Dodaj do ulubionych

Dieta pudełkowa i brzuch jak balon

09.07.20, 01:10
Rozpoczęłam dietę pudełkową. Nie chodzi o chudnięcie (może z 3-5 kg), ale jedzenie lepiej, brak zapychania się chlebem, wyleczenie z pizzy, dobrego kebsika itd. Przez pandemię mocno pofolgowałam sobie z jedzeniem i ustaliliśmy z chłopem-pudełka. Leci drugi tydzień (w weekendy dowozu pudełek nie ma i sami gotujemy), a mój brzuch jest jak balon! Wielki, wzdęty, dokuczają mi uporczywe gazy, brzuch pobolewa, dziś też mnie 'przegoniło', pisząc kolokwialnie. U chłopa nic, więc zastanawiam się nad możliwościami: 1) Szkodzą mi składniki w diecie. Ubiegły tydzień był wzdymający, bo groszek, fasola, kukurydza w daniach dzień po dniu. Jednak od tego poniedziałku zero podejrzanych składników. 2) Szkodzi mi przyprawa, która jest dodawana do potraw, a której nie umiem zidentyfikować. Może używają podejrzanego gotowca? Dania doprawione ok tak na pierwszy kęs, wyczuwam kurkumę, chilli itp., ale nie nadzorując procesu gotowania nie mam 100% gwarancji, co tam jest. 3) Szkodzą mi pudełka same w sobie, jako sposób przechowywania, długie leżakowanie. Pod drzwiami mamy je ok. 23.30. Do północy max. Od razu są chowane do lodówki. Obiad odgrzewam i czasem kolację, reszta na zimno. Zaczynam myśleć, że może nie służą mi takie jednak zleżałe posiłki, gdy zawsze jadłam na świeżo. Było nie było, kolacja jedzona ok. 20 ma już na pewno panad 24h od przygotowania, a opiera się np. na warzywach ugotowanych, kurczaku w sałatce z ryżem itp.
Spotkałyście się z podobną sytuacją i koszmarnymi wzdęciami na pudełkowej diecie? Smakowo mi baardzo odpowiada, dużo fajnych połączeń, ale brzuch mi rozsadza, odstaje koszmarnie.
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 09.07.20, 07:42
      Kiedyś tak miałam, gdy stołowałam się na stołówce w firmie, gdzie pracowałam. Pomogło przejście na jedzenie przyniesione z domu.

      Trudno powiedzieć co w tych potrawach ci szkodzi. Skoro się po nich źle czujesz zmień dostawcę pudełek, albo z nich całkowicie zrezygnuj.
      • vodyanoi Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 09.07.20, 09:17
        Niektorzy na sodę nie reagują w ogole, niektórzy ogromnie. Mnie właśnie rozdyma uncertain
        I dieta pudełkowa latem to jest fatalny pomysł. Mój mąż kiedyś na taki wpadł. Całe szczęście, że postanowiłam sprobować kilku potraw - były po prostu już lekko psujące się. Mój mąż tego nie wyczuwał, ale znając jego żołądek - konsekwencje by poniósł.
        A dietę pudełkową można z powodzeniem zrobić sobie samemu w domu, szczegolnie teraz, latem.
    • conena Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 09.07.20, 09:19
      połączenia różnych składników może ci nie służą? ja ostatnio objadłam się sałatki z arbuza i fety, była przepyszna, ale brzuch po niej zwariował. po samym arbuzie lub po fecie z warzywami nigdy takich akcji nie miałam, więc to połączenie było dla mnie niekorzystne.
    • myfaith Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 09.07.20, 09:43
      Zadzwoń do firmy cateringowej i porozmawiaj ; powiedz o swoim problemie i zapytaj co oni na to - moze doradza zmianę diety na inna.
      Zwykle warzywa kapustne potrafią wydymac.
      Sa tez cateringi gdzie produkcja kończy sie o 24-24 i potem sa rozwożone pudełka wiec sa troszkę świeższe wink
    • snakelilith Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 09.07.20, 12:28
      To może być wszystko. Pudełkom z zasady nie ufam, bo wiem, że nawet dobre restauracje przygotowywują wiele posiłków z przemysłowych półproduktów. Gotowanie jak u mamy, czyli wszystkiego od zera, praktycznie nikomu dziś się nie opłaca.
      Więc może być często używana fruktoza, albo laktoza, albo w przypadku diety użyte zamiast cukru słodziki. Może być też problem higieny, a ty reagujesz na niektóre bakterie wrażliwiej od innych.
    • ida_listopadowa Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 09.07.20, 22:37
      Wbrew powszechnym zachwytom na dietami pudełkowymi powiem, ze to jest zwyczajnie niezdrowe.
      Przede wszystkim jest bardzo dlugi czas od przygotowania potraw do zjedzenia ich i cateringi o tym wiedza. Nie dostaniesz wiec w pudelkach swiezych warzyw, beda to papki, zupki, jakies przetworzone mazie. Nimo szczelnego pakowania szansa, ze sie tam cos zalegnie (np E.coli) jest naprawde duza.
      Kolejna rzecz to fakt, ze z pudelka to zywienie zbiorowe, za to podane jak gotowce z Zabki. To jest po prostu nieswieze. Dodatkowo jeszcze musi stac najpierw w zakladzie, potem u juriera, a potem na wycueracze z 5h od 1 w nocy az sie panstwo obudza.
      Pomijam juz nawet zasmiecanie swiata milionem plastikowych pudelek, bo plakac sie chce na takie marnotrawstwosad

      Naprawde nie ma potrzeby wydawac na to pieniedzy i sie truc. Duzo lepsze dla zdrowia bedzie jedzenie surowych warzyw, kawalek chleba, zwykly bialy ser. Wydziwianie z tymi potrawami w pudelkach ma przykryc przykry fakt, ze jest to jedzenie nieswieze i z produktow niskiej jakoscisad
      • waleria_s Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 09.07.20, 22:50
        My zabieramy pudełka ok. 23.30. Od tego czasu są w lodówce. Co do świeżości- tu na nic nie narzekam, ale jasne, to nie jest fajna świadomość, że te posiłki już tyle odleżały. Za dietę pudełkową płacimy mało, to jest koszt (tygodniowy) porównywalny do naszego własnego gotowania i 2-3 obiadów zamawianych w tygodniu. Catering polecił znajomy, facebookowe wpisy, reklamy są dla mnie mało warte, tu miałam opinię od faceta, który dietuje tak już parę miesięcy.
        • ida_listopadowa Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 09.07.20, 23:11
          jezeli placicie malo, to to jest naprawde niska jakosc. Nie da sie w tej niskiej cenie kupic produktow, przetworzyc, przechowac i dowiezc , zaplacic tym wszystkim ludziom.
          U mnie w miescie jest katering pudelkowy 5 posilkow po 35 zl dziennie. Koszt produktu to pewnie ok 10 zl maks. To co tam moze byc, jak sadzisz? najpodlejszy kurczak z zylami, przeciery i inne rzeczy wielokrotnie przetwarzane. Za ok 100 zl dziennie uwierze w dobry produkt. Tu cudow nie ma, jest ekonomia.
      • ailia Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 09.07.20, 22:58
        Ale widzisz, ja często z braku czasu przygotowuję w weekend słoiki z sałatkami, sos oczywiście na dnie albo oddzielnie. Zupy-kremy też w słoik czy butelkę. Falafele. onigri czy pierś kurczaka w paski - to wszystko stoi u mnie w lodówce od wieczora w niedzielę do czwartku. Nic się nigdy nie stało. Obstawiałabym więc jakiś dodatek.
      • marta.graca Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 10.07.20, 06:54
        Powodzenia z bilansowaniem diety przy tym jedzeniu białego sera z chlebem i warzywami. Ja żeby jeść takie jedzenie własnej roboty, jak w pudełkach, musiałabym nic nie robić, tylko stać przy garnkach. A i tak bym nie wiedziała, czy mam wystarczająca ilość składników odżywczych, do tego czas poświęcony na zakupy, gospodarowanie produktami, tak by się nic nie marnowało i jedzenie na mieście, gdy akurat nie mam czasu na gotowanie ( czyli często). A śmieci przy gotowaniu domowym powstają i tak ( choć to moim zdaniem jedyny minus tej diety).
        • m_incubo Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 10.07.20, 10:55
          Uważasz, że do zbilansowanej diety koniecznie potrzeba komponowania 10 różnych produktów dziennie, bo inaczej będziesz mieć niedobory składników odżywczych?
          Zmartwię cię, to kompletna bzdura.
          Sam chleb, biały ser i warzywa (ale są warzywalto może lekka przesada, ale 5 rodzajów strączkowych, 6 rodzajów kasz i 10 olejów, każdy z innych pestek, to jest z kolei gruba przesada.
          • ida_listopadowa Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 10.07.20, 12:04
            dziękismile nigdzie nie twierdzilam, ze nalezy jest tylko chleb, bialy ser i warzywasmile chodzi mi o to, ze proste, tanie, dostepne rzeczy w malych ilosciach plus kiszonki (rownie tanie) i sezonowe warzywa to naprawde wystarczajaca dieta i nie trzeba 10 rodzajow oleju i bogwieczego. I surowe warzywa koniecznie. Mikrobiom bedzie ci wdzieczny. To cale dziwowanie nie ma uzasadnienia. Raz na jakis czas mozna zjesc cos specjalnego, ale chleb zytni z bialym serem i ogorkami oraz typowy polski obiad (ale maly), czyli pulpet, dwa ziemniaki i surowka z kapusty i marchwi to jest to.
            • myfaith Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 10.07.20, 13:00
              Mysle ze osoby mające np. cukrzyce, problemy z tarczyca, nietolerancje glutenu czy laktozy nie do końca sie by sie Toba zgodziły ze proste i tanie rzeczy + kiszonki+sezonowe warzywa zalatwiaja sprawę.

              Żywienie jest proste jak sie ma lat 20+ czy 30+ ale jak sie ma lat wiecej o wiele bardziej zwraca sie uwagę na to co można a czego nie można jesc bo organizm nagle sam sie o to upomina i wtedy nie wystarczy tylko mniej jesc np.pulpecikow z ziemniaczkami .

              Zarówno deprecjonowanie "pudełek" jak i ich wychwalanie nie ma sensu. Jak ktoś decyduje sie na catering musi wybierać nie kierując sie jedynie zasada - bo tanio. Zarówno osoby gotujące samodzielnie jak i te jedzące potrawy z kateringu powinny albo zasiegnac opinii dietetyka albo poczytać o zdrowym zywieniu+ być świadomym potrzeb swojego organizmu.


              ida_listopadowa napisała:

              > dziękismile nigdzie nie twierdzilam, ze nalezy jest tylko chleb, bialy ser i warzy
              > wasmile chodzi mi o to, ze proste, tanie, dostepne rzeczy w malych ilosciach plus
              > kiszonki (rownie tanie) i sezonowe warzywa to naprawde wystarczajaca dieta i ni
              > e trzeba 10 rodzajow oleju i bogwieczego. I surowe warzywa koniecznie. Mikrobio
              > m bedzie ci wdzieczny. To cale dziwowanie nie ma uzasadnienia. Raz na jakis cza
              > s mozna zjesc cos specjalnego, ale chleb zytni z bialym serem i ogorkami oraz t
              > ypowy polski obiad (ale maly), czyli pulpet, dwa ziemniaki i surowka z kapusty
              > i marchwi to jest to.
              • snakelilith Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 10.07.20, 15:03
                myfaith napisała:

                > Mysle ze osoby mające np. cukrzyce, problemy z tarczyca, nietolerancje glutenu
                > czy laktozy nie do końca sie by sie Toba zgodziły ze proste i tanie rzeczy + k
                > iszonki+sezonowe warzywa zalatwiaja sprawę.

                Ale cena wysokojakościowej diety uwzględniającej wszystkie żywieniowe problemy przekraczałaby kilkakrotnie wydatki na jedzenie produkowane samemu. To wszystko bowiem co robisz sama, czyli inteligenty wybór, zakupy, gotowanie, podawanie i zmywanie, musi zrobić ktoś inny, komu się za to płaci. Gdy odliczysz to od ceny pudełkowej diety, to zostają ci praktycznie grosze na produkty i wtedy możesz być pewna, że to co dostajesz to najtańsza możliwa opcja i niejednokrotne ze zdrowotnym ryzykiem, czyli tanio produkowane mięso, czy warzywa niewiadomego pochodzenia, albo tanie owoce zza oceanu. Akurat osoby chore nie robią sobie tym przysługi i skorzystałaby kupując za zaoszczędzone pieniądze produkty żywnościowe wysokiej jakości - lokalne, sezonowe, może nawet ekologiczne. Dieta cukrzycowa, czy bezglutenowa nie jest bowiem taka trudna. I wątpię, czy ta przetrzymywana w plastiku papka jest bardziej wartościowa od płatków owsianych, czy ugotowanej samodzielnie kaszy z kilkoma prostymi świeżymi dodatkami. Więcej nie oznacza wcale lepiej.
                • myfaith Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 10.07.20, 15:48
                  Nie odnosiłam sie do tego ze dieta pudełkowa jest lepsza a jedynie ze "proste" jedzenie typu" mniej pulpetów z ziemniakami i surówką + warzywa = załatwienie sprawy bo dla osoby z problemami zdrowotnymi to kwestia czasu na wyszukanie rzeczy które nie szkodzą zakupy, inteligentne przygotowanie wiec to nie jest takie proste zwłaszcza jak chcemy jesc urozmaicone rzeczy a nie cały tydzień kasze gryczaną w pięciu odmianach wink.

                  Co do diet pudełkowych - to jasne jak slonce ze zostały stworzone żeby zarabiać. Natomiast nie demonizowałabym produktów z których przygotowują swoje potrawy. Takie zakłady sa kontrolowane (tak jak inni producenci żywności która kupujemy), musza przestrzegać norm. musza dawać próbki do sanepidu ze wszystkich wytworzonych potraw.
                  Poza tym pamiętaj ze istnieje efekt skali - jeśli za ekologicznego kurczaka w detalu płacisz x, to za 300 kg tego kurczaka w hurcie płacisz o wiele mniej wiec korzystanie z diet pudełkowych nie zawsze oznacza jedzenie gorszej jakościowo żywności niz sami byśmy nabyli w tzw osiedlowym sklepie.

                  No i zawsze klient może poprosić o certyfikaty żywności (jeśli firma chwali sie ze kupuje od ekoproducentow)
                  Zreszta umowy się, kupując sama tez nie mam pewności ze kupuje świeże, bez pestycydów itp.

                  Co do plastiku w jedzeniu - przecież jak kupujemy zywnosc to tez w większości jest zapakowana w plastik -(co mnie osobiści wkurza)

                  snakelilith napisała:

                  > myfaith napisała:
                  >
                  > > Mysle ze osoby mające np. cukrzyce, problemy z tarczyca, nietolerancje gl
                  > utenu
                  > > czy laktozy nie do końca sie by sie Toba zgodziły ze proste i tanie rzec
                  > zy + k
                  > > iszonki+sezonowe warzywa zalatwiaja sprawę.
                  >
                  > Ale cena wysokojakościowej diety uwzględniającej wszystkie żywieniowe problemy
                  > przekraczałaby kilkakrotnie wydatki na jedzenie produkowane samemu. To wszystko
                  > bowiem co robisz sama, czyli inteligenty wybór, zakupy, gotowanie, podawanie i
                  > zmywanie, musi zrobić ktoś inny, komu się za to płaci. Gdy odliczysz to od cen
                  > y pudełkowej diety, to zostają ci praktycznie grosze na produkty i wtedy możesz
                  > być pewna, że to co dostajesz to najtańsza możliwa opcja i niejednokrotne ze z
                  > drowotnym ryzykiem, czyli tanio produkowane mięso, czy warzywa niewiadomego poc
                  > hodzenia, albo tanie owoce zza oceanu. Akurat osoby chore nie robią sobie tym p
                  > rzysługi i skorzystałaby kupując za zaoszczędzone pieniądze produkty żywnościow
                  > e wysokiej jakości - lokalne, sezonowe, może nawet ekologiczne. Dieta cukrzycow
                  > a, czy bezglutenowa nie jest bowiem taka trudna. I wątpię, czy ta przetrzymywan
                  > a w plastiku papka jest bardziej wartościowa od płatków owsianych, czy ugotowan
                  > ej samodzielnie kaszy z kilkoma prostymi świeżymi dodatkami. Więcej nie oznacza
                  > wcale lepiej.
                  >
            • marta.graca Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 10.07.20, 14:41
              Ale w diecie pudełkowej też nie ma jakichś cudów na kiju, to raz. Dwa- niby prosty polski obiad, proste śniadanie i pozostałe posiłki, ale trzeba przygotować codziennie, robić zakupy, pilnować by nie jeść za często tego samego, by dieta była urozmaicona i jeszcze by się kalorie i składniki odżywcze zgadzały... Ja nie dawałam rady, o czym świadczyły kiepskie wyniki badań i samopoczucie. Pudełka raz na jakiś czas bardzo mi pomagają.
    • barattolina Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 09.07.20, 23:17
      A jaka masz dietę? Standardową? Bez glutenu?
      Popróbuj może różnych wersji pudełek, trochę tego jest na rynku.

      Nie wiem dlaczego dziewczyny tu piszą ze pudełka się niezdrowe . Co w nich niby ma szkodzić?
      Moim zdaniem tak twój organizm reaguje na zmianę diety, nie jest przyzwyczajony do trawienia takiej różnorodności jedzenia albo składników. Albo trzeba trochę poczekać, albo zmienić dietę na np lekko strawną.

      Dieta pudełkowa jest super jak dla mnie.
    • ana119 Re: Dieta pudełkowa i brzuch jak balon 10.07.20, 16:06
      Zrób podstawie badania laboratoryjne bo może to być efekt otłuszczenia wątroby, podwyższony cholesterol - który? Po prostu przegląd bo taki trzeba robić. Może przejście na pudełka nie ma tu nic do rzeczy a lata niepoprawnego odżywiania teraz dają sygnał

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka