Dodaj do ulubionych

Zimny chów badass girl

19.06.20, 23:16
weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,26046206,kobietom-wydaje-sie-ze-z-typem-niegrzecznego-chlopca-bedzie.html
Dlaczego kobiety popełniają te same błędy i wybierają ten sam typ faceta przez lata, mimo że wiedzą, jak to się skończy? Co stoi za tymi wyborami?

Najczęściej relacja z ojcem, który był zimny i niedostępny, a na jego atencję trzeba było zasłużyć, dewaluował matkę lub córkę. Pojawia się przymus powtarzania tego. Przy ciepłym facecie kobieta po prostu się nie odnajduje. Znam taki przypadek - córka policjanta i dyrektorki szkoły. On niezainteresowany, chłodny, dopiero po alkoholu pozwalał sobie na emocje i uczucia w stosunku do córki, ona despotyczna i kastrująca, do tej pory układa życie 40-letniej już córce.

Dziecko, które doświadczyło jedynie tzw. zimnego chowu, zna tylko takie zasady gry i w takiej relacji się odnajduje. Kiedyś ta kobieta spotkała mężczyznę spoza schematu i nie wiedziała, co zrobić z, według niej, nadmiarem uczuć z jego strony. Była zażenowana, gdy kupował kwiaty, pamiętał o ważnych dla niej rzeczach, robił prezenty.
Nie będę się bawił w Józka. Ciepłe kluchy to też nie facet. Tylko rodzi się pytanie: dlaczego tyle córek doświadczyło zimnego chowu?
Obserwuj wątek
    • umi Re: Zimny chów badass girl 19.06.20, 23:28
      Bo kiedys inaczej traktowano dziewczynki, a inaczej chlopcow. W wielu domach corka to byl gorszy gatunek dziecka. Od dziewczynek wiecej wymagano, czesciej miano pretensje, kiedy nie sprostaly oczekiwaniom i mniej sie cieszono ze w ogole przyszly na swiat. Wiec jak mialy byc traktowane dobrze?
      Do dzisiaj trafiaja sie zlamasy deklarujace, ze "on to chce tylko syna". Albo mamuski roku, ktore chca syneczka, bo maz chce syyneczka. I tesciowa na dokladke tez chce suspicious
      Nigdy nie slyszales tekstu o tym, ze jak masz syna, to pilnujesz jednego ... a jak corke, to calego osiedla? A potem poszly w swiat takie ofiary z syndromem sztokholmskim. I co gorsza przeniosly to czesto potem na wlasne corki.
          • berdebul Re: Zimny chów badass girl 20.06.20, 12:25
            W najbliższym otoczeniu mam głównie osoby z wyższym wykształceniem, od lat mieszkające w dużym mieście, lub urodzone i wychowane w mieście, ciagle przewija się temat „dziedzica nazwiska” i jakie to ważne, żeby był syn. Lub westchnienia ulgi, ze się udało. Wymaganie więcej od dziewczynek, przytuki do wyglądu i wagi to tez norma, wystarczy posiedzieć dłużej na placu zabaw. Niewiele się zmieniło, niestety.
            • lily_evans11 Re: Zimny chów badass girl 20.06.20, 16:45
              Od chłopców tez się wymaga za dużo, zwłaszcza bycia "twardym". Moja wykształcona koleżanka, nauczycielka skomentowała, że syn jej kuzynki jest jak panienusia, bo np. nie lubi robaków albo czegoś się boi. Przykre to. A jej główny powód do dumy, to że 6letni synek lubi typowo męskie zajęcia, woli spędzac czas z tata i wujkiem a nie np. z nią czy babcia.
              Przykre jak później taka pańcia w szkole będzie odbierała chłopaka, któremu dzieje się w grupie krzywda, bo nie jest wytarczajaco jak młody rozhukany buhaj.
        • umi Re: Zimny chów badass girl 20.06.20, 00:09
          Tu nie chodzi o bliskie relacje z ojcami. Bliska relacja z ojcem nie jest niezbedna, niezbendne jest traktowanie z szacunkiem i po rowno, niezaleznie od plci. Kiedys tego nie bylo, chlopcow faworyzowano kulturowo.

          Gdyby patrzec na relacje z ojcem, to az do XXI wieku wszyscy ludzie musieliby byc nienormalni, bo kiedys ojcowie nie mieli czasu na wychowywanie dzieci. Pracowali i dawali dobry przyklad. I jednak w normalnych rodzinach wystarczylo. Problemem jest traktowanie dziewczynek jako gorszej plci (to, co do teraz jest w krajach arabskich). Dziecko od poczatku traktowane gorzej przez cale zycie lecialo potem tym schematem, podswiadomie. Takiego wybieralo partnera, tak traktowalo corki.
          • umi Re: Zimny chów badass girl 20.06.20, 00:20
            * co nie znaczy, ze zaangazowany ojciec nie jest wartoscia dodana. Tylko problem zlego traktowania kobiet i icxh pozniejszych zlych wyborow wynika raczej z uwarunkowan kulturowych. Ojcow mieli malo i chlopcy i dziewczynki, wiec bylo po rowno.
          • stasi1 Re: Zimny chów badass girl 20.06.20, 09:39
            To prawdziwy gender co piszesz! Kiedyś teoretycznie czepiałem się właśnie tego że niby to dziewczynki gorszy sort. Ale w końcu stwierdziłem że skoro mam syna to co sie będę przejmował czyimiś córkami skoro tamtym na tym nie zależy.
      • maly_fiolek Re: Zimny chów badass girl 20.06.20, 13:03
        > Bo kiedys inaczej traktowano dziewczynki, a inaczej chlopcow. W wielu domach corka to byl gorszy gatunek dziecka. Od dziewczynek wiecej wymagano, czesciej miano pretensje, kiedy nie sprostaly oczekiwaniom i mniej sie cieszono ze w ogole przyszly na swiat. Wiec jak mialy byc traktowane dobrze?

        Do lat 60tych/70tych większość ludzi mieszkała na wsi.
        Wiesz dlaczego dawniej bardziej cieszono się z chłopaka? Bo chłopcy są silniejsi i mogą ciężej charować na polu lub przy zwierzętach. I to od chłopaków zawsze znacznie więcej wymagano, często ponad siły. Zresztą, teraz też chłopcy na wsiach mają pod górę, mają obowiązek pomagać rodzicom kosztem nauki, potem przejąć gospodarstwo i opiekować się matką aż do śmierci (ojciec z powodu wycieńczenia organizmu umiera szybciej). Dziewczynki mogą robić co chcą, uczyć się, iść na studia, do miasta - chłopak nie, bo kto na gospodarstwie zostanie? A potem mamy programy "Rolnik szuka żony".
        • koraleznasturcji Re: Zimny chów badass girl 20.06.20, 19:00
          Jest coś takiego, to fakt. Mój wujek, ojciec czterech córek, strasznie nalega na piąte dziecko, bo może w końcu byłby syn. Mówi o tym głośno nawet przy swoich dzieciach. Brzmi to fatalnie, ale istotny jest ciąg dalszy jego rozumowania - przydałby się syn, bo chłopaka się przysposobi do ogarniania gospodarki, a córek szkoda, bo zdolne, niech się uczą i jadą do miasta. Co to dla nich za życie zostać na wsi. A to przecież jasne, że któreś dziecko musi.

          A mowa o wykształconym rolniku w XXI wieku.
            • koraleznasturcji Re: Zimny chów badass girl 20.06.20, 21:48
              On uważa, że miałby dziedzica i że takie dziedzictwo jest jakimś rodzajem zaszczytu (chociaż związanym z obowiązkami i wyrzeczeniami).

              Nie jest zresztą wykluczone, że któreś z jego dzieci, być może i ewentualny syn, zamarzy o życiu rolnika i chętnie zostanie na wsi. To się przecież zdarza. Jedyny problem jest taki, że jedyny chłopak w rodzinie nie bardzo miałby wybór.
    • dramatika Re: Zimny chów badass girl 19.06.20, 23:37
      tanebo001 napisał:


      > Dlaczego kobiety popełniają te same błędy i wybierają ten sam typ faceta przez
      > lata, mimo że wiedzą, jak to się skończy? Co stoi za tymi wyborami?

      To wynik patriarchalnego systemu opresji - kobiety zostały zmanipulowane i sterroryzowane. Dlatego Trynkiewicz niedawno się ożenił.


    • po-trafie Re: Zimny chów badass girl 20.06.20, 00:22
      Jak sie pisze o szkodliwosci klapsow, przemocy psychicznej, szantazu emocjonalnych i ogolnie zawalania dziecinstwa w sposob nieoczywisty (bez katowania, glodzenia i zamykania w tapczanie) to duzo ludzi mowi “mi rodzice tez tak robili i przezylam/przezylem”. I fakt, przezylismy, tylko wychodzimy z tego z niedoborami.
      Jest masa ludzi, ktorzy nie wiedza, jak rozpoznsc dobro, troske i milosc. Jak budowac na tym zwiazek, jak dbac o kogos i pozwolic komus dnsc o siebie, bez toksycznosci.

      Niby zyjemy, ale zycie zawsze troche pod gorke.
    • nenia1 Re: Zimny chów badass girl 20.06.20, 00:47
      tanebo001 napisał:

      > Tylko rodzi się pyt
      > anie: dlaczego tyle córek doświadczyło zimnego chowu?

      Tyle to znaczy ile? Jakoś wśród moich znajomych mało która się rzuciła na nieczułego, zimnego i złego.
      Sama też takiego nie mam i wcale by mnie taki odpychający i zimny nie pociągał. Co nie znaczy, że lubię ciepłe kluchy.
    • trampki-w-kwiatki Re: Zimny chów badass girl 20.06.20, 00:49
      Jest sporo córek, które doświadczyło zimnego chowu i fajnie wybrały sobie partnerów. Zjawisko o którym jest ten artykuł nie jest jakieś powszechne.
      W mojej bańce żyją głównie kobiety, które mają bardzo "miękkich" facetów. Dla mnie zawsze ważne było, by chłopiec z którym się spotykam był emocjonalny, empatyczny. Kolegów też mam bardzo miłych, troszczą się o swoich znajomych, są rodzinni. Mój tata nie był nigdy źródłem ciepła, bo nie potrafił być, a w moim otoczeniu nie ma żadnego bad boya, nawet pośród dalekich znajomych.

      W dalekiej rodzinie mam kuzynki, które brały sobie za partnerów życiowych takie postaci typu hazardzista, gangster albo nałogowy zdradzacz. Wszystkie trzy to są tępe dzidy z wargami napompowanymi jak pontony,dla których szczytem marzeń jest brylant wielki jak oko niedźwiedzia oraz torebka Birkin.
    • dolcenera Re: Zimny chów badass girl 20.06.20, 08:56
      Coś w tym jest, choć bad ass boys to często okaleczeni rodzinno i społecznie młodzi mężczyźni, i niektórym kobietom załącza się syndrom zbawcy ( tez mi się zdarzyło poznać bardzo atrakcyjnego,inteligentnego chłopaka pochodzącego z głębokiej patoli; wychowanka domu dziecka) bez względu na więzi z ojcem.

      Poza tym nie dzieliłabym tak łatwo na miękkich i twardych, wielu mężczyzn potrafi to umiejętnie połączyć.
      Mój własny ojciec wykonujący raczej męski zawód, szefował na zewnątrz a w domu byl ( jest) bardzo ciepłym i wspierającym ojcem, mimo bycia synem pary naprawdę poważnie straumatyzowanej podczas wojny ( babka spędziła 7 lat w obozie na Syberii)
    • daniela34 Re: Zimny chów badass girl 20.06.20, 09:36
      dlaczego tyle córek doświadczyło zimnego chowu?

      Nie córek, tylko dzieci. Dzieci doświadczały zimnego chowu. W moim pokoleniu już raczej nie postrzegało się córek jako tych gorszych dzieci, natomiast zimny chów występował jeszcze bardxo często.
    • just_shelly Re: Zimny chów badass girl 20.06.20, 11:59
      Mi pomogło chyba to, ze ze strony rodziców miałam faktycznie styl wychowania opisany w artykule. Czyli chłód ze strony taty, a raczej nieumiejętność okazywania uczuć (zamiast czułości drogie prezenty), a ze strony obojga wysokie wymagania, ale miałam tez dziadka z którym spędzałam bardzo dużo czasu i który był dla mnie ciepły, opiekuńczy, cierpliwy i wspierający.
      W związku z tym zdarzyło mi się utkwić w kilku toksycznych relacjach, ale omijalam szerokim łukiem - z wzajemnością, wszelkich bad boyów.
      Zazdroszczę natomiast napewno córce.
    • str8.up Re: Zimny chów badass girl 21.06.20, 11:14
      Według mnie to nie jest problem wychowywania córek, tylko wychowywania jako takiego. Znakomita mniejszość moich znajomych miała i ma dobre relacje z ojcami, a większość moich znajomych to mężczyźni. Tylko zapewne skutki tego u mężczyzn i kobiet są różne.

      A co do artykułu, to przeczytałam go wczoraj i się zaczęłam zastanawiać skąd się biorą ludzie, którzy widzą świat tak czarno-biało. Mężczyźni nie dzielą się na złych chłopców i troskliwych misiów. Życie ludzi zazwyczaj nie wygląda jak w Beverly Hills 90210.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka