Dodaj do ulubionych

czy uczeń niepełnosprawny 'kosztuje' samorząd

05.06.20, 21:14
Pytanie szkolno - administracyjne - czy może któraś z szanownych emamuś pracuje w szkolnictwie i orientuje się może:
- każda szkoła dostaje z samorządu środki na funkcjonowanie i są to środki "na ucznia", tj. wysokość dotacji szkolnej zależy od ilości uczniów w szkole, czy wiecie może czy na ucznia z orzeczeniem niepełnosprawności i decyzją PPP o nauczaniu specjalnym (niepełnosprawność ruchowa, opinia z PPP dotyczy przystosowania warunków nauczania do specjalnych potrzeb ucznia) taka kwota jest inna od kwoty na ucznia bez orzeczenia?
Chodzi o szkołę tzw. zwykłą, bez oddziałów integracyjnych, LO.
Czy rodzić ma prawo wymagać od szkoły by ta zapewniła pewnego rodzaju przystosowanie dla ucznia - chodzi konkretnie o szafkę szkolną. W szkole nie ma takowych, stary gmach, ponoć przepisy pp nie pozwalają zamontować ciągu szafek, zmniejszając tym samy drogę ewakuacji. Ok, dla mnie uzasadnione, ale na wielopiętrowy grach myślę, że jedną szafkę jakby chcieli dla ucznia mającego dość mocne problemy z poruszaniem się można by było gdzieś 'wcisnąć'?
Wiem, można wybrać LO integracyjne, ale takowe jest w odległości takiej, ze w ogóle odpada.
Poza tym zero innych 'wymagań', próśb, problemów przerzuconych na szkołę.
Obserwuj wątek
      • segregatorwpaski Re: czy uczeń niepełnosprawny 'kosztuje' samorząd 07.06.20, 10:52
        Niepełnosprawność ruchowa 'dziecięcia' w tym konkretnym wypadku - ograniczenia w poruszaniu się na zasadzie wolniejszego chodzenia, najlepiej z jak najmniejszym obciążeniem kręgosłupa.
        Dostosowanie toalety nie jest koniczne, absolutnie.
        Gdyby była konieczność używania widny, dostosowanej toalety znaleźlibyśmy inną szkołę, to stary budynek, nie przyszło nam do głowy dopasowywanie go do potrzeb naszego dziecka.
        Jedyna prośba z naszej strony na trzy lata nauki dotyczyła tej szafki/miejsca do pozostawiania cięższych rzeczy. Zaproponowano... pudełko w sali, do której dostęp jest w ograniczonych godzinach, dostęp do której mają inni uczniowie mogący do woli 'częstować' się rzeczami w owym pudełku uncertain
    • ichi51e Re: czy uczeń niepełnosprawny 'kosztuje' samorząd 06.06.20, 17:25
      Zalezy od typu niepelnosprawnosci - jest jakis tam mnoznik zalezy od tego.

      Środki z dotacji pokrywają konkretne zalecenia z orzeczeń

      Dotacja przekazana na uczniów posiadających orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, może zostać wykorzystana na tych uczniów wyłącznie na pokrycie wydatków związanych z realizacją zadań wynikających z zaleceń zawartych w:

      orzeczeniach o potrzebie kształcenia specjalnego,
      orzeczeniach o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych,
      indywidualnych programach zajęć, o których mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego, oraz
      indywidualnych programach edukacyjno-terapeutycznych, o których mowa w art. 127 ust. 3 ustawy - Prawo oświatowe,
      oraz zapewnienie warunków ich realizacji.” Z szafka trudnonpowiedziec bo z zalozenia kasa nie moze isc na remonty
    • asia_i_p Re: czy uczeń niepełnosprawny 'kosztuje' samorząd 06.06.20, 19:55
      A da się jakoś z tego orzeczenia wywnioskować, że on ma mieć tę szafkę?
      Bo przepisy mówią, że cała kwota ma być wydana na ucznia, ale w pierwszej kolejności na realizację zajęć i potrzeb określonych w orzeczeniu, a w ogóle są tak sformułowane, że zęby bolą od czytania. Dodatkowo wydaje mi się, że w szkołach publicznych wciąż nie udało się wprowadzić zasady, że całą tę kwotę szkoła ma dostać do ręki, chyba powinna zgłosić potrzeby ucznia organowi prowadzącemu, a on rządzi kasą.

      A próbowałaś już gadać ze szkołą? Może uda się dogadać bez wyciągania przepisów?
      • segregatorwpaski Re: czy uczeń niepełnosprawny 'kosztuje' samorząd 07.06.20, 12:32
        Czy da się wywnioskować... dobre pytanie.
        Orzeczenie wydano dość dawno temu, na cały okres nauki, jakbym wiedziała, ze jakaś szkoła będzie miała z tym problem - poprosiłabym o dopisanie we wskazaniach konieczności zapewnienia miejsca na książki.
        No do głowy mi nie wpadło, bo jest zapis o "uwzględnieniu przez szkołę ograniczeń związanych z niepełnosprawnością dziecka", "umożliwienie dziecku możliwości zmiany pozycji w czasie trwania lekcji, wyjść w celu szybkiej poprawy złego samopoczucia związanego z dłuższym siedzeniem", "możliwość zapisu zajęć w formie zdjęcia, pisania za pomocą komputera, rezygnacja z prac pisemnych na rzecz odpowiedzi w sytuacjach, gdy pisanie sprawia trudności" itp.
        W dotychczasowych placówkach pedagog z nauczycielami od razu proponowali pomoc, np. ustalenie dyżurów w pomaganiu noszenia plecaka (nie skorzystaliśmy, były szafki wszystko co cięższe lądowało w niej), były szafki dla wszystkich więc szafki nie stanowiły problemu, np. w gimnazjum zapytano o to, która by odpowiadała pod względem odległości, dostępności, takie miłe gesty i ewidentna chęć pomocy. Aaa, w gimnazjum od razu powiedziano, że mają dla dziecka do wypożyczenia komplet podręczników do włożenia do szafki szkolnej, by swoich używać w domu i niczego nie nosić, tak było przez trzy lata (czas niezapewniania podręczników przez szkoły). W wielu klasach czekało też specjalne krzesło - takie do komputera wygodniejsze, nie drewniane. Naprawdę doceniam chęć pomocy i jestem wdzięczna tym ludziom.
        W LO zamiast szafki 'której się nie da zamontować' zaproponowano pudełko na półce w bibliotece... gdzie wszyscy chodzą, gdzie otwierają o 8 lub 8:30 (nie zabierzesz książek na lekcję pierwszą), a zamykają różnie, czasami już o 14 (też książek nie zaniesiesz). Zresztą - książki to jedno, w szafce zawsze były jakieś przybory, rzeczy osobiste typu parasol w razie ulewy, jakaś woda mineralna - by nie nosić po prostu, odciążać kręgosłup.
    • molik28 Re: czy uczeń niepełnosprawny 'kosztuje' samorząd 06.06.20, 21:30
      Nie wiem jak jest z pieniędzmi ale w gestii dyrekcji leżą na pewno różne możliwości. U mojego syna w podtawówce nie było miejsca na szafki ale kiedy koleżanka z klasy zachorowała na cukrzycę wstawiono dla niej i jeszcze trójki innych uczniów, też na coś chorych, specjalną szafkę na korytarzu żeby mieli gdzie przechowywać swoje rzeczy. Ale nie wiem kto za to płacił i jak to było załatwiane.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka