Dodaj do ulubionych

Jak tam kobietki konfederatki?

01.07.20, 15:25
Wy płoche istotki, które nie powinny mieć prawa głosu? Podzielacie zdanie Pana Janusza? Czy też same siebie zaliczacie do tych 5% "mądrych", którym pan janusz łaskawie by prawa wyborcze zostawił?

Żeby nie było, że to fejk:

www.facebook.com/janusz.korwin.mikke/
Obserwuj wątek
            • auksencja15 Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 20:11
              Niestety nie. Widać to zwłaszcza w bardzo tradycyjnych społeczeństwach. Myślisz, ze kto zaciąga córki na wycinanie łechtaczek w Egipcie. Dziadek? oczywiście, ze wiele kobiet jest od dziecka wychowywanych do swojej podległej roli, której częścią jest kontynuacja tradycji. Kto każe córkom sprzątać i nakrywac do stołu, a synom odpuszcza?
                • boogiecat Re: Jak tam kobietki konfederatki? 03.07.20, 00:53
                  1matka-polka napisała:

                  > "oczywiście, ze wiele kobiet jest od dziecka wychowywanych do swojej podległej
                  > roli“
                  >
                  > Podlegli mezczyzni to tez lakomy kąsek dla osob sprawujacych wladze. Jednak oso
                  > bniki z testosteronem nie poddają sie tak latwo 🙄
                  >

                  Opisywane zjawisko jest stare jak swiat i wcale nie jest kobieca domena.
                  « Murzyni z domow » podtrzymujacy niewolniczy rezim maltretujac Murzynow z plantacji, zydowscy kapo w obozach, « starzy » emigranci hejtujacy nowych dla przypodobania sie lokalsom/utrzymania uprzywilejowanej pozycji itp itd.
                  To jest zwykly ludzki schemat. Mozna i trzeba to krytykowac, ale uzywanie zjawiska do hejtowania danej grupy- a wrecz swojej wlasnej grupy- tutaj kobiet- w ramach wojenek ideologicznych na forum, jest zwyczajna glupota.
                  • 1matka-polka Re: Jak tam kobietki konfederatki? 03.07.20, 11:46
                    "Opisywane zjawisko jest stare jak swiat i wcale nie jest kobieca domena."

                    Ja uwazam, ze kobieca, bo zadni Murzyni, Zydzi i inni niewolnicy nigdy nie byli tak dlugo pod butem jak kobiety i dalej sa poza krajami pierwszego swiata. Bo sa slabsze, mniej agresywne, i najbardziej zalezy im na tym, zeby utrzymac status quo, nie wazne w jak czarnej dudzie sie znajda, poki moga zyc i wychowywac dzueci, to beda sobie racjonalizowac i aktywnie dzialac na rzecz utrzymania stabilizacji. To kobiety sa strazniczkami kultury, jakkolwiek popartolona by ona nie byla.
                    Tym sie kobiety roznia od dowolnych niewolnikow, ze niewolnicy czekaja na okazje do buntu i poderzniecia gardel swoim oprawcom a kobiety nie chca byc samodzielne, bo nie dadza rady z brzuchem i wianuszkiem dzieciaczkow. A nawet jak nie chca nowego dzieciaczka, to szybko ktos przemoca im zrobi i kolko sie zamyka.
                    To nie jest hejtowanie tylko zwykly opis nierownej sytuacji, poki kobiety zachodza w ciaze, nic sie nie zmieni. 🙄
                    • 1matka-polka Re: Jak tam kobietki konfederatki? 03.07.20, 11:50
                      Gdyby to opisac w globalnej skali, to miedzy kobietami a mezczyznami od zarania swiata zachodzi toksyczny zwiazek typu love-hate relation. Do tego ciagla rywalizacja, kto lepiej na tym zwiazku wyjdzie, mezczyzni silowo, kobiety sprytem. Jedni nienawidza drugich a zyc bez siebie nie mogą🙄
            • 1matka-polka Re: Jak tam kobietki konfederatki? 02.07.20, 08:45
              "Nie, kobiety są najwierniejszymi strażniczkami lewackiej hipokryzji.“

              Taki rewers strazniczek patriarchatu. A sklonnosc do ulegania presji grupy i powielanie najwiekszych glupot, bez zastanowiania, dokladnie takie samo. Taka natura🙄
      • lodomeria Re: Jak tam kobietki konfederatki? 02.07.20, 07:55
        Strażniczka patriarchatu. Tutaj w definicji Marii Janion: Kobiety, które poniżają inne kobiety, są częstokroć strażniczkami systemu, feministki nazywają je zbrojnym ramieniem patriarchatu. Patriarchat już nic nie musi, ponieważ kobiety same wszystko załatwią, same siebie potępią - "jak ty się ubrałaś", "gdzie poszłaś" - przywołają do porządku w myśl norm mających obowiązywać kobietę. Nasze społeczeństwo jest męskie, narodowe, katolickie, heteroseksualne, zrepresjonowane i represjonujące. Wiele kobiet uwewnętrznia i propaguje to przesłanie.
        (...)
        Widzę konieczność wyzwolenia się z rozmaitych opresji społecznych, uznania dla inności, różnorodności, stwarzania możliwości życia dla każdego, a nie dopasowywanie się do schematu obowiązującego wszystkich i zawsze. Uznać inność innych to jest podstawowa sprawa, o decydującym znaczeniu, tak uważam.

        Córki są do wielkich zadań, rozmowa z Marią Janion
      • woman_in_love Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 15:56
        Porządna kobieta nie może być zgwałcona.
        Wystarczy żyć normalnie i konserwatywnie, i nic ci się nie stanie. A jak chodzisz sama po parku w przykrótkiej spódniczce to sama jesteś sobie winna.

        Ergo, paniom konfederatkom ciąża z gwałtu nie grozi. Wprawdzie konfederatka dramatisia jest pewnym wyjątkiem, gdyż nie prowadziła się zbyt dobrze - a złośliwi nawet twierdzą, że podle - i ma teraz bękarta, ale to wyjątek od wyjątków.
          • morgen_stern Re: Jak tam kobietki konfederatki? 02.07.20, 13:16
            Bo to oczywiście mit, że wyzywające ubrania prowokują do gwałtu. Ma to uspokoić sumienia innych kobiet, czyli mnie się to nie przydarzy, bo jestem porządna, to zdarza się tym innym, puszczalskie, nierozsądnym itd
            Gwałciciela typu "typ w parku" wyzywająca, silna kobieta raczej onieśmieli, poleci za przeciętną, sprawiającą wrażenie słabszej.
            I tak najwięcej gwałtów popełnianych jest przez mężczyzn dobrze znanych kobiecie
    • gaskama Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 15:55
      Kobieta głosująca na konfederację … to jest coś, czego mój rozum nie przyjmuje. To jest ta sama kategoria, która nie pozwala maltretowanej kobiecie albo co gorsza matce maltretowanych dzieci zgłosić tego na policję. Potwierdza się forumowa prawda "nie ma ofiar, są ochotniczki". Moim zdaniem, psychiatrzy powinni mieć tu pełne ręce roboty.
    • stephanie_harper2 Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 16:10
      Konfederatki twierdzą, że JKM robi dla Konfy więcej złego niż dobrego. Znani mi konfederaci mężczyźni tez tak uważają. To, że ma kontrowersyjne poglądy i o nich gada wiadomo nie od dziś. Jako wolnościowiec ma do tego prawo. Jednak podkreślał kiedyś, że jest to jego prywatna opinia a nie wytyczne dla partii.
          • chococaffe Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 16:55
            Czyli taki z Ciebie "wolnościowiec" jak z koziej d.. trąbka.

            Twoja wolność to po prostu "członkowie naszej partii decydują co wolno a czego nie"

            I to, że chcą zakazać zgwałconej kobiecie aborcji to też polityka wolnościowa.

            OK.

            • dramatika Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 17:39
              chococaffe napisała:


              > I to, że chcą zakazać zgwałconej kobiecie aborcji to też polityka wolnościowa.

              Każda wolność jest ograniczona zasadami moralnymi. Jakoś nie płaczesz, że zakaz kradzieży uderza w twoje prawa obywatelskie, a przecież jak jesteś chora i nie możesz pracować, to państwo rzuca ci tylko ochłap, za mały by żyć, za duży by zdechnąć. Ale jakoś prawa do kradzieży się nie domagasz. Tak samo jest z płodami, które niektórzy uważają za pełnoprawnych ludzi, logiczne więc, że nie można zabić niewinnego człowieka, nawet jeśli spowoduje to traumę innego człowieka. Logiczne w ch. i jedyne o co się możesz kłócić to o kwestię czy płód jest człowiekiem, a kradzież czymś złym, a nie o to, czy można popełniać złe rzeczy w imię "wolności".
                • dramatika Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 17:47
                  chococaffe napisała:


                  > I waszego lidera i kolegów te zasady moralne nie obowiązują? Bo jak pisała stef
                  > ania "wolnościowcom wolno"?

                  Obowiązują, skąd wniosek, że nie? Postulują, aby zakaz aborcji obowiązywał tylko feministki?
                  • chococaffe Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 17:52
                    Naprawdę chcesz , żebym ci przytoczyła "moralne" wypowiedzi twoich kolegów? Przecież je znasz

                    Po co? żebyś skomentował, że "wolnościowiec' może?

                    Wasza "wolność" polega na tym, że wy chcecie decydować co wolno a czego nie - to wasi członkowie pochwalaja w przestrzeni np gwałt. Wiemy, wiemy, kolejni, którzy wypowiadają sie tylko we własnym imieniu , bo "gwałtu nie ma w programie partii" big_grin Wyjątkowo dużo takich u was - zatrzęsienie.


                    Dno moralne i intelektualne - i takich macie wyborców - gratuluję big_grin

                    EOT
                    • dramatika Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 17:54
                      chococaffe napisała:


                      > Wasza "wolność" polega na tym, że wy chcecie decydować co wolno a czego nie

                      Przecież własnie na tym polega proces legislacyjny tongue_out Nie, konfederacja nie jest za likwidacją państwa i rządu. Co najwyżej za odchudzeniem sejmu o połowę.
                        • dramatika Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 18:05
                          chococaffe napisała:

                          > po cichu ch
                          > cą zabrać ludziom ich prawa mamiąc ich "odchudzeniem parlamentu"

                          Jakie prawa słonko chcą ci zabrać?
                          Pytałam o to w innym wątku - wyszedł zakaz aborcji i tyle. Tylko że całkowity zakaz aborcji nie przejdzie, inaczej PiS by już to dawno zrobił.
                • araceli Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 18:26
                  chococaffe napisała:
                  > I waszego lidera i kolegów te zasady moralne nie obowiązują?

                  Nie obowiązują. Wycierający sobie gębę wartościami Kurw.n ma ósemkę dzieci z czterema(!) różnymi kobietami. Ślubna z tej gromadki jest tylko pierwsza dwójka. Lubi sobie wackiem pomachać tudzież umoczyć tam i ówdzie wink
          • cosmetic.wipes Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 17:06
            stephanie_harper2 napisał(a):

            > w Konstytucji stoi zapis, że małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety

            Nic takiego nie stoi w konstytucji, więc albo ją przeczytaj, albo nie kłam.

            Art. 18. KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. mowi:

            Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.
              • cosmetic.wipes Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 17:41
                - Zgodnie z art. 18 Konstytucji RP małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo pozostają pod opieką i ochroną Rzeczypospolitej Polskiej. Zdaniem Sądu zgodzić można się ze Skarżącymi, iż z powyższej zasady konstytucyjnej wynika nie tyle konstytucyjne rozumienie instytucji małżeństwa, co gwarancja objęcia szczególną ochroną i opieką państwa instytucji małżeństwa, ale tylko w założeniu, że chodzi o związek mężczyzny i kobiety. Z tego względu treść art. 18 Konstytucji nie mogłaby stanowić samoistnej przeszkody do dokonania transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa, gdyby w porządku krajowym instytucja małżeństwa jako związku osób tej samej płci była przewidziana. Powyższy przepis nie zabrania przy tym ustawodawcy, by ten mocą ustaw zwykłych zinstytucjonalizował status związków jednopłciowych lub też różnopłciowych, które z sobie wiadomych przyczyn nie chcą zawrzeć małżeństwa w jego tradycyjnym rozumieniu - napisano w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (sygn. akt IV SA/Wa 2618/18).
              • sumire Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 17:44
                No, pech chce, że fragment ten nie głosi, iż to jedyna dopuszczalna forma małżeństwa w Polsce. Dlatego argument o niezgodności z ustawą zasadniczą jest troszkę inwalidą. Konstytucja RP nie zakazuje wcale małżeństw w innej konfiguracji.
                      • araceli Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 18:45
                        stephanie_harper2 napisał(a):

                        > Przeczytaj program Konfy a potem się wypowiadaj.

                        Czytałam program Bosaka - np.:
                        - punkt 13 - wprowadzenie katotalibanu,
                        - punkt 14 - zakaz formalizacji innych związków niż małżeństwo dwupłciowe - ah to wycieranie sobie gęby wolnością a w praktyce - katotaliban
                        - punkt 15 - zakaz zmiany płci - patrz wyżej -
                        - punkt 16 - całkowity zakaz aborcji


                        Ale to pewnie 'prywatne poglądy tego pana' co nie? big_grin
                        • araceli Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 19:00
                          araceli napisała:
                          > stephanie_harper2 napisał(a):
                          > > Przeczytaj program Konfy a potem się wypowiadaj.
                          > Czytałam program Bosaka - np.:
                          > - punkt 13 - wprowadzenie katotalibanu,
                          > - punkt 14 - zakaz formalizacji innych związków niż małżeństwo dwupłciowe - ah
                          > to wycieranie sobie gęby wolnością a w praktyce - katotaliban
                          > - punkt 15 - zakaz zmiany płci - patrz wyżej -
                          > - punkt 16 - całkowity zakaz aborcji
                          >
                          >
                          > Ale to pewnie 'prywatne poglądy tego pana' co nie? big_grin

                          A nie - na wstępie broszurki jest 'Niniejsza publikacja jest autorskim wyborem postulatów będących owocem namysłu polskich patriotów skupionych w Konfederacji' czyli to go.o jest Konfederackie.


                          Swoją drogą nawet wybór nazwy, nawiązanie do amerykańskiego południa z czasów niewolnictwa pokazuje, jakie bagno mają ci ludzie zamiast mózgów.
                          • araceli Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 19:24
                            stephanie_harper2 napisał(a):
                            > A Ty przytaczasz jakiś dziwny tekst bo program Bosaka aż tyle pun
                            > któw nie ma.

                            Nawet nie wiesz na kogo głosowałaś?
                            bosak2020.pl/wp-content/uploads/Bosak2020_NowyPorzadek.pdf


                            Życie by ci w piekło zamienił ale ważne, że podateczku mniej zapłacisz...
                              • araceli Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 21:10
                                stephanie_harper2 napisał(a):

                                > To jest publikacja nie program , widzisz różnicę.

                                Źródło 'publikacji' - strona www.bosak2020.pl. Przypadek?

                                Jak plują ci w twarz - udawaj że pada... tylko tyle wam zostaje. 'To prywatna opinia', 'to publikacja' (mimo, że wyraźnie napisane, że to TEZY do nowej KONSTYTUCJI).

                                Nie widzisz, nie czytasz, nie słyszysz. Idziesz postawić krzyżyk na niższe podateczki.
                                  • araceli Re: Jak tam kobietki konfederatki? 01.07.20, 21:37
                                    stephanie_harper2 napisał(a):
                                    > To, że nie widzisz różnicy to już nie mój problem.

                                    Odsyłałaś do programy Konfy:

                                    "'Niniejsza publikacja jest autorskim wyborem postulatów będących owocem namysłu polskich patriotów skupionych w Konfederacji. Prezentowane niżej tezy konstytucyjne tworzą zarys wizji NowegoPorządku, który w drodze reformy ustrojowej może w Polsce ustanowić ideowa prawica. Na marginesie emocji związanych z kampanią wyborczą pragniemy do debaty wprowadzić wątki systemowej reformy Rzeczpospolitej i skupić na nich uwagę naszych sympatyków oraz opinii publicznej. Przedłożone poniżej propozycje odpowiadają w naszym
                                    przekonaniu wyzwaniom czasów, w których żyjemy, nie tracąc zarazem zakorzenienia w klasycznej myśli
                                    politycznej
                                    ."

                                    Chcesz teraz bardzo udowodnić, że konfederaci to takie kretynki, które co innego myślą, co innego mówią a co innego mają w programie? big_grin Zagłosowałaś na jakieś inne idee Bosaka, które nie są zgodnie z "owocem namysłu polskich patriotów skupionych w Konfederacji"? big_grin
                                    • stephanie_harper2 Re: Jak tam kobietki konfederatki? 02.07.20, 15:33
                                      A dziękuję w szkole bardzo dobrze.Tak wczoraj czułam, że zaczną się docinki. Konfa przed wyborami miała swój program, Bosak przed prezydenckimi wydał "Nowy porządek" I ok można to nazwać programem Konfy. Któraś tam przedmówczyni wymieniła kilka, które jej się nie podobają. I ok. Ja mam takie, które podobają się mnie. I wymieniać nie zamierzam po raz kolejny. Nie ma partii idealnej. Każdy wybiera taką, z którą jej najbardziej po drodze.
                                      • araceli Re: Jak tam kobietki konfederatki? 02.07.20, 16:52
                                        stephanie_harper2 napisał(a):
                                        > Nie ma partii idealnej. Każdy wybiera
                                        > taką, z którą jej najbardziej po drodze.

                                        Czyli dla niższego podateczku dasz sobie odebrać prawo głosu. Fajnie! Wolność! Wolność! Wolność od rozumu! big_grin
                                          • aerra Re: Jak tam kobietki konfederatki? 02.07.20, 21:04
                                            Ale tego akurat nikt nie twierdził, z tym to wyskoczył dziś JKM, po raz pierwszy chyba otwarcie, ale niespodzianką to nie jest, bo od dawna takie aluzje rzucał i bąkał pod nosem.
                                            Inna sprawa, że jak lider jakiejś partii wypowiada się w tym stylu, to to też o czymś świadczy, w zasadzie jednym z dwojga: albo partia ma takie ciągoty, albo traktuje lidera jak niepoczytalnego głupka, który może bredzić co popadnie i nie trzeba się tym przejmować.

                                            Natomiast parę "ciekawych" punktów z programu Bosaka tu wymieniono, jakoś nie palisz się, żeby się odnieść.
                                            • sumire Re: Jak tam kobietki konfederatki? 03.07.20, 09:36
                                              aerra napisał(a):

                                              > Inna sprawa, że jak lider jakiejś partii wypowiada się w tym stylu, to to też o
                                              > czymś świadczy, w zasadzie jednym z dwojga: albo partia ma takie ciągoty, albo
                                              > traktuje lidera jak niepoczytalnego głupka, który może bredzić co popadnie i n
                                              > ie trzeba się tym przejmować.

                                              Stawiam na to pierwsze. Gdyby mieli lidera dość, toby go zmienili. A Korwin parę godzin temu opublikował kolejną radosną tyradę, w której podważa inteligencję kobiet i po matkopolkowemu pisze, że feministki są "beznadziejnie głupie i śmieszne". Radosne twierdzenia, że Konfa wcale nie popiera takich tez, są chyba nadmiernie optymistyczne, zwłaszcza że nikt od Korwinowych bredni o kobietach się nie odciął. Innymi słowy, albo ta partia ma głęboko w zadzie to, że na jej czele stoi świr, albo podziela jego pogląd.
                                              • lauren6 Re: Jak tam kobietki konfederatki? 03.07.20, 11:49
                                                > Gdyby mieli lidera dość, toby go zmienili. A Korwin parę godzin temu opublikował kolejną radosną tyradę, w której podważa inteligencję kobiet

                                                Nie od dziś wiadomo, że konfa i jej poprzednie wcielenia przyciągają jak magnes inceli i stulejarzy. Umiarkowany Bosak ma przyciągnąć wolnorynkowy elektorat. Puszczenie na żer JKM, który w czasie kampanii prezydenckiej został schowany do szafy to takie puszczenie oka do twardego, incelskiego elektoratu konfy.
                                                • sumire Re: Jak tam kobietki konfederatki? 03.07.20, 12:32
                                                  lauren6 napisała:

                                                  > Puszczenie na żer JKM, który w czasie kampanii prezydenckiej został schowany do
                                                  > szafy to takie puszczenie oka do twardego, incelskiego elektoratu konfy.

                                                  No dokładnie. Zresztą wystarczy poczytać komentarze na Korwinowym Fejsbuku, żeby przekonać się, że hasło "baby są głupie" trafia. Części wyborców Konfy taka narracja po prostu się podoba i tyle. Nie ma co tutaj przekonywać, że Korwin to jeden dziwny dziadzio i reszta partii ma inne poglądy, bo to zwyczajnie nieprawda jest.
                                            • araceli Re: Jak tam kobietki konfederatki? 03.07.20, 11:52
                                              aerra napisał(a):
                                              > Inna sprawa, że jak lider jakiejś partii wypowiada się w tym stylu, to to też o
                                              > czymś świadczy, w zasadzie jednym z dwojga: albo partia ma takie ciągoty, albo
                                              > traktuje lidera jak niepoczytalnego głupka, który może bredzić co popadnie i n
                                              > ie trzeba się tym przejmować.

                                              Właśnie. Zauważcie, że Kofa wcale nie odcina się od tego co mówi JKM. Mówią 'to jest jego prywatna opinia' a nie 'to jest jego prywatna opinia niezgodna z myślą partii'. Nie nie nie! Tego nie powiedzą bo sami tak myślą.
                                      • araceli Re: Jak tam kobietki konfederatki? 02.07.20, 16:55
                                        stephanie_harper2 napisał(a):
                                        > Nie ma partii idealnej. Każdy wybiera
                                        > taką, z którą jej najbardziej po drodze.

                                        Czyli dla niższego podateczku dasz sobie odebrać prawo głosu. Fajnie! Wolność! Wolność! Wolność od rozumu! big_grin
                                      • bywalczyni.hosteli Re: Jak tam kobietki konfederatki? 03.07.20, 12:53
                                        stephanie_harper2 napisał(a):

                                        > Tak wczoraj czułam, że zaczną się docinki.
                                        Przyznaję, że docinka byla zamierzona, pisana pod wpływem emocji, za co Cię przepraszam. Nie mogę po prostu zrozumieć, jak kobiety mogą zgadzać się ze stanowiskiem prezentowanym przez konferencje, kojarzy mi się to najzwyczajniej z ignorancja albo brakiem umiejętności myślenia na poziomie juz przeciętnego trzynastolatka. Ty jakies powody masz, powtarzasz hasła o wolności podatkowej, natomiast nie umiesz odnieść się merytorycznie do pytań, które zadały Ci forumki, pisze z urządzenia mobilnego, wiec nie mam jak kopiować tych pytań.

                                        Ko
                                        > nfa przed wyborami miała swój program, Bosak przed prezydenckimi wydał "Nowy po
                                        > rządek" I ok można to nazwać programem Konfy. Któraś tam przedmówczyni wymieni
                                        > ła kilka, które jej się nie podobają. I ok. Ja mam takie, które podobają się mn
                                        > ie. I wymieniać nie zamierzam po raz kolejny. Nie ma partii idealnej. Każdy wyb
                                        > iera taką, z którą jej najbardziej po drodze.

                                        Czyli jak rozumiem teraz przyznajesz, że to co bodajże araceli przedstawiła wyborczej stronie bosaka jest programem konfederacji, tylko Ty po prostu wybierasz sobie tylko te postulaty, które Ci się podobają? Czyli jak mąż bije i poddusza żonę ale suma sumarum daje kasę na zakupy to też jest okej?
                                        Konferencja ma wizję kraju wyznaniowego, gdzie kobiety mają ograniczone prawa, działacze konferencji robią żarty z gwałtów na kobietach, Ty mówisz ze to ich prywatne opinie i nie widzisz zależności ze większość tego środowiska ma zbiezne "prywatne" poglądy i chętnie głoszą je na publicznym forum?
                                        • stephanie_harper2 Re: Jak tam kobietki konfederatki? 05.07.20, 08:54
                                          Przyznałam, że uznajmy to za program co by już się w dyskusje nie wdawać. A to są zaproponowane ewentualne zmiany w konstytucji, do przemyślenia. O 5 Bosaka nikt chyba nie wspominał a to mi się bardziej kojarzy z programem Konfy. A jak mąż poddusza żonę (bądź odwrotnie) to powinien trafić do ZK ( Zakład Karny czyli więzienie) i tyle.
                                              • sumire Re: Jak tam kobietki konfederatki? 05.07.20, 09:28
                                                stephanie_harper2 napisał(a):

                                                > To wcale nie znaczy, że t
                                                > ak ma być, zwłaszcza, że zmiana konstytucji nie jest prosta do przeprowadzenia

                                                Mhm.
                                                Jak dowodzi przykład PiS, wcale nie trzeba zmieniać konstytucji.
                                                Sorry, ale ja nie nie chcę mieć u władzy kogoś, kto obok "paru dobrych zmian" proponuje powszechny dostęp do broni i łasi się do Ordo Iuris.
                                                • stephanie_harper2 Re: Jak tam kobietki konfederatki? 05.07.20, 09:36
                                                  Za pierwszym punktem, który wymieniłaś jestem jak najbardziej za (ale nie tak każdemu bo ma taki kaprys tylko po badaniach psychologicznych, szkoleniu itd).
                                                  Co do Ordo to mam trochę dylemat, jest sporo rodzin, którym pomogli ( choćby ta Polka z Norwegii, której dzieci chcieli zabrać)z drugiej strony faktycznie taka bardziej sekta jak masoni a tego nie lubię.
                                                  • araceli Re: Jak tam kobietki konfederatki? 05.07.20, 09:50
                                                    stephanie_harper2 napisał(a):
                                                    > Za pierwszym punktem, który wymieniłaś jestem jak najbardziej za (ale nie tak k
                                                    > ażdemu bo ma taki kaprys tylko po badaniach psychologicznych, szkoleniu itd).

                                                    Przecież to jest teraz a Konfa chce broni dla każdego świrusa. Oczywiście ty o tym nie wiesz, bo niskie podateczki zasłaniają wszystko.
                                                  • araceli Re: Jak tam kobietki konfederatki? 06.07.20, 07:54
                                                    stephanie_harper2 napisał(a):
                                                    > Wiem jakie są obecnie i to chore jest. Aby posiadać broń, żeby było śmiesznie
                                                    > j nawet gazową trzeba mieć w domu sejf. Wiem bo przechodziłam procedurę dziedzi
                                                    > cząc takową po tacie.

                                                    Nie no pewnie - najlepiej mieć na wierzchu a potem jak w USA - kategoria zabójstw "zastrzelenie przez dziecko do lat 2".

                                                    I kto tu jest chory?
                                                  • araceli Re: Jak tam kobietki konfederatki? 06.07.20, 12:18
                                                    stephanie_harper2 napisał(a):
                                                    > Nikt normalny tego raczej na szafce nocnej nie trzyma..

                                                    Ale przecież konfederatki chcą POWSZECHNEGO dostępu do broni - dla osób nieodpowiedzialnych (choćby widzących problem w posiadaniu sejfu) również.
                                                  • sumire Re: Jak tam kobietki konfederatki? 06.07.20, 12:13
                                                    A co ci w tym sejfie przeszkadza? Wolałabyś trzymać broń na wierzchu, żeby twój dzieciak mógł postrzelić siebie lub kogoś? Albo żeby mąż po paru głębszych mógł ją sobie wziąć z półeczki, żeby się pobawić?...
                                                  • araceli Re: Jak tam kobietki konfederatki? 06.07.20, 12:19
                                                    sumire napisała:
                                                    > A co ci w tym sejfie przeszkadza? Wolałabyś trzymać broń na wierzchu, żeby twój
                                                    > dzieciak mógł postrzelić siebie lub kogoś? Albo żeby mąż po paru głębszych móg
                                                    > ł ją sobie wziąć z półeczki, żeby się pobawić?...

                                                    Albo jak jej dziecko pójdzie do kolegi, a ten mu pokaże co tatuś trzyma w stoiku nocnym...
                                                  • stephanie_harper2 Re: Jak tam kobietki konfederatki? 06.07.20, 15:51
                                                    Raz , że koszt, dwa mam normalnego męża, który jeśli już coś pije to piwo bezalkoholowe, trzy jeśli ma się dzieci to puki małe trzeba pilnować a jak już większe to trzeba tłumaczyć, po co jest broń i jakie konsekwencje mogą grozić za użycie bez zasadne.
                                                  • stephanie_harper2 Re: Jak tam kobietki konfederatki? 06.07.20, 16:55
                                                    No akurat średnio cudnie bo nie może pić przy lekach jakie bierze. A z dziećmi trzeba rozmawiać i jak ogólnie ogarnięte to raczej skumają. A wypadki to zdarzają się, choćby omawiane tu wypadnięcie przez okno czy co roczne utopienia. Krótko, masz dzieci to je chronisz nawet jak jesteś posiadaczką AK47.
                                                  • dramatika Re: Jak tam kobietki konfederatki? 06.07.20, 17:34
                                                    sumire napisała:

                                                    > A czyż nie najlepszą ochroną dzieci przed wypadkami związanymi z bronią jest ni
                                                    > eposiadanie broni?...

                                                    A czyż nie najlepszą ochroną dzieci przed wypadkami polegającymi na spadaniu z wysokości jest zakaz budowania wysokich budynków mieszkalnych?

                                                    Dobrodziejstwa wysokich budynków mieszkalnych znamy, pytanie jakie jest dobrodziejstwo legalizacji posiadania broni? Ano takie na przykład, że jak przyjdzie jakaś lewacka dzicz chcąca przeprowadzać kolejną rewolucję, przed którą to dziczą państwo odmówi obywatelowi ochrony, to będzie mógł on te ochronę zapewnić sobie sam.




                                                  • dramatika Re: Jak tam kobietki konfederatki? 06.07.20, 21:53
                                                    potworia116 napisała:

                                                    > Tak, ta słynna Dramatyczna logikasmile Pozwólmy dzieciom bawić się bronią, bo gin
                                                    > ą również od upadku z karuzeli.

                                                    Jesli piszę, że nie należy burzyć wysokich budynków mieszkalnych mimo że czasami z wysokich pięter wypadają dzieci to nie twierdzę, że rodzice nie powinni uważać na otwarte okna.
                                                    Logika trudna rzecz dla lewaka.
                                                  • dramatika Re: Jak tam kobietki konfederatki? 07.07.20, 08:33
                                                    potworia116 napisała:

                                                    > To powiedz jeszcze, bez potrójnych przeczeń tym razem, czym się różni wielopozi
                                                    > omowy budynek mieszkalny od broni palnej.

                                                    Trzeba było od razu pisać, że nie wiesz na czym polega środek wyrazu zwanym porównaniem i że nie wiesz, że porównuje się rzeczy różne, a nie identyczne, darowałabym sobie "potrójne zaprzeczenia", które naturalnie uniemożliwiają półanalfabecie wyłapanie sensu zdania.
                                                  • kura17 Re: Jak tam kobietki konfederatki? 07.07.20, 11:18
                                                    > Trzeba było od razu pisać, że nie wiesz na czym polega środek wyrazu zwanym por
                                                    > ównaniem i że nie wiesz, że porównuje się rzeczy różne, a nie identyczne, darow
                                                    > ałabym sobie "potrójne zaprzeczenia", które naturalnie uniemożliwiają półanalfa
                                                    > becie wyłapanie sensu zdania.

                                                    ja nie do konca wiem i mam nadzieje, ze nie bedziesz dyskryminowala mnie, polanalfabetki funkcjonalnej, i mi to wytlumaczysz bez potrojnych zaprzeczen, tak abym mogla wylapac sens zdania. bardzo prosze.
                                                  • dramatika Re: Jak tam kobietki konfederatki? 07.07.20, 11:28
                                                    kura17 napisała:

                                                    > mi to wytlumaczysz bez potrojnych zaprzeczen, tak ab
                                                    > ym mogla wylapac sens zdania. bardzo prosze.

                                                    Proszę uprzejmie. Nie, nie jestem za "pozwalaniem aby dzieci bawiły się bronią" tak samo jak nie jestem za tym, aby otwierać okna na oścież przy małych dzieciach. Jednocześnie nie jestem za tym, aby tylko z tego powodu, że czasem dzieci wypadają z okien, burzyć wysokie budynki mieszkalne, tak samo nie jestem za tym, aby z powodu wypadków z bronią zakazywać dostępu do broni.
                                                    Chyba udało mi się uniknąć potrójnych zaprzeczeń, a jeśli chodzi o funkcję i definicję porównania, to odsyłam do podręcznika do szkoły podstawowej.
                                                  • sumire Re: Jak tam kobietki konfederatki? 07.07.20, 11:00
                                                    A jednak takie sytuacje regularnie się zdarzają.
                                                    Czyli jak? Razem z wolnością posiadania broni (która nie wiem komu jest potrzebna w mieszkaniu, ale ok) bierzesz też całkowity zakaz aborcji i wyjście z Unii? Gra warta świeczki?
                                                  • sumire Re: Jak tam kobietki konfederatki? 07.07.20, 14:19
                                                    stephanie_harper2 napisał(a):

                                                    > Jeśli chodzi o aborcje to są za zakazem, który nigdy nie będzie procedowowany

                                                    O, serio? Jeśli kiedyś uzyskają większość w parlamencie, też nie?

                                                    > ale udowodnij (nie anegdotycznie), że Konfa jest za wyjściem z Unii. Albo prze
                                                    > czytaj raz jeszcze "Nowy Prządek". Tylko tym razem ze zrozumieniem.

                                                    Nie, dzięki. Już czytałam i nie chcę marnować kolejnych minut swojego życia na analizowanie programu skrajnej prawicy. Sam tytuł mnie odstręcza, ale wygląda na to, że Konfie i jej wyborcom z absolutnie niczym się nie kojarzy.
                                                  • potworia116 Re: Jak tam kobietki konfederatki? 07.07.20, 19:21
                                                    stephanie_harper2 napisał(a):

                                                    > Z dziesiątego piętra można wypaść a bronią się zastrzelić. Dlatego, my rodzice
                                                    > jesteśmy od tego, żeby nie dopuścić do takiej sytuacji.

                                                    Budynki są do życia, a broń do zabijania. Mieszkać trzeba, strzelać niekoniecznie.
                                                  • potworia116 Re: Jak tam kobietki konfederatki? 07.07.20, 19:09
                                                    dramatika napisał(a):


                                                    > Jesli piszę, że nie należy burzyć wysokich budynków mieszkalnych mimo że czasam
                                                    > i z wysokich pięter wypadają dzieci to nie twierdzę, że rodzice nie powinni uwa
                                                    > żać na otwarte okna.


                                                    Według ciebie tak wygląda porównanie? Prawacy mają jakiś inny słownik terminów literackich?