Dodaj do ulubionych

Skąd taka popularność?

21.06.20, 19:30
Podobno na UW najwięcej chętnych jest na studia psychologiczne i najtrudniej jest się na nie dostać. Czy ktoś wie dlaczego? Zaskoczyla mnie ta informacja. Wiem, że coraz więcej osób wymaga pomocy psychologa, zwłaszcza dzieci i młodzieży, ale co można robic, poza byciem terapeuta, po tych studiach? Czy oferują one tak dużo możliwości, pewną pracę i dobre pieniądze, że młodzi ludzie walą tam drzwiami i oknami? Czy są tu jakieś psycholozki i jak sobie zawodowo radzą?
Obserwuj wątek
    • kalina_lin Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 19:34
      A to jakaś nowość? Za moich czasów jak jeszcze były egzaminy na studia i można było tylko jeden kierunek wybrać na psychologię ubiegało się ok 16 kandydat9w na miejsce.
      Jeśli chodzi o bycie terapeutą to niewielu psychologów nim zostaje. Są psycholodzy szkolni i przedszkolni, psycholodzy w zakładach karnych, psycholodzy od badań kierowców, orzekania o niepełnosprawności, od rekrutacji i dziesiątek specjalności, które nie mają nic wspólnego z byciem terapeutą.
      • daniela34 Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 19:43
        W 2003 roku jak szlam na studia na psychologię było około 20 kandydatów na miejsce. Koleżanka po psychologii prowadzi gabinet w średniej wielkości mieście. Podczas spotkania na 15-lecie natury mówiła, że gdyby się dało to miałaby klientów/pacjentów od rana do wieczora
        • bergamotka77 Re: Skąd taka popularność? 22.06.20, 10:45
          Sprawdziłam dokładne statystyki i psychologia była ostatnio dopiero czwarta pod względem liczby kandydatów, no ale orientalistyka jest pewnie bardzo kameralna i dlatego o jedno miejsce walczy tak dużo osób: rekrutacja.uw.edu.pl/files/pdf/liczba_osob_na_1_miejsce-2019-20.pdf
        • sumire Re: Skąd taka popularność? 22.06.20, 11:05
          Tak, na UJ też tak było, przy czym sporo ludzi szło na psychologię jako drugi kierunek, dlatego, że ich to interesowało, ale niekoniecznie zamierzali zawodowo się z tematem związać.
          A potem bywało różnie. Z moich znajomych studiujących psychologię tylko jedna osoba pracuje jako psycholog, i to zagranico. Reszta od sasa do lasa, ten w korpo, tamten w radiu... Jak po każdych studiach, różne rzeczy ludzie robią.
    • mary_lu Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 19:42
      Już w 1998 roku były tłumy, u mnie 16 osób na miejsce, a pracy bylo po psychologii bardzo mało i to wyjątkowo kiepskiej.

      Żeby zostać terapeutą trzeba zrobić jeszcze kilkuletnia szkole psychoterapii, po samych studiach nie ma uprawnień psychoterapeuty.

      To taki temat, który interesuje dzieciaki w tym wieku. Same studia okazują się średnio ciekawe. Dla mnie potem praca była przelewaniem z pustego w próżne i nudziłam się w niej straszliwie. Poszłam na następne studia, niby bardzo ciężkie, ale wtedy przestałam być wiecznie zmęczona i odżyłam.
    • gru_z_gru Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 19:47
      Młodzi ludzie dobrze wiedzą, że nie ma czegoś takiego jak "studia gwarantujące pewną pracę i dobre pieniądze". Za to jak się ma pomysł na siebie to można po studiach psychologicznych sporo zarabiać. Poza byciem terapeutą można zajmować się np. szkoleniami, HR, badaniami rynkowymi. Znani mi psychologowie pracują w różnych miejscach, ale nie żałują wyboru drogi zawodowej.
    • trillian Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 19:51
      Zawsze tak było, tłumy chętnych na psychologię. Ludzie tam idą bo to ciekawy kierunek (zwłaszcza w tym wieku), a nie dlatego że chcą zostać terapeutą. Zresztą studia w tym zakresie nie szkolą, dają co najwyżej podstawę i jakieś rozeznanie. Do uprawnień terapeuty droga daleka.
    • lauren6 Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 20:17
      Wiele osób nie idzie na te studia po to by potem zostać terapeutą, ale żeby przede wszystkim pomóc sobie. Znam kilku absolwentów psychologii i wśród nich są osoby, które zaliczyłam do najbardziej powalonych osób, które znam. Są też młodzi ludzie, którym psychologia wydaje się ciekawym kierunkiem. Nie zdają sobie jednak sprawy, że praca jak np psycholog kliniczny jest bardzo obciążająca.
        • bergamotka77 Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 20:28
          Też slyszalam taka opinię, ze część z kandydatów/ studentów tego kierunku szuka pomocy dla siebie i zrozumienia swoich problemów. Ja poznałam służbowo trochę psychologow, w tym wielu bardzo znanych i byli to bardzo ogarnięcia, sensownie, ciepli i fachowi ludzie. Ogromnie lubię rozmawiać z psychologami - ciekawie interpretują różne zachowania i zjawiska. Myślę, że teraz psychologia gra coraz większą rolę w życiu i psychologowie są potrzebni bardziej niż kiedykolwiek.
        • bywalczyni.hosteli Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 20:43
          oj jest, znam 4 takie osoby, jedna motoryczna niedoszla samobojczyni z diagnozą borderline, dwie agresywne manipulantki (takie były w czasach liceum, może wyrosły), a czwarta dysfunkcyjna, współzależniona narcyzka. Żadna grupa reprezentacyjna, ale powyższa teza jest prawdopodobna.
            • bywalczyni.hosteli Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 21:21
              Jedna osoba jest członkiem mojej rodziny, wiec znam za dobrze jej ciemną stronę, to ta współzależniona, manipulantki z liceum napsuly krwi naprawdę sporej liczbie osób i tu nie potrzebna była diagnoza, po prostu ocenilam ich ówczesne zachowanie, a osoba z borderline sama mi o tym powiedziała, również o swoich próbach, nie miałam powodu jej nie wierzyć. Zaznaczyłam, iż odnoszę się do stwierdzenia, iż osoby tak funkcjonujące są w stanie dostać się na takie studia, ba, uważam, że sąosoby takie dostają się na różnego rodzaju studia, tu akurat jest mowa o psychologii, przecież na polonistyce czy mechanice maszyn podobni ludzie się trafiają.
              • snakelilith Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 21:36
                Ależ oczywiście, że mogą dostać się na studia. Zwykle jednak nie kończą. U mnie na studia psychologiczne nie było w ogóle żadnych egzaminów, a tylko konkurs świadectw, więc jak ktoś miał dobre świadectwo to przebił tego może z lepszymi predyspozycjami do tego zawodu, ale z gorszym świadectwem. Ale po 4 semestrach tych z fałszywymi wyobrażeniami zwykle już nie było. Wielu ludzi studia psychologiczne rozczarowywują, bo zmiast podawać gotowe rozwiązania na ludzkie problemy zajmują się zachowaniem szczurów w warunkach laboratoryjnych. U mnie było do tego jeszcze gołębie. wink
                • lauren6 Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 22:48
                  > Zwykle jednak nie kończą. U mnie na studia

                  Może w DE by tych studiów nie pokończyli. Nie będę się wdawać w szczegóły, bo nie zwykłam obgadywać na forum osób z bliskiego otoczenia, ale podobnie jak bywalczyni.hosteli znam osoby bardzo zaburzone, które skończyły te studia.

                  Nie znam niemieckich realiów, ale w Polsce trzeba się nieźle naszukać by znaleźć dobrego psychologa np dziecięcego. To nie jest żaden mit, tylko jak sobie przejrzysz forum to znajdziesz pierdyliard postów o tym jak ludzie są rozczarowani otrzymaną pomocą psychologiczną. Dlatego śmiem twierdzić, że studia niekoniecznie są w stanie odsiać miernoty, które do tego zawodu się nie nadają.
                • agnesfrancis Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 23:09
                  Nic dodać, nic ująć wink Studiowałam co prawda psychologię w Polsce, ale również pamiętam dużo zajęć specjalistycznych, zwłaszcza od trzeciego roku studiów, a poza tym testy,testy i jeszcze raz testy, raporty, eksperymenty i obserwacje dziecka na psychologii rozwojowej przez 1.5 roku.
                  Później skończyłam szkołę psychoterapii w UK (a pracuje z tak tutaj objezdzanymi zaburzeniami osobowości właśnie wink) i faktycznie, przede wszystkim studiowałam z osobami które zmieniały karierę na dalszym etapie życia, zresztą doświadczenie życiowe jest akurat dużym plusem w pracy psychoterapeuty. W ogóle to chyba jeden z niewielu zawodów gdzie wiek jest raczej benefitem niż problemem.
                • bywalczyni.hosteli Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 23:26
                  snakelilith, no widzisz, osoby wskazane przeze mnie ten studia ukończyły, oprócz dziewczyny z borderem. Jedna, bardzo kontaktowa, ta współzależniona, jest certyfikowanym psychoterapeuta. Doczytałam teraz na dole,co lauren6, napisała, że studiowałas w DE. Znam jedną osobę po psychologii z de, tak przynajmniej pamiętam. Nie uwierzysz i wyjdę na konfabukantkę, ale ona tez miała borderline i próbę samobójcza, nie wiedziałam tego od niej. Studia skonczyla, tu także nie przekładam tego jako stereotypu, tylko po prostu, zdarzył się taki przypadek. Dała rade najwyraźniej, teraz wiem,ze pracuje w szkole, normalnie funkcjonuje, ja nie mam już z nią kontaktu, ale wspominam bardzo miło.

                  I tak, jak napisała niżej lauren, poziom jaki prezentują bardzo często certyfikowani psychoterapeuci (po różnych studiach, w tym pielęgniarstwo, medycyna, socjologia, psychologia, pedagogika) jest po prostu przykry. Sama korzystam od lat, absolutnie się nie wstydzę, jestem oporna, ale trafiłam na takich niekompetentnych ludzi, że aż mi siebie szkoda. Czy na nfz, czy prywatnie, trafiłam na ludzi, którzy po prostu nie nadają się pracy z psychika człowieka i nie wiem jakim cudem ukończyli jakiekolwiek studia.
                  • snakelilith Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 23:39
                    No więc niewykluczone, że wyrobiłaś normę co najmniej kilku osób (w tym moją) w znajomości ludzi z bordeline, bo ja jako psycholog nie znam żadnej. big_grin Przynajmniej nie wiem nic o takich diagnozach u znajomych mi osób, bo raczej ludzie nie opowiadają o tym, jak o katarze. Nawet podczas mojej pracy na psychiatrii nie mieliśmy akurat nikogo z borderline, a szkoda, bo chyba po to studiuje się psychologię, by kogoś takiego zobaczyć na własne oczy. big_grin Próbę samobójczą jednak, zakończoną do tego sukcesem, widziałam, ale to była "pospolita" depresja. Swoją drogą, ja nie jestem terapeutą.
          • mary_lu Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 21:08
            Nie jest to żadna grupa reprezentatywna, więc nie ma o czym gadać. W dodatku jest to typowy błąd poznawczy omawiany na podstawach psychologii społecznej na pierwszym roku 🙄

            Jakbyś poczytałam cokolwiek choćby o borderline, to zrozumiałabyś, dlaczego dobre studia i ich ukończenie nie będą ich pierwszym wyborem.

            Poznałam w życiu setki psychologów, na moim łączonym roku było 200 osób. Więcej borderow znajdziesz w obsadzie kelnerskiej pierwszej lepszej restauracji.
            • bywalczyni.hosteli Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 21:30
              mary_lu oczywiście, stad mowie, iż po prostu osoby z różnego rodzaju deficytami, zaburzeniami, są w stanie dostać się na takie studia, podobnie jak kończą rehabilitacje na awfie czy grafikę na asp. Te cztery osoby wskazane tto nie są rzecz jasna jedyne osoby jakie znam,które studiowaly psychologie, mam fajnych znajomych po tych studiach, tylko te cztery sa jako ten negatywny,niechlubny niestety przykład.
              I tak,zgadzam się z Tobą odnośnie borderline,nie przypisuje tego "psychologom" sensu stricte, tylko dałam konkretny znany mi przykład. Wiem, że zaburzenie to równie dobrze spotkamy u kelnerki, tancerki, pani z administracji, co więcej, nie oceniam. Zaburzenie jedno z wielu, jakie dotyka ludzi.

              A co do samej psychologii, to bardziej postrxegam kierunek jako wykształcenie, interdyscyplinarne, otwierające inne ścieżki , niż po prostu zdobycie zawodu, To samo myśle o polonistyce, socjologii, historii, pedagogice itd.
        • asia_i_p Re: Skąd taka popularność? 22.06.20, 07:50
          Mające problemy psychiczne/ źle funkcjonujące nie oznacza mało inteligentne, często wręcz przeciwnie, wiąże się z wysoką inteligencją i wrażliwością. Nie rozumiem, czemu pójście na studia, żeby zdobyć wiedzę, jak sobie poradzić z własną wrażliwą psychiką, miałoby być w jakiś sposób kompromitujące. Jest rozsądne. Pomoże sobie, potem będzie potrafił/ potrafiła pomóc innym.
          Pamiętam, jak byłam na konferencji o afazji i wykład inauguracyjny prowadziła bardzo sprawnie psycholog dziecięca. Wykład był o różnicowaniu afazji i mutyzmu wybiórczego. Na koniec pani wykładowca powiedziała, że mówić zaczęła w wieku sześciu lat. Nigdzie nie było wywracania oczami "no tak, to teraz wiadomo, czemu poszła na taki kierunek". Była nadzieja.
      • snakelilith Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 20:38
        Często powtarzany mit. Powaleni ludzie rzadko radzą sobie na tych studiach, które wymagają wielu kompetencji - analitycznych, społecznych, organizacyjnych, także psychologicznej empatii, czyli umiejętności przybrania perspektywy myślowej innego człowieka. Powaleni tego nie mają i bardzo szybko ze studiów odpadają.
        Mit wziął się jednak też trochę z tego, że psycholodzy rzadko są ludźmi podążającymi za masą, podchodzą bardziej krytycznie do wszelkich społecznych automatyzmów i są bardziej konsekwentni w podejmowaniu indywidualnych decyzji, dlatego dla wielu mogą robić wrażenie nienormalnych.
        A psychologia kliniczna to tylko jedna z psychologicznych działek.
            • sniyg Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 21:15

              Elitarna to jest medycyna, farmacja, mechatronika czy lotnictwo i kosmonautyka. Na psychologię w większości walą licealistki bez lepszego pomysłu na siebie i z umysłem niechętnym do przedmiotów ścisłych.
              • bergamotka77 Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 21:19
                Jak dla kogo. Farmacja? Raczej medycyna. A dlaczego tak umniejszasz psychologów? Przeciez pracują i w biznesie i w sporcie i na oddziałach onkologii. Są użyteczni bo pomagają ludziom. Farmacja moim zdaniem musi być koszmarnie nudna i praca w aptece nie jest elitarna.
                • tiszantul Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 21:35
                  "Są użyteczni bo pomagają ludziom"

                  Ciekawe. Bo na forum bardzo często spotykamy się z opinią, ze jeśli psycholog, to tylko dobry. Najwyraźniej nie wszyscy pomagają. Może jednak wymagamy za dużo? Najważniejsze, ze nie szkodzą. Bo przecież psychologowie nie szkodzą, prawda?
                • sniyg Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 21:48
                  Nie umniejszam. Ale też nie udawajmy że to elitarne studia dla indywidualistów. Psychologia to dziedzina która opiera się niestety zbyt często na bublach i fałszywych eksperymentach. Jeszcze nie opadł kurz po sfałszowanym eksperymencie Zimbardo na który powołuje się połowa forum a już pod koniec 2018 roku opublikowano wyniki dużego projektu replikacyjnego w którym nie udało się powtórzyć nawet połowy popularnych badań psychologicznych. To oznacza że co druga strona podręcznika do nauki psychologii może zawierać nieprawdziwe informacje.
                  • snakelilith Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 21:58
                    Dlatego na tych studiach uczy się też krytycznego podejścia do naukowej publikacji. Pierwszy wykład metodologii - Jeżeli z 10 naukowców badających tą samę tezę, jeden uzyska potwierdzenie tezy, to ją publikuje. Zapomina się wtedy, że dziewięciu nic nie opublikowało, bo nie udało im się tezy potwierdzić.
                    Oraz uczy interpretacji szczegółów tego eksperymentu, a nie wierzenie na słowo, że eksperyment został przeprowadzony prawidłowo.
              • snakelilith Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 21:42
                Może taka psychologia na Prywatnej Szkole Gotowania na Gazie. Psychologia, którą ja znam wymagała znajomości matematyki, bo statystyka, konstrukcja testu, psychologiczny eksperyment bez tego nie są łatwe do ogarnięcia. Do tego dobrej znajmości biologii, genetyki, chemii i ludzkiej fizjologii. Mieliśmy wspólne zajęcia psychopatologii ze studentami medycyny i wspólną kryminalistykę ze studentami prawa, wiąc twoje wyobrażenie o psychologii jest kompletnie od czapy.
        • igor.pukajew Re: Skąd taka popularność? 22.06.20, 11:38
          snakelilith napisała:

          > Często powtarzany mit. Powaleni ludzie rzadko radzą sobie na tych studiach, któ

          Oj, o ile do psychologów mam duży szacunek, to patrzac na twoje zachowanie na forum ty zapewne potwierdzasz ten „mit” smile smile smile
          Ciekawe czy masz manię czy co tam innego?
      • magazynka Re: Skąd taka popularność? 22.06.20, 00:52
        Zgadzam się. Byłam przełożoną psycholożki, a i spotkałam jeszcze inną. Obie były zaburzone, nie dawały sobie rady w życiu i same potrzebowały pomocy. Chyba poszły na te studia licząc, że znajdą na nich lekarstwo na swoje problemy. Po tych doświadczeniach nie wierzę w psychologów i coachów.
        • joszka30 Re: Skąd taka popularność? 22.06.20, 08:14
          Co to za jakiś szkodliwy mit..co to za kategoria-wierzyć w kogoś?..Myślisz, że psycholodzy to jacyś nadludzie? Nie mają problemów że sobą, bliskimi? Poziom zaburzeń pewnie jak w populacji.krzywa Gaussa..Kierunek studiów nie chroni przed niczym. Tak jak są zaburzeni księża, lekarze, fizycy, inżynierowie..
    • anika772 Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 20:29
      Po studiach psychologicznych nie zostaje się terapeutą, do tego potrzebne są kolejne lata nauki.
      Myślę że terapeuci z prywatną praktyką dobrze sobie radzą finansowo, ale zatrudnienie w szkole czy szpitalu już kokosów nie da.
    • em_em71 Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 20:40
      Znajomego syn skonczyl psychologię jako drugi kierunek, pracuje w agencji reklamowej. Podobno stidia się przydały.
      Ja mam kiepskie doswiadczenia. Miałam psychologię jako przedmiot na studiach. Nie wspominam miło, skutecznie się zraziłam.
    • szafireczek Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 20:46
      Ciekawy kierunek pod warunkiem, że ktoś się tym interesuje...Poza tym, od lat istnieje moda na babranie się w emocjach i odczuciach. Tak na marginesie - dzisiaj usłyszałam wypowiedź, że odczucia nie mają wartości moralnej i cały dzień to zdanie za mną chodzismile
      ...O ile psychologia kliniczna ma solidne przełożenie, to reszta jest lightową wersją dla tych, którzy mają inklinacje medyczne, ale studia medyczne są im nie po drodze smile
    • fragile_f Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 20:47
      Psychologia zawsze była oblegana, mój licealny chłopak poszedł jak było chyba 20 kandydatów na jedno miejsce (okolice 1998 roku). Po studiach gdzie się zaczepił, a potem poszedl w projekty unijne.

      Kilku znanych youtuberów to absowenci psychologii, np. Vsauce. Ma miliony odtworzeń i naprawdę fascynujący kanał - no ale to wyjątek, gość oprócz tego skończył chyba filologię plus interesuje się matematyką i fizyką.

      Osobiście uważam, że to bardzo interesujący kierunek, ale wielu młodziaków ma chyba za mało życiowego doświadczenia, żeby naprawdę skorzystać z tych studiów. Najlepiej byłoby, gdyby najpierw robili licencjat z czegoś i dopiero o te 3 lata starsi i dojrzalsi zagłębiali się w psychologię.
      • snakelilith Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 21:12
        Ja studiowałam zagranicą. Tylko bardzo nieliczna część studentów na pierwszym semestrze to byli maturzyści. Cała masa ludzi za to miała już jakieś inne studia, albo przynajmniej kilka semestrów na innym kierunku, wielu pracowało już w zawodach społecznych, w służbie zdrowia, albo pokrewnych.
        I nie wiem jak wygląda to w Polsce, ale u mnie bez znajomości matematyki i bez analitycznych umiejętności trudno było skończyć te studia. Nie przejdzie się wtedy przez statystykę i nie zaplanuje/przeprowadzi eksperymentu.
        • fragile_f Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 21:15
          W Polsce chyba szły głównie młodziaki, ale szczerze mówiąc to straciłam potem z tym gościem kontakt na pare lat, więc ciężko mi powiedzieć. Na bank masz rację ze statytyką - bez tego po prostu nie da się przejść przez te studia, myślę że był spory odsiew z tego względu.
          • snakelilith Re: Skąd taka popularność? 22.06.20, 11:54
            Nie wybitny, ale jednak trzeba matematyczą wiedzę i analityczne umiejętności posiadać. Nie mniejsze niż student na Politechnice, a może nawet lepsze, bo wyliczone zależności trzeba umieć interpretować. Widzę bowiem, że nadal żyje mit o humanistach i studentach nauk społecznych, którzy byli w szkole debilami w naukach ścisłych, więc wybierają coś, w czym można tylko lać wodę. A psychologia jest dziedziną wymagającą solidnej wiedzy w wielu naukach przyrodniczych.
    • mikamyka Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 20:56
      po samej psychologi nie można być terapeutą. Dopiero po szkole psychoterapii (4 letnie pomagisterskie).
      Co oznacza, ze co najmniej 9 lat nauki ich czeka.
      Psychologowie pracują w korpo : HR ale też np UX, szkolenia
      Pracują w ośrodkach wychowawczych, szkołach, przychodniach
      Znam 3 dziewczyny po psychologii: jedna sobie świetnie radzi i wybrała własnie ścieżkę terapeuty, druga zrobiła dodatkowe studia chyba z logopedii i zajmuje sie terapią dzieci, trzecia jest psychologiem w szkole u swojej mamy i chyba ona ma najmniej ciekawą pracę (i zarobki)
      Nie wiedziałam, że znowu wróciła moda na psychologię.Pewnie w zwiazku z covidem. Taka kryzysowa sytuacja wpływa na wybór tych studiów.
      Miejsc na studiach pewnie jest tyle co zawsze, ale wyniki matur będą pewnie słabsze niż w latach poprzednich (wieksza szansa żeby dostały sie osoby ze starszych roczników)
      kojarzę jeszcze jedna absolwetke psychologii, ale nie wiem gdzie pracuje (dziewczyna sama miała jakies problemy, może sie załapała do prowadzenia szkoleń w jakiejś firmie)
      • mikamyka Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 21:28
        jesli zastanawiamy się nad niedoborami terapeutów to odpowiedzia moze byc to, że szkoła psychoterapii jest płatna (i to dodatkowe cztery lata po magisterce), staże też są często płatne (tzn ty płacisz instytucji, nie ona tobie), więc tych specjalistów wcale nie ma jakoś dużo
        Żeby założyć gabinet na same konsultacje psychologiczne musisz chyba mieć zgode od wojewody, ale w tym sie już nie orientuję
        Jeśli mówimy ogólnie o absolwentach psychologii, to wiele osób po maturze wybiera te studia i na nich zostaje po to żeby skończyć jak już zaczęli (niekoniecznie jednak będą pracować w zawodzie pomocowym).
      • tiszantul Re: Skąd taka popularność? 22.06.20, 12:01
        "Tak chyba było zawsze, tłumy. Niestety, szkoda, że mimo że te same tłumy kończa owe studia,to dobrych terapeutów i kadr w tzw. branzy to jak na lekarstwo. Cuekawe dlaczego?"

        Gigantyczny odsiew na wstępie (20 chętnych), odsiew na studiach, następny wielki odsiew po studiach (kilkuletnia ścieżka dojścia do bycia terapeutą), a podobno dobrych terapeutów jak na lekarstwo.
        Powiedzmy, ze co dziesiąty absolwent zostaje terapeutą, a co czwarty terapeuta jest dobry. 20x10x4 plus odsiew w czasie studiów, wychodzi, ze spośród kandydatów na psychologię jeden na tysiąc zostaje dobrym terapeutą. Moja teza: jedna osoba z tysiąca zainteresowanych tematem byłaby całkiem dobrym terapeutą bez żadnych studiów
    • simply_z Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 21:23
      To zawsze był baardzo oblegany kierunek, również na UJ za moich czasów. Sama tematyka interesująca ale słyszałam, że studia tak średnio..moja znajoma zrobiła doktorat z psychologii, pracowała w HR, teraz jest coachem korporacyjnym i pasjonuje się róznego rodzaju motywacyjnymi bzdurkami dla korposzczurkówsmile. Zarabia bardzo dobrze..druga moja znajoma równolegle z kierunkiem ekonomicznym studiowała psychologię, a obecnie pracuje jako księgowa. Trzecia chciała pójść na psychoterapię-dodatkowe szkolenia itd ale wylądowała w IT.
        • gaskama Re: Skąd taka popularność? 21.06.20, 23:25
          Twoje zdziwienie. Zdawałam na studia na początku lat 90tych i już wtedy było po kilkunastu kandydatów na miejsce. Tak jest od 30 lat. I pytanie, co można robić po psychologii .... poza pracą terapeuty ... mój 18 latek takich pytań nie zadaje. Gdzie ty się uchowalas?
          • bergamotka77 Re: Skąd taka popularność? 22.06.20, 01:08
            Nie przypominam sobie aby za moich czasow a studiowałam od 1995 roku był to NAJpopularniejszy kierunek. A zdziwienie wynika z faktu, że tak dużo osób chce to robić czym zajmuja się psycholodzy. Bo to niełatwe i obciążające często zajęcie. Widzisz teraz akurat psychologów można spotkać w wielu dziedzinach, w których nie było ich potrzeba na początku czy w połowie lat 90. Psychologia biznesu sportu i usługi coachow rozwinęły sie w ostatnim 30-leciu właśnie. I wiem co robią psycholodzy tylko zastanawiam się skąd u młodych ludzi chec takiego "babrania sie" w emocjach innych ludzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka