Dodaj do ulubionych

Macie takich znajomych?

28.06.20, 16:40
kobieta.wp.pl/my-tylko-przejazdem-przeklenstwo-posiadania-domu-nad-morzem-i-w-gorach-w-czasie-wakacji-6526037638661761a
Ja na szczęscie nie.
Obserwuj wątek
    • mona-taran Re: Macie takich znajomych? 28.06.20, 16:48
      Nie miałam okazji sprawdzić, bo nie mam domu ani nad morzem ani w górach. Ale jak byłam dzieckiem to rodzinka co roku zwalała się bez zapowiedzi do mojej babci.. i to nie przejazdem, bo rodzina z Kalisza a babcia w Świnoujściu :p
    • aqua48 Re: Macie takich znajomych? 28.06.20, 17:42
      Mam takich dalekich krewnych którzy próbowali sobie urządzać tak wakacje z absorbującym dzieckiem moim kosztem. Pod pretekstem, że razem będzie nam weselej. Ale ucięłam od razu.
    • heca7 Re: Macie takich znajomych? 29.06.20, 08:04
      Nie mam. Mam co prawda 10 ha na Warmii z 3 stawami w dzikim i pięknym miejscu. Ale nie postawiłam tam domu wink Sypiamy tam co roku w gospodarstwie agroturystycznym jakieś 8 km dalej. I tak nam dobrze.
    • ichi51e Re: Macie takich znajomych? 29.06.20, 08:18
      Nie mam domu w atrakcyjnej lokalozacji wiec nie wiem. Ludzie czasem zaskakuja jest na fb taka grupa i tam caly czas a to czy ktos moze podwiezc do Pragi czeskiej a to czy ktos nie ma chalupki w dzikim miejscu dla parki z 3 kotam, koza i 2 dzieci (w zamian pani nauczy pracy w glinie a pan porabie drewno) czy ktos nie moglby Przenocowac i dzieci popilnowac przez 3 dni we Wroclawiu bo matka ma wazne sprawy w tym miescie....
      • bywalec.hoteli Re: Macie takich znajomych? 29.06.20, 08:37
        ichi51e napisała:

        > iej a to czy ktos nie ma chalupki w dzikim miejscu dla parki z 3 kotam, koza i
        > 2 dzieci (w zamian pani nauczy pracy w glinie a pan porabie drewno) czy ktos ni

        No to jest śmieszne smile Ale może to nowocześni hippisi?
      • heca7 Re: Macie takich znajomych? 29.06.20, 08:51
        Widzę, że wiele tracę nie mając FB big_grin Chcesz powiedzieć, że jakaś kobieta przenocuje u obcych ludzi we Wrocławiu bo ma tam coś do załatwienia i jeszcze ci randomowi ludzie popilnują jej dzieci?! A potem się dziwimy skąd się biorą tacy ludzie jak kobieta z dzieckiem zamordowani przez multirecydywistę.
    • nessy Re: Macie takich znajomych? 29.06.20, 08:25
      Nie mieszkam w górach ani nad morzem, ale też mam taką znajomą. Chętnie zwala się do innych, ale do siebie nie zaprosi, choć mieszka w atrakcyjnej miejscowości. Konsekwentnie się nie zgadzam na to, by wpychała się do mnie ze swoją rodziną. Bez przesady.
    • la_mujer75 Re: Macie takich znajomych? 29.06.20, 08:36
      Ja nie mam domu w turystycznej okolicy, ale mam dom z ogródkiem. I to już wystarczyło.
      Mam znajomych, którzy co weekend się do nas zwalali. Tak się dobrze u nas czuli, że kiedyś kumpela wpadła na pomysł, że u nas wyprawi swojemu synowi urodziny...
    • tryggia Re: Macie takich znajomych? 29.06.20, 08:41
      Sami zapraszamy naszych znajomych. Mam jednak muzykę,której syn studiuje w moim mieście i ta sobie wymyśliła, że będzie to co miesiąc odwiedzać, stacjonując u nas. Po trzech razach był już mocny kwas.
    • staryalemlody Re: Macie takich znajomych? 29.06.20, 08:43
      Nie mam takich znajomych, bo nie jestem głupi. Za to mam drugi dom w górach i nikomu się nie chwalę.
      Ot cała filozofia. Polskie Janusze muszą chwalić się wszystkim co mają, gdzie jeżdżą, co jedzą, gdzie srają itp., itd...
      Najprostszy przykład to fejsbuk. Jak chcesz się czegoś dowiedzieć o somsiadzie , to załóż konto na fejsie i już dużo o nim wiesz. Pozdrawiam fejsbukowych idiotów, a jest ich naprawdę sporo smile))))
      Całe życie z idiotami...
    • laura.palmer Re: Macie takich znajomych? 29.06.20, 09:11
      Miałam taką koleżankę w liceum i na studiach. Potrafiła np. umówić się ze mną, że pojedziemy we dwie nad jezioro, po czym przyjeżdżała ze swoim chłopakiem i wywozili mnie do zupełnie obcych ludzi do domku jednorodzinnego, gdzie siedzieliśmy cały dzień i jeszcze próbowała przekonać, żebyśmy zostali na noc. big_grin Ludzie oczywiście zaskoczeni wizytą i przekonani, że przyjechaliśmy na krótką chwilę, bo kto normalny zwala się niezapowiedziany na dłużej niż godzinę i to z chłopakiem i koleżanką. A ona taka po prostu była. Po studiach z wielu powodów zerwałam z nią kontakt i absolutnie nie żałuję.
    • princy-mincy Re: Macie takich znajomych? 29.06.20, 09:40
      Nie, ale tez nie mieszkam w atrakcyjnej turystycznie okolicy.
      Mam za to szwagierke nad samym morzem i nigdy u nich wakacji nie spedzalismy. Przyjezdzamy w odwiedziny na przedluzony weekend, ale do nich a nie nad morze.
      Moje kuzynki maja za to domek nad jeziorem i u nich zapisuje sie na terminy, tyle ze z gory uzgadniam z nimi kwote za domek (np prad, woda, szambo, z lekka gorka, bo jednak utrzymanie kosztuje). Nigdy nie jade tam niezapowiedziana ani bez uzgodnienia z nimi.
    • smaczna_zupa Re: Macie takich znajomych? 29.06.20, 11:26
      Przyjaciół takich nie mam, w takich sytuacjach na pewno o przyjaźni nie byłoby mowy. Znajomi by się znaleźli, ale tu jestem asertywna. Za to rodzinę taką mam, nawet nie wiedziałam, jak liczną... Przekonałam się o tym, gdy kupiliśmy duży dom w Londynie w dobrej lokalizacji. Kilka razy dałam się nabrać jakiejś tam kuzynce, dalszej ciotce z rodziną, kuzynowi męża... Ja bardzo stęskniona za ludźmi, rodzinna, otwarta i niestety... Fundowaliśmy pełen pobyt, dwutygodniowy często, atrakcje, transfery z lotnisk, wyżywienie, ludzie potrafią naprawdę innych wykorzystywać, ale później już się ogarnęłam, najpierw zaczęłam wymawiać się moją gromadką dzieci lub innymi planami, później już zaczęłam wprost mówić, że owszem cieszę się z przyjazdu, chętnie się spotkamy, dajcie znać, w którym hotelu się zatrzymacie... Fama poszła po rodzinie i mam spokój. O tym, że kupiliśmy dom nad morzem wiedzą dwie osoby.
    • gamma76 Re: Macie takich znajomych? 29.06.20, 12:27
      Moja koleżanka pojechała kiedyś w odwiedziny do naszego wspólnego kumpla na drugi koniec Polski. Tak im było fajnie, że zaprosiła go z rewizytą, chłopak nie bardzo chciał, ale tak go namawiała, że się zgodził. Dopiero po drodze zakomunikowała mu, że u niej to za bardzo miejsca nie ma, więc zanocuje u mnie. Nie muszę chyba mówić, że o sprawie dowiedziałam się, gdy oboje stawili się u mnie o 7 rano. Całe szczęście, że lubiłam tego kolegę, jemu zresztą też głupio było.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka