy, trochę cytryny do wody itp.
                  Ludzie dają zdjęcia i piszą, że chudną niesamowicie, robią czasem długie posty.
                  Może wypróbuj jak na ciebie działa minimalna ilość mleka do kawy?
                • snakelilith Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 13:26
                  W mleku bez laktozy zastępuje się laktozę innym cukrem, więc nie ma to większego sensu. A już na pewno bez sensu jak picie białej wody pod nazwą odtłuszczone mleko z zawartością tłuszczu 0,5%. Nie ma sensu tego kupować, bo nawet oszczędność kalorii jest bardzo niewielka, a laktozy jest w tym tyle samo, co w pełnotłustym mleku. W niskoinuslinowych przerwach IF nie chodzi jednak o oszczędność kalorii, a o fazy niskiej inusliny. I w tym przypadku lepiej użyć śmietany bez laktozy niż mleka bez tłuszczu. Roślinne produkty mogą się sprawdzać, ale trzeba czytać etytkiety, problemem są węglowodany. Ale i białko wymaga insuliny, więc jeżeli ktoś chce być doskonały, to w przerwie 16 godzin nie ryzykuje i nie pije niczego oprócz wody. wink
                  • kermicia Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 13:52
                    Bożesztymój, chyba nie dam rady sad( Mam do zrzucenia pierońskie 5 kg kwarantannowych, ale to ostatnie 5 do idealnej wagi, nie mam nadwagi, więc jest trudno. Powinnam po prostu się ruszać, ale jestem leniem z kontuzjami posportowymi, więc też mi nie idzie.
                    • snakelilith Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 14:26
                      To się nie stresuj. Nie ma obowiązku utrzymywania idealnej wagi przez całe życie, a hormony stresu mogą zaburzać metabolizm. Lato jest jeszcze długie, możesz wyrównać spacerami, pływaniem, rowerem czy tam czymś innym, co dasz radę robić. A jak nie, to nie, 5 kg nie decyduje o szczęściu.
                      • kermicia Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 29.05.20, 12:18
                        Dziękuję smile Ja się po prostu bardzo źle czuję z zaokrągloną twarzą + nie wyglądam dobrze w całej mojej garderobie, a kupować nowej o rozmiar większej nie mam ochoty (ani kasy). Muszę. Dziś mam drugi dzień ze startem jedzeniowym o godzinie 13, jeszcze 40 minut big_grin Zamiast kawy, wypiłam szklankę coli zero. Jakoś ciągnę.
      • snakelilith Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 12:35
        A dlaczego miałbyś mieć zaparcia? Przecież w IF nie redukuje się kalorii, czyli ilości zjadanych pokarmów, a jeżeli się to robi, to tylko bardzo ostrożnie, czyli jakieś 200-300kcal mniej. Przedłużasz więc tylko trochę przerwę nocną, jeżeli np. do tej pory zjadałeś kolację o 20 i śniadanie jesz o 8 rano, to masz pomiędzy posiłkami już 12 godzin przerwy. Celem IF jest przedłużenie tej przerwy w idealnym przypadku do 16 godzin, więc tylko trochę przesuwasz godziny posiłków, a w międzyczasie jesz to, co jadałeś zawsze. W przypadku zaparć proponuję jednak zwiększyć ilość warzyw w diecie i błonnika jako takiego. Oraz ilość płynów. Czasem pomaga trochę jogurtu naturalnego (kefiru, maślanki itd) do kolacji. Przerwy pomiędzy posiłkami nie mają na trawienie w jelitach żadnego wpływu.
        • sabat4 Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 12:52
          Spoko. Mialem na mysli te calodniowe glodowki, o ktorych pisaly dziewczyny. Samo manipulowanie okienkiem czasowym nie jest dla mnie problemem. Kiedys jadlem w okienku miedzy 20:00 a 23:00, ale poniewaz to bylo byle co i na oslep to spowodowalo monstrualna nadwage. Wspominam jedynie na dowod, ze sam czas nie jest dla mnie problemem. Ale zdarzylo mi sie pare razy przy obecnej diecie (5 regularnych, malych posilkow), ze mialem dzien postu i za kazdym razem kompletnie mi murowalo metabolizm i pare dni dochodzilem do siebie. Stad moje pytanie. No ale kazdy jest inny.
          • snakelilith Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 13:13
            Ok, całodzienna głodówka, to oczywiście 24 godziny bez większych ilości pokarmu, więc układ trawienny ma jakby mniej do roboty. W zależności od rytmu wypróżniania, może być, że następnego dnia wizyta w toalecie wypadnie. Ale ponieważ następnego dnia jesz normalnie, praca jelit też wraca do normalności.
            Nie powinno ci to niczego murować, chyba, że popełniasz inne błędy, np jesz w dniach niegłodówkowych za mało.
            A 5 małych posiłków to anachronizm i już dawno nie stosuje się tego w dietetyce, u ludzi ze skłonnością do insulinooporności może to nawet pogębiać problem. 3 posiłki dziennie są dla dorosłego człowieka wystarczające, pozwalają na osiągnięcie poziomu przyjemnej sytości, przy przerwach, w których poziom insuliny spada umożliwiając w ten sposób optymalne spalanie tłuszczu. Jedząc 5 razy dziennie, 5 razy dzienne stymulujesz wyrzut insuliny i twój metabolizm jest jak nerwowy koń, zawsze w gotowości do gromadzenia tłuszczu. Jak tylko przez chwilę nie uważasz i zjesz więcej niż powinienieś, natychmiast wykorzysta to na skok wagi w górę.
            • sabat4 Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 13:32
              Bardzo mozliwe z tymi posilkami, czesto to slysze. Rzecz w tym, ze przestawilem sie na to wlasnie slyszac, jakie to niezdrowe jest jesc duzo i rzadko smile Lata temu taka byla wykladnia nauki.
              Jak sie czlowiek tak pare razy przestawi, to na kolejne "rewelacje amerykanskich naukowcow" patrzysz z wieksza rezerwa.
              O IF slyszalem sporo w srodowiskach kulturystycznych, a oni sa pragmatykami i jak cos nie dziala, to tego nie robia. Moze sprobuje.
              • snakelilith Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 13:48
                Ta "rewelacja amerykanskich naukowców", już dawno nie jest rewelacją. Jeszcze w latach 90-tych była przyjmowana sceptycznie przez dietetyków, ale od co najmniej 20 lat jest podstawą w dietetyce, bo istnieją już niezbite naukowe dowody i to wcale nie ze Stanów, a z Izraela, Argentyny, Australii oraz Europy. Jeżeli ktoś ciągle zaleca 5 małych posiłków to został mentalnie w latach 80tych, kiedy o pracy insuliny wiele nie wiedziano, królował trend low fat, wszędzie zastępowano więc tłuszcz węglowodanami, a ludzie zamiast chudnąć robili się coraz grubsi i liczby cukrzyków zaczynały eksplodować. Co nie znaczy, że 5 posiłków jest dla wszystkich szkodliwe, ale akurat ludzie ze skłonnością do hyperinsulinemii powinni uważać, bo rozhuśtanie insliny jest u nich łatwiejsze. I nie dotyczy to tylko ludzi grubych. Cała masa młodych i szczupłych kobiet ma problemy z hyperinsulinemią i nie potrafi wytrzymać 4 godzin bez jedzenia, bo organizm reaguje nieprzyjemnymi sensacjami.
                • sabat4 Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 14:06
                  A co z porami posilkow? Bo mnie by bylo wygodniej nie jesc rano, jakos tak naturalniej sie czuje. Bardziej mi pasi taka plemienna wizja "wieczornej uczty przy ognisku", ale pewnie to co intuicyjne nie musi byc sluszne. Jak bym mial kierowac sie przelykiem, to by bylo tak: jakis syboliczny posilek kolo 12, potem kolo 16 troche wiekszy i okolo 19-20 wrzut 50% kalorii w wieczornej uczcie :p
                  • snakelilith Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 14:23
                    Teoretycznie nic nie stoi przeciwko, jeżeli przy tej plemiennej uczcie nie zżerasz kalorycznego bilansu całego tygodnia, a ludzie oszczędzający kalorie cały dzień mają do tego skłonność. Tu działa też czynnik psychologiczny polegający na utracie zahamowań i zaspokajania za pomocą żywności innych deficytów, czyli prosto mówiąc, odbijanie sobie żarciem ujowego dnia. Ale przy odpowiedniej kontroli da się tak utrzymać wagę, nie zawsze jednak pomaga, gdy chce się coś zrzucić. Tu warto pracować z naturą, czyli na posiłki wykorzystywać czas, w którym insulinowa odpowiedź jest zwykle najniższa, a to jest mniej więcej w południe. Czyli największy posiłek planować na czas południe/popołudnie, a nie późny wieczór. Jeżeli jednak po obfitej kolacji pójdziesz jeszcze pobiegać, to obniżysz tym poziom insuliny i organizm nie będzie magazynować.
      • snakelilith Re: Ktoś stosuje IF w formie 5:2? 27.05.20, 12:54
        24 godzinny post, to cały dzień bez jedzenia, czyli według IF 6:1. Teoretycznie dozwolonych jest wtedy te 400kcal, bo 24 godziny tylko na wodzie wcale nie są takie przyjemne i mogą prowadzić do problemów typu mroczki przed oczami, kręcenie w głowie itd. Trzeba uważać, gdy prowadzi się aktywny/ stresujący tryb życia i jeździ do tego np. samochodem. IF nie zakłada też redukcji kalorii, więc oczywiście, że poza fazami nic nie jedzenia można zjeść obiad.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka