Dodaj do ulubionych

było - jaki kolor żakietu?

02.07.20, 13:46
Bardzo dziękuje tym, którzy napisali na temat. Do reszty - nie prosiłam o ocenę sukienki i nie interesują mnie Wasze opinie, że jest okropna i mam ją wyrzucić.
Ale mam pytanie: dlaczego jesteście tak wredni? Dlaczego bezinteresownie robicie innym przykrość?
Obserwuj wątek
    • asia_i_p Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 14:37
      Wątki modowe tutaj to tradycyjnie rzeźnia, więc nie bierz sobie tego za bardzo do serca. Nie ma ładnych butów i ładnych sukienek, jeżeli pod uwagę bierzemy uśrednioną opinię na ematce. smile Łatwiej jest do tego podejść na luzie, jeżeli z góry założysz, że masz gust niszowy i jak nie musisz, to nie wrzucasz zdjęć, a jak potrzebujesz konkretnej informacji, to wrzucasz, ale wszystko poza pozyskaną informacją ignorujesz.
          • asia_i_p Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 15:04
            Z drugiej strony, jak się człowiek zastanowi, to głównym zadaniem spódnicy nie jest wyglądanie szałowo. Spódnicą się zasłania majtki, majtkami się zasłania tyłek, bo jego pokazywanie ciągle nie jest uznawane za dopuszczalne w naszych szerokościach geograficznych.

            Oczywiście jak komuś sprawia przyjemność, że wygląda w danej rzeczy szałowo, to ja się cieszę jego radością, ale jak ktoś z jakichś powodów - praktycznych, ekonomicznych czy sentymentalnych - ma ochotę włożyć coś, co szałowo nie wygląda, to gwiazdy nie porzucają swoich dróg, żeby zasypać ziemię ogniem i zniszczeniem. smile Popieram świadomość - warto wiedzieć w czym się dobrze wygląda - ale nie popieram przymusu (który w tej chwili, mam wrażenie, ma już imperatywność nakazu moralnego), żeby nosić koniecznie to, w czym mi dobrze.
            • alpepe Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 15:09
              Co innego, jak w czymś nie wyglądasz szałowo, ale masz to w odwłoku i nie piszesz o tym na forum. Natomiast Mona miała wątpliwości. Dla mnie wyglądanie w czymś szałowo jest jedynym kryterium, jak zobaczyłam, ile laski z forum mają szmat w szafach, w większości, to normalnie chciało mi się płakać nad marnotrawstwem zasobów i biedną Matką Ziemią. Dlatego ja staram się kupować wyłącznie coś, w czym wyglądam bardzo dobrze, nie, "nie jest najgorzej", bo w tym "nie jest najgorzej" chodzić nie będę, znam siebie, po co zasyfiać świat?
            • mona-taran Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 15:10
              Nie no, pewnie że nie ma przymusu i np. w tej chwili mam na sobie spodnie dresowe które zdecydowanie nie wyglądają szałowo, ale zasłaniają tyłek i grzeją odpowiednio :p
              Ale o spódnicę pytałam właśnie po to, żeby się upewnić, że jest tak sobie a w spódnicach chodzę na tyle rzadko, że jak się już zdarzy, to ma być szałowo :p
            • daniela34 Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 15:17
              Jak komuś jest wszystko jedno, a ubranie ma służyć tylko zaslanianiu bielizny to nie wrzuca swojego zdjęcia na forum i nie pyta o radę Uwaga! NIE chodzi mi o watek Ewy, ale Mony czy Mokki- dziewczyny chcialy wiedziec, zapytały, dostały w większości kulturalne rady, poza paroma "jadowitymi". Watek Ewy to co innego, nie pytała o to czy zostawić czy odesłać tylko o kolor żakietu.
              • asia_i_p Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 15:23
                No ale mi właśnie chodzi o wątek Ewy i generalnie wątki modowe, a nawet o komentarze w wątkach, które modowe nie są, a przypadkiem pojawia się zdjęcie kobiety w ubraniu. Bywają jatki, moim zdaniem wynikające z dwóch powodów:
                - z zakładania, że celem ubrania jest wyglądanie dobrze;
                - z silnie rozwiniętego instynktu ratownika.
            • m_incubo Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 19:53
              Hmm, no jednak nie, ubranie nie jest głównie po to, żeby zasłonić majtki.
              Zresztą może majtki można mieć w takiej sytuacji z dziurą i poszarzałe, skoro i tak ich nie widać?
              Można chodzić w czym się chce i nie przejmować opinią ludzi z netu (polecam), ale też nie histeryzować, jak ktoś zwerbalizuje swoje megazaskoczenie danym przykryciem majtek.
              Nikt jej nie napisał, że jest bezguściem itp, komentarze dotyczyły wyłącznie samej sukienki, która owszem, może się komuś w necie wydać koszmarna, podobnie jak komuś na ulicy, i co z tego niby, jeśli ta opinia rzekomo nic autorki nie obchodzi?
          • asia_i_p Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 15:11
            Bo tu już wchodzi przymus ratownika.

            Czytałam kiedyś taką powieść science fiction, gdzie występowały delfiny jako jedna z ras rozumnych i one miały właśnie taki problem, że musiały ratować. Chyba nazywano to nawet szałem ratownika w tej powieści, ale to już może mi się dorobiło samo, przez analogię do szału krwi u rekina.

            No i my na e-matce chyba tak już mamy, że jak ktoś ma inny pomysł na życie w jakiejkolwiek kwestii, to nam się szał ratownika włącza. Ja się to staram u siebie kontrolować, pewnie z bardzo różnym skutkiem (mam na przykład w związku z problemami własnego dziecka tendencję wysyłania wszystkich do logopedy).
          • ludzikmichelin4245 Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 15:21
            To jest w ogóle komentarz na poziomie wczesnej podstawówki - jak jedna dziewczynka chciała dokuczyć drugiej, to mówiła jej, że np. ma ciuchy jak z Caritasu. W dorosłym życiu osoby te racjonalizują sobie złośliwość twierdząc, że to przecież "dobra rada" mająca uchronić daną osobę przed blamażem, że szczerość ponad wszystko itd.
        • anika772 Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 15:19
          Po prostu tamta spódnica nie była zła, tylko nie robiła Ci dobrze.
          A ta sukienka to zło. Nie bardzo sobie wyobrażam osobę, którą mogłaby ozdobić, wydobyć atuty itp.
          Przykro mi autorko, jeśli i moja odpowiedź Cię uraziła. Słusznie, że Cię to nie interesuje (choć powątpiewam w to, bo jednak założyłaś ten wątek wink
        • majenkir Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 15:47
          mona-taran napisała:
          > Ja ostatnio wrzuciłam swoje zdjęcie w brzydkiej spódnicy szykując się na rzeźni
          > ę i byłam mile zaskoczona wypowiedziami. Było bardzo kulturalnie.


          To ten watek z dzinsowa spodnica do piaskownicy? Roznica byla taka, ze Ty ja ZAŁOŻYŁAŚ. Jak sie widzi konkretna osobe, to trudno pojechac po calosci wink.
    • livia.kalina Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 14:39
      Nie wiem Ewo o jakim wątku piszesz, daj linka.

      Skrytykowali sukienkę? Mnie też kiedyś sukienkę skrytykowali. Najbardziej krytyczny był gazeciarz. Sukienkę uwielbiam i czuję się w niej jak Kika, która opowiadała o sobie, ze w futerku z misia wyglądała śliczniesmile
    • solejrolia Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 14:46
      Norma. Pisząc na otwartym forum musisz sie liczyć z krytyką, a jak wstawiasz zdjęcie, no to prawie pewne, że znajdą się wrednie krytykujący.

      Zawsze możesz założyć granatowy żakiet. Granat to lepsza wersja czerni, i pasuje do wszystkiego! smile
      • ludzikmichelin4245 Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 15:09
        Skoro autorka spytała o tę konkretną sukienkę, to najwyraźniej planuje ją włożyć (żakiet sugerowałby, że na jakąś konkretną okazję). Być może jest to jej jedyna sukienka, która może robić za wizytową (bywa i tak).
        Rada o wyrzuceniu miałaby sens jedynie, gdyby pytanie brzmiało: "dziewczyny, mam taką sukienkę, średnio mi się podoba, czy da się ją podrasować jakimś żakietem czy nic z niej nie będzie?".
        • alpepe Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 15:12
          Jeśli wrzucasz cokolwiek na forum, liczysz się z tym, że odpowiedzą ci różnie. Tyle w temacie. Nie ma co brać się za edukowanie ludzi, tym bardziej, że cokolwiek napiszesz, będzie różnie zinterpretowane.
        • aerra Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 15:13
          Ale też bez przesady, rada z wyrzuceniem była cala jedna i jedna o schowaniu głęboko do szafy (tu już uważam, że wyrzucenie lepsze, bo po cholerę miejsce w szafie marnować), cała reszta to jednak były jakies propozycje.
    • snakelilith Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 15:14
      Jej, jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. I z sukienkami jest tak samo. Jak wklejasz, to musisz się liczyć z tym, że jakiejś tam części osób ta część garderoby się nie spodoba i ci to wyraźnie napiszą. Pytanie tylko co z taką informacją robisz. To prawie mały psychologiczny test. Jak takie informacje sprawiają ci przykrość, to lepiej ubieraj się zachowawczo, wpasowując się w przerzute na jednolitą papkę gusta większości, bo inaczej każde krzywe spojrzenie ciotki, czy kuzynki wywoła u ciebie niepotrzebny stres. Ale istnieją kobiety, którym negatywne komentarze pokazują, że są na dobrej drodze, bo cenią sobie oryginalność i nie chcą wyglądać jak wszyscy.
      Mnie osobiście ta twoja sukienka się nie spodobała i chciałam nawet napisać coś o taniej wersji Alexis z Denver Clanu ze zdjęca niżej. I ja bym się uśmiała, gdyby ktoś coś takiego wkleił, ale ludzie są różni..... wink
    • majenkir Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 15:36
      ewa_2009 napisała:
      > nie prosiłam o ocenę sukienki i nie interesują mnie Wasze opinie, że jest okropna i mam ją wyrzucić



      Biegiem polecialam do tamtego watku tongue_out i... czy Ty aby troche nie przesadzasz? chyba tylko dwa posty byly krytykujace
    • beataj1 Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 16:00
      A ja to nawet lubię. Traktuję ematkę jak takie dzikie, wściekłe zwierzę - nie wiadomo gdzie ugryzie, ale jest pewne że zaatakuje.

      Ja akurat jestem naturalnym celem - kolorowy osobnik w stadzie smile
      Ale jak człowiek bierze do siebie to faktycznie bywa nieprzyjemnie.
      I dla jasności sama parę razy pokąsałam - ale delikatnie smile
          • taki-sobie-nick Re: było - jaki kolor żakietu? 02.07.20, 21:56
            Nie zrozumiałam twojej wypowiedzi.


            Dlaczego "nie zadaje się już pytań >dlaczego< i >dlaczego<..., bo wypowiedź traci sens dla ludzi dorosłych"?

            Nie wiem też, co masz na myśli pisząc "po wygłoszone zdania".

            Nie zadaje się już pytań - a wcześniej się je zadawało?


            • szafireczek Re: było - jaki kolor żakietu? 03.07.20, 09:47
              Napisałam wyraźnie - post startowy -nie wyświetla Ci się?

              Autorka napisała "...nie interesują mnie Wasze opinie...", po czym dodała "...Ale mam pytanie: dlaczego jesteście ...Dlaczego...".

              Pytanie Autorki, nie jest do tych osób, które trzymały się ściśle tematu i sugerowały kolor, tylko do tych osób, które krytykowały...I to właśnie nie jest spójne, bo skoro nie jest zainteresowana ich opiniami (bo odpowiadają nie na temat), to pytania dlaczego jesteście, ogólnie ujmując, krytykanckie - znoszą się wzajemnie (nawet, jak odpowiedzą, to nie jest zainteresowana ich opiniami, zresztą nie wiadomo, czy odpowiedzą nawet na tematsmile).

              To Ty jesteś Autorką? Letnia, bawełniana sukienka do kolan, wskazuje, że nogi niezłe, rozumiem - bez rękawów i to może być problem, bo są sytuacje, gdzie pożądane jest zakrycie ramion np. większość świątyń, ale żakiety bywają z topornego materiału, nawet jak fason przyzwoity, opcjonalnie można zastanowić się nad szalem - wybór ogromny i łatwo dopasować tkaninę, grubość i kolor, łatwo zmienić i też latem będzie ładnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka