Dodaj do ulubionych

wady mężów, które wyszły dopiero po ślubie

06.06.20, 14:37
W przypadku mojego małżonka jest to oszczędność posunięta do granic skąpstwa i to w dodatku wybiórcza. Szkoda mu na przykład pieniędzy na malowanie ścian, odnowienie łazienki, nowe szafki, bo po co - można rzeczy trzymać w workach. I o to muszę toczyć z nim bitwy. Nie ma już natomiast problemu z kupieniem np. drogiego telewizora czy innych elektronicznych gadżetów. Przed ślubem tego nie wiedziałam, mimo, że byliśmy razem parę ładnych lat, gdyż oboje zarabialiśmy mało i liczyliśmy każdy grosz.
A jak było u was? Wyszło jakieś szydło z worka?
Obserwuj wątek