Dodaj do ulubionych

zderzenie wladzy z obywatelem

09.07.20, 15:55
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26114553,wypadek-z-udzialem-kolumny-beaty-szydlo-kierowca-seicento-uznany.html#s=BoxOpMT
spawa typu slowo (funkcjnariusza) przeciw słowu (licznych swiadkow) - dobrze ze tylko na rok w zawieszeniu i pare tysiakow skazali, a mogli na duzzzoooo dluzej
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: zderzenie wladzy z obywatelem 09.07.20, 16:40
      Ta sprawa jest skandaliczna, chociażby z powodu znikających dowodów. Ale niestety słowo funkcjonariusza i wcześniej było traktowane przez sądy jako prawda objawiona. I dlatego na przykład interwencje policji najlepiej nagrywać.
      • taniarada Re: zderzenie wladzy z obywatelem 09.07.20, 18:50
        daniela34 napisała:

        > Ta sprawa jest skandaliczna, chociażby z powodu znikających dowodów. Ale niest
        > ety słowo funkcjonariusza i wcześniej było traktowane przez sądy jako prawda ob
        > jawiona. I dlatego na przykład interwencje policji najlepiej nagrywać.
        Kamerka czyni cuda.Cudów nie zrobili politycy PO kręcący się wokół kierowcy.
        • woman_in_love Re: zderzenie wladzy z obywatelem 09.07.20, 20:41
          Czy prawdą jest, że chłopak do skrętu w lewo ustawił się przy prawym krawężniku?

          Gdyby tak było, to by dowody nie zostały uszkodzone przez prokuratorów pedoZera:
          "Biuro Ekspertyz Sądowych poinformowało, że nie da się odzyskać nagrania z przejazdu kolumny Beaty Szydło z lutego 2017 roku. Miał to być dowód w sprawie wypadku byłej premier, do którego doszło w Oświęcimiu. (...) do uszkodzeń doszło w sposób mechaniczny "
          • demodee Re: zderzenie wladzy z obywatelem 09.07.20, 21:04
            On chyba sam to zeznał. Zobaczył pojazd z sygnałami świetlnymi i ustawił się przy prawym krawężniku, żeby dać pierwszeństwo, bo nie wiedział, że pojazdy uprzywilejowane muszą używać sygnałów świetlnych i dźwiękowych równocześnie. A może miał słuchawki w uszach, gdy prowadził?

            Poza tym przed skrętem w lewo nie sprawdził, czy lewym pasem coś nie jedzie.

            Wina kierowcy samochodu rządowego polega na tym, moim zdaniem, że włączył sygnał świetlny przy wyłączonym sygnale dźwiękowym.
                • minniemouse Re: zderzenie wladzy z obywatelem 10.07.20, 03:26
                  demodee napisała:

                  > Przepuścił pierwszy pojazd, który uznał, niesłusznie, za uprzywilejowany.
                  >
                  > Drugiego się nie spodziewał, skręcił i doszło do zderzenia.

                  no to sorry Batory, ale chyba jednak jego wina 50-50 co najmniej.
                  w ruchu niekoniecznie jest tak ze winien jest ten kto nie przestrzegał stricte przepisów tylko ten kto nie uważał, jak np w tym przypadku. jechały pojazdy uprzywilejowane, trzeba było uważać zanim sie ruszyło, nie jechać na pewniaka.
                  załóżmy ze na skrzyżowaniu jest taka sytuacja - skręcasz w lewo bo masz żółte a naprzeciwko gostek powinien się zatrzymać bo ma zaraz czerwone. ale nie, chce jeszcze wyrwać do przodu, zdążyć przejechać. ty myślisz sobie teraz moje prawo i skręcasz i ŁUBUDU!!!. czyja wina? wszystko oczywiście na kamerze. wątpię aby sad uznał ze tego co chciał uciec przed światłami. osadzi także twoja winę bo na skrzyżowaniu należy także unikać wypadków. i z pania premier zapewne tez tak było - chłopak powinien był myśleć, przewidywać i sprawdzić najpierw 3x czy droga do skrętu jest wolna. młody - po prostu brak doświadczenia.
                  zresztą, przy skrętach najczęściej winien jest skręcający.

                  Minnie
              • demodee Re: zderzenie wladzy z obywatelem 10.07.20, 09:47
                > Taa słuchawki w uszach... i może jeszcze spódnica była za krótka?!

                Dziwnie Ci się skojarzyło. Ciekawe, czy gdybyś Ty wyszła sparaliżowana z wypadku, bo kierowca słuchał muzyki zamiast nasłuchiwać odgłosów na drodze, to też byś tak lekko traktowała sprawę.
                  • demodee Re: zderzenie wladzy z obywatelem 10.07.20, 10:11
                    > Nie było żadnych odgłosów, kłamczuszku.

                    Nie było i dlatego te pojazdy nie były uprzywilejowane. Nie wydawały sygnałów dźwiękowych. Pan Sebastian jednak potraktował pierwszy z nich jako uprzywilejowany. Dlaczego? Albo nie wiedział/zapomniał, czym charakteryzują się pojazdy uprzywilejowane, albo, nosząc na uszach słuchawki, założył, że skoro dają sygnał świetlny, to dają też dźwiękowy, więc są uprzywilejowane.

                    Wniosek - nie nosić słuchawek w trakcie prowadzenia, tylko nasłuchiwać odgłosów z drogi.
                    • kokosowy15 Re: zderzenie wladzy z obywatelem 10.07.20, 11:30
                      Albo po prostu zobaczył w lusterku samochód błyskający światłami, nie chciał kopać się z koniem i wolał ustąpić mimo za miał pierwszeństwo (zasada ograniczonego zaufania). Drugi samochód był w dość dużej odległości, nie była to kolumna,, więc zaczął skrecac. Przypominam że gluchoniemi też miewają prawo jazdy, więc słuchawki nie mają nic do rzeczy.
      • taniarada Re: zderzenie wladzy z obywatelem 09.07.20, 20:08
        cichadziewuszka napisała:

        > Szkoda mi tego chłopaka, miał pecha, w cywilizowanym kraju sprawa pewnie skoncz
        > yłaby się inaczej
        Mial pecha bo kasa ze zbiórki na nowy samochód zniknęła.Każdy normlny przepuszcza kolumnę.Ale mlody kierowca tego nie wiedział .Tak jak ty gdy wypisujesz bzdury.To jest normalny kraj dla ludzi.Nie tylko dla użytkowników GW.Co nie mają zielonego pojęcia .A sprawę znają z mediów.
    • zona_glusia Re: zderzenie wladzy z obywatelem 09.07.20, 20:44
      Trafne jest podsumowanie Ewy Siedleckiej:
      siedlecka.blog.polityka.pl/2020/07/09/folwark-zwierzecy/

      "Z dzisiejszego wyroku dowiedzieliśmy się, że zawiniły obie strony. Dlaczego w takim razie przed sądem stanęła tylko jedna: chłopak z Oświęcimia? Dlaczego prokuratura nie dopuściła, by akt oskarżenia objął także rządowych kierowców? Prokuratorzy, którzy chcieli to zrobić musieli oddać sprawę.

      W tej sprawie sąd, trzymając się prawa nie bardzo mógł wydać inny wyrok: sądził tylko kierowcę seicento, bo taki dostał akt oskarżenia. I kierowca okazał się współwinny. Sąd nie mógł zignorować jego współwiny powołując się na to, że nie postawiono przed wymiarem sprawiedliwości drugiego współwinnego. Za to przewodnicząca składu, sędzia Agnieszka Pawłowska posłała do prokuratury zawiadomienie o potrzebie zbadania współwiny rządowych kierowców. I, póki rządów PiS, na tym zawiadomieniu się skończy.

      Tak właśnie działa państwo PiS: wszystkie zwierzęta sa równe, ale niektóre są równiejsze. A żeby tego dopilnować – decyzje prokuratury są na telefon."
      • minniemouse Re: zderzenie wladzy z obywatelem 10.07.20, 03:30
        "Z dzisiejszego wyroku dowiedzieliśmy się, że zawiniły obie strony. Dlaczego w takim razie przed sądem stanęła tylko jedna: chłopak z Oświęcimia? Dlaczego prokuratura nie dopuściła, by akt oskarżenia objął także rządowych kierowców? Prokuratorzy, którzy chcieli to zrobić musieli oddać sprawę.

        a to jeśli to prawda, to rzeczywiście skandal.
      • lauren6 Re: zderzenie wladzy z obywatelem 10.07.20, 09:53
        Jest orzeczenie SN sprzed 15 lat, które mówi, że kierowca skręcający w lewo nie ma obowiązku upewnić się czy nie jest wyprzedzany. Co jest oczywiste: w Polsce mamy zakaz wyprzedzania na skrzyżowaniach.

        Każdy inny wyrok niż uniewinniający pana Sebastiana jest skandaliczny.
    • taniarada Re: zderzenie wladzy z obywatelem 09.07.20, 21:19
      Ludziska czytajcie. To jest hicior.Zbiórka okazała się sukcesem. Szereg osób, głównie z pobudek politycznych, błyskawicznie wpłaciły w sumie 5 tys. zł. Chętnych do przekazywania darowizn nie brakowało. Łącznie prawie 8,1 tys. osób przelało ponad 150,6 tys. zł. Biegun zadeklarował, że pieniądze w całości trafią na konto oświęcimianina. Po kilku miesiącach Biegun powiadomił prokuraturę, że został przymuszony przez żonę do oddania pieniędzy, które w części zostały zajęte przez komornika, a reszta na bieżące wydatki i spłatę zaległości czynszowych.

      Śledztwo w sprawie przewłaszczenia pieniędzy prowadziła Prokuratura Rejonowa Kraków – Podgórze. We wrześniu umorzyła je uznając, że co prawda postępowanie rodowitego suszanina było etycznie naganne, ale niemniej nie stało w sprzeczności z regulaminem zbiórki. Zgodnie z nim środki są własnością organizatora zbiórki i ten wcale nie musi wydać ich na cel jaki deklarował pozyskując datki. Śledczy nie dopatrzyli się popełnienia przestępstwa.Młody samochodu więcej nie zobaczył.
      • taniarada Re: zderzenie wladzy z obywatelem 10.07.20, 09:52
        ichi51e napisała:

        > Najlepsze ze sad wykazal ze nieuprzywilejowani a i tak czlowieka winnym uznali
        > uncertain
        >
        Wychodzi na to wg sędzi, że wszystkie samochody uprzywilejowane łamią przepisy, gdyż wielokrotnie widziałem karetkę, straż pożarną, jadącą drogą wojewódzką, krajową, lokalną, osiedlową bez sygnału dźwiękowego, tylko z włączonym błyskającymi światłami....
        Pojazd uprzywilejowany nie musi mieć cały czas włączonego sygnału dźwiękowego będąc w akcji.
        • mia_mia Re: zderzenie wladzy z obywatelem 10.07.20, 09:57
          Tak, wtedy łamią przepisy. Poza tym kierowca pojazdu uprzywilejowanego ma zachować szczególną ostrożność czego tu zabrakło, w dodatku użycie sygnałów musi mieć ważniejszy powód niż, że rosół premierce stygnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka