Dodaj do ulubionych

Jak się miewacie?

30.05.20, 22:49
Tak po prostu, na co dzień


--
Syn images90.fotosik.pl/310/9bfb535fd7211a7b.jpg
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Jak się miewacie? 30.05.20, 22:54
      Jestem tuż przed okresem, w związku z tym mam przypływ nadzwyczajnej energii: pojechałam dziś z autem do warsztatu, potem po książki do galerii, potem wyszorowałam kuchnię, posprzątałam łazienkę i odkurzyłam, a na koniec upiekłam ciasto. Jutro zapewne będę umierać.
      • majenkir Re: Jak się miewacie? 30.05.20, 22:56
        No to przynajmniej pozytecznie spedzilas dzien. Ja, oprocz zmienienia kurom wody nie zrobilam jeszcze nic. Acha, rozstawilam deske do prasowania i czekam, az mnie natchnie wink.

        --
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
        Abby&Prada
          • homohominilupus Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 08:44
            kk345 napisała:

            > Zaryzykuję twierdzenie, że niewiele ematek zmieniało dziś wodę kurom (nie liczą
            > c rosołu) więc jesteś w czołówce big_grin

            Ahahaha 😂
            Też chce mieć kury! Kocham kury!


            --
            Never trust a man in a blue trench coat
            Never drive a car when you're dead
            • jowita771 Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 09:15
              Ja ostatnio miałam ochotę mieć kaczki, ale jednak zrezygnowałam, bo te kaczki by tylko chodziły, i tak byśmy żadnej nie zjedli, bo jak zjeść własne zwierzę. Pewnie by miały imiona i dzieci by próbowały się z kaczkami zaprzyjaźnić. A zabić nie miałby kto, jak szłam po karpia na wigilię, to mąż powiedział, że jak kupię żywego, to zabijam sama, bo on na pewno nie. I tak nie miałam zamiaru kupować żywego, nie wiem, skąd mu to przyszło do głowy.

              --
              pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
              a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
              • homohominilupus Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 09:48
                jowita771 napisał:

                > Ja ostatnio miałam ochotę mieć kaczki, ale jednak zrezygnowałam, bo te kaczki b
                > y tylko chodziły, i tak byśmy żadnej nie zjedli, bo jak zjeść własne zwierzę. P
                > ewnie by miały imiona i dzieci by próbowały się z kaczkami zaprzyjaźnić. A zabi
                > ć nie miałby kto, jak szłam po karpia na wigilię, to mąż powiedział, że jak kup
                > ię żywego, to zabijam sama, bo on na pewno nie. I tak nie miałam zamiaru kupowa
                > ć żywego, nie wiem, skąd mu to przyszło do głowy.
                >

                Jeśli miałabym posiadać jakiś drób to tylko w kategorii zwierzaka domowego, bez żadnego zabijania. Kaczki też są świetne, nie wiem jak to gatunek, takie białe kulki z żółtym dziobem. Przeurocze są.


                --
                Never trust a man in a blue trench coat
                Never drive a car when you're dead
                  • homohominilupus Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 11:47
                    pani_tau napisał(a):

                    > Dopóki nie dorosną i nie zaczną robić tego, co w wydaniu kaczki jest naprawdę n
                    > iefajne.

                    Czyli czego? Sr*c?


                    --
                    Never trust a man in a blue trench coat
                    Never drive a car when you're dead
                    • nenia1 Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 20:56
                      Pewnie tak, bo nieźle fajdają taką bryją smile
                      Ale za to kaczki mają bardzo miękkie brzuszki, są taki miłe w dotyku
                      i nie uciekają tak szybko jak kury, bo mają krótsze nogi.
                      • homohominilupus Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 21:53
                        nenia1 napisała:

                        > Pewnie tak, bo nieźle fajdają taką bryją smile
                        > Ale za to kaczki mają bardzo miękkie brzuszki, są taki miłe w dotyku
                        > i nie uciekają tak szybko jak kury, bo mają krótsze nogi.


                        Cudne są kaczki. I mają takie uśmiechnięte dzioby. Nigdy żadnej nie glaskalam niestety.
                        Ale kury tak śmiesznie biegają, mogłabym cały dzień je obserwować.

                        --
                        Never trust a man in a blue trench coat
                        Never drive a car when you're dead
                      • pani_tau Re: Jak się miewacie? 01.06.20, 12:09
                        nenia1 napisała:

                        > Pewnie tak, bo nieźle fajdają taką bryją smile
                        > Ale za to kaczki mają bardzo miękkie brzuszki, są taki miłe w dotyku
                        > i nie uciekają tak szybko jak kury, bo mają krótsze nogi.
                        Niestety tak. Możliwości kloaki u kaczki robią wrażenie.
                        • homohominilupus Re: Jak się miewacie? 01.06.20, 23:28
                          pani_tau napisał(a):

                          > nenia1 napisała:
                          >
                          > > Pewnie tak, bo nieźle fajdają taką bryją smile
                          > > Ale za to kaczki mają bardzo miękkie brzuszki, są taki miłe w dotyku
                          > > i nie uciekają tak szybko jak kury, bo mają krótsze nogi.
                          > Niestety tak. Możliwości kloaki u kaczki robią wrażenie.

                          Nie doświadczyłam tej przyjemności...
                          A jaka fajna drobiowa odnoga watku się zrobiła 😄


                          --
                          Never trust a man in a blue trench coat
                          Never drive a car when you're dead
      • alpepe Re: Jak się miewacie? 30.05.20, 23:12
        Haha, ja dziś umierałam, a jutro będzie gorzej big_grin, ale mam plany, by to jutro pokonać i dokonać happy endu.

        --
        "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • hrabina_niczyja Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 02:16
      Wqwiona jestem. Leje, wieje. Pokłóciłam się w firmie. Opier...am pracownika, bo mi kilka tysięcy przeszło koło nosa przez kretynke i będę w poniedziałek odkręcać i robić z siebie pajaca, żeby jednak przyszło. Zmokłam jak kura, zmieniamy biuro, więc roboty w ciul. Trzasnęłam drzwiami z tego wszystkiego, na co mój wspólnik wyleciał z morda, więc się pożarliśmy i porzucaliśmy epitetami pod swoim adresem. I tak myślę, że on jednak jest ujem, bo normalnie to chyba widać, że baba na wqwie i po kij jeszcze jej dowalać.
      W domu mam burdel. Wypiłam dwa kieliszki czerwonego wina i zjadłam skrzydełka oraz czekoladę. Przeleżałam wieczór pod polarowa kołdra klepiąc z kochankiem 5 godzin przez telefon jakbym nie mogła kuźwa do niego pojechać. A i jeszcze znalazłam na ulicy dziadka co się przewrócił i godzinę czekałam z nim na karetkę, bo pinda na 112 wywiad robiła dobre pół godziny zanim łaskawie przełączyła gdzie trzeba. Dziadulek zmókł jak trzeba, ja też, bo go swoją parasolka okrywalam. I nie chce mi się spać, a powinno, bo mam dość dzisiaj. Mam tylko nadzieję, że jutro będzie lepiej.
    • berdebul Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 09:24
      Odkręcam coś, co jeden pajac zawalił. Miesiąc temu się pokłóciliśmy, bo on miał pretensję, że ciagle mu o czymś przypominam, wiec przestałam. Efekt - przez miesiąc narosło tyle fuckupów z fakturami, że dłużnicy za chwile przyjdą z widłami. Wrrr. Zła jestem.
    • ruscello Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 09:25
      Ostatnio tragicznie, ale jest szansa, że będzie lepiej dzięki rozmrażaniu. Rehabilitację dziecięcą przywracają, lekarze wracają, może w końcu zrobią mi zabieg, bez którego ledwo funkcjonuję.
    • mid.week Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 09:26
      Bardzo spoko ostatnio, niestety nie mam kur. Mam prozaicznego kota i psa, ale dzięki temu ostatniemu nawet nie zauważyłam lockdownu. Kury by mi tego nie zapewnily. Ale jajka by byly... ech zycie i wieczne dylematy wink
    • asia_i_p Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 11:56
      W porządku, chociaż brakuje trochę czasu spędzanego w samotności. Liczę, że znajdę go trochę w wakacje.

      --
      The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
    • solejrolia Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 11:59
      Całkiem dobrze.

      Nie rewelacyjnie, i bez hurra optymizmu,
      ale źle- też nie.


      --
      W 1672 wściekły tłum Holendrów rozerwał na strzępy i zjadł premiera swego rządu. Nie namawiam. Po prostu pokazuję możliwości.
    • solejrolia Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 12:51
      Kury są absolutnie boskie. I jeśli ktoś ma miejsce i warunki, i czas, i pieniądze. To ja polecam.
      Ale....będzie słodko-gorzko:

      U nas jest dużo lisów !!!
      indifferent
      Wiecie co to znaczy?


      Nie wiem ile miotów mają lisy teraz w ciągu roku, ale faktem jest, że jest ich dużo, nigdy nie było ich aż tyle, i łażą po okolicy na legalu.
      W ubiegłym tygodniu (ZNOWU) straciliśmy stado młodziutkich kur i pisklaków - kilka dni lisica dotąd chodziła po podwórku, wokół woliery, i wszędzie, także w ciągu dnia, aż zrobiła sobie wejście, rozerwała siatkę na dachu, i wpadła do środka, i wyniosła wszystko, poza jedną kurką.
      Oczywiście lisica dla swoich młodych wyniosła (natura...).
      Oczywiście w biały dzień.
      I już byliśmy bliscy rezygnacji,
      jednak została jedna, taka najśliczniejsza ze stada, i w piątek (znowu) odkupiliśmy całe, nowe stado, i zaczynamy hodowlę nie od zera, ale jednak od początku.

      Tym razem mamy zamiar podłączyć wolierę pod prąd, bo ile razy można !

      Pierwsza reakcja młodej kurki na przybyszy to było wzburzenie, że co ja tam przyniosłam w tym pudle.
      Nie minęło 5 minut, jak z werwą ruszyła do pudełka i schowała się pomiędzy nowe. Myślałam, że będzie atakować a to jeszcze dzieciak, i widać jak bardzo potrzebowała i towarzystwa, i grzania się.smile smile smile

      No i tak.



      --
      W 1672 wściekły tłum Holendrów rozerwał na strzępy i zjadł premiera swego rządu. Nie namawiam. Po prostu pokazuję możliwości.
      • homohominilupus Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 19:16
        solejrolia napisała:

        > Kury są absolutnie boskie. I jeśli ktoś ma miejsce i warunki, i czas, i pieniąd
        > ze. To ja polecam.
        > Ale....będzie słodko-gorzko:
        >
        > U nas jest dużo lisów !!!
        > indifferent
        > Wiecie co to znaczy?
        >
        >
        > Nie wiem ile miotów mają lisy teraz w ciągu roku, ale faktem jest, że jest ich
        > dużo, nigdy nie było ich aż tyle, i łażą po okolicy na legalu.

        >
        >
        >

        No faktycznie słodko gorzko.
        Ale ten prąd z woliery ma lisy tylko odstraszyć, nie porazic na śmierć?
        Lisy też są fajne, kurczę no


        --
        Never trust a man in a blue trench coat
        Never drive a car when you're dead
        • solejrolia Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 19:27
          Nie, nie na śmierć. Ma to działać na zasadzie pastucha elektrycznego.
          Zwłaszcza że wewnątrz będą moje kurki, a poza tym mamy kota, psy, i bardzo nie chciałabym, żeby moim podopiecznym coś się stało.


          --
          W 1672 wściekły tłum Holendrów rozerwał na strzępy i zjadł premiera swego rządu. Nie namawiam. Po prostu pokazuję możliwości.
      • anika772 Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 20:40
        "U nas jest dużo lisów !!! "

        Wszędzie jest dużo tych drani. Powszechne szczepienia p/wściekliźnie, nic i nikt ich nie zjada, na futra też mały popyt (jak już to na hodowlane chyba?)- no i masz.
    • pulcino3 Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 14:15
      Jest świetnie smile
      Wszyscy "wyrzuceni na bruk" pracownicy nadal pracują u nas, ku nieuciesze forum, bo miało być tak histerycznie. big_grin Biznes się kręci, po tarczach jesteśmy bardzo miło zaskoczeni, fenkju, fenkju. Czynsz był za 1zl, obecnie za 1zl za metr dzierżawy ogródka, więc będzie jeszcze wieksza ekspansja. Plus wpadł nam w oko, fajny niepozorny obiekt w pięknej okolicy z mnustwem zieleni i drzew, no cudo. Jutro spotykamy się ze sprzedajacym, mam nadzieję, że się wszystko pozytywnie zakończy, bo cena baaardzo atrakcyjna.

      --
      -------------------------------------------------------------
      Pewnych rzeczy się nie mówi, to sprawa dobrego tonu.
    • kkalipso Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 15:28
      W sumie dobrze spokojnie aż czasem nudno. Wczoraj byliśmy na zakupach i kawie, do sklepów, w których chciałam kupić dzieciom buty były takie kolejki że odpuściliśmy, na dobre nam wyszło, bo kupiłam w innym i jestem bardzo zadowolona, to znaczy starsza, bo to jej buty. Zaczyna większość zajęć od poniedziałku, cieszy się jak szalona a ja chyba bardziej, jednej w domu mniejtongue_out Nie będą się kłócić o PSP. Młodszą zapisaliśmy do przedszkola od września, ale na za krótko tak po przemyśleniach i jutro musimy to odkręcić, ciekawe czy się da. Tak się nie cieszę wakacjami jak tym wrześniem, wielki przełom jak dla mnie, tyle wolnoścismileDostałam sms, że kończy mi się dowód, muszę to też załatwić, tak nie lubię robić zdjęć, przy okazji dowiedziałam się, że profil zaufany traci ważność, nie wiedziałam. Starsza zajęła 2 miejsce w konkursie literackim, fajnie. Odpocznę po obiedzie i poćwiczę i pójdziemy na rowery.

      --
      https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
    • karotka_plus Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 16:43
      Trochę kiepsko? Nie, po prostu kiepsko. W czerwcu powinniśmy wprowadzić się do nowego domu. Wszystko stoi pod znakiem zapytania - kredyt, zmiana umowy męża na taką o pracę, co zwiększy nasze szanse na kredyt. Ale wszystko wciąż niepewne i się strasznie stresuje bo jesteśmy na etapie wykańczania i jak nie uda się nam załatwić kredytu to będziemy w totalnie czarnej dupie - z kasą która poszła na wykończenie, bez dachu nad głową (wynajem) bez meldunku, no kiepsko kiepsko to wygląda. Do tego mi za dwa miesiące kończy się umowa i nie wiem czy mu przedłużą - jest stres. Do tego mam wysypkę od 10 miesięcy i dermatolodzy wymyślają nowe choroby, sposoby leczenia które nie skutkują. Do tego w piątek spuchła mi powieka, do okulisty dostać się rzecz niemożliwa. I ząb mnie boli ale jutro dentysta. I - uwaga obrzydliwe - smarkam krwią od kwietnia, w końcu mój alergolog (ma też specjalizację z laryngologi) przyjmuje, mam nadzieję, że coś poradzi...
      Chciałabym by było ok, naprawdę, ale ostatnio wszystko się chrzani.
    • hedna Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 18:32
      Dobrze czytać, że u Was nienajgorzej, w większości. Tym,którym gorzej, życzę szybkiej poprawy, zdrowia i siły.
      U mnie mniej więcej bez zmian. Ostatnia prosta w szkole u córki, ma poprawiać ocenę z przedmiotu ,którego nie znosi, więc i do książek za chętnie nie siada.Wierzę w nią , że sobie poradzi. Jeśli nie- trudno, to nie najważniejsze. Syn wrócił do swojej szkoły. Na razie w malutkiej grupie i krócej niż zawsze, ale widac po nim,że się cieszy. Dla mnie świadczy o tym przede wszystkim to,że chętnie się rano wybiera. Mąż od jutra wraca do pracy. Długa była ta przerwa, przez co finansowo jest dość źle, ale powoli się poprawi. Ja zdrowotnie nienajlepiej, ale tak się wciągnęłam w szydełkowanie, tyle mi to daje !

      --
      Syn images90.fotosik.pl/310/9bfb535fd7211a7b.jpg
    • eliszka25 Re: Jak się miewacie? 31.05.20, 20:31
      Trochę mnie połamało i boli mnie kręgosłup, ale poza tym nie jest źle. Właśnie sobie siedzimy przy grillu na naszym tarasie w promieniach zachodzącego słońca i jest całkiem przyjemnie. Jutro dzień wolny, więc można odespać. Luzik 👍🏻