Dodaj do ulubionych

Marka odzieżową Mai B.

21.06.20, 10:11
Macie coś z Le Collet? Jak z jakością, bo ceny ciut wysokie. Chciałabym kupić sobie sukienkę, ale niektóre wydają mi się niemożliwymi do wyprasowania szmatkami.
Obserwuj wątek
      • tymianek21 Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 11:03
        Ostatnio czytałam o tym jak Maja po chamsku wyśmiała klientki, które zwróciły uwagę na słabą jakość jej produktów.

        "Niestety ostatnie dni przyniosły marce, jak i samej Mai sporą wizerunkową wpadkę. Jedna z blogerek wzięła bowiem pod lupę produkty sprzedawane przez aktorkę i nisko oceniła ich jakość. Na poparcie swojej oceny przytoczyła komentarze niezadowolonych klientek, które narzekały na to, iż w ubraniach sprzedawanych przez Maję szybko robią się dziury. Jedna z internautek, która zrobiła zakupy w sklepie Mai, skarżyła się na przecierające się legginsy"

        Maja wyśmiała że dziury robią się bo klientki są grube. Można o tym poczytać w kilku miejscach.
        • tymianek21 Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 11:11
          Na krytykę Maja odpowiedziała tak:

          "Bohosiewicz odniosła się do tek krytyki na swoim instagramie. Wyśmiewając negatywne komentarze stwierdziła:

          Taka duża szwalnia, a takie duże dziury. Może to nie jest problem dużej szwalni, a dużej nogi? Duża noga, duża dziura - drwiła Maja

          Klientki jej sklepu poczuły się obrażone takim traktowaniem:

          Ale żenada. Ona po prostu śmieje się ze swoich klientek i pluje im w twarz. Jeszcze sugerując, że są za grube?!

          Takie traktowanie klientów jest poniżej jakiegokolwiek poziomu. Jak widać, przyznanie się do błędu w wykonaniu tej pani to czyn niemożliwy. Jeszcze to sugerowanie, że to problem "dużej nogi". Na pewno tyle klientek zamówiło za małe legginsy. Sama kultura wypowiedzi Mai pozostawia wiele do życzenia. (...) Po takim zachowaniu nie dałabym zarobić ani grosza tej pani.

          Jako osoba plus size jestem wyjątkowo wrażliwa na taki fat shaming. "Problemem nie są nasze produkty, tylko twoje gabaryty". Taki przekaz, okropne."

          Dziwi mnie, że tak wyśmiała swoje klientki. Może myślała, że jest dowcipna? Albo ma tyle klientek, że nie zależy jej na kilku krytykujących.
          • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 11:28
            Bzdura do potęgi, ma zatrudniona dziewczynę w rozmiarze XL i zarówna Bohosiewicz jak i ona prezentują ubrania w swoich rozmiarach. Wejdz na IG jakiejkolwiek sieciówki i znajdz dziewczynę prezentująca ich ubrania w rozmiarze większym niz S.

            A w tej całej aferze chodziło o to, ze wielokrotnie było podkreslane, aby kupować ubrania w swoim rozmiarze, bo inaczej sie „rozchodza”, napięcie bedzie za duże. I kupuje jedna z druga w rozm. L legginsy S. No, zmieszczą sie, ja tez sie zmieszczę w wiele mniejszych rzeczy, tylko jesli rozejdą mi sie na szwach, to jak moge miec pretensje do producenta?
                • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 11:38
                  Legginsy sportowych firm kupuje zawsze rozmiar mniejsze, u niej wzięłam w normalnym rozmiarze, bo maja specyficzny ścieg.

                  Ale Raz kupiłam bluzę, w innej polskiej firmie, nie było rozmiaru innego niz XS i wcisnęłam sie w nia, nawet nie była specjalnie obcisła ale co z tego jak po jakimś czasie zauwazylam, ze cały materiał się rozciągnąl. A inne bluzy tej firmy, w moim rozmiarze, wyglądają jak nowe, po latach.
                  • lauren6 Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 12:08
                    thank_you, Maja to twoja koleżanka?

                    Bronisz jej jak niepodległości, a tymczasem nie ma żadnego usprawiedliwienia dla pospolitego chamstwa wobec klientów.

                    Jeżeli ktoś kupuje wiskozową szmatkę wartą może 40 zł za 400 zł to ma prawo oczekiwać jakości premium, a nie rozchodzenia się w szwach.
                    • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 12:21
                      Wez, nie żartuj. Serio, myślicie ze jakoś ubran zalezy tylko i wyłącznie od ceny? Te poliestrowe sukienki za 1500-2000 zł, skajowe plecaki za tysiaka, bluzy z poliestrem za 800.
                      Nie kupie poliestrowej sukienki za 2 k sadzac, ze metka i cena uchronią mnie przed Lachem. Ja zawsze najpierw patrze na materiał, jakoś wykonania i mam w swojej szafie tanie i drogie ciuchy, łączy je to, ze 99% to dobry materiał. Mam kilka poliestrowych sukienek, ale nie kupiłabym poliestrowej sukienki/wiskozowe sukienki za więcej niz... (nieważne za ile). Jak ktos płaci za wiskozową szmatkę 300 zł to jego problem.


                      Bohosiewicz nie jest moja Kolezanka, po prostu nie lubie tak jawnego łgarstwa, gdy wiem, jak sytuacja wygladała naprawdę.
                        • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 12:40
                          Nie w sukienkach, a w legginsach, i tak, jesli kupie jedwabna bluzkę Gucci o dwa rozmiary za mała, to dziura bedzie moja wina.
                          Co innego gumka, która sie przekręca. Ja takie rzeczy załatwiam reklamacjami. smile Do tego służą. 😂
                          • sumire Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 12:46
                            Internet również do tego służy, a jest o wiele bardziej skuteczny w takich sytuacjach.

                            A gdyby pani odpowiadała normalnie, a nie "dowcipnymi" docinkami, to nie miałaby teraz kłopotu.
                            • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 12:49
                              A jaki ma kłopot? I czemu nawet w tym wątku padło, ze uprawia body shaming, gdzie jej pracownica ma rozmiar XL i prezentuje każdy ciuch, który prezentuje Bohosiewicz w rozm. XS? Po to, aby te w rozm. XL miały wyobrażenie, jak dany ciuch lezy w skrajnych rozmiarach? Serio, to jest body shaming?

                              Te bzdury to sa wyrwane z kontekstu słowa.
                              • sumire Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 13:29
                                "Wyrwane z kontekstu" to ostatnio najmodniejsze słowa w Polsce big_grin

                                A kłopot pani ma, jeśli info rozeszło się po internetach. Klienci łatwiej wybaczą jakościową wtopę (bo to się zdarza), niż chamstwo. Zatrudnienie nawet stu osób w rozmiarze XL nic tu nie zmieni.
                                • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 13:34
                                  No ale ta dziewczyna była tam zatrudniona od początku i od początku prezentowała ubrania, bo idea tej marki była właśnie taka, aby szyć i prezentować ubrania nie tylko na modelkach. Dlatego to, co teraz ktos pisze w tym wątku o body shaming, to totalna bzdura. Rozumiem, ze ty widziałaś wypowiedz Bohosiewicz, pracownicy i koleżanki? 😆 Od poczatku, do końca? Czy tak jak wszyscy czerpiesz wiedze z nagłówków? wink
                                  • sumire Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 13:46
                                    Ale my tu nie rozmawiamy o tym, kogo madame Bohosiewicz zatrudnia, tylko o tym, jak odnosi się do komentarzy klientów. Może nie jest świadoma, że niejedna firma przejechała się na niezbyt ostrożnych wypowiedziach. Nawet jeśli kobita kupiła za mały ciuch, można było to rozegrać lepiej. I tyle.
                              • lauren6 Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 13:56
                                Przejrzałam cały sklep internetowy i nie znalazłam ani jednego ciucha reklamowanego przez modelkę XL. Z resztą większość ubrań ma rozmiarówkę kończącą się na literze L. Ubrania prezentowane są na szczupłej Mai lub smutnej modelce w rozmiarze S.

                                Czyli mamy sklep skierowany dla szczupłych kobiet i handlarę, która wyzywa niezadowolone klientki od grubasów. Określenie body shaming pasuje.
                    • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 12:28
                      Producent ma prawo wystawiać takie szmatki i za 1000 zł, rozliczy go rynek. wink I jak zwykle zapominacie, ze do sukienki wartej 40 zł, trzeba doliczyć koszt: marketingu, obsługi sklepu internetowego, wynajmu lokalu na sklep, koszt wynajmu biura, koszt magazynów, koszt obsługi wysyłek, pensje, podatki, serwer internetowy. I jeszcze fajnie by było na tym zarobić. Wiem wiem, tego sie nie widzi i nie chce widzieć, wszak powinno sie sprzedawać to za 20 zł, a kremy za 10, bo tyle kosztuje ich wsad. Bardzo, Bardzo chce kupować takie produkty, moze lauren6 ty bedziesz takim producentem?
                        • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 12:38
                          Nie lubie tego typu argumentow i wciskania rozmówcy w tory „agresora w wątku o brzydkich ubraniach”. Serio, oczekujesz mojej repliki? Wybacz, ale nie bede sie zniżała do tego dennego poziomu, ktory wyżej zaoferowałas.
                          Ciao!
                            • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 13:44
                              Ty, sędzia, zanim wpadniesz jako rozjemca, to się doedukuj, unikniesz wtedy zbłaźnienia, bo sama nie znasz znaczenia slow. Jak zwykle - w swoim oku belki nie widza, u kogoś drzazgę zobaczą. 😂

                              Za SJP:

                              replika
                              1. dzieło sztuki będące wierną kopią innego dzieła;
                              2. odpowiedź na czyjeś uwagi lub zarzuty
                              • evolventa Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 13:52
                                A to dziękuję, dokształciłam się. Ale nie zmienia to faktu, że agresja aż kipi z Twoich postów, więc poluzuj gumkę (nomen omen), bo te ubrania M.B to zwykłe szmatki są, a jej replika na zarzuty klientek jest bardzo kiepska szczerze mówiąc. Sprzedawca z takimi tekstami, to raczej nie ma pojęcia o obsłudze klienta.
                                • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 14:06
                                  No tez tłumacze od początku, ze piszecie nieprawde, bo ja oglądałam relacje w której padły te słowa. I Wygladalo to zupełnie inaczej niz w tym
                                  Wątku. Ale jak zwykle, plotka żyje swoim życiem, wiec bohosiewicz uprawia body shaming.
                                  Wskaż mi ta agresje, bo odpowiadam na posty,w których:
                                  - ktos pyta mnie, czy Bohosiewicz jest moja kolezanka (wszak mozna „bronic” tylko koleżanek)
                                  - ktos sugeruje, ze sa z chińskich szwalni (choc ma te ubrania i wie, ze Bohosiewicz szyje w swojej)
                                  - ktos sugeruje mi, ze ja sugeruje, ze „grube, wiec głupie”
                                  - w których ktos kłamie o body shaming (gdzie Bohosiewicz pokazuje ubrania - od początku - także na XL, aby każdy mógł zobaczyć i ocenic, czy to sie nada na jego figurę)
                                  - ktos kłamie, ze dziury robią sie w sukienkach a nie w legginsach
                                  - ktos kłamie, ze sukienka jest warta 40 zł (niech mi taka sprzeda, z chęcią kupie)
                                  - ktos klamie, ze klientki maja siedzieć cicho i miec szmatę w szafie (ja szmaty reklamuje, nie chce szmat w szafie)
                                  - niby bronię jej jak niepodleglosci (nie bronię, po prostu nie lubie powielania bzdur i walczę z bzdurami a nie bronię Bohosiewicz)
                                  - wpada ktos, jako rozjemca i pisze do mnie z buta: ty, replika
                                  - ktos sugeruje mi, ze klientki bohosiewicz podniecają sie jej ciuchami
                                  - ktos pisze, ze jak juz sie kupiło szmatę za kupę kasy (kupa kasy to rzecz względna, przypominam) to teraz musi „bronić”, bo jak inaczej w tym chodzić?
                                  - wpada jakaś agrypina i nazywa mnie chamka, bo jej wytknęłam bzdurę w innym wątku, wiec teraz bedzie za mną latać i ujadać (jej post wniósł mega dużo do wątku)
                                  - ktos ustawia sie w pozycji lepszego i pisze mi - pff, jesteś agresywna w wątku, i to w wątku o brzydkich ciuchach (jej sa Oczywiscie piękne 😂, wiadomo!)

                                  Znam te forumowe techniki odwracania kota ogonem. smile Serio. Wy tez powinniście znac jak funkcjonuje plota. smile I jak to wszystko działa. Ten wątek idealnie to pokazuje. I oczywiscie ja „bronię” brzydkich ciuchów i Bohosiewicz.
                                  Widzisz jakie to słabe?
                                  • evolventa Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 14:29
                                    Ale ja nie mówię, że Ty bronisz brzydkich ciuchów, tylko, że bronisz bardzo słabe zachowanie sprzedawcy. I podobnie jak inne dziewczyny odebrałam Twoje odpowiedzi jako agresywne. O żadnym body shaming się nie wypowiadam, bo, sorry, takie samo zdanie o kiepskiej obsłudze klienta miałabym, gdyby sprzedająca powiedziała do swoich klientek, np że są zbyt biedne aby kupić jej ciuchy. Obrażanie się za uwagi negatywne i wyśmiewanie klientek z jakichkolwiek powodów, to nie jest dobra strategia sprzedażowa.
                  • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 12:14
                    Pani uwielbiające scrollowanie godzinami przez IG i uważająca sukienke z wiskoza (ups...) w takim kształcie za sukienke formalna... to... ekhm...
                    Czyli gumka, która sie przekręca. Ok, mozna zareklamowac. Zwyczajnie. 12 minutowy filmik o tym, ze ktos kupił sukienke z wiskozy, gdzie jest napisane ze to sukienka z wiskozy i gumka sie przekręca. 😆 Niezły odjazd.
                      • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 12:43
                        Odjazd to kupować sukienke z wiskozy, w takim kształcie i z tyloma marszczeniami i oczekiwać, ze bedzie sie prasowała cudownie. 😂 Kurde, ja mam od niej legginsy i spódnice z bawełny, z gumowa taśma i nic mi sie nie przekręca; mam tez body (z modalu) super sie nosi.
                        Przekręcająca sie gumka - reklamacja, co wam szkodzi? Kiedyś w jakichś dresach mi sie przekręcała i zwrócili mi kasę. Ale powinnam była nagrać o tym 12 min. filmik...
                        • danaide Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 13:01
                          To nie ja oczekuję, więc komentarz od czapki.

                          Ciuchy to loteria, wiadomo.

                          Absolutnie nic nam nie szkodzi reklamować źle skrojonej pościeli, bluzek z dziurami po 1-2 praniach, stłuczonych jaj, zniszczonych w transporcie gier*, w końcu czymś trzeba wypełnić życie...

                          (* - wybrane losowo reklamacje produktów nie nabytych od Mai B.)
                          • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 13:17
                            No ja reklamuje. Jakaż w tym
                            Trudność? Reklamuje absolutnie kazda rzecz, która nie spełnia moich oczekiwan/psuje sie/zle wyglada po praniu. Skuteczność 100%.
                            Mnie nie stać na to, aby używać lub wyrzucać te rzeczy. Wiec reklamuje.
                          • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 13:22
                            Nie wiem w kogo celuje ta marka, to nie ma żadnego znaczenia. Takie coś podlega reklamacji i kropka, po co tu bić pianę?
                            Ale tak, w sumie lepiej popłakać na YT, zostawić sobie sukienke w szafie i narzekać jaka ta firma niedobra.
                            • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 13:26
                              W zeszłym roku w HM kupiłam sobie dwie bluzy, licząc sie z tym, ze moze byc lipa, ale moze jednak... Niestety przeczucie mnie nie myliło. Jedna i druga miały kulki. Zaniosłam do hm, zareklamowałam, dostałam gotówkę do ręki.

                              Ale taka okropna ta firma HM, okropna. Serio.
                                • thank_you Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 13:46
                                  Ale wlasciwie czemu miałoby mi sie „znudzić”? To nie jest moje hobby. Tak, wolałabym, aby ludzie byli piękni, młodzi i bogaci; aby każdy produkt, ktory sprzedawany jest na świecie był absolutnie perfekcyjny. Ale nie żyjemy w idealnym świecie, mozemy w jakiś sposób ograniczać ryzyko zakupu badziewia, ale nie da sie tego uniknąć. I dlatego ja zareklamowałam zmechacone bluzy z HM, jak i wiele innych rzeczy.
                                • black.emma Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 14:00
                                  danaide napisała:

                                  > Mnie i moje dziecko stać na noszenie dziurawych rzeczy z HM, zasadniczo reklamuję tylko rzeczy
                                  > wartościowe.
                                  Ale co to znaczy, że cię stać? Nie szkoda ci twoich pieniędzy? Ja zawsze reklamuję, bo uważam, że albo producent polepszy jakość albo niech się wypcha tym swoim badziewiem. I nie przekonuje mnie argument, że np. szwy w koszulce za 60 zł, to mają prawo się poprzekręcać po pierwszym praniu, bo to taniocha.
                                  • danaide Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 14:10
                                    Polemizowałam z thank-you, którą nie stać na noszenie dziur. Po prostu przestałam sobie zawracać głowę małymi dziurkami w legginsach czy bluzkach, których wartość nie przekracza 20, góra 30 zł. Najczęściej kupuję w promo lub na wyprzy więc często nie bardzo jest na co wymienić, rozmiarówki i kolorówki legginsów w HM dla dzieci też brakuje. Więc tak, do 30 zł nie reklamujemy tylko nosimy. W TK Maxx kupiłam nawet fajny sweterek z dziurką za 5 dych, tak dziany, że można było bez problemu zaszyć.
                                    • danaide Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 14:20
                                      Ostatnia dziurka - w bawełnianych majtkach sloggi. Szczerze zastanawiam się o co chodzi z tymi dziurkami. Są jakieś mole, które z powodu niedoboru wełny na rynku przerzuciły się na bawełnę? Technologia produkcji (ale dziurki są także w białym)? Szarpanie na wieszakach (co do zasady dziurki innego typu)? Miałam kiedyś partię bluzek z Zary i sukienkę z jakiejś niszowej hiszpańskiej marki - ten sam typ trykotu z Maroka, 1-2 prania i po kilka dziur (bluzki zdołałam oddać, sukienka już opuściła kraj zakupu).

                                      Uznałam, że dla zdrowia psychicznego mam wyrąbane na minidziurki.
                                    • black.emma Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 14:23
                                      No to mnie też nie stać, mentalnie mnie nie stać. Wolę zareklamować i kupić sobie nowe. Moim zdaniem oczekiwanie, że ubranie posłuży przynajmniej przez czas obowiązywania rękojmi/gwarancji to nie jest zbyt wiele. Dlatego dla mnie firma, która załatwia reklamacje w taki sposób jak tutaj opisane jest spalona.
    • danaide Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 11:50
      Jak dzianina wiskozowa to nie musisz prasować, można ładnie rozwiesić.

      Dla mnie zmorą są wszyte w pasie gumki albo i cały pas z gumy, jak w jednym z modeli. Obchodzę takie szerokim łukiem: dla osób bez wciętej talii lub osób wyższych ryzykowne (beczkowatości, odcięcie na żebrach lub ledwo pod nimi).
      • tymianek21 Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 11:57
        barattolina napisała:

        > Wyglądają jak z bazaru a ceny jak z KaDeWe.
        > Ale reklama niezła, przeczytałam i weszłam na stronę.
        Ale też dowiedziałaś się jak Maja odpowiada na krytykę.
        Mogła przecież napisać:
        Szanowne Panie przykro nam że.....
        Prosimy jednak pamiętać o tym aby spojrzeć przed zakupem do tabeli rozmiarów......

        A nie wyszydzać klientki, że są grube!!!
    • beverlyja90210 Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 13:00
      Nie rozumiem kompletnie tej mody na kupowanie ciuchów od instagramowych celebrytów,jeszcze rozumiem dzieciaki które się jaraja idolami ale dorosłe baby które się podniecają ze maja ciuch od paniusi z instagrama to już kompletnie nie moja bajka.
    • lot_w_kosmos Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 13:44
      Stylistyka dla mnie paskudna. Gołe pół tułowia, a na dole 5 metrów z falban. Ni przypiął ni przyłatał. Nie wiadomo, gdzie w tym chodzić.
      Albo góra z długim rękawem, pełno marszczeń, a na dole kawałek szmatki przykrywające ledwo majty.
    • helena31 Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 15:23
      Obserwowałam przez jakiś czas . Dresy za prawie 700 pln - no trochę drogo. może tylko dla typowej ematki nie smile A tam wiecznie braki , zapisy . Naprawdę podziwiam fenomen popularności tej marki i nie rozumiem . Ktoś mam może jakiś pomysł - marketing , małe nakłady ?Może przejdę się na Mokotowską , zobaczę na żywo i docenię smile To samo z tabletkami i olejami jej męża - wieczne braki i tłum chętnych.
      • daniela34 Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 15:46
        Tez nie rozumiem. Widzę na stronie, że wyprzedała się sukienka którą mialam okazję widzieć na żywo na znajomej (wtedy nie wiedziałam nawet że to sukuenka od celebrytki)- no i nie zachwyca, ani jakością ani wyglądem.
        • helena31 Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 19:01
          chyba tak ,ale te healthlabs są tak reklamowane przez M.B.- proces powstawania , skład , cudowne właściwości , że być może nie tylko obsługuje stronę, ale może mieć jakieś udziały .Takie odniosłam wrażenie po stopniu jej zaangażowania w markę.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Marka odzieżową Mai B. 21.06.20, 18:30
        Większość tych "małych polskich rzemieślniczych marek" tak działa, że usiłuje chyba sztucznie wywołać chęć zakupu przez nieustanne "ten produkt wkrótce będzie dostępny". Może na kogoś to działa, na mnie niezbyt, jak mam polować tygodniami na szlafrok za 500 stówek, to sorki, ja i moje pieniądze pójdziemy sobie gdzie indziej.

        Albo coś jest dostępne (i wtedy mogę to kupić), albo nie ma, nie będzie, wyprzedało się, usuwamy ze strony, bo na uj denerwować człowieka podstawiając mu pod nos coś, co mu się podoba, a czego nie może kupić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka