Pijana nastolatka

    • te_de_ka Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 17:00
      tarka spójrz na to tak: córka zrobiła głupotę jak większość nastolatków w jej wieku a wy mieliście mega szczęście, że w sytuacji krytycznej ją namierzyliście ją i zabraliście zanim ktoś mógłby zrobić jej większą krzywdę. Miałam sąsiadkę, której ktoś w znanym jej towarzystwie dodał prochów do napoju, obudziła się w mieszkaniu obcego chłopa. Cała rodzina do dziś ma traumę. Policja i owszem może wysłać zgłoszenie do sądu rodzinnego w obawie o ewentualną demoralizację nieletniej ale wątpię, czy będą chcieli uruchamiać procedurę w sytuacji, gdy sami rodzice dowieźli ją na komisariat i pewnie można było wywnioskować, że rodzice zrobią wszystko, żeby młoda nie piła, żaden sąd i kurator tak nie zadziała dla dobra małolaty. Jako matka nastolatków mogę wam tylko podziękować, jeśli w wyniku tego zdarzenia ten, kto sprzedał alko małolatom beknie za to. Przy następnej wizycie na policji juz na spokojnie zeznaj, jakie kroki wdrożyliście, żeby młoda znowu się nie upila i oby tak się kończyły wybryki młodocianych.
      • tarkatarka Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 17:13
        Dziękuję za zrozumienie. Mamy już rozmowę za sobą, ona wie i rozumie, że zrobiła głupio, i wie że nie mścimy się na niej tą policją.
        • verdana Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 19:44
          Policja nie uwierzy, że na komisariat pojechali rodzice z córką niesprawiającą kłopotów, która pierwszy raz w życiu się upiła. Prawdopodobnie będą sadzili, ze kłopoty z córką są od dawna, a prośba o pomoc policji to krzyk rozpaczy rodziców, którzy sobie nie radzą. Podejrzewam, ze kurator będzie w robocie, koledzy córki przesłuchiwani, szkoła powiadomiona. Czyli jeden dosyć drobny wybryk moze zmienic życie dziewczyny. Nie na lepsze. Następnym razem nie przyzna sie rodzicom do niczego, nawet gdyby to naprawdę było niebezpieczne.
          • tarkatarka Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 20:09
            co ty pierdaczysz? Mogą sobie wierzyć lub nie wierzyć, ważne są zeznania a nie czyjeś "wydajemisię" Policja nie jest od oceny, tylko od zbierania ewentualnie dowodów. A my na początku mówiliśmy, że chcemy tylko sprawdzić córkę alkomatem, wielokrotnie było to mówione i jest w protokole, Ale ciesz się, zacieraj łapki, może faktycznie porwie nas tsunami policyjnej nadgorliwości i córka będzie miała zmieniony życiorys do emerytury, pewnie się rozpije z rozpaczy i rozłajdaczy, bo spędziła z rodzicami godzinę na komendzie. Idź sobie strzel kielonka na tą radosną okoliczność a najlepiej baranka w ścianę.
            • verdana Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 20:15
              Naprawdę sadzisz, że jeśli coś powiesz policji, to oni uwierzą bez zastrzeżeń? Skoro chcecie sprawdzić córkę alkomatem, to chyba macie z nią powazne problemy, bo zazwyczaj w takiej sytuacji wiezie sie córkę do domu i jak wytrzeźwieje, to daje ochrzan, a nie sprawdza, jak bardzo jest pijana. Najwyrażniej normalne metody przestały działać. To, co jest w protokole to nie jest prawda objawiona, tylko zeznania, niekoniecznie zgodne z prawdą. Policja może zawiadomić, ze najwyrażniej nieletnia jest zdemoralizowana, a rodzice bezradni. Moze nie zawiadomić. Ale pewności mieć nie możesz. Mój znajomy policjant na bank by zawiadomił, bo sytuacja jest co najmniej podejrzana. Tak, córka moze mieć na długo zmieniony życiorys. A nawet, jeśli policja palcem ni ruszy, to crka będzie świetnie pamietała, ze musi przed wWami odtąd najstaranniej ukrywać wszystkie swoje życiowe wpadki. Powodzenia!
            • triss_merigold6 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 20:24
              Skarbie, skąd Ci przyszło do głowy, że policja da wiarę jakimś opowieściom patoli? W prawdziwym życiu ludzie, którzy przywożą nietrzeźwa nastolatkę na komisariat mają potworne problemy wychowawcze i oczekują, że policja podejmie interwencję.
              • araceli Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 20:28
                triss_merigold6 napisała:
                > Skarbie, skąd Ci przyszło do głowy, że policja da wiarę jakimś opowieściom pato
                > li? W prawdziwym życiu ludzie, którzy przywożą nietrzeźwa nastolatkę na komisar
                > iat mają potworne problemy wychowawcze i oczekują, że policja podejmie interwen
                > cję.

                Synka tak na policję wiozłaś, że 'prawdziwym życiem' to nazywasz?

                Tak tak - rodzice przywieźli małolatę do 'interwencji' po czym powiedzieli, że tylko promile chcą sprawdzić. Nie róbcie z policjantów idiotów - zapewne doskonale się zorientowali o co chodzi.
              • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:02
                Skarbie, skąd Ci przyszło do głowy, że policja da wiarę jakimś opowieściom patoli? W prawdziwym życiu ludzie, którzy przywożą nietrzeźwa nastolatkę na komisariat mają potworne problemy wychowawcze i oczekują, że policja podejmie interwencję.

                Patola nie wozi na policję. Patola wyciera rzygi i udaje że nic się nie stało. Patola skrobie dzieciaka w ciszy , by nikt sie nie dowiedział by nie było wstydu.
                To wszystko co ty piszesz w tym wątku pani Dulska-jest patolą
                • pade Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:10
                  A jakby Twoja czterolatka ukradła innemu dziecku zabawkę to też byś zawiozła dziecko na komisariat?
                  Bo to jest ten sam poziom "metod wychowawczych".
                  Cały czas przyjmuję, że nastolatka upiła się po raz pierwszy. Więc jeśli tak było, to akcja z policją jest strzelaniem z armaty do wróbla. Rodzice okazali się bezradni totalnie, a te wszystkie kary na raz, które nałożyli, są surowsze od tych, jakie nałożyłby sąd.
                  Ktoś tu zadał pytanie: co gdy nastolatka wywinie grubszy numer? Co wtedy zrobią? Wsadzą ją do poprawczaka?
                  • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:20
                    Co ty piszesz pade ? Serio-ten poziom retoryki ? Czterolatka kradnie..?

                    Zakładam że autorka zna swoją córkę, swoją rodzinę i miała powody by zachować sie tak a nie inaczej. Zwłaszcza że nie jechała na policję z zamiarem złożenia skargi i jak to niektórzy niepatologicznie pisza "podp^^&&ić '"- tylko sprawdzić STAN UPOJENIA, bo przestraszyła się niecodziennym widokiem
                    Forum standardowo dopowiedziało sobie historię i standardowo oceniło wg własnych doświadczeń i własnych wyskoków sprzed ćwierc wieku

                    • pade Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:51
                      Sama ten poziom retoryki wprowadziłaś. Poczułam się jak patolka, bo ja bym swojej pijanej córki nie zawiozła na komisariat (co nie oznacza automatycznie, że mam ją w d..pie albo przyzwalam na picie alkoholu w tym wieku).
                      • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:06
                        Ty sie poczułaś >? A dlaczego Ty>? Ja nie pisałam ani słowa o tobie przecież, ani o twojej córce, ani o tym że masz ją w dupie. W ogóle nie pisałam do Ciebie, pod twoim wpisem - tylko do Triss i jej słowa do których sie odnoszę-zacytowałam

                        I nie. Nie wprowadziłam tego typu retoryki -przywołując 4latkę, która ukradła dziecku zabawkę i którą rodzic zawozi na komisariat
                        • pade Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:14
                          Bo napisałaś "Patola nie wozi na policję".
                          • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:24
                            Pade., przeczytaj całą wypowiedź a nie zdanie wyrwane z kontekstu. No wybacz ale komu jak komu ale tobie chyba sarkazmu nie trzeba tłumaczyć ? W dodatku sarkazmu i ironii nie do Ciebie- tylko do kogo innego. Doprawdy , nie bierz wszystkiego aż tak do siebie
                    • lily_evans11 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:44
                      Kurde, nie mam takich wyskoków poza może pojedynczym piwkiem bardzo sporadycznie i to już raczej dobrze po połówce szkoły średniej, a nie po I klasie. Jestem w ogóle osobą mało skłonną do ryzyka, a jak byłam młoda, to już w ogóle - jak czytam forum, to moja matka powinna dziękować bóstwom, że miała taką spokojną córkę.
                      Ale własnego dziecka, które jeden raz wypiło, naprawdę bym nie wiozła na policję...
                      Autorka mówi, że było 1,8 - to sporo. I co dalej? Dostała dziewczyna pomoc, byli u lekarza? Przecież nie. To jaka to pomoc, kiedy ewidentnie chodziło o straszenie?
                      Napisałam gdzieś i powtórzę: jakbym zobaczyła swoją małolatę pijaną, to bym pasy z dupska darła żywcem, ale nie wyobrażam sobie potraktować młodzieńczej durnoty i braku przewidywania jak jakiejś patologii...
                  • little_fish Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:25
                    Jest jeszcze pytanie, co będzie dalej. Wersja optymistyczna zakłada oczywiście, że dziewczyna już nigdy po alkohol nie sięgnie. No, ale może nie być tak idealnie. Może za rok, na jakiejś 18 zdarzy się, że wypije za dużo/organizm źle zareaguje na przyjęta dawkę alkoholu. I co wtedy? Bo raczej nie zadzwoni po rodziców. Raczej będzie próbowała samodzielnie wrócić do domu bo ukryć przed rodzicami swój stan. Jak może się skończyć nocny samotny powrót nietrzeźwej nastolatki można się domyślić....
                    • 1matka-polka Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:27
                      "Może za rok, na jakiejś 18 zdarzy się, że wypije za dużo/organizm źle zareaguje na przyjęta dawkę alkoholu.“

                      Jeszcze gorzrj, jak organizm zareaguje dobrze i bedzie chcial powtorki🧐
                      • little_fish Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:33
                        Wizyta na komisariacie i "szlaban na wszystko" nie wpłynie na reakcję organizmu. Natomiast może wpłynąć na postępowanie dziewczyny po spożyciu alkoholu
                    • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:47
                      Wiesz co, ale wersje mogą być różne. Może być tak, że gdyby rodzicie nie zrobili nic tylko wytarli rzygi, zawiezli do domu i dali szlaban-dałoby to sygnał-mogę chlać, najwyżej trochę szlabanu, co oni moga mi zrobić

                      Serio, nie ma co gdybać. Zakładam że rodzice wychowują to dziecko, znają je, wiedzą jaka jest i wiedzą co robią
                      Za to bardzo nie podobają mi się głosy mówiące wprost o pod^&**aniu. To niestety wada naszego ułomnego społeczeństwa- reakcja jest nazywana "podpi^&*( aniem" I dzięki temu patologia kwitnie, ma sie dobrze i nikt nic nie mówi. No bo jak to
                      • marta.graca Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:51
                        A policja i sąd rodzinny to największa tragedia, jaka może człowieka spotkać.
                        • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:59
                          Ale nie ma żadnego sądu rodzinnego !
                          Nie wyprzedzaj wypadków
                          Ja wiem że to niepoluarne bo i formacja daje ciała co media chętnie pokazują- ale w policji tez są ludzie. Nie każdy jest zły i nastawiony na to by uwalić obywatela
                          • marta.graca Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:16
                            Ja nie napisałam, że jest, to niektóre posty były w tonie, że teraz to autorka zobaczy, jak jej się sąd rodzinny dobierze do tyłka.
                          • asia_i_p Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 18:14
                            Policjant nie musi być zły i nastawiony na uwalenie obywatela, żeby skierować sprawę do sądu rodzinnego. Równie dobrze może być szczerze zaniepokojony sytuacją małoletniej.
                      • pade Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:54
                        A nie przyszło Ci do głowy, że ludzie mają teraz mniejsze zaufanie do władzy?
                        Poza tym, raz uruchomiona machina toczy się sama. Nie zatrzymasz tego. Jak ta dziewczyna będzie się czułą mając kuratora i świadomość, że inni rówieśnicy też się upili, a nie mają?
                        • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:03
                          A nie przyszło Ci do głowy, że ludzie mają teraz mniejsze zaufanie do władzy?
                          mają
                          i dlatego trzeba je pomniejszac jeszcze bardziej ?
                          Serio- tam też są ludzie. Dziwne prawda ?

                          Nawet nie wiadomo czy policjant spisał protokół przepisania i co w nim było- czy autorka podpisywała coś czy nie - czy sporządził notatkę tylko dla celów dalszych działań PRZECIW osobie która sprzedaje nieletnim alkohol. A tutaj już sąd rodzinny, kurator i bóg wie co jeszcze. Kolejne typowe dla ematki- rzuć mały kamyczek a lawina potoczy sie własnym życiem
                          • pade Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:27
                            wapaha napisała:


                            > Nawet nie wiadomo czy policjant spisał protokół przepisania i co w nim było- cz
                            > y autorka podpisywała coś czy nie - czy sporządził notatkę tylko dla celów dals
                            > zych działań PRZECIW osobie która sprzedaje nieletnim alkohol. A tutaj już sąd
                            > rodzinny, kurator i bóg wie co jeszcze. Kolejne typowe dla ematki- rzuć mały ka
                            > myczek a lawina potoczy sie własnym życiem

                            Po zawiadomieniu o sprzedaży alkoholu nieletniej wszczyna się zwykle postępowanie, z urzędu.
                            Być może rodzice trafili akurat na policjanta, który pominie w notatce stan trzeźwości nieletniej, ale tu na dwoje babka wróżyła.
                            Jeśli nie, to będzie wszczęta procedura o podejrzenie zdemoralizowania nieletniej. To jest standardowe postępowanie. W takich przypadkach sąd wyznacza kuratora, który przeprowadza wywiad środowiskowy. To, co piszą ematki nie jest wymysłem czy straszeniem, to są procedury.
                            • 3-mamuska Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:55
                              Po zawiadomieniu o sprzedaży alkoholu nieletniej wszczyna się zwykle postępowanie, z urzędu.
                              Być może rodzice trafili akurat na policjanta, który pominie w notatce stan trzeźwości nieletniej, ale tu na dwoje babka wróżyła.

                              Raczej nie pominie skoro młoda jest świadkiem ze tam kupiła ze ze była pijana. Od tego cała sprawa się zaczęła.

                              Nie wiem tylko co głupim rodzicom dał badanie alkomatem młodej.

                              Jedynie dobre co będzie z tej sprawy to to ze sklepik dostanie po dupie.
                              • lily_evans11 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:02
                                Nie dostanie, bo pewnie kupiła osoba pełnoletnia...
                                • little_fish Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:27
                                  A nawet jeśli nie, to będzie słowo (pijanej małolaty) przeciwko słowu (sprzedawcy). Chyba, że w sklepie jest monitoring i sprawdzą, kto faktycznie kupił alkohol. Za samo stwierdzenie "mam 16 lat, tu kupiłam alkohol" sklepik po dupie nie dostanie. Co najwyżej policja będzie monitorować sytuację
                                • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:20
                                  Córka Autorki wątku kupiła, bo najdoroślej wygląda.
                            • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:28
                              Oni nie składali zawiadomienia o sprzedaży alkoholu nieletniej- to po pierwsze.
                              Po drugie - skoro nie wiadomo co sie wydarzyło, jak przebiegało- to po co dopisywać "dupie uszy" i snuć wizje -i to oczywiście- jak zwykle na ematce- te najgorsze

                              Jeśli nie, to będzie wszczęta procedura o podejrzenie zdemoralizowania nieletniej. To jest standardowe postępowani

                              będzie albo nie będzie- nie byłaś dyżurnym który przyjął interesantów- nie wiesz jak przebiegała rozmowa, jakiego typu -o ile- notatkę/protokół sporządzono i jaki dalszy bieg nada policjant

                              Dziewczyny piszą bzdury akurat w tej sytuacji- bo opierają się na hipotetycznych danych
                              • pade Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:54
                                wapaha napisała:

                                > Oni nie składali zawiadomienia o sprzedaży alkoholu nieletniej- to po pierwsze.
                                > Po drugie - skoro nie wiadomo co sie wydarzyło, jak przebiegało- to po co dopis
                                > ywać "dupie uszy" i snuć wizje -i to oczywiście- jak zwykle na ematce- te najgo
                                > rsze
                                >
                                > Jeśli nie, to będzie wszczęta procedura o podejrzenie zdemoralizowania niele
                                > tniej. To jest standardowe postępowani

                                >
                                > będzie albo nie będzie- nie byłaś dyżurnym który przyjął interesantów- nie wies
                                > z jak przebiegała rozmowa, jakiego typu -o ile- notatkę/protokół sporządzono i
                                > jaki dalszy bieg nada policjant
                                >
                                > Dziewczyny piszą bzdury akurat w tej sytuacji- bo opierają się na hipotetycznyc
                                > h danych

                                Przeczytaj pierwszy post jeszcze raz.
                              • little_fish Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:56
                                Chyba jednak składali ”przyszedł policjant i normalnie nas przesłuchał, co, z kim, kiedy, gdzie kupiła alkohol, dane itd. Okazało się, że ma 1,8 promila! Sklep w którym kupili wódkę i piwo może stracić koncesję, a my jeszcze raz zostaniemy wezwani jak ona wytrzeźwieje. "
                      • little_fish Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:55
                        Oczywiście, mogłoby być i tak. Wtedy trzeba reagować na bieżąco i ewentualnie zaostrzać restrykcje. Jak się od razu wali z grubej rury i to się okaże nieskuteczne, to co później? Pijana nastolatka to nic fajnego. Natomiast przy pierwszym takim wybryku ja założyłabym "wpadkę" wynikającą z nieznajomości wpływu alkoholu na organizm. Zdarza się pewnie każdemu, kto kiedyś sięgnął po alkohol. Jakaś kara byłaby z pewnością plus rozmowa o ewentualnych konsekwencjach.
                        Rodzicom tej dziewczyny i jej samej życzę tylko, żeby ta akcja okazała się skuteczna. Bo jeśli nie, to już niewiele argumentów im zostało
                        • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:10
                          Ale w rodzicielstwie zwłaszcza cudzym i jego ocenianiu- nie ma miejsca co jest grubą rurą a co nie, co przyniesie dobry skutek a co nie- bo to proces intuicyjny, często weryfikowany przez przypadek ( jak tutaj, gdy nie było alkomatu).
                          Zawsze sa dwie strony medalu - "gruba rura" może wywołać efekt " boże co za siara, nigdy wiecej" albo efekt " no to ja im teraz pokażę"
                          Brak "grubej rury" może wywołać efekt - " łeee, lajcik, nic sie nie stało, no to kiedy następna najebka" albo " o rany, co ja narobiłam, wolę nie myśleć jak wygląda "gruba rura"
                          Serio- nie ma złotej rady. Tyle tu mądrych babek, matek-babek- a ciągle tkana jest sieć- i ciągle w nią wpadamy- łudząc się że jest jakaś cudowna jedna rada na wszystko
                          • little_fish Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:19
                            Hmmm, serio przy pierwszej wpadce z alkoholem wizyta na komisariacie szlaban komórkę i komputer i wyjścia do końca wakacji to nie jest "gruba rura"? To co by nią było? Rok w piwnicy o chlebie i wodzie?
                            Dlatego życzę, żeby akcja jednak przyniosła skutek...
                          • lily_evans11 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:46
                            Wystarczy ten szlaban na spotkania ze znajomymi, naprawdę... W ten sposób rodzice przekazują: zachowałeś się jak g..niarz, no to my cię pilnujemy teraz jak g...niarza.
                            I pytanie, czy musi to być do końca wakacji, dobrze byłoby dać jednak szansę na poprawę.
                            • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:30
                              Są różni rodzice, różne dzieciaki, różne sytuacje- nie ma co mierzyć wszystkich jedną miarą
                • lily_evans11 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:40
                  Nie masz racji.
                • triss_merigold6 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:30
                  Nie ma potrzeby angażowania aparatu do wakacyjnych wybryków nastolatków, zwłaszcza jeśli to wybryk pierwszy.
    • pierwszychleb Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 17:01
      tarkatarka napisał(a):

      Jak trafić do takiej gówniary? Żeby nigdy więcej? Czy to norma
      > lne w tym wieku?

      Haha nieeee, nastolatki siegajace po alkohol, to sie w ogole nie zdarza. Trzeba bylo jeszcze powiadomic interpol i FBI. Do tego badanie krwi, na obecnosc narkotykow i test ciazowy. Zrzeczcie sie wladzy rodzicielskiej bo z tego dziecka juz nic nie bedzie, skonczy pod budka z piwem.

      Nie wierze ze ktos moze zrobic cos takiego swojemu dziecku. W tym wieku ja i moi znajomi pilismy alkohol, czasem ktos przesadzil i byl tzw zgon.
      • amarillo4 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 17:12
        u nas był zgon na serio,
        chłopak 17 lat

        dali mu spokój i pozwolili się wyspać
        • pierwszychleb Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 17:20
          A u nas nie bylo prawdziwego zgonu.

          Zgon zazwyczaj nastepowal u osob, ktore pily pierwszyvraz mocniejszy alkohol i nie znaly swoich mozliwosci. Takie osoby byly odnoszone do domu lub spaly gdzies na jakiejs lawie a rano sie budzily. Taki wiek.
          Wszyscy przezyli. Wszyscy jestesmy porzadnymi doroslymi.
    • nutella_fan Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 17:10
      Jak powiadomią sąd rodzinny i dostaniecie kuratora i sama sobie odpowiesz czy dobrze.
      • joyce_byers Re: Pijana nastolatka 13.07.20, 14:24
        Nikogo nie powiadomią. Nie ma takiej procedury w takim przypadku jak wspomniany.
    • nuclearwinter Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 17:17
      Dla mnie przesada i to gruba.16 lat to normalny wiek na takie eksperymenty a że człowiek jeszcze nie zna swojej tolerancji na używki, to zdarza się, że nim tak pozamiata. Trzeba było z dziewczyną poważnie porozmawiać jak wytrzeźwieje i tyle. Ciąganie po komisariatach, jakieś przesłuchania, szlabany - ogromna przesada. Moi rodzice też tak histerycznie reagowali, efekt - ucieczki z domu, okłamywanie, eksperymenty z jeszcze innymi używkami i ogólnie pokazałam im co to jest bunt nastolatka w całej okazałości 😕 Życzę, by u ciebie tak nie było a twoja córka okazała się rozsądniejsza ode mnie. (Na pocieszenie powiem, że po paru latach wyszłam na ludzi, ale moja nastoletniość zaczęła się bardzo hardkorowo).
      • pani_tau Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 19:18
        Czemu tak się dzieje i czemu jest to uważane za normę?
        • nuclearwinter Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 19:29
          Czemu co się dzieje? Czemu nastolatki eksperymentują? Grube tomy na ten temat napisano, chyba nie streszczę tego w jednym poście.

          Dla jasności - nie uważam, że to dobrze i nie uważam, że dzieciaki, które nie eksperymentują są jakieś dziwne, nietypowe, czy coś z nimi nie tak. Normalny nie oznacza w mojej wypowiedzi "pożądany, odpowiedni, taki jak na być", raczej - "częsty, zwyczajny, niczym się nie wyróżniający".
    • stara-a-naiwna Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 17:20
      dla mnie reakcja tak nieadekwatna z Waszej strony że nie wiem co napisać.


      co jak trafić do takiej górnoiary, zeby nigdy więcej?!
      a Ty / Wy NIGDY nie pijecie?!
      alkohol jest dla ludzi - owszem dla pełnoleynich i z umiarem, ale dla ludzi.

      16 lat to wiek kiedy się sprawdza granice (rownież swoje)
      tak to co zorbiła córka jest jak najbardziej normalne i adekwatne w tym wieku
      co znaczy szlaban do końca wakacji?
      wam się wydaje, ze zamknięcie jej w domu na 2 mieisące uchroni ją przed piciem i robieniem głupot w przyszłosci?

      Rozmowa dyscyplinująca i zadoścuczynienie w moim mniemaniu by wystarczyło. Problem by był gdyby taka sytuacja się powtarzała.



    • bo_jestem_jedna Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 17:58
      Moj pierwszy raz i ostatni ( na kilka lat potem) raz kiedy sie upilam byl wlasnie kiedy mialam 16 lat. Ciesze sie, ze moi rodzice nie zachowali sie tak histerycznie.
    • leann32 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 18:18
      Dokladnie 20 lat temu rowniez odwalilam taki numer, na szczescie mialam normalnych rodzicow. Mama dala reprymende, wakacje mialam normalne a ojciec dzielnie wynosil cala noc miske do ktorej wymiotowalam smile
      Poniewaz spilam sie tak z przyjaciolką, ktora zreszta uwazala na ten moment ze wypicie butelki wodki na pol to nie zaden wyczyn - mialam porownanie jak jej rodzice zareagowali. Podobnie jak wy - tez dostala szlaban, awantura byla taka ze osiedle dalej slyszeli - a na otrzezwienie jeszcze dostala od matki w twarz, ojciec z kolei zabral komputer na pol roku, podobnie jak kieszonkowe. Sprawe dodatkowo zglosil wychowawcy ( a to byly wakacje wiec jak mniemam chcieli zeby od wrzesnia miala na nia oko - a stary dostal takiej paranoi ze wozil ja do szkoly i ze szkoly.
      Dziewczyna stracila do nich zaufanie calkowicie, czula sie jak wiezien a potem zaczela ich oszukiwac i krecic przy byle okazji.

      Do dzis nie rozumiem jak glupi nastoletni wybryk mogl spowodowac taka lawine wydarzen- szczerze mowiac nie bylo to nic zlego - chcialysmy sie spic zeby wiedziec jak to jest i tyle. Nie znalam nikogo kto pierwszej ostrej „bani” nie zaliczyl w podobnym wieku. Obu nas do alkoholu nie ciagnelo - i do dzis pijamy sporadycznie - ale przyjaciolka ma relqcje z rodzicami tragiczne.

      Poza tym wy sie na marsie chowaliscie, czy gdzie? To normalne. Nastoltki eksperymwntuja z alkoholem, papierosami, uzywkami i im bardziej bedziecie odwalac takie cyrki - tym bedzie to robic czewciej tylko tak zebyscie nie wiedzieli. Zburzycie sobie relacje z dzieckiem zamiast zaakceptowac ze malolaty tak maja bo to taki wiek i nie zmienicie tego. Ale z takim podejsciem nie macie szas madrze rozegrac tego co nieuniknione.
      • tarkatarka Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 18:46
        Tia. Nastolatka i komputer 20 lat temu, opowieści z mchu i paproci.
        • triss_merigold6 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 18:48
          Hm... miałam atari w 1989 r., a internet w 1998 r. w domu.
          • nuclearwinter Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 19:57
            O, identycznie miałam, te same lata i pierwszy komp, i internety, i też mój pierwszy komp to było Atari. Te gry na kasetach 😀
        • sasha_m Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 18:53
          Komputer 20 lat temu to już był standard. Tylko nie pamiętam dokładnie, czy łączenie z internetem było przez modem telefoniczny, czy już mieliśmy stałe łącze. Ale komputer do gier mieliśmy wtedy od dawna i nie było to nic niezwykłego. Dziecko też korzystało.
        • maly_fiolek Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 19:34
          20 lat temu to był rok 2000, czas procesorów x486, praktycznie każdy nastolatek miał wtedy komputer.
        • danaide Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 19:41
          Nie wiesz jak było 20 lat temu, a masz 16-letnią córkę?...
        • gaskama Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 20:41
          Żartujesz, prawda?
        • gru_z_gru Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 21:28
          2000 rok? Daj spokój, komputery były normą.
        • leann32 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 21:51
          Nie napisalam ze miala maca pro tylko komputer. Ja tez w 2000 mialam komputer tak jak i wiekszosc moich znajomych. W 2001/2 mialam internet na modem i z moim mezem przyszlym dyskutowalismy na gadu gadu albo czaterii. Albo chodzilismt do kafejek internetowych.
          Proste modemy byly od 96 roku, telekomunikacja dala je wtedy do oferty domowej, tyle ze laczenie trwalo 15 minut z jakimis kosmicznymi dzwiekami.
          Takze nie bredź tylko cofnij sie wstecz pamiecią dalej niz o miesiac.
        • triismegistos Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:44
          W 2000 roku? Serio?
          • morekac Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:26
            Serio. Nie było tak, że każdy miał jakiś sprzęt do własnego użytku, ale komputery w domach były już dość powszechne. I internet też był.
        • masz_ci_los Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:22
          Co? Przecież taka wykształcona jesteś, dostatnia i nieGrażyna ze spożywczaka, nie z Pragi, a takie to dla Ciebie dziwo, że w 2000 (!) roku nastolatka miała komputer?
      • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:05
        Ale ty nie porównuj co było 20 lat temu- bo świat nie był dla młodych ludzi takim zagrożeniem. Byl alkohol i papierosy- nie było narkotyków, pigułek gwałtu i nagrywania filmików i wrzucania ich do netu- żeby każdy widział jak można zerżnąc nieprzytomną laskę
        • pierwszychleb Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:08
          Wszystko bylo oprocz wrzucania do internetu
          • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:11
            No i wystarczy- to jest prawdziwe zagrożenie. Odkąd każdy małolat ma komórkę i może każdą chwilę uwiecznic i wrzucić NA ZAWSZE do sieci - wszelkie sytuacje upijania się itd-zyskaly nowy wymiar, i nowe konsekwencje
            • pierwszychleb Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:16
              Zgoda. Ale patrzac realnie to mlodzi beda robic glupoty chocby nie wiem co.

              Przesadzenie z alkoholem w tym wieku bylo, jest i bedzie norma
              • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:28
                Ależ zgadzam sie- zachowanie wpisuje sie w normy wiekowe. Podobnie jak zachowanie rodzica- który widzi dziecko prawdopodobnie upojone- ale tego nie wie- może podejrzewać upicie ale też jakiś syf który dziecko przyjęło. Sory ale ćwierć wieku temu "łatwo dostępna "może była maryśka albo innego zioło -jeśli ktoś bardzo chciał. Ale nie dopalacze, pigułki gwałtu i kij wie jakie jeszcze chemiczne cuda.
                Standardowo na forum- ocenia się to co się chce a nie to co było. A było tak że rodzice zareagoali właściwie-znając swoje dziecko zdecydowali się interweniowac ( wg wyluzowanych mamusiek moze po telefonie i stwierdzeniu ze cos jets nie tak powinny pozwolić się bawić dalej-bo integracja, bo młodzież ?), nie wiedząc co jest tak naprawdę dzieciakowi który zaczął wymiotować zdecydowali sie sprawdzic poziom upojenia-BARDZO ODPOWIEDZIALNE- a nie mają odpowiednich narzędzi i nie wiedząc co robić pojechali na policję

                I nie straszcie autorki że sąd rodzinny, konsekwencje i bóg wie co jeszcze z tego wyjdzie.
                • little_fish Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:36
                  Gdyby alkomatem przy wejściu na komisariat sprawdzili poziom promili, nadal nie wiedzieliby czy dzieciak tylko pił. Czy była jeszcze Maryśka, dopalacze, inne zioło, pigułki gwałtu czy inne chemiczne cuda...
                  • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:53
                    Ale wiedzieli by COKOLWIEK ! Że wypiła tyle, że ma 1,8 promila i że to jest na tyle dużo, że może powodować takie a nie inne zachowania

                    RODZICE postąpili dobrze
                    Nie ma mojej zgody na tak podłe oceny i na taki poziom wyluzowania rodziców- w dodatku STALE oceniających przez pryzmat swoich sytuacji a nie przez pryzmat tego CO napisała autorka. Nikt nie był w takiej sytuacji ( okropnej, rodzicielsko trudnej) i..oby nie był. A jak będzie to niech zareaguje jak rodzic a nie kolega...Bo wycierać rzygi i na drugi dzien zachowywać sie jak gdyby nigdy nic to mogą koledzy- zadaniem rodzica jest ciągłe uczenie że każde zachowanie rodzi określone konsekwencje, że rodzic jest rodzicem a dziecko dzieckiem. Niedawno triss chciała dawać 16 latkom prawa wyborcze- dziś lekko podchodzi do kwestii pijactwa. Serio ?? Takiego rodzica mogę dopiero współczuć
                    • morekac Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:05
                      >Ale wiedzieli by COKOLWIEK ! Że wypiła tyle, że ma 1,8 promila i że to jest na tyle dużo, że może powodować takie a nie inne zachowania

                      Że córka jest nawalona jak messerschmit to wiedzieli bez alkomatu.
                      • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:11
                        No jednak NIE !
                • tarkatarka Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:55
                  Gdyby te promile wyszły minimalnie, albo wcale, to ja bym wiedziała wtedy, że to nie alkohol. Ona twierdziła że tylko spróbowała, to czemu była taka odurzona? Dlatego chcieliśmy sprawdzić. A teraz się okazuje, że wszyscy na forum widzą, że alkomat można kupić w sklepie czy na stacji, dziwne, bo ja nie wiem takich rzeczy, nie miałam nigdy potrzeby żeby wiedzieć.
                  • little_fish Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:01
                    Dlaczego dziwne? Ja nie palę a doskonale wiem, gdzie można kupić papierosy... Kierowcy, którzy bywają na stacjach benzynowych wiedzą, co można tam kupić
                  • morekac Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:40
                    >Gdyby te promile wyszły minimalnie, albo wcale, to ja bym wiedziała wtedy, że to nie alkohol.

                    Do tego celu wystarczyłby ci zwykły alkotest ze stacji. Co do rzygania i innych "atrakcji" po nadmiernym spożyciu alkoholu. Kiedyś - w latach mej młodości - spiłam się dość znacznie w towarzystwie siostry i kuzynki na jakiejś upiornie nudnej imprezie typu wesele. Piłyśmy mniej więcej po tyle samo, niestety, stan upojenia dotarł do nas dopiero wtedy, gdy usiłowałysmy stanąć na nogi. Reakcje organizmu za zatrucie alkoholem potem były przeróżne: od rzygania i ciężkiego kaca do lekkiego bólu głowy. To jest trochę kwestia indywidualnej reakcji i rodzaju alkoholu - u mnie np 1kieliszek czerwonego wina wywołuje z reguły paskudną migrenę. A po mieszaniu alkoholi można mieć straszliwą wycieczkę do Rygi, nawet przy stosunkowo niewielkich ilościach samych %.
                    • little_fish Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:45
                      Mojego męża widziałam wymiotujacego po alkoholu 2 razy - za każdym razem po połączeniu wódki i sałatki/surówki z kapusty i majonezu....
                      • asia_i_p Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 18:17
                        A przetestowaliście samą surówkę z kapusty i majonezu? Bo ja w takim układzie nie potrzebowałabym wódki.
                        • little_fish Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 19:32
                          Solo na niego nie działa. Choć to do końca nie wiadomo, bo te były w gościach, może jeszcze jakiś składnik tam był... W każdym razie, już nie próbuje
                  • amarillo4 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:08

                    Też bym nie wiedziała gdzie kupić alkomat (kupiliśmy w necie), tankujemy na stacji bez sklepiku. Nigdy nie rzygałam po alkoholu i nie wiem jak opiekować się takimi osobami. Pojechałabym na policję albo na izbę wytrzeźwień. Spodziewałabym się, że policja ma aktualne dane o lewym alkoholu,dopalaczach na osiedlu, albo chociaż zabezpieczy monitoring z ze sklepu. Nie miałam pojęcia, że odtruwaniem młodzieży zajmuje się chirurgia dziecięca, a asma nie rozpoznam czy to alkohol czy co innego.

                    Mojego syna znalazł ktoś przypadkowy (nowy sąsiad) i wezwał pomoc.
                    Nie wiem kto, ale bardzo mu dziękuję.
                    • little_fish Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:21
                      W necie można też sprawdzić, gdzie kupić alkomat 😉
                      • amarillo4 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:28
                        Dzwonek do domofonu:
                        - pana syn leży nieprzytomny na drodze, pogotowie już jedzie

                        ledwo książeczkę ze szczepieniami znalazłam
                        • little_fish Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:38
                          Odnosiłam się raczej do sytuacji autorki postu. W twoim przypadku, nawet gdybyś wiedziała gdzie kupić alkomat, to byś z tego nie skorzystała.
                  • elf1977 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:42
                    Ciesz się swoją świętością. Niektórzy chcą wiedzieć różne rzeczy, niektórzy muszą wiedzieć, choćby dlatego, że wykonują taki A nie inny zawód. Ignorancja to nie powód do dumy.
                • pierwszychleb Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:18
                  Pigulki gwaltu jak najbardziej byly. Pamietam jak kolezance w klubie dosypano ze po 2 piwach belkotala i byla bezwolna. Dragi tez byly, jak ktos chcial to kupil. To samo co teraz.

                  Nie interesowaloby mnie ile ma promili. Przeciez widac ze pijana i zarzygana wiec ile by nie wypila to bylo za duzo.
                  Wysarczylo opiern;czyc i strzelic gadke o aloholu. Jak mala jest dobre dziecko to byloby jej glupio przed rodzicami. Pewnie bedzie kiala obrzydzenie do mocniejszych trunkow przez jakis czas to nie tknie.
        • triismegistos Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:45
          Pod jakim kamieniem mieszkałaś wtedy?
        • lily_evans11 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:07
          O pigułkach gwałtu słyszałam już na studiach. Młodziakom na imprezach wciskano extasy. Powiem więcej, chyba w cudownych latach 90tych i ciut później było więcej dziczy, bandziorstwa, te wszystkie słynne uprowadzenia i napady, w tym na bardzo młode osoby (pamiętam sprawę chłopaka przetrzymywanego u jakichś świrów i zabitego, i dziewuszkę wyrzuconą z pociągu, kiedy wracała z egzaminu na studia sad ).
          Teraz przynajmniej telefony są, lokalizacja itp. No i teoretycznie większa świadomość zagrożeń, takie przypadki są nagłaśniane, wszystko w minutę dostaje się do mediów, bandziorstwo ma trochę trudniej.
        • verdana Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:00
          Narkotyki były w mojej szkole. Kolezanka z klasy niestety szybko się uzależniła. Lata 1972-1976.
    • afro.ninja Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 18:23
      trolo lolo, juz widze jak z pijana nastolatka jedziecie na policje
    • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 18:26
      Jak trafić do takiej gówniary? Żeby nigdy więcej? Czy to normalne w tym wieku? Były tam inne dziewczyny, ale nie piły, dlaczego ona wypiła? Czy to normalne, taka procedura na policji gdy rodzic chce sprawdzić jak bardzo dziecko pijane? Nie chcieliśmy żeby się wykręciła, że niby wypiła 10 łyków ale ma słabą głowę.

      Po pierwsze - nie mówić, nie pisać, ani nawet nie myśleć o córce "gówniara". Traktować ją z należytym szacunkiem, nawet jeśli popełnia błędy, w tym poważne.
      Skąd wiesz, że inne dziewczyny nie piły? Bardzo możliwe, że epiej znoszą alkohol, albo umieją już pić, w tym wieku niektóre nastolatki, w tym z tak zwanych "dobrych domów", piją regularnie, więc mogą mieć "mocną głowę". Odpuściłabym wszelkie poównywanie.
      W tym wieku to jest absolutnie normalne - eksperymentowanie, badanie granic własnych, granic wytrzymałości rodziców, próbowanie różnych rzeczy, w tym, a nawet zwłaszcza zakazanych. Natomiast nie słysząłam dotąd o zawożeniu własnej córki na komisariat, żeby zbadać, ile ma promili.
      Popełniliście błąd uzależniając ocenę jej stanu od liczby promili, a nie od stanu właśnie.
      Co to znaczy, że rozmawialiście z nią przez dwie godziny? Tak uczciwie - ile procent tego czasu zajęły jej wypowiedzi? Rozmowa to dialog.
      Jeśli ma to być rodzicielskie pouczenie, wystarczą dwie minuty, trzy zdania, a czasem jedno, jasne, proste, stanowcze i spokojne.

      Moja córka mniej więcej w tym wieku (miała 15 albo 16 właśnie) spiła się na umór w towarzystwie koleżanki na dworcu, pan dziadek klozetowy ją ratował, koleżanka się zaopiekowała, córka po prostu się zatruła i bardzo chorowała. Koleżanka (po 13 latach wciąż czuję żywą wdzięczność) przyholowała ją do domu. Wpadły razem do łazienki, zamknęły się, jak już wyszła, usiadłyśmy razem na kanapie, wysłuchałam, co się stało. Powiedziałam: Córeczko, obiecaj, że jeśliby kiedyś coś takiego się stało, od razu po mnie zadzwonisz, a ja natychmiast przyjadę i zaopiekuję się tobą.

      W tym co powiedziałam była informacja: to co zrobiłaś było bardzo niebezpieczne, a twoje bezpieczeństwo jest dla mnie najważniejsze i zawsze ci pomogę.

      Wiedziałam, że jest na tyle rozumna, i widziałam, że na tyle mocno oberwała, że nie muszę prawić morałów, czynić wyrzutów, grozić czy karać.

      Więcej problemów z alkoholem nie było.

      Co możecie zrobić? Nie wiem, bo sposó w jaki nastolatek traktuje alkohol zależy od funkcji, jaką pełni on w rodzinie. W UK badano kiedyś rodziny ryzykownie pijących młodych ludzi, okazało się, że w większości są to albo rodziny nadużywające alkoholu, albo na odwrót, bardzo źle do alkoholu nastawione.
      Ja jestem zwolenniczką uczenia nastolatków picia w towarzystwie rodziców, powoli, stopniowo, właśnie w wieku 16-18, żeby nie było tak, że po 18 nagle wolno, ale nie ma się pojęcia, jak to robić. Z tym że rozumiem to jako pół kieliszka wina podczas wielkiej uroczystości rodzinnej raz na pół roku, a nie piwko za każdym razem, kiedy piją rodzice. No i jakieś podstawowe nauki, po pierwsze żeby nie mieszać wódki z piwem wink

      • pani_tau Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 19:24
        Ciekawe, że o papierosach nikt tak nie mówi - od czasu do czasu możesz sobie, dziecko, jednego zapalić. A przecież nie ma niebezpieczeństwa, że po trzech papierosach ktoś spowoduje wypadek, straci przytomność, bądź zrobi coś innego podpadającego pod kodeks karny.
        • araceli Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 19:26
          pani_tau napisał(a):
          > Ciekawe, że o papierosach nikt tak nie mówi - od czasu do czasu możesz sobie, d
          > ziecko, jednego zapalić. A przecież nie ma niebezpieczeństwa, że po trzech papi
          > erosach ktoś spowoduje wypadek, straci przytomność, bądź zrobi coś innego podpa
          > dającego pod kodeks karny.

          W wątku obok Nanga pochyla się z czułością nad "chorobą" alkoholową big_grin
        • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 19:58
          Chodzi Ci o te pół "kieliszka wina podczas wielkiej uroczystości rodzinnej raz na pół roku"?
          Uważam, że wszelkie granice powinny być pokonywane stopniowo, powoli, a nie najpierw absolutny zakaz, a potem skok na głęboką wodę, bo jesteś o miesiąc starszy. Gdbym mogła i wierzyła w skuteczność, wprowadziłam granicę 21 lat, jak w USA, ale to skuteczne nie jest (a ja nie mam mocy).

      • verdana Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 19:47
        Mój syn spił się na studniówce. Wypił jakieś nieprawdopodobne ilości alkoholu. Problem z tym, z ema wyjątkowo mocną głowę i wychowawczyni, która przypadkowo go odwoziła do domu, chwaliła go, ze inni byli pijani, a on trzeźwy. Taa... Miałam powiedzieć "Ależ skąd, po pół litra wódki trzeżwy nie był, szkoła powinna p[rzykładnie go ukarać"? Syn jest dorosły. Nie pije, chyba że naprawdę musi.
        Wszystkie moje dzieci piły pierwszy raz przy mnie.
        • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 20:10
          Było go zawieźć nakomisariat.
          • verdana Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 20:22
            Miał 18 latsmile
            • gaskama Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 20:44
              Sam się powinien zawieźć.
            • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 21:02
              Był uczniem i spił się na półszkolnej imprezie. Komistariat jak nic big_grin
              • elf1977 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:45
                Dlatego jako wychowawcą nienawidzę studniówek.
                • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:23
                  Oj tak sad
        • little_fish Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 21:12
          Jak można powiedzieć że się spił, skoro nauczycielka twierdziła, że był trzeźwy?
          • verdana Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 22:17
            Albowiem matce, której ufa, zeznał, ze się spił. Tyle, ze nie było po nim widać.
            • little_fish Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 23:00
              To mamy inną definicję "spicia" 😉
              • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 23:12
                Zdarzyło mi się kiedyś spić strasznie, koleżanka miała pyszne wino, które piłam jak sok, potem poczułam, że dość, powiedziałam jej, że jestem kompletnie pijana, ona - doświadczona w tych sprawach - że skadże znowu, nic mi nie jest, więc wypiłam jeszcze trochę. Tak chora jak po powrocie do domu nie byłam nigdy wczesniej ani później. Ale wcześniej nie było widać, serio.
              • verdana Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:01
                Dla mnie pół litra wódki i kac następnego dnia to jest bardzo porzadne upicie się, nawet jesli po delikwencie nic nie widać.
          • paskudek1 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 23:55
            Miałam kiedyś znajomego. Po jednej z imprez odprowadzał mnie do domu i, rozmawiał w tskcie drogi. Rozmawiał przytomnie, szedł całkowicie prosto i gdybym go nie znała i co więcej - nie widziała ile wypił tego wieczora - mogłabym przysiąc że trzeźwy jak świnia. Następnego dnia dzwonił do mnie przerażony jak ja dotarłam do domu bo przecież obiecał mnie odprowadzić. Powiedziałam że zadanie spełnił. Film miał urwany już chyba w drodze.
            Ludzie reagują na alkohol przeróżnie i nie raz widziałam osoby "upite" piwem 0% i "trzeźwe" po solidnej dawce wódki.
        • chloe30 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 23:09
          verdana napisała:

          >Nie pije, chyba że naprawdę musi.

          Ja bym chciała wiedzieć co to znaczy, ze ktos musi wypić. Bo ja takich sytuacji mie znam.
          Owszem, pije, jak chce, czasem nawet bywam pijana, ale nigdy pic nie muszę. Nie chce, nie pije, chce, to rzadko, ale z własnej woli.
          Co to znaczy "musi wypić'?
          • paskudek1 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 23:56
            Słuszna uwaga. Albo się chce pić albo nie.
            • verdana Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:03
              Można nie mieć szczególnej ochoty, a wypić piwo dla towarzystwa. Albo wypić kieliszek, który postawił przed tobą przyszły teść. Albo nie chcieć, aby na firmowej imprezie patrzyli na ciebie jak na potencjalnego podejrzanego , bo nie pijesz. Musieć sie nie musi, ale o ile nie jest się ideowym abstynente, to są okazje, gdzie czasem lepiej wypić, niż się tłumaczyć
              • araceli Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:39
                verdana napisała:
                > Albo wypić kie
                > liszek, który postawił przed tobą przyszły teść. Albo nie chcieć, aby na firmow
                > ej imprezie patrzyli na ciebie jak na potencjalnego podejrzanego , bo nie pijes
                > z. Musieć sie nie musi, ale o ile nie jest się ideowym abstynente, to są okazje
                > , gdzie czasem lepiej wypić, niż się tłumaczyć

                Alkoholowa Polska 2020.
              • little_fish Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:45
                Po co się tłumaczyć?
                Mówi się "Nie, dziękuję"
              • triss_merigold6 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:16
                Zawiesiłas się w mentalnej przestrzeni PRL.
              • panna.nasturcja Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:46
                Nie trzeba być ideowym abstynentem by nie pić. Można po prostu być abstynentem.
    • maly_fiolek Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 19:28
      Idąc na policję zrobiłaś największą głupotę, całkiem prawdopodobne jest że zainteresuje się wami opieka społeczna - prawdopodobnie będzie dochodzenie czy doszło do demoralizacji dziecka.
      Kurator też możliwy.
      • joyce_byers Re: Pijana nastolatka 13.07.20, 14:25
        Nieprawda. Żadnego kuratora i sądu nie będzie. Po co piszesz takie bzdury? Nie znasz chyba procedur.
        • little_fish Re: Pijana nastolatka 13.07.20, 15:23
          Znaczy ci, policja odnotowuje w papierach, że mieli u siebie 16 latkę z 1,8 promila i już? Nikt nie zostaje o tym powiadomiony?
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 19:34
      Ja bylam tak chowana, że mogłam pic na dużych imprezach rodzinnych,
      I nie wódę z kieliszka ale kolorowe drinki, piwo, likiery. Nigdy nie padłam nieprzytomna, nigdy nie rzygalam przy ludziach, bo wiedzialam kiedy mam dość.
      Teraz pijam może z 2-3 razy w roku, reszta rodziny niewiele więcej.
      Bardzo polecam tę metodę o ile w domu pije się sporadycznie jak u nas.
      • mava Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 02:33
        >Ja bylam tak chowana, że mogłam pic na dużych imprezach rodzinnych,

        właśnie! tak, jak ja. Nie było problemu żebym., jako 16-latka, wypila lampke wina przy świąteczenej kolacji czy tp okazji.
        • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 08:54
          A teraz jak jest?
    • piataziuta Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 20:04
      Już to tutaj napisano - owijając w bawełnę, ale ja powiem jeszcze raz, dosadniej: jesteś pier.olnięta, wiesz?

      Tak, nastolatki próbują czasem coś wypić. Tak, zwykle nie znają swoich granic.

      Żeby osiągnąć 1,8 promila, dziewczyna ważąca 55 kg, wzrostu 165, potrzebuje dwóch piw i dwóch szotów wódki.
      I za to zaciągnęłaś swoje dziecko na policję?
      Ojp.
    • 18lipcowa3 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 20:08
      Na policję???????? Ojaaa
      • antyka Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 20:36
        Mam na stanie prawie 14 latke i jestem z nia umowiona, ze jak sie upije to dzwoni do mnie a ja natychmiats przyjade, nie bedzie wykladu, nie bedzie kary, siary tez jej nie zrobie. Powtarzam to w domu regularnie, ze zawsze moze na mnie liczyc. Ale jesli wroci sama pijana do domu to pozaluje - kara bedzie nieziemska.
        • kandyzowana3x Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 20:53
          Dobre, wymagać od 14 latki racjonalnych zachowań jak się upije . smile Takie zachowania na autopilocie to chyba trzeba wytrenowac najpierw.
          • antyka Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 21:02
            Toz trenuje smile
        • waleria_s Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 22:20
          I to jest moim zdaniem zdrowe podejście. Jak świat światem, nastolatki będą miały inicjacje z alkoholem, używkami. I od upicia się przed 18 r.ż. gorsze są takie scenariusze, że małolata stanie się tak przerażona powrotem do domu, że będzie się po nocy szlajać (w oczekiwaniu na wytrzeźwienie), narazi na gwałt itd. O tym uważam, że należy mówić- jeśli zdarzy się wybryk, ma bezwzględnie prosić o pomoc, odebranie. Na znajomych nie zawsze można liczyć, to wiek tzw. szajby, z empatią i myśleniem o konsekwencjach też bywa różnie.
          Trololo wątek czy nie, ale taka reakcja rodziców jest zdecydowanie nieadekwatna. Nie uleczy córki na wieki z alkoholu, a może spowodować mataczenie w przyszłości, pogorszenie relacji, utratę zaufania. Dla niej sam fakt takiej wpadki-upicia się już jest powodem do wstydu. Nikt nie wspomina dobrze pierwszego pijanego powrotu do domu, ja byłam pełnoletnia, przed 20 r.ż., a na wspomnienie tego chcę się zapaść pod ziemię.
    • maja0026 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 22:07
      No chyba trochę was poniosło z tą policja. Głupio zrobiła, ale to nastolatka, jak każdy uczy się życia, poznaje je, popełnia błędy. Ja miałam 17 lat jak się upilam pierwszy raz, miałam wykład, szlaban jaki raczej krótki i nikt z tego końca świata nie robił i na policję mnie nie woził😃. Przyznam że nie słyszałam nigdy o takim przypadku żeby rodzice swoje niepełnolenie dziecko zawoził na policję bo się upiło, albo nawet żeby sprawdzał alkomatem, po co?
    • ludzikmichelin4245 Re: Pijana nastolatka 11.07.20, 22:08
      Ja wprawdzie nie mam doświadczenia rodzicielskiego, ale dla mnie istotne byłoby z jakiej przyczyny aż tak się porobiła, bo taka liczba promili wynika chyba ze sporej ilości alkoholu.
      Jeżeli po prostu to nieumiejętne picie i w pewnym sensie przypadek, to ok. Gorzej, jeśli piła na umór i było to picie "ucieczkowe".
      Pytam ze względu na to, że również miałam kiedyś 16 lat i dość dobrze pamiętam kilkukrotne intencjonalne upicie się niemal do urwania filmu. Rzecz w tym, że w moim przypadku nie tyle chodziło o ciekawość i eksperymentowanie, co o ucieczkę, dystrakcję, uwolnienie się od stanu napięcia emocjonalnego, który mi wówczas towarzyszył, a wynikał między innymi z sytuacji domowej.
      Być może do przemyślenia dla Was.
    • mava Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 02:30
      no nie wiem, czy normalne...ja raczej, jako 16-latka, nie upijalam sie na umór. Zresztą ty chyba tez pamietasz siebie, jako nastolatke?
      Moi synowie w tym wieku, też nie rzygali jak koty. A wracali sami do domu, nawet po imprezach (nie musiałam ich odbierać "z boiska")
      I nie, nie pojechałabym z dzieciakiem na policje, żeby sprawdzic stan jego upojenia.
      Takie/podobne sprawy sami załatwialismy z mlodzieżą (licealną).
    • fornita111 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 08:58
      Sadze, ze jestes trollem tongue_out Ale przy okazji wyszlo, ze polowa forum to histeryczki, ktore uwazaja, ze szykany to odpowiednia metoda wychowawcza. Wspolczuje waszym dzieciom...
      • sol_13 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 22:14
        Ja też jestem przerażona, ile osób jej przyklaskuje, ze slusznie...
        • sasha_m Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 22:34
          W końcu skądś się biorą ci wszyscy dorośli ludzie, którzy nie chcą utrzymywać kontaktów z rodzicami. Za 15 lat nowe pokolenie ematek przyjdzie się tu wyżalić.
    • rexona_sport Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 10:20
      Hello, wątek już się rozrósł aż miło a nie widziałam jeszcze takiego wpisu wiec dziele się przemyśleniem, może inne ematki się zgodzą:
      Najsmutniejsze w tej historii jest ze autorka zawiozła córkę na policję żeby udowodnić jej ze to ona (matka) ma rację. Autorka pisze ze córka mówiła ze tylko próbowała alkoholu i to dlatego ja zabrali na komisariat: żeby jej udowodnić ze kłamie. Co za reżim.
      Zrozumiałaby nawet jakby autorkę oburzyło niesamowicie ze ktoś jej córce podał alkohol i uważała za słuszne ścigać takie przypadki ale nie, autorka pisze na luzie ze niektóre sklepy sprzedają alko nkeletnim i mało ją to rusza.

      A i tak, tez się upiłam (raz) jak miałam 16 lat - ot człowiek nie wiedział jak działa alkohol, wydawało się ze wódka nie działa wiec kolejny drink poszedł aż tu nagle bum rzyganie itp. Mama widziała, położyła do łóżka, rano mycie głowy ale mi samej było tak wstyd ze była to nauczka sama w sobie. A, tez pewnie belkotalam do niej ze nie nie mamo ja tylko łyka wzięłam i mama jakoś nie miała potrzeby więzienia mnie na komisariat żeby udowodnić swoją racje, raczej pokiwala głowa ze MHM, tak, łyka tylko. I tyle.

      Sposób w jaki autorka się wypowiada sugeruje niezła musztrę w domu i taki jakby brak serca do tej córki, raczej chodzi o to żeby pokazać kto rządzi. Smutno.
      • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:13
        Najsmutniejsze w tej historii jest ze autorka zawiozła córkę na policję żeby udowodnić jej ze to ona (matka) ma rację.
        To jest wielowarstwowo smutne. Że matka wierzy (i tę wiarę dzieli z wielką rzeszą rodziców i wychowawców, nauczycieli i nawet polityków), że wystarczy dowieść swej racji, by przekonać. Że musi się w tym celu odwołać - zaufajmy jej słowom - do alkomatu, rozmowa nie wystarczy. I że wykazanie wlasnej racji jest najważniejsze, ważniejsze niz to co przeżywa córka.


        • rexona_sport Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:39
          Nanga zgadzam się ze wszystkimi twoimi wpisami w tym wątku. Właśnie o taką zwykłą życzliwość dla młodego człowieka mi chodzi, bardzo smutno ze zamiast tego jest łapanie gowniary na kłamstwie (16-latka się nabimbala, powiedzenie ze „ale mamo ja tylko pare lykow” to nie jest perfidny brak szacunku wobec majestatu rodzicielskiego tylko naturalna reakcja nastolatki która nabroila). Trudno, niektórzy tak maja. Gorzej ze córka wie ze jakby jej się powinela noga to należy przede wszystkim trzymać się z dała od rodziców sad
          • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:29
            Niestety obserwuję, że jak dzieciom dzieje się zoć słego, skupiają się na ukrywaniu tego przed rodzicami.
            Apogeum to był osiemnastolatek, któremu w klubie facet złamał nos, a chłopak bał się zadzwonić do rodziców albo na pogotowie (bo poinformują rodziców). Nawiasem - tato z zawodu chirurg.

            • triss_merigold6 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:38
              18-latek może sam iść na pogotowie, jeśli jest pełnoletni.
              Nie przesadzaj, mnóstwo mężczyzn z mojego pokolenia miało w latach nastoletnich czy ciut później złamany nos (w latach 90-tych wystarczyło niefartownie wysiąść z autobusu nie w swojej dzielnicy albo wracać nocnym) i rzadko do problemu angażowali rodziców.
    • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 10:32
      ) zrobiliśmy rano dwugodzinną rozmowę, ma szlaban na całe wakacje, na razie brak dostępu do telefonu. Jak trafić do takiej gówniary? Żeby nigdy więcej? Czy to normalne w tym wieku? Były tam inne dziewczyny, ale nie piły, dlaczego ona wypiła? Czy to normalne, taka procedura na policji gdy rodzic chce sprawdzić jak bardzo dziecko pijane? Nie chcieliśmy żeby się wykręciła, że niby wypiła 10 łyków ale ma słabą głowę.


      ile jeszcze tych kar
      wypiła -bo mogła, bo chciała, bo była okazja, bo chciała sprawdzić jak kto jest- niech rzuci kamieniem ten, który jako nastolatek nie "uczył się " życia na różne sposoby tongue_out
      bardzo podoba mi się wasza postawa- że pojechaliście na policję- to dla niej największa nauka życiowa i największa kara. I myślę że wystarczy- szlaban na 2 tyg - zeby nie robic z gęby cholewy a za 2 tyg skróccie go na na 2 tyg ( bo się ok zachowuje -wierze ze tak bedzie ), po 2 tyg, ściągnijcie kolejne dwa.
      Za dużo mocnych kar może nie przynieść efektu wychowawczego-a wręcz przeciwnie-znienawidzi was
      Dobrze, że nic groźnego sie nie stało
      • tarkatarka Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:28
        Kara jest taka, ponieważ rano zapytaliśmy córki, co by zrobiła gdyby była matką i jej nastoletnie dziecko tak by postąpiło, jaką karę by dała sama sobie. No i ona powiedziała, że szlaban do końca wakacji. Ale już chyba żałuje, że tak długo, bo przebąkuje czy za dwa tygodnie może by się spotkała z koleżanką, ja na razie mówię "może", i pewnie ten szlaban niedł€go zostanie podniesiony smile
        • pierwszychleb Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:31
          Odpusc jej bo strzeliliscie z armaty to muchy, ma dopiero 16 lat pewnie jeszcze nie raz cos wywinie.
          • wapaha Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:56
            Też tak myślę- odpuść za 2 tyg -w nagrodę za dobre zachowanie, zrozumienie, żal. 2 mce to za dużo. No i przegadajcie temat
            Współczuję sytuację, na pewno całej rodzinie nie jest łatwo
            Nie słuchaj głosów bagatelizujących, bo za ich czasów było inaczej
            Inne czasy, inni ludzie
            Dzisiejszy świat jest zupełnie inny

            Trzymaj się kiss
        • 1matka-polka Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:32
          "co by zrobiła gdyby była matką i jej nastoletnie dziecko tak by postąpiło, jaką karę by dała sama sobie. No i ona powiedziała, że szlaban do końca wakacji.“

          Wujek Stalin bylby z was wszystkich dumny. 😂
          • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:30
            Rzadko się zgadzam z Matką-Polką, ale tym w pełni.
        • mia_mia Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:50
          Musicie być nieźle porąbani...
          Myślę, że jeszcze nie raz będziecie mieć takie numery z córką, ciekawa jestem jakie macie plany na następny raz, jeśli najcięższe działa wytoczyliście w pierwszej bitwie.
          • gaskama Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:08
            Następnym razem będzie musiała się sama wybatozyc, skórzanym pasem. W walnąć publiczna skruchę przed cala szkola.
        • gaskama Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:06
          Dość sadystycznie postąpiłaś.
        • elf1977 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:50
          Pytanie też mi się nie podoba, to takie upokarzanie osoby, którą i tak już się wcześniej ukaralo. Daj jej trochę czasu i przestrzeni, żeby mogła sama to przemyśleć.
        • black.emma Re: Pijana nastolatka 13.07.20, 07:20
          tarkatarka napisał(a):

          > Kara jest taka, ponieważ rano zapytaliśmy córki, co by zrobiła gdyby była matką
          > i jej nastoletnie dziecko tak by postąpiło, jaką karę by dała sama sobie.
          Rany, znam takie matki - kara, kara i kara. "Jaką karę byś sobie dała" - za najdrobniejsze przewinienia nastolatek sobie wymyśla karę, upokarzające. Eh, dzieciom sadystów ciężko się żyje.
          To w końcu kto tam u was jest rodzicem?
    • thea19 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:22
      Eeee, raz się upiła, zdarza się, wytrzeźwieje to powinna zrozumieć głupotę. Moja prawie 16letnia sąsiadka jest w ciąży z mocno pełnoletnim pasożytem, to jest dopiero atrakcja dla matki (ojciec jakby mniej się dzieckiem zajmuje bo się wyprowadził rok temu do nowej pani).
    • cegehana Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:46
      Moim zdaniem niewłaściwie określasz swoje cele wychowawcze "jak trafić? żeby nigdy więcej" - ona wyrosła już z okresu, kiedy dziecko jest usłuchane i podatne na manipulacje dorosłych. Nie zrobisz z niej z powrotem małej dziewczynki, którą można zastraszyć, bo to po prostu biologicznie niemożliwe. Ona może chcieć być osobą niepijącą (są takie nastolatki), ale to musi być jej decyzja związana z tym, że czuje się lubiana i akceptowana w grupie, gdzie są takie zasady. Zadaj sobie pytanie: z jakiego powodu moja córka odbiera zaproponowany przeze mnie jako rodzica styl życia jako nieatrakcyjny. To czy zrobiliście dobrze to pokaże czas (a sklep nie powinien sprzedawać alkoholu nieletnim, więc tu akurat dobrze się stało).
      • pade Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 11:57
        O, jaki rozsądny głos.
      • araceli Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:00
        cegehana napisał(a):
        > na może chcieć być
        > osobą niepijącą (są takie nastolatki), ale to musi być jej decyzja związana z
        > tym, że czuje się lubiana i akceptowana w grupie, gdzie są takie zasady.


        To zdanie jest przerażające sad
        • gaskama Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:09
          A możesz rozwinąć myśl?
          • georgia.guidestones Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:17
            W jakiej grupie sa takie zasady, w scholi koscielnej? Przeciez to gorsza kleska dla jemadki niz sciagniecie machiny sadowniczo-kuratorskiej na rodzine, szkole i kolegow.
            • georgia.guidestones Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:19
              *sądowniczo- (przypomnialo mi sie smieszkowanie z joli nie uzywajacej pl znakow)
            • cegehana Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:19
              Niekoniecznie, np. w grupach młodzieży uprawiających wyczynowo sport lub dzielących jakieś rozwijające hobby. Naśladujemy osoby, które nam imponują a nie te, których się boimy.
              • lily_evans11 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:28
                Pewnie tak, tylko trochę trudno jest wejść w taką grupę, jeśli tego sportu latami się nie uprawiało na profesjonalnym poziomie albo po prostu nie ma się "rozwijających" hobby, które można w dodatku uprawiać grupowo.
                Mam dziecko po kontuzji, które ma nawet ograniczenia na zwykłym wf, w te wakacje była powtórka z rozrywki niestety - i jeśli jakieś aktywności ruchowe, to bardzo hobbystycznie, i ostrożnie jednak. Czyli odpadają częste treningi, przygotowanie na zawody, pokazy itp., co wymaga jakiejś dyscypliny wewnętrznej i odsuwa udział w imprezkach z chlaniem. W dodatku wszelkie kluby robią nabór z małych dzieciaków i je rozwijają, jeśli są predyspozycje.
                Ze swojej strony, patrząc na charakter własnego dziecka, żałuję, że słuchałam jej kwękania i nie zapisałam parę lat temu, na początku podstawówki do zuchów/harcerstwa, to by teraz procentowało trochę innym podejściem do różnych spraw, nawet gdyby nie chciała dalej się w to bawić. No ale mądry Polak po szkodzie.
                • lily_evans11 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:33
                  Aha, i niestety, taka historyjka mi się przypomniała - dziewczyna została przez rodziców wkręcona w piłkę ręczną i nawet przeniesiona do podstawówki, w której działał klub. No i zdziwko, panny piły na obozach, było tak, że jechała grupa łącznie z tymi starszymi nastolatkami, namówiły tę głupią dziewczynę, żeby im wódkę przemyciła w swoich rzeczach. Zrobiła się afera, bo trener znalazł jeszcze zanim wsiedli do autokaru big_grin.
                  Potem po I klasie LO - cała grupka tych grających w piłkę ręczną, z 1 klasy, pojechała ze mną na obóz do Hiszpanii. Kurde, nikt inny nie odstawiał tam takiego hardkoru. Fajki, przemycanie alko, ucieczki oknem na dyskoteki itp. Innym może zdarzał się pojedynczy wyskok albo wcale - a tu miałam królowe melanżu i dziękowałam niebiosom, że nie jestem wychowawczynią grupy, tylko mam inną funkcję wink.
                  • pade Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:44
                    To samo było u mojej córki w gimnazjum, klasa sportowa, też ręczna. Po treningu dziewczyny piły piwouncertain Zapamiętałam, bo córa mi to opowiadała bardzo zdegustowana, że jak to tak, sportowcy piją alkohol? i to tak często?
                    • cegehana Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:11
                      No pewnie piją, harcerze też i podejrzewam, że w grupach kościelno-oazowych też się różne historie odwalają. Tu raczej chodzi o posiadanie przez dziecko innych ambicji i wzorów niż picie i imprezy - jeśli poświęcasz parę miesięcy na przygotowanie do zawodów to szkoda ci to stracić. Zakaz mamy nie działa tak silnie na motywację smile I zgoda z lilyevans, że trudno wejść w taką grupę nagle - dziecka nie wychowasz na abstynenta nagle w wieku 16 lat.
              • georgia.guidestones Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:08
                Od zera kondycji do wyczynowych treningow to jednak nie da sie przejsc z dnia na dzien, skoro chodzi o zmiane srodowiska. Niektorzy rodzice o hobby/usportowienie zaczynaja jednak dbac znaaacznie wczesniej niz na etapie 16lat, po watkodajce i rozwiazaniach do ktorych sie ucieka widac nieogarniecie zyciowe na wielu metapoziomach. Oby nadzor kuratorski i ew rozne przymusowe reedukacje rodzicielskie cos pozytywnego wniosly.
        • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:38
          Przypomniało mi się, jak moja córka, w III gimnazjalnej, powiedziała, ze woli zadawać się z blokersami niż z koleżankami ze szkoły (jedna z dwóch najlepszych społecznych w mieście). Powiedziała: jedni i drudzy piją, palą i ćpają, ale ci z osiedla przynajmniej szanują osoby, które tego nie robią.
          Więc są grupy, w których możesz nie pić, chociaż wszyscy piją, i takie, gdzie jest to niesłychanie trudne.
          Jednocześnie żadna grupa nigdy nie wybaczy prawienia morałów, pouczania i oceniania.
      • mia_mia Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:28
        W mojej rodzinie nie było problemów alkoholowych, mama od patrzenia na butelkę wina była przekonana, że już przesadziła, a ojciec od czasu do czasu przesadził „na imieninach u szwagra”. Parę razy w życiu zabalowałam, nawet w liceum, alkoholiczką nie zostałam.
      • lily_evans11 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:15
        To jest trochę dorabianie du... uszu. Nie jest tak, że młodzi wszystko robią na złość rodzicom i dlatego, że dom jest nieatrakcyjny.
        Po prostu jest fajna chwila, tworzy się w grupie jakaś atmosfera i młody człowiek nie myśli o konsekwencjach, bo każdy kolejny łyk alko znosi jakieś progi i samohamowanie. Zwłaszcza, kiedy widzi, że np. inne osoby w grupie wypiły tyle samo, a czują się wciąż pozornie dobrze (bo może więcej trenowały).
        Jeden ma osobowość, gdzie hamowanie przeważa i rodzice mogą mimo wszystko spać spokojnie. Inny jest bardziej skłonny do ryzyka i obawiam się, że tylko sparzenie się na czymś może go nauczyć ostrożności.
        • lily_evans11 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:18
          Moje koleżanki, które w domu kulturalnie piły wino musujące z mamusią od ukończenia 15 czy 16 lat, i mogły robić sylwestra z jakimiś umiarkowanymi ilościami alko, regularnie ostro melanżowały, właśnie już za czasów licealnych - bo po prostu lubiły i matka nie stawiająca ograniczeń, rozumiejąca młodych, usiłująca własnym przykładem uczyć rozsądnego korzystania z uciech życia, nie miała nic tu do rzeczy wink.
          • mia_mia Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 17:51
            Ja nie widzę związku pomiędzy tym kto dużo pił w młodości, a tym kto nadużywa (według mojej definicji) w dorosłości.
            • sol_13 Re: Pijana nastolatka 13.07.20, 22:00
              Dokładnie, nie wiem dlaczego niektórzy uważają ze to ma jakikolwiek związek.
            • 3-mamuska Re: Pijana nastolatka 13.07.20, 22:12
              mia_mia napisał(a):

              > Ja nie widzę związku pomiędzy tym kto dużo pił w młodości, a tym kto nadużywa (
              > według mojej definicji) w dorosłości.

              Może dlatego ze zdarza się .ze zaczynajac młodo do tego każda impreza spotkanie kończy się alkoholem. To wchodzi w nawyk.
              Imprezy, towarzystwo, brak szkoły, alkohol i droga w dol się zaczyna. Bo człowiek młody głupi wydaje mu się ze super się bawi, a marnuje sobie życie.
    • georgia.guidestones Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:15
      Czy wczesniej tez dowalaliscie jej konsekwencje turboniewspolmierne do przewinien?
      • rexona_sport Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 19:09
        Tez mi się takie pytanie cisnie
    • alexis_z_janek Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 12:59
      No właśnie. Reagujesz tylko wtedy, kiedy obrażają osobiście ciebie, a na obrażanie innych masz wywalone? I dziwisz się, jak ktoś zareaguje, mimo iż nie wyzwałaś konkretnie jego? (nie musisz odpowiadać, to były pytania retoryczne).

      I nie mam na myśli wyłącznie epitetów z tego wątku, stale obrażasz ludzi na tym forum. To się nie dziw reakcjom.
    • alba27 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 13:29
      Pierwszy raz się piłam jak miałam 16 lat. Upilam się wódka i piłam ja po raz pierwszy, też wymiotowałam. Powtórzyłam to dopiero w klasie maturalnej i od tego czasu nic. Samopoczucie po pijaństwie mi nie służy i tyle. Kilka razy w roku wypiję lampkę wina. Moim zdaniem z tą policja to przesada.
      • verdana Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:09
        Raz w życiu moi rodzice zapytali mnie o coś, zupełnie niewinnego - czy czytałam pewną książke z biblioteki ojca. Ksiązka też była niewinna, sprawozdania z procesów sądowych i to historyczne - a ja chciałam iść na prawo. Powiedziałam, ze nie, bo pytanie było w tonie oskarżającym. I wtedy rodzice wyciągnęli karteczkę, ktrą zostawiłam w tej książce i udowodnili mi, że skłamałam. Kary nie było, rodzice się uśmiali i tyle. Ja się nie uśmiałam. Czułam sie poniżona. Nauczyło mnie to jednego - lepiej kłamać. Było to 50 lat temu. Do dziś jest mi przykro, gdy to wspominam. Udawadnianie kłamstwa w ten sposób jest jedną z najgorszych rzeczy, którą dzieku można zrobić. Niszczy się zaufanie do rodziców - skoro wiem, ze dziecko kłamie, mówię mu to prosto w twarz, a nie udowadniam przy pomocy karteczek czy alkomatu. Ocywiście, nie dotyczy to spraw najopwazniejszych - kradziży, narkotyków itp
        • prezent_urodzinowy Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:17
          Kurde, nie rozumiem. W Twojej sytuacji akurat mogłaś wyciągnąć inny wniosek: nie "kłamać lepiej", tylko "nie kłamać". Rodzice Cię wpakowali w kłopoty, nie ukarali, po prostu złapali Cie na kłamstwie. Miałaś szanse wybrnąć, kiedy Cie spytali, czy czytałaś książkę. Mogłaś powiedzieć że tak... Ale skłamałaś, i nie poniosłaś konsekwencji, i mimo to czułaś się upokorzona. Snowflake normalnie.

          Sytuacja z pijaną nastolatką to jednak diametralnie inna sytuacja, nie porównuj.
          • prezent_urodzinowy Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:18
            *rodzice Cię NIE wpakowali w kłopoty
          • araceli Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:41
            prezent_urodzinowy napisała:
            > Kurde, nie rozumiem. W Twojej sytuacji akurat mogłaś wyciągnąć inny wniosek: ni
            > e "kłamać lepiej", tylko "nie kłamać".

            Każdy myślący człowiek dojdzie do takiego wniosku. Lepiej nie kłamać bo kłamstwo ma krótkie nogi, nawet jak wydaje nam się, że nikt nie widział.
          • elf1977 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:55
            Co w tym dziwnego, tak reagują i dzieci i mlodzi ludzie, którzy dopiero kształtują swój charakter.
            • verdana Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:18
              I To raz. Dwa - jeśli rodzice wiedzą, że piłeś, czytałeś, poszedłeś - to nalezy to powiedzieć dziecku, a nie wymagać samooskarżeń. Poza tym wcale nie uważam, ze rodzicom nalezy zawsze mówić prawdę i tylko prawde - to oznaczałoby zero możliwości samodzielności nawet w starszym nastolatkowym wieku. Rodzic może bowiem zapytać o wszystko, a dziecko ma obowiązek mu się zwierzyć. To tak nie działa.
              • elf1977 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:32
                Co więcej, kłamstwa są u dzieci czymś naturalnym, sprawdzaniem granic, natomiast rodzice postawili dziecko w sytuacji, w której chcieli dziecku to kłamstwo udowodnić, czy to naprawdę było konieczne, w dodatku w tym momencie?
              • gru_z_gru Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:40
                Można mieć takie relacje z dzieckiem, że ono nie ma powodu kłamać. Co nie oznacza braku samodzielności. Ani nie oznacza, że dziecko mówi o wszystkim, ale jak już mówi to prawdę.
                • elf1977 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 16:16
                  Nie zawsze chodzi o relacje, od razu to dziwne wartościowanie.
                • verdana Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 19:12
                  Każde dziecko ma powód kłamać. Jeśli starszy nastolatek mówi rodzicom zawsze prawdę, to raczej należy się martwić, nie cieszyć.
                  • panna.nasturcja Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 19:41
                    verdana napisała:

                    > Każde dziecko ma powód kłamać. Jeśli starszy nastolatek mówi rodzicom zawsze pr
                    > awdę, to raczej należy się martwić, nie cieszyć.

                    Nie, nie każde. Niektórzy mają szczęśliwe dzieciństwo i kochających rodziców.
                    • mia_mia Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 19:44
                      Każdy człowiek, a nie tylko dziecko, ma takie sytuacje w życiu kiedy mówienie prawdy nie jest oczywistym i najlepszym rozwiązaniem.
                      • panna.nasturcja Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 20:10
                        Mia, oczywiście, że tak.
                        Ale to nie działa w drugą stronę. Czyli jak nastolatek mówi prawdę, bo akurat nie ma powodu by kłamać to nie jest to powód do zmartwienia.
                        • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 22:01
                          panna.nasturcja napisał(a):

                          > jak nastolatek mówi prawdę, bo akurat n
                          > ie ma powodu by kłamać to nie jest to powód do zmartwienia.

                          Panno NAsturcjo,
                          czy mogłaby Panna czytać nieco uważniej i nie bić piany nadaremno?
                          Verdana pisała o nastolatkach ZAWSZE mówiących prawdę, a nie "kiedy akurat nie mają powodu kłamać".
                          • panna.nasturcja Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 23:48
                            nangaparbat3 napisała:

                            > panna.nasturcja napisał(a):
                            >
                            > > jak nastolatek mówi prawdę, bo akurat n
                            > > ie ma powodu by kłamać to nie jest to powód do zmartwienia.
                            >
                            > Panno NAsturcjo,
                            > czy mogłaby Panna czytać nieco uważniej i nie bić piany nadaremno?
                            > Verdana pisała o nastolatkach ZAWSZE mówiących prawdę, a nie "kiedy akurat nie
                            > mają powodu kłamać".

                            Czytam. Są nastolatki, które tego powodu nie mają dlatego mówią prawdę.
                            I Verdana napisała, że to problem. Bardzo wyraźnie, bo nastolatek ma kłamać.
                            Bądź łaskawa się ode mnie odczepić.

                          • panna.nasturcja Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 23:50
                            nangaparbat3 napisała:

                            > Verdana pisała o nastolatkach ZAWSZE mówiących prawdę, a nie "kiedy akurat nie
                            > mają powodu kłamać".

                            Proszę, tu cytat z Verdany:

                            "Każde dziecko ma powód kłamać. Jeśli starszy nastolatek mówi rodzicom zawsze prawdę, to raczej należy się martwić, nie cieszyć. "

                            Ja twierdzę, że nie każde.
                            I że nastolatek mówiący prawdę nie jest powodem do zmartwienia - dla Verdany JEST.


                            • asia_i_p Re: Pijana nastolatka 13.07.20, 15:34
                              Nie, Verdana trochę inaczej patrzy na kwestię kłamania/ niekłamania niż ty. Prawdopodobnie zalicza jako kłamstwo coś, czego ty byś do kłamstw nie zaliczyła, bo ja pamiętam już rozmowy z nią tutaj na forum na ten temat.

                              Załóżmy, że ktoś w rodzinie zwierza się z ciąży mojemu dziecku, ale nie mnie. Bo jest z nim bliżej. Bardzo jej zależy, żeby o tej ciąży nie rozgłaszać, bo się boi poronienia na przykład i w razie poronienia nie chce się przed rodziną tłumaczyć. I w tym momencie, jeżeli ja dziecko spytam "Czy N jest w ciąży?" - to jeżeli ona odpowie zgodnie z prawdą, to zdradzi zaufanie. Odpowiedź "nie mogę ci powiedzieć" będzie równoznaczna z "tak". Jeżeli odpowie "nie wiem", skłamie, a jednak to, moim zdaniem, jest w tym momencie właściwa odpowiedź. Inaczej każdy sekret byłby mój, tylko trzeba byłoby wiedzieć komu zadać pytanie - przed wścibstwem każdy ma się prawo bronić.

                              A teraz wyostrzyjmy sytuację - N, niestety poroniła, a pytanie jest zadane dziecku publicznie, przez osoby wyraźnie N niechętne - dalej ma powiedzieć "nie mogę o tym rozmawiać", chroniąc przede wszystkim swoją prawdomówność, czy jednak starać się ochronić powierzoną jej tajemnicę?
                              • panna.nasturcja Re: Pijana nastolatka 13.07.20, 23:53
                                Asiu, ale ja się zgadzam z Tobą, że są sytuacje, w których lepiej skłamać.
                                Natomiast nie zgadzam się z twierdzeniem Verdany, że każde dziecko ma powody by kłamać, więc jak nie kłamie to jest powód do niepokoju. Bo takie stwierdzenie jest chore.
                                Dziecko, które nie kłamie nie jest powodem do niepokoju, może zwyczajnie nie mieć sytuacji, w których czułoby taką potrzebę i to też jest ok (mowa była o okłamywaniu rodziców a nie o kłamaniu w ogóle).
                      • gru_z_gru Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 20:30
                        Może jednak na potrzeby wątku oddzielmy sytuację tzw. białych kłamstw jak mówi się babci że rosół jest pyszny...
                        • mia_mia Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 20:33
                          A kłamstwo męża, że wypił piwko, a wypił 4 albo żony, że sukienka z wyprzedaży kosztowała 100 a nie 1000?
                          • panna.nasturcja Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 20:38
                            mia_mia napisał(a):

                            > A kłamstwo męża, że wypił piwko, a wypił 4 albo żony, że sukienka z wyprzedaży
                            > kosztowała 100 a nie 1000?

                            No cóż, raczej słabo żyć w takim związku.
                            I żadne z tych kłamstw potrzebne nie jest.
                          • gru_z_gru Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 21:47
                            Kłamanie na temat ilości wypitego alkoholu to jeden z symptomów, ze sprawa picia wymyka się spod kontroli, człowiek, który nie pije ryzykownie nie ściemnia w tej kwestii. W normalnym związku nie kłamie się tez na temat zakupów bo i po co?
                    • elf1977 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 19:54
                      Aleś pojechała...
                  • 3-mamuska Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 19:47
                    verdana napisała:

                    > Każde dziecko ma powód kłamać. Jeśli starszy nastolatek mówi rodzicom zawsze pr
                    > awdę, to raczej należy się martwić, nie cieszyć.

                    🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️ Coś ci się pomyliło.
                    Myślisz ze ludzie maja dobre stosunki jak się okłamują ? Serio 😅
                    To chyba ty musisz kłamać przed rodzicami/mężem/dziećmi , bo ci wchodzą w życie z butami i tylko tak będziesz ich trzymać na dystans?
                  • gru_z_gru Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 20:19
                    Jakie to są obowiązkowe powody klamstwa? Mam na myśli kłamstwo nie to że o czymś po prostu nie wspomina
                    • asia_i_p Re: Pijana nastolatka 13.07.20, 15:40
                      Opisałam wyżej - kłamstwo w samoobronie bądź obronie cudzego sekretu przed wścibstwem.
              • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 21:55
                Dwa - jeśli rodzice wiedzą, że piłeś, czytałeś, poszedłeś - to nalezy to powiedzieć dziecku, a nie wymagać samooskarżeń.

                Wiesz, czytając Twój post przeoczyłam, że oni widzieli tę karteczkę ZANIM Cię zapytali. Że karteczkę znaleźli później. No bo coś takiego w głowie mi się nie mieści. Ale wydaje mi się, że częste w dawnych czasach, że to taka klasyka dziewiętnastowiecznej czarnej pedagogiki.
                W każdym razie też bym się czuła upokorzona. I wściekła.
                • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 21:56
                  ERRATA: byłam pewna, że karteczkę znaleźli później, już w trakcie rozmowy z Toba , po tym jak CIę zapytali.
              • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 21:58
                Wiele matek mówi "ja o moim dziecku wiem wszystko". Mnie to przeraża.
        • tarkatarka Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:21
          Co za kretyństwa! Skłamałaś bez powodu, wyłożyłaś się na błahej rzeczy i jest ci głupio, bo głupio kłamałaś a nie dlatego, że rodzice byli perfidni. Mylisz, że można wierzyć pijanej nastolatce i nie sprawdzać w imię jakiejś wydumanej szlachetności rodzicielskiej? A jakby brała dopalacze czy narkotyki i kłamała, że to kilka łyków alkoholu, to co ja bym z nią robiła w nocy jakby straciła przytomność? No co? Też byś siedziała spokojnie i czekała na zgon, bo dziecko powiedziało, że to tylko kilka łyków alkoholu? Głupia jesteś, czy udajesz? ............. zresztą o co ja pytam
          • sumire Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:23
            tarkatarka napisał(a):

            >. Mylisz, ż
            > e można wierzyć pijanej nastolatce i nie sprawdzać w imię jakiejś wydumanej szl
            > achetności rodzicielskiej? A jakby brała dopalacze czy narkotyki i kłamała, że
            > to kilka łyków alkoholu, to co ja bym z nią robiła w nocy jakby straciła przyto
            > mność?

            Jechała na policję, to już wiemy.
          • morekac Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:29
            >A jakby brała dopalacze czy narkotyki i kłamała, że to kilka łyków alkoholu, to co ja bym z nią robiła w nocy jakby straciła przytomność?

            To samo, co zrobiłabyś z osobą, która skłamałaby, że tylko troszkę wypiła, a wypiłaby sporo i jeszcze zaprawiła się inną substancją chemiczną - wezwałabyś pogotowie. Przecież nie wykluczyłaś w ten sposób, że córka -poza piciem - nie brała jeszcze czegoś. Mogła być i pijana, i po jakimś gównie...
          • little_fish Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:33
            Po zbadaniu alkomatem w holu komisariatu miałabyś pewność, że dziecko tylko za dużo wypiło? I jakby w nocy straciła przytomność, to byś się nie martwiła, bo alkomat wykazał 1,8 promila?
            • morekac Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:55
              No właśnie, rozsądniejsze wydaje się w takuej sytuacji jechanie na SOR. Na policji mają tylko alkomat.
            • 3-mamuska Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:10
              little_fish napisała:

              > Po zbadaniu alkomatem w holu komisariatu miałabyś pewność, że dziecko tylko za
              > dużo wypiło? I jakby w nocy straciła przytomność, to byś się nie martwiła, bo a
              > lkomat wykazał 1,8 promila?


              Nie ,ona się tylko głupio tłumaczy.
              Poza tym to widać czy kto jest pijany i „naćpany”
              Jakby się tak bardzo martwiła o córkę to pojechałby na pogotowie powiedziała, ze nie wie co córka zażyła czy tylko alkohol. I żeby ja zostawić na obserwacje.

              To było tylko po to żeby coś córce udowodnić.
              Strzelić z armaty do wróbla. A nie rodzicielska troska. A widać to po całych zakazach później.

              Gdyby kochała córkę i była z nią w dobrych stosunkach. To by jej zawiozła do domu położyła spać porozmawiała ,a piciu o niebezpieczeństwie, zreszta samopoczucie młodej dało jej do myślenia, morderczy kac.
              Albo do szpitala a nie na policję.
          • elf1977 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:59
            Aleś Ty agresywna...brawo Ty. Wiesz, większość z nas, jeśli ma albo miałaby taki problem, załatwiłaby go w domu, po swojemu, bez policji i bez wypocin na forum
            I owszem, nastolatki mają problemy, nawet te dobrze ułożone, metody radzenia sobie z nimi, które Ty wybrałaś są po prostu kiepskie. Niemniej, rób co chcesz, może nadal Twoja córka będzie Cię darzyc zaufaniem.
          • 3-mamuska Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:03
            tarkatarka napisał(a):

            > Co za kretyństwa! Skłamałaś bez powodu, wyłożyłaś się na błahej rzeczy i jest c
            > i głupio, bo głupio kłamałaś a nie dlatego, że rodzice byli perfidni. Mylisz, ż
            > e można wierzyć pijanej nastolatce i nie sprawdzać w imię jakiejś wydumanej szl
            > achetności rodzicielskiej? A jakby brała dopalacze czy narkotyki i kłamała, że
            > to kilka łyków alkoholu, to co ja bym z nią robiła w nocy jakby straciła przyto
            > mność? No co? Też byś siedziała spokojnie i czekała na zgon, bo dziecko powiedz
            > iało, że to tylko kilka łyków alkoholu? Głupia jesteś, czy udajesz? ...........
            > .. zresztą o co ja pytam

            A co ci dało sprawdzenie ile ma promili?
          • verdana Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:21
            Perfidią jest wymaganie od dziecka samooskarżenia, a potem udowadnianie mu, ze kłamie. Pijanej nastolatne nie można wierzyć i to nalezy jej oświadczyć wprost. Ty jednak chciałaś jej pokazać, ze mozesz wszystko i pokażesz jej dowód, że kłamie. Bo najwyrażniej nie masz tyle autorytetu, aby córka Ci uwierzyła bez dowodu, ze wiesz, jak jest. No i jakb córka straciła przytomność, to chyba wszystko jedno ile wypiła - gdyby była trzeżwa, to machnęłabyś ręką i poszła spać?
            • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 22:04
              najwyrażniej nie masz tyle autorytetu, aby córka Ci uwierzyła bez dowodu, ze wiesz, jak jest.

              O to to
          • panna.nasturcja Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 16:40
            tarkatarka napisał(a):

            > A jakby brała dopalacze czy narkotyki i kłamała, że
            > to kilka łyków alkoholu, to co ja bym z nią robiła w nocy jakby straciła przyto
            > mność? No co? Też byś siedziała spokojnie i czekała na zgon, bo dziecko powiedz
            > iało, że to tylko kilka łyków alkoholu?

            A w jaki sposób ustrzegła Cię prze taką sytuacją wizyta na policji?
            Przecież nadal nie masz pojęcia czy brała dopalacze, narkotyki czy była "tylko" pijana.
            Nic nie wiesz.
            • pierwszychleb Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 16:48
              Dziewczyna ze stresu zapewne przetrzezwiala z predkoscia swiatla
          • mia_mia Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 17:42
            Zadzwoniła po pogotowie? Pomiar trzeźwości nie leczy, nie sprawdza czy było coś jeszcze.
          • sasha_m Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 18:53
            tarkatarka napisał(a):

            > A jakby brała dopalacze czy narkotyki i kłamała, że
            > to kilka łyków alkoholu, to co ja bym z nią robiła w nocy jakby straciła przyto
            > mność? No co? Też byś siedziała spokojnie i czekała na zgon, bo dziecko powiedz
            > iało, że to tylko kilka łyków alkoholu?

            W ostatnim zdaniu postu startowego dość dokładnie i jasno wyraziłaś intencje: "Nie chcieliśmy żeby się wykręciła, że niby wypiła 10 łyków ale ma słabą głowę". Ta niby troska i chęć pomocy wyszła później, w miarę rozwoju wątku, który poszedł nie w tym kierunku, którego się spodziewałaś.

            Głupia jesteś, czy udajesz? ...........
            > .. zresztą o co ja pytam

            Też nie będę pytać.


          • gru_z_gru Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 20:31
            Ty sama znasz swoją córkę najlepiej. Jak uważasz że nie można jej wierzyć to cóż... Ja naszej nastolatce wierzę i nigdy nie było podstaw żeby bo inaczej
        • little_fish Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:25
          Też zostałam raz w życiu złapana na kłamstwie, też poczułam się zawstydzona, choć nikt nie miał takiego zamiaru. Nauczyło mnie to nie kłamać....

          Wiesz, że dziecko kłamie, mówisz mu to wprost, ono mówi, że nie kłamie... Przechodzisz nad tym do porządku dziennego? Czy w końcu wyciągasz "karteczkę"?
        • araceli Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:37
          verdana napisała:
          > Powiedziałam, ze
          > nie, bo pytanie było w tonie oskarżającym. I wtedy rodzice wyciągnęli karteczkę
          > , ktrą zostawiłam w tej książce i udowodnili mi, że skłamałam. Kary nie było, r
          > odzice się uśmiali i tyle. Ja się nie uśmiałam. Czułam sie poniżona. Nauczyło m
          > nie to jednego - lepiej kłamać.

          Tak - i w związku z tym w dorosłym życiu łżesz jak najęta. Bicz pliz...
          • elf1977 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:02
            Naprawdę to takie trudne do pojęcia? Rodzice w blahej sytuacji prowadzili dziwną grę z dzieckiem.
        • elf1977 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:54
          Też tak uważam.
        • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 17:42
          >>>skoro wiem, ze dziecko kłamie, mówię mu to prosto w twarz

          Moja babcia to stosowała. Mówiła głębokim, spokojnym tonem, z niezmąconą cieniem wątpliwości pewnością: KŁAMIESZ. Patrzyła przu tym delikwentowi prosto w oczy.

          Też to robię, jak mam 200% pewności. Jak nie mam, przyjmuję za dobrą monetę, co mówi, oczywiście pod warunkiem, że nie wynika z tego jakaś krzywda dla kogoś.
          Myślę tak: jeśli mówi prawdę, a ja mu/jej zarzucę kłamstwo, mam przekopane, nie będę nigdy mogła liczyć na zaufanie tego dziecka.
          Jeśli mu uwierzę, a ono kłamie, to są dwie możliwości - albo odezwie się w nim sumienie i będzie żałować, myśleć, może próbować naprawić sytuację. Albo będzie zadowolone i sumienie go nie ruszy - wtedy i tak wszystko jedno.
          No i jeśli kłamie, nie traktuję tego osobiście, nie uderzam w ton : jak mozesz MNIE okłamywać?
          Raczej idę w kierunku, że powiedzenie prawdy nie jest takie straszne, jak mogło się było wydawać, i prędzej rozwiąże problemy niż kłamstwo (jeśli tak jest).

          Wydaje mi się, ze ta cała historia z książką wzięła się wyłącznie z oskarżycielskiego tonu rodziców - nie rozumiem zupełnie, skąd ten ton. Nie wolno Ci było brać samej książek z biblioteki taty?
          • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 17:45
            No i jeszcze - czesto pytając dodaję "nie musisz odpowiadać, jeśli nie chcesz". Albo w ogóle ustalam taką zasadę na samym początku.
          • verdana Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 17:52
            Nie wolno mi było brać książek rodziców bez pytania.
            • nangaparbat3 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 18:45
              W pierwszej chwili mnie zamurowało, ale u mojej babci też tak było. U rodzicow już nie i właśnie możliwość buszowania w ich książkach (w pewnym okresie także medycznych) było moim ulubionym zajęciem.
              A Twoje dzieci też musiały się pytać?
              • verdana Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 19:15
                Tak. Musiały. Bo na półkach stały książki kompletnie dla nich nieodpowiednie,. To znaczy musiały tak poniżej 13-14 lat. I nie chodziło mi o ksiązki medyczne, ale o ksiązki, które były po prostu o wiele za trudne, albo taki jak np "Raz w roku w Skiroławkach" - zupełnie dobre, ale nie dla dzieci.
                Tak, zdawałam sobie sprawę, ze mogą przeczytać coś, czego nie powinny. Nie było to aż tak istotne, aby chować książki, ale wolałam, aby pytały.
    • 71tosia Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 14:51
      moze troche przesadzilisci ale sklep powinien stacic koncesje a cale towarzystwo corki powinno sie porzadnie najesc strachu. Moze dzieki temu w przyszlosci zachowaja sie rozsadniej bo w tym wieku pewnych rzeczy sie czesto nie robi nie z rozsadku, ktorego ciagle brakuje, ale ze strachu przed rekacja rodzicow.
      16 lat to niestety wiek w ktorym dochodzi do takich incydentow i pewnie macie ich troche przed soba zanim corka dojdzie do wniosku ze zchalnie sie, zwlaszcza w miejscu publicznym, to nic przyjemnego a bywa niebezpieczne nie tylko ze wzgledu na reakcje rodzicow. Trzeba z nia rozmawiac, przekonac ze to co zrobiliscie nie bylo wynikiem zlosliwosci tylko ze bardzo sie o nia baliscie i ze glupota ma swoje konsewencje.
      • triss_merigold6 Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 15:11
        Przecież to było wynikiem złośliwości.
        • 71tosia Re: Pijana nastolatka 12.07.20, 19:52
          nie to byl wynik paniki rodzicow ktorzy pierwszy raz spotkali sie z taka sytuacja.
          • gryzelda71 Re: Pijana nastolatka 13.07.20, 10:02
            Dorośli ludzie pierwszy raz pijaną osobę widzieli i wpadli w panikę i na policję pojechali? Toż to było na zimno, tylko alkomatu dostępnego nie było.
            • 71tosia Re: Pijana nastolatka 13.07.20, 14:13
              pierwszy raz widzieli pijane swoje dziecko a to spora roznica wiec i emocje zupełnie inne.
              • gryzelda71 Re: Pijana nastolatka 13.07.20, 14:29
                Tak i tacy spanikowani zamiast na pogotowie to na policję. Taka to i troska o zdrowie była. Bo musieli promile w wydychanym powietrzu potwierdzić.
Pełna wersja