Dodaj do ulubionych

Hulajnoga elektryczna

15.07.20, 19:52
Hej,

Użytkowniczki hulajnóg - czy możecie napisać, na co zwracać uwagę przy zakupie takiej hulajnogi? A może użytkujecie takie, z których jesteście bardzo zadowolone? Jeśli tak, to podzielcie się ze mną. smile

Szukam hulajnogi głównie dla 8-latka, do jazdy po osiedlu; czasami pewnie wybralibyśmy się gdzieś dalej, ale tylko razem; ewentualnie mąż skorzystałby - zapewne z raz w tygodniu.

Dzięki z góry. smile
Obserwuj wątek
    • asqe Re: Hulajnoga elektryczna 15.07.20, 20:04
      Dla mnie była ważna prędkość maksymalna, bateria - ile km mogę przejechać bez ładowania i ‘stójka’ smile
      Dziecku ośmioletniemu bym na tym nie pozwoliła jeździć.
            • panna.nasturcja Re: Hulajnoga elektryczna 15.07.20, 20:44
              To nie jest kwestia czarne- białe.
              Bo wiadomo, znajdziesz takich co się na prostej drodze o własne nogi potknęli i połamali i takich co z poważnego wypadku samochodowego wyszli bez szwanku.
              Chodzi o szacowanie ryzyka czyli statystykę. A ta pokazuje, że jazda na hulajnodze elektrycznej jest niebezpieczna, masa ludzi ma wypadki, część bardzo poważne (właśnie kobieta nie żyje w Warszawie), bo to jedzie szybko, koła ma małe, na ogół ludzie nie mają kasków i żadnych ochraniaczy na łokcie, kolana itd.
              Ale decyzję podejmujesz sama.
              • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 15.07.20, 20:48
                Tłumacze - syn bedzie jeździł po osiedlu, powoli, te małe koła na płytach nie maja żadnego znaczenia, bo nie ma możliwości wjechać w dziurę. Bez kasku i ochraniaczy nie wyszedłby na normalna hulajnoge. Nie bedzie pędził po ścieżce rowerowej, której nie zna, 25 km/h, mijając innych podobnych. Solą mozna sie zabić. Hulajnoga tez. Na rowerze takze.
              • alessa28 Re: Hulajnoga elektryczna 15.07.20, 22:53
                panna.nasturcja napisał(a):

                > To nie jest kwestia czarne- białe.
                > Bo wiadomo, znajdziesz takich co się na prostej drodze o własne nogi potknęli i
                > połamali i takich co z poważnego wypadku samochodowego wyszli bez szwanku.
                > Chodzi o szacowanie ryzyka czyli statystykę. A ta pokazuje, że jazda na hulajno
                > dze elektrycznej jest niebezpieczna, masa ludzi ma wypadki, część bardzo poważn
                > e (właśnie kobieta nie żyje w Warszawie), bo to jedzie szybko, koła ma małe, na
                > ogół ludzie nie mają kasków i żadnych ochraniaczy na łokcie, kolana itd.
                > Ale decyzję podejmujesz sama.

                We Wrocławiu typ władował się ta hulajnoga prosto pod Suva czego rzecz jasna nie przeżył. 25 latek.
                Dla mnie to niebezpieczny sprzęt nawet dla dorosłego a co dopiero Dziecka Nawet jeśli ma się wrażenie panowania nad sytuacją, ona strasznie przyspiesza i można spanikowac - wiem bo mam dla siebie. I boję się jeździć, stoi w kącie xd
                • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 15.07.20, 23:00
                  Moje dziecko jest takie, Ze jesli powiem mu - max. 8 km/h, to tak pojedzie. Na rowerze potrafił sie rozpędzić i do 40 km/h, pozwalałam mu. Na hulajnodze normalnej chodzi na skatepark otwarty i pod dachem (miał lekcje z instruktorem).

                  A połamał sie na rydwanie wypożyczonym za 10 zł.

                  Serio, nie porównujcie tych sytuacji.
                  • alessa28 Re: Hulajnoga elektryczna 17.07.20, 12:10
                    thank_you napisała:

                    > Moje dziecko jest takie, Ze jesli powiem mu - max. 8 km/h, to tak pojedzie.

                    moze on tak.ale inni nie.i nigdy nie przewidzisz czy ktos lub cos nagle mu nie wyskoczy pod kola.a elektryczna trudniej opanowac i zatrzymac niz zwykla lub rower .

                    Na
                    > rowerze potrafił sie rozpędzić i do 40 km/h, pozwalałam mu.

                    twoj wybor.moze byc i tak ze jeszcze mial szczescie.
                    czytalam o wypadku w lublinie , ktory zdarzyl sie 6 lat temu.10 latek jechal na elektrycznej hulajnodze a tatus patrolował go z auta.pomijam absurdalnosc takiego pomyslu ale okay.chlopiec wladowal sie w bok autobusu bo nie zapanowal nad nia,wciagnelo go i ciagnelo jakies 22 metry,byl przytomny.ponoc urwalo mu nogi .zmarl tego samego dnia.
                    nie streszczam tego w ramach sensacji czy tez pouczania cie-pokazuje ze konsekwencje nieuwagi moga byc duzo gorsze niz myslisz.

                    Na hulajnodze norma
                    > lnej chodzi na skatepark otwarty i pod dachem (miał lekcje z instruktorem).
                    >
                    > A połamał sie na rydwanie wypożyczonym za 10 zł.
                    >
                    > Serio, nie porównujcie tych sytuacji.

                    porownuje te sytuacje jak najbardziej,zeby pokazac ze nawet dorosly moze nie dac rady ,25 letni chlop ginie a ty wierzysz 8 latkowi.
                    oczywiste,ze to twoje dziecko i twoja zaloba w razie w ,kazdy ma jednak prawo wyrazic dezaprobate wobec takiego pomyslu .
                    • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 17.07.20, 13:11
                      A „szczęściu” należy pomoc - nie zamykając dziecko w domu a odpowiednio je przygotowując do życia a nawet pozwolić mu popełniać błędy. Wiec gdy syn popełnił blad to wyrżnął w kraweznik, ale miał lekki rower, bez łańcucha, wiec nic mu sie nie mogło stać; miał tez profesjonalny kask, dobrze zapięty. I tysiące kilometrów w nogach, setki obejrzanych sytuacji.

                      A wasze wieszczenie, ze grozi mu smierć. Smierć grozi tak samo mojemu jak i waszym, moj ma większa okazje jej uniknac, bo go od małego, dzień w dzień uczę, jak żyć w społeczeństwie, gdy jest sie: pieszym, klientem, rowerzysta, rolkarzem itp. Ma to wszystko naocznie, nie siedze i nie gadam z nim tylko z nim jezdze i jestem dumna, ze mam tak mądrego syna w tym wieku.
                      • alessa28 Re: Hulajnoga elektryczna 17.07.20, 13:34
                        thank_you napisała:

                        > A „szczęściu” należy pomoc - nie zamykając dziecko w domu a odpowiednio je przy
                        > gotowując do życia a nawet pozwolić mu popełniać błędy.

                        piszesz bardzo niedojrzale..pomiedzy zamykaniem w domu a wystawianiem na ryzyko jest cale spektrum mozliwosci.zawsze wspolczulam ludziom odbierajacym swiat czarno-bialo.
                        nie sztuka jest zginac mlodo,z wiatrem we wlosach,tylko odpowiednio przygotowac sie do zycia.


                        Wiec gdy syn popełnił b
                        > lad to wyrżnął w kraweznik, ale miał lekki rower, bez łańcucha, wiec nic mu sie
                        > nie mogło stać; miał tez profesjonalny kask, dobrze zapięty. I tysiące kilomet
                        > rów w nogach, setki obejrzanych sytuacji.

                        dobrze,juz wszyscy wiedza ze w wieku 8 lat jest mistrzem olimpijskim.oprocz tego ze jestes troche zabawna,twoje zafiksowanie na nim i bezgraniczna wiara troche niepokojaco wroza na przyszlosc.
                        >
                        > A wasze wieszczenie, ze grozi mu smierć. Smierć grozi tak samo mojemu jak i was
                        > zym, moj ma większa okazje jej uniknac, bo go od małego, dzień w dzień uczę, ja
                        > k żyć w społeczeństwie, gdy jest sie: pieszym, klientem, rowerzysta, rolkarzem
                        > itp. Ma to wszystko naocznie, nie siedze i nie gadam z nim tylko z nim jezdze i
                        > jestem dumna, ze mam tak mądrego syna w tym wieku.

                        dobrze,oczywiscie.jesli w twoim odczuciu przedstawianie faktow to wieszczenie to nie bede z tym dyskutowac.
                        naszym raczej nie grozi rozpieprzenie sobie mozgu na krawezniku bo chyba zadna tutaj nie puscilaby malego dziecka aby szalalo na elektrycznej hulajnodze.u mnie w domu stoi i to dosc wypasiona ,mialam kaprys kupic.a teraz nie boje sie przyznac,ze mam to w doopie bo wole chodzic w jednym kawalku.
                        oczywiscie nim zaczniesz wieszczyc,ze kazdemu moze spasc na glowe cegla w drewnianym kosciele,odwolam sie do wlasnych slow o szacowaniu ryzyka.dziekuje.
            • mikams75 Re: Hulajnoga elektryczna 15.07.20, 23:23
              al to nie jest wasze prrywatne osiedle jak sie domyslam, w kazdej chwili ktos moze wyjsc, pies wybiec. To nie tylko kwestia tego, ze jest plasko, po prostu hamulce w tych hulajnogach sa nieskuteczne przy naglym hamowaniu.
                • mikams75 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 00:02
                  ale to nie jest to samo, zwykla hulajnoge ma sie bardziej pod kontrola niz elektryczna, rower podobnie, szczegolnie, ze hamulce rowerowe sa bardzo skuteczne czego nie mozna powiedziec o hulajnogach elektrycznych.
                  • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 03:54
                    Wiem, ale mysle ze da rade wyhamować z 8-10 km/h, skoro swietnie hamuje i z 35 km/h na rowerze. Miejsce w ktorym bedzie jeździł ma ok. 100x15 m, a Mlody ma oczy dookoła głowy, bo jest świetnym rowerzysta. A nawet gdy sie wyglebi, to przy takim żółwim tempie, ochraniaczach i kasku do ekstremalnej jazdy, o takim: images.internetstores.de/products//1080737/02/7551de/O_Neal_Backflip_Helm_Bungarra_black_neon_yellow%5B1920x1920%5D.jpg?forceSize=true&forceAspectRatio=true&quality=80&useTrim=true

                    To nic mu sie nie stanie.
                    • mikams75 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 12:07
                      porownujesz zupelnie rozne rzeczy - tu chodzi o proporcje wagi pojazdu w stosunku do wielkosci kolek i mozliwosci hamowania i mozliwosci kontrolowania pojazdu. I przypominam - on nie jest sam na tym swiecie, on moze jechac w pancerzu ale jest zagrozeniem dla innych. Plus dolicz okazjonalne przejazdzki kolegow.
                      Rower rozpedzony do 35 km/h da sie latwiej zatrzymac bezpieczne niz ciezka hulajnoge przy naglym hamowaniu. Inna pozycja, inna kola, inne zachowanie pojazdu.
                      Nie wiem jak w PL ale w innych krajach np. uzywanie roweru elektrycznego dozwolone jest od 16 lat. I sa konkretne powody.

                      Kup, niech jezdzi, bezpiecznej jazdy zycze, ale nie wmawiaj wszystkim, ze to jest bezpieczny pojazd w rekach dziecka.
                      • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 12:22
                        Jakich innych? Tam nikt nie chodzi. Nie bedzie okazjonalnych wymian, bo mu na to nie pozwalam. Nie histeryzuj o hamowaniu z 8-10 km/h, gdy idziesz to w tempie 5 km/h. Hulajnoga wyczynowa ma malutkie kolka, on jezdzi szybciej i umie nad nia panować. Elektryczna tez juz jeździł i problemow, ktore opisujesz nie odnotowano.
                      • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 12:26
                        A co do zakazów - tak, gdy małpie dasz brzytwę to sie potnie. Zakazy sa przez większość ludzi, dyskryminują mniejszość, która cos potrafi, ale nie moze. Tak jak moje dziecko, ktore jezdzi w tempie dorosłego od 4 lat, a w teorii musiałam jeździć z nim po chodniku. Wiec jeździłam z nim sciezka rowerowa, bo tak było dla nas bezpieczniej. Rozumiesz, łamanie prawa było dla nas bePieczniejsE, bo prawo nie przewiduje zdyscyplinowanego 4-latka utrzymujecego równe tempo i mającego oczy dookoła głowy przez 40 km. smile
                        • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 12:27
                          I mimo iz prawo czyniło z nas pieszych na chodniku, to w życiu nie dzwoniliśmy na pieszych, nie podjeżdżalismy szybko pod pieszych... a prawa mielismy równe i rownie dobrze moglismy śmigać miedzy nimi. Wiec, rozumiesz, prawo prawem a życie życiem.
                            • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 12:39
                              No właśnie, takie same. smile Piesi sie wymijają, nagle stają, odwracają sie i idą w druga stronę. wink Nigdzie nie napisałam o rozjeżdżaniu ludzi. Ale skoro piesi moga iść lub biec (slalomem, stały widok w centrum Wawy), to my tez moglismy tak jeździć? wink)) No, nie, zawsze go uczyłam, ze kultura wymaga czegos innego. Nie prawo, nie obowiazek. I w naszym przypadku lepiej było na ścieżce, mimo iz tak strasznie lamalismy prawo, ktore nie przewidziało, ze niektóre dzieci sa mądre, zdyscyplinowane, znają przepisy i sa lepszymi rowerzystami niz 90% dorosłych, którzy... prawo do jazdy po DDR maja z racji wieku. wink
                        • szmytka1 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 12:37
                          tak tak twoje genialnie sprawne dziecko 8letnie już ak miało 4 lata to zasuwało jak dorosły a w ogole nad włąsnym pojazdem panuje od 7 lat big_grin Wiadomo - jak każde dziecko ematki big_grin A w praktyce pewnie tak samo rozsądny jak Ty, co planowałąś jadę we 2 osoby, bo instrukcji nie masz, to własnego rozsądku nie stykło, by wpaść an to, ze to głupi pomysł... Ciekawe czy rodzice tego dziecka, co wjechał na hulajnodze elektrycznej z podporządkowanej pod suva to myśleli sobie, że mają dziecko mega odpowiedzialne, czy takie zwyczajne? Pewnie za mega mózga ogarniętego go mieli, jak ty to swoje 8letnie małe jeszcze dziecko. Pomyślunku więcej, kobieto!
                          • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 12:42
                            No, dokładnie tak jeździł i jeździ. Nie moze? 😆 Ups. Trzeba było wychodzic tak ja, codziennie, ze swoim, nawet gdy ci sie nie chciało, nawet w deszcz, czy w listopadzie lub grudniu i najpierw dreptać za biegowka a potem jeździć żółwim tempem, to moze Twoj tez dałby rade. Akurat o jego miłości do rowerów pisze od zawsze, nie jest to historia zmyślona na potrzeby wątku, ale jak widać - moje dziecko nie istnieje, bo szmytka1 takiego nie zna. 😂 Sorry!
                            • mikams75 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 12:47
                              jest mnostwo sprawnych i zdyscyplinowanych dzieci na tym swiecie, nie musisz sie tak czuc wyjatkowa. Ale jak Ci kolejna osoba mowi, ze jestes koniem, to znaczy, ze powinnas kupic siodlo.
                              Kupisz hulajnoge i tak ale nie szukaj poparcia wsrod innych, bo jak widzisz, zgodnosc innych jest duza.
                            • szmytka1 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 12:49
                              moje dzieci jeżdżą, starsze i na hulajnodze (zwykłej, potem tej do akrobacji) i na rowerze, młodsze właśnie wymieniło biegówkę na większą, dokładnie wczoraj. ZNam też dzieci uczestniczące w zawodach rowerowych, dzieci które uczestniczyły w projekcie przejechania kilkusetkilometrowego rajdu. Owszem, radzą sobie dobrze na rowerach, nawet bardzo dobrze. Nie zaryzykowałabym jednak twierdzenia, że tak samo jak dorośli, mózgownica zwyczjanie nie ta. A jazda rowerem w terenie to eni ytylko sprawne pedałowanie, ale też ocena ryzyka, zagorżeń i konsekwencji, czego dzieci zwyczajnie nie potrafią zrobić tak jak przeciętny dorosły, bo ich mózgi nie są jeszcze na tym etapie rozwoju. Uwaga, udowodnione naukowo.
                          • szmytka1 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 12:44
                            www.lublin112.pl/tragiczny-wypadek-na-skrzyzowaniu-nie-zyje-12-latek-ktory-hulajnoga-wjechal-pod-jeepa-zdjecia/

                            wiadomosci.wp.pl/makabryczny-wypadek-na-elektrycznej-hulajnodze-sedzia-z-lublina-wypunktowal-zagrozenia-6389370726913665a

                            www.se.pl/wiadomosci/swiat/kolejny-wypadek-z-udzialem-hulajnogi-elektrycznej-dziecko-walczy-o-zycie-aa-fMz9-yqV9-pS4p.html

                            A tak w ogóle, jesli chodzi o hulajnogi elektryczne, to "...najczęściej dochodzi – jak wynika z obserwacji lekarzy – do urazów głowy. Taką osobą muszą się zająć nie tylko chirurdzy, ale także i neurolodzy. – Obecnie mamy już 3–4 przypadki tygodniowo i to pomimo, że nie mamy oddziału urazowego. Bywają dni, w których udzielamy pomocy nawet kilku osobom – mówi Maciej Zabelski, zastępca dyrektora Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM." a więcej o tym przeczytasz na serwisy.gazetaprawna.pl/transport/artykuly/1424776,wypadki-z-udzialem-elektrycznych-hulajnog.html
                            • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 12:50
                              Te urazy głowy to pewnie od kasków takich, jaki ma moj syn na jazdę po lesie i na hulajnodze wyczynowej. 😂
                              Moje dziecko nie wjedzie pod suva, nawet pod malucha tez nie. smile

                              Ale jeszcze raz - dzieki za troskę! 😆
                              • szmytka1 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 12:53
                                a moja koleżnaka ostatnio dzięki kaskowi pewnie śmierci uniknęła, za to uszkodziła sobie kręgosłup, mimo posiadania kasku, w gorsecie biedna musiała chodzić, zdaje się pęknięte kręgi. Od lat startuje w zawodach, medale zdobywa, sukcesy ma wtej dzidzinie i co? Wypadek jej się przytrafił jednak i z kaskiem na głowie.
                                        • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 13:09
                                          Moj płacz i moje zgrzytanie zębami. Mojemu synowi poZwalam na to, aby sam zjeżdżał na nartach, sam chodził na lyzwy i rolki 😂 Ba, on sam nawet buty wiąże. 😂 Pozwalam mu Złamać palec, spaść z drabinek, przestraszyć sie. smile A gdy połamał sie na rydwanie to nie miałam wyrzutow sumienia, bo i czemu?
                                          • szmytka1 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 13:18
                                            tak, a jak będzie mieć wypadek z udziałem innej osoby. Normalny człowiek nawret jak pijaka potrąci to ma wyrzuty sumienia. Ciekawe co sobie myslą te osoby co dziecko na takiej hulajnodze przejechały. Czy tak do porządku dziennego przeszły, bo nie ich wina przeiceż. Tak wiem, padnie zaraz argument, ze twoj to co najwyżej ochroniarza potrąci, taki przecież posłuszny i w ogóle...
                                            • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 13:23
                                              Ale tam wyżej pisałaś o moich wyrzutach sumienia, jesli cos mojemu dziecku sie stanie. Moj syn ma mózg i go używa, rozumiesz, taki zwyczaj. I ochroniarz nie zjawia sie metr przed nim zrzucony z nieba. 😂 Takie cuda to tylko na ematce. 😆
                                              • szmytka1 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 14:28
                                                ja współczuję w przypadku takiej tragedii wszystkim, poszkodowanemu dziecku, innemu uczestnikowi tego wypadku, a nawet nieodpowiedzialnym opiekunom, choć zawsze mam myśl - co mieli w głowie kupując dziecku elektryczną hulajnogę/ kłada/ motor
                              • ola5488 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 14:16
                                thank_you napisała:


                                > Moje dziecko nie wjedzie pod suva, nawet pod malucha tez nie. smile
                                >
                                > Ale jeszcze raz - dzieki za troskę! 😆

                                Pewność i odwaga. Nie bo nie. Oby tylko nikt postronny nie płacił ceny braku wyobraźni matki...
                          • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 13:21
                            To prawda! ❤️❤️❤️ Inne dzieci po prostu sa takie same. Nie maja talentów, pasji, no kto to słyszał... a jesli takie ma ematka, to na pewno konfabulacja. 😂

                            Ech te niezawodne ematki! ❤️❤️❤️
                                    • szmytka1 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 13:37
                                      W moim sumieniu i z moim rozsądkiem uznałam, że hulajnoga elektryczna to nie jest dobry pomysł dla żadnego dziecka, ani mojego nastoletniego, ani twojego kilkulatka jeszcze na dobrą sprawę, no bo 8 lat, co to jest? Krótkie życie i szkoda go zmarnować, dlatego postanowiłam uzmysłowić ci jak niepoważny, nierozsądny, po prostu durny i niebezpieczny jest to pomysł. Widzę, ze misja daremna, ale sumienie kazało mi próbować.
                                        • szmytka1 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 13:47
                                          obawiam się,że może nie będziesz miała kogo porównywac, niestety na własne życzenie. Oby nie. Ja zaś wychowuję dzieci by się móc nimi przechwalać i stawać do porównań z ematkowymi dziubdziusiami. Przecież i tak nie miałyby szans, nie jeżdząc w wieku 4 l jak dorosły big_grin Młodszy jako 4 latek to będzie jeszcze na biegówce zasuwał, a który dorosły jeszcze tak robi tongue_out
                                            • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 13:54
                                              Być może. Ja swoje wychowuje tak, ze ma byc rozsądny, bo rożne rzeczy moga sie stać. smile I im szybciej o tym sie przekona i wezmie odpowiedzialność za swoje czyny, tym lepiej dla niego. Czy ja cie przekonuje do swoich metod? Nie. Twoje dziecko jezdzi na biegowce mając 4 lata. I ok. Jakie to ma miec znaczenie dla mnie? Ma dokładnie zerowe. Dzieci sa ROŻNE. Rodzice tez. smile
                                              • szmytka1 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 13:57
                                                moje jeszcze nie ma 4 lat, ale jak będzie miało, taki mam plan dla niego, bo widzę, ze bardzo mu sie podoba i za rok nie będzie cisnienia, ze coś nie tak, bo nie smiga jak dorosły, no to jak go porownam na ematce big_grin
                                                  • szmytka1 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 14:33
                                                    nie trafiają do ciebie zadne arguemtny. Myślisz, ze dzieci, kte zginęły w tych wypadkach były co do jednego niemądre, niewytrwałe, niesprawne i nierozsądne? Zapewne ich rodzice tak samo byli z nich dumni jak ty ze swego, podziwiali je i kochali i tez o nich w samych superlatywach mowili. Rzecz w tym, ze nawet najmądrzejszy 8latek to nie jest kandydat na kierowcę elektrycznej hulajnogi i może mieć na niej dużo groźniejszy wypadek niż na zwykłęj hulajnodze. Dziwna jesteś bardzo, że tego nie pojmujesz i trzeba tłumaczyć ci takie oczywistości. No nic, powiedziałam co miałam do powiedzenia, odpisz mi, naciesz się ostatnim słowem. Trudno, uznaję tę dyskusję za moją porażkę, cóż za małą mam siłę perswazji.
                                                  • alessa28 Re: Hulajnoga elektryczna 17.07.20, 12:53
                                                    thank_you napisała:

                                                    >
                                                    > Dzieci giną, dorośli giną. Taki jest świat.

                                                    oj,grubo.ciekawe czy tak lakonicznie skwitowalabys smierc swojego syna,ktory wjechalby hulajnoga pod autobus.
                                                    wybitnie bezrefleksyjne podejscie,dotad az sie doopa nie zapali na skutek wlasnego nieszczescia.


                                                    btw wypadek mozna miec nawet w swoim domu,takze nie mow hop.
                                                  • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 17.07.20, 12:55
                                                    No o tym właśnie mowie. Wypadki sie zdarzają, nawet w domu. W zwiazku z tym mam mu nie pozwalać skakać z kanapy? Albo zabronić wychodzic na rower? Albo na hulajnoge na rampy? Widzisz, wypadek mu sie zdarzył - ale na samochodziku rydwanie. Niestety - bywa.
                                                  • alessa28 Re: Hulajnoga elektryczna 17.07.20, 13:17
                                                    thank_you napisała:

                                                    > No o tym właśnie mowie. Wypadki sie zdarzają, nawet w domu. W zwiazku z tym mam
                                                    > mu nie pozwalać skakać z kanapy? Albo zabronić wychodzic na rower? Albo na hul
                                                    > ajnoge na rampy? Widzisz, wypadek mu sie zdarzył - ale na samochodziku rydwanie
                                                    > . Niestety - bywa.

                                                    no dobra.na wiekszosc rzeczy nie mamy wplywu okay.i nie znaczy to ze mamy przestac zyc.tez zgoda.ale nalezy szacowac ryzyko.skok z kanapy z domu moze skonczyc sie zlamaniem nogi,bywa.ale jazda n elektrycznej hulajnodze prawie na pewno skonczy sie zle ,wczesniej czy pozniej.
                                                    szacujemy ryzyko i dokonujemy wyborow.czy sa wlasciwe ,przekonujemy sie z czasem.ja wole byc chuchajaca matka,niz zyc z wyrzutami sumienia.
                                                  • alessa28 Re: Hulajnoga elektryczna 17.07.20, 19:56
                                                    thank_you napisała:

                                                    > A ja wole pozwolić synowi żyć i nauczyć go, ze wszystko mozna robic w bezpieczn
                                                    > y sposób - dlatego syn ma do mnie zaufanie i wie, ze jesli cos mu mowie, to jes
                                                    > t to święte.

                                                    Ojp. Jest gorzej niż myślałam.
                                                    Wszystkiego nie można robić w bezpieczny sposób a ty nie jesteś nieomylna.
                                                    Źle skończycie obydwoje, jeśli będziesz lansowala ten model wychowawczy.
                                                    Dobra, eot, bo faktycznie każda uwagę traktujesz jako pouczanie a mi tak naprawdę wisi jak skończy twój syn.

                                                  • mia_mia Re: Hulajnoga elektryczna 17.07.20, 17:20
                                                    Potrafi zapanować nad 14” rowerkiem pędzącym 40km/h, nad hulajnogą elektryczną, a nie potrafił nad samochodzikiem na pedały? To teraz pomyśl i wyciągnij wnioski jakby ten wypadek wyglądał gdyby ów rydwan jechał dużo szybciej.
                        • ira_08 Re: Hulajnoga elektryczna 18.07.20, 18:46
                          >Zakazy sa przez większość ludzi, dyskryminują mniejszość, która cos potrafi, ale nie moze.

                          Taaak. Na przykład zakaz jazdy po alkoholu, wiadomo, że Ziutek to najlepiej jeździ po dwóch browarkach. Albo zakaz przechodzenia na czerwonym - toż to dyskryminacja sprinterów!
    • eliszka25 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 07:06
      Nie wiem, czy wiesz, ale jest projekt ustawy, która ma regulować przepisy odnośnie hulajnóg elektrycznych w Polsce. Wg tej ustawy dzieci poniżej 10-go roku życia nie będą mogły w ogóle jeździć na takiej hulajnodze, a dzieci i młodzież między 10 a 18 rokiem życia będzie musiała wykazać się kartą rowerową lub prawem jazdy AM. Ustawa miała wejść w życie wiosną tego roku, ale najwidoczniej covid i wybory były ważniejsze. Nie zdziwiłabym się jednak, gdyby zajęto się tym, gdy emocje wyborcze opadną. Może się więc okazać, że kupisz tę hulajnogę, a twój syn w ogóle nie będzie mógł na niej jeździć.

      Osobiście uważam, że nie jest to sprzęt dla tak małego dziecka. Co innego rower czy hulajnoga napędzane siłą własnych mięśni, a co innego sprzęt z silnikiem, nawet elektrycznym.
      • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 08:54
        Nie wiedziałam, ale poczytam o tym.

        Małe dziecko nie jest równe drugiemu małemu dziecku - moje „małe” 4–letnie dziecko potrafiło na 16” calowym rowerze przejechac kilkadziesiąt km i rozpędzić sie na tym malutkim rowerze (bez przerzutek) do 34 czy 37km/h, nie jestem pewna czy raz nie udało mu sie 40, na 24” na pewno.
        • mikams75 Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 12:36
          po raz kolejny piszesz, ze twoje dziecko potrafilo sie rozpedzic, nie jest tu jakims wyjatkiem ale wlasnie ten brak respektu wobec predkosci pokazuje, ze pojazd z dodatkowym napedem nie jest dla niego.
          On nie ma juz 4 latek, bedzie starszy, bedzie eksperymentowac a nie zawsze sie sluchac mamusi. W samotne jazdy tez srednio widze, dzieci na podworkach towarzystwa szukaja a nie jezdza w kolko po pustym placu. Sam sie przejechal czyjas hulajnoga, poproszony przez kolegow tez sie da przejechac a ty nie bedziesz o tym nawet wiedziec. Z wiekiem konczy sie uczciwosc dzieci wink
          • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 12:46
            Nie moge sie doczekać, aż zacznie kłamać lub robic cos wbrew zasadom wyniesionym z domu, serio. Jego wychowawczyni tez. Ale jakoś doczekac sie nie mozemy 😂

            Brak respektu wobec prędkości? A co, ma jeździć 20 km/h, gdy jedziemy na wycieczkę? 😂

            Gdy koledzy chcieli pozyczyc jego rower lub hulajnoge to nie pożycza. Pozwalałam mu kiedyś, gdy jeździł na rowerze ważącym 5 kg. Potem miał zakaz. Ja swoje dziecko ZNAM. Ty go nie znasz, wiec wybacz.
            Przejechał sie kilkanaście razy na hulajnodze siostrzenicy, za MOJA zgoda.
          • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 12:48
            I tak, moj uwielbia samotna jazdę na rowerze na podwórku - dzieci nie utrzymują jego tempa, nie maja jego kondycji; owszem, na początku jeżdżą Razem ale potem
            On jest samotnym jeźdźcem. I ma bogata wyobraźnie. Gdyby tego nie lubił to by teg nie robił. Nie ma znaczenia w co ty wierzysz. Serio.
              • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 13:06
                No jesli on na podwórku zrobi 20 km, to raczej o kondycję chodZi i w ogóle chęć do kręcenia sie po kilku uliczkach, a nie o przyspieszenie mojego syna. wink

                Kurde, a podobno jest mnostwo takich dzieci, sama tak wyżej pisałaś. wink
                  • thank_you Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 13:45
                    No, nie dają. smile Przepraszam, ze tak jest. Moze to właśnie kwestia braku hektarów - bo na hektarach łatwiej sie jezdzi, niz kręcąc sie po osiedlu i na tymże osiedlu robiąc 20 km.
                    Ale to sa fajne dzieciaki i maja swoje pasje, nie musza byc zbieżne z pasja mojego Młodego.
                  • vodyanoi Re: Hulajnoga elektryczna 16.07.20, 13:48
                    Inne dzieci może nie tyle nie dają rady, co boją się wychodzić.
                    Wczoraj moja córka wrocila z rykiem do domu. Wyszla na hulajnogę (zwykłą), a taki młodociany mistrz kierownicy śmigał koło niej tak, że bała się ruszyć. No nie dała rady. A pewnie rodzice tego mistrza tacy dumni...

                    Ja przyznaję - sama jestem takiej kiepskiej kondycji, że jak widzę rajdowca, co po osiedlowej drodze próbuje się rozpędzac samochodem do setki, to też się boję wyjechać czymkolwiek. Nawet wyjść się boję. Oj słaba ta moja rodzina, słaba. Nie to, co rodzina założycielki wątku.