Dodaj do ulubionych

Jednak Home Office nie takim Eldorado

15.06.20, 20:05

Jeszcze niedawno wszyscy mieliśmy się przeprowadzać na przedmieścia albo w ogóle na wieś i pracować zdalnie, a tymczasem jak wynika z artykułu

wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,26024060,czy-chetnych-do-pozostania-w-biurach-jest-dostatecznie-duzo.html
"Wśród różnych badań na temat przyszłości biura najbardziej spodobało mi się przeprowadzone przez międzynarodową firmę JLL (Jones Lang LaSalle) zajmującej się m.in. doradztwem w sprawie nieruchomości. W tym badaniu też poza uwolnieniem od uciążliwych dojazdów w pracy zdalnej ludzie cenią sobie możliwość jedzenia lepszych posiłków (85 proc. jest zadowolonych z tego, co sobie sami gotują – przy 50 proc. zadowolonych z lunchowej oferty w miejscu pracy).

Ale jednocześnie w biurze 90 i 75 proc. jest zadowolonych ze współpracy, odpowiednio: z kolegami i z klientami. A przy pracy zdalnej tylko 41 i 47 proc.

Co jeszcze ciekawsze, 80 proc. pracujących w biurze deklaruje, że z firmą łączy ich uczucie „silnej przynależności”. Przy home offisie spada to do 44 proc. Przekłada się to na podobne liczby dotyczące motywacji do pracy."



Z moich obserwacji pracy w firmie o globalnym zasięgu, tych którzy nie chca w ogóle wrócić do biura i sa bardzo zadowoleni z obecnego stanu rzeczy jest jakaś 1/6.
Reszta wyczekuje już powrotu ze zniecierpliwieniem. Ci, którzy warunkowo zostali dopuszczeni do powrotu w dwóch grupach (pracujacych 1 tydzień z domu i kolejny z biura) sa wściekli, że po tygodniu w biurze znowu będa musieli wrócić do więzienia. A koleżanka na wieści z HRów, że przedłużaja pracę zdalna do lipca, po prostu się rozpłakała.
O spadku wydajności co poniektórych już nawet nie wspominam.

I co ematka na to?
Obserwuj wątek
    • auksencja15 Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 15.06.20, 20:14
      U nas w korpo była ankieta i powrót do biura jest planowany na 10/20% maksymalnie zgodnie z wola pracowników. Grupa zatrudnia ok 140 tysięcy pracowników, bedzie rezygnować albo nie będzie powiększać powierzchni biurowych. Sama planuje jeden dzień w tygodniu pracować z biura, ale na powrót jeszcze się nie zapowiada big_grin
    • djhenne Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 15.06.20, 20:27
      Mnie się do biura zupełnie nie spieszy. Od jakichś dwóch miesięcy pracuję 10-12 h dziennie, czasem więcej; płakałabym, gdybym musiała je spędzać w biurze, a potem jeszcze wykończona telepać się do domu. O wiele lepiej pracuje mi się zdalnie, zresztą co za różnica, czy będę się wgrywać na spotkania z domu czy biura, skoro i tak nie rozmawiam z nikim z biura ani nawet Polski. No, ale ja nie mam małych dzieci, jedynie stary czasem marudzi, że się nadzieram za bardzo.
      Ale wiem, że inni nie lubią ciągle z domu. Ja sobie bardzo cenię.
    • kiddy Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 15.06.20, 20:39
      U nas połowa zespołu, zostaje na stałe na pracy zdalnej, będziemy się pojawiać w biurze kilka razy w miesiącu, wg. woli. Dla mnie zdalna praca jest wygodna. Mam dwoje małych dzieci, codzienne dojazdy do pracy zajmują mi 2 godziny. Robotę mam wyczerpującą umysłowo. Na razie praca zdalna mi się sprawdza, mam dużo więcej czasu i siły. Przy czym ja mam już doświadczenia z pracą z domu, nie mam problemu z mieszaniem się obowiązków domowych i pracy.
    • agonyaunt Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 15.06.20, 20:53
      Jeżeli badania były prowadzone w warunkach pandemii, to ich wyniki są niewiarygodne. Wymuszony HO z dziećmi i drugą połówką na głowie, do tego w stresie i z rygorem sanitarnym to nigdy nie będzie fajny HO. Inaczej się pracuje w spokoju, jak dziecko w przedszkolu, inaczej z maluchem wiszącym na nodze, a jeszcze inaczej łypiąc okiem czy nastolatek zajmuje się tym czym powinien.

      Gdyby takie badania przeprowadzić w normalnej sytuacji, na początku lockdownu i po dwóch miesiącach tego lockdownu, to jestem przekonana, że te ostatnie miałyby dużo wyższy odsetek ludzi pragnących natychmiast wrócić do biura smile
    • trut_u Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 15.06.20, 21:09
      Pracuję tak od lat i było super aż do korony, kiedy to do pakietu domowego dołączyło dziecko. Narzekań na brak kontaktu z ludźmi nie rozumiem. Wydaje mi się, że to covidowa sytuacja, czyli brak spotkań w ogóle. W takiej sytuacji wyjście do pracy może wyglądać jak rozrywka.
    • zlota.ptaszyna Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 15.06.20, 21:22
      Przecież to normalnE - ty jesteś Podobno sama więc potrzebujesz kontaktów społecznych i dlatego musisz chodzić do biura.

      Mi się pracuje bardzo dobrze , no może niektóre rzeczy są takie bardziej upierdliwe do wykonania,

      Ale najbardziej denerwują mnie u mnie w firmie właśnie osoby które by chciały wrócić i skomla i szukają pretekstu , żeby przyjść do pracy chociaż wiadomo że chodzi im tylko o kontakty społeczne czyli Profit tylko i wyłącznie dla siebie.....

    • chococaffe Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 15.06.20, 21:29
      Nic na to. To było do przewidzenia, że preferencje róznie się ułożą, w zależnosci od sytuacji pracowej i rodzinno-domowej. Swoja drogą w jednej z "moich" piekarni jest też kilka stolików dla klientów, którzy chcą coś zjeśc na miejscu. W czasie kiedy kawiarnie itp były zamkniete, a piekarnia czynna, te stoliki były okupowane przez pracujących ludzi (z laptopów), głownie mężczyzn (!) - jak nigdy wcześniej. Zakładam, że nie byli to bezdomni, tylko osoby, które warunki do pracy u siebie w domu uznawali za trudne.
    • smoczy_plomien Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 15.06.20, 21:44
      Ja generalnie jestem za pracą w biurze, brakuje mi luźnych pogaduszek, wspólnych kawek, posiadówek w kuchni. O dziwo, na moim piętrze pracowało może ze 40 osób, reszta na innych piętrach, a większość rozsiana po świecie, więc kontakt zdalny nawet wcześniej był bardzo naturalny. Wydajność trudno mi ocenić. Na początku bardzo się spinałam, siedziałam dłużej, ale też dzieci przeszkadzały. Z czasem wyluzowałam, a dzieci wróciły do przedszkola. Sumarycznie myślę, że jest podobna. Trudno mi powiedzieć, ile osób u nas tęskni za biurem, a ile woli zostać w domu, bo mamy mało takiego luźnego kontaktu. Work-life balance też u mnie słabo. Do pracy miałam ledwie 15 minut, tyle żeby się zresetować, przez chwilę pomyśleć o niczym. Teraz tego nie ma, od biurka do kuchni, po dzieci etc. Niemniej ostatnio odkryłam, że mimo wszystko zaczęłam doceniać pracę z domu. Czas, który poświęcałam na dojazd, teraz przeznaczam na ćwiczenia, czuję się z tym lepiej, pracę kończę wcześniej, mam możliwość swobodnego przesuwania godzin tak, że na luzie załatwiam drobne sprawy w ciągu dnia.
          • vodyanoi Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 17.06.20, 09:01
            Myślę, że nie tylko chodzi o plotki.
            To jest w pewnym sensie inwestowanie w siebie. Ja oczywiście doskonale wiem, że ematki pracę zmieniają w ciągu jednego dnia, wszędzie je chcą, każdy je lubi, są wyśmienite w tej swojej robocie i inni ludzie w pracy im jedynie zawadzają. No ok, może tak jest.
            Ale jest też tak, że bez tej kuchni, bez tych ploteczek, bez wspólnej kawy, bez szkolenia stacjonarnego nie poznaje się współpracowników. Nie poznaje się nikogo tak naprawdę. Zna się tylko styl pisania, głos i czasem twarz. Nie zna się człowieka. A ten drugi człowiek często się przypadaje, kiedy chce się zmienić pracę, kiedy chce się wysondować, jakie są możliwości w innych firmach, jakie płace (tajne, oj tajne, ale w rozmowie często to wychodzi i dzięki temu wiadomo, czego można potem żądać i oczekiwać) itp.

            W sumie to dziwne, że nie jest to dla wielu ważne. Z moich doświadczeń wynika, że czasem daje to kilkaset zł (a czasem i więcej) do pensji i dużo lepszą umowę. Doskonale dzięki temu wiedziałam, o co dokładnie pytać w danej firmie na rozmowie kwalifikacyjnej, jeśli miałam znajomego, który już tam pracuje. A ja ze znajomym pracowałam wcześniej. No na jakimś komunikatorze na pewno by mi nie powiedział, ile można wyciągnąć na danym stanowisku w jego firmie. W ogóle nic by mi nie powiedział. A powiedział, bo wypiliśmy te kilkadziesiąt kawek, wymieniliśmy się ploteczkami itp.
            • bigzaganiacz Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 17.06.20, 10:58
              Doskonale dzięki temu wiedziałam, o co dokładnie pytać w danej firmie na rozmowie kwalifikacyjnej, jeśli miałam znajomego, który już tam pracuje. A ja ze znajomym pracowałam wcześniej. No na jakimś komunikatorze na pewno by mi nie powiedział, ile można wyciągnąć na danym stanowisku w jego firmie



              Glassdoor
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 15.06.20, 21:47
      Ja na to że od zawsze byli domatorzy i ci co potrzebują ludzi i świata.
      O ile domator będzie w 7 niebie nie musząc oglądać innych i biura o tyle drugi typ osób traci zapał w 4 domowych ścianach.
      Ja np. w domu nie umiem podzielić czasu na: teraz jestem w pracy, a teraz jestem w domu, no jak panie? Jak? Skoro i tak ciągle w domu jestem, a wyjście do pokoju biura w domu ;P zawsze mnie bawi ;P

    • marszawka Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 16.06.20, 15:52
      U nas (firma z centralą w Dani) wróciliśmy na co 2gi dzien od 01/06 do biura. Dlaczego? Dlatego że Dania wróciła i taka byla sugestia Centrali. Rodzice z dziećmi wcale nie są ulgowo traktowani. Wszyscy wracają po równo, choć wydajność taka sama. U nas jest duże poczucie sprawczości i przynależności. Zależy nam na wynikach bez znaczenia czy jesteśmy w domu czy w biurze. Niestety u niektórych mentalność feudalna ciągle żywa- nie widzisz pracownika znaczy obija sie. Ja wolę z domu, dojazd w jedną stronę to strata 50 minut - komunikacją miejską.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 16.06.20, 16:50
      Jak już wspominano - praca zdalna w czasach pandemii jest czymś zupełnie innym niż w normalnych warunkach (stres, pętający się partner i dzieci, brak warunków w domu, masa dodatkowych czynników stresujących, typu na początku stanie w kolejce do Lidla).

      Oczywiście wiele zależy od rodzaju pracy, jeśli czyjaś praca polega na tym, że się zgania 5 osób do jednej sali konferencyjnej i oni mają coś wymyślić, to zrobienie tego zdalnie jest trudne, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie się izolował (przynajmniej ja tak mam, o ile nie mam żadnego problemu z udzielaniem się na żywo w małej grupie, przy telekonferencjach staję się wycofana).
    • welcome_back Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 16.06.20, 18:15
      Ja to mogłabym pracować w trybie 2/3. Byłoby idealnie. Co trzeba, zrobi się z domu, część społeczno-zespołową załatwi w robocie. I mniej dojazdów i jakaś elastyczność, ale jednak z możliwością odcięcia dom / praca chociaż co drugi dzień. I chyba ku czemuś takiemu moja firma będzie się skłaniała (do tej pory był max. 1 dzień na tydzień).
      • maeve_binchy Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 16.06.20, 20:15
        Ja tak mam. 2 w biurze, 3 zdalnie. Oczywiscie, lepsze 3 dni zdalne niz nic, ale meczace to jest. Traktuje te 2 dni jak upierdliwy przerywnik. Draznia mnie ludzie, ktorzy non stop przylaza pod pretekstem omowienia czegos, co da sie zrobic wysylajac 1 maila. Dzis np. 3,5 godz spotkanie, potem kilka osob, kazda na chwile - efekt: z 8 godzin pracy zoataly mi 3. Bede musiala nadrabiac w dni zdalne. A prace mam taka, ze moge pracowac z domu caly czas uncertain
        Z drugiej strony sa osoby w biurze, ktore najchetniej spedzalyby tam 7 dni w tyg, generalnie 2 grupy: single lub rodzice b malych dzieci
      • nuclearwinter Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 16.06.20, 23:28
        Lol, ubrania, u mnie podobnie, o ile pomalować się i ładnie uczesać mogę na co dzień, to są ubrania czy buty, których nie założę siedząc w domu. I też mi żal, że się marnują w szafie, bo jednak nie mam teraz aż tylu okazji typu wyjścia ze znajomymi, czy do knajpy, żeby je założyć, praca była jak znalazł do tego 😀
    • nuclearwinter Re: Jednak Home Office nie takim Eldorado 16.06.20, 23:31
      Ja się miotam od zadowolenia, że jest super, fajnie i nie chce wracać, do frustracji i złości, że ile jeszcze. Jeśli chodzi o samą wydajność pracy, to myślę że teraz różnicy nie ma (na początku siedziałam bardzo długo, potem miałam etap, że wszystko mnie rozpraszało i pracowałam mało efektywnie a teraz jest tak jak w biurze - raz lepiej, raz gorzej).

      Aktualnie mam taki etap, że nie chce wracać, pewnie za tydzień mi się odmieni.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka