Dodaj do ulubionych

trudna decyzja-rozstanie-wypalenie

14.06.20, 00:22
Dziewczyny, w życiu bym nie przypuszczała, ze kiedyś pod osłoną nocy będę pisała z prośbą na forum...Jestem z moim mężem 19 lat...Wiec całe moje dojrzale życie.....Mamy dwójkę dzieci....15 i 12 lat.....Pisze głownie do osób, które moze były w takiej sytuacji co ja...Mąż to dobry człowiek, z dziecmi łaczy go wspaniala więź.. Pracuje ciezko w firmie,nie ma zadnych nałogów..Nigdy nie było tematu czy problemów zdrady itp...W weekendy zrobi sniadanie, obiad, zabierze na wycieczke wink.Niby z zewnatrz ideał winkZ zewnątrz wyglądamy na cudna rodzinę....Zawsze laczyla nas wspaniala więz...Mielismy tyle sobie do powiedzenia....Ale od 2 lat jest inaczej...Na pozór tak samo, ale inaczej...Nie mamy sobie nic do powiedzenia...Ciagle sie kłócimy...o duperele sadPo cichu.,,,przed dziećmi sad Ale zdaję sobie sprawę, ze to wyczuwają...Nie umiem tego wytłumaczyc na forum, ale nastał między taki mur, ze wiecej rozmawiam o różnych tematach z moimi nawet kolezankami ( nawet nie przyjaciolkami) niz z mezem...Cos sie wypalilo..Jest meeeega pustka......I nie chodzi o nikogo innego....Ani z mojej ani z jego strony.....Po prostu mega wypalenie sad On od dlugiego czasu mnie nie adoruje, zadnych czulosci itp itd Ja tak samo...Juz nie potrafie...Ja nie umiem mu powiedziec o swoich uczuciach, on nie widzi chyba problemu...Ale ja czuje sie nieszczesliwa...Czesto placze...Jestem pewna,ze gdyby nie dzieci, bysmy sie rozstali....Chcialabym sie z nim rozstac..ale dzieci mi zal....bo sa bardzo z nim zwiazane...Mam prawie 40 lat...Ostatnio bylam na 4 pogrzebach..I takie mam smutne przemyslenia...Czy dla dzieci mam sie męczyc w tym związku i stwarzać pozory szczęśliwej rodziny? sad Wiem,ze z opisu może to wygląda roszczeniowo...Ma fajnego męza..nie pije ,nie bije a narzeka...Ale to nie tak sad Wiadomo, ciezko o wszystkich uczuciach napisać na forum...Ale czy ktoras z Was miala podobnie i podjela taka decyzje nie patrzac na dzieci?
Obserwuj wątek
    • hrabina_niczyja Re: trudna decyzja-rozstanie-wypalenie 14.06.20, 00:32
      Rozumiem o czym piszesz, ale w malzenstwach/związkach właśnie przychodzi taki czas. Coś jak ciągnięcie sznurka, on ciągnie w swoją stronę, ty w swoją i nijak nikt nie ustąpi. Do tego każde robi maleńki kroczek w tył i jest on tak maleńki, że nie zauważasz tych pojedynczych, aż w końcu każde z was stoi w innym rogu pokoju. Nie wiem co masz zrobić. Powiem Ci czego ja nie zrobiłam i czego żałuję i będę żałować pewnie już zawsze, że z każdym kroczkiem w tył mojego męża robiłam też swój kroczek. I że jak to zauważyłam właśnie nie umiałam się przemoc, żeby otwarcie pogadać o swoich uczuciach, o jego uczuciach, o tym, że się oddalamy itd. Umiałam o tym rozmawiać ze wszystkimi, podobnie jak ty, ale nie z nim. Nie popełniaj tego błędu. Nie siedźcie jak dwa żółwie. Ja bym zawalczyła o to małżeństwo.
    • aerra Re: trudna decyzja-rozstanie-wypalenie 14.06.20, 01:25
      Do tej pory nie mieliście żadnego kryzysu?
      Bo w związku nie zawsze jest idealnie, a to trochę wyglada tak, jakbyście przyzwyczaili się do tego idealnego związku i jak zaczęło się psuć to nie umiecie tego rozwiązać. Jeśli to wypalenie, bywa, ale spróbowałabym powalczyć.
      • bominka Re: trudna decyzja-rozstanie-wypalenie 14.06.20, 07:50
        Krysua co zrobiłaś,aby poprawić między Wami relacje? Miłość i zakochanie dawno przeminęło, spójrz na związek inaczej. Uratuj to co dzisiaj macie, szacunek, partnerstwo, przywiązanie, wyjdzcie gdzieś razem. Spróbuj znaleźć wspólne pasje, może rowery,kajaki, szachy...zadbajcie o siebie wzajemnie.
        Dzisiaj niestety mamy takie czasy z tendencją,że jak coś jest niewygodne,popsuje się to po prostu sie to wyrzuca i to dotyczy każdej dziedziny życia...zawalcz, a facet też sie zmotywuje.
        • hrabina_niczyja Re: trudna decyzja-rozstanie-wypalenie 14.06.20, 12:57
          A czemu ty piszesz tylko do niej? Co ty zrobiłaś? A on co? Może nie robić nic? I czemu narzucasz autorce, że jak ona coś zrobi to on się zmotywuje? Wcale nie musi, może być też tak, że zleje i będzie jak było. Przestań tłuc autorce, że to jej wina, bo jakby robiła, patrzyła itd. inaczej to by miała inaczej. A związek to relacja dwojga ludzi i każde jest tak samo za nie odpowiedzialne.
    • eukaliptusy Re: trudna decyzja-rozstanie-wypalenie 14.06.20, 08:03
      Rozmawianie o uczuciach to jest podstawowa umiejetność życiowa.
      Twoje dzieci to jeszcze młode nastolatki. Za chwilę będziesz miała problemy z nimi, których tez nie będziecie potrafili rozwiązać, bo od kogo niby dzieci miały się nauczyć rozmawiać o uczuciach?
      Ucieczka od męża nie jest rozwiązaniem problemu, bo z tego co piszesz, to nie mąż jest problemem, tylko nieumiejętność komunikacji w waszej rodzinie.
      To jest dobry moment żeby szukać pomocy.
      Polecam terapię par metodą EFT. Poczytaj o tej metodzie. Po angielsku jest świetna książka „Hold Me Tight” Sue Johnson.
      A jeśli mąż nie widzi problemu, to warto zainwestować w terapię własną. Jeśli ty się zmienisz on tez się będzie musiał dostosować.
    • anika772 Re: trudna decyzja-rozstanie-wypalenie 14.06.20, 08:50
      Co się stało te 2 lata temu, że zaszła tak radykalna zmiana? Musicie o tym pogadać, bo jeśli to ma wyglądać tak, że Ty płaczesz po kątach i nie umiesz powiedzieć głośno i wyraźnie, że Ci źle; a on nie widzi problemu, to rzeczywiście bez sensu to ciągnąć. Piszesz, że chciałabyś się rozstać, ale dzieci Ci żal. Jeśli łączy go z nimi wspaniała więź, to czego się obawiasz? Przecież nie wymaże ich ze swojego życia? Trudne to wszystko, musicie porozmawiać.
    • kotejka Re: trudna decyzja-rozstanie-wypalenie 14.06.20, 09:09
      Porozmawiav, on czuje pewnie podobnie
      Więź w małżeństwie to ciężka praca. A ciężko iść przez życie samemu
      Wypracowaliscie wiele wartości i warto o nie zawalczyć
      Jeśli nie ma nałogów, przemocy, poniżania
      A jest po prostu szarość
      To zamiast czekać że on wskoczy na konia i zacznie cię wielbić zrobić. Coś
      Jest dużo literatury
      Poczytaj jak wskrzesić ugaszona Iskrę
      Zaraz sobie coś przy po po mne to podrzucę
      Dzieci podrosły, ale nie na tyle żeby burzyć im rodzinę, a na tyle żeby zająć się sobą
      Siadzcie w oczy spójrzcie i pomyślcie czy jest jeszcze uczucie
      Warto je odgrzebac
      Rozejrzyj się wokół czy inni są lepsi? Ten na pewno nie jest Richardem Girem czy innym Leonardo DiCaprio
      Ale tylko on jest twoim. Mężem i ojcem twoich dzieci
      Jeśli i on chce to jest o co walczyć
      Jeśli już oboje macie w nosie, to przykre, znaczy coś coś utraci liście i przespaliscie
    • swiezynka77 Re: trudna decyzja-rozstanie-wypalenie 14.06.20, 09:25
      Byłam w podobnym miejscu w zimie, chciałam się rozwiesc. Ale mąż powiedział że nie może beze mnie żyć i od tej pory bardzo się stara. Mieliśmy iść na terapię ale nie wypaliło, ja chodziłam na swoją. Ogólnie jest lepiej ale nie opuszcza mnie uczucie że poświęcam siebie, swoją duszę dla dobra męża i dzieci. Może jak dzieci się usamodzielnią to starczy mi odwagi żeby ponownie ocenić sytuację. Jeśli chcesz pogadać na prv to podaj maila, napiszę.
    • kosmos_pierzasty_x Re: trudna decyzja-rozstanie-wypalenie 14.06.20, 09:39
      Jest źle, ale nie wiadomo dlaczego... To może ustalcie, gdzie leży problem i dopiero wtedy zdecydujcie czy da się go rozwiązać i czy samemu czy może z pomocą. Na tym etapie, który opisujesz rozwód wg mnie byłby niedojrzałym posunięciem, szczególnie że macie dzieci. I nie nie chodzi o to, że mając dzieci nie można się rozwodzić, bo oczywiście że można, a czasem trzeba, ale to powinny być przemyślane decyzje. Swoją drogą długo wytrzymałaś, żeby nie spróbować ustalić przyczyny problemu.
    • solvig Re: trudna decyzja-rozstanie-wypalenie 14.06.20, 11:56
      Przy okazji zbadaj sobie poziom estrogenu i progesteronu. Nigdy nie przypuszczałam jak spadający poziom żeńskich hormonów w pewnym wieku może mieć wpływ na wiele sfer życia, póki sama z problemem się nie zetknęłam. Ps/ Podobnie się zachowywałam 😌.
    • dolcenera Re: trudna decyzja-rozstanie-wypalenie 14.06.20, 12:06
      Stawiam na to, że brakuje wam jakiegoś wspólnego projektu, ekscytowania i martwienia się wspólnymi tematami.

      Najpierw pojawia się planowanie wspólnych mocy, wspólnych wakacji, wspólnego mieszkania, wspólnych dzieci, wspólnego ogrodu, wspólnej kuchni z ikei, wspólnego domku letniskowego, wspólnego kotka / pieska, wspólnej imprezy na 50 (...) .... potem wspólna emerytura w wozie kempingowym i wspólne prezenty dla wnuków wink
      • 1matka-polka Re: trudna decyzja-rozstanie-wypalenie 14.06.20, 22:35
        "Choose a career. Choose a family. Choose a fucking big television. Choose washing machines, cars, compact disc players and electrical tin openers... Choose DSY and wondering who the fuck you are on a Sunday morning. Choose sitting on that couch watching mind-numbing, spirit crushing game shows, stucking junk food into your mouth. Choose rotting away in the end of it all, pishing your last in a miserable home, nothing more than an embarrassment to the selfish, fucked up brats you spawned to replace yourself, choose your future. Choose life..."

        😁😁😁
        • dolcenera Re: trudna decyzja-rozstanie-wypalenie 14.06.20, 22:51
          “It’s dark because you are trying too hard.
          Lightly child, lightly. Learn to do everything lightly.
          Yes, feel lightly even though you’re feeling deeply.
          Just lightly let things happen and lightly cope with them.

          I was so preposterously serious in those days, such a humorless little prig.
          Lightly, lightly – it’s the best advice ever given me.
          When it comes to dying even. Nothing ponderous, or portentous, or emphatic.
          No rhetoric, no tremolos,
          no self conscious persona putting on its celebrated imitation of Christ or Little Nell.
          And of course, no theology, no metaphysics.
          Just the fact of dying and the fact of the clear light.

          So throw away your baggage and go forward.
          There are quicksands all about you, sucking at your feet,
          trying to suck you down into fear and self-pity and despair.
          That’s why you must walk so lightly.
          Lightly my darling,
          on tiptoes and no luggage,
          not even a sponge bag,
          completely unencumbered.”

          😘
    • te_de_ka Re: trudna decyzja-rozstanie-wypalenie 14.06.20, 20:03
      Jeśli to były pogrzeby bardzo bliskich osób, to pamiętaj, że żałoba ma w sobie coś z depresji i może trwać długo. Potrafisz sobie powiedzieć, z jakiego powodu płaczesz? On dużo pracuje, może być zmęczony albo dotknięty tym, co się dzieje dookoła (to nie są sielankowe czasy) a faceci, gdy jest im ciężko, czasami chowają się do jaskini zamiast szukać pomocy czy choćby porozmawiać. Może on nie chce rozmawiać, bo widzi, że ty masz ciężko po tych pogrzebach, a Tobie przez to jeszcze ciężej, bo chciałabyś, żeby był blisko i wsparł a wydaje ci się, że się oddala i robi się błędne koło?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka