Dodaj do ulubionych

Koleżanka z klasy?

31.05.20, 22:57
Córka w tym roku idzie do 1wsze klasy, ma iść z kolazanka z osiedla, mieszkają drzwi w drzwi. Okres kwarantanny sprawił że zaczęłam się zastanawiać czy nie popełniam błędu..
.dziewczynki spędzają ze sobą bardzo dużo czasu, w tym duecibl to tamta jest wodzirejka, moja jest spokojniejsza, tamta decyduje w co się bawić i czym.
Moja do pewnego momentu to znosiła ale zaczęła się buntować i są konflikty. Po takich konfliktach moja przeważnie pierwsza wyciąga rękę choć i tak kłótnia nie była z jej winy (tamta ja przeprasza i jest zgoda).
Moja świetnie jeździ na rolkach, wrotkach ale nie chce jeździć bo tamta nie lubi, ale jak już tamta dostała hulajnoge to moja też chcę... Tamta chce jeździć konno moja też chcę, choć do niedawna chciała chodzić na akrobatyke.

Zaznaczę, że tamta moja b. lubi, powiedziała że traktuje ją jak siostrę.

Sądziłam, że jak pójdą razem do klasy to moja córka będzie bardziej pewna siebie, będzie miala taki "parasol ochronny" w postaci koleżanki.

Jak sądzicie, co robić?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Koleżanka z klasy? 31.05.20, 23:02
      No a co innego możesz zrobić? Posłać dziecko do innej szkoły, żeby koleżanka jej nie zdominowała? Jak ma taką naturę, to jak nie ta, to inna. A kolezanka drzwi w drzwi to spory atut, przecież wcale nie muszą się przyjaźnić, ale koleżankę blisko dobrze mieć.
      • 3-mamuska Re: Koleżanka z klasy? 31.05.20, 23:15
        aaa-aaa-pl napisał:

        > Zdradzę ci tajemnicę- takich koleżanek, córka twa, pozna mnóstwo. Będziesz zmi
        > eniać szkołę co miesiąc?

        Niekonicznie ,jak tamta ja zdominuje to może wywierać na nią presję z kim ma się bawić z kim nie. Z kim się przyjaźnić , kogo zapraszać do domu.
        Najwygodniej to jedna szkola jedna klasa.
        Ale czy o wygodę tu chodzi.

        Ja bym ja zapisała tam gdzie wczesnej chciała iść. Chyba dobrym rozwiązaniem są różne klasy. I tłumaczyć córce, ze można kogoś lubić ale nie trzeba się podporządkowywać, bo jeśli koś cię lubi to będzie szanować twoje wybory i cieszyć się twoim szczęściem. A nie kazać robić jak ona lubi.
    • ninanos Re: Koleżanka z klasy? 31.05.20, 23:05
      Przesadzasz ich relacja z upływem czasu jeszcze 100 razy może się zmienić. Poza tym jak się lubią to w czym ty widzisz problem? Jak nie tamta to inna ją zdominuje jak ma taki podatny charakter.
        • ninanos Re: Koleżanka z klasy? 31.05.20, 23:26
          One mają po 7 lat i teraz ich relacja wygląda tak, za rok może być inna, a za 5 jeszcze inna, dzieci się zmieniają.
          Mój w klasie od 1-3 miał kolegę, takiego przyjaciela. Tamten miał dominujący charakter, a mój się jemu poddał, plus był taki, że kolega był bardzo otwarty, głośny i mój przez niego otworzył się, generalnie było więcej plusów tej przyjaźni niż minusów. Teraz już się nie przyjaźnią, bo syn poszedł do klasy sportowej, ale jak się z nim spotyka (bo kolegują się nadal) to już ich relacja wygląda zupełnie inaczej i widzę, że ta głośność kolegi zaczyna mojemu przeszkadzać i to teraz kolega zabiega o jego przyjaźń.
    • mikams75 Re: Koleżanka z klasy? 31.05.20, 23:23
      tez nie wszystkie relacje mojego dziecka mi odpowiadaly, ale zawsze mozna wiecej o tym rozmawiac z dzieckiem, popracowac nad reakcjami na nieodpowiednie zachowania kolezanek. Bywa, ze przerwa tez dzieciom dobrze robi.
      Uwazam, ze papuzki-nierozlaczki traca tolerujac wylacznie wlasne towarzystwo i maja slabe relacje z innymi dziecmi z klasy. Moje dziecko tez bylo w takiej sytuacji, nauczycielka tez to zauwazyla i zaczela im przydzielac zadania w roznych grupach, ja tez sie postaralam o bardzie otwarte relacje corki z innymi. I celem nie bylo niszczenie przyjazni, ale odklejenie ich na troche od siebie, bo nakrecaly sie negatywnie. I bez obaw, przyjazn przerwala, a ich relacje po przerwie zrobily sie zdrowsze.
    • ga-ti Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 00:38
      A znasz nauczycielkę, która będzie uczyła w tej klasie, słyszałaś coś o niej? Bo tak na prawdę to w pierwszych klasach najważniejsza jest pani. Dzieciaki się zmieniają (za moich czasów nie było takich rotacji, teraz dzieci odchodzą do klas sportowych, językowych, artystycznych, integracyjnych, a inne przychodzą), rosną, dojrzewają, jedna koleżanka sąsiadka wcale nie musi nią być przez cały rok.
      Jeśli nauczycielka Wam pasuje i inne szkoła/ klasa ma zalety, to zostaw i od początku zachęcaj córkę do kontaktów z innymi koleżankami, kolegami, spotykajcie sie po lekcjach, nie sugeruj by córka siedziała z koleżanką, nie nastawiaj córki, że będzie miała bratnią duszę, otwórzcie się na inne dzieci. Może ta koleżanka będzie ulubioną, a może nie, tego nie wiesz, dziewczynki tez tego nie wiedzą. Więc nie nakręcaj je na przyjaźń. Będzie co ma być.
      A w razie jakichkolwiek problemów, ingeruj i delikatnie odcinaj od sąsiadki i popychaj w kierunku innych dzieci.
      • annika2000 Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 03:32
        Moja się bardzo przywiązuje, obawiam się że tamta sobie kogoś znajdzie i ja odrzuci, albo nawet może buntować przeciwko niej, bo jak powiedziałam może mieć mojej przesyt.
        Oczywiście, moment odrzucenia będzie i jest to naturalne, ale może oddzielne klasy zminimalizują rozczarowanie?

        Sąsiadka chce abysmy je zawoziły i odbierały razem, aby jedna mogła przeczekać u drugiej do powrotu rodziców z pracy.
        Jak wspomniałam mieszkamy na osiedlu godzinę jest ok 6 ciorga dzieci w tym podobnym wieku, bez przerwy wspólne zabawy i do tego jeszcze wspólna klasa....czy to nie jest nazbyt toksyczne?
        • lily_evans11 Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 09:49
          Za dużo dobrego.
          Na te wspólne regularne odwożenia i przesiadywanie u siebie nie zgadzałabym się, bo jak coś którejś wypadnie, że będzie chciała/musiała pojechać z dzieckiem po szkole gdzieś, to z drugiej strony będzie zaraz foch.
          Daj dziecko do innej klasy, oczywiście prawdą jest, co forumki piszą, że niejeden jeszcze na głowę Twojemu dziecku wejdzie, ale dominująca psiapsióła - sąsiadka skutecznie zniszczy jakąkolwiek samodzielność Twojego dziecka w tej samej klasie, nie będzie po prostu okazji do nawiązania innych relacji, skoro już teraz córka jest przez nią tak totalnie zdominowana.
          • triss_merigold6 Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 09:54
            Amen.
            Nawet bardzo bliską znajomość można przedawkować.
            Dałabym dziecko do innej klasy, przy tej śmiesznej liczbie godzin w klasach I-III i opiece świetlicowej, jest duża szansa, że i tak dziewczynki będą często wracać razem.
            • lily_evans11 Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 11:45
              Ototo, co za dużo to niezdrowo, nawet dzieci o anielskich charakterach mogą mieć siebie czasami dość przy tak stałym kontakcie, a będzie głupia i męcząca sytuacja, bo matki chcą podejmować jakieś stałe zobowiązania.
        • bominka Re: Koleżanka z klasy? 04.06.20, 06:41
          Bardzo dobrze myślisz. Na przykładzie doświadczenia swojego dziecka absolutnie nie weszlabym w taki układ wspólnej klasy. Przy niesnaskach będzie to rzutowalo na Waszą sąsiadka relacje i może zrobić się niezręcznie.
          W innym wariancie kiedy dziewczynki chodzilyby do dwóch klas równoległych zostanie zachowany zdrowy układ.
    • 1papryczka.chili Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 07:14
      Nie wiem, pewnie u dziewczyn jest inaczej, ale mój syn poszedł do klasy z połową swojej grupy przedszkolnej. Z jednym z kolegów szczególnie się kumplował. Teraz kończy 7 klasę i z tym kolegą (poza wyjątkami że poprzesadzała ich nauczycielka) przesiedział w ławce 7 lat. Nawet nauczyciel z wfu nazywa ich: brejdaki. Z innymi kolegami z klasy ma bardzo dobre relacje. Także ja wyslałabym ją do jednej klasy z koleżanką i patrzyła co się dzieje.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 07:26
      Ale co chcesz zrobić? Puścić do innej klasy? Niech idą, pewnie na wieki koleżankami nie będą.
      A może za dużo czasu spędzają razem?Czemu rezygnuje z czegoś w czym jest dobra? To jest trochę niepokojące, ja bym zachęcała.
    • te_de_ka Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 08:03
      Wychowujesz do samodzielności czy do psiapsiółkowatości? Kupiłabym hulajnogę, żeby mogły razem jeździć i jednocześnie tak bym pokierowała sprawami, żeby znalazła również towarzystwo na rolki tzn zabrałabym w miejsce, gdzie jeżdżą na rolkach i gdzie spotka fanów tej aktywności (jak moje dziecko miało fazę na rolki, szybko odkryłam, kto i gdzie organizuje treningi i gdzie jest fajne miejsce do jazdy, zabrałam na jazdę córkę i przy okazji inne koleżanki, dwie z nich pojechały później na kolonie z treningami rolkarskimi, które mama kumpeli wyszukala, to później przełożyło się na wspólne chodzenie na lodowisko, inne koleżanki z klasy też czasami zabierałam). A co do szkoly, to nakierowałabym córę na takie myślenie, że gdziekolwiek pójdzie, wszędzie spotka nowe koleżanki, pewnie któraś będzie jeździła na rolkach, będzie się mogła skumplować a inne będą miały inne hobby, można będzie spróbować. Kwarantanna bardzo ogranicza szczególnie dzieci, uwolnij dziecko 🙂
    • tt-tka Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 08:18
      Lubia sie dziewczyny, to sie lubia. Albo im przejdzie, albo tak zostanie smile

      jedyne, czym zajelabym sie, to uczyc corke, zeby nie rezygnowala z czegos, co lubi, tylko dlatego, ze kto inny nie lubi. Zwlaszcza gdy jest w tym czyms dobra. Pogon ja czasem na te wrotki czy rolki, sama albo z inna kolezanka
    • laura.palmer Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 09:41
      Nie rób jej tego. Ja do dziś pamiętam dramat, jaki przeżyłam kiedy rodzice w ostatniej chwili podjęli decyzję o zapisaniu mnie do innej podstawówki, niż ta do której szła moja przedszkolna przyjaciółka. Dla dziecka w tym wieku to trauma.
    • lily_evans11 Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 09:43
      Mam dziecko o identycznej konstrukcji psychicznej, nad czym szczerze ubolewam, bo lata mijają, a ono nadal jak to cielę i koleżanki opinia święta, nawet takiej, co robi w klasie ewidentne świństewka, Jak nie ta, to inna będzie Twoją córką wywijać.
      Z drugiej strony - mieć dominującą koleżankę w klasie, mieć z nią konflikty i mieć ją jeszcze jako najbliższą sąsiadkę, to może faktycznie być za dużo (i kolejne źródło konfliktów).
      Podsumowując - nie chciałabym takiego układu dla swojego dziecka, ale miałabym pełną świadomość, że niestety w innej klasie da sobą wywijać kolejnej tego typu agentce. Ale przynajmniej te foszki i kłótnie nie będą przenosiły się na grunt niemal domowy.
    • alexis1121 Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 11:17
      Nie posyłałabym do tej samej klasy. Dla zdrowia psychicznego. Fajnie, że ma sąsiadkę z którą się lubią, ale jak piszesz że tamta mówi, że traktuje twoją córkę jak siostrę to się zastanawiam ile Ty masz lat, że bierzesz słowa 7 latki na poważnie. To się jeszcze milion razy może zmienić. Poza tym już jej mama cię ustawia i sugeruje wspólne jeżdżenie do szkoły. Nie pakuj się w takie układy z najbliższą sąsiadką.
      • baszkircef Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 12:01
        Ja bym posłała do innej klasy. Mój syn ma przyjaciela od pierwszej klasy podstawówki, zaprzyjaźnili się kiedy byli już w innych klasach w tej samej szkole, są bliskimi sąsiadami. Na początku żałowałam, że są w różnych klasach i myślałam o zamianie, ale później z różnych względów okazało się to lepszym rozwiązaniem. Teraz są w szkole średniej, ciągle są najlepszymi przyjaciółmi, może też dlatego że nie wisieli ciągle na sobie. Mieli przestrzeń na innych kumpli i swoje sprawy. Weź pod uwagę, że sprawy szkolne będą narastać. Wywiadówki, podawanie lekcji w razie choroby itd. kontakt z mamą koleżanki będzie siłą rzeczy bardziej intensywny pytanie czy Ci to odpowiada.
      • tt-tka Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 12:05
        alexis1121 napisał(a):

        > już jej mama cię ust
        > awia i sugeruje wspólne jeżdżenie do szkoły. Nie pakuj się w takie układy z naj
        > bliższą sąsiadką.

        O to to. Wspolne jezdzenie do i z, wspolne czekanie w jednym z mieszkan... Nie pakuj sie, bo nie tylko corce, ale i tobie moze zabraknac przestrzeni we wlasnym domu smile
    • szalona-matematyczka Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 11:40
      Poslalabym dziecko do najlepszej szkoly w okolicy a to czy tam jest dominujaca kolezanka czy nie byloby dla mnie drugorzedne. A dlatego, ze:1. Ich kontakty moga sie jeszcze wiele razy zmienic 2. z drugiej strony nie masz gwarancji, iz w innej szkole twoja corka nie spotka jeszcze bardziej dominujacej kolezanki, albo dwoch, albo trzech... Radze ci bardziej pracowac nad corka, nad jej poczuciem wartosci, by nie dala sobie wchodzic na glowie (moze porada u psychologa dla CIEBIE jako matki, w necie jest mnostwo porad, sa ksiazki). A teraz pociesze cie: moja corka miala podobnie. W klasie 1 (miala wtedy 6 lat) bardzo przyjaznila sie z bardzo dominujaca kolezanka. Mnie az glowa bolala jak dominujaca i toksyczna jest ta kolezanka (ona nawet probowala mnie , matce, wmowic, ze moja corka jest gorsza niz ona ! Taka mala bezczelna manipulatorka). Zacisnelam zeby, bo szkola dobra, pracowalam nad corka, tlumaczylam relacje miedzyludzie nawet na przykladach znajomych czy sytuacji z ulicy (ze sa osoby zle na nas wplywajace, ze trzeba dbac o swoje dobro itp.) staralam sie by miala kontakty z innymi dziecmi z klasy, tez po lekcjach. Efekt? Rok pozniej sytuacja wyglada tak: moja corka ma od dawna inna przyjaciolke od serca, ktora moja corka nawet lekko dominuje, a dominatorce sie stawia (nie pozwala na jej manipulacje, broni siebie). Ta wielka dominatorka-manipulantka jest najmniej lubiana dziewczynka w klasie, nikt nie chce z nia siedziec, siedzi sama w lawce (liczba dzieci w.klasie nieparzysta). Potraktuj to jako lekcje zycia dla siebie i corki- i nie uciekaj od problemow (jak pomysl ucieczki do innej szkoly), tylko chwytaj byka za rogi.
    • joxanna1 Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 14:32
      trzykrotnie przechodziłam przez pierwszą klasę i trzy razy już obserwowałam jako to najlepsze przyjaźnie z przedszkola ewoluują. Pojawiają się nowe dzieci, zupełnie nowa sytuacja i dzieci dobierają się w nowe przyjaźnie.

      Jeśli dziecko chce iść z koleżanką, to super. Ale nie przywiązuj się do myśli, że ta przyjaźń przetrwa. Może przetrwać. A może rozpaść się, albo nabrać innego kształtu. Tylko bądź gotowa wyjaśnić swojej córce, że (zależnie od sytuacji)
      1) tak, ma prawo mieć inne koleżanki, siedzieć z nimi w ławce i nawet widywać się częściej niż z sąsiadką
      2) sąsiadka też ma do tego prawo.

    • saszanasza Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 16:03
      Z mojego doświadczenia...tego typu "problemy" będziesz miała co najmniej do ukończenia przez córkę 6-7 klasy, a potem będą inne. Na początku będziesz bardzo emocjonalnie traktować wszystko, co ci córka przyniesie, będziesz wspierać opracowywać techniki asertywności, by w miarę upływu czasu wyluzować i angażować się w naprawdę trudne relacje.
    • 71tosia Re: Koleżanka z klasy? 01.06.20, 17:53
      zostaw dziecku swobode decydowania z kim sie chce przyjaznic, - raczej normalne ze w tym wieku raz sie lubia raz nie - dopiero ucza sie zachowan spolecznych. No i nNie kazdy ma chrakter lidera - wiec lepiej przestan oczekiwac tego od corki.
    • agusiah Re: Koleżanka z klasy? 04.06.20, 08:50
      Zrobiłabym porządny wywiad o paniach które prowadzą pierwsze klasy i posłała do najlepszej. To ma największe dla dziecka znaczenie przez trzy lata. Jeśli przy okazji byłaby to inna klasa niż ta sąsiadki, to byłby dla mnie plus. Jeśli nie, trudno.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka