Dodaj do ulubionych

Czy da się przekonać do grubego faceta?

17.06.20, 18:33
Taka sytuacja, że poznałam mega fajnego, inteligentnego faceta, w dobrej sytuacji rodzinnej (trudne w naszym przedziale wiekowym), zawodowej i czasowej, mocno mną zainteresowanego i chętnego na coś poważnego, ale...
No za gruby jest. Początkowo myślałam, że jego zalety ducha i sposób, w jaki mnie traktuje, zrównoważą mi jego wygląd, ale gdy dotarliśmy do bardziej intymnego etapu, zacięłam się na maksa.
Ma naprawdę wielki brzuch, taki bęben twardy zaczynający się pod mostkiem. Jak siedzi po turecku, wygląda jak budda. Kolana grube, stopy jak bochny chleba. Chodzi w taki charakterystyczny sposób, jakby toczył przed sobą ten brzuch. No nie jestem w stanie wyskakiwać z majtek na taki widok. Więc nie wyskoczyłam i umawiamy się tak jakby platonicznie, ale ile można?
Widziałam jego foty sprzed dwóch, trzech lat i to był mega przystojny facet. A teraz, szkoda gadać. Żal mi okropnie, że tak się zapuścił. W dodatku co chwila robi sobie selfie tej wielkiej, nalanej twarzy i wysyła mi w ramach powitań, pożegnań, pokazywania co robi... No kurde, jakby sam się sobie podobał.
Praktycznie go przekreśliłam z tak głupiego powodu jak nadwaga. Gdyby chociaż chciał schudnąć... Ale nie, żre na potęgę, pije jakieś syfy, pokazuje mi selfie z litrem lodów. Brrr.
No i po szansie na miłość. A tyle lat czekałam na takiego fajnego, wesołego, ogarniętego chłopa. Głupia ja?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka