Dodaj do ulubionych

taki film - wmurowało mnie.

22.06.20, 23:09
Długi, dla sprawdzenia o co chodzi można puścić dowolny fragment.
Na festiwalu, niemal 20 lat wstecz wzbudził skrajne emocje. Głównie szok.
Przyznam, że mnie też zszokowało.
Jesli znajdziecie czas - zobaczcie i napiszcie co myślicie, bardzo jestem ciekawa waszych odczuć i którą stronę rozumiecie - rodziców czy syna.
Ja pierwszy raz sama nie wiem.
Cięzkie to bardzo.

ninateka.pl/film/takiego-pieknego-syna-urodzilam-marcin-koszalka
Obserwuj wątek
    • andaba Re: taki film - wmurowało mnie. 22.06.20, 23:18
      Przecież to stare, nawet ja to gdzieś widzialam.

      A tak swoją drogą - dzięki! Czytam "Taśmy rodzinne" i tak jakoś miałam chwilami wrażenie, że już coś takiego czytałam i mnie uwierało. I to chyba o ten film chodziło...
    • nangaparbat3 Re: taki film - wmurowało mnie. 22.06.20, 23:32
      Widziałam to kiedyś, robi wrażenie.
      Teraz oglądam i myślę: samo życie. Może skrajny przypadek, ale w mniej intensywnej formie to niemal mój chleb powszedni, tylko że jako opowieści.
      Film - we mnie każdy dokument budzi etyczne wątpliwości. Ten może nieco większe, ale z drugiej strony fakt, ze to ich syn każe mi stanąć po jego stronie - on w tym tkwi od urodzenia, jeśli ktokolwiek ma prawo to pokazać, to właśnie on.
          • nangaparbat3 Re: taki film - wmurowało mnie. 22.06.20, 23:59
            Ta pani też miała matkę, a jej matka matkę. W Biblii jest napisane, że to działa przez 7 pokoleń - pewnie tak jest.
            Wczoraj zobaczyłam takie rodzinne zdjęcie - kobiety (może nie wszystkie, ale te najważniejsze) wydały mi się tak przerażające, że jakiś czas nie mogłam się od tego zdjęcia oderwać. Jaką tajemnicę skrywa ta rodzina? Co się zdarzyło? Może wciąż się dzieje, a może nawet najstarsza z nich nie wie, co się wydarzyło, tylko odziedziczyła ból i zapiekłą nienawiść, i gorycz? A może one tylko nie mogą już znieść pozowania?
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/70/Franciszek-ptak-z_rodzina_1917.jpg/1280px-Franciszek-ptak-z_rodzina_1917.jpg
            • iwoniaw Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 09:47
              Rodzina P., która była już przed I wojną znana z działalności patriotycznej i pracy dla lokalnej społeczności na pewno by się ucieszyła, że jakaś randomka z internetu uważa ich żony, matki i babki za przerażające i insynuuje, że coś nie tak było z relacjami w ich domu, a może wręcz zbrodnicze detale ukrywają... Zdajesz sobie sprawę, że to nie są anonimowi ludzie i to, co robisz, to jakbym wkleiła zdjęcie twojej matki np. i sugerowała, że po minie sądząc, to chyba coś nie tak z nią i pewnie córkę skrzywdziła sama krzywdzona przez swoją matkę?
              • vodyanoi Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 10:01
                Szczególnie, że to właśnie mogą być normalne kobiety z resting bitch face. Ja taką mam. Ciekawe, jakby mnie nanga oceniła. Na zdjęciu paszportowym wyglądam tak strasznie, że na wszystkich lotniskach kilka razy patrzą - ja czy nie ja?
                Jednocześnie znam osobę, która jest koszmarnie popieprzona w głowie, pamiętliwa tak, że ze szczegółami potrafi przywołać "krzywdy" wyrządzone jej 70, 50, 30 i 10 lat temu, za to na zdjęciach - gwiazda dawnego Hollywood w najlepszym wydaniu.
                • 35wcieniu Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 12:51
                  Otóż to. To są normalne kobiety z normalnymi twarzami w czasach, kiedy nie uznawano za stosowne szczerzyć się do fotek. Słusznie zauważono też że u części z nich taki wyraz twarzy może wynikać z braku uzębienia. No, ale jesteśmy na ematce, gdzie niedawno była rozkmina nad zdjęciami księżnej Kate pt. "sypie się, ja choćbym się nie wiem jak powyginała to takiego obwisu twarzy nie uzyskam".
      • mama.pracujaca Re: taki film - wmurowało mnie. 22.06.20, 23:56
        Film ten doskonale ukazuje całe spektrum psychologi klinicznej. Matka despotka, najpewniej sosjopatka( o ile nie psychopatka). Notorycznie krytykuje swojego syna obniżając tym samy jego poczucie wartości. Jest to wynikiem tego, że syn ,, nie sprostał" jej chorym ambicja! Tzn. Miał byc jej tzw.,, przedłużeniem". Sama niczego w życiu nie osiagneła a chciała aby właśnie jej syn robił to, czego ona nie zrobiła bo może nie miała takiej możliwości, albo nie była na tyle zdolna. Syn w konsekwencj zaburzenie Borderline. Genalny film dla studentów psychologii i psychiatrii.
        • saszanasza Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 08:45
          mama.pracujaca napisała:

          > Film ten doskonale ukazuje całe spektrum psychologi klinicznej. Matka despotka,
          > najpewniej sosjopatka( o ile nie psychopatka). Notorycznie krytykuje swojego s
          > yna obniżając tym samy jego poczucie wartości. Jest to wynikiem tego, że syn ,,
          > nie sprostał" jej chorym ambicja! Tzn. Miał byc jej tzw.,, przedłużeniem". Sa
          > ma niczego w życiu nie osiagneła a chciała aby właśnie jej syn robił to, czego
          > ona nie zrobiła bo może nie miała takiej możliwości, albo nie była na tyle zdol
          > na. Syn w konsekwencj zaburzenie Borderline. Genalny film dla studentów psychol
          > ogii i psychiatrii.

          Nie zgadzam się. O ile zachowanie matki karygodne, tak mam wrażenie, że syn zebrał w kupę te wszystkie destrukcyjne zachowania wzmacniając negatywny odbiór i w efekcie zniekształcając wizerunek matki. Odnosi się wrażenie, że ona cały czas taka jest, a tak naprawdę nie wiemy jaka była.
          Syn...cóż....to dla mnie zblazowany, zmęczony życiem i niekomunikatywny mężczyzna, chociaż też nie wiadomo, czy się na takiego nie kreuje.
          Ja myślę, że dużo wytłumaczyłyby dalsze losy tych ludzi.

          Ps. czasami też mówię, do syna, że mu garb wyrośnie od braku ruchu i część zastrzeżeń rodziców jak najbardziej dla mnie życiowa. Rodzice mają prawo być sfrustrowani, natomiast poziom tej frustracji jest celowo wzmocniony montażem.
    • hrabina_niczyja Re: taki film - wmurowało mnie. 22.06.20, 23:51
      Ciężki temat. Trudno się opowiedzieć po jakiejkolwiek stronie. Z jednej strony syn wieczny student, mieszkający z rodzicami, na ich utrzymaniu, a swoją kasę wydaje na balety i knajpy plus matka coś mówiła o długach. Z drugiej ojciec co to kranu naprawić nie umie. I matka co w słowach nie wybiera, ale dla syna chce jednak dobrze, tylko to dobrze wyraża ciulowo. Dwa matka wkurzona, że syn po domu z kamerą chodzi. Widzimy wycinek, pytanie jak było wcześniej.
        • hrabina_niczyja Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 00:10
          Tak, to też. W mojej rodzinie też lubiły tak pierd...ć godzinami zamiast załatwić temat i się zamknąć. To chodziły i chodziły i ujadały jedno w koło. Babcia moja też taka była. A potem zdziwka, że my dzieci umieliśmy pieprznąć drzwiami czy odpysknac zamknij ryj. Natomiast gorsze jest darcie, moja teściowa była na tyle pierd...a, że darła ryja na cały regulator. Szczęściem słuchać tego nie musiałam, ale kilka razy byłam tego świadkiem i autentycznie, gdybym nie wyszła to bym ją chyba trzasnęła.
    • bywalczyni.hosteli Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 00:05
      Myślałam o tym filmie nawet kilka dni temu, chciałam go sobie odświeżyc. Wstrząsnął mną dogłębnie, jak widać do tej pory siedzi mi w głowie. Owszem, miałam uczucia związane z tym, że jak może pokazywał środek tych chorych prywatnych emocji, a jednocześnie ciężko patrzeć na to, jak matka niszczy i gnoi własne dziecko. Pamiętam, że czułam jakaś namiastkę nienawiści do tej kobiety, dosłownie to była żywa emocja do człowieka z ekranu.
      • hrabina_niczyja Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 00:14
        Czy niszczy? To dziecko ma 27 lat i jak się wsłuchałam w dialogi to matka rację ma. Natomiast rację wyraża w ciulowy sposób. Z drugiej strony 27 letni chłop mógłby iść do roboty i się wyprowadzić, natomiast on chodzi z kamerka po domu i siedzi na utrzymaniu rodziców. Ciężki temat.
        • hrabina_niczyja Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 00:17
          A tak jeszcze mi się nasunęło. W zasadzie starego konia, bezrobotnego, wiecznego studenta mogliby wywalić z domu i sobie radź. Wtedy nie byłoby jazgoczącej matki. Kurde, ciężki temat, bo jednak gdzieś z tych jej wypowiedzi bije troska o tego syna. I ciężko się z nią nie zgodzić w pewnych momentach.
          • nenia1 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 00:31
            hrabina_niczyja napisała:

            > A tak jeszcze mi się nasunęło. W zasadzie starego konia, bezrobotnego, wieczneg
            > o studenta mogliby wywalić z domu i sobie radź.

            Nie mogliby, bo wtedy tracą coś bardzo cennego "chłopca do bicia".
            • leanne_paul_piper Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 09:59
              Dokładnie tak. Najpierw podcinaja skrzydła, a potem gardzą dzieckiem, że nie jest w stanie pofrunac. Ale Koszalka sobie poradził mimo wszystko. Dzieki wlasnemu samozaparciu i ludziom, których spotkał na swojej drodze. To bardzo wazne dla wszystkich dzieci toksykow, aby mieli pomocnych i przyjaznych ludzi, którzy wzmocnią ich samoocenę albo wręcz zbudują ich od nowa.
            • lumeria Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 11:53
              nangaparbat3 napisała:

              > I uważam, ze rodzice naprawdę zawsze chcą dobrze

              Rodzi sie pytanie - dla kogo chcą dobrze? Bo wyzywanie i gnojenie człowieka w imię nakłonienia go do zmian naprawdę mija sie z celem.

              Właściwie to nikomu i niczemu nie służy, tylko wylądowaniu emocji kotłujących sie w takim rodzicu.
              • zosia_1 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 19:53
                A co w tym konkretnym przypadku może ta matka zrobić? Nerwy jej puszczają a chłopak nieogarnięty. Natomiast film to ciąg kilku takich gadek. Obrzydlwych, to prawda, ale to nie 25 minut nagranych ciągiem. Brak jest jednak w nim reakcji chłopaka i przede wszystkim zgody matki na nagrywanie
              • zosia_1 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 19:53
                A co w tym konkretnym przypadku może ta matka zrobić? Nerwy jej puszczają a chłopak nieogarnięty. Natomiast film to ciąg kilku takich gadek. Obrzydlwych, to prawda, ale to nie 25 minut nagranych ciągiem. Brak jest jednak w nim reakcji chłopaka i przede wszystkim zgody matki na nagrywanie
              • nangaparbat3 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 21:54
                Wierzą, że to służy ich dziecku. Szczerze wierzą. Po prostu "bez bicia się dziecka nie wychowa", bez poniżania tym bardziej. Potem widzą, że nie działa, albo działa na odwrót, i uznają, że to dziecko nie daje się wychować, felerne im się trafiło. Ale na pewno nie mają złych intencji.
                • lumeria Re: taki film - wmurowało mnie. 24.06.20, 03:07
                  > Ale na pewno nie mają złych intencji.

                  To piszesz serio czy sarkastycznie - nie zalapuje tonu.

                  Ale po co takie tragiczne rzeczy wypowiadać jeśli nie po to by zranić, sprawić ból, albo przynajmniej dyskomfort?

                  I jak ma zareagować dziecko nazwane idiota, kretynem, beznadziejem? Jesli matce przyzna racje (co i tak pewnie robi wewnętrznie) - to tylko isc i podciąć sobie żyły. Jeśli oponuje, to jest nie tylko idiota, ale do tego wredny, bo nie szanuje matki.


          • hrabina_niczyja Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 00:29
            Nie wiem. Mi zależało cholernie na terminowym skończeniu studiów, uniezależnienia się od matki i pójściu do roboty. Z drugiej strony mam żal, że właśnie do tej roboty tak mi się spieszyło, bo jednej rzeczy, bardzo ważnej po tych studiach nie zrobiłam. Natomiast gdzieś rację masz, osobiście całkiem niedawno sobie uświadomiłam jaki matka miała wpływ na mnie, moje życie, moje wybory, decyzje. Odkąd zrozumiałam i zmieniłam siebie i swoje zachowanie mogę śmiało stwierdzić, że żyje mi się lepiej. A świadomość, że przecież i tak matka mi nie pomoże, nikt mi nie pomoże dała mi ogromnego kopa, bo ja wcale nie muszę się z jej zdaniem liczyć.
          • 3-mamuska Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 02:57
            daniela34 napisała:

            > To dziecko przez 27 lat wychowywało się w tym jazgocie. Sądzisz że w takiej atm
            > osferze wychował się dojrzały, samodzielny człowiek, który umiał tak po prostu
            > odejść


            A skąd wiesz ze ta matka taka była 20
            Lat temu? Może z wiekiem ma dość i zrobiła się zgorzkniała? Może lata oszczędzania na sobie i pchania w niego ,bo on studiuje ,bo on ma długi.
            Ile razy można wspierać dzieci w błędach i naprawiać szkody bo dziecko mówi pomóż? Albo boisz się ze ci komornik przyjdzie czy jakieś oprychy do domu nonsens pożyczył kasę.
            Może jej się ulało?
            Nie mogę obejrzeć filmu bo jest niedostępny.
            Za samo nagranie i upublicznienie powinna go uwalić z domu. A tak robi z siebie biedaczka.

            Tak wnioskuje z wpisów. Jakby mu było złe to by uciekł z domu. Wcale nie trzeba do tego przebojowości. Gdyby był stłamszony to by nie studiował. Poszedł by do zawodówki czy zakończył szkole na 8 klasach podstawówki.
            Mało dzieci ,które nie maja poczucia własnej wartości jest w stanie uwierzyć siebie na tyle żeby studiować. Raczej kończą jako „sprzątaczki” bo myślą ze do niczego więcej się nie nadają.
                • 3-mamuska Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 11:17
                  3-mamuska napisała:

                  > daniela34 napisała:
                  >
                  > >
                  > > > >
                  > > > Nie mogę obejrzeć filmu bo jest niedostępny.
                  > >
                  > > >
                  > > > Tak wnioskuje z wpisów.
                  > >
                  > > No to dalsza dyskusja z Tobą jest bez sensu.
                  >
                  > 🤣🤣🤣🤣
                  >
                  >


                  Pani pozytywnego wrażenia nie zrobiła, ale ciężko mi rzucić kamieniem patrząc na jej syna. Nie wiem, jakich słów ja bym użyła, gdyby stary koń leżał u mnie na kanapie z umęczoną miną, wymyślał kolejne studia, podsuwał mi do spłacania długi i latał za mną z kamerką do łazienki, żeby zabłysnąć na festiwalu toksyczną matką. Sytuacja z gatunku trudnych do wyobrażenia.

                  Wystrczy ze takie coś przeczytam bez oglądania i już swoje myśle.
                  Dla mnie facet to stary koń. Który zeruje na rodzicach.
                  Kto z niskim poczuciem wartości z toksyczna matką nie bał by się zaczynać kolejnych studiów. I ciagle zmieniać zadnie ,robić długów bo by się jej bał.
                  A tak widać ze synuś wcale nie jest takie zahukany jak próbujesz przedstawić.
          • hrabina_niczyja Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 00:31
            Ale gdzie ja pisze, że matka nie krzywdzi? Natomiast matka rację ma. Natomiast ta racja jest wyrażona w do dupy sposób. Nie ma prawa wyzywać syna. Swoja droga kiedyś rozmawiałam z koleżankamu. Schemat jazgoczącej matki był w każdym domu.
            • daniela34 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 00:37
              hrabina_niczyja napisała:

              > Schemat jazgoczącej matki był w każdym domu.

              Serio wszystkie matki jazgotaly cały czas czy może po prostu chwilami czepiały się ocen/zachowania? Bo to jest jednak różnica.
              Przecież po tej kobiecie widać jakieś zaburzenie. Wyobraź sobie, że przebywasz 24h/dobę z tą kobieta, a ona ciągle mówi, jazgocze na ciebie, na ojca, na listonosza, na sąsiadów, na polityków w TV, na pogodę, na program telewizyjny. Choć głównie na ciebie. I.Nie. Przestaje. Mówić.
              • saszanasza Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 08:53
                daniela34 napisała:

                > hrabina_niczyja napisała:
                >
                > > Schemat jazgoczącej matki był w każdym domu.
                >
                > Serio wszystkie matki jazgotaly cały czas czy może po prostu chwilami czepiały
                > się ocen/zachowania? Bo to jest jednak różnica.
                > Przecież po tej kobiecie widać jakieś zaburzenie. Wyobraź sobie, że przebywasz
                > 24h/dobę z tą kobieta, a ona ciągle mówi, jazgocze na ciebie, na ojca, na listo
                > nosza, na sąsiadów, na polityków w TV, na pogodę, na program telewizyjny. Choć
                > głównie na ciebie. I.Nie. Przestaje. Mówić.

                ona nie mówi ciągle, w zasadzie nie wiadomo ile mówi bo film jest montowany. Synek wybrał najbardziej destrukcyjne momenty z niewiadomo jak długiego czasu i je złożył w kupę.
            • nenia1 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 00:55
              Jaką ma rację? To jest zwykła przemoc psychiczna. Stosowana jak wynika z filmu przynajmniej od czasu liceum, albo i nieco wcześniej, pewnie jak chłopak zaczął dojrzewać i wymykać się spod całkowitej kontroli matki, która tolerowała go tylko wtedy gdy był małym, całkowicie zależnym od niej dzieckiem. Ten człowiek to ofiara przemocy domowej, taka sama ofiara jaką staje się dorosła kobieta, która ma męża przemocowca. Tyle, że tu mamy z jednej strony młodego faceta, z drugiej KOBIETĘ MATKĘ, stąd też dylematy w głowie, bo schemat się nie zgadza.
                • saszanasza Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 09:10
                  asia.sthm napisała:

                  > Tu, po wielu latach i po psychoterapii Marcin szczerze (chyba) mowi jak to byl
                  > o wtedy.
                  > Marcin Koszałka [Opolskie Lamy] - o filmie Takiego pięknego syna urodziłam
                  >
                  > www.youtube.com/watch?v=I8i8J2xRmWU
                  >
                  Dla mnie koleś powinien się leczyć, naprawdę. Matka skutecznie zabiła w nim poczucie własnej wartości, skoro ten nie chce się leczyć, dlatego, że boi się, że jako „osoba bez traumy” nie będzie w stanie realizować się jako filmowiec. De facto wychodząc z takiego założenia powinien matce tylko i wyłącznie dziękować.
                  • masz_ci_los Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 09:17
                    Ja już takie podejście widziałam na tym filmie, dlatego napisałam, że kamieniem w tę kobietę nie rzucę. Nie zdziwiłabym się, gdyby jednak znaczna część jej wybuchów była reakcją na postawę syna. Bo ten typ człowieka: podstarzałego synusia-filozofa, który nie weźmie się za swoje problemy, tylko będzie je sobie analizował i podziwiał, ze smutną minką polegiwał na matczynej kanapie, marudził na rodziców i generował długi, bo on od wyższego zastanawiania się jest - działa mi bardzo na nerwy.
                      • daniela34 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 09:42
                        Tak, Koszalka zrobił kolejne filmy o swojej rodzinie. Ktoś tu linkuje niżej. Pani miała taki sposób bycia po prostu. Czytalam kiedyś wywiad z innym reżyserem albo krytykiem filmowym i on opisywał ze kiedy Kiszalka dostał za ten fil nagrodę jego matka przyszła z nim na galę i wydawała się dumna z syna, ale tuż przed jego wyjściem na scenę skomentowała: "Jak ty wygladasz?"
                • nangaparbat3 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 11:18
                  O rany, dziękuję za ten film.
                  Słuchając miałam wrażenie jakby bohaterowie Dostojewskiego ożyli. Przecież ta pani to najprawdziwsza Katarzyna Iwanowna ze "Zbrodni i kary".
                  I jeszcze coś mi się przypomniało: mialam podopieczną, której mama stosowała przemoc, ekonomiczną, psychiczną i fizyczną, wobec niej i męża. Rozmawiałyśmy przez parę godzin z tą mamą i ona nagle powiedziała, że kocha córkę, zmieniła się wówczas na twarzy, rozpogodziła się, przez moment była wręcz promienna, powiedziałam: Niech jej to pani powie, a ona wtedy krzyknęła: Przecież nie mogę jej tego powiedzieć! z takim przerażeniem, bólem i siłą, jakie rzadko w życiu słyszałam.
                  Teraz bym tę panią namawiała na ustawienia hellingerowskie u dobrego, prawdziwego terapeuty.
                  Wydaje mi się, że jest jakieś głębokie podobieństwo między nią a bohaterką filmu.
                  Właściwie mógłby się za temat zabrać jakiś wielki reżyser i zrobić z tego fabułę, listy wspierające matkę Koszałki, audycja telewizyjna i archiwum recenzji nie do pobicia. Ja tu widzę Hanekego, były najlepszy.
                    • nangaparbat3 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 22:01
                      A ktoś - i to bardzo dobry psychoterapeuta - je robi.
                      Wtedy kiedy rozmawiałam z tą panią, nie miałam jeszcze pojęcia, że coś takiego istnieje, teraz uważam, że w jej sytuacji byłoby to najlepsze, w kadym razie na początek.
                      Wiem, jakie są opinie "środowiska", jednak od kiedy wzięłam w tym udział i na własne oczy i uszy widziałam i słyszałam, uważam, że nie należy ich odrzucać jako metody, może raczej skupić się na tym, kto ma uprawnienia do pracy tą metodą; moim zdaniem powinni to być wyłącznie doświadczeni psychoterapeuci z uprawnieniami zdobytymi w jakiejś innej metodzie.
                      • mmoni Re: taki film - wmurowało mnie. 24.06.20, 01:51
                        W New Yorkerze był swego czasu fascynujący artykuł o ustawieniach i ich zastosowaniu w leczeniu dziedzicznych traum wojennych www.newyorker.com/magazine/2016/09/12/familienaufstellung-germanys-group-therapy
                      • kyrelime Re: taki film - wmurowało mnie. 24.06.20, 15:25
                        Wybacz, ale dobry psychoterapeuta powinien wierzyć w psychoterapię właśnie. Ustawienia helignerowskie nie są psychoterapią. Bardziej się ocierają o hipnozę. W założeniu mają coś, co przeczy zasadom psychiterapii, czyli włączanie członków rodziny do niej, wybaczanie zła itd, które nie wynika z wewnętrznych potrzeb, a niejako z przymusu. Ciężko mi sobie wyobrazić, że ustawienia w wersji zgadzającej się z tymi założeniami, mogą być prowadzone przez dobrego (czyli też pracującego w zgodzie z etyką zawodu) psychoterapeutę. Oczywiście masz prawo do własnego zdania, zwłaszcza że jak piszesz masz doświadczenie. Ja jednak tego nie kupuję i gdybym np.rozmawiała z jakąś rodziną na kanwie zawodowej to nie polecałabym tej metody, tak samo jak np.modnego ostatnio sposób leczenia nerwic czy uzależnień przez bioenergoterapeutów.
              • hrabina_niczyja Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 10:02
                Jakby tobie synuś chodził z kamerka po domu w wieku 27 lat, spłacałabyś jego długi, dawała jeść i finansowała na kolejnym kierunku studiów też byś monotonnie jazgotała. Poza tym film ma 30 minut, gdyby jazgotała cały dzień dałoby się zmontować przynajmniej 2 godziny. Inna rzecz, że ta kobieta jest też prowokowana do takich zachowań. Nie mam jednoznacznego poglądu i nie opowiem się po żadnej że stron, ale synuś za uszami ma aż nadto.
                • lumeria Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 12:13
                  To jest cały system zazębionych kwestii.

                  To matka jego wychowala a nie on matke. Ciekawe czy by mieszkal z rodzicami, gdyby byl wychowany w spokojnej, cieplej, wspierajacej atmosferze - czy jednak mialby lepsze poczucie swojej wartosci i sam zadbal o siebie wczesniej.

                  Nastepna sprawa - prowokowanie - jesli ktos stoi z kamera i prowokuje, to jest opcja zamknac dziub i nie produkowac takich tragicznych tekstow. Lecz ta matka jest tak emocjonalnie rozregulowana, ze nie panuje nad sobą.
                  • 3-mamuska Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 13:01
                    lumeria napisała:

                    > To jest cały system zazębionych kwestii.
                    >
                    > To matka jego wychowala a nie on matke. Ciekawe czy by mieszkal z rodzicami, g
                    > dyby byl wychowany w spokojnej, cieplej, wspierajacej atmosferze - czy jednak m
                    > ialby lepsze poczucie swojej wartosci i sam zadbal o siebie wczesniej.


                    Ta jasne artysta z kilkoma kierunkami szczerych i nie skończonych studiów ,nagrywający matkę, niszczący samochód ,gubiących dokumenty do auta to taki biedaczek co się wszystkiego boi bo zła mamusia.

                    >
                    > Nastepna sprawa - prowokowanie - jesli ktos stoi z kamera i prowokuje, to jest
                    > opcja zamknac dziub i nie produkowac takich tragicznych tekstow. Lecz ta matka
                    > jest tak emocjonalnie rozregulowana, ze nie panuje nad sobą.

                    Ta a ty co robisz kiedy się zdenerwujesz?
                    Tez jesteś jak skala ? widać ze ta matka jest po prostu sfrustrowana zachowaniem syna, ma go dość pomimo wieku ciagle im przysparza kłopotów zamiast wesprzeć na stare lata.
                    To nie dziecko do którego trzeba uważać ci się mówi.
                    • lumeria Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 13:14
                      No i co z tego, ze artysta?

                      Matka nie miala obowiazku utrzymywac go w takim wieku, gotowac mu obiadkow. Mogla byc konsekwentna i wypchnąć go z gniazda, zamiast nic nie robic w tym kierunku a potem faceta gnoić. Zresztą obie strony tu ponoszą odpowiedzialność za taki marazm.

                      Pewnie, ze sie wkurzam. Ale mam na tyle kontroli nad emocjami, ze nie wylądowuję ich na innych osobach.
                • waleria_s Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 13:26
                  hrabina_niczyja napisała:

                  > Jakby tobie synuś chodził z kamerka po domu w wieku 27 lat, spłacałabyś jego dł
                  > ugi, dawała jeść i finansowała na kolejnym kierunku studiów też byś monotonnie
                  > jazgotała. Poza tym film ma 30 minut, gdyby jazgotała cały dzień dałoby się zmo
                  > ntować przynajmniej 2 godziny. Inna rzecz, że ta kobieta jest też prowokowana d
                  > o takich zachowań. Nie mam jednoznacznego poglądu i nie opowiem się po żadnej ż
                  > e stron, ale synuś za uszami ma aż nadto.
                  Nie jest powiedziane, że każdy rodzic jazgotałby. Ja tu kiedyś zakładałam wątek o granicach pomocy dorosłym dzieciom, bo mam w rodzinie przypadek pannicy 24 lata, która też jest niesamowicie niezdecydowana, przerwała jedne studia, zaczęła kolejne, miota się, nigdy nie pracowała. Z boku patrząc też podejmuje dziwaczne decyzje, trwoni pieniądze na upiększanie w gabinetach, a ponieważ teraz dopiero kończy pierwszy rok, na utrzymaniu rodziców jeszcze posiedzi. I wyobraź sobie, że oni nie mają z tym problemu, nie katują jej jazgotem, pomagają.
                  Może osiągnięcia i poziom samodzielności tego 27-letniego mężczyzny byłby inny, gdyby trafił na wspierającą matkę. Dorastanie w atmosferze krytyki, pretensji itp. nie każdego zahartuje, wrażliwsze osoby po prostu złamie.
                    • waleria_s Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 13:50
                      Po prostu ją bardzo wspierają. Mimo pewnego pogubienia się. Jak zakładam tu wątek to z myślą 'jak to tak, ile można córce pozwalać na błędy, zawalanie studiów, podejmowanie nowych'. Teraz inaczej na to patrzę.
                  • zosia_1 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 20:05
                    Nie wiemy czy tych rodziców stać na wspieranie i utrzymywanie mocno dorosłego faceta. Jak uważałam, że moja matka jest toksyczna to wyprowadziłam się z domu zaraz po otrzymaniu świadectwa szkoły średniej i pracowałam sama na siebie i sama płaciłam za studia. Jak widać tu chłop nie chce iść na swoje i znerwicowaną matkę jeszcze nagrywa. Naprawdę jesteście tak opanowane, że w każdej sytuacji nie rzucicie brzydkim słowem ten film to nie jest nagranie 25 minut jej jojczenie, tylko zebrane kawałki żeby było ciekawiej
                    • kyrelime Re: taki film - wmurowało mnie. 24.06.20, 15:35
                      Ludzie są różni. Szacunek, że miałaś siłę się wyrwać, a przede wszystkim, że miałaś świadomość, że należy to zrobić. Ludzie wychowujący się w toksycznych rodzinach często sami dorabiają się zaburzeń, bywają współuzależnieni, z wyuczoną bezradnością itd. Taki człowiek może reagować nieadekwatnie. Natomiast bezwzględnie rodzic, który ma dość utrzymywania dziecka powinien przestać je utrzymywać. Nie mamy prawa stosować przemocy również psychicznej wobec innych ludzi, nawet jeśli są oni na naszym utrzymaniu i nas denerwują.
                  • 3-mamuska Re: taki film - wmurowało mnie. 24.06.20, 16:02
                    vre-sna napisała:

                    > Nie, nie jazgotaloby sie.
                    > Raczej by sie staralo syna wyautowac z domu a kamerke hm ominac.


                    Ta myślisz ze da się tak kogoś wystawić za drzwi?
                    Nie masz pojęcia jak się mieszka z pl z osobą zameldowaną , zamki w drzwiach pokoju w kuchni ma szafce ,żeby jedzenie nie znikało. Gorzej z lodówka czystymi naczyniami.
                    Jak ktoś ma tupet to można było goowno zrobić.
                    A jak widać synuś ma niezły wiec nawet gdyby chwili go wywalić miał w dupie ich zdanie.
                    Facet normalny nie jest.
                    A karmę jak ci ktoś wchodzi w prywatność ciężko olać sprobuj żeby ciebie ktoś cały czas nagrywał kilka godzin dziennie.
                  • 3-mamuska Re: taki film - wmurowało mnie. 24.06.20, 16:58
                    yennefer.00 napisała:

                    > Nie trzeba jazgotac, można takiej osobie postawić granice, nie spłacać długów i
                    > tp., ale nie trzeba też nieustannie obrażać


                    Ta a komornik to co? Zameldowany tam to wejdzie. Jak rozwali suto zgubi dokumenty od syta to co ma stać nie do użytku ,aż się synuś namyśli naprawić?


                    Sadzać po wpisach dziewczyny o nim jest to osoba która nie na skrupułów ,matka by mu w twarz napluła a on by to nagrał i powiedział ze deszcz pada. Bezczelny ,który będzie siedział pomimo tego ze matka powie wymieś się. Nie są to wcale biedaczki a egoiści ,którym wygodnie, a jazgot matki to niedogodność, a im bardziej on ma postawę mam wszystko w dupie ,tym bardziej matka traci nerwy.
                    Osoba z jakimś normalnym charakterem nie żyła by w takim bagnie.
                    Żeby rodzice na nim jeździli jak widać on nie chciał poprawy za to zarobił kasę na tym.

                    Nie twierdze ze matka jest ok ale myśle ze to jakieś dziedziczne zaburzenia.

                    Moja matka mi jazgotała nie mówiła idź zrób coś tylko (siedzi nic nie robi, a „człowiek” musi sam tyrać bo len się nie ruszy) nie powiedziała o co chodzi miałam się domyślać. I to było toksyczne. Bo gdy tato powiedział zrób to czy to to się nie migałam, z drugiej strony ileż można mówić i pokazywać palcem co trzeba w domu zrobić?
                    Punt myślenia zależy od punktu siedzenia.

                    Przeprowadziłam się do ojca tuż po 14-urodzinach bo już mogłam decydować.
                    Potem rok mnie nie widziała, potem miałam z nią styczność w uk przez kilka lat i wyleczyłam się z niej. Jej opinia mnie nie rusza ,nie dotyka nie tęsknie do niej ,nie mam potrzeby kontaktu. Odkąd wróciła do pl ,dzwonię do niej raz na rok może rzadziej teraz. Nie ruszają mnie jej teksty jej zaczepki normalnie mowie o co ci chodzi albo wiesz to już moje zdanie czy coś i zmieniam temat.

                    Ja tam nie uważam go za ofiarę.
    • mmoni Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 00:59
      Był sequel
      vod.tvp.pl/website/jakos-to-bedzie,4284782
      i o siostrze
      hbogo.pl/filmy/ucieknijmy-od-niej
      Śp. Jerzy Pilch dosyć jadowity felieton napisał o pierwszym filmie, o ile pamiętam, ale pamięć jest niedoskonała, a na prenumeratę Premium się nie skuszę.
      www.polityka.pl/archiwumpolityki/1847918,1,transmisja-z-czegokolwiek.read
    • masz_ci_los Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 06:40
      Pani pozytywnego wrażenia nie zrobiła, ale ciężko mi rzucić kamieniem patrząc na jej syna. Nie wiem, jakich słów ja bym użyła, gdyby stary koń leżał u mnie na kanapie z umęczoną miną, wymyślał kolejne studia, podsuwał mi do spłacania długi i latał za mną z kamerką do łazienki, żeby zabłysnąć na festiwalu toksyczną matką. Sytuacja z gatunku trudnych do wyobrażenia.

      Ale, ciekawi mnie jedno - jak wiele ematka jest w stanie wybaczyć komuś "bo reżyser". Niesamodzielny, egocentryczny dziubdziuś pod 30, spełniający swoje zachcianki na koszt rodziców – nagle padają słowa, że z taką matką to jak miał wyrosnąć na samodzielnego. Obok w wątku na ogół radzący sobie rodzice 7. dzieci, proszą o pomoc, bo nie wyrabiają laptopowo ze zdalnym nauczaniem - hejt. Chociaż gdybym miała obstawiać, to raczej bohaterowie drugiego wątku nie mieli lepszego startu niż pan reżyser.
    • jolie Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 07:07
      Pamiętam moje pierwsze wrażenia po tym dokumencie - że moja matka nie jest aż tak toksyczna jak pani Renata. A później przyszła jakaś refleksja, że ten dokument był pewnym nadużyciem wobec rodziców, mimo tego, że uważam, że prawda wyzwala. Rodzi się pewnie pytanie- czy artysta może wszystko? Niektórzy twierdzą, że tak. Ja nie wiem.
      • nenia1 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 08:43
        jolie napisała:

        > Pamiętam moje pierwsze wrażenia po tym dokumencie - że moja matka nie jest aż t
        > ak toksyczna jak pani Renata. A później przyszła jakaś refleksja, że ten dokume
        > nt był pewnym nadużyciem wobec rodziców, mimo tego, że uważam, że prawda wyzwal
        > a. Rodzi się pewnie pytanie- czy artysta może wszystko? Niektórzy twierdzą, że
        > tak. Ja nie wiem.

        Ciekawią mnie reakcje, gdyby to córka nagrała film jak poniża, wyzywa, obraża i umniejsza ją ojciec, prowadząc takie agresywne monologi typu.
        Czy też byłyby odczucia, że brudy pierze się we własnym domu i to trochę nieładnie takie rzecz ojcu robić?
          • nenia1 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 09:22
            Uważam, że częściowo przez to, gdyby to byli aktorzy nie było by takich emocji, ale to jest prawdziwa MATKA. A matce takich rzeczy się nie robi. Każdy się przecież czasem zdenerwuje i nikt przecież nie jest święty, a matki chcą dobrze dla dzieci, dlatego czasem gderają.

            Ale też pewnie dlatego, że to obraz przemocy ze strony kobiety na mężczyźnie. A przecież to my jesteśmy ofiarami, ofiarami patriarchatu, ofiarami społeczeństwa, ofiarami mężczyzn.
            Matka chce dobrze dla dziecka, martwi się o nie, dlatego tak tylko gdera.
            Gdyby to była córka na której wyżywa się dominujący ojciec, mówiąc o niej "ty szmato, ty miernoto, ty idiotko, jesteś beztalenciem" sądzę, że mało kto uważałby, że córka przekroczyła granice pokazując taką przemoc światu.

            No i częściowa identyfikacja z matką, sporo kobiet jest matkami a lęk przed tym jakimi jesteśmy rodzicami i jak ocenią nas dzieci jest dość powszechny.
        • masz_ci_los Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 09:26
          noooo uważam, że dopiero by się polał hejt, tylko największy faktycznie nie na ematce, co na tradycyjnych stronach. Dopiero by było, że 27-letnia głupia gąska nic nie robi i oczekuje, że będzie księżniczką tatusia do 40, szacunku ojcowi nie oddając.

          Ale prawda jest taka że naprawdę analogicznej sytuacji by po prostu nie było. Synek wieczny student-smakosz maminych obiadków z przekoanniem, że został stworzony do wyższych celów, to archetyp męski. U kobiet raczej ze świecą szukać takich przypadków.
          • nenia1 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 09:53
            masz_ci_los napisała:

            > noooo uważam, że dopiero by się polał hejt, tylko największy faktycznie nie na
            > ematce, co na tradycyjnych stronach. Dopiero by było, że 27-letnia głupia gąska
            > nic nie robi i oczekuje, że będzie księżniczką tatusia do 40, szacunku ojcowi
            > nie oddając.
            >
            No więc przynajmniej widzisz teraz, że jesteś drugą stroną tej samej monety.
            • masz_ci_los Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 10:37
              Ale jaką stroną? Uważam, że 27-letnie dziecko, dowolnej płci, jeśli mu coś w domu rodzinnym nie pasuje - wyprowadza się i żyje samodzielnie. Najwyższy czas. Narzekanie na starych i ciągnięcie od nich kieszonkowego, uchodzi 15-latkowi, ale nie 27-latkowi/-latce.

              Problem w tym, że układu z filmu nie da się przekopiować na identyczny, zmieniając tylko płeć bohaterów. Nie w Polsce, gdzie analogiczny problem wiecznej studentki, która palcem w domu nie ruszy po prostu nie istnieje albo jest jakimś marginesem marginesów (w każdym razie nie zetknęłam się nigdy). Bezrobotne 27-latki to bardziej albo typ "spod opieki ojca na męża". ale wtedy jest w komplecie pucowanie domu i obiadki (tak czy inaczej, na ematce oklasków by nie dostała), albo ew. "gwiazda", ale ta przy próbach wybicia się na historii domowej też dostałaby po głowie.
              • nenia1 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 11:21
                Doczytaj może, bo chyba sama nie wpadniesz, jak destrukcyjnie na psychikę człowieka działa przemoc psychiczna. Ten dorosły 27-letni człowiek wcześniej był dzieckiem na którym matka przy współudziale z ojcem wyładowywali swoje frustracje. To nie żadne gderanie ale wyzywanie, wyśmiewanie, poniżanie,
                upokarzanie, zawstydzanie, które skutecznie niszczy człowieka. Siedzi w domu? A co ma robić skoro od momentu jak wyszedł z łona stawał się tylko gorszy i gorszy i słyszy, że nic nie osiągnie, do niczego nie dojdzie bo jest gnojem, śmieciem i nieudacznikiem.
                Dlaczego kobiety nie rezygnują ze związków, w których są krzywdzone? Przecież wystarczy się wyprowadzić i znaleźć sobie pracę, po kłopocie.
                • chococaffe Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 11:33
                  Tylko to samo dotyczy jego matki - pewnie też kiedyś była krzywdzona. Ale dorosły człowiek bierze odpowiedzialność za swoje życie. Jeżeli oceniamy ją, tak samo możemy ocenić jego. Tak jak pisałam - moim zdnaiem oboje toksyczni
                • 3-mamuska Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 11:33
                  nenia1 napisała:

                  > Doczytaj może, bo chyba sama nie wpadniesz, jak destrukcyjnie na psychikę człow
                  > ieka działa przemoc psychiczna. Ten dorosły 27-letni człowiek wcześniej był dzi
                  > eckiem na którym matka przy współudziale z ojcem wyładowywali swoje frustracje.
                  > To nie żadne gderanie ale wyzywanie, wyśmiewanie, poniżanie,
                  > upokarzanie, zawstydzanie, które skutecznie niszczy człowieka. Siedzi w domu? A
                  > co ma robić skoro od momentu jak wyszedł z łona stawał się tylko gorszy i gors
                  > zy i słyszy, że nic nie osiągnie, do niczego nie dojdzie bo jest gnojem, śmieci
                  > em i nieudacznikiem.
                  > Dlaczego kobiety nie rezygnują ze związków, w których są krzywdzone? Przecież w
                  > ystarczy się wyprowadzić i znaleźć sobie pracę, po kłopocie.


                  Ta jasne. Ja uważam obejrzałam cześć widzę po prostu sfrustrowana matkę której dziecko wchodzi z butami w jej prywatność bez jej zgody.
                  Które ciagle och zawodzi a oni musza sprzątać po nim, widać ze po prostu ma dość płacić kasę na dorosłego syna jego mandaty i naprawić auto które on bierze i dewastuje. Gubi dokumenty który wyrobienie kosztuje a w domu się penie nie przelewa. Nie sadze ze ona całe życie taka była.
                  Każdy ma granice. Innej metody nienawidzi.
                • masz_ci_los Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 12:11
                  No oczywiście, że działa destrukcyjnie, jak pierdyliard innych rzeczy działa destrukcyjnie na ludzką psychikę. Biorąc pod uwagę wskaźnik samego alkoholizmu, to nic tylko nad całym naszym społeczeństwem załamać ręce i wyznaczyć jeleni spośród nielicznych bez skazy do spłacania długów pokrzywdzonej reszty.

                  Takie historie to codzienność wielu rodzin. A już pokolenie tuż powojenne to był jeden wielki niedostatek i przemoc. I co teraz? Wszystkich zwolnić z odpowiedzialności za swoje życia? A później ich dzieci również, i ich dzieci? No ja widzę inne rozwiązanie. Wspierać ludzi, pomagać się usamodzielnić, zachęcać do terapii - tylko muszą chcieć. Tutaj pan reżyser nie chciał dokończyć terapii, bo nie będzie mógł dłużej robić filmów o swoich krzywdach.

                  Też tak się nad sobą użalałam... do 19 roku życia, później się wyprowadziłam i taka jedyna słuszna kolej rzeczy, jeśli dorosłemu człowiekowi u rodziców nie pasuje. Bardzo się teraz cieszę, że nie poszłam stronę roztkliwiania się nad sobą i pielęgnowania wyuczonej bezradności.
                  • danaide Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 22:49
                    Myślę, że oczekiwania wobec dziecka i oczekiwania wobec dorosłego to w wielu rodzinach dwa odrębne światy. Niestety, bez żadnego pomostu pomiędzy. Dziecko: a to Ty się ucz, nie nie rób, nie sprzątaj, nie gotuj, ucz się, ucz, no, czemu czwórka a nie piątka. Dorosły: no, piątki miałeś, czemu nie potrafisz WSZYSTKIEGO innego? Bo ja już jestem zmęczona, prałam, gotowałam, śniadania szykowałam, idźże już w ten świat.
      • nangaparbat3 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 12:31
        Moim zdaniem każdy dobry dokument jest nadużyciem wobec bohaterów. Sam Koszałka o tym mówi
        www.youtube.com/watch?v=npl4fOVlLlU

        Z tym że wydaje mi się, że dziecko ma większe niż ktokolwiek prawo do odsłaniania rodzica.

          • nangaparbat3 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 22:13
            Nie, mówię o znanym i uznanym, wielokrotnie nagradzanym operatorze i reżyserze, doktorze hab., wykładającym na wyższej uczelni.

            W sumie poskładał się do kupy i nawet odniósł sukces.
            Być może z powodu posiadania niekonwencjonalnej mamy zajęło mu to więcej czasu niż innym, być może - jak zresztą sam zdaje się uważać - potrafi tworzyć naprawdę niezłe rzeczy DZIĘKI matce .
            Oczywiście wielu w podobnej sytuacji zaćpało się czy obwiesiło, nie zdążyli dorosnąć.
            Nikt nie przewidzi, jak takie wychowanie zadziała.

            Najciekawsz, co spowodowało, że jednak się pozbierał, w każdym razie zawodowo.
        • 3-mamuska Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 12:48
          nangaparbat3 napisała:

          > Moim zdaniem każdy dobry dokument jest nadużyciem wobec bohaterów. Sam Koszałka
          > o tym mówi
          > www.youtube.com/watch?v=npl4fOVlLlU
          >
          > Z tym że wydaje mi się, że dziecko ma większe niż ktokolwiek prawo do odsłanian
          > ia rodzica.
          >

          Ze niby co jakim prawem dziecko ma odsłaniać rodzica?
            • chococaffe Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 13:59
              Żeruje. To jest żerowanie: na kasie, rodzicielskim mieszkaniu, korzystaniu z wiktu i opierunku, a finalnie na ich emocjach i zachowaniach. Tragiczny rodzaj pasożyta.

              Dokładnie - to jest toksyczne żerowanie, a nie "odsłanianie" - jego wywiady lata później to też pokazują. Nie wiem czy większy niesmak czułam oglądając sam film czy wywiad zadowolonego z siebie 40-50 latka.

              I w oderwaniu od wszyskiego moge powiedzieć - tak, film doskonały. Jednak ocena czlowieka (nie fachu reżysera) jest jednoznacznie negatywna.
        • jolie Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 14:42
          Przy innych dokumentach (a trochę ich widziałam, bo kinem mocno się interesuję) nie miałam/nie mam poczucia, że kogoś wykorzystano. A przy tym tak było. Co nie znaczy, że pani Renata nie jest toksyczna, bo jest. Ojciec też koszmarny (choć biorę poprawkę na tendencyjny montaż).
          • nangaparbat3 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 22:18
            A słyszałaś tę rozmowę o Kieślowskim (i o nim samym, przyznaje bez ogródek, że manipulował matką), którą zalinkowałam?
            Z innej strony - znam mnóstwo matek, za którymi można by chodzić z kamerą latami, i nic podobnego by się nie udało.
        • azja001 Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 08:35
          A może w jakiś paradoksalny sposób podobało jej się że jest w centrum zainteresowania. Z jego relacji wynika że kobieta nie pracowała, dziecko pewnie było jej jedynym życiowym projektem a że nie spełniał oczekiwać bo zajmował się byle czym w jej mniemaniu to jeździła po nim na prawo i lewo. Tak się odbija na psychice niby praca w domu. Dzieciak ma 3 lata, zaczyna chodzić do placówki a takie matki dalej w domach pracują. Po kilku latach odwala im strasznie a frustrację wylewają na innych
    • lucyjkama Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 09:06
      Bardziej stanę za matką. To prawda, że jest okropna ale to z bezsilności. Syn ma 27 lat, studiuje kolejny kierunek, narobił długów, nie liczy się z rodzicami od których jest zależny. Kobieta jest zmęczona, ma dość. Nie dziwię się, że wybucha.
        • 35wcieniu Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 13:04
          Wannabe artysta nie wyleciał tylko się normalnie wyprowadził, a ze sztuk filmowych zrobił zdaje się że habilitację.
          Ty ile czasu dajesz swoim dzieciom na "wylot" zanim z "wannabe" staną się tym na kogo ich przeznaczyłaś?
          • waleria_s Re: taki film - wmurowało mnie. 23.06.20, 13:39
            27 lat to też nie jest jakoś dużo. Wystarczy podjąć parę złych decyzji i w tym wieku dopiero można kończyć studia, szukać pierwszej pracy. Film jest dość stary, dziś jednak można zaobserwować, że trochę młodych ludzi z opóźnieniem wchodzi na rynek pracy przez miotanie się ze studiami, 'szukanie siebie'. Nieogarnięcie na tym etapie życia wg. mnie nie oznacza, że skończy się jako nieudacznik i miernota. Nie chcę przez to powiedzieć, że rodzice mają obowiązek utrzymywać takie dorosłe dziecko, ale życie bywa nieprzewidywalne, córka/syn może koszmarnie pogubić się na etapie wczesnej dorosłości.