Dodaj do ulubionych

Dzień matki, czyli rzyg tęczą

27.05.20, 00:50
W tym roku na social mediach wypada:
- wrzucać zdjęcia swojej matki z lat 70, żeby się popisać, jaką była łaską ( w domyśle: ja też jestem, skoro moja matka tak wyglądała)
- pisać szerokim bełkotem, jakie jesteśmy doskonałe w swojej niedoskonałości, my matki idealne nie istniejemy, mamy prawo krzyczeć, płakać i to jest bardzo ok
- pojawił się też nurt bezdzietnych z wyboru, które epatują swoją niezłomną wolą nierozmnażalności i mają pretensje do całego świata, że są o to stałe nagabywane, na to natychmiast zaczynają jęczeć te bezdzietne z wypadków losowych, że one to dopiero mają źle w życiu.
Męskich głosów w tym dyskursie brak.
Obserwuj wątek