Dodaj do ulubionych

Puma jako domowy kicius.

10.07.20, 21:41
E-matka widziała...i całe zastępy ludzi mowiących jak to Pan pumę kochał. Na smyczy prowadzał ( w puszorku). Pan warsztaty robił (ludzie sobie przyjeżdzali i spedzali dzien z pumą)...i nikt z nich nie widzi, ze to jest dzikie zwierzę i że to coś tu nie halo. Koleś chciał zwierzatko trzbeba było dachowca przygarnąć...no ale fejmu z posiadania kotka burego by nie było.
Obserwuj wątek
    • barattolina Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 21:56
      Widziałam to.
      Widziałam też komentarze ludzi pod fejsbukowym postem Poznańskiego ZOO.

      Prawie wszystkie negatywne ! Ludzie kompletnie nic nie kumają, jakby żyli w średniowieczu. Dosłownie.

      Kiedy to się zmieni???
    • mmoni Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 23:34
      Właściciel, jeżeli wierzyć artykułowi, jest niebezpiecznym świrem. Na FB w komentarzach fala wyrzutów pod adresem poznańskiego ZOO i jego dyrektorki, która niedawno była wynoszona pod niebiosy za ratowanie tygrysów. Teraz oskarżają ją, że zabiera pumę dla kasy z biletów (taaa, przybycie jednej pumy do dużego ZOO z setkami zwierząt na pewno podbije sprzedaż biletów o 100%). Internet jest kapryśnym bogiem.
      • profes79 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:16
        Właściciel jest normalnym facetem, który usiłuje żyć w tym porąbanym kraju korzystając z własnej pracy a nie z zasiłków.
        Tygrysy wymagały pomocy - bo wiadomo w jakich warunkach czekały w tym cholernym transporcie i cześć i chwałą jej za to.
        Tu dałą się podpuścić ludziom, którym od lat facet przeszkadza i którzy najchętniej by się go pozbyli z okolicy, żeby nie okazało się, że można pracować i zarabiać a nie leżeć do góry pędzlem.
        • bywalczyni.hosteli Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 11:21
          to chyba jakiś Twój krewny, bo piszesz,ze go znasz i pume od maleńkości, ale z ta pracowitościa to jakoś mam wrażenie, że odpływasz, bo wrzucając w Google dane pana i słowo puma, wyskakuje dużo zbiórek, czyli jednak śmierdzący len z dzikiego kota zrobił sobie źródło zarobku
          • profes79 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:00
            Ten "śmierdzący leń" pracuje a nie czeka aż mu #$% (cenzura wyborcza) da 13 emeryturę, 300+, 500+ czy innego tam plusa. Utrzymanie zwierzęcia i zapewnienie mu warunków bytowych samo się nie robi wbrew oczekiwaniom niektórych. Tekst godny dyskusji z jakąś "gwiazdeczką" która ostatnio na stwierdzenie gościa, że jest przedsiębiorcą i wie o czym mówi zapytała, czy nie mógł się wziąć za uczciwą pracę.

            Krewny nie - znajomy znajomych - ale obserwuję jego, jego działania i rozwój gospodarstwa od początku. I krzywe akcje jak co trochę ktoś ma jakieś ale. Gość co trochę ma kontrole z MŚ - zarówno te cykliczne, wynikające z przepisów jak i takie, bo ktoś "życzliwie doniósł". No nic nie można na niego znaleźć ale jak widać trzeba próbować do skutku; odechce mu się pracować i zarabiać. Na zasiłek a nie zachciało mu się agrobiznesu.
            • bywalczyni.hosteli Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:50
              To imho nic nadzwyczajnego, że ma częste kontrole z MŚ, ludzie mają podstawy bać się o swoje życie, bo ich sąsiad trzyma na smyczy pume, niebezpieczne zwierzę. Też bym składała wnioski o kontrolę, w obawie o życie swoje i swojego dziecka. Pan jako były wojskowy może mieć porządnie zryty beret, akcja opisana w linku to potwierdza, napadl na sasiada w cinquecento, chcial sie zabic, puscil pume do ladu. Sąsiedzi niewykluczone, iż tez to zauważyli juz wczęściej i zgłaszali zagrozenie. Skor o taki obrony, to skąd ten wysyp zbiórek? Puma chyba na siebie i tak zarabiała, przecież na linkedin facet ją reklamuje jako jedyną w pl pume do sesji zdjęciowych i filmowych, fajny miłośnik zwierząt.
              https://media.wplm.pl/thumbs/2a1/ODMweDYwMC9jY18zNTI5OC9wL3dnL2JvZHktcGhvdG9zLzIwMTQvMTAvOTYwLzQ2NS8xMDU1NzE3NF8xNTAwMjI5NTEwMjI1MjM5XzE1OTY0NzQxMjMxNDYzODYwOTlfbi5qcGc=.jpg

              Nawet tu puma atencjusz musiał się pokazać.
              Ja bym takiemu kwiatków do podlewania nie zostawiła na tydzień, a co dopiero pume mówiąca kru.
              • bywalczyni.hosteli Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 13:03
                aha, a za trzymanie pumy, lwa, tygrysa czy równie niebezpiecznego zwierzęcia w przypadku mieszkamia z dzieckiem, tu 2,5 letnim, powinno się odbierać się dziecko i ograniczać prawa rodzicielkie, jest to stwarzanie zagrozenia życia dziecka
            • mmoni Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 13:32
              Puma nie jest zwierzęciem niezbędnym do prowadzenia gospodarstwa agroturystycznego. Można je prowadzić trzymając typowe polskie zwierzęta domowe, ewentualnie jak ktoś chce egzotyki, to np. alpaki czy strusie.
            • memphis90 Re: Puma jako domowy kicius. 15.07.20, 16:25
              >Ten "śmierdzący leń" pracuje a nie >czeka aż mu #$% (cenzura >wyborcza) da 13 emeryturę, 300+, >500+
              Pan ma bombelka, więc plus pincet pobiera...

              >Utrzymanie zwierzęcia i >zapewnienie mu warunków >bytowych samo się nie robi
              Wiemy, MAMY zwierzęta domowe...

              >Na zasiłek a nie zachciało mu się >agrobiznesu
              Nie "na zasiłek", do roboty. Czerpanie korzyści z nielegalnego źródła to nie praca. Inaczej powinieneś zacząć wychwalac dealerów narkotyków, że tacy obrotni, agrobiznesem się zajmują (marycha sama nie urosnie przecież...), pinxetow nie biorą.
    • hukop Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 23:55
      A czytałaś, że wczoraj dwa amstaffy zaatakowały dziecko? Z tymi "psiarzami" powinni zrobić porządek. Tak samo jak groźne jest trzymanie niebezpiecznych ras w domu. Do nich się nie dopier... tylko do pumy, która jak widać jest przyzwyczajona do człowieka. I pewnie mniej niebezpieczna niż te pierdol. w łeb amstaffy. Chociaż uwielbiam psy, bardzo. Uważam, że amstaffów i groźnych psów nie powinno się trzymać w domu. jak robić porządek, to ze wszystkimi groźnymi zwierzętami.
      • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 00:08
        A wiesz czemu nie mozna trzymać takich zwierzat jak pumy czy tygrysy?? Nie tylko chodzi o warunki odpowiednie dla zwierzaka...chodzi o to ze takie zwierze mimo ze hodowane jak domowy kicius cały czas jest niebezpiecznym zwierzęciem. Skoro trzymany w domu amstaff potrafi zaatakować, tym bardziej puma. Przed amstafem jeszcze masz szanse sie obronić przed pumą żadne. Przyzwyczajona do cżłowieka...mało to było historii jak puma czy tygrys trzymane w domu od małego nagle rzuciły sie na opiekuna i zagryzły?Czepiasz sie niebezpiecznych psów , kazdy z nich jest niebezpieczny ale nadal połowe mniejszy u duzo mniej silny niż puma...ale puma "przyzwyczajona".
      • lot_w_kosmos Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 07:15
        Hukop, na tym forum trudno znaleźć poparcie dla likwidacji niebezpiecznych ras psów.
        Juz przyszła piersza forumka i ci wytłumaczyła, że amstafiki to takie psiunie, które potraktowane umiejętnie odpuszczą ci.
        A zaraz będzie na hura krzyk, że wszystkie psiaczki są z natury dobre, tylko to ludzie tacy źli. A tamto dziecko to pewnie źle na amstaffy spojrzało, więc w sumie jego wina.
        • berdebul Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:39
          Są psy chore psychicznie, z guzami mózgu itd. Jednak za większością ataków stoi człowiek, który rozmnożył agresywne psy (bo agresja jest dziedziczna), psy niestabilne, lub dopuścił się zaniedbań, które doprowadziły do pogryzienia. Rehabilitowałam psy z przeszłością, płakać się chce jak się patrzy na to, co człowiek im zrobił. sad
          • bo_jestem_jedna Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 11:53
            Zgadzam sie, ale to juz pozniej nieistotne, ze czlowiek zawinil, najwazniejsze, ze zwierze jest niebezpieczne i trzeba sie go w jakis sposob pozbyc.
            To jak z dziecmi, do jakiegos czasu wini sie rodzica, a pozniej jak dorosnie, wszyscy uwazaja, ze nie ma co sie zaslaniac wychowaniem. W tym i w tym przypadku takie jednostki trzeba izolowac.
            • berdebul Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:32
              Wystarczy wprowadzić odpowiednie regulacje dotyczące hodowli. W tym walić kary, za rozmnażanie psów bez papierów, obowiązkowa kastracja zwierząt niehodowlanych. Wprowadzić znakowanie psów i centralna bazę czipów. W ciągu kilku lat ograniczy to populacje psów, a wiec poprawi się ich los, bo spadnie podaż.
      • profes79 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 09:57
        Po prostu piszą ludzie, którzy mieli okazję poznać i pumę i jej właściciela - w przeciwieństwie do zatroskanych losem zwierzątka "ekologów" których nie obchodzi, że puma resztę życia spędzi w zoo w klatce - bo puma ma być w zoo a nie u człowieka, który ją hoduje od małego, zapewnia odpowiednie warunki i która bez mała jest członkiek rodziny.
          • profes79 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:14
            Facet nie zrobił sobie z pumy źródła dochodów - rozwija gospodarstwo agroturystyczne i dochody ma z innych źródeł. W przeciwieństwie do "zatroskanych" znam człowieka.

            "W jakiej klatce" - a co, ZOO ją luzem puści?
            • tanebo001 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:20
              Po pierwsze w zoo będzie miała opiekę weterynarza. Po drugie mam mieszane uczucia - ta puma jest jak szympans który jest trzymany w domu, pali cygara i pije whisky. Fajne tylko czy dla niego też? Puma to zwierzę dzikie. Czy on zapewnia jej warunki? Trzyma ją w klatce. To drapieżnik terytorialny powinna mieć więc kilkuhektarowy wybieg. Czy ma odpowiednią dietę? Kittekata to ona nie zje. Opiekę weterynarza?
              • profes79 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:34
                Ma wszystko. Klatka jest wymogiem MŚ dotyczącym trzymania takich zwierząt. Nie chce mi się w tej chwili szukać odpowiednich rozporządzeń, ale jest ściśle określone jaka ta klatka być musi, o jakiej powierzchni etc.
                • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:11
                  Ale osoba prywatna w PL trzymać takie zwierzęcia nie moze. Kazdy wet musi zgłosić coś takiego na policje (dzisiaj gadałam ze znajomym wetem). Wiec puma zapewne nie ma opieki weterynaryjnej. Pytanie tez czym jest karmiona bo np jak dostaje kurczaki to nie jest odpowiedni pokarm dla zwierzaka tego typu. Juz pomijam ze pan jest niestabilny psychicznie ....a ma niebezpeiczne zwierzę, z ktorym zwiał do lasu. Juz widzę jakbyś chciał miec takiego wariata z pumą za sąsiada.
                  • snajper55 Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:13
                    hanusinamama napisała:

                    > Ale osoba prywatna w PL trzymać takie zwierzęcia nie moze. Kazdy wet musi zgłos
                    > ić coś takiego na policje (dzisiaj gadałam ze znajomym wetem). Wiec puma zapewn
                    > e nie ma opieki weterynaryjnej. Pytanie tez czym jest karmiona bo np jak dostaj
                    > e kurczaki to nie jest odpowiedni pokarm dla zwierzaka tego typu. Juz pomijam z
                    > e pan jest niestabilny psychicznie ....a ma niebezpeiczne zwierzę, z ktorym zwi
                    > ał do lasu. Juz widzę jakbyś chciał miec takiego wariata z pumą za sąsiada.

                    Gdy pokazywali środek jej klatki, to widać było oblepione muchami kurczacze udko. Kurczak tańszy od wołowiny.

                    S.
            • samawsnach Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 23:44
              "Facet nie zrobił sobie z pumy źródła dochodów - rozwija gospodarstwo agroturystyczne i dochody ma z innych źródeł. W przeciwieństwie do "zatroskanych" znam człowieka."
              Jak się ma twoja opowieść do tych faktów? www.facebook.com/notes/koalicja-cyrk-bez-zwierz%C4%85t/fakty-w-sprawie-kamila-s-i-pumy-nubii/2179482482176429
              Bo ja tu nijak nie widzę żadnego gospodarstwa agroturystycznego, tylko człowieka, który wbrew prawu przetrzymuje niebezpieczne, dzikie zwierzę, nie stosuje się do prawomocnych wyroków sądu i ma bardzo niestabilną sytuację życiową.
    • profes79 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 09:54
      Po pierwsze, pumy się bardzo łatwo oswajają i w Ameryce Pd. niejednokrotnie były trzymane jako zwierzęta domowe.
      Po drugie - sposób życia faceta jest solą w oku okolicznych, bo pokazuje, że można żyć aktywnie i prowadzić aktywną działalność agroturystyczną (bo nie żyje tylko z posiadania pumy ale prowadzi m.in także hippikę) a nie siedzieć z piwem przed telewizorem zgarniając dopłaty.
      Po trzecie - facet ma regularne kontrole z Ministerstwa Środowiska (bo są one wymagane przy hodowli tej kategorii zwierząt) i nigdy nie wykazywały one żadnych nieprawidłowości.

      Po prostu kogoś mocno boli, że facet z tego żyje i robi wszystko, żeby go utrącić (a przy okazji może jakiś biznesik ukręcić na jego terenie). Ostatnia interwencja polegała na tym, że pracownicy poznańskiego ZOO siłą i bez żądnego nakazu usiłowali wejść na jego teren i zabrać ze sobą zwierzaka.

      A ja pamiętam Nubię, jak jeszcze była kociakiem.
      • taniarada Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 20:31
        profes79 napisał:

        > Po pierwsze, pumy się bardzo łatwo oswajają i w Ameryce Pd. niejednokrotnie był
        > y trzymane jako zwierzęta domowe.
        > Po drugie - sposób życia faceta jest solą w oku okolicznych, bo pokazuje, że mo
        > żna żyć aktywnie i prowadzić aktywną działalność agroturystyczną (bo nie żyje t
        > ylko z posiadania pumy ale prowadzi m.in także hippikę) a nie siedzieć z piwem
        > przed telewizorem zgarniając dopłaty.
        > Po trzecie - facet ma regularne kontrole z Ministerstwa Środowiska (bo są one w
        > ymagane przy hodowli tej kategorii zwierząt) i nigdy nie wykazywały one żadnych
        > nieprawidłowości.
        >
        > Po prostu kogoś mocno boli, że facet z tego żyje i robi wszystko, żeby go utrąc
        > ić (a przy okazji może jakiś biznesik ukręcić na jego terenie). Ostatnia interw
        > encja polegała na tym, że pracownicy poznańskiego ZOO siłą i bez żądnego nakazu
        > usiłowali wejść na jego teren i zabrać ze sobą zwierzaka.
        >
        > A ja pamiętam Nubię, jak jeszcze była kociakiem.
        >
        Świetny komentarz .Dwie łapki w górę.
      • madzioreck Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 21:15
        profes79 napisał:


        > Po trzecie - facet ma regularne kontrole z Ministerstwa Środowiska (bo są one w
        > ymagane przy hodowli tej kategorii zwierząt) i nigdy nie wykazywały one żadnych
        > nieprawidłowości.

        Taaa, to nasze MŚ, to samo, które rżnie Puszczę Białowieską?

        Ostatnia interw
        > encja polegała na tym, że pracownicy poznańskiego ZOO siłą i bez żądnego nakazu
        > usiłowali wejść na jego teren i zabrać ze sobą zwierzaka.

        Ostatnia, czyli która? Bo generalnie to jest wyrok sądu w tej sprawie...
        > A ja pamiętam Nubię, jak jeszcze była kociakiem.
        >
      • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:13
        Po pierwsze: znawca Pum na e-matce- padłam.
        Po drugie: zdecyduj się: wyżej pisałeś, ze on na tym nie zarabiał...teraz zarabia. To jest nielegalne...i tak nie mozna miec takiego zwierzaka, tym bardziej zarabiać bedąc osobą fizyczną.
        To tak jakbys napisał, ze ktoś zarabia na walkach psów i nic w tym złęgo...nas tylko boli ze ktoś ma kase z tego.
      • gliminstory Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 22:12
        ale bzdury. Facet ma pewnie emeryturkę wojskową poafgańską a na pumie robi sobie reklamę i zarabia kasę. Na swoim profilu ma wprost napisane, że godzina w klatce z pumą kosztuje ponad tysiąc zł - i pełno oszołomów którzy sobie taką przyjemność zafundują dla fejmu i podniecenia. Przy okazji pan sprzeda im zwykłą hippokę jako dodatek - na czym normalnie by figę zarobił bo konkurencja w branży jest spora. no ale nikt inny nie ma pumy. i nikt inny nie pozwala przypadkowym ludziom na pochodzenie sobie z pumą i dotykanie jej.
        Pan wszędzie zakłada zrzutki na rozkręcanie swojego biznesu, więc jest zwykłym żebrakiem który żeruje na ludzkiej naiwności i przeroście ego niektórych (a ja pumę głaskałam!) pełno ciemniaków mu wpłaci bo pan umie robić wokoło siebie szum i mieć wywalone na prawo- a to się ciemniakom podoba.
      • mava Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 23:10
        > Ostatnia interwencja polegała na tym, że pracownicy poznańskiego ZOO siłą i bez żądnego nakazu usiłowali wejść >na jego teren i zabrać ze sobą zwierzaka.

        kłamiesz, zwyczajnie
      • memphis90 Re: Puma jako domowy kicius. 15.07.20, 17:17
        >sposób życia faceta jest solą w oku >okolicznych, bo pokazuje, że można żyć >aktywnie i prowadzić aktywną działalność >agroturystyczną
        Dziubus, mówimy o rejonie Ogrodzieńca. Tam jest agroturystyk jak nasr...ne. Wygooglaj jak nie wiesz CO jest w Ogrodziencu.

        >Facet ma regularne kontrole z Ministerstwa >Środowiska i nigdy nie wykazywały one >żadnych nieprawidłowości.
        Mi też wyroki sądowe, więc chyba jednak.... Poza tym było napisane, że kontrola była w miejscu, w którym pan nie mieszka, bo on koczuje na jakichs ogródkach działkowych.

        >a przy okazji może jakiś biznesik ukręcić na >jego terenie
        Ale pan nie mieszka na SWOIM terenie, tylko nielegalnie zajmuje jakiś ogródek dzialkowy czy inne letnisko.

        >A ja pamiętam Nubię, jak jeszcze była >kociakiem.
        Do przewidzenia - miziales kociaczka, więc musisz zniwelować dysonans poznawczy, wmawiając sobie i wszystkim wokół, że to było ok. A pan weteran rzucający się na ludzi z nożem jest normalny.
      • wapaha profes 15.07.20, 18:17
        Profes-mam pytanie do Ciebie
        Uważasz, że zachowanie własciciela pumy jest oznaką równowagi psychicznej ?-bo ja długo nie miałam wyrobionego własnego zdania. Ale zobaczyłam nagranie , w którym przykłada sobie nóż do szyi, grozi
    • australijka Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:44
      Ilu ludzi tyle opinii. Ale pamiętam zdjęcia z Tajlandii, gdzie odurzone tygrysy znosiły uwalanie się na nich rozbawionych turystek.A bohaterscy panowie z ciążowymi brzuchami szarpali te zwierzęta za uszy. W ośrodku aligatorów na Florydzie malutkie aligatorki mają oklejane pyski taśmą , żeby głupia pańcia mogła wziąć na ręce i fotkę na Fb cyknąć. Może bronimy zwierzę a nie właściciela?
    • e_dyta27 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:57
      mam mieszane uczucia. Z jednej strony to zwierzę niebezpieczne, ale ludzie legalnie trzymają w domu zwierzęta niebezpieczne - amstaffy, rottweilery itd. Z drugiej, puma jest oswojona, widać, że przywiązana do właściciela i myślę, że zabranie jej ze znanego otoczenia i od człowieka, do którego się przyzwyczaiła, byłoby dużym stresem. Trochę jak oddanie kota do schroniska.
    • taniarada Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:41
      Ten nie jest pierwszy .O Sebastianie M z Częstochowy można parę filmów kryminalnych nakręcić. Sponsorował AZS, Włókniarza i telewizyjnego X-Factora, a po Częstochowie chodził z pumą na smyczy.Młody biznesmen nie poprzestaje na zarabianiu pieniędzy. Finansuje sport - Dospel staje się tytularnym sponsorem Włókniarza. Wykłada pieniądze na działalność charytatywną - m.in. wyposażył świetlicę przy Koziej, fundował tornistry dla dzieci z biednych rodzin, w 2010 r. podpisał umowę z Fundacją Chrześcijańską Adullam na sfinansowanie 1,5 tys. posiłków miesięcznie dla bezdomnych. Na stronie internetowej fundacji można było przeczytać, iż "prawdziwa pomoc jest tylko wtedy, gdy nie chcemy za nią nic w zamian, a tym bardziej rozgłosu". Trzy lata później Sebastian M. staje się sponsorem koła wędkarskiego Okoń przy częstochowskiej hucie i pojawia się nazwa Okoń-Dospel.Sponsor prezydenta Matyjaszczyka.Przed kilku laty Sebastian M. zasłynął w Częstochowie z niekonwencjonalnej miłości do egzotycznych zwierząt, sprawiając sobie pumę. Paradował z nią po mieście na smyczy, woził autem, zbudował wybieg w Dźbowie. Gdy puma padła, uznał, że została otruta. Policja prowadziła dochodzenie, ale sprawcy otrucia pumy nie znaleziono. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://czestochowa.wyborcza.pl/czestochowa/1,48725,17674614,Czestochowski_biznesmen_z_puma_na_smyczy__Dzis_w_Anglii.html&ved=2ahUKEwj7qYGugMXqAhVkl4sKHZPXD7wQFjAIegQIAxAC&usg=AOvVaw30pn5WnAZE21Nr3oXl8E-E&cshid=1594464051388
    • ms.piggy Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:51
      Niebezpieczny psychol-sadysta, trzymać piękne, dumne zwierzę w obsranej klatce, w krzakach, wyprowadzać na łańcuchu, żywa maskotka i ubaw dla podobnych do niego zwyroli.
      Niech oferuje te obsrane klatki i oprowadzanie na łańcuchu swoim gosciom w agroturystyce, oni będą mieli wybór czy tak chcą czy nie, to zwierze nie ma wyboru.
          • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 10:21
            To nie jest przecież woliera, weź się chociaż zapoznaj z faktami, bo głos chce każdy zabrać, ale nawet poczytać o sprawie się nie chce, byleby rzygnąć coś od siebie i internecie i poczuć się odpowiedzialnym obywatelem.
            • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 10:31
              A "wolierę" widziałaś? To jest odpowiednie miejsce dla pumy? serio? Zresztą w tej " wolierze" nie mieszka, bo koleś nawiał i mieszka nielegalnie w jakimś barakowozie. Obok klatka zwana transportową, za mała i niska nawet na nią. tam trzyma obecnie pumę. Na pewno tam, bo klatka brudna od odchodów.
                • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 16:18
                  Nie, lepsze to jest wpuszczanie do tej klatki obcych ludzi na głaskanie. Przy czym, jak jedna dyskutantka na FB się chwaliła, to nie tak od razu się głaszcze, trzeba z pumą trochę czasu spędzić.
                  A jeszcze lepsze wożenie cinquecento w małej klatce i prezentacje z głaskaniem i selfiaczkami wszędzie gdzie się da.
                  Albo łażenie z pumą w szelkach.
                  Albo proponowanie jej do zdjęć i filmów.
      • rb_111222333 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 16:03
        Nie mogę tego czytać. Przecież ta puma była trzyma na w niewielkim pomieszczeniu, bo chyba nikt nie twierdzi, że mieszkanie 2-4 pokojowe to wystarczająca przestrzeń dla takiego zwierzęcia. Gdybym była sąsiadem tego gościa to niby stop składałabym skargi
        • marusia_ogoniok_102 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 16:14
          Pal licho sąsiad, właściciel i żona - tam było 2,5-letnie dziecko. jeśli ta puma naprawdę chodziła luzem, to chodziła luzem przy 2,5-letnim bombelku. Dla pumy to są dwa gryzy. Przecież nawet zwykły mruczuś, jak się wkurzy, to może porządnie podrapać i nawet posłać na zakładnie szwów, a puma... kurna, to jest jakieś 150 kg dzikiego zwierza ze szponami jak brzytwy: i.pinimg.com/474x/6b/e3/6f/6be36fbddfaa99bcebc471153b36cffa--pumas-mountain.jpg
          No ale pan ją taaaak kooooffa.
                  • nangaparbat3 Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 11:40
                    OT - Mój nawet nie dachowiec (chociaż z urody owszem), a kanapowiec, skrajnie domowy kot, który po dwóch latach zaczął wystawiać na balkon nie dwie, a cztery łapy, przyniósł parę dni temu z tego balkonu wronę albo srokę, usłyszałam potworny ptasi wrzask, zobaczyłam przemykającą obok mnie kotkę i wielkie czarne skrzydła machające jej koło głowy. Zaczęłam wrzeszczeć jak opętana i ptak zwiał, to były ułamki sekundy. Ptak duży, ale pewnie młody, w sumie miał może szczescie i nic mu się nie stało, a nauczył się, że na balkon z kotem lepiej się nie pchać. Mam taką nadzieję.

                    • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 14:03
                      nangaparbat3 napisała:

                      > OT - Mój nawet nie dachowiec (chociaż z urody owszem), a kanapowiec, skrajnie
                      > domowy kot, który po dwóch latach zaczął wystawiać na balkon nie dwie, a cztery
                      > łapy, przyniósł parę dni temu z tego balkonu wronę albo srokę, usłyszałam potw
                      > orny ptasi wrzask, zobaczyłam przemykającą obok mnie kotkę i wielkie czarne skr
                      > zydła machające jej koło głowy. Zaczęłam wrzeszczeć jak opętana i ptak zwiał, t
                      > o były ułamki sekundy. Ptak duży, ale pewnie młody, w sumie miał może szczescie
                      > i nic mu się nie stało, a nauczył się, że na balkon z kotem lepiej się nie pch
                      > ać. Mam taką nadzieję.
                      >
                      No i co, opisujesz jak do głosu dochodzi instynkt u zwierzęcia udomowionego. A jak dojdzie u dzikiego oswojonego, to co? Skoro nie rusza Cię cierpienie pumy, to może kwestia bezpieczeństwa? Wiesz, że nie wolno ot tak sobie prezentować bez zabezpieczeń i dopuszczać do kontaktu z ludźmi zwierząt niebezpiecznych pierwszej kategorii?
                      • nangaparbat3 Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 14:39
                        Ależ napisałam w innym miejscu że kwestia bezpieczeństwa do mnie jak najbardziej przemawia i że ustalenie warunków, w jakich miałaby przebywać puma, bezpiecznych dla otoczenia i odpowiednich dla niej, uważam za konieczne. Tudzież stały nadzór profesjonalisty.
                        Wolałabym jednak, żeby doprowadzić do tego rozmawiając, tłumacząc i negocjując, nie przypisując jej właścicielowi złej woli, po prostu nie urządzając nagonki.
                        Jak coś robimy jest nie mniej ważne niż jak to robimy, może nawet w tym "jak" jest istota spraw.
                        • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 16:41
                          Jeżeli właściciel fermy świń przez 6 lat nie będzie przestrzegał norm wymaganych dla tej działalnosci, trzymając świnie nadmiernie stłoczone na przykład, to też założysz,że nie ma złej woli?Że to tak z dobrej woli patrzy, jak zwierzęta się męczą? A jak świnię zapakuje na fotel i wsadzi na grzbiet kota i strzeli fotkę na FB, to stwierdzisz, że świnia żyje jak królowa?. A jak Twoja koleżanka przywiąże na krótkiej smyczy tego kota, co to go wyprowadza do drzewa to też będzie ok?
                          Dlaczego dla Ciebie jest albo albo? Czemu nie może być i? Dlaczego myślenie o jednym przypadku, w którym mamy narzędzie prawne w ręce, żeby ukrócić zadawane cierpienie, gdzie nie trzeba tego prawa najpierw zmieniać, żeby działać, jest bezsensowne. Handel dzikimi zwierzętami kwitnie, ale można to ograniczać. Zobacz, jak ciężko będzie zmienić sytuację świn na fermach. Mięso ma być tanie i dużo, wiec hodowla przemysłowa to życie zwierząt w męce. Należałoby zmienić upodobania ludzi, co się dzieje, ale powoli. Przekonać, że mięso musi być droższe, bo to ograniczy wyrzucanie, często bezmyslne. Pewnie ograniczyć liczbę konsumentów (nie, nie chcę do nikogo strzelac)Potem zmienić prawo. No orka i nierealne prawie.. A tu jest możliwość ocalenia tego i następnych zwierząt od cierpień w niewoli. I nie, bo puma to kot, kot ma się dobrze na kanapie, w klatce i samochodzie..
                          Jeszcze napiszę, że zakładając jakąkolwiek działalność musisz znać przepisy prawne. Po prostu.
                          • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 18:15
                            elinborg napisała:

                            > Jeżeli właściciel fermy świń przez 6 lat nie będzie przestrzegał norm wymaganyc
                            > h dla tej działalnosci, trzymając świnie nadmiernie stłoczone na przykład, to t
                            > eż założysz,że nie ma złej woli?

                            Oficjalny komunikat chorzowskiego zoo o pumie źle odżywianej, psychicznie katowanej i trzymanej przez świra w malutkiej obsranej klatce według forumowych ekspertów od dzikich kotów :


                            w dniu przyjęcia u pumy nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości w zachowaniu.
                            Porusza się i skacze prawidłowo, ma czyste oczy i uszy, jednym słowem wygląda na zadbanego zwierzaka.
                            • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 19:40
                              Świnia w hodowli też wygląda dobrze, zapewniam cię. No może brudna, można ją umyć. Ale jest grubiutka i wesoło chrząka. O odczucia nikt jej nie pyta.
                              Czego oczekiwałaś widząc zdjęcia z przejęcia?
                              Przecież to nie przypadek tygrysów!
                              Dobrze, że się prawidłowo porusza i skacze, pomieszczenie do kwarantanny też spore.
                              Jest taki nieprawdopodobny hejt w sieci, że nie napiszą nic niekorzystnego dla tego gościa.Sama bym tego nie zrobiła. Już ma adwokata, miejscowi dziennikarze piszą ckliwe artykuliki, na portalach tytuły "udomowiona puma", jakiś poseł i prezydent pewnego miasta obiecują pomoc..
                              Szkoda, że nie trafiła do Poznania, tam jest część azylowa. Teraz już nie powinna.
                              • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 20:08
                                elinborg napisała:

                                > Świnia w hodowli też wygląda dobrze, zapewniam cię. No może brudna, można ją u
                                > myć. Ale jest grubiutka i wesoło chrząka. O odczucia nikt jej nie pyta.
                                > Czego oczekiwałaś widząc zdjęcia z przejęcia?
                                > Przecież to nie przypadek tygrysów!

                                Wesołe i grubiutkie świnki big_grin
                                Bo przecież takie właśnie są świnki ściśnięte i hodowane w złych warunkach...

                                ściśnięte w klatkach kurki też pewnie grubiutkie i wesołe według znawczyni zwierząt?

                                Czytając twoje opisy spodziewałam się psychicznie i fizycznie zwichrowanego zwierzęcia, lękliwego, agresywnego, wychudzonego, zaniedbanego pierwsze słyszę, że podobno męczone zwierze, trzymane wbrew jego naturze, niewłaściwie karmione, podobno przetrzymywane w ciasnej obsranej klatce, bez możliwości ruchu, zmuszane do kontaktu z innymi zwierzętami, bez suplementacji jak dowodziłaś, będzie zdaniem dyrektor chorzowskiego zoo pani Kopiec opisane tak:

                                nic temu zwierzakowi nie dolega – prawidłowo się porusza, ma czyste oczy, czyste uszy, wygląda na bardzo zadbanego


                                • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 21:09
                                  No widzisz jak nie znasz się na zwierzętach? Na uczuciach tez. Ironii też nie jarzysz. O suplementach też nie doczytałaś ( wskaż w którym miejscu pisałam, że tej konkretnej pumie nie podawano dodatków żywieniowych. I jeszcze dowodziłam).
                                  Nie widziałas żadnych materiałow na temat tej pumy? Jest tego dużo w sieci. Nie widziałaś, jak wygląda,że musiałaś sobie to wymyślać? To pewnie też nic nie czytałaś? Opinii ekspertów też nie?
                                  Rozmowa z Tobą to jak ze ścianą.OK, Pumie było super, pan ją kochał szalenie, mieli niezwykłą więź; może przygarnie coś większego, jak planował.Pewnie do niego wróci, bo takich jak ty jest dużo. Warsztaty głaskania też ok i bezpieczne, przecież pumy na ludzi nie polują.
                                  Jak przyszedł facet z małpką w pampersie do telewizji śniadaniowej, to ludzie reagowali negatywnie w większości. a przecież małpka zadbana, prawidłowo się poruszała..
                                  • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 21:38
                                    Buhahahaha, biedo umysłowa. Kto tu pisze, że pumie było super? Kreujesz dantejskie sceny, twierdzisz, że trzymana była (uwaga cytat z ciebie)" koszmarnej klatce", zwierzę według ciebie było (cytat) "wożone i macane przez obcych" dodajesz dramatycznie, że (cytat) "W ani jednym przedziale czasowym nie było temu zwierzęciu dobrze" i "ten koleś wziął maleńką pumę matce" (skąd to wiesz?) robiąc jakże trafne analogie do (cytat) "psów męczone w Hiszpanii, i niedźwiedzie w Chinach.Corridy, fermy kurczaków i kangurów.I małpy w pampersach przed telewizorem" by po chwili roztoczyć kolejny dramatyczny opis warunków jej życia "zero bodźców, miejsc do schowania się, wspinania się itp." i o wielka znawczyni codzienności tej pumy, kolejny opis " klatka za mała i niska nawet na nią. tam trzyma obecnie pumę. Na pewno tam, bo klatka brudna od odchodów" prawdziwy sherlock z ciebie big_grin
                                    Tyle, że sama napisałaś wcześniej tworząc analogię również o tygrysach:
                                    "Widać, w jakim są strachu, jak bardzo przeraża przestrzeń nad i wokoło.. Więźniowie wychodzący po latach z paki też czują się nieswojo, bo nawykli do małej przestrzeni."

                                    a teraz nagle gdy się okazało, że opinia bezstronnej osoby na dodatek pracującej na co dzień ze zwierzętami nie pokrywa się z twoimi dantejskimi opisami twierdzisz, że stłoczone i źle traktowane zwierzęta są "wesołe i grubiutkie", choć dziwnym trafem jakoś nie było tak z tygrysami do których SAMA porównywałaś pumę.

                                    Cóż to się stało nagle? Zauważyłaś jednak, że twoje opisy to był głównie twój odlot i będziesz teraz dowodzić, że źle traktowane zwierzęta zachowują się i wyglądają jak gdyby nigdy nic?
                                    Śmiesznie by to było, gdyby na tym przykładzie nie było widać, jak to działa, ludzie się nakręcają, jak hejtują, jak oskarżają, konfabulują, jak szczują w gruncie rzeczy opierając się wyłącznie na nikłych przesłankach...
                                    żal, niech ci to da trochę do myślenia zanim znowu rzucisz kamieniem.
                                    • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 14.07.20, 08:14

                                      larrisa napisała:
                                      "Buhahahaha, biedo umysłowa. Kto tu pisze, że pumie było super? Kreujesz dantejskie sceny, twierdzisz, że trzymana była (uwaga cytat z ciebie)" koszmarnej klatce", zwierzę według ciebie było (cytat) "wożone i macane przez obcych" dodajesz dramatycznie, że (cytat) "W ani jednym przedziale czasowym nie było temu zwierzęciu dobrze" i "ten koleś wziął maleńką pumę matce" (skąd to wiesz?)"

                                      Ty nic nie przeczytałaś na temat tej pumy ani w ogóle oswajania dzikich zwierząt, nie? Na gościa FB są info o warsztatach głaskania, są wypowiedzi osób, które były. Są filmiki pumy przywiązanej na krótkiej smyczy do drzewa, jest w necie film z interwencji, gdzie widać jak nie panuje nad zwierzęciem ten typ. Są zdjęcia z sesji zdjęciowych. Są zdjęcia pumy w domu, z koteczkiem, z panem w uścisku, z pana szyją w pysku;w tej dużej klatce, którą uważasz za dobrą.
                                      Skąd wiem, że malutkie, często ślepe zwierzę drapieżne odbiera się matkom z hodowli? No bo nie ma innej drogi. Tak wygląda oswajanie dzikich, drapieżnych zwierząt. POCZYTAJ. Musi być odchów na smoczku, żeby zwierzę podporządkować człowiekowi, zaburzyć normalny rozwój, złamać. Bo to nie więź ani miłość, którą się podniecasz do nieprzytomności, tylko brutalny proces. Po co to robić? Nie wystarczy już hodowla amstaffów? Trzeba hodować dzikie, żeby było fajniej? Tak, dzikie, matka tej pumy i jej babka, bo na tyle puma miała papier, też są DZIKIE, tyle,że OSWOJONE. Udomowienie, kiedy mówimy o modyfikacji m.in. zachowań, to proces na tysiące lat.

                                      larrisa napisała;
                                      "psów męczone w Hiszpanii, i niedźwiedzie w Chinach.Corridy, fermy kurczaków i kangurów.I małpy w pampersach przed telewizorem" by po chwili roztoczyć kolejny dramatyczny opis warunków jej życia "zero bodźców, miejsc do schowania się, wspinania"

                                      A ja to pisałam do ciebie? To była odpowiedź na zarzuty nangi, że zajmujemy się tym konkretnym zwierzęciem, a nie milionami, które cierpią. Nanaga wymieniła lochy, a ja napisałam, co mnie boli. Jest tego więcej, np. trzymanie złotych rybek w szklanych kulach albo świnek morskich solo. To teraz też wyciągniesz jako analogie do pumy?

                                      Nie porównywałam też pumy do WSZYSTKICH tygrysów z Włoch. Już to wyjaśniałam, bo też od razu nie zakumałaś. Wymieniłam do których- no właśnie do tych najlepiej wyglądających, na pewno nieźle traktowanych w miejscu hodowania, a nie w TRANSPORCIE. tych, które były KARMIONE dobrze, NIE były BITE. Były UFNE. NIE były agresywne. Na ich przykładzie pisałam, jak się oswaja dzikie drapieżne. Że nie tylko wygląd jest ważny.
                                      Grubiutkie świnki- no tak postrzegasz tą pumę- śliczny kotek. Swinki nie są chude, bo się je na mięso hoduje..A pumę do zarabiania na pokazywaniu.

                                      Nic nie jarzysz, nic nie czytasz, nic nie wiesz.

                                      Tak, dobrze piszesz, cytat: "ludzie się nakręcają, jak hejtują, oskarżają i konfabulują, jak szczują w gruncie rzeczy opierając się wyłącznie na nikłych przesłankach..." Właśnie to robisz ty i tobie podobni, bo sie nie chce doczytać, dokształcić. Hejt, który wylał sie w sieci na dyrektorkę zoo Poznań, na ludzi, którzy bronią dobra zwierząt.. Są groźby karalne, grożą śmiercią i podpaleniem, wyzywają, o wiele gorzej niż ty wyzywałaś mnie..
                                      Niech teraz tej pumie nic się nie stanie. Na miejscu zoo chorzów codziennie zamieszczałabym sweet focie z pumą, najlepiej z tym jej opiekunem w srodku. Nie jest dobrze, że jest dostępna publice, w Poznaniu jest część azylowa, nie pokazują zwierząt w kwarantannie. No ale co teraz zrobic, ludzie tak oskarżają, konfabulują i szczują, że trzeba im pokazywać,że jest ok..



                                      • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 14.07.20, 08:44
                                        elinborg napisała:


                                        > A ja to pisałam do ciebie? To była odpowiedź na zarzuty nangi, że zajmujemy się
                                        > tym konkretnym zwierzęciem, a nie milionami, które cierpią. Nanaga wymieniła l
                                        > ochy, a ja napisałam, co mnie boli. Jest tego więcej, np. trzymanie złotych ryb
                                        > ek w szklanych kulach albo świnek morskich solo. To teraz też wyciągniesz jako
                                        > analogie do pumy?
                                        >
                                        Ach, nie pisałaś do mnie...ale piszesz publicznie na forum, wiesz? W związku z czym ja również czytam, a jeśli w wątku o pumie podajesz tak drastyczne przykłady to są to analogie, bo inaczej po co być pisała?


                                        > Nie porównywałam też pumy do WSZYSTKICH tygrysów z Włoch. Już to wyjaśniałam, b
                                        > o też od razu nie zakumałaś. Wymieniłam do których- no właśnie do tych najlepie
                                        > j wyglądających, na pewno nieźle traktowanych w miejscu hodowania, a nie w TRAN
                                        > SPORCIE. tych, które były KARMIONE dobrze, NIE były BITE. Były UFNE.

                                        Ojej, były ufne i w świetnej kondycji, tylko jeden zdechł, a reszta ledwo chodziła. I nie mówiłaś o wszystkich...
                                        boże jakie to nieudolne tłumaczenie, byle iść w zaparte. Jesteś po prostu konfabulantką, wymyślałaś tu w wątku nie mając podstaw jakie to było tragiczne życie tej pumy i w jakich złych warunkach. Od oderwania jej siłą od matki poprzez trzymanie w ciasnej brudnej klatce.
                                        Nie potrafisz zrozumieć, że nawet jeśli to co robił ten człowiek nie było mądre ani dobre, to ty celowo przejaskrawiasz, by nie powiedzieć kłamiesz, żeby historia była dramatyczna, zwyczajnie manipulujesz i mam nadzieję, że przynajmniej to jarzysz, a brniesz teraz bo przy całym swoim świętym oburzenie nie potrafisz się przyznać, że nie wiesz, nie byłaś, nie widziałaś, a wymyślasz na podstawie tego co zobaczysz na paru zdjęciach dopisując sobie całą resztę. Zwyczajnie twoje wizje i oskarżenia się nie potwierdziły, zwierzę jest w bardzo dobrej kondycji zdaniem dyrektor zoo (więc bezstronnej osoby) a nie byłoby tak, gdyby zwierzę doświadczało koszmaru jaki opisywałaś. Po prostu NIE KŁAM, NIE ZMYŚLAJ bez dowodów na przyszłość i nie brnij dalej nawet jak wychodzi, że odleciałaś ze swoimi argumentami, bo skoro jesteś taka szlachetna, moralna, walcząca o dobro i przestrzeganie prawa to miej chociaż cień odwagi , jesteś tu anonimowa a nawet będąc anonimowa nie masz odwagi by się przyznać "faktycznie, wymyślałam niesprawdzone historie, żeby na moje wyszło".

                                        • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 14.07.20, 09:57
                                          no nie mówiłam o wszystkic tygrysach, bo przecież te, które ledwie prrzezyły były bite, rażone prądem, katowane w diabli wiedzą jaki sposób. Które? Ano Merida, Samson, Softi, Aqua, Toph- te są aktualnie w Hiszpanii, przywracane naturze na ile to możliwe- czyli m.in. nikt ich nie głaszcze, nie chodzi na smyczy, nie trzyma w domu. Od razu fachowcy się wypowiedzieli, że nie były dobrze traktowane ani fizycznie, ani z uwzględnieniem psychiki zwierzęcia. Dwa najstarsze są w Poznaniu- Gogh z kłopotami z układem pokarmowym i Kan z ortopedycznymi.
                                          Czy ich sytuacja może być użyta jako analogia do pumy? Odpowiedz sobie na to pytanie. Dwa pozostałe były w fizycznie wyjściowo niezłej kondycji, nie były agresywne i ufały ludziom, były też najmłodsze- czy ty z tego odczytujesz,że zarzucam facetowi bicie i głodzenie zwierzęcia?? Noo...
                                          Czy warsztaty głaskania są kłamstwem?
                                          CZy sesje zdjęciowe są kłamstwem?
                                          Czy jedyny ,możliwy sposób oswajania dzikich drapieżnych jest kłąmstwem?
                                          Czy prowadzenie pumy na smyczy( przez jedną osobę) jest kłamstwem?
                                          Czy wyroki sądowe są kłamstwem?
                                          Czy zdjęcia z pumą w domu są kłamstwem?
                                          Czy zdjęcia z dziećmi i pumą są kłamstwem?
                                          Czy klatka jedna i druga to kłamstwo?
                                          Piszę o tym, co widzę na zdjęciach i filmikach oraz z relacji ludzi. Relacji wielbicieli tego człowieka, takich jak ty. Oni są zachwyceni, że pogłąskali pumcię i strzelili focię .Oraz w odniesieniu do oswajania- o rzeczach oczywistych jak słońce i deszcz, potwierdzonych przez specjalistów.
                                          Piszę na przykład, że odurzał ją czymś, żeby była spokojna w czasie sesji macania?? Tak się robi na przykład w sanktuariach tak zwanych w Tajlandii i innych. Napisałam na przykład coś takiego?? Konfabulowałam na ten temat?? A Ty konfabulujesz na temat wspaniałej więzi..