Dodaj do ulubionych

Emamy poliglotki, polećcie, proszę

04.07.20, 08:44
...podręczniki i materiały do nauki języka angielskiego dla dwunastolatka. Syn chce przez wakacje "podciągnąć się" w nauce tego języka, samodzielnie. Pomożecie?
Obserwuj wątek
      • brenya78 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 11:01
        Duolingo jest beznadziejne. Zarówno z punktu widzenia graficznego, funkcjonalnego (jakieś serca które się wyczerpuja, jakies diamenty, punkty nie wiadomo po co, co chwilę reklama), jak i marnej wartości dydaktycznej. Dwie godziny klepania tych samych 10 słówek to kompletna strata czasu.

        Z aplikacji na telefon polecam Babbel.
        • eliszka25 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 19:15
          Serca wyczerpują się jak masz tylko wersję darmową. Nie wiem o co ci chodzi z powtarzaniem tych samych słówek przez godzinę. Jak nie robisz błędów w lekcjach, to automatycznie uruchamiają ci się następne. Jak robisz dużo błędów, to powtarzasz to samo do skutku. Jak dla mnie logiczne. Po co masz uczyć się następnej lekcji, jak nie opanowałaś poprzedniej?

          Babbel próbowałam, ale dla mnie kompletna beznadzieja. Zrezygnowałam chyba po 3 lekcjach.
          • brenya78 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 20:36
            "Jak nie robisz błędów w lekcjach, to automatycznie uruchamiają ci się następne."

            Przez dwie godziny (rozłożone na 3-4 dni) tluklam ten sam materiał, te same słowa. Wpisywałam je bezbłędnie a i tak w kółko to samo. Ze zmęczenia zaczęłam robić błędy bo mi się już nie chciało na klawiaturę patrzeć, albo mi córka coś łapka pacnela i traciłam jakieś serca i dalej się nie mogłam uczyć bo nie miałam serc. A o kant dupy. Jakbym miała za to gówno zapłacić to bym chyba musiała oszaleć.
            Babbel jest na innym poziomie.
            • eliszka25 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 23:25
              Przede wszystkim za babbel musisz od razu zapłacić, żeby cokolwiek wypróbować, bo bezpłatne są bodajże trzy lekcje, więc bez płacenia nie nauczysz się niczego. Z duolingo możesz uczyć się również za darmo. Porównujesz więc rzeczy nieporównywalne. Z duolingo nauczyłam się mówić i pisać całe zdania po francusku, a z babbel wstawiałam pojedyncze słówka w kompletne już zdania. Masz rację, to zupełnie inny poziom.
          • brenya78 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 20:42
            "Jak dla mnie logiczne. Po co masz uczyć się następnej lekcji, jak nie opanowałaś poprzedniej?"

            Dlatego że nauka nowego materiału jak się bezblednie opanuje poprzedni jest metodologicznie nieefektywna. Metoda immersji, gdzie zachowane jest wartkie tempo wprowadzenia nowego materialu działa o wiele lepiej bo wymusza szybsze opanowanie wcześniejszego materialu. A Duolingo wymagało nie wiem w sumie czego. Bo zrobiłam że 20 poziomow, wskakiwalam coraz na coś, jakieś gratulacje, dostawałam jakieś punkty, a materiał tluklam w kółko TEN SAM.
          • lumeria Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 22:34
            Ja np. nie bardzo przywiazuje wagi czy to "the" girl czy "a" girl - jesli slowo nie jest w kontekscie. A duolingo odrzucalo "a" a wymagalo "the", co mnie wkurzało. Albo "is running" / "runs". Dla mnie zamienne (bez kontekstu), dla Duolingo nie.

            Przy Duolingo trzeba po prostu nauczyc sie ich specyficznej metody nauczania - ktora mnie akurat nie pasuje, ale innym jak najbardziej tak.

            To zreszta jest wazne - rozeznanie jakie sposoby uczenia sie jezyka pasuja do naszej osobowosci.
    • 21mada Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 09:33
      Ale w czym chce się podciągnąć?
      W nauce języka dobra jest różnorodność. Niech ogląda na jutubie Świnkę Peppę albo Charlie and Lola. Niech posłucha piosenki na jutubie, znajdzie jej tekst i przetłumaczy. Najlepiej jeśli piosenkarz ma wyraźną dykcję.
      Niech czyta książki po angielsku - pewnie w Polsce jest tego pełno dla różnych poziomów. Albo zamów z Boookdepositiry - earla reader books.
      • runny.babbit Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 10:15
        Świnka Peppa dla nastolatka?😃 Ktoś polecał Duolingo, jest całkiem fajne, ale moim zdaniem bardziej dla zaawansowanych, którzy już dość dobrze znają angielski ale chcą sobie go odświeżyć albo utrwalić. A to dlatego że dość szybko wymaga hiperpoprawnosci, to zniechęca na niższym poziomie
        • 21mada Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 10:28
          No więc właśnie. Jak ktoś jest zaawansowany to może sobie obejrzeć dowolny film po angielsku. Peppa to przykład filmu gdzie jest dość proste słownictwo, dotyczące życia codziennego, niezbyt szybkie tempo. Podobnie Charlie and Lola. Nie chodzi o gapienie się godzinami w ekran tylko uważne obejrzenie i zrozumienie jednego odcinka naraz. Peppa to pięć minut. Można przewinąć jak się czegoś nie zrozumiało.
        • turzyca Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 18:28
          >Ktoś polecał Duolingo, jest całkiem fajne, ale moim zdaniem bardziej dla zaawansowanych, którzy już dość dobrze znają angielski

          E, serio? Uczę się nim nowych języków i odświeżam stare i ich gejmifikacja bardzo wciąga. Pierwszy raz w życiu nie wkurzam się na zadania z kluczem.
          • runny.babbit Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 21:55
            Nauka nowych języków w sytuacji gdy już jakiś znasz dobrze, to zupełnie inna sytuacja. Sama tak robię z Duolingo. Ale ja jestem dorosła, znam bardzo dobrze polski, angielski , wiem jak działa zaawansowana gramatyka różnych języków. Dwunastolatek uczy się w inny sposób. Na Duolingo najbardziej mnie drażni nacisk na bezbłędna gramatykę, która nie jest aż tak ważna w komunikacji z żywym człowiekiem.
        • lumeria Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 14:00
          Nikt nie mowi o nauce 1000 slowek w ciemno. Chociaz ja sama wkulam "500 podstawowych czasownikow" (oczywiscie nie wszystkie za jednym posiedzeniem) co mi niesamowicie ułatwiło porozumiewanie sie w jezyku, ktorego sie uczylam.

          A Quizlet ma wybor jezykow, tematow, a takze cwiczen powiazanych z danymi ksiazkami lub podrecznikami, nawet z grami komputerowymi. Mozna sobie tez zrobic swoja liste - z wlasnymi definicjami i obrazkami. A nauka (dla mnie) byla jak gra komputerowa - bo sa ustawienia jak material bedzie przedstawiany.

          To jest tylko narzedzie. Mozna je wykorzystac mądrze albo nie.

        • yuka12 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 14:45
          Hłe, hłe, jednak dobrze wiedzieć, co dane słowo znaczy w zdaniu, zanim zrozumiw się kontekst wypowiedzi.
          Zresztą są różne drogi nauki języka, bo i zdolności nauki są różne i różne sposoby nauki. Mnie np. słuchanie zdań i wypowiedzi BEZ rozumienia przynajmniej 70% użytych słów by całkowicie zniechęciło do nauki języka. Najlepiej uczę się pisząc na określony temat, bo wiem, czego dotyczy dane słownictwo. Potem czytanie, potem używanie w mowie, a na koniec słuchanie dłuższych wypowiedzi.
          • kanna Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 15:38
            Moja córka ma 15 lat. Angielski w szkole - 4.

            Obecnie interesuje się papugami. Przeczytała fora polskie, potem przeszła płynnie na angielskie.
            Nie zna odpowiednika większości specjalistycznych słów po polsku .
            Gdybym jej zaproponowała, żeby wpisała sobie w bazę 50 słów nt papug i się ich uczyła po angielsku, chyba by mnie zabiła śmiechem...

            Trzeba szukać tego, co dziecka interesuje.
            Czyli ulubione książki/komiksy /seriale/ bajki po angielsku (można połowicznie, czyli oryginalna ścieżka + napisy po polsku, lub lektor polski + angielskie napisy) . Teksty piosenek.

            Mój syn grał w gry, dużo też oglądał żartów w typie tego, co u nas robił Weiss w programie Dzwonię do pani/pana w bardzo nietypowej sprawie...
            Były ta nagrania takiego amerykańskiego programu radiowego, pod spodem był zapis rozmowy - czyli na raz mógł słuchać i czytać.
            • yuka12 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 15:43
              Właśnie napisałam - ja się tak uczyłam, twoja córka nauczyła się w inny sposób. Więc dobrze jest znać nasze style nauki, a nie z góry zakładć, że wszyscy nauczą się słuchając czy, jak kiedyś było, ucząc się słówek bez dialogów i języka na żywo.
            • lumeria Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 21:42
              Zgadzam sie, ze trzeba szukać formatow i tematow, ktore dziecko wciągną.

              Jednoczesnie nalezy zadbac o solidne fundamenty. Moze wasze dzieci sa takie zdolne ze z ogladania filmow i grania na komputerze dojda do opanowania jezyka, wiekszos zjadaczy chleba musi wkuc podstawowe slownictwo, rownoczesnie uczac sie wymowy oraz znaczenia.

              • brenya78 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 21:51
                "wiekszos zjadaczy chleba musi wkuc podstawowe slownictwo,"

                A jak się uczyłaś języka ojczystego to tez wkuwalas podstawowe słownictwo?
                Właśnie dlatego niektórym trudno przychodzi nauka języków, bo uczą się kompletnie nieefektywnie czyli np. zakuwajac słówka, zamiast uczyć się je rozpoznawać w zdaniach, coraz bardziej złożonych.
                Ucząc się języka błędem jest zakładanie że rozumie się 100% czytanej czy słuchanej treści.
                • lumeria Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 22:11
                  Uczylam sie jezykow w roznych etapach zycia i uzywajac roznych metod. I z roznymi rezultatami. Pracuje w branzy powiazanej z tematem, takze nie jest mi obcy.

                  Nigdzie nie napisalam, ze dziecko ma tylko wkuwac slowka. Albo ze ma celowac w 100% zrozumienie tresci. Calosciowe podejscie i zroznicowanie metod nauczania daja najlepsze rezultaty (osłuchanie, słownictwo, rozeznanie kontekstu, itp.)

                  Jednoczesnie dodam, ze posiadanie rozszerzonego slownictwa po osiagnieciu jakiejs tam podstawowej ogolnej kompecji jezykowej daje duze korzyści (mały wkład, duża korzyść).
                  • brenya78 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 23:38
                    "Jednoczesnie dodam, ze posiadanie rozszerzonego slownictwa po osiagnieciu jakiejs tam podstawowej ogolnej kompecji jezykowej daje duze korzyści (mały wkład, duża korzyść)."

                    O wiele większy efekt w nauce języka (w nabyciu słownictwa, gramatyki i przede wszystkim wyczucia jezykowego) da poświęcenie 10 godzin na przeczytanie trudnej książki, nawet jeśli zrozumie się z niej 70%, a nawet mniej, niż 10 godzin wkuwania słówek użytych w tej książce. Bardziej obrazowo nie potrafię Ci wytłumaczyć.
                  • brenya78 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 23:40
                    "Jak mozna rozpoznac w zdaniu slowo, ktorego sie nie zna?"

                    Często łapie się znaczenie z kontekstu. Często można je opuścić bez szkody dla zrozumienia. Następnym razem gdy słówko się spotka i tym razem złapie się kontekst, tym łatwiej je zapamiętać, bo już się je widziało. Zawsze też można sprawdzić co oznacza i lecimy dalej. Zależy na czym konkretnie się skupiamy.
                • fragile_f Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 23:06
                  Podstawą każdego języka jest słownictwo, trzeba zbudować pewną bazę i dopiero po nasyceniu można zacząć uczyć się z kontekstu. Jeśli nie rozumiesz ani jednego słowa z całego zdania - nie będziesz w stanie wykoncypować, co znaczy trzecie słowo od końca.

                  Uczyłam się jakiś czas temu nowego języka i dopiero od pewnego poziomu mogłam uczyć się z kontekstu, bo wtedy wiedziałam które słowo oznacza "ja", "poszłam", "do" - i zgadywałam, że ostatnie to jakieś miejsce do którego można pójść.
                  • brenya78 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 23:42
                    "Podstawą każdego języka jest słownictwo, trzeba zbudować pewną bazę i dopiero po nasyceniu można zacząć uczyć się z kontekstu. "

                    Ale to budowanie bazy nie odbywa się w ten sposób, że siadasz i zaczynasz się uczyć tysiąca oderwanych od siebie słów - a z tym polemizuje! Bez kontekstu, tekstu, czegokolwiek! No ludzie. Nigdzie nie postuluje że należy zacząć naukę języka od Ulissesa!
                    • lumeria Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 05.07.20, 00:32
                      Nawet dziecko uczace sie jezyka musi zaznajomic sie z baza slownictwa. Matka karmi dziecko i pokazuje palcem na obiekt i mówi - to banan, tamto jagoda, a tu lyzka X pierdylion.

                      Dla osob, ktore ucza sie pozniej wazne jest by posiasc podstawowe slownictwo by dojsc do tego punktu gdzie rozumieja 70% przedstawionego tekstu i 30% moga wydedukowac.

                      A znam osoby mieszkajace 20+ lat w Anglii czy Stanach, ktorzy mimo tzw. immersion czyli ciaglej stycznosci z zywym jezykiem, ogladaniem wylacznie anglo-jezycznej tv itd nadal nie sa w stanie z kontekstu dobrze nauczyc sie jezyka.
                      • brenya78 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 05.07.20, 10:18
                        "Dla osob, ktore ucza sie pozniej wazne jest by posiasc podstawowe slownictwo by dojsc do tego punktu gdzie rozumieja 70% przedstawionego tekstu i 30% moga wydedukowac."

                        Ten punkt należy miec na każdym etapie nauki języka. Od pierwszej lekcji. Na tym etapie te 30% należy przyjąć za pewnik, jako tłumaczenie, bez konieczności wnikania co i dlaczego. Może być to słowo, wyrażenie, albo konstrukcja gramatyczna. Np. o wiele szybsze efekty da nauka w której już np. na poczatku wprowadzono gdzies czas przeszły, albo przyszły itp. - na tym etapie nie tłumaczymy, nie wyluszczamy zawiłości gramatycznej. Uczymy się że "I will eat an apple", oznacza "zjem jabłko" z czego rozumiesz eat an apple I nie skupiasz się dlaczego I will, tylko wiesz że to czas przyszły i tyle. Za 20 lekcji, widząc już "I" and "will" w różnych kontekstach oraz "I will", "he will" etc. bez problemu zrozumiesz instrukcje jak się tworzy czas przyszły. Bo już się sto razy oswoilas.

                        "A znam osoby mieszkajace 20+ lat w Anglii czy Stanach, ktorzy mimo tzw. immersion czyli ciaglej stycznosci z zywym jezykiem, ogladaniem wylacznie anglo-jezycznej tv itd nadal nie sa w stanie z kontekstu dobrze nauczyc sie jezyka."

                        Nieprawda, to są ludzie, którzy instalują sobie polska telewizję satelitarną bo bez TVN na śniadanie nie da się żyć.
                        • lumeria Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 05.07.20, 16:08
                          Niektorzy zaczynaja od zupelnego zera lub nie maja idealnych warunkow do "wsiakania" w jezyk, wiec musza sie go uczyc - wlasciwie malo kto ma warunki takie jakie opisujesz.

                          Poza tym moze cie to zaszokowac, ale nawet native speakers angielskiego wkuwaja angielskie slowka by poszerzyc slownictwo - szczegolnie przygotowując sie do testow typu ACT, lub by poszerzyc kompetencje profesjonalne, szczegolnie. public speaking.

                          Co do Polonii - naprawde sa ludzie ktorzy mieszkaja poza centrami polonijnymi, bez dostepu do kursow ESL, i bez telewizji satelitarnej. Znam osobiscie osoby, ktore od wielu lat maja anglojezycznych malzonkow i dalej ich ang. jest funkcjonalny, lecz niegramatyczny i ograniczony.
                          • brenya78 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 05.07.20, 17:46
                            "Niektorzy zaczynaja od zupelnego zera lub nie maja idealnych warunkow do "wsiakania" w jezyk, wiec musza sie go uczyc"

                            Oczywiście że języka trzeba się uczyć. Jednak nie tak jak to opisujesz. Twoje metody są przestarzałe i metodologicznie bardzo nieefektywne.

                            "wkuwaja angielskie slowka by poszerzyc slownictwo"

                            Nawet jeśli to robią (???) to oni już mówią w danym języku! Powtórzę. Wkuwanie słówek jest najmniej efektywna metoda nauki języka. Już nawet nauczenie się piosenki z 10 nowymi słówkami jest sto razy bardziej efektywne, bo takie słowa pamięta się po grób.

                            "Znam osobiscie osoby, ktore od wielu lat maja anglojezycznych malzonkow i dalej ich ang. jest funkcjonalny"

                            Jezu, jak ktoś się nie stara nauczyć to ani immersja ani nawet podtopienie w danym języku nic nie da.
                    • lumeria Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 05.07.20, 03:05
                      >budowanie bazy nie odbywa się w ten sposób, że siadasz i zaczynasz się uczyć tysiąca oderwanych od siebie słów

                      Racja. Siadasz i uczysz sie 10-15 slowek o powiązanej tematyce. Na następny dzień kolejne 10-15 (czy 20 lub wiecej, jak tam komu pasuje). Potem robi sie powtórkę ze wszystkich ostatnio nauczonych slowek. I znowu i znowu.

                      Po kilku miesiacach ma sie zasob kilkuset slow. W pare/kilka lat ma sie dobry podstawowy slownik.

                      Równocześnie ucząc sie gramatyki, zwrotów, wymowy, ogladajac filmy, słuchając audiobokow, audycji, etc by sie osłuchać. Jesli mozliwe pobyc wsrod natiwow i rozmawiac, to super. Czyli podejście zintegrowane.
          • agonyaunt Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 16:19
            IMO nie ma co rozdzielać, że najpierw piszę, potem mówię, na końcu słucham. Akurat z angielskim i jego wymową słuchać trzeba od początku, żeby sobie nie robić podwójnej roboty z oduczaniem się błędnej wymowy. No i jednak słuchanie jest bardzo ważne, bo pozwala złapać nie tylko samą wymowę, ale też melodykę języka. Pewnie, jak nie rozumiesz 70% tekstu to się zniechęcisz, ale to jest kwestia dobrania materiałów do poziomu, nie od razu trzeba próbować zrozumieć np. wykład z astrofizyki smile
            • lumeria Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 21:54
              Jakiego kontekstu potrzeba, by np. nauczyć sie nazw potraw i składników po to by moc zamówić jedzenie w knajpie?

              Albo nauczyć sie podstawowych czasownikow po to by co 5 minut sobie nie przerywac czytajac ksiazke?

              Takze czesto ucze sie terminologii (czasami specjalistyczniej) bez kontekstu zanim zaczne pracowac z materialami albo odbywac rozmowy na dane tematy - po to by słowo w kontekscie rozpoznac a nie przerywac sobie lub rozmowcy i sprawdzac znaczenie.

              Nb.: Moi znajomi w ten sposób uczyli się np. terminologii medycznej, nazw części ciała, procedur medycznych, etc.

              To samo z rozpoznawaniem np. dziel sztuki lub fragmentów utworów muzycznych - Quizlet lub inne platformy typu flash card są w tym bardzo pomocne.
              • brenya78 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 23:27
                "Jakiego kontekstu potrzeba, by np. nauczyć sie nazw potraw i składników po to by moc zamówić jedzenie w knajpie?"

                To co piszesz, to recepta na naukę pt. kali pić kali jeść, a nie na naukę języka.

                "Takze czesto ucze sie terminologii (czasami specjalistyczniej) bez kontekstu zanim zaczne pracowac z materialami albo odbywac"

                Można tak, nie przeczę, ale sto razy wydajniej nauczyłabys się tej terminologii w kontekście. Zaliczyłam całe studia biologiczne na brytyjskiej uczelni - myślisz że zanim to zrobiłam to nauczyłam się paru tysięcy nowych słówek z zakresu biologii i medycyny, biochemii, fizjologii itp.? Nie, uczyłam się ich od razu w kontekście wykładów, podrecznikow, esejów.

                "Nb.: Moi znajomi w ten sposób uczyli się np. terminologii medycznej, nazw części ciała, procedur medycznych, etc."

                To jest kompletnie co innego. Anatomii też się uczyłam na akord. Ale to nie jest nauka języka jako taka.
                • lumeria Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 05.07.20, 00:15
                  >ale sto razy wydajniej nauczyłabys się tej terminologii w kontekście.

                  O ile mialabym opanowane podstawy jezyka, temat bylby "context rich/dense" czyli zawierajacy duzo informacji o czym mowa - to tak.

                  Jednak po obu stronach tej sytuacji - wtedy kiedy za malo sie zna jezyk, lub clues wokol slownictwa sa zdawkowe, lub slownictwo jest bardziej specjalistyczne, to po prostu to co opisujesz nie dziala.

                  Gdyby dzialalo, to wystarczyloby ucznia posadzic przed telewizorem i "wchłonałboby" jezyk. Ale tak sie nie dzieje.

                  Nawet tego jak uczy sie malutkie dziecko trudno odtworzyc. Ile razy matka pokazuje rozne rzeczy i je nazywa? Ile razy powtarza, poprawia itd?




                  • brenya78 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 05.07.20, 10:02
                    "Jednak po obu stronach tej sytuacji - wtedy kiedy za malo sie zna jezyk, lub clues wokol slownictwa sa zdawkowe, lub slownictwo jest bardziej specjalistyczne, to po prostu to co opisujesz nie dziala."

                    I tym bardziej na tym etapie wkuwanie słówek nie przyniesie żadnych efektów. Na tym etapie (i na każdym innym) masz chłonąć język na odpowiednim poziomie trudności, w odpowiednim tempie, w odpowiednim nasyceniu, tak żeby rozumieć coś, sporo, ale nie wszystko. Na początku to będą proste dialogi, proste teksty. Słowa mają się powtarzać, w odpowiednich interwałach, wracać w kontekście raz i drugi i trzeci, niektóre słowa będą zaakcentowane, powtórzone, będą powracać za kilka lekcji w innym tekście, aż będziesz je rozpoznawać - ale ich NIGDY nie wkuwasz! A już na pewno nie na zasadzie - najpierw wkuwamy słówka, a dopiero potem czytamy tekst.
                  • brenya78 Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 05.07.20, 10:08
                    "Gdyby dzialalo, to wystarczyloby ucznia posadzic przed telewizorem i "wchłonałboby" jezyk. Ale tak sie nie dzieje."

                    Ależ niemal tak się uczą języka dzieci imigrantów! Wsadza się dziecko do szkoły i od pierwszego dnia dziecko musi chłonąć. Nikt z nim nie siedzi i nie wkuwa mu słówek do głowy. Zazwyczaj po miesiącu dzieci swobodnie rozmawiają w danym jezyku. Immersion to jest najbardziej efektywna metoda nauki, z powodzeniem stosowana też u dorosłych. Słyszałaś o bootcampach językowych dla polskich lekarzach wyjezdzajacych do krajów skandynawskich? Pół roku i mówią płynnie - nauka metoda immersji. Nie zawsze można zastosować full immersion, oczywiście, ale najbardziej efektywna nauka to taka w której prze się do przodu, nie naciska na 100% zrozumienie i nie WKUWA słówek.
    • agonyaunt Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 16:00
      A z czym syn ma największy problem i nad czym chciałby popracować? Chce uzupełnić coś, co mu w szkole umknęło, czy zrobić coś ponad? No i z jakiego punktu wychodzi, bo to też ma znaczenie co dalej.

      Jak to ma być szkolna grama, to ja niezmiennie polecam Murphy'ego i Grammarway (ten drugi ma kilka poziomów, można dobrać). Jak słówka i grama to Vince (też jest kilka poziomów), ale Vince jest podtestowy, więc nie każdemu podchodzi. Podobnie z English Vocabulary in Use. Ja akurat lubię tę formę, bo to też słowotwórstwo, a nie wkuwanie słówek. No i w szkole przydaje się na testach. Penguin ma serię Test Your Vocabulary, też fajna.

      Przy czym ja bym chyba jednak sugerowała jakiegoś lektora, który syna poprowadzi i będzie na bieżąco dobierał ćwiczenia. No i przy okazji będzie można sobie poćwiczyć mówienie, czego tylko z książką się nie zrobi.
        • fragile_f Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 04.07.20, 23:01
          Tak, jasne, wiele z nich jest dostępnych na gog albo na steam za kilkanascie złotych. Mają fajne, bogate słownictwo i są zabawne. Dla 12latka będa idealne smile

          Deponia (wszystkie części, ale pierwsza jest IMHO najlepsza)
          Syberia (trochę starsza grafika, ale bardzo interesujący klimat)
          Day of the Tentacle
          The Secret of Monkey Island
          Grim Fandango

          Ostatnie trzy przeszły lifting (to starsze gry) i mają odnowioną grafikę smile Nauczyłam się na nich masy słowek i idiomów.
    • miss_powiatu Re: Emamy poliglotki, polećcie, proszę 05.07.20, 23:02
      Mój jedenastolatek ogląda namiętnie filmiki tych dwóch panów Drew Binsky i
      Nas daily. Panowie w zwiedzają świat ( każdy osobno) i kręcą o tym krótkie filmiki. Mówią wyraźnie a ponadto są napisy. Drew Binsky ma nawet doświadczenie w nauczaniu angielskiego obcokrajowców, i mówi bardzo wyraźnie. Czasem pyta mi się o jakieś słowo ale mówi całkowicie rozumie kontekst.
      Dla mojego syna momentem przełomowym w nauce angielskiego była krótki pobyt na bliskim wschodzie gdzie ludzie zagadywali go po angielsku a on nie bardzo umiał odpowiedzieć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka