Dodaj do ulubionych

Czy to już ten moment

19.06.20, 14:21
...kiedy należy iść do lasu i umrzeć?

Zapomniałam, że mam mieczyki. Tknęło mnie miesiąc temu, jak zobaczyłam u sąsiadki. Spytałam męża, czy się nie natknął w piwnicy na cebulki, mąż się nie natknął, poszłam sama poszukać, nie znalazłam. Stwierdziłam, że widać nie wykopałam na zimę (czemu bym miała nie wykopać?) i odpuściłam. Wczoraj plewiłam cynie, które rosną w miejscu mieczyków i znalazłam mnóstwo kiełków z cebulek przybyszowych, które zostawiam, jak jest ich za dużo. Zdziwiło mnie, że wszy wykiełkowały, a duże cebulki - ani jedna. I dziś rano przypomniałam sobie, że cebulki mieczyków włożyłam do kartonu i przyniosłam do piwnicy pod domem (czemu, skoro nigdy ich tu nie trzymam??). Znalazłam, są, nawet nie wyglądają na umarte. Gdzie ja je teraz wsadzę????? Może u sąsiada, mają pół hektara trawnika, na co komu taki trawnik?

Chyba mi mózg zanika, tak całkiem serio się zaniepokoiłam... Do tej pory zdarzało mi się zapominać o różnych rzeczach, ale tych mniej przyjemnych, typu wywiadówka, czy wizyta w przychodni. Ale żebym o kwiatkach zapomniała, to tego jeszcze nie było...
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka