Dodaj do ulubionych

To ja też sobie założę wątek ogrodniczy

06.06.20, 19:33
Quasi ogrodniczy w gruncie rzeczy.
Mamy pod blokiem cztery orzechy, rosnące na skarpie. Od góry idąc - bardziej krzaczasty, drzewiasty, drzewiasty, krzaczasty, ale poza tymi różnicami w pokroju raczej się nie różnią niczym innym, ani liśćmi, ani korą, wyglądają na ten sam gatunek.
I ten na samej górze od lat ma mocno opóźnioną wegetację. Przez mocno rozumiem kilka tygodni - te na dole chórem dostają liści w marcu-kwietniu, a on a maju, w każdym poprzednim roku dałam się nabrać, że usechł. W lipcu-sierpniu dogania, nie da się już odróżnić, owoców ma chyba najwięcej z nich, ale może dlatego, że jest największy.

Macie jakiś pomysł, o co może chodzić?


--
The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: To ja też sobie założę wątek ogrodniczy 06.06.20, 19:45
      Może to być inny gatunek. A owoców ma więcej, dlatego, że później kwitnie - im później coś kwitnie tym więcej zapylaczy i mniejsze prawdopodobieństwo przemarznięcia.

      Ja też mam orzecha i też kwitnie ostatni w okolicy i też co roku drżę, że umarł (choć powinnam się przyzwyczaić).
      Jeszcze może być kwestia wilgotności podłoża - zarówno u ciebie (rośnie wyżej), jak i u mnie (rośnie pośrodku wybetowanego podwórza).
    • fitfood1664 Re: To ja też sobie założę wątek ogrodniczy 07.06.20, 08:59
      wiatr też robi swoje, jeśli drzewo jest na szczycie skarpy, to nie jest osłonięte od wiatru i automatycznie ma zimniej niż w bardziej zacisznym miejscu, przez co później ma sygnał że "już można"
      dochodzi kwestia odmiany, moje wypuszczają liście jakieś 3-5 tyg po orzechach sąsiada
      • yuka12 Re: To ja też sobie założę wątek ogrodniczy 07.06.20, 13:12
        U w ogrodzie rośliny są osłonięte, ale mają przez to mniej słońca i ogólnie mam fatalną glebę (gliniasto-kamienistą). U moich sąsiadów i w innych ogrodach kwiaty cebulowe typu narcyzy, żonkile i inne z reguły zakwitają 2-3 tygodni wcześniej niż u mnie.

        --
        "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
        • solejrolia Re: To ja też sobie założę wątek ogrodniczy 07.06.20, 19:44
          Mniej słońca- to tak.
          Ale gleba gliniasta kamienista, to nie jest gleba fatalna,
          na pewno jest o wiele bardziej żyzna niż przykładowo piaszczysto kamienista. wink
          (przerabiam to w wielu ogrodach, bo glina to, glina tamto. A właśnie to nie tak źle!
          Tak, trzeba przygotować stanowisko, spulchnić, rozluźnić kompostem, ale potem wszystko rośnie jak złoto. )

          --
          W 1672 wściekły tłum Holendrów rozerwał na strzępy i zjadł premiera swego rządu. Nie namawiam. Po prostu pokazuję możliwości.
          • yuka12 Re: To ja też sobie założę wątek ogrodniczy 07.06.20, 20:03
            Byliny, krzewy i drzewa owszem. Moja śliwa miała śliwki już w rok po wsadzeniu, zioła typu melisa, mięta i oregano czy wieloletnie szczypior i koper włoski pięknie się rozrastają 👍.
            Gorzej z roślinami jednorocznymi czy warzywami i klęską ślimaków.
            Ale fakt faktem - kwitnie wszystko nieco później.

            --
            "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
            • solejrolia Re: To ja też sobie założę wątek ogrodniczy 07.06.20, 20:27
              >Byliny, krzewy i drzewa owszem.
              I trawnik też.
              Czyli masz wszystko co trzebasmile

              Kwitnie później, ale też nie wymarza pod wpływem wiosennych przymrozków.
              Pod warzywa koniecznie tzreba przygotować stanowisko, podsypać im kompostu lub nawet rozluźnić podłoże żwirem. Ale można w łatwy sposób zorganizować uprawy w skrzyniach, lub zrobić na grządkach zgodnie z permakulturą (czyli znów, na podwyższeniu).
              Jednoroczne w doniczkach.
              Zapewniam z gliną jest mniej problemów, niż ze zbyt przepuszczalnym podłożem, zwłaszcza gdy wody brakuje.
              A ślimaki to mamy wtedy gdy są deszcze, w zeszłym roku praktycznie nie było. No i w cieniu. Skoro masz dużo cienia, to ślimaki nie dziwią.


              --
              W 1672 wściekły tłum Holendrów rozerwał na strzępy i zjadł premiera swego rządu. Nie namawiam. Po prostu pokazuję możliwości.
              • yuka12 Re: To ja też sobie założę wątek ogrodniczy 08.06.20, 01:12
                Mieszkam w UK. Zazwyczaj mamy w lecie mnóstwo deszczu np. w zeszłym roku.
                Podsypałam kompost - bez tego niewiele by mi urosło, bo, zazwyczaj sadzę rośliny na skarpie zrobionej nad trawnikiem (za płotem grunt idzie jeszcze wyżej). Skarpa jest do południa mocno nasłoneczniona, bez kompostu z gliny zrobiłby się kamień
                ☹️. I tak od kilku lat co chwila dosypuję nowego kompostu, bo coś sadzę czy sieję, czasem przesadzę.
                Korzystając z okazji, chciałabym zadać pytanie o formowanie sosen i świerków. Czy polega ono na uszczykiwaniu nowych odrostów wczesną wiosną? A świerki się normalnie przycina?

                --
                "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
                • solejrolia Re: To ja też sobie założę wątek ogrodniczy 08.06.20, 07:49
                  Jesli skarpa ma taki taras, półeczkę, to z kompostem robisz wszystko dobrze. smile
                  motylkowe uprawiaj- fasolę itp.
                  I na jesień wysiej coś na poplon, zostawisz na zimę żeby to wiosną przekopać .
                  Jak masz w pobliżu hodowce kur, to możesz uda Ci się zdobyć trochę nawozu kurzego?

                  Sosny- Tak, uszczykiwanie "świeczek"

                  A świerki, to zależy co chcesz osiągnąć. Czy to młode świerki.

                  Młode można jak inne iglaki nozycami. Po prostu tniesz po nowych przyrostach, jeśli to żywopłot formowany to nawet 2-3 razy w roku ( najpóźniej do pol. VIII).

                  Albo inaczej, ostatnio robie tak, że w starszych roslinach, które są raz w roku podcinane, i mają naturalny pokrój, zamiast skracać wszystkie gałązki jak leci, nożycami, to wolę wyciąć sekatorem większy fragment gałęzi, skrócić np o 1/3, (zwykle do momentu aż od dołu gałęzi odbija nowy ped).
                  To powoduje uniesienie galezi w górę. A galąź wkrotce i tak zagęści sie i tak.

                  --
                  W 1672 wściekły tłum Holendrów rozerwał na strzępy i zjadł premiera swego rządu. Nie namawiam. Po prostu pokazuję możliwości.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka