Dodaj do ulubionych

Siedzę właśnie u fryzjera...

30.05.20, 14:12
gdzie podano mi kawę, pykam na telefonie, nikt z będących tu osób włączając mnie nie nosi maseczki ani przylbic. I tak trochę mi dziwnie. Nie wiem, czy cieszyć się czy martwić.
A później idę na masaż do ulubionego masażysty i będziemy się r.znac.
Powrót do normalności czy skrajna nieodpowiedzialność?
Tak na moją obronę, to ja karnie założyłam szmatę przed salonem. A z masazysta to nie wiem, czy maseczka pomoże?🙄🤔
Obserwuj wątek