Dodaj do ulubionych

Czy są tzw niezdecydowani...?

10.07.20, 16:14
Wszedzie gadka wyborcza ze toczy się walka o glosy niezdecydowanych. Naprawdę są jeszcze tacy? Mam wrazenie ze kazdy wie na kogo chce glosowac. A jak nie wie to nie idzie... Czy moze idzie i monetą rzuca? Albo idzie Jadzia, po drodze spotyka kolezanke Ziute? "Na kogo glosujesz? Na Kowlaskiego? A no to ka tez na niego zagłosuję".
Znacie kogos to chce isc ba wybory ale nie moze sie zdecydowac? Przy tak różnych kandydatach...?
Obserwuj wątek
    • malia Re: Czy są tzw niezdecydowani...? 10.07.20, 16:40
      Oczywiście, że tak, tylko określenia"niezdecydowane" nie trzeba brać bardzo doslownie. To takie osoby:
      - ja nie mam na kogo głosować
      - ja się polityką nie interesuję
      - ja jadę na wycieczkę i chyba nie pójdę na wybory
      - moim faworytem jest konik polny, a że nie startuje to ja nieeeewieeeeeem
      - ameby, które rzeczywiście nie rozróżniają kandydatów
    • str8.up Re: Czy są tzw niezdecydowani...? 10.07.20, 16:58
      Znam osoby, które nie mają na kogo głosować i nie są w stanie ustalić kto jest dla nich choć odrobinę mniejszym złem. Ale oni najpewniej nie pójdą. W pierwszej turze albo nie głosowali albo głosowali na Hołownię. Myślę, że w sondażach zakwalifikowaliby ich jako niezdecydowanych.
      • iwoniaw Re: Czy są tzw niezdecydowani...? 10.07.20, 17:45
        runny.babbit napisał(a):

        > Czy można uznać za tę kategorię ludzi którzy jęczą" paniii, oni wszyscy tacy sa
        > mi, to co za różnica"....?


        Chyba tak. Ostatnio przeczytałam w wynikach któregoś sondażu, że takich jest jakieś 7-10(!!!)% wśród deklarujących, że się na wybory wybierają jak najbardziej. No nie powiem, żebym łapała ich tok myślenia. Nie, nie znam takich osobiście, WSZYSCY znani mi ludzie, którzy idą na wybory, mają bardzo sprecyzowany pogląd, na kogo będą głosować i dlaczego, obojętnie czy akurat głosują na D. czy na T.
    • pingus Re: Czy są tzw niezdecydowani...? 10.07.20, 22:59
      Pewnie, że są, znam masę ludzi, którzy w lokalu wyborczym podejmują decyzje, to na zasadzie, a bo trzeba iść i kogo by tu zaznaczyć. Ludzie się polityką nie interesują, często decydują na zasadzie kto lepiej wygląda albo czy jest pierwszy czy drugi. No ale czują się zmuszeni, bo wszędzie ten szantaż, że to niby obowiązek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka