Dodaj do ulubionych

Abstrahując od wyników wyborów...

09.07.20, 15:23
...od wagi głosów emigrantów, od tego, czy w ogóle powinni głosować, czy nie...

...skoro umożliwia się głosowanie korespondencyjne ważne na równi z osobistym...

...to jak to możliwe, że za ważne uznaje się wybory, w których zarejestrowanym nie dostarcza się na czas pakietu wyborczego? Dlaczego te pakiety nie są wysyłane za potwierdzeniem odbioru tylko wrzucane do skrzynki? Dlaczego nie są wysyłane odpowiednio wcześnie.
Wiem, głupie pytania zadaję. Retoryczne. Był czas przywyknąć.

Wszystko wskazuje na to, że w drugiej turze będzie powtórka z rozrywki.
wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wybory-2020-spoznione-karty-do-glosowania/7md7zjc
Obserwuj wątek
    • pola84 Re: Abstrahując od wyników wyborów... 09.07.20, 15:45
      Jeszcze lepszy jest myk, że jak ludzie pobrali zaświadczenia o głosowaniu poza miejscem zamieszkania w pierwszej turze, a w drugiej chcieli za granicą to się zarejestrowali przez internet, to owszem pakiety dostaną ale głos będzie nieważny. Po prostu super, bo w dzisiejszych czasach to się w ogóle ludzie nie przemieszczają.
      • mio-nuskropka Re: Abstrahując od wyników wyborów... 10.07.20, 05:18
        W USA jest chyba ok 30 tysięcy głosujących a w Wielkiej Brytanii ponad 130 tysięcy. Sama się zastanawiam czy to chodzi o to, że mniej kart do wysłania, czy że PiS liczy na to, że Polonia amerykańska zagłosuje na Dudę. Ale chyba o to pierwsze chodzi, bo zdaje się że tylko te okręgi ze starą emigracją (Ciupago, Jackowo) głosują na PiS, a oni akurat mają komisje pod nosem w porównaniu do Zachodniego Wybrzeża, gdzie w ogóle jest tylko jedna komisja.
    • volta2 Re: Abstrahując od wyników wyborów... 10.07.20, 01:32
      Przecież nikt nie był zainteresowany udziałem w plebiscycie pocztowym, szczególnie najlepsza prezydentka. Jak to się fajne obserwuje, czekam na zgłoszenia do udziału jematki w godzinę W pod rotundą. Jeszcze będzie przepięknie czy jakoś tak to leci...
        • taniarada No właśnie 10.07.20, 09:54
          ira_08 napisała:

          > Ale wiesz,że co innego za granicą a co innego w kraju? A nie. Ty nie wiesz. No
          > to warto się doksztalcic i zapoznać z polskim systemem.
          >
          > Te wybory powinny być nieważne. Bez względu na to, kto wygra.
          PIS sam jest sobie winien.
          Położyli wybory do senatu.
          Wystawili w kilku okręgach partyjnych działaczy z Warszawki i Krakówka, o których nikt w tamtej okolicy wcześniej nie słyszał, zamiast postawić na sprawdzonych ludzi z dużym poparciem. Ci sprawdzeni oczywiście też wystartowali i podzielili się głosami tego samego elektoratu przez co przegrali.

          Gdyby nie to, to senat nie zablokowałby wyborów w maju, PAD już dawno byłby dalej PADEM a Trzaskowski dalej dawał by pokaz niekompetencji w stolicy. A tak istnieje duża szansa, że PAD skonwertuje się niebawem do AD.
          I będziemy mieli prezydenta z opcji lewacko-niemieckiej co nam wyjdzie bokiem.
    • olena.s Re: Abstrahując od wyników wyborów... 10.07.20, 10:32
      To jest najlepszy dowód na tandetę wyborczą, jaką uprawia PiS. Nie dali rady nawet w okręgach polonijnych - co dopiero w kraju...
      Osobiście nie mam na przyszłość nic przeciwko wyborom korespondencyjnym - o ile da się je zorganizować legalnie i efektywnie.
    • kaka-llina Re: Abstrahując od wyników wyborów... 10.07.20, 11:47
      Jestem w UK i jak na teraz to wygląda tak, ze my sami sobie te wybory organizujemy (oczywiście na tyle ile możemy). I tura: problemy z rejestracją, maile potwierdzające nie dochodziły albo lądowały w dziwnych folderach w kilka godzin były już nie ważne i trzeba było zaczynać od początku, pakiety nie dochodziły na czas (130tys )wysyłka od czwartku do poniedziałku w konsulacie miały być w piątek, potem zmienili na niedzielę. Wiele osób pakiety na pierwsza ture dostały w tym tygodniu!! Ludzie sie zorganizowali, założyli firmę kurierską (nie można dostarczyć głosów samemu) i jeździli gdzie sie dało odbierając głosy i dostarczali je do konsulatu (setki głosów w ten sposób udało sie uratować). Ciągle prawie 20tys nie dotarło (po żmudnej rejestracji nie sadzę, że ludzie ot tak sie rozmyślili i nie zagłosowali). Druga tura: jeden dzień na rejestrację, jeśli nie głosowało sie w pierwszej turze, po południu system pada o 23 info, ze można zarejestrować sie mailem... (ilu ludzi odpuściło, nie zauważyło informacji?) i tak 50tys dało rade sie zarejestrować. Zgłosiło sie mnóstwo wolontariuszy do pakowania pakietów, ostatnie pakiety wyjechały z w sobotę, większość już chyba je ma, chociaż dużo jeszcze czeka. Kurierzy społeczni działają od wczoraj, akcja w całym kraju. Na ten moment wróciło już 121tys głosów, czyli brakuje jakieś 60 tys. Praktycznie wszyscy wysyłaliśmy najdroższa możliwą taryfą, żeby miec pewność, mamy potwierdzone, że dotarły.
      W każdej komisji są mężowie zaufania i ludzie w komisjach tez są "normalni" (nie sami pracownicy ambasady/konsulatu) głosy będą liczone prawidłowo, tylko żeby dotarły.
      Następny problem: mnóstwo pakietów niekompletnych, brak pieczątki, brak oświadczenia, złe numery komisji itd... Ludzie dzwonili do konsulatu po nowy pakiet, ale ilu nie zauważyło błędu? Czy te karty dojdą na czas? Nie wiemy... Robimy ile sie da, media społecznościowe trąbią jak pakować, jak wysyłać , co sprawdzić itd...
      Konsulat na początku nie ufny ale teraz współpracuje (ich tez zostawili bez pomocy z taka potworna robota do zrobienia) . Komisji powinno być kilka razy więcej, w Polsce przeciętna komisja ma do przeliczenia 2 tys głosów, tutaj każda ma około 16 (będzie więcej w drugiej turze) skład komisji taki sam bo takie prawo.... Na wyniki z Londynu znowu będziemy czekać do wtorku, jeśli będzie bardzo blisko jeśli chodzi o wynik to te głosy mogą przeważyć.
      Zresztą w ogóle "opieka konsularna" w Uk to zart!!! Oni normalnie nie dają rady obsłużyć tak licznej polonii, tych oddziałów powinno być znacznie więcej, pracują bardzo ciężko nie tylko teraz przy wyborach.
    • kaka-llina Re: Abstrahując od wyników wyborów... 10.07.20, 12:01
      A i jeszcze dodam ze "za PO" wybory korespondencyjne działały świetnie, głosowałam tak 2 razy w prezydenckich i 2 razy w parlamentarnych. Pakiety dochodziły na czas , znaczek zwrotny był (nie trzeba było lecieć na pocztę, zwykła skrzynka wystarczyła). Nikt nie miał z tym problemu, to PIS zlikwidowało tą możliwość. Teraz nie mieli wyjścia i oczywiście schrzanili jak wszystko inne, to tylko zaciekłość polonii i ciężka praca zatrudnionych w ambasadzie/konsulacie daje cokolwiek, ale tych głosów mogło by być znacznie więcej gdyby nie utrudnienia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka