Dodaj do ulubionych

Kontakty męża z jego rodziną

21.06.20, 23:19
Obserwuję powtarzający się schemat, że to żona dyktuje kontakty męża z jego rodzeństwem, najczęściej tak manewruje, aby mąż nie był związany zbyt blisko ze swoją rodziną. Natomiast jej rodzeństwo i jej rodzina jest faworyzowana, kontakty są ścisłe, a nawet patologicznie ścisłe. Może to przypadek, ale obserwuję identyczny schemat u kilku znajomych, a także w rodzinie mojego męża.
Tak obrazowo, to ona ma tego męża na własność, na własne i swojej rodziny usługi, on zarabia, załatwia, organizuje, usługuje także rodzinie żony, ale jakby miał swój czas poświęcić swojemu rodzeństwu lub rodzicom, to już niedobrze! Bardzo niedobrze. Alarm! Trzeba go natychmiast odciągnąć, aby się nie przyzwyczajał. Te baby to są! Naprawdę. Ja nie mam rodzeństwa, więc mnie to nie dotyczy wink Ale kto wie, gdybym miała, może też byłabym taka cwana? Też obserwujecie taki schemat?
Obserwuj wątek
    • kornelia_sowa Re: Kontakty męża z jego rodziną 21.06.20, 23:48
      Och, być może tak właśnie mówi o mnie moja szwagierka.

      Parę lat temu wpadła na genialny w swej prostocie pomysł.
      Otóż, budowali dom i nie chcieli brać ani zlotowki kredytu.
      Zapytała więc mojego męża czy pomoglby jej.mezowi wykończyć dom. Miało to wyglądać tak.ze po pracy mój mąż jeździ na ich budowę i razem że szwagrem wykańczają. Codziennie. Ze by było szybciej
      We dwoch=kilka miesięcy.

      Ponieważ spytała w mojej obecności, mojego męża i ojca mego dziecka, pozwoliłam sobie wyrazić opinię.
      A brzmiała tak

      "Jasne, pod warunkiem że co drugie popołudnie pilnujesz naszego syna (wtedy 1,5 roku) bo ja mam swoje plany."

      Nie reflektowała. Być może potraktowała to jako odciaganie brata przez wstretna bratowa od kochanej siostry.
      Nie wiem, mam to.w dudzie.

      Ja jestem jedynaczką, więc luz wink

      • barbibarbi Re: Kontakty męża z jego rodziną 21.06.20, 23:56
        Nie wydaje mi się, żeby sytuacja była podobna. Samo wyobrażenie tego, że mój mąż pyta brata, czy pomoże mu wykończyć dom - absurdalna.. Chyba by się posikali ze śmiechu ze szwagierką. NIE MA w ogóle takiej opcji, żadnej opcji jakiejkolwiek pomocy.
        • kornelia_sowa Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 10:26
          Z postów poniżej wnioskuję, ze twoj mąż jest olewany przez swego brata - w zasadzie od dzieciństwa (tak pisałaś do thea19).

          No, to tutaj chyba w ogóle nie ma mowy aby osoby trzecie (któras z żon) coś miały z tym wspólnego

          Ty znasz wersję swojego meża i za nim stoisz
          Szwagierka zna wersję swojego i stoi za nim
          Wersję sa różne, bo to uczucia (subiektywne) i macie małe szanse na poznanie faktów (obiektywnych)=powodów takiego stanu rzeczy


          A który z braci jest młodszy?

          Wiesz, czesto funkcjonował taki model wychowawczy (zresztą może dalej funkcjonuje):
          -ty jestes starszy, a on malutki, ustąp mu
          - popilnuj brata/siostrę (nagminnie)
          - on/ona jest jeszcze mała nie rozumie

          Znam sporo starszych braci/sióstr którzy na skutek takiego postępowania rodziców mocno znielubili młodsze rodzeństwo.

          Sama mam dzieci z równicą wieku 7 lat i staram się bardzo pilnowac, zeby młodsze nie wchodziło na głowę bo jest młodsze


          • barbibarbi Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 10:36
            Mój mąż jest sporo młodszy, a brat bardzo wcześnie się ożenił. Jest też siostra szwagierki, też od niej młodsza a w wieku mojego męża, jak byli jeszcze dzieciakami, to siostra zawsze z nimi była na jakichś wakacyjnych/weekendowych czy innych wyjazdach, a mojego męża nie zabierali. Od zawsze tak było, po prostu szwagierka zaanektowała swojego młodego wtedy męża wyłącznie do swojej rodziny i tak to trwa, on tam zna wszystkich, pomaga, odwiedza a w stronę własnej rodziny się nie skłania wcale. Dużo winy teściów tu jest, bo oni są toksyczni, teściowa można właściwie powiedzieć, że jest niespełna rozumu, więc on skorzystał z okazji i się przyłączył do normalniejszej grupy, a poszkodowany i na lodzie został mój mąż.
            • kornelia_sowa Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 11:05
              Młodsze dzieci wymagają duuuuużo uwagi, wiesz przecież.
              Sporo starsze rodzeństwo (u mnie syn jest 7 lat starszy od córki) nie pamięta, ze kiedyś też identycznie obchodzono sie z nim, ze też trzeba było poświęcać tyyyle uwagi.
              Widzi stan obecny- wszyscy kwilą nad maluchem a ja już jestem nieważny.

              Ja- gdy moje dziecko starsze - wzięło na taki żal, dużo z nim rozmawiałam. Ja i mąż doskonale pamiętamy, ze jemu poświęcaliśmy dużo więcej uwagi niż siostrze gdy był w jej wieku (był bardzo chorowity), a on nie pamiętał. Widział tu i teraz.

              Pokazywaliśmy filmiki, opowiadaliśmy. Siostrę bardzo kocha, ona jego (teraz 12 i 5 lat), ale to praca nasza, bo po pierwsze bardzo nam zależało żeby nie poczuł sie mniej wazny. Po drugie ja za dużo widziałam rodzin, gdzie młodsze dziecko mogło wszystko i wyrosło na totalnego egoistę, zeby sobie na to pozwolić.

              W domu twoich tesciów nie wszystko było ok- zwłaszcza z teściowa, więc celnie zauważyłaś, zę poszedł starszy w stronę normalniejszej grupy.

              Jeśli natomiast zakładasz, ze wolał siostrę żony (równolatkę swojego brata), to błąd.
              Ona mu była zapewne obojętna jak powietrze, To zona siostrę za sobą ciągnęła.
              Brat twojego męża- to facet- naprawdę spora większość z nich nie ma takich wielkich potrzeb do zażyłości z rodziną jak kobiety.

              Z tym zaanektowaniem- mój mąż też chciał mnie zaanektowac, zeby np trzy dni świąt BN spędzać z jego rodziną. No, nie udało mu się. Nie jestem bezwolną kukłą przecież.
              Twój szwagier też nie jest.
              Poszedł tam gdzie chciał.

              Z bratem pewnie nie wytworzył więzi więc nawet nie pomyślał o tym, ze "go zostawia i odrzuca"

              • barbibarbi Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 12:25
                Nie cudne, tylko jest to część opisywanej sytuacji. Pozostała część, to bardzo widoczne dla mnie bardzo po poznaniu tej rodziny i widoczne nadal (kiedyś przecież byłam nowa w tej rodzinie i byłam obiektywna, niezaangażowana jeszcze), odciąganie męża przez szwagierkę i organizowanie mu zajęć na rzecz siostry. Jakie cudne dzieci siostry! Jakie piękne, zobaczcie zdjęcia! (normalne dzieci), jaka siostra biedna, to i tamto potrzebuje, jedziemy kochanie. Propozycja spotkania - nie, bo oni u siostry na działce, nie bo cośtam, mąż dzwoni do brata odbiera ona i nawet nie daje go do telefonu, bo on śpi/kąpie się/je itp, miliony takich sytuacji były, miliony. Niektóre tak ewidentne, że aż śmieszne,
                • kornelia_sowa Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 13:36
                  Wiesz co, nie byłaś obiektywną, bo byłaś zakochana wink

                  To raz.

                  Dwa-ze o co Ty masz właściwie pretensje? Że dla twojej szwagierki dzieci jej siostry są piękne i cudowne A brat twego.meza nie mówi tak.o waszych?
                  Bo takie mam.wrazenie.

                  Mój.maz ma dwie siostry.

                  Dla nich nawzajem -siostrzency są najbardziej cudownie, zaraz po własnych dzieciach.

                  Mlodsza-gdy urodzili się jej siostrzency, pokój sobie nimi wytapetowala. Pół roku później urodził się jej bratanek (Mój syn) i do tej pory nie ma u siebie w domu żadnego jego zdjęcia.

                  Ja też wolę dzieci swoich kuzynów (rodzenstwa nie mam ) niż jej.

                  Z tym, że mnie to jakoś bardzo snu z powiek nie spędza.
                  • barbibarbi Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 13:58
                    To dziecko to przecież tylko przykład, jeden z wielu. NIe będę opisywać wielu innych sytuacji, gdzie było ewidentnie widać, jak jest traktowana rodzina męża, a jak jej rodzina. Po pierwsze to to, że teściowie toksyczni i prawdziwego przywiązania tam nie ma, dwa, to mimo tego brat czasami wykazuje zainteresowanie, ale jest ono natychmiast torpedowane przez szwagierkę. Taki toksyczny układ, a poszkodowanym jest mój mąż, bo najpierw przez rodziców, a potem przez brata, który częściowo sam z siebie ale też za sprawą swojej żony, ma wywalone i jest na wyłączne usługi rodziny żony.
                    • kornelia_sowa Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 14:39
                      No to po mojemu jest tak
                      Dla Twojej szwagierki jej rodzina jest najważniejsza
                      Dla Twojego szwagra nie jest i nigdy nie była. W przeciwnym razie na rzędach by stanął żeby sytuację zmienić, skoro brat nic ZŁEGO mu nie zrobił

                      Musicie się z tym.pigodzic. Bywa
                    • rexona_sport Re: Kontakty męża z jego rodziną 23.06.20, 16:28

                      Z tego co opisujesz to ci bracia nigdy nie byli blisko a starszy brat ożenił się z „rodzinna” babka wiec nic dziwnego ze spędza ona czas tak jak spędzała (ze swoimi) a on z nią skoro się kochają. To chyba nie tak ze nagle ten brat zniknął ze swojej rodziny wyrwany przez zazdrosna żonę-harpie, ot, nigdy nie był blisko ze swoim bratem to i nagle magicznie się nie pojawiła więź, bo i skąd.
      • aguha Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 11:30
        Byłam w nieco podobnej sytuacji.
        Mój brat wraz z żoną zaczęli się w poprzednim roku budować. Mieli do wyboru dwie działki - u naszych rodziców, albo na działce rodziców bratowej. Wybrali drugą możliwość. Ponieważ nie chcieli mieć za dużego kredytu hipotecznego, wpadli na cudowny pomysł, żeby nasi rodzice za życia uregulowali sprawy majątkowe. Bratowa uznała, że jeżeli jej rodzice podarowali działkę, to nasza rodzina tez powinna w jakiś sposób partycypować w kosztach budowy ich domu. Może sama kwestia uregulowania spraw majątkowych, to jeszcze nie byłoby w tym nic złego (gdyby to była inicjatywa rodziców), ale brat stwierdził, że najlepiej jak rodzice zapiszą wszystko na mnie, a ja zapłacę im już teraz zachówek. Po pierwsze, nie mieszkam z rodzicami i nie zamierzam. Po drugie, rodzice mają się dosyć dobrze. Nie jestem nawet pewna, czy zdawali sobie sprawę, że dzielono ich majątek za życia. Nie mam pojęcia jakie mają plany w związku ze swoim majątkiem - jaką decyzję podejmą, to uszanuję. Nawet gdybym uważała, że nie jest do końca sprawiedliwie. Z zasady nigdy mnie nie interesowały finanse kogokolwiek. W każdym razie odpowiedź moja była odmowna. Bratowa nie była zadowolona, czego dała wyraz w poprzednim roku obrażając mnie w miejscu publicznym. Mocno to odchorowałam.

        Wydaje mi się, że jednak większość osób stara się utrzymywać poprawne kontakty, chociażby ze względu na dzieci.
    • thea19 Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 00:03
      tak o mnie mówi moja szwagierka - odciągnęłam mojego męża od jego rodziny, zmanipulowałam go, teraz mieszka koło mojej rodziny a ja jestem leniwą harpią czyhającą na majątek (mąż zasadniczo to u mnie mieszka) wysysającą i zmuszającą go do nadludzkiej pracy. Nie ma znaczenia to, że moja szwagierka sama sobie zasłużyła na olanie przez brata.
      • barbibarbi Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 00:18
        A jak sobie zasłużyła? Tak z ciekawości. Bo pewnie brat mojego męża też tak sobie uzasadnia, tylko że sytuacja się ciągnie od czasów kiedy mój mąż był właściwie dzieciakiem, ciekawe jak sobie zasłużył na olanie przez brata.
        • thea19 Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 01:28
          teściowa córkę traktowała całe życie jak księżniczkę, ona dostawała wszystko a brat nic. Potem ona dostała mieszkanie a mój mąż dobre słowo. Ojciec czuł się źle i przepisał większość domu, w którym mieszkali dla niego. Po śmierci teściowa zażyczyła sobie zwrotu darowizny. Cały czas teściowa się żali jak to jej córka ma ciężko i ona nic nie może robić bo przy dzieciach jest zajęta (palcem sobie chyba zrobiła skoro tatuś woli leżeć na kanapie albo z kolegami). Prawda jest taka, że siostra też ma brata w dudzie od zawsze, tylko przy mamusi udaje niewinną i wielce spragnioną miłości brata.
          • daniela34 Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 12:05
            Otóż to. Nie wierzę w silną więź rodzeństwa, którą zły współmałżonek przerywa. Po prostu ta więź była słaba i przed ślubem. No a więź rodzeństwa to jest jednak w dużej mierze kwestia na którą wpływ mają rodzice. Nie bardzo rozumiem pretensje autorki do szwagierki- rodzina męża byla kiepska (ponoć patologiczna teściowa), więzi rodzenstwa od początku słabe, brat męża uciekł w stronę relacji z normalną rodziną żony. Nie widzę w tym machinacji szwagierki.
            • barbibarbi Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 12:41
              Są machinacje, ewidentnie widoczne. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy po wejściu do tej rodziny, to dominacja szwagierki nad mężem, angażowanie go na rzecz siostry a odcinanie się jej działaniami od rodziny męża. Drugie, co zauważyłam, że teściowa jest toksyczna i mocno pieprznięta, i że wszystkie ich dzieci są jej ofiarami psychicznymi.
              • cruella_demon Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 15:46
                Szwagierka tu nie ma nic do rzeczy.
                Między braćmi nie ma i nigdy nie było więzi więc brat ma kontakty w dudzie, szwagierka nie musi go od niczego odciągać. Wcale bym się nie zdziwiła gdyby ona ten telefon odbierała na jego prośbę, żeby łatwiej spławić dzwoniącego.
                A skoro, jak sama piszesz, rodzina pochodzenia jest bierdolnięta, to nie dziwię się, ze brat się odciął i wybrał normalną rodzinę żony.
                W końcu to naczelna forumowa rada zaraz po "wystaw walizki". "zerwij/ogranicz kontakty" wink
                • barbibarbi Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 16:02
                  NIe do końca. Brat czasami ma przebłyski, ale są ucinane przez szwagierkę. Faktycznie nie ma więzi mocnej, ale jak ma być jak nigdy nie było okazji żeby ją zbudować? Jak szwagierka była 2 mce za granicą (z siostrą), wtedy też samoistnie więzi się zacieśniły, bracia jakoś potrafili znaleźć dla siebie czas, aż sama byłam zdziwiona. Ten brat miał nareszcie więcej czasu, bo był zwolniony od kieratu. Mnie się wydaje, że w tym układzie szwagierka znalazła świetny grunt i go pielęgnuje wszystkimi środkami, trafiła na rodzinę niezbyt zgraną, łatwo było męża odciągnąć i przez calutki czas ona pielęgnuje ten układ. Robi to mało subtelnie, czasami arogancko, wszystko widać jak na dłoni.
                  • cruella_demon Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 17:02
                    Każdy kij ma 2 końce.
                    Wyraźnie widać, ze bardzo nie lubisz szwagierki i stawiam dolary przeciwko orzechom, że dałaś jej powód żeby nie lubiła ciebie, choćby dlatego, że takiej niechęci się nie da ukryć. Też bym w takim przypadku unikała kontaktu.
                    Zwolnienia z kieratu nawet nie chce mi się komentować.
                    Zwalasz wszystko na szwagierkę, a brat po prostu woli rodzinę żony, bywa.
                    Jak już koniecznie chcesz kogoś winić, to podziękuj teściom. Tego co rodzice zawalili w dzieciństwie dorośli ludzie nie nadrobią.
                    • daniela34 Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 17:07
                      cruella_demon napisała:


                      > Zwalasz wszystko na szwagierkę, a brat po prostu woli rodzinę żony, bywa.
                      > Jak już koniecznie chcesz kogoś winić, to podziękuj teściom. Tego co rodzice za
                      > walili w dzieciństwie dorośli ludzie nie nadrobią.
                      >
                      Wybrał, albo przynajmniej nie zależy mu na rodzinie na tyle, żeby sprzeciwić się żonie. Teściowie zawalili. A to obwinianie szwagierki to trochę tak jak obwinianie kochanki, że naszego misia uwiodła, a on biedny nic nie mógł. Brat męża jest dorosły i decyduje o sobie, nawet jeśli żona ten kontakt utrudnia to przecież mógłby się sprzeciwić. Nie robi tego czyli mu nie zależy. Przykre i tyle. Nie jest to jednak reguła powszwchnie obowiązującą, co już tu piszą różne forumki.
    • iwoniaw Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 00:16
      Nie i nie bardzo widzę opcję, jak ci mężowie niby mieliby się dać "odciągać" od rodziny, z którą są związani emocjonalnie. Że niby żona mówi "nie ma mowy, żebyś jechał swojej siostrze wnieść pralkę, bo musisz mojemu bratu pomóc wnieść lodówkę", a ten na to "oczywiście"?
      Za to widywałam przypadki, w których mężowi nie zależało na kontaktach z własną rodziną pochodzenia w ogóle i tu dwa scenariusze zasadniczo były grane: gdy żona uważała, że to jednak wypada, dzieciom dziadkowie są potrzebni, kuzyni, ciotki itd. albo się po prostu z kimś z rodziny męża lubiła, to kontakty były - wyłącznie z inicjatywy żony, nie męża. Gdy natomiast żona za rodziną męża nie przepadała i nie robiła nic, by te kontakty podtrzymywać (choć nie zabraniała ich, nie odmawiała zaproszeniom, ale sama nie wychodziła z inicjatywą), to tak, taki mąż z rodziną pochodzenia miał zdecydowanie mniej kontaktu niż z rodziną żony, ale to nie dlatego, że mu ktoś coś "kazał" czy "zabronił".
    • ingaki Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 00:37
      Często jest tak ze panowie maja w dudzie kawki z siostrą czy odwiedzanie mamusi codzinnie, a kobiety jednak się spotykają na plotach i kawkach. Nikt panów nie zmusza do częstych kontaktów i wtedy wyglada to jak odciąganie od rodziny.
        • morgen_stern Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 13:54
          Mój eks się kiedyś przyznał, że jak mu się nie chciało jechać na jakiś zlot motocyklowy czy spotkanie kolegowbz rodzinnego miasta, to wykręcał się mną, bo ja już w pozwalam, bo coś tam innego wymyśliłam i będę zła, generalnie tchórzliwie wycierał sobie mną twarz i robił opinię wrednej baby, która go "nigdzie nie puszcza". Oj, awantura wtedy była, bo to byli też moi znajomi! Twierdził, że wielu facetów tak robi, mają z głowy tłumaczenie się namolnym kolegom, dlaczego nie chcą z nimi pochlać. Wzięłabym to pod uwagę przy okazji narzekania na jakąś koleżankę, co to męża nigdzie nie wypuscza. Faceci to tchórze jakich mało, bardzo by nie lubią nieprzyjemnych konfrontacji, a zwłaszcza z kolegami 😉
      • kornelia_sowa Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 10:31
        Możliwe
        Pamietam jak zaczęłam się spotykać z mężem, na którymś z wyjazdów - długim - spytałam czy dzwonił już do siostry którejś

        A on spojrzał tak na mnie ze zdziwieniem i spytał
        "A stało się coś?

        Ja myślałam że rodzeństwa tak po prostu do siebie dzwonią. Bez powodu. A mój mąz nie miał takiej potrzeby
        Poki mieszkali razem, to pewnie tego nie odczuwali, bo rozmawiali widząc się

        No, ale jak się wyprowadził, to pewnie przez moje "odciąganie" nie dzwonił
    • beataj1 Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 07:26
      I po raz kolejny okazuje się że faceci to bezwolne kukly którym można dyktować, manewrowac itd.
      Nie maja swoich telefonów, nie wiedzą jak nawiązać kontakt. Dzieci we mgle.

      To nie szwagierka manawruje bratem - jemu pewnie niespecjalnie zależy na spotkaniach. Bo jak znam życie w sprawach dla niego ważnych potrafi pokazać jaja.
    • arwena_11 Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 07:43
      Zaraz tam odciągnąć. Przez 12 lat małżeństwa mieszkaliśmy 300 metrów od teściów. Byliśmy tam 2 razy w roku. W sensie ja, bo mąż i dzieci częściej. Szwagier jest od mojego męża młodszy o 8 lat, jego żona pewnie z 10. Właściwie zawsze byliśmy na innych etapach życiowych. Widujemy się 2-3 razy w roku. W sensie wszyscy. Nic na to nie poradzę, że żyjemy w dwóch różnych światach. Inna sprawa, że mój mąż nie jest jakoś specjalnie zainteresowany i sam nic nie zorganizuje. A
      I tak z moja rodziną mamy więcej kontaktów. Ja jestem jedynaczką, ale mam rodzeństwo cioteczne w podobnym wieku. Lubimy się, mąż też ich lubi. Przy czym ogólnie to też nie są jakieś nie wiadomo jak częste spotkania.
      • kornelia_sowa Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 10:35
        Ja nie przepadam za mlodsza siostrą męża. Ona za mną też.

        Gdyby biedaczka wiedziała, ze to ja "stoję" za telefonami męża (jej brata) do niej w dniu urodzin i do jej dziecka, to pewnie byłoby jej smutno, no i pewnie by nie chciała uwierzyć. Mój mąż nigdy nie pamięta. Ja go pilnujęwink i przypominam.
        • nessy Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 11:07
          U koleżanki jest podobnie. To ona przypomina mężowi o urodzinach ojca, matki, siostry itd...
          On z siostrą w ogóle nie jest jakoś szczególnie związany i kiedyś nawet powiedział, że gdy rodziców zabraknie, nie będzie jeździł w rodzinne strony wcale a teraz jeździ tylko i wyłącznie do rodziców Siostra jest mu obojętna.
              • barbibarbi Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 14:07
                Wynika z tego wątku, że panowie generalnie mają wywalone na rodziny z których pochodzą. NIe mają potrzeby. może faktycznie tak jest, znam siostry, które trzymają się bardzo blisko (czasami za bardzo) natomiast jakoś nie przypominam sobie panów, którzy blisko się trzymają ze swoim bratem/braćmi. Kurcze, olśniło mnie, ja nie znam takich układów wogóle, jak są bracia, to jest raczej rywalizacja, a nie ma bliskości.
                • arwena_11 Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 14:21
                  Nie no, ogólnie to mój mąż jest blisko z bratem. Tylko to jest 8 lat różnicy. Nie mamy wspólnych znajomych, jesteśmy i zawsze byliśmy na innych etapach życia. Ponieważ oni nie mają dzieci, to pewnie nigdy nie będziemy mieli na tym polu wspólnych tematów. Dlatego jak się widujemy - to jest ok, ale żeby jakoś specjalnie kombinować i się spotykać "bez okazji" to tego nie ma i nigdy nie było. Pewnie gdybym coś zorganizowała - to byliby zadowoleni. A mnie się nie chce big_grin.
                • heca7 Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 16:02
                  Nie , wywalone nie ma. Ale jeśli chodzi o takie okazje jak Dzień Matki czy Babci oraz urodziny i imieniny to upominki muszę ja wybierać bo on kompletnie nie ma pomysłu. A jak już okazuje się, że pomysł ma to...znaczy , że dzwoniła jego siostra i ona mu go poddała big_grin Przy tym ja zwykle trafiam w gust teściowej czy to jest wino czy dobra herbata, czy kubki z pokrywką. Zwykle jest zachwycona.
                  • ginger.ale Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 22:07
                    Dla mnie to jednak mało śmieszne. Tobie kupować będzie partnerka/żona syna?
                    Na dzień matki wolałabym kwiaty, albo po prostu wizytę i życzenia od syna, niż kubek z przykrywką, którego nawet wymyślić mu się nie bardzo chciało.
                    • heca7 Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 22:22
                      Jak trafi to może mi kupować synowa.
                      Kubek wymyśliłam ja kiedy teściowa leżała po skomplikowanym złamaniu nogi zimą. I to taki specjalny trzymający ciepło kubek. On wymyślił by czekoladki, nawet bardzo drogie tylko co z tego jak teściowa ma nadwagę i absolutnie jeść słodyczy nie powinna.
                      Teściowa kwiatów na imieniny/urodziny itd nie docenia. Tak została wychowana, że prezent powinien być raczej praktyczny.
                      • ginger.ale Re: Kontakty męża z jego rodziną 23.06.20, 09:02
                        Jeśli chodzi o kubek, to nie miałam na myśli, że "nie taki" prezent czy coś. Z tego co napisałaś wynika, że trafiony.
                        Chodzi mi o podejście. Może teraz to już wygodnie, że Ty wszystko ogarniasz.
                        JA wolałabym wizytę, kwiaty. A już na pewno nie kupowałabym prezentów za męża z defaultu. Moim rodzicom czasem kupuje on, czasem ja wymyślę/zapiszę coś co można dać przy okazji jego rodzicom, ale żadne z nas nie ma tego z głowy. Dzieci też zawsze coś przygotowują.
    • dolcenera Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 08:08
      Przyczyny mogą być dwie : żona uciemiężoną we wczesnej młodości przez wszechwiedzącą teściową po 30 się odkuwa i / lub - w relacji żona-szwagierka występuje brak symetrii.

      Moja szwagierka jest moja równolatką. Mój mąż, a jej brat jak najbardziej nadaje się do zajęć pomocowo-siłowo-prezentowo-opiekuńczych przy siostrzencach, natomiast jej mąż już do takich zajęć przy naszych dzieciach się nie nadaje (podejrzewam brak więzów krwi).

      Relacje mamy dobre, ale nie specjalnie serdeczne, bo o ile mój mąż zabiera wszystkie dzieciaki do kina / na lody kiedy siostra niedomaga i musi polezakować,a jej mąż pracuje, o tyle zachowań symetrycznych brak, wiec system wsparcia organizujemy sobie raczej z przyjaciółmi, gdzie ta symetria występuje, co może jak najbardziej być odebrane jako „odciąganie” i „ustalanie kontaktów” ...
    • berdebul Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 08:42
      Długo kopałam się z koniem i namawiałam pana Berdebul, żeby spędzał więcej czasu z matką (wdowa, a on jedynak). I nie chce mi się dłużej. On wkurzony i niezadowolony, świekra wiecznie kwękająca że nie takie przywiózł (o takie prosiła), nie to chciała, a może by ją zawiózł do XYZ, ale w godzinach pracy. Przestałam się wtrącać, mam święty spokój. tongue_out
    • madame_edith Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 09:16
      Moj facet mi wprost powiedzial, ze on nie ma glowy do dbania o relacje rodzinne i z moja rodzina je mamy dobre, bo ja dbam. Z jego rodzina praktycznie zadnych nie utrzymujemy. Dziwne to dla mnie i smutne (sama mam syna), ale nic nie poradze 😞
    • beataj1 Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 09:26
      Z drugiej strony patrze na mojego brata. On utrzymuje kontakty z takimi odłamami mojej/naszej rodziny że ja nawet nie wiedziałam że ktoś taki jest i że to nasza rodzina. A brat wie, zna, odwiedza i przyjaźni się.
      To chyba jest bardziej w charakterze. Jego żona też taka powsinoga.
    • gliminstory Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 10:01
      Mam taki dokładnie przykład w otoczeniu. Facet nigdy zbyt towarzyski ne był, ale jakieś tam relacje z rodziną miał, interesował się, odwiedzał. Po ślubie żona w pełni go zaangażowała do obsługi siebie i swojego rodzeństwa z którym jest w ścisłych wręcz symbiotycznych relacjach i na rodzinę faceta miejsca już całkiem zabrakło, zawsze ważniejsze są potrzeby jej rodziny.
      Znam też trochę inny układ -mąż z charakterem "każdemu pomogę" i żona "broniąca" tego męża przed tym żeby ktokolwiek inny z niego "skorzystał". Broniąca aż do absurdu, także przed zwykłymi drobnymi pomocami które sobie w rodzinie normalnie ludzie udzielają, a równocześnie sama z cudzej pomocy korzystająca.

      Myślę, że w dużej części to się dzieje na poziomie nieświadomym, jakieś lęki, obsesje, niezaspokojone potrzeby z dzieciństwa, itd
    • ixiq111 Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 10:12
      Tak. U koleżanki z pracy.
      Jej mąż pomagał teściowej kiedy tylko sobie zażyczyła. Woził ją do lekarza (nie była chora - badania profilaktyczne), po zakupy, robił remonty; przestawiał meble jak matka miała takie życzenie (a miała często), pomagał przy sprzątaniu, itp. Kobieta zdrowa jak koń, jednym telefonem załatwiała sobie pomoc syna, najczęściej natychmiast.

      Po kilku niecałych trzech latach małżeństwa, gdy ich synek był mały koleżanka się rozchorowała i musiała około 2 tygodnie spędzić w szpitalu, a później po operacji dojść do siebie.
      Teściowa poproszona o pomoc przy wnuku stwierdziła, że ona swoje dzieci odchowała, i nie musi się zajmować małym, bo od tego są opiekunki. Pomogła im "pełnoetatowo" mama koleżanki.

      Teściowa zalała się łzami, jak pewnego dnia poprosiła o pomoc i usłyszała, że są taksówki, firmy remontowe, sprzątające itp., jej syn ma absorbujące dziecko, którym musi się zająć. Starsza pani oczywiście czyje się skrzywdzona i winą obarcza synową.
    • martishia7 Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 10:21
      Tak, istnieje takie zjawisko, poniekąd, a jego przyczynę uchwyciła moim zdaniem Arwena: "Inna sprawa, że mój mąż nie jest jakoś specjalnie zainteresowany i sam nic nie zorganizuje.". I na tym można zakończyć dyskusję.
      Jedna grupa, to oczywiście kobiety, które podtrzymywanie jakichkolwiek relacji z rodziną męża torpedują. Są i takie, oczywiście, dowcipy o teściowych i szwagierkach nie biorą się z powietrza. Natomiast w znakomitej większości przypadków, wystarczy że kobieta siądzie i nie będzie robić nic na rzecz podtrzymania relacji z rodziną męża, i one się rozluźnią - bo sam zainteresowany nic specjalnie nie zrobi w tym kierunku.
      • motyllica Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 11:44
        dokładnie tak jest!
        często o jakiś urodzinach czy imieninach w rodzinie męża trzeba mu przypominać.
        mężczyźni tak mają, nie odczuwają takich potrzeb, często jakiekolwiek kontakty z rodziną męża są z inicjatywy ŻONY! w większości mogliby się odciąć i nawet by nie zauważyli
      • aerra Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 11:54
        Ale wiesz, kontakty z rodziną są obustronne. To nie tylko od męża, czy tym bardziej żony tego męża, zależy dbanie o kontakty z jego stroną rodziny.
        W naszym przypadku - o te kontakty dbam ja (przypominanie o wszystkich okazjach, telefonach itp), jak i teściowa. Ona też dzwoni, zaprasza, przypomina, no i mąż też - zaprasza do nas, oferuje pomoc, itp.
      • sol_13 Re: Kontakty męża z jego rodziną 23.06.20, 23:23
        Potwierdzam.
        Moj maz ma bardzo fajnych rodziców, dobry kontakt z nimi, ale już jeśli chodzi o pojechanie do nich np na weekend, sam nigdy nie zaproponuje. Jeśli ja nie powiem że jedziemy, pewnie z rok byśmy nie pojechali. On nie czuje potrzeby.
    • nessy Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 10:24
      Takie zachowania z czegoś wynikają. Gdyby relacje na linii teściowie-synowa były poprawne, to i synowa zachowywałaby się pewnie wobec nich, jak należy. Coś najwidoczniej jest na rzeczy, skoro dochodzi do takich sytuacji.
      • lauren6 Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 14:40
        Też tak uważam. Przy czym najłatwiej zrzucić winę na synową, że to niby ona odciąga syna od rodziny.

        Gdyby relacje męża z jego rodziną były zdrowe to te kontakty naturalnie ułożyłyby się równomiernie. Skoro rodzina męża spychana jest na dalszy plan coś w tych kontaktach jest nie tak.
        • arwena_11 Re: Kontakty męża z jego rodziną 23.06.20, 08:42
          To nie zupełnie tak. Moja teściowa z tych co pamiętają o każdych imieninach czy urodzinach. Zawsze dzwoni. U niej mąż bywa najczęściej sam, wpadnie po pracy, zadzwoni. Z bratem jak się nie spotka u matki to widzą się 2-3 razy w roku. Po prostu duża różnica wieku, inni znajomi, inne światy. Ja z moją rodzina nie widuje się jakoś czas to, ale zdecydowanie są to inne relacje. Gadam przez telefon z brązową, mamy wspólne hobby i razem siedzimy w papierach genealogicznych. Z częścią mojej rodziny mój mąż ma kontakty zawodowe, więc siła rzeczy są też one częstsze.
      • 71tosia Re: Kontakty męża z jego rodziną 22.06.20, 15:00
        tylko ze takie buduja obie strony. Znam takie relacje w których tesciowa od początku nie lubila synowej i synowe które od początku 'odcinaly' się i meza (którego trzeba oczywiście na nowo 'wychowac') od teściowej, której nawet nie miały okazji poznac.
        BTW ciesze się ze mam corke wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka