Dodaj do ulubionych

Jak to jest z ta rekrutacją?

25.06.20, 21:45
Moje dziecko złożyło podanie do szkoły pierwszego wyboru. Pani w sekretariacie sugerowała, żeby zaznaczyć więcej profili w trzech wybranych szkołach, ale córka nie chciała, bo nie chce na siłę, zaznaczyła tylko takie profile, jakie ją interesują. I wyszło, że tylko cztery albo pięć wszystkich. Dzisiaj mi mówi, że koleżanka zaznaczyła dziewięć i zaczynam się trochę martwić. Dziecku nie mówię, że się martwię, bo ona jest przekonana, że się dostanie. Ja też delikatnie sugerowałam więcej profili, ale ona się upierała, bo twierdziła, że nie chce wylądować na jakimś profilu takim sobie na kilka lat. No i podobno nie ma drugiego naboru, tzn, że jak się nie dostanie, to co będzie robić? A za rok może jeszcze raz normalnie startować? Posłałam do szkoły jako sześciolatkę, więc w przyszłym roku wylądowałaby w swoim roczniku.
Obserwuj wątek
    • mamamisi2005 Re: Jak to jest z ta rekrutacją? 25.06.20, 22:13
      W szkole mojej córki były drobne przetasowania między klasami. Tym sposobem kilkoro dzieci z klasy o najniższym progu w rekrutacji trafiło do innych, do których się nie dostały. Ale gwarancji powodzenia nie ma.
      Tyle że szkoła bardzo sensowna, a w kółkach zainteresowań można uczestniczyć niezależnie od profilu klasy.


    • segregatorwpaski Re: Jak to jest z ta rekrutacją? 25.06.20, 22:58
      Nie martw się na zapas.
      Jak córka czuje, że się do wybranych dostanie to tak będzie i już smile

      Dobrze, że wybrała interesujące ją profile, potem by był płacz, że owszem liceum to ale cztery lata rozszerzonej matmy i fizyki (przykład) to jakaś katorga i tak byście szukali możliwości przeniesienia.
      Poczekajcie spokojnie na wyniki rekrutacji, drugiej nie będzie ale będzie ta sama możliwość jaką ma wielu rodziców całe lata już - czyli szybki bieg po szkołach/dyrektorach z 'wielką prośbą' o znalezienie jakiegoś miejsca. I tak, oficjalnie rekrutacji nr dwa nie będzie ale na pewno warto zaraz po wynikach rekrytacji być na miejscu, w sensie - nie polecieć gdzieś na wakacje itp.
      W zeszłym roku, a wiadomo jaka była kumulacja, koleżanka biegała od szkoły do szkoły i wybiegała miejsce w interesującej córkę klasie, w świetnym liceum. Da się i to bez znajomości, po prostu poszły i powiedziały szczerze, że zadziałały na zasadzie zaznaczenia czegokolwiek byle w danym liceum, ale jak córka ogarnęła że wylądowała w klasie ze znienawidzoną biologią i chemią to otrzeźwiała wink

    • magia Re: Jak to jest z ta rekrutacją? 25.06.20, 23:16
      Wrzuć na luz. Moja też wybrała 4 oddziały. Reszta jej nie interesuje i nie będzie się naginac, chociaż w Wawie ma opcji od groma.
      Ja się nie przejmuje bo rozrzut między oddziałami jest 20 punktów,vwiec gdzieś się dostanie.
    • ewa_mama_jasia Re: Jak to jest z ta rekrutacją? 26.06.20, 11:22
      Ja wpisałam dużo możliwości. Syn nie ma konkretnych preferencji na zasadzie "albo to albo nic", więc szkoły i klasy były wybierane pod kątem albo upodobań albo braku przeciwwskazań. Znam świadectwo, nie znam wyników egzaminu. Więc rozrzut punktowy zrobiłam duży. Szczególnie, ze mieszkamy w takim miejscu, że w odległości 30 minut komunikacją publiczną mamy kilkadziesiąt szkół. Gdybym zostawiła to synowi, byłyby cztery klasy na krzyż. Nie będzie w tym roku dogrywki rekrutacyjnej. Nie chcę, żeby został bez sensownego przydziału. Nie jestem na tyle przebojowa (syn też zresztą nie), żeby potem wywalczyć dobrą szkołę, kiedy wszystko będzie zależało od widzimisię dyrektorów.
      • kurt.wallander Re: Jak to jest z ta rekrutacją? 26.06.20, 11:56
        ewa_mama_jasia napisała:

        > Ja wpisałam dużo możliwości. Syn nie ma konkretnych preferencji na zasadzie "al
        > bo to albo nic", więc szkoły i klasy były wybierane pod kątem albo upodobań alb
        > o braku przeciwwskazań. Znam świadectwo, nie znam wyników egzaminu. Więc rozrzu
        > t punktowy zrobiłam duży. Szczególnie, ze mieszkamy w takim miejscu, że w odleg
        > łości 30 minut komunikacją publiczną mamy kilkadziesiąt szkół. Gdybym zostawiła
        > to synowi, byłyby cztery klasy na krzyż.

        Czy ja dobrze rozumiem, że syn nie miał nic do gadania przy wyborze oddziałów? To juz nawet ja taka nie jestem, a jestem w jakimś stopniu taką matką-kwoką. Trochę mnie twoje podejście przeraża, szczerze mówiąc. Co innego omawiać szkoły, doradzać, podsunąć opinie, rankingi, a co innego siąść i dziecku po prostu wybrać klasy bez uwzględniania jego opinii. Mnie by chyba córki zabiły, gdybym im powybierała klasy niezgodne z ich zainteresowaniami. Teraz mi się rekrutuje najmłodsza i ona poodrzucała nawet klasy o pasującym profilu, z dobrym dojazdem, z dobrą opinią, ale np. z niepasującym jej drugim językiem. No i ja to szanuję, nie dodaję bez jej wiedzy innych klas w systemie (wniosek jeszcze nie złożony).
        • ewa_mama_jasia Re: Jak to jest z ta rekrutacją? 26.06.20, 12:10
          A gdzie wyczytałaś, że syn nie miał nic do gadania? Bo chyba nie z tego zdania: Syn nie ma konkretnych preferencji na zasadzie "albo to albo nic", więc szkoły i klasy były wybierane pod kątem albo upodobań albo braku przeciwwskazań.
          Jestem doradcą zawodowym, przegadałam z synem co by chciał i czego by nie chciał. Zarówno pod względem profili (które na pewno nie), języków (które najchętniej, które najmniej chętnie) jak i ewentualnych życzeń i zażaleń.
          Natomiast owszem, po tym jak syn wybrał i wpisał ze 4 propozycje na krzyż, ja wybrałam resztę, bo jemu się nie chciało wpisywać tylu pozycji. Za jego wiedzą.
    • rb_111222333 Re: Jak to jest z ta rekrutacją? 26.06.20, 11:39
      Na pewno gdzieś ją przyjmą, nie może nie chodzić do szkoły w tym wieku. Ja sobie nie wyobrażam obstawiać wszystkie profile jak leci, dla mnie to bez sensu, przecież to duża różnica czy wyląduje się na biol-chem czy na humanie.
    • bombalska Re: Jak to jest z ta rekrutacją? 26.06.20, 12:07
      Wiesz, corka jest jeszcze niedoswiadczona zyciowo i nie wie, ze w takich sytuacjach lepiej zaznaczyc wiecej i miec cokolwiek, niz zostac na lodzie. Ze swojej strony moge tylko doradzic, ze jesli sie nie dostanie, to zeby napisac odwolanie (mnie zycie tego nauczylo).
    • dziewczyna_kolegi Re: Jak to jest z ta rekrutacją? 26.06.20, 12:22
      Ale tu nie chodzi o to żeby wpisać jak najwięcej profili w jednej szkole, nawet te, które nas nie interesują, tylko oddziały ze zróżnicowanym poziomem punktów kwalifikujących do przyjęcia. Można wpisać i 20 profili mniej więcej na tym samym poziomie, ale dobrze wpisać też kilka poniżej punktacji, która nas zadowala.
      Jeśli w tym roku nie ma rekrutacji uzupełniającej, to będzie wolna amerykanka. Lepiej dostać się gdzieś i ew. potem się przenieść, niż zostać z niczym. Ja bym tak tłumaczyła dziecku.
      A z profilu na inny profil wcale nie jest tak łatwo się przenieść w obrębie szkoły, u córki np. można się zamieniać tylko jak znajdziesz kogoś na swoje miejsce na zamianę. I u niej np. po 1 klasie komplet, nikt nie odchodzi z klasy i klasa na full, chyba 32 czy 34 osoby.
      • kubek0802 Re: Jak to jest z ta rekrutacją? 26.06.20, 12:34
        Dostaliśmy dwa lata temu "wytyczne" aby wpisywać wszystkie dostępne profile w szkole pierwszego wyboru, w kolejnych już bardziej wg. preferencji i z rozrzutem punktowym.Syn dostał się do oddziału pierwszego wyboru, ale zabrakło mu punktów do preferowanego języka. We wrześniu przeniósł się do grupy preferowanego języka mimo iż początkowo brakowało chyba 3 punktów. Roszady w ramach szkoły i profili to we wrześniu norma.
        • dziewczyna_kolegi Re: Jak to jest z ta rekrutacją? 26.06.20, 12:44
          Myślę, że 2 lata temu było jednak luźniej, ale rzeczywiście u córki przez 1 tydzień były jeszcze jakieś roszady, głównie polegały na dogęszczaniu klasy, codziennie pojawiały się nowe osoby. Ale po tym 1 tygodniu już zostawili tylko zamianę sztuka za sztukę. Oczywiście co szkoła to obyczaj, chodzi mi o to, że różnie w szkołach bywa i żeby nie utknąć jednak potem na jakimś profilu od czapy.
        • kurt.wallander Re: Jak to jest z ta rekrutacją? 26.06.20, 16:13
          kubek0802 napisała:

          Roszady w ramach szkoły i pro
          > fili to we wrześniu norma.

          Zalezy gdzie zapewne. W klasie mojej starszej córki chyba ani jednej zmiany nie było. U średniej cos tam się jeszcze działo na pocz. roku szkolnego. Ale jak dla mnie za duze ryzyko utknięcia na niechcianym profilu. Juz chyba lepiej dostać się do innej szkoły, ale na profil zgodny z zainteresowaniami.
      • joanna_poz Re: Jak to jest z ta rekrutacją? 26.06.20, 12:51
        ja natomiast znam przypadek bardzo dobrej uczennicy po renomowanym gimnazjum (rekrutacja rok temu), która wpisała tylko i wyłacznie to co ją interesowało - bardzo dobre szkoły, tylko i wyłacznie interesując profile.
        bo nie bedzie wpisywac żadnych "kol ratunkowych"

        i nie dostała się nigdzie.

        na koniec rodzice ją "upychali" w jakiej prywatnej szkółce.
        • kurt.wallander Re: Jak to jest z ta rekrutacją? 26.06.20, 16:16
          joanna_poz napisała:

          > ja natomiast znam przypadek bardzo dobrej uczennicy po renomowanym gimnazjum (r
          > ekrutacja rok temu), która wpisała tylko i wyłacznie to co ją interesowało - ba
          > rdzo dobre szkoły, tylko i wyłacznie interesując profile.
          > bo nie bedzie wpisywac żadnych "kol ratunkowych"
          >
          > i nie dostała się nigdzie.
          >

          No, ale nikt nie twierdzi, ze to nie był błąd. Powinna była uwzględnić też interesujący ją profil w szkołach o niższych progach. Moje córki miały/mają na liście preferencji szkoły o progach zróżnicowanych nawet o 30-40 punktów. ALE wyłącznie profile, które je interesują.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka