Czy tzw. ciałopozytywne

09.06.20, 20:58
odchudzają się? A przynajmniej próbują?

I dlaczego w ich kontekście zawsze się obłudnie pisze o "rozmiarze XL", "rozmiarze innym niż 36"?


Skoro są takie ciałopozytywne, niech napiszą wprost o rozmiarze XXXXXL, na przykład, albo o rozmiarze 54. tongue_out

    • piesiedwa Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 21:07
      To choroba taka otylosc. Nie powinno sie promowac chorob.
      Ani glupoty , prostytucji itd. A teraz wszedzie golizna, debilizm, ekschibicjonizm w social media...idiokracja sie zbliza
      • gru_z_gru Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 21:12
        Jestem tego samego zdania. Od kiedy zobaczyłam grubych ludzi marzę o tym, żeby być otyła. Żrę i żrę pod wplywem tej promocji, żeby się tylko rozchorować
        • piesiedwa Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 21:20
          🤣 ja czasem zazdroszcze. Tez bym chciala jesc wszystko w dowolnych ilosciach. Lubie jesc. Tylko chce byc zdrowa i dupa blada. 😋.
      • chicarica Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 21:56
        I analfabetyzm. Na przykład pisanie eksCHibicjonizm.
        • jowita771 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:50
          O tak! Promowanie analfabetyzmu jest bardzo szkodliwe.
          • piesiedwa Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 11:32
            Sory girls, mam dys-cos , pisze z bledami, skoro bycie grubym, trans czy bialym wink ma byc piekne i wogole to ja tez!!!! Bledy sa piekne!!! Zaloze insta i bede prekursorem promowania niepoprawnej polszczyzny!!!!
            • chicarica Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 11:52
              Ach, Ty masz dys-cośtam i trzeba na to przymykać oko, ale już grube na instagramie to promowanie otyłości? Plażo, proszę.
              • piesiedwa Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 16:28
                Ja zartowalam ale gdyby sie przyjrzec: gruby jest gruby bo je za duzo. Dyscostam to chyba wrodzone bo nijak niezalezy ode mnie. Sa oczywiscie slowniki itd, w tel mam po prostu angielski ustawiony stad mnie nie poprawia. Bede sie pilnowala z wyrazami a skrajnosci niezdrowe co?
                • chicarica Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 17:32
                  Gruby często jest gruby nie dlatego że je za dużo, tylko dlatego, że jego organizm źle przetwarza żarcie: zamiast zamieniać je na energię, magazynuje w postaci sadła. Moje przyjaciółki, z czego jedna np. anorektyczka mająca w oczach kalkulator kcal, podczas okresowego zamieszkiwania razem nie mogły uwierzyć jak niewiele jem. A ja sobie jadłam tyle co normalnie i głodna nie chodziłam, ale też i nie chudłam. Taka kiepska przemiana materii po prostu. Jedną z oznak jest np. obniżona temp. ciała, 36.6 miewam gdy jestem w trakcie choroby i mam stan podgorączkowy.
                  • piesiedwa Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 17:37
                    To akurat brzmi jak moze jakis problem zdrowotny? Tzn rozregulowany metabolizm. Jak trener mi rozpisywal diete to pierwsze tygodnie to byla dieta tzw wyjsciowa. Duzo jedzenia, mozna przytyc tylko organizm po przyzwyczajeniu sie zareaguje na deficyt.
                    Potem ludzie chudna, czy robia mase itd. Tylko na poczatek ta dieta wyjsciowa zeby naprawic metabolizm.
                    • chicarica Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 17:44
                      No dobrze, ale teraz do źródła: czyli co, jednak ludzie nie zawsze są grubi bo za dużo jedzą?
                      • piesiedwa Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 17:46
                        Od reguly sa wyjatki. Jakis maly procent to zaburzenia. Generalnie : za duzo energii przyjmowanej od zuzywanej to przyrost.
                        Jak mniej energii sie dostarcza niz zuzywa to deficyt.
                        • black_halo Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 18:22
                          A jakis maly procent to jaki? PCOS - 5-15% kobiet. Zaburzenia pracy tarczycy - 20% ludnosci - czesciej jednak kobiety. Nie kazda wprawdzie jest gruba ale to nadal wiecej niz "maly procent". Kompusywne objadanie sie - BED - 3.5%.

                          Dalej - osoby przyjmujace rozne leki np. na nadcisnienie (tez zaburzaja metabolizm) - drobne 30% populacji w Polsce ma nadcisnienie, tu czesciej panowie ale nadal nie jest to maly procent.

                          Sterydowe leki przeciwzapalne, leki przeciwalergiczne, antydepresanty, na cukrzyce, epilepsje, leki stsowane w leczeniu nowotworow i leki na choroby autoimmunologiczne, niemoznosc ruszania sie z powodu urazow i chroniczneo bolu. A Ty sobie piszesz, ze to maly procent. Moj post nie wyczerpuje nawet tematu.
                        • chicarica Re: Czy tzw. ciałopozytywne 11.06.20, 00:08
                          Mniej więcej na tej samej zasadzie można powiedzieć, że ktoś się utopił bo za mało pływał a za dużo tonął.
                          Ale tak, wiem że takie mniej więcej pojęcie ma przeciętna karyna o chorobie zwanej otyłość.
                  • gru_z_gru Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 22:23
                    Od tego, że ktoś po prostu lubi sobie pofolgować przy stole to można mieć nadwagę. Otyłość to jest kwestia bardzo złożona i nie bierze się z tego, że ktoś po prostu je ciastka, a mógłby ich nie jeść.
      • trillian Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:07
        Takie posty jak twój to niezbity dowód, że idiokracja już tu jest
      • 1matka-polka Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 23:33
        Popatrz pani, ilu neomarksistkom przejechałaś po prętach...
      • black_halo Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 09:48
        piesiedwa napisał(a):

        > To choroba taka otylosc. Nie powinno sie promowac chorob.
        > Ani glupoty , prostytucji itd. A teraz wszedzie golizna, debilizm, ekschibicjo
        > nizm w social media...idiokracja sie zbliza

        Promowaniem otylosci sa wszystkie reklamy coca coli, chipsow, fast foodow gdzie pokazuje sie mlode, zgrabne, piekne osoby, ktore pija i jedza i rzekomo od tego nie tyja. Promowaniem otylosci jest kultura diet, ktora mowi normalnej, szczuplej osobie, ze jest za gruba bo nie nosi wciska sie w 36. Taka osoba ma duze szanse na nadwage i otylosc, jsli chocby tylko raz w zycu przejdzie na diete.

        Promowaniem otylosci jest pokazywanie usmiechnietch dzieci jedzacych wszelkiej masci "zdrowe serki", "mleczne kanapki" i tym podobne. Wreszcie promowaniem otylosci sa znani sportowcy w reklamach chipsow, batonikow i ciasteczek.

        To, ze ktos jest cialopozytywny nie oznacza, ze akceptuje swoja otylosc i zamierza cos z tym zrobic. Ale od samoakceptacji sie zaczyna. Bylam w zyciu szczupla, gruba, bardzo gruba i teraz tylko troche gruba. Fakt jest taki, ze dopoki nie zaakceptowalam siebie, nie dalam rady nic ze soba zrobic. Walke o zdrowie zaczelam z zupelnie innego miejsca - z akceptacji siebie i cialopozytywnosci. Wczesniejsza niechec a nawet nienawisc do siebie doprowadzily mnie do otylosci.

        Cialopozytywnosc nie oznacza, ze ludzie nagle pojda gremialnie do fastfoodow i beda sie obzerac batonikami, zeby przytyc. Oznacza, ze beda w stanie zrobic cos dla siebie. Cialopozytywnosc oznacza tez, ze np. marki sportowe produkuja ladne ciuchy sportowe na wieksze rozmiary wiec osoby, ktore wreszcie zechca isc i pocwiczyc - maja w czym. NIe musza czuc sie nieatracyjne w wielkachnej koszulce i dresach.

        Wreszcie - cialopozytywnosc to jest akceptacja wszystkich cial, takze spoza kanonu. Ludzie po wypadkach, z wrodzonymi wadami, z chorobami skory, z bliznami, z krzywymi zebami - wszystko co jest poza kanonem lansowanym w mediach.
        • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 09:54
          Twoj post i post Beaty powinny sobie przykleic na czolo wszystkie osoby z mysleniem jak u zalozycielki watku.
        • potworia116 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 11:18
          To jest tak dobrze napisane, że szkoda, że się marnuje na ematce.
          • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:00
            O tak! Skradlabym na fejsa.
            • black_halo Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 13:35
              Kradnij, zezwalam 🤣
              • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 14:39
                Dziekuje!
                • black_halo Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 16:26
                  Tylko bledy popraw bo wlasnie widze, ze szybko pisalam i troche mi nie wyszlo.
        • piesiedwa Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 11:34
          I strongly agree
        • chicarica Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 11:52
          Podpisuję się wszystkimi stoma odnóżami.
    • taki-sobie-nick Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 21:20
      Nikt nie wie?
    • snakelilith Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 21:20
      Jeżeli chodzi ci o kobiety otyłe, które w którymś tam momencie życia outują się jako ciałopozytywne, to tak. One się z całą pewnością odchudzały i nie tylko raz. Wiele z nich zmaga się całe życie najpierw z nadwagą, a potem otyłością i zaburzeniami odżywiania. Te ostatnie nierzadko są wynikiem ciągłych diet. To, że kiedyś tam mają dosyć umartwiania się, wstydzenia się, ukrywania, tłumaczenia i odkładania życia na później, do jakiegoś tam dnia, kiedy osiągną wagę w normie, potrafię zrozumieć. Więc może zostawmy te kobiety w spokoju, bo one bardzo chętnie zamieniłby się ze szczupłymi. Jeżeli ktoś myśli, że one robią to w celu promowana otyłości, to jest głupi.
      I co za różnica XXXL, czy XXXXXL? Przecież one wiedzą, że są grube, musisz koniecznie rozliczać je z tych x-sów?
      • bergamotka77 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 21:55
        Bardzo mądrze napisane snake. Nikt nie chce być gruby, a przyczyn otyłości/nadwagi jest wiele.Nie wszystkie zawinione.
      • fil.lo Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 00:05
        Super napisane.
      • evolventa Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 07:22
        Dziękuję Snake. Napisałaś właśnie o mnie. I w sposób, który mi nie uwłacza, nie piętnuje, a oddaje całą istotę rzeczy jaka jest związana z moją otyłością.
      • lily_evans11 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 07:47
        smile
        Ototo. Dokładnie od wielu lat to swojej matce tłumacze. Pamiętam, nawet jak byłam młodziutka i piękna, szłysmy gdzieś, to tylko slyszalam, ojej ale ta dziewczyna/kobieta się ubrała, taka gruba dupa/krótkie nogi i ma np. krótka spódnicę, obcisłe dżinsy albo coś tam coś tam.
        Cholerę, jakim pustym trzeba być, żeby tak ludziom dowalac i wtrącać się w życie obcych osób. Mnie się ktoś nie podoba, to nie patrzę i nie obcinam go z gory na dol.
        A przy tym - akceptacja siebie ma ogromne znaczenie dla wytworzenia sobie zdrowych nawyków i zdrowego stylu życia. To nie mogą być wymeczone katusze, to musi wypływać z siebie.
        Dodam, że post startowy żenujący.
    • fornita111 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 21:22
      Mialabys szanse na calkiem ladna jateczke, gdyby nie to, ze aktualnie polowa forum wysmiewa sie z tuszy bergi. No to im troche glupio swietoszkowac o cialopozytywnosci big_grin
      • gru_z_gru Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 21:24
        Mimo wszystko to złośliwe przywoływać jej przykład w wątku o rozmiarze 52 big_grin
      • bergamotka77 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 21:52
        Ej no sorry to nie tusza czy otyłość a nadwaga. Nie wazę wszak 100 kilo chic więcej niz 64 idealne dla mnie.Jak pisałam mieszczę sie w sieciiwkowe rozmiary które maja max L. Poza tym ja mam problem zdrowotny i mi trudniej zrzucić wagę choć mało jem.
      • bergamotka77 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 21:53
        No zwłaszcza ze połowa z nich walczy z nadwaga wiec faktycznie.
      • thank_you Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:04
        Widziałam berge, nie jest otyła, nie ma nadwagi. Prostuje tutaj, bo nie wiem
        O jakim wątku i naśmiewaniu sie piszesz.

        • fornita111 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:08
          Nie o jednym watku, to teraz top temat ematki. Mnie w ogole jej waga nie obchodzi wink
          • thank_you Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:10
            Omg, ale to durne.
        • bergamotka77 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:13
          thank you dzieki za pozytywny ogląd ale mam za duzo kg na stanie. Za to ty jestes wysoka laska smile Nie byłaś tu chyba ostatnio bo od kilku dni wszyscy żyją moimi zdjęciami „zdemaskowaniem” jak to nazywają i sukienka Buki. Nasz dużo do nadrobienia smile
          • thank_you Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:20
            Byłam, ale naparzalam sie w wątku o wandalu 😆
            Ktos twoje Zdj. tu wrzucił? Kilogramy - jesli juz przeszkadzają - to warto zrzucać dla zdrowia, ale Tobie urody nie odbieraja i wyglądasz Zupełnie, ale to zupełnie normalnie; ja żadnej nadwagi ani tych kilogramów Za dużo nie widziałam. Dzizas, jesli z Ciebie robią kogoś z nadwaga, to ostro pogięło.
            • bergamotka77 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:30
              E, zdjęcia to mało powiedziane bo wszystkie dane i profile w social media i służbowe mi wyśledzily ( konkretnie niejaka hellen) i zaatakowały ksiezniczki z Która Godzina ze mam gruba dupe, jestem beznadziejna i sie kreowałam ( na kogo?) bo o dziecku wspomniałam a jego osiągnięcia są upublicznione wiec mnie dorwały. Miały używanie psycholki z forum. Stadnie bo pojedynczo to piszą do mnie i „wspierają” wink Obłuda i fałsz oraz totalny brak zasad. Firumowe autorytety, matki dzieciom, psycholożki, coache, urzędniczki RODO roznoszą mailowo moje dane i mi groza. To się dzieje naprawdę.
              • thank_you Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:46
                Ups...
                • gama2003 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 23:41
                  Kłamczucha Berga odwraca kota ogonem w kolejnym wątku.
                  Ale ok. Święta i smukła z aureolą. Niech jej to 64 kilo lekkim będzie...
                  • ninanos Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 16:00
                    No ale 64 kg robi z niej osobę otyłą??? czego to się człowiek na forum dowie
                  • bergamotka77 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 17:11
                    gama2003 napisała:

                    > Kłamczucha Berga odwraca kota ogonem w kolejnym wątku.
                    > Ale ok. Święta i smukła z aureolą. Niech jej to 64 kilo lekkim będzie...

                    a teraz odszczekaj gama:
                    • bergamotka77 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 17:30
                      To się nazywa body- shaming. Określenia siwej faryzeuszki na mój temat tylko z jednego wpisu:
                      karaczan, z zawieszeniem bolidu, Buka na campingu, przyczepa w pokrowcu...

                      Naprawdę przeproście mnie w końcu i zmilknijcie bo to obrzydliwe. Nawet wasz mafioza mid-week napisała, że koszmarne.
                      • siwa-faryzeuszka Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 17:37
                        bergamotka77 napisała:

                        > Określenia siwej faryzeuszki na mój temat


                        https://www.e-angielski.com/files/facepalm.jpg
                      • gama2003 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 17:38
                        Nie mam za co i nie zamierzam przepraszać. Nudna jesteś z tym krzykiem o uwagę, waż sobie 64, obojętne mi czy x1 czy x2.
                        Przepraszać to powinnaś ty i to sporą grupę forumowiczek. A swoimi żałosnymi zagrywkami, również z nocnej zmiany tylko bawisz na zmianę z politowaniem.
                      • ninanos Re: Czy tzw. ciałopozytywne 11.06.20, 07:29
                        Nikt tak nie potrafi dowalić kobiecie jak druga kobieta.
                    • siwa-faryzeuszka Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 17:32
                      bergamotka77 napisała:

                      > a teraz odszczekaj gama:

                      ja rozumiem że mania wielkości i w ogóle całe forum żyje twoją sprawą, ale jeśli w zdaniu o karaczanach na niskim zawieszeniu doszukujesz się personalnych przytyków, to już twój problem.
                      • bergamotka77 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 17:43
                        Nie doszukuje się tylko taki był twój komentarz do mojej sukienki. Nie udawaj głupiej i nie obrażaj inteligencji forumek. W innym wpisie napisałaś ze wyglądam na 60 lat itd. Są skriny wiec nie udawaj glupa body-shamerko.
                        • siwa-faryzeuszka Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 17:57
                          bergamotka77 napisała:

                          > Nie doszukuje się tylko taki był twój komentarz do mojej sukienki.

                          otóż. sukienki. której posiadaniem nawiasem mówiąc osobiście z dumą pochwaliłaś się na forum jakiś czas później.


                          > Są skriny

                          powiało grozą big_grin
                          jak jesteś za miękka na uczestnictwo w pyskówkach i szybko tracisz nerwy, to siądź w końcu cicho i pracuj nad poprawą wizerunku. podpowiem ci, że im szybciej zaniechasz siania jęków w coraz to nowych wątkach, tym sprawniej pójdzie.
                          • bergamotka77 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 18:11
                            Ja już nie wypowiadam się na ten temat, wszystko zostało powiedziane a nawet więcej. To był ostatni post i zamykam ten temat. Szkoda mi czasu na przepychanki z wami. Miłego weekendu smile
                            • siwa-faryzeuszka Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 18:16
                              bergamotka77 napisała:

                              > Ja już nie wypowiadam się na ten temat, wszystko zostało powiedziane a nawet w
                              > ięcej. To był ostatni post i zamykam ten temat. Szkoda mi czasu na przepychanki
                              > z wami.



                              Miłego!
                • taki-sobie-nick Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 23:50
                  Aha. Ale to ja nie mam dzieci i to dla mnie Berga była bez litości.


                  A forumowiczki, o których obecnie mowa ( i które mi wtedy przeciwstawiała), to były te wspaniałe, uspołecznione, mężate, dzieciate, wszechstronnie lepsze ode mnie.
              • snakelilith Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 23:05
                OJP, przestań w końcu jęczeć berga.
          • bergamotka77 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:21
            To wejdź w watek „Odchodzę z forum” chic nie moj to głównie o mnie. Poprzedni gdy się żegnałam wyleciał - tyle było tam hejtu względem mnie.
            • thank_you Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:23
              Ok.
            • triismegistos Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 18:56
              Berżi żebrze o uwagę vol 775432866 🤦
          • just_shelly Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 15:42
            Berdżi nie bądźże nudna
        • mokka39 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 10:07
          chyba nie może być otyła, bo pisała w moim wątku gdzie się skarżyłam na obrzęk limfatyczny, że jest dużo szczuplejsza ode mnie, a w końcu u mnie 38 na górze, 40 na dole, a w luźne w udach chino z H&M to i w 38 się wcisnę). Otyła nie jestem, co najwyżej mam grube nogi z lipodemią, więc bergamotka, skoro sporo szczuplejsza, to musi mieć ładną figurę.
          • fornita111 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 11:28
            Mokka no plis, nastepna, ktora bedzie jej wage rozkminiac? Chodzilo mi o zaklamanie ematkowe a nie o figure bergi. Cos w stylu' "glupio wysmiewac czyjs stan cywilny, no chyba ze to pislanka Pawlowicz, to wtedy sie posmiejmy z tej starej panny ktorej odklepalo z braku chlopa".
            • lily_evans11 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:22
              Może śmieją się nie z wagi, ale z dotychczasowej kreacji? I jakiejś tam rozbieżności ze stanem faktycznym?
              Normalnie jak człowiek ma nadwagę, to nie pisze tego, co np. Mokka zacytowala powyżej.
              • fornita111 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 14:30
                A nie, po prostu uznaly, ze jak ktos jest wredny, to wszystkie chwyty dozwolone. Same to wprost pisaly, wiec nie ma co gdybac wink
                • mokka39 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 15:41
                  Ale o czym ty piszesz w ogóle? Zauważyłam tylko, że bergamotka nie może być otyła, skoro jest szczuplejsza ode mnie, a ja też poza nogami z obrzękiem nie mam jakiejś strasznie tragicznej figury, chociaż szczupła nigdy nie byłam (167/64). I nie wiem kogo masz na myśli - "same to wprost pisały". Nie wiem co niby pisałam i kiedy (jeżeli należę do grona tych tajemniczych "onych")
                  • fornita111 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 16:01
                    Nie nalezysz, o inne watki chodzi, przecoez wyraznie napisalam tongue_out
                  • gama2003 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 17:42
                    Berga ma figurę modelki.

                    Tak wiem, że i tak nie będzie zadowolona. To napiszę, że jest najzgrabniejsza z całego forum.
                    Piszę wprost bo i tak się porobiło, że cokolwiek nie napiszę, ona uważa że to o niej. Poza forum też podobno tylko o niej rozmawiam. Nie tylko ja.
                    Niech ma. Jest śliczna i zgrabna jak nikt z tego forum.
                    • bergamotka77 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 17:45
                      Nie jestem i nie mam ale nie o to chodzi. Mogę ważyć nawet 120 kg ale to nie wasza sprawa i takie obrzydliwe uwagi świadczą o tym jak oceniacie kobiety, które nie noszą 36 czyli 3/4 firumek. Nie macie prawa mnie oceniać i komentować ani nikogo innego.
                      • gama2003 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 17:50
                        Tak. To prawo masz tylko ty. Oceniania i komentowania na podstawie znanych czy wymyślonych faktów o kimkolwiek. Chude zwłaszcza forumki są ci solą w oku.
                        Więc tak, tylko tobie wolno oceniać i pisać o tym.
                      • mid.week Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 18:27
                        Wiemy, wiemy...wlazlysmy na twoj teren. Do tej pory miałaś na obrzydliwe uwagi monopol. Sorry not sorry.
            • gru_z_gru Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 22:34
              Raczej: głupio się wyśmiewać z czyjegoś stanu cywilnego, ale jak pani Pawłowicz ma czelność oceniać cudze związki jako nienormalne czy jałowe to niech się nie zdziwi, że i jej przydatność dla ojczyzny - zerowa, z powodu nieużywanej macicy - zostanie publicznie omówiona w tym samym tonie.
    • bywalec.hoteli Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 21:58
      Czuję jatkę smile
    • ichi51e Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 21:59
      Nie mozna jakos jasniej?
    • anika772 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:02
      Nie wiem o co Ci chodzi, możesz jaśniej?
    • kobietazpolnocy Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:03
      Jaka jest definicja "ciałopozytywnych"? Zaczynają się od jakiegoś konkretnego rozmiaru, czy chodzi o każdą osobę, która lubi swoje ciało?
      • gru_z_gru Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:06
        Gruba kobieta, która ma czelność nie przepraszać za to całego świata, nie chodzi w workach i zdarza jej się uprawiać seks
        • homohominilupus Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:13
          A założycielka wątku ma z tego powodu ból doopy
        • kobietazpolnocy Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:16
          gru_z_gru napisała:

          > Gruba kobieta, która ma czelność nie przepraszać za to całego świata, nie chodz
          > i w workach i zdarza jej się uprawiać seks

          Ej, na pewno chodzi tylko o osoby otyłe? I o kobiety wyłącznie?
          Bo ja się czuję wielce ciałopozytywna, ale należę raczej do ligi nadwagi, a nie prawdziwej otyłości.
          • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:19
            Chodzi o wszystkich.
        • hanusinamama Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 09:58
          Albo wyjśc na plaze w kostiumie (tez na basen)...
        • chicarica Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 11:58
          Niekoniecznie. Mam np. ciałopozytywną przyjaciółkę wychodzącą z anoreksji, która spotyka się z hejtem wobec swojej chudości i wystających żeber czy braku cycków. Jest piękną wewnętrznie i zewnętrznie, ciałopozytywną osobą, a że ciuchy musi kupować w smyku, no cóż, tak ma...
          • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:06
            Bo bodyshaming nie dotyczy tylko otylych. Tak napradwe kazdy z nas moze pasc jego ofiara (bo uszy za duze, bo oczy za male, blizny po tradziku, krzywe nogi).
            • beataj1 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:11
              Bo kobiety są wobec siebie potwornie krytyczne. Nawet te najpiękniejsze bez problemu wyrecytują listę swoich wad i kompleksów. Przestrzeni nad którymi powinny popracować by być najlepszą wersją siebie.
              Na tym stoi cały przemysł urodowy. Na tym ciągłym poczuciu, że się jest nie dość ładną, chudą, płaską, zaokrągloną, gładką, miękką, twardą, jędrną itd
              • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:37
                A to prawda. Sama sie na to nacinam. Najgorsze jest, ze sama sobie podobam sie wtedy, gdy jestem na granicy niedowagi. I to dotyczy tylko mnie bo innych odbieram zupelnie inaczej i zazdroszcze samoakceptacji. Ale do glowy by mi nie przyszlo,ze przez moje kompleksy mam hejtowac dziewczyne w rozmiarze xxl, ktora takich problemow nie ma. Lubie patrzec na zadowolone z siebie kobiety. Maja taki wewnetrzny blask i jak ktos lubi siebie to widac.
      • memphis90 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:13
        Każda, która lubi, choć wg t-s-n nie powinna, bo przecież jest gruba.
    • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:10
      Skad przeswiadczenie, ze 'cialopozytywne' to li i jedynie osoby z nadwaga/otyloscia? Zreszta, skarbie, bodyshaming moze dotknac tez szczupla osobe (wysmiewanie niedowagi,duzego nosa, rozstepow). W cialopozytywnosci nie chodzi o 'promowanie' czegokolwiek tylko akceptacje tego,ze jestesmy tylko ludzmi i wystepujemy w roznych rozmiarach, miewamy rozne 'defekty' i np to, ze ktos ma cellulit nie powinien byc powodem do wstydu i np nie pojscia na plaze.
      • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:12
        *nie powinno.
      • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:17
        A! I jak slusznie zauwazyly dziewczyny wyzej o akceptacje samego siebie. I innych..
      • kobietazpolnocy Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:18
        chocolatemonster napisała:

        > Skad przeswiadczenie, ze 'cialopozytywne' to li i jedynie osoby z nadwaga/otylo
        > scia? Zreszta, skarbie, bodyshaming moze dotknac tez szczupla osobe (wysmiewani
        > e niedowagi,duzego nosa, rozstepow). W cialopozytywnosci nie chodzi o 'promowan
        > ie' czegokolwiek tylko akceptacje tego,ze jestesmy tylko ludzmi i wystepujemy w
        > roznych rozmiarach, miewamy rozne 'defekty' i np to, ze ktos ma cellulit nie p
        > owinien byc powodem do wstydu i np nie pojscia na plaze.

        Ok, jestem w takim razie ciałopozytywna. Nie wstydzę się swojego ciała, lecz je kocham miłością olbrzymią. Choć widzę defekty, a jak.
        • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:20
          I super. Ja czasem mam z tym problem bo mam w glowie jakies moje pokrecone wzorce (ktorych jednakze nie ekstrapoluje na innych ludzi).
    • ninanos Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:19
      Ja nie odbieram tego jako promowania, ale akceptacji swojego ciała jakie ono by nie było.
      Ja też teraz czuje się ciałopozytywna, choć jestem szczupła, ale dopiero niedawno zaakceptowałam i polubiłam swoje ciało, choć daleko mi do ciała modelki.
      • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:24
        Tak btw to bylam kiedys swiadkiem jak przygotowano do sesji rozbieranej piekna modelke. Byla sliczna, figura jak marzenie ale kazda najmniejsza zylke, krostke,pierdolke jej zamalowywano.
        • potworia116 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 09:18
          Monster, niemowlęta się retuszuje do sesji...
          • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 09:24
            No tak. Smutne to. Mnie tylko zszokowalo, ze dziewczyne (w moich oczach idealna) nalezalo jeszcze poprawic. Jakby facetom ,pardon maj frencz, mialo oklapnac bo na prawym posladku jest krostka.
            • chicarica Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:02
              Nie wiem czy to dla facetów, czy dla kobiet z krostką na pośladku, które zobaczą taką modelkę bez krostki i zaraz polecą kupować krem na krostki na pośladkach za miliony monet. Jak nie wiadomo o co chodzi...
              • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:07
                Byc moze.
      • taki-sobie-nick Ale ja nie pisałam o promowaniu 09.06.20, 23:13
        zadałam dwa pytania, na które dotychczas nikt nie odpowiedział...

        Przypominam:

        - czy one się odchudzają lub próbują?

        - dlaczego zawsze mowa o "rozmiarze XL" lub "większym niż 36", a żadna pozytywnie nie podaje swojego rozmiaru?
        • snakelilith Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 09.06.20, 23:18
          To naucz się czytać, bo ja ci odpowiedziałam. Tak, odchudzają się. Od wielu lat i kiedyś mogą mieć dosyć.
          A odpowiedź na drugie pytanie jest - po pierwsze, nic cię to nie obchodzi, a po drugie może nie być na to jednoznacznej odpowiedzi, nawet ja bez nadwagi noszę rozmiary od 36 do 42.
        • madzioreck Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 09.06.20, 23:21
          taki-sobie-nick napisała:

          > zadałam dwa pytania, na które dotychczas nikt nie odpowiedział...
          >
          > Przypominam:
          >
          > - czy one się odchudzają lub próbują?
          >
          > - dlaczego zawsze mowa o "rozmiarze XL" lub "większym niż 36", a żadna pozytywn
          > ie nie podaje swojego rozmiaru?

          Pierwsze - nie Twój interes, niczyj interes i nie ma to znaczenia. Gdybyś weszła choć na kilka blogów plussajzowych, to nie musiałabyś zakładać wątku, bo chyba nie założyłaś go, aby po kimś pojeździć, prawda? suspicious
          Drugie - rozeznaj się najpierw w temacie, bo inaczej bzdury wychodzą, no bo o kłamstwo Cię, oczywiście, nie posądzam suspicious
          • taki-sobie-nick Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 09.06.20, 23:23
            Nawet jeśli nie mój interes, to jestem ciekawa. Wolno mi. tongue_out No chyba że wprowadzą ciałopozytywną policję. tongue_out

            A poza tym przypominam, że otyłość to choroba. tongue_out
            • bywalec.hoteli Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 09.06.20, 23:25
              „Nie interesuj się bo kociej mordy dostaniesz” smile (cytat z forum)
            • snakelilith Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 09.06.20, 23:30
              taki-sobie-nick napisała:


              > A poza tym przypominam, że otyłość to choroba. tongue_out

              I o tym te kobiety rozmawiają ze swoim lekarzem.
          • taki-sobie-nick Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 09.06.20, 23:24
            Bądźmy szczerzy, rozmiar XL to jest 44, a "większy niż 36" jest także rozmiar 38. tongue_out
            • chocolatemonster Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 09.06.20, 23:27
              Juz ci wytlumaczylysmy, ze blednie interpretujesz definicje cialopozytywnosci.
              • taki-sobie-nick Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 09.06.20, 23:31
                To pokaż mi bloga ciałopozytywnej w rozmiarze 36. tongue_out

                Nawet jeśli błędnie interpretuję, pisanie o rozmiarze 54 "większy niż 36" jest obłudą, mimo iż istotnie jest większy. tongue_out

                • chocolatemonster Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 09.06.20, 23:40
                  A kto konkretnie pisze? Te mityczne, wredne grubaski? A niech sobie pisza. Ty sobie w tym czasie idz na joge,pobiegaj albo poplywaj. Wydziela ci sie endorfiny i nie bedziesz sie denerwowac wygladem innych.
                  • taki-sobie-nick Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 09.06.20, 23:47
                    Dlaczego mityczne i dlaczego wredne? Nie są mityczne, są jak najbardziej realne, a przynajmniej mają blogi i na nich się pokazują.

                    Poza tym nadal nie odpowiadasz na pytania.


                    Chciałabym też zobaczyć bloga ciałopozytywnej w rozmiarze 36 - choćby babki, która ma krótkie nogi.


                    Co do pobiegania - patrz wpis w 23.32.
                    • chocolatemonster Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 09.06.20, 23:58
                      No i sie pokazuja. Jest jakis przymus je ogladac? Jest przymus zeby tyc? Problem bodyshaming to tez szczupla kobieta z blizna po cesarce, z rozstepami, pelno takich w sieci, ktore nie zamierzaja chowac sie w namioty tureckie bo nie maja cial jak z okladki 'Sports Illustrated'. Anje Rubik wklejona w zdjecia wiezniow z Auswchwitz widzialas? To tez bodyshaming.
                      Ps. Wlasnie odpisuje ci cialopozytywna w rozmiarze 36, ktora uwaza,ze kazdy, niezaleznie od rozmiaru itd ma prawo czuc sie ok i cieszyc zyciem.
                      • taki-sobie-nick Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 10.06.20, 00:04
                        Anja Rubik wklejona w zdjęcia więźniów z Auschwitz to obelga wobec więźniów z Auschwitz - przede wszystkim.

                        A ty wykręcasz kota ogonem już któryś wpis. Piszą w sieci "rozmiar większy niż 36" - a kto pisze? te mityczne grubaski? - nie są mityczne, są realne, bo się pokazują - no to się pokazują, jest przymus oglądania?

                        A co ważniejsze: wolno być ciałonegatywnym i chcieć ukrywać wady swojego wyglądu? Czy to zaburzenie i obowiązkowo do psychologa?

                        • chocolatemonster Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 10.06.20, 00:10
                          Alez mozesz sobie byc jaka chcesz ale nie oczekuj, ze ktos w rozmiarze 56 bedzie spedzal zycie w worze pokutnym (a jeszcze sie takie osmielaja bloga zalozyc i zdjecia robic!). Przeciez nikt tobie nie kaze zebys byla zadowolona z siebie. To ty wykrecasz kota ogonem i po raz kolejny tlumacze (tlumaczymy), ze 'zyc i pozwol zyc innym'.
                          • chocolatemonster Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 10.06.20, 00:14
                            Poza tym ja np nie sledze blogow wiec nie wiem co pisza dziewczyny xxxl. Zreszta, jesli otyla dziewczyna pisze,ze ma rozmiar wiekszy niz 38 i,ze lubi siebie to nic mi do tego bo ja sie wole skupic na sobie.
                        • black_halo Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 10.06.20, 13:40
                          Wpisz na insta cialopozytyw_polska I zobaczysz. Szczupła laska.
                • tak-ale Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 10.06.20, 00:17
                  > To pokaż mi bloga ciałopozytywnej w rozmiarze 36

                  wejdź sobie na instagramowy profil Lora Di Carlo. On jest ciałopozytywny i w ogóle tam nic nie ma o rozmiarze.
                • ira_08 Re: Ale ja nie pisałam o promowaniu 10.06.20, 14:58
                  Masz: www.instagram.com/kayaszu/?hl=pl Tylko nie ómrzyj, ona się nie depiluje.
    • kk345 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:24
      Czytając twoje kolejne wątki o problemach z butami, ciuchami, włosami, lekarzami, gramatyką zdecydowanie uważam, że przydałaby ci się choć odrobina pozytywności. Jakiejkolwiek, nie musi być ciałopozytywność.
      • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 22:27
        😁
      • zetkaad Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 23:29
        😀👍
        • taki-sobie-nick Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 23:32
          Kandydatki na moje terapeutki proszę o okazanie dyplomów.
          • starczy_tego Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 00:06
            Widzisz, grube baby mogą być z siebie zadowolone i mieć fajne życie, w przeciwieństwie do Ciebie. Tobie pozostaje jedynie pisanie smętów w internecie
            • bywalec.hoteli Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 00:15
              Szczególnie gruba z księgowości wink
              • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 00:20
                Gruba jest swietna babka. Ma osobowosc, poczucie humoru i seksapil
                • bywalec.hoteli Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 07:55
                  Ta z księgowości? wink
      • chococaffe Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 11:03
        100/100
    • taki-sobie-nick Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 23:11
      Jeśli wyszukiwać "ciałopozytywne", to zazwyczaj wychodzą kobiety w rozmiarze ponad 50.

      Ktoś widział ciałopozytywną chudą o krótkich nogach, za małym biuście, nieładnej twarzy etc. - ale w rozmiarze 38?

      Blogerki modowe 50+ i 70+ też się nie definiują jako ciałopozytywne.
      • thank_you Re: Czy tzw. ciałopozytywne 09.06.20, 23:38
        Wiesz, cialopozytywna to taka, która ma blizny (jak ja) i ich nie operuje, bo woli komfort od bólu. I to swoje niedoskonałe ciało kocha. To taka, która po porodzie była szyta i nie miała żadnych kompleksów, aby bzykać sie z facetem, ktory w życiu nie był z Kobieta, która rodziła.
        Serio uroiło ci sie, ze cialopozytywna to do pewnego rozmiaru? A do tego niby rozmiaru to co, kobiety sa soba zachwycone? Kompleksy najcześciej nie maja nic wspólnego z „obiektywna” uroda naszego ciała. Sa zakompleksione modelki i sa kobiety jak ja, ktore sie uwielbiają, niezależnie od rozmiaru, kształtu tylka, obwodu ud, owalu twarzy, długości włosów.
    • katiemorag Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 00:20
      Ja odbieram cialopozytywnosc jako akceptację drugiej osoby. Z dziecka z ZD czy autyzmem nie wypada się śmiać ale już z grubego owszem. Bo wyglada kiepsko a jak jeszcze jest zadowolony z życia to jest dopiero tragedia. A otyłość to choroba.
      Ja zawsze chuda z natury od jakiegoś czasu mam problemy hormonalne. I mam kilka dni w miesiącu gdzie wpieprzam jak świniak. Możesz mnie zabić a ja tylko myśle o jedzeniu i ciagle czuje glod. Zjem duży obiad i wkładam druga porcje. Taka sama duża. I nadal czuje glod. W głowie bo żołądek pełen. I nie ma to związku z emocjami. To siedzi w głowie. A potem nagle mija... ale gdybym miała to cały czas, to uczucie to byłabym po prostu gruba.I nie byłoby to zależne ode mnie.
      • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 00:24
        Ja w ogole nie rozumiem przejmowania sie cudzym wygladem, waga. Swoim moge sie przejac ale cudzym?
        • katiemorag Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 00:39
          Bo ludzie lubią czuć się lepszymi od innych. Jak masz niska samoocenę to się dowartosciujesz tym, ze sąsiadka gruba a Ty chuda. I już masz lepszy dzień. Do upośledzonego nie chcesz się porównać bo wtedy zaniżasz poziom ale gruby to dobry cel. A jak gruby zadowolony z życia a Ty pseduo szczęśliwa mężatka, której nie docenia małżonek, to jak wyśmiejesz grubego to nawet złe emocje wyrzucisz z siebie.
          • piesiedwa Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 06:26
            Osoba ktora czuje potrzebe nasmiewania sie czy glosnego komentowania ma problemy.
            Kazdy robi tak jak piszesz, po cichu, raz na gorszy okres, bo tak dzialamy.
            Nic nie jest czarno biale. Znam osoby grubsze co mi dogryzaja bo wygladam dobrze. A nie komentuje czy cokolwiek. Tak dla zasady jak mnie zobacza. Ja nie potrzebuje sie pocieszac, takie osoby niektore potrzebuja. I tu wchodzi dyskrtminacjasmile. Tak jak rasizm wsrod czarnych. To jest dopiero problem. Wyobrazacie sobie protest bialych?
            • black_halo Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 14:23
              W zyciu z powodu wygladu obrazilam kilka osob ale najpierw te osoby mi solidnie dogryzly. Kiedy prosilam , zeby tego nie robily uwazaly, ze robia dobrze bo przeciez ja sama nie wiem co mam robic. Skoro lagodna prosba nie pomogla to wyskoczylam z tym samym kalibrem komenatzry na tematich wygladu. Kazda jedna wreszcie sie zamknela.
              • snakelilith Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 15:02
                black_halo napisała:

                > W zyciu z powodu wygladu obrazilam kilka osob ale najpierw te osoby mi solidnie
                > dogryzly. Kiedy prosilam , zeby tego nie robily uwazaly, ze robia dobrze bo pr
                > zeciez ja sama nie wiem co mam robic.
                >

                Ja czasem podziwiam osoby, które w takiej sytuacji nie reagują od razu z buta. Niedawno bowiem na forum z tematami okołomenopauzalnymi kobieta z mocną nadwagą (podawanie wagi/wzrostu/wieku to konwencja na tym forum) zadała udzielającemu się tam lekarzowi ekspercie pytanie o pewien preparat hormonalny, a on zamiast odpowiedzi zwrócił uwagę na jej wagę dając rady co do odżywiania. Głupie rady swoją drogą. Dziewczyna z stoickim spokojem podziękowała mu za troskę i zwróciła na chłodno uwagę, że je pytanie zostało bez odpowiedzi. Muszę przyznać, że szczena mi opadła, bo to pokazuje, że takie osoby ciągle spotykają się z natrętną potrzebą podstawiania im lustra, jakby same nie wiedziały, że są grube.
                • black_halo Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 18:31
                  Nie wiem dlaczego Cie to dziwi, jest to powszechne od lat i niewiele sie w tym temacie zmienia. Chociaz ruch cialopozytywnosci dal nam, grubasom tyle, ze mozemy sie poczuc nieco pewniej w przestrzeni publicznej. Ale nadal nie jest dobrze.

                  W momencie kiedy poczulam sie ze soba dobrze, zaakceptowalam, ze jestem jaka jestem dotarlo do mnie, ze mam tez prawo wymagac szacunku. I mam wrazenie, ze wszystkim tym ktorzy oburzaja sie traktujac ruch cialopozytywny jako forme promowania otylosci chodzi wlasnie o to, ze tolerancja dla stawiania osob nienormatywnych "przed lustrem" spada. Powoli ale spada. I w zwiazku z tym za jakis czas nie bedzie juz mozna grubym dowalac, zeby samemu poczuc sie lepiej ze soba.
                • kiddy Re: Czy tzw. ciałopozytywne 11.06.20, 16:04
                  Wiesz, sama miałam podobne doświadczenie. Przed Bożym Narodzeniem trafiłam do lekarza z potwornym kaszlem, oblożonymi migdałami i ropnym katarem. Byłam tak osłabiona, że mąż prowadził mnie pod gabinet. Tymczasem dla lekarza najistotniejsze było to, że jestem gruba. Nawet mnie nie osłuchał, nie zajrzał do gardła, za to postanowił zwiększyć dawkę metforminy (kij z tym, że mam po niej takie skutki uboczne, że nabawiłam się jadłowstrętu), szeroko rozwodzilł się nad koniecznością stosowania diety 1000 kcal i "dużo, bardzo dużo ruchu". Wszystko to do osoby, która ledwo trzymała się na nogach. Dwa dni później moja internistka stwierdziła zapalenie zatok, anginę i prawostronne zapalenie płuc. Groził mi szpital, bo do tego byłam mocno odwodniona. No ale jestem gruba, to chociaż schudłam od tego odwodnienia... 🙄
    • lily_evans11 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 07:55
      Mam nadwagę i jestem ciałopozytywna, pozbylam się kompleksów, staram się dobierac sobie ładne ubrania, dbać o zdrowa dietę nie dla zrzucenia wagi, której już pewnie nie zrzuce, ale dla zdrowia i życia w dobrej kondycji.
      Żałuję, że nie umiałam taka być, kiedy byłam młoda, szczupla, a zzerala mnie niska samoocena i kompleksy, bo wtedy to bym świat zawojowala, akceptując sama siebie.
      Mądry Polak po szkodzie.
      BTW post startowy bardzo bardzo niski, widać że masz sporo wewnętrznych problemów, skoro bawisz się w dopier...nki.
      • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 08:37
        Byc moze ona zle sie czuje w swoim 36 i dlatego sie burzy, ze osoba w 56 moze sie czuc ok. Ale to wtedy problem jest w jej glowie.
        • lily_evans11 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 08:49
          Za młodu byłam bardzo szczupła, jestem wzrostu modelki. Z twarzy niebrzydka. Czulam się ze sobą fatalnie, na co dużo rzeczy się złożyło.
          Teraz to mogę tylko się z tego śmiać. I współczuć sobie. Ktoś chce się umartwiac -jego sprawa. Ale dużo traci.
          • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 08:54
            Czesto tak jest. Ja tez jak patrze na swoje zdjecia to zastanawiam sie czemu mialam tyle kompleksow. Jestem sredniej urody ale nie bylo tragedii a czasem bardzo zle sie czulam w swojej skorze.
        • hanusinamama Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 10:01
          Coś w tym chyba jest. Bo znam jedna dziewczyne 34/36 które wszedzie widzi "grubasy". Wszystkich namawia do diety zeby schudli, zeby byli wreszcie zdrowi i szczęsliwi. Pisałam juz o kolezance ktora nosi 40/42- najbradziej seksowna dziewczyna jaką widziałam na żywo. Przy czym szczęsliwa, zadowolona ze swojego życia i wdupiemająca jaki rozmiar ma ktoś tam....
    • beataj1 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 09:06
      Staram się nie wypowiadać w grubych wątkach bo co by nie było one i tak kończą się dyskusją pomiędzy chudymi laskami o tym jakie to proste jest schudnąć i że w sumie nie wiadomo dlaczego grubasy się zabijają i nie chudną.

      Ale jako właścicielka ciała w rozmiarze 50+ czuje się wywołana do odpowiedzi.
      Zacznę od pytania z wątku. Czy się próbowałam odchudzać? Oczywiście.
      Wielokrotnie.
      Jestem świetna w odchudzaniu, z odchudzania mam czarny pas. W swoim życiu schudłam o około 5 Kate Moss.
      Niestety jestem znacznie lepsza w tyciu. Po schudnięciu 5 Kate Moss przytyłam 7.

      Dlatego też zawsze bawią mnie sytuacje w których szczupłe dziewczyny próbują tłumaczyć mi jak się chudnie. Bo przecież ja nie wiem. I zdradzają mi te wstrząsające tajemnice obejmujące „mniej żreć” w przekonaniu o tym że przecież wiedzą lepiej bo w życiu raz kiedyś schudły 7 kilo.

      Bycie grubą jest częścią mnie – tak po prostu. Ukształtowało mnie w jakiś sposób i wciąż odkrywam w jaki. Moja waga, wygląd mojego ciała, ograniczenia z tym związane są częścią mojej tożsamości.
      Nie definiują mnie, ale są składową tego kim jestem. Moja waga jest też częścią świadomości mojej rodziny: mój facet ma grubą dziewczynę, moje dzieci mają grubą matkę – i to jest ok. Ja to akceptuje i uczę tej akceptacji moje dzieci. Facet nie wygląda na nieszczęśliwego: twierdzi że kocha strasznie i nie mam powodów by nie wierzyć.
      I to wszystko powyżej wcale nie musi być coś złego. Jest to po prostu część mnie.

      Czym jest dla mnie ciałopozytywność. Definicje tego mieści się w słowie pozytywny.
      Nie lepszy od innych, nie gorszy, nie piękny, seksowny, zdrowy, warty etc. Ale dobry. Tak po porostu, pozytywny.
      Moje ciało jest dobre, jest moje i jest jedyne jakie mam. Nielubienie siebie byłoby masochizmem. Po co sobie to robić? Po co być dla siebie niedobrym, krytycznym.
      Tu nie chodzi o wywyższenie się nad innymi bo inni są tak samo dobrzy, tacy jacy są.

      Czy zauważam swoje wady: oczywiście.
      Czy widzę że inni mają coś ładniejsze: oczywiście. I fajnie.
      Czy chciałabym mieć ładniejsze ciało: pewnie. Czy mam ochotę się poświęcać by to osiągnąć (albo się choć zbliżyć do tej szansy) – nie. Czy to lenistwo – oczywiście. I nie ma w tym nic złego.

      Ciałopozytywność dała mi wolność. Nie porównuje się z innymi, daje sobie prawo do radości z tego jaka jestem i jak wyglądam. Daje sobie prawo (i wprowadzam to w życie z przytupem) do ubierania tego mojego ciała w ciuchy które mi się podobają i niekoniecznie sprawiają ze wyglądam najlepiej jak się da. Bo nie muszę zawsze wyglądać najlepiej jak się da. Mogę wyglądać gorzej i to też jest dobre. Niczego to we mnie nie zmienia.

      Od kiedy sama poczułam tą wolność, daje dużo więcej wolności innym. Znacznie lepiej ogląda się świat z uśmiechem na twarzy.

      Mam jeszcze jedną uwagę: zawsze szokuje mnie widzenie szczęścia przez niektóre osoby. Takie zero jedynkowe: że albo jest się szczęśliwym (po spełnieniu jakiś warunków) albo nie. I koniec. Dla mnie poczucie szczęścia jest kontinuum. Mogę być szczęśliwa jako grubas, mogę schudnąć i być szczęśliwsza (ale to nie znaczy że przedtem być nieszczęśliwa), mogę przytyć i być znowu szczęśliwą ale z innego powodu albo na innych zasadach, albo nieco mniej ale jednak wciąż.

      Oczywiście że lepiej być pięknym, bogatym, szczupłym i mieć sterczące piesi. I doktorat.
      Ale jak się czegoś z tych punktów nie ma nie oznacza że jest się nieszczęśliwym z automatu. Mało tego, można nie spełnić żadnego z powyższych punktów i mimo to być szczęśliwym
      PS. kwestie zdrowia pominęłam specjalnie: bo to omawiam z moim lekarzem.
      • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 09:17
        Bardzo madrze napisane. Mnie zawsze smieszy sztandarowe 'ale nam tylko o zdrowie chodzi'. A gucio. Chodzi o to zeby komus dowalic a otyli sa fajnymi chlopcami (a raczej dziewczynkami) do bicia. I to oburzenie, ze ktos w rozmiarze 50+ moze miec fajne zycie, udany zwiazek, chec do zalozenia kolorowej sukienki, pomalowania paznokci, zrobienia sobie sesji i wrzucenia do netu. Raju...jak mnie estetycznie zaspokajaja zdjecia kotkow to nie szukam plaszczek a poyem narzekam, ze plaszczki maja czelnosc sie fotografowac . Zreszta, co to za pomysl, ze inni ludzie maja zaspokajac moje doznania estetyczne?
        • gru_z_gru Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 10:08
          O tym ,jak bardzo chodzi o zdrowie świadczy fakt, że kiedyś Chodakowska objechała publicznie grubych za jedzenie hotdogów na stacji benzynowej, a w swiętym uniesieniu "och, jakie to niezdrowe, zdrowie najważniejsze" wtórowały jej Rozenek i Maffashion, dwie nałogowe palaczki big_grin
          • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:10
            To tez ciekawe. Cyklicznie pojawiaja sie watki o otylych, o palaczach- rzadko.
      • lily_evans11 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 09:30
        100/100.
        A człowiek, który uzależnia swoje poczucie szczęścia od poprawy tego, czy śmego, nigdy nie będzie szczęśliwy.
      • black_halo Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 10:01
        beataj1 napisała:

        > Mam jeszcze jedną uwagę: zawsze szokuje mnie widzenie szczęścia przez niektóre
        > osoby. Takie zero jedynkowe: że albo jest się szczęśliwym (po spełnieniu jakiś
        > warunków) albo nie. I koniec. Dla mnie poczucie szczęścia jest kontinuum. Mogę
        > być szczęśliwa jako grubas, mogę schudnąć i być szczęśliwsza (ale to nie znacz
        > y że przedtem być nieszczęśliwa), mogę przytyć i być znowu szczęśliwą ale z inn
        > ego powodu albo na innych zasadach, albo nieco mniej ale jednak wciąż.

        Przyklaskuje.

        Uwazam tez, ze niektorzy maja dysonas poznawczy i musza sobie pewne rzeczy zracjonalizowac. Rozumiesz, jak ktos pol zycia spedzil na dbaniu o linie, wpada w histerie bo utyl 2kg po swietach i wyzywa sie od spaslakow, uwaza ze jak codziennie bedzie biegac 5km i odmawiac sobie cukru do kawy to bedzie wiecznie szczesliwy. Tymczasem to jest problem zastepczy i wymowka, zeby sie nie zajac niczym innym. Jak do tego widzi, ze sa osoby, ktore maja pare-perenascie a nawet paredziesiat kilo wiecej niz on i olaboga - sa szczesliwe, to pojawia sie taka nieprzyjemna mysl, ze moze nie tu lezy problem. Ze moze da sie inaczej. Ale przyjrzenie sie wlasnym emocjom i psychice jest znacznie trudniejsze niz odchudzanie. Ot co.

        > Oczywiście że lepiej być pięknym, bogatym, szczupłym i mieć sterczące piesi. I
        > doktorat.
        > Ale jak się czegoś z tych punktów nie ma nie oznacza że jest się nieszczęśliwym
        > z automatu. Mało tego, można nie spełnić żadnego z powyższych punktów i mimo t
        > o być szczęśliwym
        > PS. kwestie zdrowia pominęłam specjalnie: bo to omawiam z moim lekarzem.

        A ja uwazam, ze kwestii zdrowia pomijac nie nalezy. Jest mnostwo osob, ktore wagowo sa w normie a latami zywia sie syfem i w wieku 40stu lat miewaja zawaly, cukrzyce, wylewy. Mnostwo teoretycznie szczuplych osob pracuje ponad miare, niektorzy z kolei uprawiaja sporty ekstremalne i potem na przyklad na 2 lata sa wylaczeni z rynku pracy. Mam takiego kolege w pracy - 60 lat, w ciagu ostatnich 10 lat pracowal 3 lata. Ostatnie 2.5 spedzil w szpitalach i na rehabilitacji bo zachcialo mu sie ekstremalnej jazdy rowerem po gorach i tak jakos spadl. Poskladali go do kupy. Wczeniej polamal sie po skoku ze spadochronem i tez 1.5 roku regabilitacji. No ale jest szczuply wiec on moze.
        • gru_z_gru Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 10:10
          Mnie ta obłuda strasznie wkurza. Bo te same osoby, które grubym wyliczają każde ciasteczko potrafią mówić, że mi zazdroszczą, że mogę tyle jeść i nie tyję. Czyli te same ciasteczka u mnie to już są ok i zdrowe.
        • beataj1 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 10:39
          Nie piszę o zdrowiu bo uważam że człowiek jest na tyle nieidealnym stworzeniem że po prostu ma problem z całościowym dbaniem o zdrowie.
          Bez względu na rozmiar my po prostu nie dbamy o siebie idealnie.
          Grubasy mają po prostu pecha że ich zbrodnie na zdrowiu widać na pierwszy rzut oka.

          Otyłość nie jest zdrowa. Jest chorobą. Jak milion innych chorób.
          Od tego są lekarze a nie internauci.
          • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 10:53
            O tak. Ja mam problem z wysypianiem sie i sadze, ze to wiele bardziej rzutuje na moje zdrowie i ogolne samopoczucie niz gdybym miala nadwage ale spala dobrze.
          • kiddy Re: Czy tzw. ciałopozytywne 11.06.20, 16:10
            Z tym zdrowiem to też... Nie jestem bardziej chora niż gdy byłam szczuplejsza o 20 kg. No nie jestem. Ba, gdy byłam 30 kg lżejsza, to byłam naprawdę chora. Byłam o krok od samobójstwa. Mam idealne ciśnienie, badania świetne. Mam parę problemów, ale miałam je i 20 kg temu, tylko że dopiero teraz, gdy jestem gruba, zostały wykryte. Nie wiem, może w końcu to pieprz.nie, ale ja dbam o siebie o wiele bardziej niż dbałam, ważąc dużo mniej.
      • evolventa Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 10:04
        Brawo beataj1. Podziwiam Cię. Jeszcze nie osiągnęłam tego stanu pozytywności co Ty, ale jestem na dobrej drodze. I jak to ładnie ujęłaś: jestem bardzo dobra w chudnięciu ale jeszcze lepsza w tyciu. Z perspektywy kobiety w średnim wieku, myślę, że zdecydowanie za długo w swoim życiu zamartwiałam się tym jak wyglądam. Kompleksy są be.... negatywnie wpłynęły na wiele moich decyzji. Ale powoli zaczynam się cieszyć z tego co jest i to j e s t pozytywne smile
      • hanusinamama Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 10:06
        Przede wszystkim osoby które wiecznie rozkminiają czyjąś wagę i figurę, nie wiem czy są takie szczęsliwe...osoba szczęsliwa, nie szuka w innych potwierdzenia swojej zajebistości.
      • turzyca Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 11:38
        Beataj, jak ja kocham Twój sposób pisania!
        • beataj1 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 11:43
          smile dzięki to też jest dobre
        • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 11:51
          Ja tez! Ksiazki powinna pisac.
    • pade Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 10:51
      Trochę w szoku jestem. To najładniejszy wątek o ciałopozytywności jaki czytałam na ematce.
      Dzięki dziewczyny!smile
      • homohominilupus Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 11:12
        Podpisuję się.
        A założycielka wątku jakoś ucichla. Chyba wątek nie poszedł w te stronę co chciała.
        • beataj1 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 11:19
          Ale to też pokazuje że ta ciałopozytywność przynosi efekty.
          Pamiętam podobne woątki z przed lat. Wtedy główna myśl była taka: trzeba grubasom dosadnie powiedzieć że są grube (bo przecież nie wiedzą, albo się oszukują).
          Za przejaw dobrego działania uznano namawianie lub zapisywanie grubasów na siłownie - bo jak wiadomo grubas nie zna takiego przybytku i trzeba go namawiać i uświadamiać. Opcjonalnie kupienie poradnika o odchudzaniu lub dietetycznej kuchni i danie grubasowi na prezent - z życzliwości oczywiście.
          Generalnie pochylenie się z uwaga nad grubasem by wiedział że my wiemy czego potrzebuje i mu to damy czy o to prosi czy nie. Z życzliwości oczywiście.
          Opcja zgnojenia grubasa by się wstydził i z tego wstydu się za "siebie wziął".

          No i zdziwienie że można się siebie nie wstydzić bo to ble i nieestetyczne.

          Ciekawe co będzie dalej.
          Jak sobie świat poradzi z kobietami które się lubią (bez względu na wygląd, rozmiar etc).
          • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 11:57
            Ja pamietam 'afere', ze puma czy inna marka wyprodukowala ubrania sportowe w duzych rozmiarach i byla sugestia zeby ludzie otyli cwiczyli w domu, nago...Bo przeciez otyly nie moze sie ubrac w dres/leginsy i isc na spacer; ma przemykac chylkiem pod oslona nocy w namiocie tureckim.
            • pade Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:02
              Był na ten temat wątek na ematce, zapamiętałam, bo aż mnie wstrząsało od niektórych postów.
              • sumire Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:09
                Czy to był ten wątek, w którym padło, że grubi obsikują (jeśli nie co gorszego) deski w publicznych toaletach?...
                • chicarica Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:18
                  Say what? :o
                  • wapaha Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 13:53
                    To moje słowa . Moje własne. Przyznaję się i kopcie mi do doopy. Myślałam ( nie wiem co) innego , beznadziejnie napisałam i wyszło całkiem coś innego. Celowo teraz piszę i się przyznaję bo się wstydzę uncertain
                    Dobra, a teraz kopać ale mocno i szybko i krótko
            • beataj1 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:17
              Gdzieś kiedyś widziałam genialnego mema ze zdaniem: Nie mam pojęcia skąd wziął się pomysł, że moje ciało ma ci się podobać, ale jest idiotyczny.

              Jest wciąż kupę ludzi którzy myślą że ciała innych osób właśnie po to są: by im się podobały.
              A jak się nie podobają to powinny zniknąć.
              • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:19
                Piekne!
              • mid.week Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 18:37
                beataj1 napisała:

                > Gdzieś kiedyś widziałam genialnego mema ze zdaniem: Nie mam pojęcia skąd wzi
                > ął się pomysł, że moje ciało ma ci się podobać, ale jest idiotyczny.

                >
                >

                Ładne 🙂
            • chicarica Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:17
              To chyba było Nike, sama mam trochę ciuchów tej marki. Akurat Nike ma wyjątkowo wielu fanatyków, są ludzie którzy wręcz tatuują sobie logo. I teraz taki człowiek z wytatuowanym logo nagle widzi jak grubasy pomykają w dresach z tym samym logo - ból, nie? big_grin
              • madami Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:19
                Jest taka modelka plus size, piękna dziewczyna. I ona oprócz bycia plus size jest mega sprawna fizycznie, biega maratony, ćwiczy itp. To jest dopiero ból siedzenia dla hejterów wink
                • 1matka-polka Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:26
                  "plus size jest mega sprawna fizycznie, biega maratony,“

                  Znaczy ile ten plus size, bo juz mnie bolą kolana na sama mysl a ledwo 75 kg wazylam w swoim zyciu.
              • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:23
                Az mna trzesie gdy przypomne sobie modelke, ktora sfotografowala jakas zwykla kobiete na silowni i podpisala bodajze 'patrzcie na co ja musze patrzec'. Mialam w pracy kiedys towarzystwo sniadaniowe gdzie dziewczyny komentowaly wyglad kazdej innej kobiety w kantynie. 'Ta za chuda, ta sie roztyla, ta ma nogi krzywe, tamta ubrana jak na bal'. Dwa razy zdzierzylam, za trzecim poszlam na zewnatrz (bylo lato) i tak zostalo dopoki nie zmienilam dzialu.
    • madami Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:01
      Ciałopozytywność to akceptacja "zdrowych" czyli nie wkraczających w otyłość kobiecych rozmiarów. Tj uznanie za NORMALNE rozmiaru 36, 38, 40, 42, 44, - ten przedział to normalny zgodny z fizjologią rozmiar kobiet i te nie mają nic wspólnego z otyłością tylko z normalnością. Natomiast chore jest ciągłe lansowanie jedynego słusznego rozmiaru 34-36 jako wzoru, jako najlepszego, najbardziej kobiecego.
    • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 12:52
      A wiecie co? Najbardziej cialopozytywna czulam sie...po porodzie. Mialam nadwage, anemie, stan przedrzucawkowy, bylam pocieta i poszyta, mdlejaca, sinokoperkowa a patrzylam na swoja corke i nie moglam wyjsc z podziwu, ze to ja, to moje cialo, ze to cud jakis.
      • 1matka-polka Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 13:06
        "ze to cud jakis."

        Gdyby nie wspolczesna medycyna, to raczej zadnego cudu by nie bylo.
        • evolventa Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 13:46
          i co w związku z tym? czy ten cud jest przez to mniejszy?
        • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 14:43
          A ty myslisz,ze kobiety od zawsze korzystaly z dobrodziejstw wspolczesnej medycyny? Zreszta, to cudu nie umniejsza, jak ktos slusznie napisal ponizej.
        • chocolatemonster Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 14:51
          Poza tym i nie o sam porod chodzi a o to do czego zdolne jest kobiece cialo. To niezwykle.
    • fornita111 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 14:54
      A ja powiem tak: wypinanie tylka na insta, to tylko wypinanie tylka- czy on jest w rozmiarze xxl, czy s. Oczywiscie, czesto "modelki" twierdza, ze robia to w tej, czy innej slusznej sprawie, ale jednak najczesciej chodzi o kase wink Cialopizytywne jest dla mnie podkreslanie, ze liczy sie sprawnosc i zdrowie a nie wyglad, ze on nie jest jakas specjalna wartoscia. Kultu piekna sie w ten sposob nie pozbedziemy, ale przynajmniej go nie pompujmy jeszcze bardziej.
      • simply_z Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 15:10
        tylko, ze tzw. wyglad jest czesto wypadkowa zdrowego trybu zycia.
        • fornita111 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 15:14
          No czesto bywa wink Ale cos w tym jest, ze im nizszy status kobiety maja w spoleczenstwie, tym bardziej sa zafiksowane na wygladzie. Ja sobie tego nie dam zrobic, zeby inni mogli na tym zarobic wink
          • simply_z Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 15:31
            no nie wiem..bo sporo muzulmanek z tego co widzialam jest otylych, a z kolei wyzwolone tzw. kobiety sukcesu z bogatych zachodnich spoleczenstw dosc obsesyjnie dbaja o wage, ostrzykuja sie itp.
            • chatgris01 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 20:09
              simply_z napisała:

              > no nie wiem..bo sporo muzulmanek z tego co widzialam jest otylych,

              Ale to wcale nie oznacza, że są przez to uważane za brzydsze, wręcz przeciwnie. W tamtym kręgu kulturowym obowiązuje inny kanon piękności i szczupłe bynajmniej nie równa się piękne (jak u nas-a nawet u nas przecież nie zawsze tak było).
              No i większość muzułmanek (niezależnie od swojej wagi) jest mega zadbana (a my i tak nie widzimy ich włosów ani sexy ciuchów, jakie mają pod spodem, do użytku prywatno/domowego).
            • lily_evans11 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 11.06.20, 10:52
              Mojej znajomej szwagierka specjalnie robiła sobie jakąś dietę na podtuczenie, bo była "za chuda" i nieatrakcyjna w swoim kregu kulturowym, tak że ten.
              Z kolei moją koleżankę w rozmiarze 46 rodzina męża przyjęła z entuzjazmem, jak swoją, chociaż niewierna; ).
        • snakelilith Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 15:28
          Jeżeli chodzi o wagę, to nasze geny mają tu o wiele większy wpływ. To pokazują badania na bliźniętach rozdzielonych po urodzeniu i wyrastających w zupełnie innych rodzinach. Waga tych bliźniąt koreluje ze sobą niezależnie od tego, czy prowadzą zdrowy, czy mniej zdrowy tryb życia. Poza tym, osoba ze szczupłymi genami prowadząca bezrefleksyjny tryb życia przytyje od 20 do 50 tego roku życia może 10 kg i ciągle będzie w tzw. normie wagowej, a osoba z mniej rozrzutnym metabolizmem może w tym czasie przytyć 30 kg. Oczywiście na tej drugiej osobie będzie się wieszało psy.
          • simply_z Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 15:32
            ok a np. grube dzieci szczuplych rodzicow? duzy wplyw ma jednak zywnosc.
            • snakelilith Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 16:19
              Ja nie napisałam, że na to jak się wygląda nie ma się ŻADNEGO wpływu, a że znaczący wpływ mają geny. W ostatnich latach przypisuje im się nawet więcej znaczenia niż wcześniej, do tego dochodzą modyfikacje genomów związane z odżywianiem i stylem życiem matki przed i w czasie ciąży, na które też nie ma się jako dziecko wpływu.
            • jolie Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 17:26
              Wydaje mi się, że dziecko może odziedziczyć te, nazywane potocznie, 'grube geny' po dziadkach. A i szczupłość rodziców może mieć źródło w ich reżimie dietetycznym czy sportowym.
              • wapaha Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 20:38
                Ja to zaobserwowałam w rodzinie mojej mamy
                babcia i dziadek wyglądali jak flip i flap- babcia otyła ( cukrzyca od 60rż, wieloródka, niepełnosprawna na dojrzałe lata,generalnie ciało zmęczone życiem) i dziadek- no ciało skoczka narciarskiego. I część dzieci poszła po lini ojca - szczypiory, smukli, zdrowo wyglądający ale większa część poszła w mamę- typowa budowa zwłaszcza pojawiająca sie po 50 rż-I teraz ich dzieci- część u tych chudych gruba , wręcz chorobliwie , część normalnej budowy , częśc dzieci grubasów-szczupła i gruba. Wiadomo, geny się mieszają ale jak to się mówi "gołym okiem" widać pewne specyficzne cechy budowy u prapraprawnuków
        • lily_evans11 Re: Czy tzw. ciałopozytywne 10.06.20, 20:45
          Niekoniecznie, osoby grubokosciste a o prawidłowym BMI i sprawne nie będą miały urody wiotkiej sarenki.
          Osoby z niewielką nadwagą a zapewniające sobie dawke ruchu codziennie pozyja dłużej niż chude o kanapowym stylu życia.
          Itp. Itd.
Pełna wersja