Dodaj do ulubionych

Czy jest tu lekarz? Pytanie.

10.07.20, 23:25
Czy podanie choremu 500ml PWE i 500ml 0,9%Nacl poprawi morfologię? Mam tutaj na myśli parametry znacznie zaniżone u chorego po chemioterapii.
Obserwuj wątek
      • ultramaryn.a Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 00:11
        Co robić jeśli jeden lekarz kieruje do szpitala z powodu fatalnej morfologii a lekarz na SORze nie widzi podstaw do hospitalizacji i z takimi wynikami odesłał nas fo domu??
        Wbc nieoznaczalne, płytki 32,00 - masakra cała morfologia denna.
        • aurinko Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 01:29
          Ultramaryna, ja dziś wieczorem zawiozłam tatę na SOR, skierowanie od lekarki rodzinnej bo wyniki krwi były złe morfologia 5,7 sad telefonicznie dowiedziałam się, że jeszcze badań nie zrobili (6h od przyjęcia), ale już wiedzą że rano wypiszą do domu. Może to teraz nowy standard sad U nas nie wpuszczają na SOR to nawet nie ma jak tam się czegokolwiek domagać uncertain
          • ultramaryn.a Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 09:30
            Hej, i jak Twój tata? Czy wypisany został do domu, czy jednak został w szpitalu?
            Mnie również nie wpuszczono na SOR.
            A lekarka kierująca do szpitala nawet nie wystawiła skierowania. A więc ratownik segregujący chorych nawet nie wpisał faktycznej podstawy do przyjęcia - bo nie było wyników krwi z rana na piśmie, a tzw. " ustne zlecenie" lekarki onkolog nie może być podstawą do przyjęcia.
            A więc z taką kiepską morfologią, bo na sorze powtórzono badania, wyszliśmy do domu.
            I ciekawi mnie czy to standard.
            Oczywiście poinformuję o tym lekarkę kierującą.
            • aurinko Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 14:35
              Nadal na sorze, czeka na przyjęcie na oddział wewnętrzny ale nie ma wolnych miejsc na oddziale. Rano lekarz przez telefon powiedział, że prawdopodobnie będzie podana krew oraz badania ale badania to jak tata będzie przyjęty na oddział. Na skierowaniu od rodzinnej było podejrzenie krwawienia z przewodu pokarmowego plus dołączone wyniki a na sorze nic, żadnych badań nie zrobili...przez tyle godzin..ani kroplówki, ani jedzenia, wieczorem ledwo zdążyłam dać tacie małą butelkę wody zanim mnie wyprosili z progu sad Może się okazać że miejsca na oddziale nie będzie więc tatę wypiszą bez niczego, jest taka opcja - wspomniał o tym lekarz.
                  • ultramaryn.a Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 17:00
                    Nie zganiajcie winy na rząd. Jeden lekarz kazał mi ustnie przekazać o co chodzi drugiemu lekarzowi (z soru).
                    Ja nie mogłam bo mnie lekarz z soru wyprosił zanim cokolwiek zdążyłam powiedzieć. Czyja wina?
                    Winni :
                    1.lekarz kierujacy do szp., któremu nawet nie chciało się napisać karteczki jaki jest powód i podpisać się pod tym.
                    2. Ratownik na sorze, który segreguje chorych, bo wpisał nieprawdziwy powód naszej wizyty.
                    Wpisał:"osłabienie, złe samopoczucie" a znał prawdziwy powód bo jeszcze byłam tam i wyjaśniłam, że lekarz kieruje telefonicznie do szpitala.
                    A więc brak dobrej woli, spychologia itp. Jest powodem, że teraz zamiast hospitalizacji siedzimy w domu sad
                    A za 10 dni nastepna chemia , drugiego rzutu .... i przy takim podejsciu pacjent dlugo nie pożyje.
                    Rak złośliwy, wznowa już podczas chemii pierwszego rzutu.
                    • aguar Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 17:10
                      Generalnie nie leczy się wyniku, tylko pacjenta. Czyli o postępowaniu/przyjęciu na SOR decyduje to, w jakim stanie jest pacjent. Badania krwi to badania dodatkowe. Znamienne, że nie piszesz nic o objawach pacjenta, czyli czy ma silny ból, duszność, wymioty, krwawienie itd., tylko o samym wyniku. Na przykład przy skrajnej anemii jest duszność, przyspieszone bicie serca, można zemdleć. Akurat ratownik miał rację próbując znaleźć jakieś objawy, które mogłyby być powodem przyjęcia.
                      • ultramaryn.a Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 17:16
                        aguar napisała:

                        > Akurat
                        > ratownik miał rację próbując znaleźć jakieś objawy, które mogłyby być powodem
                        > przyjęcia.

                        Omdlenia mamy codziennie, ryzykowne to bo raz rozcięta głowa, raz ręka. To dlaczego lekarz kierujący powiedział, że chory z tak kiepską morfologią MUSI być hospitalizowany bo to zagraża życiu??? Jeżeli po chemii ma zerową liczbę krwinek białych to trzeba czekać na sepsę aby został przyjęty?
                        Czy może dobrze byłoby tej sepsie zapobiec i uratować życie?
                        • a23a23 Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 17:28
                          Ale miałaś jakąkolwiek dokumentację przy sobie? Jakieś wyniki? Czy przez drzwi krzyczałaś o złej morfologii i zerowej liczbie krwinek? I "omdlenia mamy codziennie" to wybacz, ale nie jest robota dla soru.
                          • ultramaryn.a Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 17:55
                            Ja nie krzyczałam bo to nie mój styl komunikowania się z ludźmi. Lekarza kierującego wcześniej zapytałam o skierowanie bo mogłam podjechać do poradni przed sorem i zabrać. Wyniki też mogli mi wydrukować z komputera, lekarz kierujący do szp. oznajmił że nie ma takiej potrzeby bo lekarz z SORu spojrzy na te wyniki w swoim komputerze i będzie je miał.
                            A więc nie miałam wyników, na podstawie których miało być przyjęcie, na piśmie.
                            • a23a23 Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 18:22
                              ultramaryn.a napisała:

                              > Wyniki też mogli mi wydrukować z komputera, lekarz kierujący do s
                              > zp. oznajmił że nie ma takiej potrzeby bo lekarz z SORu spojrzy na te wyniki w
                              > swoim komputerze i będzie je miał.
                              > A więc nie miałam wyników, na podstawie których miało być przyjęcie, na piśmie.

                              Ok. Wygląda na jakąś wspólną strukturę, nie wiem ale coś tutaj jest bardzo dziwnego. Ale z punktu widzenia osoby na triage (ratownika?) to mógł wpisać tylko to, co mówiłaś.
                              Przez lekarza prowadzącego ogarnij planowe przyjęcie na oddział, bo szukanie szczęścia na sorach zwłaszcza teraz dobrze się nie skończy. I specjalistycznych leków o jakich piszesz poniżej to raczej na sorach nie ma i się nie podaje.
                              • ultramaryn.a Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 18:43
                                a23a23 napisała:

                                > Ok. Wygląda na jakąś wspólną strukturę, nie wiem ale coś tutaj jest bardzo dziwego.

                                Struktura jest taka, że ta poradnia onkol.znajduje się w szpitalu, i wszelakie wyniki badań lekarze mogą odnaleźć w swoim komputerze. Nie wiem jak odnajdują czy po nazwisku pacjenta czy mają jakiś kod.

                                > Ale z punktu widzenia osoby na triage (ratownika?) to mógł wpisać tylko
                                > to, co mówiłaś.

                                Teoretycznie może mógł ale mi powiedział, że nie może bo musi podać konkretne objawy z jakimi pacjent przychodzi. A pacjent był tylko bardzo osłabiony.
                                Ale ratownik w segreg.mógł chociaż powiedzieć o tym lekarzowi jaka sytuacja skoro mnie tam nie wpuszczono.
                                Kompletne nieporozumienie.
                                • a23a23 Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 19:04
                                  ultramaryn.a napisała:

                                  > a23a23 napisała:
                                  >
                                  > > Ok. Wygląda na jakąś wspólną strukturę, nie wiem ale coś tutaj jest bardz
                                  > o dziwego.
                                  >
                                  > Struktura jest taka, że ta poradnia onkol.znajduje się w szpitalu, i wszelakie
                                  > wyniki badań lekarze mogą odnaleźć w swoim komputerze. Nie wiem jak odnajdują c
                                  > zy po nazwisku pacjenta czy mają jakiś kod.

                                  Wystarczy pesel, ale przede wszystkim lekarz musi wiedzieć, że ma sprawdzić, to nie jest tak, że się od razu wszystko pojawia. A tutaj z Twojego opisu wygląda, że dostał po prostu kartę od ratownika z wpisanymi aktualnymi objawami (osłabienie, stan po upadku w dniu wczorajszym) i poszło po tym schemacie. A Tato nie potrafił zaprotestować (co ofc zrozumiałe), Ciebie nie było, dokumentów żadnych też. Wyrównali płyny, w TK nic nie było, wypisali do domu.

                                  Na przyszłość, miej na takie sytuacje ksero ostatniej karty informacyjnej ze szpitala z onkologii albo jakiś krótki opis napisany przez Ciebie. Wtedy nawet jak na wstępie ktoś nie wpisze, to będzie chociaż ten papier. Ale ostatni, a nie wszystko łącznie ze szczepieniami z dzieciństwa.

                                  A teraz po prostu wróć do poradni.
                  • a23a23 Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 17:30
                    ultramaryn.a napisała:

                    > Nawet nie podano Lonquex podskórnie na tym sorze, przy takich wynikach...tylko
                    > 0,9%Nacl i PWE.
                    > Odporność zerowa, a tu w d* mają i tak przecież umrze sad

                    Lonquex na SOR? serio?
                      • ultramaryn.a Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 18:27
                        Lonquex to nie lek pierwszej pomocy, czy to masz na myśli?
                        Ja po prostu czuję się zbyta. Bo jeden lekarz straszy, drugi zupełnie nie widzi problemu. I komunikacja leży, zero skierowania, mnie nie wpuszczono na Sor, pacjent nie jest w stanie opisać tego dlaczego tam jest. Lekarz diagnozuje złe samopoczucie (tk głowy, rtg rozciętej dzień wcześniej ręki) bo ratownik to wpisał jako powód przyjęcia uncertain
                        Naprawdę czułabyś, że wszystko jest w porządku po takim wieczorze w szpitalu, wracając z niczym do domu?
                        • a23a23 Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 18:56
                          Jestem bardzo daleka od powiedzenia, że ta sytuacja jest w porządku, ale to nie jest sprawa dla soru. To powinno być planowe przyjęcie na konkretny oddział, planowe a nie przez sor z ulicy. Nie miałaś dokumentacji, ratownik wpisał objawy (to nieszczęsne osłabienie) i dalej poszło jak poszło.
                          • ultramaryn.a Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 19:02
                            a23a23 napisała:

                            > To powinno być planowe przyjęcie na konkretny oddział,
                            > planowe a nie przez sor z ulicy.

                            I tu się zgadzam. Lekarz kierujący umył rączki od przyjęcia, zwalając być może decyzję na lekarza z soru. A wystarczyłaby głupia karteczka z notatką o przyjęcie sad
                            No nic, poczekam do poniedziałku i wyjaśnię temu lekarzowi, że do przyjęcia nie doszło.
                        • ultramaryn.a Re: Czy jest tu lekarz? Pytanie. 11.07.20, 18:58
                          Jeszcze dopiszę: nawet jeśli nie miałam tych wyników morfologii z poradni robionych parę godz.wcześniej , to na sorze zrobiono oczywiście następną morfologię. Morfologia równie kiepska co parę godz.wcześniej i zaskakuje mnie to, że lekarz z soru tego NIE ZAUWAŻYŁ.
                          Po prostu jego zdaniem nie było żadnych podstaw do hospitalizacji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka