Dodaj do ulubionych

A taki kryzys malzenski- jak zaradzic?

14.06.20, 18:06
Mieszkamy z granica i przyjedzamy mniej wiecej dwa razy w roku do Polski.
Teraz planuje wyjazd ale problem jest taki ze nie mozemy dojsc do porozumienia bo maz uparl sie ze chce nad moze. Bylismy tam ostatnio w grudniu. Ponadto maz w ogole nie korzysta z wody, moze stopy zanurzy. Nie cierpi plywac w metnej wodzie. Dziecko tak samo. Ja moze wejde ale co to za kapiel jak w kolko czerwona flaga wywieszona bo cos tam. Na plazy tez nie koczujemy caly dzien, idzemy zawsze na kilka godzin - ja sie nie opalam wiec siedze caly czas w namiocie. Aha, tu gdzie mieszkamy mamy ok godzine drogi do morza wiec to tez nie jest dla nas jakas wielka atrakcja.
No i w tej sytuacji maz uparl sie, ale to naprawde uparl sie ze nad morze chce jechac. Jeszcze bym to przelknela bo mi jest w sumie obojetne, gdyby znalazl jakis fajny nocleg ale nic fajnego mi nie przedstawil. Natomiast wiadomo ze to morze w lecie wyjdzie o wiele drozej niz gdzies w innym rejonie Polski za ten sam standard.

No i ja szukam w Sudetach, on mi podsyla jakies nie wchodzace w rachube miejsca nad morzem i trwa pat. Kto ma tutaj racje i jak to rozwiazac bo ja juz nie mam sily? Jakies arumenty zeby go przekonac?


Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka