Dodaj do ulubionych

Najwyższa pora zmienić doktora.

17.06.20, 12:27
Czy w 21 wieku, podczas wizyty u lekarza pierwszego kontaktu, trzeba siedzieć cichutko i grzecznie i o nic nie pytać, a jedynie odpowiadać (w miarę szybko i konkretnie!) na zadawane przez medyka pytania?
Czy można powiedzieć, że bałaś się że twoje objawy chorobowe świadczą o takiej a nie innej chorobie i cieszysz się, że jednak diagnoza lekarska jest inna?
Czy nadal lekarz, wójt i ksiądz to jakieś nieziemskie bóstwa?
Podczas wizyty zapytałam o coś i podzieliłam się moimi obawami odnośnie choroby, którą lekarz wykluczył...a reakcja lekarza to:
1. popatrzył na mnie z uśmieszkiem pełnym politowania.
2. streścił swój życiorys zawodowy i podkreślił tytuły naukowe, osiągnięcia.
3. powiedział, że tacy jak ja nie mogą o nic pytać bo on musiałby 5 godzin mi tłumaczyć medycynę, a ja i tak nic nie zrozumiałabym z tego wykładu.
4. wyjaśnił, że to, iż w takiej dziurze pracuje to może jest mylące i nie świadczy o jego marnych kompetencjach.
No i poczułam się jak śmieć, jak rozdeptany karaluch nic nie wart, jak intruz.
Poczułam niesmak.
Postaram się zmienić lekarza, pomimo jego wysokich kwalifikacji bo za każdym razem czuję się poniżana. Nawet gdybym miała prywatnie zapłacić, do tego lekarza nie wrócę.
Żalę się. To tyle smile

Obserwuj wątek
    • umi Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 12:41
      Jesli dobrze leczy i mozna na nim polegac, to miej w d. jego podejscie. Lepszy uczciwy, kompetentny lekarz z paskudnym nawet charakterem niz najuprzejmiejszy partacz.
      O wartosci lekarza swiadczy to, czy moze i chce pomoc. Jak ma powolanie i z niego korzysta, niech sobie bedzie i najwiekszym ch.mem, kazdy ma jakies wady. Uprzejmosc jest mila ale w ostatecznym rozrachunku nic nie znaczy jesli jest odpowienio nieomylny. Niezbyt uprzejmy sposob bycia jest nieszkodliwy, partactwo jest bardzo szkodliwe, nieuczciwosc czy lapowkarstwo tez.
      Wiec jesli dochodzi ktorys z tych pozostalych czynnikow, uciekaj. Jesli nie, to najpierw upewnij sie, ze nie zamienisz siekierki na kijek.
    • astrologia333 Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 12:49
      Czy ty mówisz o mojej ex lekarce rodzinnej?
      Tez była nieomylna i lubiła pracować w ciszy.
      Dzięki niej cały okres dojrzewania przeszłam z chorą tarczycą, bo uwaga jej zdaniem miałam anoreksję, która wyczytała mi z oczu. Zbieram żniwa do dziś. Unikałam jej jak ognia. Kiedy poszłam w końcu jako dorosła osoba ażeby zbadać się kontrolnie przede wszystkim na tarczycę. A to nie była era internetowych porad, więc nie miałam pojęcia jakie badania wykonać - nie pozwoliła mi mówić, a potem żądała odpowiedzi najlepiej w jednym słowie, ciągle przerywając i ironizując. Ja osobiście nie wytrzymałam. Pokłóciłam się z nią, wypisałam z tej przychodni i zabrałam kartotekę. Odradziłam ją wszystkim w rodzinie i znajomym, którzy mieli podobne odczucia a sobie pozwalali na takie traktowanie. Żałuję, że nie mogłam napisać publicznej opinii. Niektórzy nie powinni leczyć.
    • turzyca Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 13:01
      Przeczytaj kartę praw pacjenta i sprawdź, czy pan go nie naruszył. Po czym złóż skargę.
      Pewnie nic nie uzyskasz, ale i tak złóż.
      Bo albowiem zawsze, zawsze, zawsze, gdy ktoś w wyniku olewactwa lekarz traci zdrowie lub życie następuje magiczna formułka dyrekcji przychodni czy Okręgowej Izby Lekarskiej "do tej pory na tego lekarza nigdy nie było skarg" mimo że na mieście fama była jednoznaczna.
      • agrypina6 Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 13:09
        Ale chwileczkę. Tu nie ma mowy o złej diagnozie, prawda? Chodzi o sposób bycia lekarza. Co konkretnie zarzuca watkodajka, bo ton głosu to trudno udowodnić, jeżeli nie ma nagrania. I żeby było jasne, absolutnie nie bronię lekarza. Wychodzę z założenia że czy to lekarz, urzędnik, fryzjer, mamy być obsługiwani według pewnych standardów. Jeżeli mi coś nie pasuje, to też zmieniam. Szkoda mojego zdrowia na użeranie się z chamami.
        • turzyca Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 13:37
          >Wychodzę z założenia że czy to lekarz, urzędnik, fryzjer, mamy być obsługiwani według pewnych standardów. Jeżeli mi coś nie pasuje, to też zmieniam. Szkoda mojego zdrowia na użeranie się z chamami.

          Nie ma karty praw klientów fryzjerskich. Bo złe strzyżenie Cię nie zabije. Włosy odrosną, pójdziesz gdzie indziej.
          Złe leczenie zabija. Dlatego jest karta praw pacjenta. I w tej karcie mamy bardzo wyraźny zapis
          9. Pacjent ma prawo do poszanowania intymności i godności.
          Irja pisze, że poczuła się jak rozdeptany karaluch. To nie jest poszanowanie godności. Lekarz łamie prawo, łamie obowiązujące zasady.
          Nie mówię, że ma się z facetem użerać, że ma się domóc traktowania jej w sposób godny, ale żeby na odchodne zostawiła mu prezent, w postaci skargi na piśmie na niego do dyrekcji placówki z dw OIL. Napisanie takiej skargi trwa krócej niż wymiana postów na forum. Bo jeśli nie będziemy reagować w takich sytuacjach choćby właśnie w taki nieangażujący sposób, to będziemy promować takich dupków.
          A potem ten wielce zasłużony pan doktor z nieskazitelnymi aktami pracowniczymi będzie wpływał na to, czy np. młoda lekarka-imigrantka będzie miała nostryfikowany dyplom.
      • irja Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 13:17
        Tutaj nie chodzi o złą diagnozę, tylko o sposób bycia. Do tej pory w moim przypadku diagnozy były trafne, chociaż nie twierdzę że lekarz nieomylny. Nie chcę oczerniać tego człowieka jako lekarza bo nie mam też takich podstaw.
    • alpepe Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 13:24
      Mojej córce pewien, pożal się Boże, ortodonta, chciał wyrwać cztery zęby stałe. Stwierdził, że to on jest ortodontą, i to on się zna. I jeszcze porównał, że jak mu się spieprzy gaz, to nie dopytuje gazownika, jaka metoda naprawy jest najlepsza, tylko zdaje się na niego. I to było jeszcze najgrzeczniejsze, co wyszło z jego ust, jak spytałam o alternatywne metody i statystyki powodzenia takiego leczenia, to o mało mnie nie wyrzucił z gabinetu z córką, a prawie byłam przekonana, że nie da się nic zrobić. Obyło się bez rwania u innego ortodonty.
      Nie przejmuj się. To nie był dobry lekarz, bo jest zarozumiały. Dobry lekarz, ok, pozwoliłby sobie może i na takie uwagi, ale potem powiedziałby, dlaczego twoja diagnoza internetowa nie jest nic warta.
    • agonyaunt Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 13:26
      A dlaczego przyjęłaś narzuconą Ci postawę małej dziewczynki? Chamstwo lekarza to jedno, to, że nie reagujesz tylko potulnie wysłuchujesz bezsensownej tyrady to coś innego. To drugie łatwiej zmienić. I trzeba, bo za każdym razem jak ktoś Cię tak potraktuje będziesz się czuć coraz mniejsza. Nie daj się! Człowiek po spotkaniu z ego, które wylewa się uszami, powinien wyjść najwyżej rozbawiony, nie rozdeptany.
    • turzyca Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 13:42
      Moi lekarze mają taktykę "i tak pani będzie czytać w internecie, niech pani tylko przyniesie wydrukowane i zakreślone, a ja będę pani tłumaczyć, dlaczego leczę panią w dany sposób."
      I słyszałam proste odpowiedzi typu "owszem, ten objaw jest bardzo charakterystyczny dla takiej choroby, ale u pani nie występuje jeszcze symptom śmaki, a to wyklucza taką chorobę, za to jest poważnym kryterium diagnostycznym dla owakiego rozpoznania." Zajmuje im to chwilę, ja rozumiem, dlaczego jestem leczona w taki a nie inny sposób. Ale też dlatego proszą o wydrukowanie i zakreślenie zakreślaczem najważniejszych fragmentów, żeby mogli szybko zrozumieć, o co chodzi.
    • agrypina6 Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 14:46
      A jaka konkretnie skargę tu należy złożyć? Bo lekarz nie był chamski, nie używał wulgaryzmów, nie podnosił głosu. A napisać poczułam się jak zdeptany karaluch to trochę za mało. Niech ematka poda coś konkretnego. Bo ja bym zmienila takiego lekarza po pierwszej wizycie, ale skargi bym nie napisała. Bo niby na co? Pewnie bym coś lekarzynie do sluchu powiedziała i tyle.
      • turzyca Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 15:17
        Sięgamy po kodeks etyki lekarskiej i widzimy następujące punkty.
        "Lekarz powinien życzliwie i kulturalnie traktować pacjentów, szanując ich godność osobistą, prawo do intymności i prywatności."
        "Obowiązkiem lekarza jest respektowanie prawa pacjenta do świadomego udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących jego zdrowia."
        "Informacja udzielona pacjentowi powinna być sformułowana w sposób dla niego zrozumiały. "

        Lekarz odmówił pacjentce świadomego udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących jej zdrowia, nie odpowiadając na zadawane pytania i nie udzielając wyjaśnień. Ponadto traktował ją nieżyczliwie podważając jej możliwości intelektualne, a koniec końców oznajmił, że nie jest w stanie udzielić informacji w sposób zrozumiały dla pacjentki i nie podjął takiej próby.


        >takiego lekarza po pierwszej wizycie, ale skargi bym nie napisała. Bo niby na co?

        Bo jeśli nie zaczniemy pisać skarg (i pochwał, bo to druga strona medalu), to się nigdy nic nie zmieni. Facet dostaje kasę za to, że bada, stawia diagnozę ORAZ w sposób przystępny, jasny i zrozumiały, dostosowany do możliwości intelektualnych pacjenta, tłumaczy decyzje dotyczące leczenia. To nie jest rozłączne, on tę kasę dostaje za wszystkie trzy rzeczy. I skoro mu płacimy, to niech on się wywiązuje z obowiązków. Ale jeśli jego pracodawca nie ma informacji od pacjentów, że człowiek nawala, to nie będzie mógł wywrzeć na niego środków dyscyplinujących. Ta zmowa milczenia to jest mechanizm promujący takich chamów w służbie zdrowia.

        To jest jeden list. I dwa znaczki. 15 minut roboty.
      • leann32 Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 20:41
        Moze. Ale w rodzinie mam osobe ktora wygoglala sobie raka jelit, a ze byla zdrowo zyjaca 35 letnia kobietą i posturze chodakowskiej, to lekarz wyzwal ja od wariatek, leczyl na zespol jelita nadwrazliwego a kolonoskopie odradzal podobnie jak trzech innych lekarzy.
        Na ten moment dzieki swojemu uporowi, googlowskiej diagnozie i prywatnie zrobionej kolonoskopii jest po usunieciu 1/3 jelita, dwoch zajetych wezlow i 12 cyklach chemii i oby to byl koniec tego koszmaru.
        Wiec wybacz - ale lepiej sie naczytac i sprawdzic i narazic na wysmianie przez doktorkow niz przyplacic to zyciem.
    • abecadlowa1 Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 16:18
      Lekarz zachował się w sposób który ośmiesza jego samego, ujawnia jego kompleksy i przetośnięte ego. Jego zachowanie jest śmieszne i kuriozalne. Przerysowane jak ze scenki kabaretowej. Pytanie dlaczego przy kimś takim poczułaś się jak zdeptany karaluch.
      Zmień tego lekarza, bo ewidentnie wizyty u niego Ci nie służa, nawet jeżeli jego diagnozy są trafne.
    • anorektycznazdzira Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 16:34
      Ja bym zmieniła, bo:
      uważam, że ludzie z tak kosmicznymi kompleksami jak ten lekarz nie będą dobrymi fachowcami.
      Jak ktoś ma jakąś nieopanowaną potrzebę pokazywania się jako super-ekspert, to nie będzie umiał się przyznać do błędu ani ocenić krytycznie własnej pracy, co akurat u lekarza uważam za wręcz groźne.
      Jeśli o mnie chodzi- temu panu już dziękujemy.
      • al_sahra Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 23:24
        anorektycznazdzira napisała:

        > Ja bym zmieniła, bo:
        > uważam, że ludzie z tak kosmicznymi kompleksami jak ten lekarz nie będą dobrymi
        > fachowcami.
        > Jak ktoś ma jakąś nieopanowaną potrzebę pokazywania się jako super-ekspert, to
        > nie będzie umiał się przyznać do błędu ani ocenić krytycznie własnej pracy, co
        > akurat u lekarza uważam za wręcz groźne.

        O to, to.
    • szafireczek Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 19:11
      Ale dlaczego nie przerwałaś tych tyrad? Co ma jego życiorys do twoich konkretnych objawów, bo nie widzę związku? Przecież przyszłaś na wizytę, a nie by go zatrudnić, więc CV niech zatrzyma na inne okazje..
      I nie jest taki dobry, jak myśli, skoro 5 godzin musiałby tłumaczyć zagadnienie - dla profesjonalisty wystarczy do 15 min, by przekazać sedno w języku dostosowanym do odbiorcy, ale to dla fachowcasmile
      Odwdzięczyłabym się za to poradą, że skoro trafił do takiej "dziury", to widocznie człowiek z takimi kompetencjami musi mieć szczególny powód, a skoro tak, to miło, że "dziura" stanęła na wysokości zadania i odwdzięczyła się dając mu etat.
      Idź do niego w razie kolejnej potrzeby, tylko przetrenuj przerwanie takich monologów, jako nie związanych z celem wizyty i brakiem zainteresowania z Twojej strony prywatnymi aspektami życia pana doktora. Niech się skoncentruje na pracy, a nie wątkach pobocznychsmile
    • al_sahra Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 17.06.20, 23:23
      Po pierwsze, chamstwo czy nawet zwykły brak uprzejmości u lekarza jest niedopuszczalny i na tym właściwie można zakończyć te rozważania.

      Po drugie, lekarz, który nie umie rozmawiać z pacjentem ma dużą szansę nie dowiedzieć się ważnych rzeczy, które przesądzają o diagnozie i strategii leczenia. Ergo, żeby nie wiem jakie studia kończył, będzie słabym fachowcem.

      Po trzecie, nie miałabym zaufania do trzeźwości osądu - w żadnej sprawie - człowieka, który jest za mało inteligentny żeby zrozumieć dwa powyższe punkty.

      U nas obowiązkową częścią curriculum w każdej szkole medycznej jest nauka rozmowy - a nawet więcej: współpracy - z pacjentem. Bo to pacjent na każdym etapie podejmuje ostateczną decyzję, nie lekarz. Ale to Ameryka, gdzie, jak już na tym forum zauważono, poziom medycyny jest gorszy niż w Albanii.
      • aguha Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 18.06.20, 09:46
        Ciekawe, czy w polskich szkołach medycznych jest nauka rozmowy z pacjentem. Bardzo wątpię. Ostatnio spędziłam parę dni na oddziale w szpitalu klinicznym. Miałam niestety nieprzyjemność trafić na młodą lekarkę, która była zwyczajnie arogancka. Jeszcze to, że wykonała zabieg nieumiejętnie (mam porównanie, ponieważ taki sam zabieg miałam wykonany rok wcześniej) mogę wybaczyć, ale to, że była niegrzeczna trudniej jakoś przełknąć. Nie usłyszałam słowa wyjaśnienia. Pierwszy raz też usłyszałam, żeby ktoś krzyczał na pacjenta - "nie drzyj się!" do ponad 90 letniej kobiety, która jęczała z bólu. Oddział raczej z tych lżejszych, więc nie mogłam tłumaczyć lekarza tym, że jest wyczerpany i mu nerwy puszczają. Przykre, tym bardziej, że to miało miejsce w szpitalu klinicznym, który zajmuje się edukacją kadry medycznej.
        • 1matka-polka Re: Najwyższa pora zmienić doktora. 18.06.20, 10:17
          Ja kiedys spedzilam 4 dni na oddziale, ktorym rzadzila pani chirurg chyba z aspergerem. Bylo jak u Kafki i w cyrku jednoczesnie. Nie wiedzialam, kto mnie bedzie operowac. Myslalam, ze ta chirurg to salowa, bo taki miala styl. Dopiero po operacji sie dowiedzialam, kto zacz. Zero rozmow ze strony lekarzy, oprocz anestezjolog swiezo po studiach, za to personel pomocniczy zawsze gotowy, zeby cos dosrac😂, absurdalne procedury, kroplowki zamiast posilkow.
          Wypuscili mnie na po 4 dniach, bo powiedzialam, ze dluzej tam nie wytrzymam. Kolezanka z lozka obok tez zapytala, czy moze dzien wczesniej wyjsc, ale jej nie pozwolili.
          Ale gdybym sie miala jeszcze operowac, to bym tam sie znowu zglosila, bo na drugi dzien po operacji smigalam jak nowonarodzona, zadnych dolegliwosci a blizna cieniutka, niewidoczna.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka