Dodaj do ulubionych

Co zrobiłaby ematka, odcinek 43765433

05.06.20, 06:28
Pracownik spędza około 2 godzin dziennie w toalecie. To nie jest przenośnia ani przesada, to jest rzeczywisty czas spędzany przez niego w kiblu, typowy model to dwa posiedzenia trwające koło godziny.

Sytuacja niezręczna. Po pierwsze, nie jesteśmy jakieś porąbane korpo, które rozlicza czas każdej czynności co do sekundy. Po drugie, człowiek może mieć jakiś problem zdrowotny, nie jesteśmy jakimiś demonicznymi kapitalistami, którzy chcą karać za problemy ze zdrowiem.

No ale człowiek nie przepracowuje uczciwie całego dnia ani nawet połowy i nie wiemy, co tam robi, może gra albo siedzi na fejsie. Gdyby jeszcze przez pozostałe godziny naprawdę skupiał się na robocie i odwalał sprawnie to, co ma zrobić, może i machnęlibyśmy ręką, bo ludzie normalnie tyle tracą na duperele, fejsika, wyjścia na papierosa, kawki i herbatki i pogaduchy przy ekspresie do kawy, ale w pozostałym czasie także jest fejsik i telefonik w ręce, nawet jak prosimy "słuchaj, mamy sytuację, potrzebuję twojej pełnej uwagi przez godzinę", po 10 minutach jest telefon w ręce i klepanie na fejsiku.

Co robi ematka? Uznaje przypadek za nierokujący i nie przedłuża umowy przy najbliższej okazji (człowiek ma umowę na czas określony)? Odbywa poważną rozmowę korygującą, tzn. informuje, że jej nie obchodzi, jak człowiek sobie organizuje czas, ale robota ma być zrobiona w terminie (i mocno przykręca śrubę z terminami) czy każe odpracowywać te godziny spędzone w kiblu? Zakazuje korzystania z telefonu w godzinach pracy (poza odbieraniem rozmów)?
Obserwuj wątek
    • beata985 Re: Co zrobiłaby ematka, odcinek 43765433 05.06.20, 06:36
      Zakazuje kategorycznie używania telefonu.
      Są zakłady gdzie nawet odebrać rozmowy nie możesz...oprócz przerwy, a jak przełożony zobaczy Cię z tel w ręku kolejny raz to wyciąga konsekwencje...łącznie z naganą..co do czasu w kiblu....ciężko...
    • eliszka25 Re: Co zrobiłaby ematka, odcinek 43765433 05.06.20, 09:29
      Skoro się zastanawiasz, to znaczy, że nie chciałabyś być bezwzględna i bez słowa na zimno wywalić gościa na pysk. W takim razie radziłabym zacząć od rozmowy dyscyplinującej, na której wyraźnie i stanowczo mówisz, że robota ma być wykonana na czas i będzie to kontrolowane, niewywiązywanie się z obowiązków w terminie będzie oznaczało brak przedłużenia umowy. Możesz też zakazać korzystania z telefonu. U nas w pracy nie można używać telefonu, chyba że w czasie przerwy czy w jakimś pilnym przypadku.

      Jeśli to nie podziała, to nie przedłużając umowy i już. Po co ci ktoś, kto zawala robotę?
    • kobietazpolnocy Re: Co zrobiłaby ematka, odcinek 43765433 05.06.20, 09:49
      A możesz wyjaśnić, czemu w ogóle prosisz o radę?
      Pracownik nie wypełnia swoich obowiązków, nawet proszony wprost nie jest w stanie skupić się na pracy i na dodatek demotywuje z pewnością resztę zespołu. To chyba w zupełności wystarczy na to, by przeprowadzić z nim poważną rozmowę?
    • iwles Re: Co zrobiłaby ematka, odcinek 43765433 05.06.20, 09:52

      Czy facet ma swoj indywidualny zakres obowiazkow, z ktorych jest rozliczany?
      Czy jest trybikiem w zespole?
      Bo jesli wyrabia sie ze wszystkimi obowiazkami na czas, to znaczy, ze caly etat to za duzo. Albo za malo obowiazkow.
      Natomiast jesli przez jego opieszalosc nawala ktos inny ze swoimi obowiazkami - wtedy rozmowa dyscyplinująca (ale dotyczaca wykonywania obowiazkow w odpowiednim czasie) i rozliczanie go.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Co zrobiłaby ematka, odcinek 43765433 05.06.20, 13:12
          Co do (nie)wyrabiania się: wykonuje swoje rzeczy raczej na czas, ale ma dość luźno poustawiane terminy ze sporym zapasem, pracuje od grudnia, więc na początku było założenie, że nie dokręcamy mu śruby i na zadania bieżące ma zapas.

          No ale wygląda na to, że on w sumie ma za dużo czasu na to wszystko i rozciąga sobie te zadania, żeby przypadkiem nie skończyć wcześniej. Poza tym w tzw. międzyczasie miał się jeszcze zajmować niepilnymi zadaniami ogólnymi, a tym się zajmuje w stopniu zdecydowanie mało zadowalającym (no żeż, pół roku powinno wystarczyć na wdrożenie się we wszystko i zorganizowanie sobie roboty).

          Kiedy pracował w domu na początku lockdownu, dostawał co chwilę nowe niewielkie zadanie z krótkim terminem i był z tego cały czas rozliczany, jakoś to działało, ale generalnie nie jesteśmy fanami mikromanadżmentu, bo szybko się z tego robi 1 kierownik na 1 pracownika.
          • laura.palmer Re: Co zrobiłaby ematka, odcinek 43765433 05.06.20, 13:50
            A co to dokladnie są te "niepilne zadania ogólne"? Czy nie czasem praca, która powinna była zostać wykonana przez inne osoby z zespołu, ale te się nie wyrobiły ponieważ, jak sama piszesz wyżej, "ludzie normalnie tyle [dwie godziny dziennie] tracą na duperele, fejsika, wyjścia na papierosa, kawki i herbatki i pogaduchy przy ekspresie do kawy"?

            Mam podejrzenie, że facet wykonuje swoją pracę nieco szybciej niż inni, ale zdążył się już nauczyć, że zamiast dostać za to nagrodę lub podwyżkę, dostanie co najwyżej dodatkowe rzeczy do zrobienia, bo przecież "ma czas". Coś takiego spotkało mnie w jednej z poprzednich prac i też zaczęłam sobie rozciągać zadania w czasie, bo z jakiej racji miałam pracować więcej tylko dlatego, że biurowi palacze robili sobie co godzinę przerwę na papieroska i wiecznie byli z czymś do tyłu.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Co zrobiłaby ematka, odcinek 43765433 05.06.20, 14:18
              Pisałam o tym w tym poście: "ma pewne ogólne obowiązki stałe (pilnowanie stanów magazynowych pewnych elementów, ich dostępności, zamawiania, szukania zamienników, jak coś przestanie być dostępne)".

              Nie, to nie jest praca, którą mieliby wykonywać inni, ponieważ założenie zatrudnienia tego człowieka było właśnie takie, że to on ma ją zdjąć z głowy wszystkim pozostałym, wygospodarowując na to czas między zadaniami bieżącymi (i w tym celu zadania bieżące ma ustawiane ze sporym luzem). Oczekiwania wobec niego były jasno sformułowane: zadania bieżące mają priorytet i te są przydzielane i rozliczane na bieżąco, ale tę część roboty ma sobie zorganizować sam. Tymczasem wygląda na to, że specjalnie rozciąga zadania bieżące na styk, żeby się nie zajmować ogólnymi (coś z tym robi, ale mocno niezadowalająco). W międzyczasie siedząc w kiblu i wisząc na fejsiku.
      • pulcino3 Re: Co zrobiłaby ematka, odcinek 43765433 05.06.20, 10:03
        Też mieliśmy taką sytuację- panna wchodziła do kibla i przesiadywała w dziwnie długim czasie, smile Może nie zwróciłabym na to uwagi, ale kilka razy chciałam wejść szybko za potrzebą, a tu zajęte wiecznie przez tą samą osobę, zawsze w długim czasie, a później, ja nastawiałam się na wejście w strefę skażoną, a tu nic, zero smrodu, klapa opuszona- co się rzadko zdarzało w normalnych warunkach big_grin. Ewidentnie chowała się, żeby siedzieć na telefonie, postawiliśmy do pionu. Poprawiła się, ale ona ma swoje deficyty, więc my dużo tolerujemy.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Co zrobiłaby ematka, odcinek 43765433 05.06.20, 11:47
        Jest rozliczany z poszczególnych zadań, dodatkowo ma pewne ogólne obowiązki stałe (pilnowanie stanów magazynowych pewnych elementów, ich dostępności, zamawiania, szukania zamienników, jak coś przestanie być dostępne). Z tym drugim jest tak sobie, coś tam robi, ale nie możemy powiedzieć, żeby to było ogarnięte na takim poziomie, żebyśmy mieli to całkiem z głowy (a takie było założenie przy przyjmowaniu człowieka).
    • tt-tka Re: Co zrobiłaby ematka, odcinek 43765433 05.06.20, 10:23
      Matko jedyna, co to za branza ? smile
      Pijemy kawe w pracy, palimy i chadzamy do klo, ale nikomu z nas nie zajmuje to dwoch godzin roboczego dnia ! Godziny tez nie. Pozasluzbowe rozmowy i klepanie na fejsiku nie wchodza w gre, chyba ze na nudnym dyzurze, gdy nic sie nie dzieje i rzeczywiscie nie ma nic do roboty.

      Ad rem - oczywiscie rozmowa dyscyplinujaca plus pan ma dokumentowac swoje codzienne czynnosci przez co najmniej dwa tygodnie. Tak, raporcik, co robil w trakcie roboczego dnia ze szczegolnym uwzglednieniem tego, czego ze swoich zadan nie zrobil. odmowa/niewywiazanie sie/ dalsze naciaganie czasu = nieprzedluzenie umowy.
      • mirmunn Re: Co zrobiłaby ematka, odcinek 43765433 05.06.20, 13:43

        Skoro gość stara się robić jak najmniej i z części zadań i tak się nie wywiązuje, nie przedłużam umowy. Po co płacić za cały zakres obowiązków/etat, skoro de facto wykonuje część pracy a i to rozciąga w czasie.

        Jeśli jest jakimś dobrym fachowcem, trudnym do zastąpienia, proponuję mu umowę (również na czas określony), ale na część etatu- nie będę płacić za dupogodziny. I z tych obowiązków rozliczam go szczegółowo i systematycznie. Oczywiście, mówię mu wcześniej, dlaczego zmieniam warunki .
        Jeśli się ogarnie, zawsze można umowę aneksować czy dać podwyżkę jeśli nie- szukam innej osoby i zwalniam gościa- tym razem dyscyplinarnie lub nie przedłużam umowy- w zależności od postawy i stopnia niewywiązywania się z obowiązków.

        A , oczywiście o sprawie siedzenia w kiblu nie wspominam ani słowem- takie lesery kute na cztery nogi mogą zrobić z tego sprawę o dyskryminację ze względu na stan zdrowia i gotowe problemy jak z tym świrem w Ikei (tam było za światopogląd, a zdrowie- to dużo gorzej).
        Skupiasz się na tym, ze w czasie pracy nie wykonuje obowiązków- a czy w zamiast pracować gra na telefonie, siedzi w wc, plecie warkocze czy robi dobrze koleżance z działu- to nie należy do sprawy.
    • 12gram Re: Co zrobiłaby ematka, odcinek 43765433 05.06.20, 13:58
      Miałam takiego pracownika który chodził do kibelka na długie godziny. Brał ksiązkę i sobie czytał w tym kiblu tongue_out Współpracownicy nie mieli do niego sił, uwagi po nim spływały jak po kaczce.
      Po zmianach w firmie odszedł do pracy do jakiegoś laboratorium przy jednostce naukowej gdzie jego zadaniem jest siedzenie i pilnowanie urządzeń i reagowanie jak zaczynają głośniej pikać. I wiekszość czasu dalej siedzi i czyta sobie ksiązki wink

      A z tym twoim to wszystko by trzeba zrobić- pogadankę dyscyplinującą i jasne reguły używania prywatnych telefonów, czasu pracy, wykonywania zadań, rozliczenie z tego co zrobił - im szybciej tym lepiej, żeby zobaczyć czy się poprawił a jak nie to nie przedłużac umowy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka