czy lubicie siebie?

24.10.04, 20:13
Bo ja ciągle patrzę na inne kobiety i myślę, jakie one są piękne i mądre i
zdolne. Mój nieMąż ma taką w pracy, która jest moim ideałem. I od kiedy
sięgnę pamięcią, zawsze chciałam wyglądac inaczej i zamiast szukać zalet,
szukam wad. strasznie się z tym czuję. Nie jestem jakąś paskudą, ale
wolalabym mieć długie włosy, nie musiec nosić okularów (od soczewek oczy mi
wypadająwink, mieć piękny nos i jeszcze z pięć dodatkowych zalet.

Czy Wy lubicie siebie? czy dopatrujecie sie wad?
    • mamastasia Re: czy lubicie siebie? 24.10.04, 20:28
      Nie umiem polubić siebie, choc dzięki "działalności" mojego męża jest coraz
      lepiej. Nie wierzę w siebie i nie lubię siebie... Lista tego co chciałabym
      zmienić jest baaaaardzo długa, niestety.
      Wciąż mam nadzieje, że kiedyś zaakceptuję i polubię siebie. Czego i Tobie życzę!
      Ania
      • ms78 Re: czy lubicie siebie? 24.10.04, 21:21
        to moze zrobcie tak:
        WADY:
        mam conajmniej 15 kg nadwagi,
        cellulit na udach i brzuchu,
        brak wyzszego wyksztalcenia a latka leca,
        syfki na twarzy, zwlaszcza przed @,

        Zalety:
        mam piekne, grube i mocne wlosy,
        proste nogi,
        mily usmiech,
        znam dobrze j. niemiecki

        to pomaga- rownowazcie wady zaletami a wtedy bedzie sie wam lepiej zylo. wy
        zadowolone to zadowolony maz, usmiechniete dziecko lub dzieci. czy nie
        pomyslaluscie, ze moze tak jest ze wy zazdroscicie komus cos, a ten ktos wam
        zazdrosci czego innego, czego nawet w sobie nie dostrzegacie?? przestncie byc
        krytyczne dla siebie. nie pamietam kto powiedzial, ze nie ma brzydkich kobiet
        sa tylko niezadbane. wiec piekne makijaze na twarz + usmiech i na spacer pod
        raczke z mezem lub niemezem bo oni was kochaja takie jakie jestescie.
        ja to zrobilam ponad dwa lata temu i lepiej mi sie zyje choc oczywiscie jak
        kazda kobieta widze tez swoje wady- niestety.
        pozdrawiam i wiecej wiary w siebie
        marta
    • mama_ewa25 Re: czy lubicie siebie? 24.10.04, 22:19
      Ja bardzo siebie lubię.
      • wadera77 Re: czy lubicie siebie? 24.10.04, 22:44
        ja również lubię siebie. Do ideału mi brakuje(!!!), ale nigdy nie miałam
        wielkich kompleksów. Po ciąży zostało 5 kg, z którymi się źle czuję,ale
        obiecuję sobie, że jak skończę karmić to postaram się ich szybko pozbyć. Co z
        tego wyniknie? zobaczymysmile Nie lubię siebie za jedną rzecz: że jestem
        niesystematyczna!!! może zna ktoś sposób, żeby opanować tę wspaniałą zaletę?smile
    • wieczna-gosia Re: czy lubicie siebie? 25.10.04, 00:08
      Ja siebie bardzo lubie wink
      Uwazam osobiscie ze nigdy mi zadna dieta nie wyszla i od bez mala 15 lat nosze
      te 15 kilo nadwagi ze tak publicznie to ocvzywiscie och i ach musze schudnac
      tarara ale tak prywatnie to mi kompletnie nie przeszkadza moja waga wink I inne
      moje tez mi nie przeszkadzaja.
      Oczywiscie sa aspekty moje ktore mi przeszkadzaja ale tak ogolnie to siebie
      lubie wink
    • le_lutki Re: czy lubicie siebie? 25.10.04, 09:22
      Powiem moze tak: staram sie lubic siebie coraz bardziej smile)
      Tzn zauwazylam, ze udalo mi sie zmienic w sobie choc troche te aspekty
      (zachowania glownie), ktore widziane z zewnatrz jakos nie byly takie fajne, czy
      takie blahe, jak mi sie zdawaly "od srodka".

      I wedlug mnie - od razu mozna rozpoznac ludzi (nawet na forum), ktorzy siebie
      nie lubia. Bo jak mozna lubic innych, skoro nie lubi sie siebie? Wg mnie droga
      do jednego prowadzi przez drugie. Ludzie zgorzkniali, zawistni, chamscy -
      najczesciej sami siebie nie lubia. No bo przecieZ trudno lubic podobne cechy -
      nawet u siebie samego!

      Fizycznie? Jest jak jest, ale nic bym nie chciala zmienic na sile smile
      Skoro moi mezczyzni pokochali mnie taka, jaka jestem - to po co?
      Dobrze sie czuje we wlasnej skorze (nawet juz zupelnie -i to niechcacy -
      wrocilam do mojej pierwotnej wagi!!) Sa lepsze i gorsze dni - ale ogolnie
      zawsze wreszcie wychodzi slonce i nawet cienie pod oczami znikaja smile

      Jesli czlowiek zaakceptuje siebie - nie dlatego,ze jest najpiekniejszy i
      najmadrzejszy (wiem co mowie - w koncu ponoc wygladam jak "mysza") tylko z
      wszystkimi "niedociagnieciami" fizycznymi jakie ma, to wtedy i charakter mu sie
      fajniejszy robi smile) Dziwna zaleznosc, ale sprawdzona.

      Pozdrawiam cieplo
      • kubusala Re: czy lubicie siebie? 25.10.04, 09:35
        Ostatnio udało mi sie zrzucic 5 kg i powiem: tak lubię siebiesmile) Nie wiem czy
        duzo lepiej wyglądam,(mąz twierdzi,że wreszcie mam znów zgrabna pupęsmile), ale
        najwazniejsze jest to,że lepiej sie czuję, cokolwiek ubiorę mam wrazenie,że
        lepiej wyglądam, czuje się taka lekkasmilei wogóle czuję się super. Co do
        mankamentów urody, no cóz mam je jak chyba każdy, sztuką jest eksponowac to co
        sie ma najładnieszesmileTo tyle jesli chodzi o aspekty fizycznewink A włosy? no ja
        mam długie i dobrze mi z tym, a Ty czemu nie możesz zapuścić?
      • anoczek Re: czy lubicie siebie? 25.10.04, 10:17
        Ja bardzo siebie lubię. I skoro mój mąż zwrócił kiedyś na mnie uwagę i
        spodobało mu się to co zobaczył to znaczy że nie jest źle.
        Ja mogłamym być troszkę grubsza (przy moich 172 cm ważę 53 kg) ale się tym nie
        przejmuję.
        Ważne jest to co się ma w głowie. Można być brzydkim ale mieć piękne wnętrze i
        to właśnie ono decyduje o tym jak postrzegają nas inni.
    • mamadwojga Zabawa w zamianę 25.10.04, 10:25
      Im dłużej żyję tym bardziej siebie lubię i tym bardziej akceptuję swoje
      prawdziwe i wyimaginowane wady. Najlepszym testem na to czy siebie lubimy
      jest "mentalne zamienianie się na wszystko". Czyli na przykład widzimy jakąś
      dziewczynę i tak sobie w duchu jej zazdrościmy na przykład figury,
      wykształcenia, zdrowia, co tam nam do głowy przyjdzie. A potem zastanawiamy się
      czy gdyby istniała taka możliwość czarodziejsko zamienić się z nią "na
      wszystko" czyli nie tylko na wygląd ale również na pracę, męża, sytuację
      rodzinną i tym podobne, to NIGDY mi jeszcze nie wyszło żebym się chciała
      zamienić.
      Uznałam więc że siebie lubię smile
      • joasiiik25 Re: Zabawa w zamianę 25.10.04, 10:40
        Lubie siebie, znam swoja wartosc i swoje wady, wizualnie jest wszystko ok, nie
        mam nadwagi wrecz mala niedowagesadlubie siebie taka jaka jestem.

        pozdrawiam wszystkie lubiace siebie emamy i te nielubiacesmile
        • ewa2233 Re: Zabawa w zamianę 25.10.04, 10:46
          Nie jestem ideałem, ale chciałabym mieć taką osobę (jak ja) za przyjaciółkę smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja