Dodaj do ulubionych

Plotki i konflikt w pracy cdn...

07.06.20, 15:03
Jakiś czas temu pisałam o trudnej sytuacji w pracy z jaka zmagałam się od blisko 1,5 roku. Dla przypomnienia: koleżanka, mężatka ma romans z przełożonym, w paskudny sposób obgaduje wszystkie współpracownice, one nie reagują bo zwyczajnie się obawiają. Na szczególnie paskudne traktowanie przez nią zasłużyłam ja ponieważ gdy poczułam się dotknięta jej sięgającym już dna personalnym dowcipem postanowiłam się do niej nie odzywać i ignorować. Oczywiście proceder nie ustępował a wręcz odwrotnie. W ostatnim tyg dostałam awans, ona robiła wszystko aby dostać stanowisko które opuszczam, bez efektu, dostał je ktoś inny. Gdy wyszłam z działu ordynarnie mnie wyzywała i poniżała do naszych wspólnych koleżanek. Nie będę tego przytaczać ponieważ zwyczajnie się nie da. Czuje się jak śmieć, jest mi bardzo przykro. I choć wiem ze złość to zły doradca mam ochotę jej się przysłużyć delikatnie rzecz ujmując. Myślicie ze to dobry pomysł czy lepiej zamknąć temat w myśl zasady „nie ruszaj goowna bo śmierdzi”?
Obserwuj wątek
      • nuclearwinter Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 16:58
        Ja tak samo. Napawałabym się w spokoju zwycięstwem, laskę olać. No chyba, że zacznie knuć jakieś intrygi i rozpowszechniać kłamstwa, które mogą ci zaszkodzić, wtedy trzeba będzie ją doprowadzić do porządku. Ale jeśli to takie coś jak piszesz, to nie psuj sobie humoru i olej, wygrałaś.
    • smillla Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 16:57
      Wydaje mi się, że lepiej oprzeć się na faktach niż na słowach. I czuć się stosownie do faktów, a nie do czyjegoś chorego gadania. Tyle jej, co sobie pogada. Twoje - wszystko.
      Fakty świadczą, że z tobą jest coraz lepiej: awansujesz, zyskujesz pozycję. Ona, jak się wydaje, traci. Nic się nie udało, ludzie się z niej po cichu śmieją i jej nie szanują...
      Jeśli jest jeszcze na tyle mocna, że nikt nie będzie chciał świadczyć za Tobą, olej cała sprawę. Jeśli się zniżysz do jej poziomu, to będzie jej tryumf, bo ściągnie cię oczko niżej i ustawi w rzędzie kłótliwych idiotek jak ona. Ignor. To bym doradzała.
      Ale całkiem mądra w takich sprawach nie jestem.
      A oto przykład:
      Kompletnie nie wiem, co robić i co oznacza sytuacja. Może ktoś mi doradzi.
      Jestem samotną matką, dziecko 10 lat, zamknięta szkoła. W moim zespole mnóstwo bezdzietnych singli i rodziców dorosłych dzieci. W najbliższym czasie mamy pracę zdalną plus szereg całodziennych delegacji ( 6 - godzinne a jedna 12 - godzinna). Pracuję w niepełnym wymiarze (3/4 e).
      Wszyscy pracownicy (także pełnoetatowi) poza mną są delegowani do 4 razy i na 6 godzin. Ja - mam 8 delegacji, w tym jedna na 12 godzin. I teraz dramatyczne: Dlaczego ja?...
      Czy w ten sposób dyrekcja daje mi do zrozumienia, że jestem persona non grata? Zlecając mi najtrudniejsze i w moim przypadku niewykonalne zadanie? Przecież wie, że mam pod opieką dziecko, którego nie mogę zostawić samego na 12 i więcej godzin, a obcych osób nie wiadomo skąd szukać nie będę. Znajome starsze panie nie chcą przyjść, bo Covid, a ja włóczę się po konferencjach, licznych spotkaniach, etc.
      Zaznaczam, że to, co mam robić, może zrobić ktokolwiek inny.
      Jak to ogarnąć?...
      Iść do dyrekcji i po ludzku prosić o zmianę przydziału? Ale przecież dyrekcja wiedziała, co robi, tak rozkładając obciążenia. Z jakiejś przyczyny najgorsze przydzieliła mnie. Czy zatem będzie skłonna coś zmienić?... Myślicie, że to przypadek, przeoczenie, czy że aż tak widoczne negatywne wyróżnienie mnie musi być raczej celowym działaniem?... Jakimś komunikatem typu: "nie lubię cię, spadaj!"?...
      Co zrobić, żeby w czasie postcowidowym nie wylecieć z pracy, a dziecko żeby nie podpaliło domu?...
      I nie piszcie mi, że dziecko ma zostać samo, bo to byłby pierwszy raz, a ja daleko od domu, w razie czego bez możliwości szybkiego udzielenia pomocy.
      • zonazolnierza Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 17:42
        A jestes pewna ze to byla tylko i wylacznie decyzja przelozonych?
        Moze przydzielili juz zadania bardziej dyspozycyjnym pracownikom a co cwanszy sie znich wymigal? I co za tym idzie spadlo to na Ciebie?
        Przynajmniej u mnie tak to wyglada. Szef wydaje polecenie pracownicy ktora niby pracuje na pelnym etacie, ale zliczajac realny czas pracy wyjdzie jej tego ok 3-4dni w miesiacu. Reszta czasu to takie robienie szumu wokol siebie zeby szefostwo widzialo ze niby pracuje. Szef wydajac jej polecenie nie ma nawet szans na oczekiwanie ich realizacji, bo ona taaaaka zarobiona, zestresowana, w ogole zawalu juz dostaje tu i teraz itd itd. I co? Jej zadania przydzielane sa innym pracownikom bo przeciez ona sie nie rozdwoi. Trzeba byc w temacie i w miare na biezaco zeby sie w pore zorientowac ze ktosnas chce w cos wrabac jak jelenia. Byc moze i ciebie ktos tak wrobil za plecami.
        • smillla Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 18:00
          No właśnie tak myślę. Że może dyrekcja zleciła komuś rozpisanie tych przydziałów i że co sprytniejsi w czasie decydowania chodzili i zabiegali o swoje, i załatwili sobie korzystne warunki. A ja rzeczywiście nic nie mówiłam, bo do tej pory było to organizowane sprawiedliwie i nie sądziłam, że tym razem będzie inaczej. Jednak Covid wyzwolił wielką przedsiębiorczość w ludziach chcących uniknąć niebezpiecznych sytuacji. Wystawili na ew. odstrzał Covidowy mnie - samotną matkę małego dziecka, która na czas nie zaczęła zabiegać o swoje interesy. Taka to dżungla. Trudno. Tylko jak teraz z niej wyjść? Masz pomysł?...
          • zonazolnierza Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 18:18
            Rozmowa z dyrekcja to jedyne wyjscie. Ale nie roszczeniowo tylko z argumentami. Ile lat ma dziecko? Matkom malych dzieci a tym bardziej samotnym przysluguja pewne przywileje. Moze uda sie dogadac. Jesli dyrekcja nie otrzymuje od Ciebie zadnych sygnalow to mysla ze jest ok i nie wnikaja jak sobie ukladasz zycie prywatne. Isc i poprosic o zmiane przydzialu tak zebys mogla dostosowac opieke nad dzieckiem, delikatnie argumentujac ze sa inni pracownicy bezdzietni lub niemajacy tak malych dzieci i ze ewentualne niedogodnosci zamiany moze uda sie zrekompensowac w jakis sposob. Niestety pracownik ma obowiazek wykonac polecenie szefa jakkolwiek niesprawiedliwie byłoby to rozdzielone. Jezeli wasz regulamin zatrudnienia nie ma konkretnych zapisow co do przydzialu takich delegacji mozesz jedynie poprosic o ich dostosowanie do twojej opieki nad dzieckiem. I liczyc na przychylnosc. A moze masz kogos zaufanego w firmie kto za dobra kawe moglby sie "zamienic"? Jezeli sytuacja nie zdarzala sie wczesniej, tylko wynikla teraz z powodu wirusa to naprawde pozostaje tylko pogadac szczerze z szefem. Prawdopodobnie on nie ma zielonego pojecia o twojej prywatnej sytuacji w domu.
            • zonazolnierza Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 18:22
              Mozna jeszcze zadzwonic do inspekcji pracy i popytac czy w Twojej sytuacji sa jakies przepisy mowiace o tym ze pracowadca nie moze wysylac Cie np w 12godz delegacje. Opisac dokladnie sytuacje zyciowa. Jest szansa ze moze tobyc niezgodne z przepisami
              • smillla Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 18:32
                Dziecko ma 10 lat. Na kilka godzin zostawiam samo, ale nigdy nie zostawiałam od rana do nocy. Nawet obiadu nie będzie miał kto podgrzać. Właśnie wyobraziłam sobie, że dzieciak mój wpada na pomysł, że skoro taki duży, to sobie podgrzeje... Ratunku!...
                Czyli uważasz, że trzeba iść do szefa i powiedzieć, jak jest?
                Ale on jest niewrażliwy na kwestie dzieci. Sam ma dorosłe i pewnie nigdy nie miał dylematu jak zapewnić im opiekę, bo opiekowała się żona. A jak mi powie, że muszę, to co?... Ciągnąć dziecko w delegację?... Nie wyobrażam sobie tego. Horror jakiś.
                • ninanos Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 20:47
                  Jeśli się nie zgodzi, a jest możliwość żeby dziecko z tobą uczestniczyło to bym go/ją wzięła. To nie maluch, zaopatrzysz w książkę, telefon i jakoś da radę, przynajmniej na tą jedną najdłuższą, te krótsze to myślę, że da radę samo zostać.Na takich konferencja przerwy są, jakiś obiad też, nie powinno być najgorzej.
                  Ale tak po ludzku powinien Ci iść na rękę i nie obciążać więcej niż innych.
                  • smillla Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 21:54
                    No właśnie to jest wielka zagadka. Zakładając, że miałabym opiekę do dziecka, i tak jest bardzo nienormalne to, że ja mam 8 delegacji, a inni po 2, 3, nieliczni 4.
                    Może szef zapomniał, że mam dziecko, ale widział przecież, jak niesprawiedliwie rozpisany jest grafik. Ilości moich delegacji nie mógł przeoczyć. I podpisał to.
                    Czyli chyba chce mi dać do zrozumienia, że jestem najmniej szanowaną osobą z zespołu. W sytuacji, gdy takie delegacje są niechcianym "zbukiem", podrzuca mi ich najwięcej, innym oszczędza przykrości.
                    Chyba, że to ktoś "życzliwy" opracował i podsunął plan delegacji...
                    Cholernie mi przykro, bo jestem uczciwą osobą w pracy.
                • kalina_lin Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 21:00
                  Ale czy szef w ogóle wie, że masz problem z zapewnieniem opieki? Mówiłaś mu, czy liczysz na to, że się domyśli? Wie że jesteś samotną matką, że nie masz do pomocy żadnej babci, cioci, niani i że zostawienie 10 latka samego w domu na cały dzień nie wchodzi w grę?
                  • smillla Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 21:46
                    Wie, chyba, że zapomniał, co u niego możliwe. Ale wie. Zawsze, gdy wypisuję dochody rodziny, by skorzystać z funduszu socjalnego, wpisuję tylko siebie i dziecko, a przy dziecku podaję wysokość alimentów. Od lat. Zatrudniając się też powiedziałam, że sama wychowuję dziecko. Kiedyś mówiłam też, że muszę wcześniej wyjść ze spotkania zespołu, aby zdążyć odebrać dziecko, nie mam nikogo do pomocy. Powinien kojarzyć.
                    Nie będę przecież co kilka tygodni bez potrzeby przypominać, że jestem samotna matką bez pomocy do dziecka, a dziecko jeszcze nieduże... Ale widać inni byli bardziej zaradni.
                    Czy lepiej iść z nim pogadać, czy złożyć oficjalne pismo?
                    • kadfael Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 22:04
                      Czyli tak naprawdę nie wie, tylko kazesz mu się domyślać. Naprawdę sądzisz, że jakikolwiek szef analizuje papiery funduszu socjalnego pod kątem, czy pracownica jest samotną matką?
                      Oczywiście, że trzeba iść i pogadać. Sądzę, że inni już dawno to zrobili i stąd ten podział obowiązków. A Ty zaciskasz zęby i robisz co Ci każą bez słowa skargi. Trzeba trochę powalczyć o lepsze warunki.
                      • smillla Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 22:42
                        Boję się z nim porozmawiać, bo widzę, że mnie nie szanuje i być może chce się mnie pozbyć. Pominąwszy kwestię dziecka: Widział, co podpisuje, czyli to, że jestem kilka razy bardziej obciążona niż inni. I podpisał to. Coś rażąco niesprawiedliwego. Świadomie był nieuczciwy wobec mnie. To co mi da rozmowa z nim o dziecku i wypływających stąd ograniczeniach? Pewnie powie, że są agencje opiekunek, mam to załatwić. On już pokazał, że mnie ma za popychadło. Teraz co najwyżej obrazi moje dziecko, a jeśli to zrobi, to będzie bardzo źle, ja tego spokojnie nie przyjmę. Będzie afera.
                        • kk345 Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 23:42
                          Bardzo jestem ciekawa, ile z tego to fakty, a ile twoja projekcje... bo mocno mi wygląda na to, ze zamiast iść jak czlowiek normalnie pogadać z innym człowiekiem, to ty już w głowie odbyłaś ze sto rozmów z szefem, każdą w tej swojej głowie zakonczyłaś jak najniekorzystniej dla siebie, włożyłaś już szefowi w tej wyimaginowanej rozmowie w usta najgorsze argumenty i wyłacznie złe intencje i okopałaś się zadowolona we własnym poczuciu krzywdy i niesprawiedliwości świata.

                          Moze i szef złośliwie cie mobbinguje, może ma zamiar ci pokazać, ze masz pakować manatki co cię nie chce, ale równie prawdopodobne jest, że nie spojrzał na jakiś tam grafik, tylko zapytał podającego kartkę"rozumiem, ze wszystko ustaone? tak" tak podpisał, że nie pamieta zwyczajnie, ze jesteś sama z dzieckiem i milion innych możliwości.
                          Ale skoro wolisz się nad sobą poużalać, niż wziąć spawy w swoje ręce i się dowiedzieć, co się dzieje, zawalczyć o swoje internesy, to nikt cię nie zmusi do działania.
                      • ferra Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 22:44
                        To nie jest kwestia walki tylko zwykłego przedstawienia faktów. w dniu kiedy otrzymala info o delegacjach - robi tabelke" x ma tyle i tyle delegcji, y - tyle i tyle, autorka tyle i tyle. Przedstawia : kto ma etat caly a kto 3/4. Kto ma dzieci niepelnoletnie - kto nie. I proste pytanie - z czego wynika taki podział. To nie jest wiedza poufna, tajemna, ani zakazana.

                        Jak Ci szef każe skakac e ogień lub łamać prawo - w ramach polecenia służbowego to posłusznie wykonujesz?

                        Zadziwia mnie potrzeba bycia bezwolnym najemnikiem.
                        • smillla Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 23:11
                          Już jedna pracę zmieniłam, kiedy szefowa zakomunikowała mi: "Musi pani zdecydować: praca albo dziecko!" (bo musiałam wyjść z pewnego zebrania przed 17, żeby odebrać dziecko). Zdarzyło mi się to raz na 3 lata zatrudnienia. Moje dziecko miało wtedy kilka lat, a ja byłam przez te 3 lata tylko 6 dni na zwolnieniu. Tak się starałam być dobra w pracy. Miałam dobre wyniki. A mimo to właśnie mnie postawiono takie ultimatum. No to wybrałam. Po kilkunastu miesiącach pojechałam po zaległy PIT i dowiedziałam się, że przez moje stanowisko przewinęło się już 4 pracowników i że szefowa bardzo żałuje, że już nie pracuję, bo ze mną było ok. Tylko kiedy tam byłam, bardzo niesprawiedliwie mnie traktowała.
                          Teraz chyba zaczyna się powtórka. Chyba znowu mobbing. 8 delegacji, gdy inni góra 4... Czy to może być nieświadomość?...
                          • rexona_sport Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 23:26
                            Nie obraz się ale sprawiasz wrażenie jeczybuly co nic nie powie nie upomni się o swoje tylko czeka aż szef się domyśli bo kiedyś na rozmowie wspominałaś no i jakiś wniosek socjalny podpisywał to napewno sobie przepisał do pamiętniczka jakie tam podałaś dane. Sama mówisz ze inni zadbali o swoje interesy to chyba nic nie szkodzi na przeszkodzie żebyś zrobiła to samo. Szef ma pewnie ileś papierów do podpisania dziennie, mógł nie analizować dokładnie tabelek albo może pomyślał ze pasują ci akurat delegacje, czemu ma wnikać jak się nie odzywasz.
                            Idź pogadać normalnie, spytać czy jest jakiś szczególny powód tylko właśnie bez wyrzutów czy podejrzeń o mobbing w postaci nieodgadywania myśli pracownicy, spróbuj tak normalnie, po ludzku.

                            Powodzenia życzę!
    • mayaalex Re: Plotki i konflikt w pracy cdn... 07.06.20, 23:19
      Zostaw, olej, i tak jestes o dwa oczka do przodu (bo Ty awansowalas a ona nie byla w stanie wskoczyc na Twoje stare stanowisko - czyli ma gorsze, niz Ty przedtem, prawda?).
      Widocznie niewiele jej ten romans daje czyli zaszkodzic Ci nie bedzie mogla. Szkoda nerwow, ciesz sie awansem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka