Dodaj do ulubionych

Emocje. Te emocje. Muszę i ja.

14.07.20, 19:34
Powiem wam, że w poniedziałek wróciłam do świata żywych prosto z OG. Ogarniam więc powyborcze emocje i nie nadążam za natłokiem informacji.
Ledwo uwierzyłam w to, że jak to pieszczotliwie mawiacie Budyń wygrał, po tym jak w przebłysku świadomości widziałam, że różnica jest minimalna, a już widzę, że tajna organizacja mobilizuje się do protestów wyborczych w nadziei na zanegowanie tegoż wyboru. Podziwiam odwagę i wiarę, że zostanie to rozpatrzone pozytywnie wśród skorumpowanej władzy jak to ujął złotousty Tusk.
Raczej nie skłoni to prezesa do ponownego zabunkrowania się na Jasnej Górze z trzęsącymi się gaciami. On już jest spokojny i zapewne rzuca mruczkiem od jednego do drugiego ochroniarza w rytm piosenki: "Oszalałem" .
Jakby tego było mało wygłosił pewne słowa, które do tej pory wywołują we mnie konsternację: "Wygraliśmy mimo walki na zasadzie jeden przeciwko wszystkim, przy ostrej kampanii, często łamiącej wszelkie zasady;"
I nie wiem w sumie o czym mówił 🤔.
Czy o sobie, że niby był sam w dwóch osobach a wszyscy przeciwko nim czy, że ten jeden włodarz Warszawy był jeden sam przeciwko nim wszystkim...
Mam z tym problem.
Jednak żeby mi nie było smutno, i żebym sobie tym głowy nie zawracała, w nagrodę za dobry wybór Polaków, Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowała się na 4 (!!!!) obniżkę stóp procentowych w tym roku. - 0,1 wystarczy.
Och, dzięki!
Po tych politycznych, ciężkostrawnych informacjach czas na rozrywkę.
Po wyborach pojawił się nowy program rozrywkowy: " gwiazdy na emigracji". Jeśli myślałam, że wszystko już było, myliłam się. Format może oblatany, ale ten ma wywoływać skrajne emocje. Można się śmiać, ale to śmiech przez łzy. Żaden inny.
Manuela Gretkowska sprzedaję chałpkę i opuszcza kraj. Justyna Pachanke odchodzi z małżonkiem z pracy i opuszcza kraj. Niby od lat planowana emigracja, ale toż wiadomo co ostatecznie było bodźcem. Na deser Krzysio Ibisz. Też chciałby się wypiąć, ale nie może, więc tylko pojechał się odstresować do Berlina. Popatrzy na demokrację, tolerancję i równość i wróci.
Na koniec, po północy leci nowy film przyrodniczy. Rolnik szuka roślin.
Po kilku latach rolnikowi zakwitła przygarnięta paprotka. Podobno mogła mówić, ale była obrażona. W sumie to nadal jest ale teraz już jakoś inaczej. W nocy, po północy prosi bluszcza żeby ten w jej imieniu pisał tweety, czy jak się to tam zwie. Chyba jej się spodobało to gadanie, a nawet dyskutowanie czy wykłócanie się. Można zaobserwować małe uwagi, kąśliwe aluzje, a nawet niedwynaczne propozycje w stylu: "nie lej pan na paprotkę". 😳
I jak tu się dziwić, że ukrywają fakty: "Nerecznica (narocz) samcza. Paproć trująca. Z jej kłącza przygotowuje się wywary odurzające, które zaburzają zdolność widzenia"
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka