Dodaj do ulubionych

Siwieję! (i łysieję)

10.07.20, 23:24
Mam 27 lat. Siwieję.
Najpierw był jeden włos siwy - no zdarza się. Dwa, trzy... a teraz jest ich już sporo, zwłaszcza na grzywce uncertain jeszcze ich bardzo nie widać, ale jak się przyjrzeć, to i tu się błyska, i tu, i tu...

Jest to raczej na pewno genetyczne, bo mama podobno też wcześnie zaczęła siwieć. Ale kurczę, przecież nie jestem jeszcze taka stara... tylko owszem, nerwowa. I to pewnie sprawę pogarsza. Niby nie byłam jakoś bardzo przerażona tą pandemią, ale idę o zakład, że podświadomość aż dygotała - kolejny czynnik...

Da się to jakoś opóźnić? Czy już tylko farba zostaje?

Już pomijając fakt, że od paru miesięcy te włosy zaczęły mi strasznie wychodzić. Przy myciu nieraz zbieram całe pasma. To mnie dopiero niepokoi, bo tu już nie wiem, od czego to może być. Krew niedawno badałam i mam dobre wyniki, nic mi nie dolega... do kogo z tym iść? Trycholog?
Obserwuj wątek
    • yuka12 Re: Siwieję! (i łysieję) 11.07.20, 00:40
      U mnie po zmianie stylu życia na bardziej spokojne i z lepszą dietą siwienie zatrzymało się na dobre 10 lat. Przestały też wypadać włosy. Patrząc na gentykę powinnam już być półłysa i siwiuteńka (jak np. moi bracia w moin wieku). Tak przekonałam się, jak styl życia może opóźnić pewne zmiany związane z wiekiem 😁.
      na teraz polecam szampony , dziewczyny wyżej już poleciły. Do tego zdrowa dieta, witaminy i jak najwięcej spokoju w środku. Całe niemal życie czegoś się bałam, najbardziej biedy i beznadziei, nie było warto, szkoda zdrowia i siły 😁.
    • agua_de_coco Re: Siwieję! (i łysieję) 11.07.20, 07:27
      Marusia, trycholog to niezły pomysł, po badaniu oceni co jest przyczyną wypadania i dobierze kurację.
      Np.na mnie rzepy, skrzypy i jantary działają przy delikatnie wzmożonym wypadaniu; ale jak miałam sytuację, że się ze mnie dosłownie włosy sypały, jak szłam, to trzeba było wytoczyć cięższe działa - u mnie pomogły szampon TA Mineral Treatment, odżywka Insight i wcierka MonRin. Na moją mamę z kolei MonRin nie zadziałał wcale, pomogły wcierki Seboradin. Może się okazać, że będziesz musiała potestować.
    • kachaa17 Re: Siwieję! (i łysieję) 11.07.20, 09:22
      Ja zaczęłam siwieć po 30 - bardzo wcześnie jak nam moją rodzinę. Moi rodzice dopiero około 50. Teraz mam już na skroniach bardzo dużo siwych włosów ale maluję więc tylko na odrostach je widzę. Siostra rok starsza dopiero ma jakieś pojedyncze siwe włosy. Więc u mnie to chyba że stresu.
      Również że stresu wypadają mi włosy ale póki co nic z tym nie robię.
    • laura.palmer Re: Siwieję! (i łysieję) 11.07.20, 09:45
      Mam to samo, pierwszy siwy włos pojawił się kiedy miałam 23 lata. sad U mnie to genetyka, wszystkie kobiety z rodziny błyskawicznie osiwiały.
      Jak byłam młodsza próbowałam farbować ziołowymi farbami lub henną, ale one niestety szybko się wypłukują, a siwe włosy wyłażą już po 2 tygodniach. Na farby niestety trzeba uważać. W ostatnich latach farbowałam Loreal Exellence i było powiedzmy ok. Niestety w czasie covida musiałam zamówić farbę przez net i omyłkowo wybrałam Loreal Preference. Nałożyłam z braku laku i zaczął się jeden wielki koszmar z wypadaniem. Akurat ta farba ma fatalne opinie, ale zraziłam się przez to do Loreala i więcej nie kupię. Następne farbowanie będzie farbą fryzjerską, one mają podobno lepsze składy.

      Jak Ci wypadają włosy to możesz jeszcze zbadać hormony. Ja mam zaburzenia hormonalne i włosy całe życie mi wyłażą, na szczęście równie szybko odrastają, więc mogę jeszcze mieć długie. Z góry uprzedzam, że na hormonalne wypadanie nie pomogą absolutnie żadne kosmetyki ani suplementy diety i tu trzeba uważać na trychologa, bo jak trafisz na osobę po kursie (jak większość trychologów) to wciśnie Ci serię koszmarnie drogich preparatów, które i tak niewiele dadzą. No ale może u Ciebie przyczyna wypadania jest inna. Jak to nie hormony, to możesz też rozważyć mezoterapię skóry głowy, cenowo powinno wyjść niewiele więcej niż trycholog i jego kosmetyki.
      • sza.aliczek Re: Siwieję! (i łysieję) 17.07.20, 12:19
        Marusiu, podłożem może być wszystko - lepiej zacząć od lekarza (badania) i trychologa. Specyfiki proponowane niekoniecznie zadziałają u Ciebie. Nie wiem czy można zawalczyć ze siwieniem? Z wypadaniem/leczeniem już tak.
        ---------

        Też mam problemy z włosami i to od dobrych 5 lat. I tyle samo lat problemu ze stresem, który jest permanentny. 3 lata temu miałam operację - sadziłam, że narkoza jest winna wzmożonemu wypadaniu: zaczęłam łykać biotynę (jem zresztą do dziś) i wcierać Loxon 2%. Nie zauważyłam, by było lepiej. Kiedyś włosy miałam grube i proste, teraz są delikatniejsze, miękkie i mi się kręcą! Ponad 4 miesiące temu miałam paskudne przeżycie - odchorowuję je teraz: włosy lecą garściami : ( Nakładałam na głowę co tam wyczytałam w sieci.
        Teraz machnęłam ręką na samodzielność - umówiłam się do lekarza. Trycholog, prócz samej skóry, w niczym innym mi nie pomoże. Lekarz chyba (?) zaleci poszerzone badania (bo te podstawowe mam dobre). I będzie patrzył na problem od środka.
        Tak że lepiej chyba zacząć od lekarza : )
    • huexido Re: Siwieję! (i łysieję) 15.07.20, 17:22
      Marusia, bardzo polecam Ci poczytaj wpisy i porady trychologa Marty Klowan. Ma bardzo fajne, przejrzyste grafiki na instagramie, są też live na instastory.
      Warto też zadbać o skórę głowy i ułożyć sensowny plan z regularnym peelingiem (np Cerkogel, Natura Siberica, Squamax), wcierkami (Banfi, Sattva czy Babuszka Agafia) i olejowaniem skalpu i włosów.
      Ja np. zrezygnowałam z szamponów, bo ciągle coś mnie swędziało, przerzuciłam się na odżywki bez silikonów, robię regularny peeling, wcieram i olejuję i mam zagęszczenie i babyhairs, nareszcie!! A już miałam zaawansowane prześwity, przy tarczycy, IO, nawracającej anemii plus wieczne stresy.

    • aaa-aaa-pl Re: Siwieję! (i łysieję) 17.07.20, 09:50
      Polecam tę wcierkę, śmierdzi, ale działa :

      m.ceneo.pl/64681531?se=PaxiVR2f09gUInPDd0jhvB7H0C1TBDZh&gclid=CjwKCAjwmMX4BRAAEiwA-zM4JmVBugp9ibbhR_wuKFb202MYLpxzuy95lQuqKUKw4Q2CK_fM7cqbHxoCorgQAvD_BwE
      • huexido Re: Siwieję! (i łysieję) 17.07.20, 12:19
        Jest jej nieśmierdząca wersja czyli Lady Banfi. Ale nie wąchałam, bo sama internetowo zamawiałam klasyczną i pokrzywową. Pokrzywowa capi jak stary staw. Klasyczna chrzanem, wszyscy robią się głodni 😋
    • 35wcieniu Re: Siwieję! (i łysieję) 17.07.20, 09:53
      Zaczęłam siwiec jako nastolatka. Nie sądzę żeby się dało opóźnić. Ktoś tu ostatnio pisał że problemy z tarczycą mogą się tak objawiać, ale jak sama spytałam dermatologa czy może to być objaw jakiejś choroby to go bardzo rozbawiłam.
      • wiadomoto Re: Siwieję! (i łysieję) 23.07.20, 12:03
        Warto udać się do trychologa, oraz dermatologa. W Warszawie w OT CO CLINIC można skorzystać z podwójnej konsultacji trycholog+dermatolog. Polecam, świetna dobrana para specjalistów, potrafią bardzo dobrze diagnozowac oraz leczyć. www.klinikaotco.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka