O tym, że jest ojcem dowiedział się od komornika

15.07.20, 21:34
www.rp.pl/Rodzina/307159933-O-tym-ze-jest-ojcem-dowiedzial-sie-od-komornika---skarga-nadzwyczajna-RPO-do-Sadu-Najwyzszego.html czyli można zostać ojcem nawet nie wiedząc o tym...
    • gru_z_gru Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 15.07.20, 22:16
      Nie, to wynik tego że sądy działają idiotycznie.
      • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 15.07.20, 22:22
        gru_z_gru napisała:

        > Nie, to wynik tego że sądy działają idiotycznie.

        Ale jak nie działały idiotycznie 100 lat temu nie wierząc kobiecie na słowo, to był straszliwy patriarchat i bękarty.

        • gru_z_gru Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 15.07.20, 22:27
          Masz jakąś obsesję bękartów?
          • memphis90 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:19
            Bękarty i ladacznice będą kolejne po gejach, bo szkodzą polskiej rodzinie (mama+tata+dziecko).
            • triismegistos Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:46
              Kiedyś, zanim lewaki i marksiści popsuli prawdziwy porządek świata ladacznica lądowała tam, gdzie jej miejsce, w burdelu lub na ulicy, a bękart w na dnie kanału, jako darmowa siła robocza w pralni albo jako zabaweczka dla prawowitych władców świata.
              • gru_z_gru Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:55
                A teraz lądują na oficjalnych obchodach państwowych i ściskają się publicznie z prezydentem... Zaprawdę lewactwo posunęło się za daleko.
      • lauren6 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 09:56
        Nie, to wynik tego, że kurator nie wypełnił swoich obowiązków. Sąd działał zgodnie z literą prawa.
      • never.surrender7 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 19:31
        A przeczytałaś, że sąd działał zgodnie z przepisami? I uwierz, we wskazanej sytuacji sąd nie miał innego wyjścia, niż ustanowić kuratora.
        Pretensje wyłącznie do ustawodawcy, że tak a nie inaczej skonstruował przepisy.
        A z innej beczki: co ma zrobić kobieta, jeżeli ojciec dziecka się zmył, nie przebywa pod adresem zameldowania?
        Np w Niemczech każdy dorosły ma obowiązek podać adres (dowolny - może być i cioci) pod którym będzie odbierał korespondencję urzędową. U nas wprowadzono art. 139(1) kpc, który obowiązek (i koszty) poszukiwania adresu przeciwnika procesowego przerzuca na stronę - i to także w sytuacji, kiedy ktoś mieszka pod wskazanym adresem, ale nie podejmuje korespondencji (nie odbiera awizowanej przesyłki), ale to długa historia...
        • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 20:05
          never.surrender7 napisał(a):


          > A z innej beczki: co ma zrobić kobieta, jeżeli ojciec dziecka się zmył, nie prz
          > ebywa pod adresem zameldowania?

          No ale co, ma mieć prawo do wskazania palcem dowolnego faceta i po sprawie? Bo z tym mamy tutaj do czynienia.

          > Np w Niemczech każdy dorosły ma obowiązek podać adres (dowolny - może być i cio
          > ci) pod którym będzie odbierał korespondencję urzędową.

          To jest inna kwestia. Tutaj jest mowa o odbieraniu prawa obywatelowi do procesu, czyli wprost łamanie konstytucji. A wszystko przez to, że ustawodawca nie chciał obciążać za bardzo sądu koniecznością rzetelnego ustalenia adresu strony, ewentualnie nie chciał obciążać powoda ustaleniem takiego adresu. Dzięki czemu powstał cały przemysł robienia z ludzi bankrutów.
          Na szczęście to już przeszłość, przepisy się zmieniły.
        • araceli Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 20:41
          never.surrender7 napisał(a):
          > Np w Niemczech każdy dorosły ma obowiązek podać adres (dowolny - może być i cio
          > ci) pod którym będzie odbierał korespondencję urzędową.

          I tak powinno być. Można by sobie też życzyć mailem lub przez e-puap. A jak ktoś nie podał to domyślnie jest zawiadomiony i już.

          > U nas wprowadzono art.
          > 139(1) kpc, który obowiązek (i koszty) poszukiwania adresu przeciwnika procesow
          > ego przerzuca na stronę - i to także w sytuacji, kiedy ktoś mieszka pod wskazan
          > ym adresem, ale nie podejmuje korespondencji (nie odbiera awizowanej przesyłki)
          > , ale to długa historia...

          Te przepisy są kuriozalne.
    • alicia033 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 15.07.20, 22:39
      tanebo001 napisał:

      > czyli można zostać ojcem nawet nie wiedząc o tym...

      tylko jak jest się nieogarem, który nie wie, że dzieci biorą się z uprawiania seksu.
      • gru_z_gru Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 15.07.20, 22:42
        Ale tu nie było mowy o seksie
        • alicia033 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 15.07.20, 22:49
          mea culpa.
          To tym bardziej niech się tanebo boi.
    • nessy Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 15.07.20, 23:07
      Tak bywa, gdy uprawia się przygodny seks a potem przechodzi nad tym do porządku dziennego wink
      • tanebo001 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 15.07.20, 23:12
        Nie doczytałaś? Nikt nic nie mówi o seksie...
      • sofia_87 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 15.07.20, 23:14
        Ale wiesz, na razie nie udowodniono, że dziecko jest akurat z przygodnego seksu pani z tym konkretnym panem
      • przystanek_tramwajowy Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 09:41
        Na razie to pani twierdzi, że uprawiała seks z tym panem. Równie dobrze mogła seksić z kimkolwiek na wiejskiej disco w remizie a pana wybrała na ojca bombelka, bo jest najbogatszy w całej wsi. Nie dość, że nie miał z nią przyjemności, to teraz płaci alimenty.
        • triismegistos Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 12:14
          Równie dobrze pan może być tatusiem, ale liczy że wykręci się sianem.
          Jest to dokładnie tak samo prawdopodobne.
          • cruella_demon Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 21:04
            triismegistos napisała:

            > Równie dobrze pan może być tatusiem, ale liczy że wykręci się sianem.
            > Jest to dokładnie tak samo prawdopodobne.
            >

            I na sto procent tak właśnie było. Pan pewnie myślał, że jak nie poda miejsca pobytu i nie odbierze korespondencji z sądu, ani nie stawi się na rozprawach to mu się upiecze.
            • triismegistos Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 13:21
              No nie, na sto procent to tego nie wiemy. Wyjaśni się po testach.
              • cruella_demon Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 14:12
                No ok, sto procent da badanie DNA. Ale wy naprawdę myślicie, że sąd ot tak zasądził te alimenty, bo pani powiedziała, że pan jest ojcem i jej tylko na słowo uwierzyli?
                Musiała mieć dowody na związek, seks (zdjęcia, korespondencja, smsy, świadkowie) i to, że z dużym prawdopodobieństwem to jest dziecko tego faceta. W artykule jest za mało informacji, a może dzieciak to "skóra zdarta z ojca"? wink
                • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 15:08
                  cruella_demon napisała:

                  > No ok, sto procent da badanie DNA. Ale wy naprawdę myślicie, że sąd ot tak zasą
                  > dził te alimenty, bo pani powiedziała, że pan jest ojcem i jej tylko na słowo u
                  > wierzyli?

                  Na tym polega proces zaoczny. Bez względu na przedmiot (sprawa o ojcostwo, o dług, o zniesławienie), sąd ma obowiązek wydać wyrok zgodny z żądaniem strony (o ile jest podstawa prawna), skoro druga strona nie przedstawia żadnych argumentów (bo nie wie o procesie). Czyli jak Pani mówi, ze X jest ojcem, to jest, skoro nie słychać sprzeciwu.
                  W połączeniu z fikcją doręczenia była to machina do "wygrywania" procesów, robienia z ludzi bankrutów itd. Zwyczajna bandyterka w togach.
                  I nie, "adres zameldowania" nie rozwiązuje sprawy, bo nie chodzi o to, aby papiery się zgadzały, ale o to, aby pozwany faktycznie dowiedział się o tym, że został pozwany. Czyli kluczowe jest ustalenie jego faktycznego adresu zamieszkania, a nie zameldowania. Ślicznie to wszystko wygląda, jak zrobiony w ten sposób zostaje ktoś, kogo nie lubimy, ale nie rozumiem co jest trudnego w pojęciu, ze takie prawo, a w szczególności jego wykonanie, działa na szkodę wszystkich, a nie tylko "skoorwieli".

        • nessy Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 10:33
          To już test DNA wyjaśni smile
          • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 12:49
            nessy napisała:

            > To już test DNA wyjaśni smile

            Ślicznie. Facet najpierw musi przywrócić termin na odpowiedź na pozew ("odkręcić sprawę"), zdjąć komornika z konta, a następnie zabulić zaliczkę za badania DNA, żeby udowodnić, że nie jest wielbłądem.
            Przypominam, że zrobiony podobna metodą Michalkiewicz w sprawie Kasi, już z rok czeka na reakcję sądu w sprawie przywrócenia terminu na odpowiedź na pozew. A komornik na koncie siedzi.
            • triismegistos Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 13:26
              dramatika napisał(a):


              >
              > Ślicznie. Facet najpierw musi przywrócić termin na odpowiedź na pozew ("odkręci
              > ć sprawę"), zdjąć komornika z konta, a następnie zabulić zaliczkę za badania DN
              > A, żeby udowodnić, że nie jest wielbłądem.

              Chyba, ze jest wielbłądem wink Cóż, mógł (szalony pomysł, wiem) zorganizwać sobie meldunek pod adresem, z którego da radę odebrać korespondecję.

              > Przypominam, że zrobiony podobna metodą Michalkiewicz w sprawie Kasi, już z rok
              > czeka na reakcję sądu w sprawie przywrócenia terminu na odpowiedź na pozew. A
              > komornik na koncie siedzi.

              No i dobrze, niech kootasina placi. Nikt mu nie kazał być kootasiną.
              • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 13:42
                triismegistos napisała:


                > Chyba, ze jest wielbłądem wink Cóż, mógł (szalony pomysł, wiem) zorganizwać sobie
                > meldunek pod adresem, z którego da radę odebrać korespondecję.

                A, czyli w porząsiu - można dowiedzieć się od komornika, że jest się ojcem.
                • cruella_demon Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 14:07
                  Póki co jest nadal obowiązek meldunkowy. Wystarczyło odbierać korespondencję z adresu zameldowania, po to mniej więcej ten obowiązek meldunkowy istnieje.
                  • droch Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 19:47
                    Acha, pan nie dopełnił obowiązku meldunkowego albo olał pocztę, to dziecko zostanie nim uszczęśliwione jako tatusiem. To ma sens.
              • prezent_urodzinowy Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 18:16
                Tak, szalony pomysł.
                Ja mieszkam za granicą, nie mam meldunku w Polsce, w związku z tym wszelkie urzedy i sądy wysyłają korespondencję pod mój ostatni adres zameldowania. Zakładając, że ktoś mi o niej powie (jak sprzedajesz nieruchomosc, to nowy właściciel przecież nie ma obowiazku), odebranie poleconego z sądu albo US za kogoś jest w Polsce drogą przez mękę.
                Chętnie bym komuś zostawiła adres do korespondencji, ale komu? Mam wszystkim sądom w Polsce podawać adres na wszelki wypadek, bo a nuż komuś się zachce mnie o cokolwiek pozwać?
    • livia.kalina Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 15.07.20, 23:40
      Ale kto wykazał "lewicową wrażliwość"? Sąd, RPO, matka, ojciec?
    • pierwszychleb Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 15.07.20, 23:53
      Sad nie potrafil ustalic adresu a komornik rach ciach i juz jest
      • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 12:22
        pierwszychleb napisała:

        > Sad nie potrafil ustalic adresu a komornik rach ciach i juz jest

        Ciekawe, że jak wspominałam o tej barbarzyńskiej procedurze, dzięki której można człowieka zbankrutować na pstryk, to zostałam okrzyknięta "obrończynią pedofili", bo było to przy sprawie faceta, którego ofiara pedofili pozwała o naruszenie dóbr osobistych.
        Wtedy to były słuszne i sprawiedliwe przepisy, a facet powinien przecież pilnować skrzynki.
        Tutaj nagle nie musi? Raczej mało prawdopodobne aby nie miał jakiegoś adresu zameldowania.
    • maly_fiolek Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 07:57
      Nie ma w tym nic dziwnego, dziecko jest, zeznania matki są, a za składanie fałszywych zeznań sa kary, dlatego sąd słusznie orzekł. Jest to bat na ulatniających się ojców.
      Generalnie brakuje mi tu ścieżki odwoławczej, tzn. 'ojciec' w momencie jak się dowiedział że ktoś go ustanowił ojcem powinien mieć możliwość po pierwsze wystosowania zaprzeczenia, po drugie wstrzymania egzekucji alimentów i innych kosztów do czasu potwierdzenia ojcostwa, po trzecie - o ile okaże się że nie jest ojcem - uzyskania zwrotu kosztów (dojazdy, czas stracony itp.) oraz zwrot środków już zabranych.
      • smillla Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 08:03
        I to jest merytoryczna i sluszna odpowiedź.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 09:37
        No, ale przecież ma. Od momentu dowiedzenia się, ma pół roku na zaprzeczenie swojego ojcostwa.
        • smillla Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 09:46
          No to gdzie problem?
          Nie pozwolono mu skorzystać z jego praw? Kto mu zabronił?...
          Dziwne to.
          • agnieszka_kak Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 09:55
            Dziwne to jest to:
            "Zgodnie zatem z przepisami ustanowił dla niego kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu, który reprezentował pozwanego w tym postępowaniu. Kurator przyjął jednak w procesie bierną postawę, nie zgłosił żadnych wniosków dowodowych, nie zadał matce dziecka ani jednego pytania i ostatecznie - uznając jej żądania za „niewygórowane" - poparł jej powództwo."

            Kuratora ustanawia sie, by reprezentowal interes pozwanego. Czy w interesie pozwanego nie jest dowiedziec sie, dlaczego matka uwaza, ze facet jest ojcem, jakie ma dowody, jaki jest wlasciwie adres zamieszkania pana i czy mozna przeprowadzic testy DNA (jesli nie na panu, ktorego adresu nie znano, to na rodzicach?).

            Dziwie sie tez ludziom, ze tak krytykuja "obowiazek meldunkowy". W wielu krajach to jest scisle przestrzegane by administracja wiedziala, gdzie mieszkasz. Pozwala to uniknac klopotow typu "gdzie dostarczyc list sadowy". Unika sie procesow odbywajacych sie bez wiedzy oskarzonych. Latwiej ustalic adres dluznikow.
            • lauren6 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 09:59
              Komornik bez problemu ustalił skąd ma ściągnąć alimenty.
              • tanebo001 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:06
                Komornik pierwsze co zrobił to rozesłał pisma do wszystkich banków. I go znalazł. Sądowi wystarczyło że zapytał pani. Tak swoją drogą dlaczego pani podała nieaktualny adres? Czyżby nie była nigdy w mieszkaniu pana? To co to za związek? Gdzie ten seks uprawiali?
                • triismegistos Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:12
                  tanebo001 napisał:

                  > Czyżby nie była nigdy w mieszkaniu pana? To co to za związek? G
                  > dzie ten seks uprawiali?

                  W hotelu? W mieszkaniu pani? W kiblu w remizie? Na imprezie u znajomych? Na plaży o zachodzie słońca?
                  • tanebo001 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:15
                    A może w cale?
                    • triismegistos Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:17
                      Może. Ale ale akurat nieznajomość aktualnego adresu faceta nie jest żadną przesłanką.
                • gru_z_gru Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:51
                  Może u niej?
            • tanebo001 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:03
              Pytaniem jest co uznajemy za definicję "dowiedzieć się". Bo jeśli sąd uznał że pismo procesowe wtykane do zapchanej skrzynki pana na adresie na którym nie mieszka od dawna jest wystarczającą przesłaną do uznania że pan wie to mogło minąć pół roku od tego czasu zanim znalazł go komornik i termin przepadł.
              • triismegistos Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:50
                A, to insza inszość. Ale nie zmienia faktu, że nieznajomość czyjegoś miejsca zamieszkania nijak nie przeszkadza w uprawianiu z nim seksu.
                Z moim obecnie mężem zdążyliśmy wielokrotnie skonsumować znajomość zanim dowiedział się w jakiej dzielnicy mieszkam.
                Ja jego adres poznałam dość szybko, ale po jakichś dwóch miesiącach przestał być aktualny 🙃
            • droch Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 15:08
              > W wielu krajach to jest scisle przestrzegane by administracja wiedziala, gdzie mieszkasz.

              Dodajmy, są to głównie kraju na wschód od Bugu.
              W innych krajach uznaje się, że celem życia obywatela nie jest ułatwianie pracy administracji.
              • mona-taran Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 15:17
                W Holandii są kary za brak meldunku jeśli się przebywa w kraju powyżej 3 m-cy.
        • maly_fiolek Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 15:30
          Nie jestem specjalistką, ale może nasze prawo jest tak skonstruowane że jednak nie ma takiego prawa - a raczej czy ustanowienie kuratora nie spowodowało odebrania mu tego prawa?
          Bo po co innego byłaby skarga nadzwyczajna?
          • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 15:41
            maly_fiolek napisała:

            > Nie jestem specjalistką, ale może nasze prawo jest tak skonstruowane że jednak
            > nie ma takiego prawa

            Było takie prawo. Kurator dla nieznanego z miejsca pobytu nie ma zbyt wielu narzędzi, aby szukać pozwanego, a sąd też nie jest winny - proces zaoczny na tym polega, że przyjmuje się z automatu twierdzenia strony pozywającej za prawdziwe.
            • droch Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 16:14
              Do takiego trybu procesowego pasuje jak ulał "sąd kapturowy". I w interesie dziecka na pewno nie leży przypisanie mu jako ojca losowo wskazanej przez matkę osoby.
      • bigzaganiacz Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 10:02
        matki są, a za składanie fałszywych zeznań sa kary


        Czy kiedyjolwiek jakas szkalujaca baba dostala jakakolwiek kare ?
    • smillla Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 09:06
      Pytanie do mężczyzn: Dlaczego nie stworzycie jakiejś grupy inicjatywnej w celu ustanowienia, że w każdym czasie mężczyzną ma prawo wystąpić o ustalenie ojcostwa oparte o badania DNA?
      To sprawiedliwa, jasna sytuacja, walka z oszustwem i dyskryminacją. Czemu całą energię zajęcie się poświęcać porozwodowym batalion o opiekę naprzemienną, a ignorujecie takie ewidentne krzywdzenia mężczyzn jak przymuszanie ich do ojcostwa cudzych dzieci?
      • pierwszychleb Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 09:50
        Przeciez mozna zaprzeczyc, zrobic badania.
        • smillla Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 09:53
          A w tym artykule przedstawiono sprawy tak, jakoby mężczyźnie na siłę "przydzielono" ojcostwo, od czego nie wolno by mu się było odwołać. Czyli nierzetelny artykuł.
          • agnieszka_kak Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 11:43
            Odwolac sie wolno. Nie wiem, czy wiesz, ale komornik najpierw zajmuje ci kase na koncie, a dopiero potem mozesz sie odwolywac.
            • smillla Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 12:08
              A! Bo ja myślałam, że można wnieść sprzeciw wobec egzekucji, jakoś tak.
              • marta.graca Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 20:55
                Można. Ale samo to nie wstrzymuje egzekucji. Trzeba złożyć wniosek.
      • cegehana Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:18
        Istnieje takie prawo. Anachronizmem jest to, że zaprzeczyć ojcostwu można tylko pół roku. Badania DNA są w miarę tanie i łatwo dostępne także komercyjnie, co bardzo ułatwia ojcom walkę o swoje prawa i bardzo dobrze.
        • smillla Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:24
          Tak, jak nie popieram hobbystycznych awanturników "dzielnychtatów", to jak najbardziej byłabym za tym, żeby umożliwić mężczyznom dochodzenie prawdy na temat swojego ojcostwa bez żadnych ograniczeń.
          Prawda i ustalenie faktów nie powinno nikomu przeszkadzać.
          No, chyba, że oszustom przeszkadza. Ale prawo nie powinno chronić oszustów.
          • umi Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 16:29
            Powinni zmienic dla sytuacji braku kontaktu ojca z dzieckiem (jak tu). Ale dla pozostalych chyba nie bardzo mozna, bo co w sytuacji dzieci podmienianych w szpitalach? Albo z pomylek przy in vitro (tez co jakis czas sa takie sprawy)? Po prostu niespokrewniony rodzic (albo oboje) je porzuci? Chyba nie bardzo przejdzie, z punktu widzenia dobra dziecka.
            • umi Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 17:17
              * chciaz tu w sumie wychodzi hipokryzja wielu polskich mezczyzn. Na aborcje niechcianego dziecka kobiecie nie pozwola, ale sami za dzieci niechciane konsekwencji duzo mniejszych niz ciaza i porod ponosic nie chca. I wtedy juz nie liczy sie ochrona zycia nie dosc ze poczetego, to jeszcze narodzonego i zdolnego do zycia poza organizmem matki.
    • ichi51e Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 09:56
      Moim zdaniem to jest sciema. Facet nie odbieral listow z sadu i udaje ze nie wiedzial co sie dzieje. a czemu nie odbieral? Bo ma za uszami.
      Trzeba bylo sie zglosic do sadu i bronic swojego stanowiska. Ma za swoje na drugi raz sie nauczy.
      • tanebo001 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:01
        Nie odbierał bo pewnie nie mieszkał na adresie meldunku.
        • ichi51e Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:03
          I ten co tam mieszkal (rodzice?) nie zainteresowal sie ze synek listy z sadu dostaje? Aha
          • tanebo001 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:04
            A może nieruchomość dawno sprzedana?
          • gru_z_gru Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:38
            To nie jest takie oczywiste. Genialny sąd wysyłał kiedyś do mnie listy na adres poprzedniego miejsca zameldowania. Do lokalu, w którym po śmierci mojej babci mieszkali kolejni lokatorzy z przydziału. Obcy ludzie oczywiście nie przyjmowali do mnie poleconych, bo i z jakiej racji, więc sąd uznał, że pisma zostały doręczone.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:18
          Tak i nikt tam nie mieszkał, normalnie przepadł od x lat.
          Ciekawe, jak radzi sobie skarbówka w tych czasach.
        • araceli Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 11:59
          tanebo001 napisał:
          > Nie odbierał bo pewnie nie mieszkał na adresie meldunku.

          To złamał prawo.
          • pierwszychleb Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 12:06
            Jak prawo jest glupie i przeczy zdrowemu rozsadkowi to nalezy je zmienic a nie przyklepywac cos co jest sprzeczne z szerokonrozumiana sprawiedliwoscia.

            • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 12:33
              pierwszychleb napisała:

              > Jak prawo jest glupie i przeczy zdrowemu rozsadkowi to nalezy je zmienic a nie
              > przyklepywac cos co jest sprzeczne z szerokonrozumiana sprawiedliwoscia.

              Prawo zostało zmienione w 2019. Jak zwykle musiała to zrobić krwawa dyktatura pisiorów, bo rządy lewicowo liberalne nie były w stanie.
              Teraz w trakcie procesu, gdy nie jest znany adres strony pozwanej, to komornik zajmuje się jej znajdowaniem, a nie kurator.
            • araceli Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 15:44
              pierwszychleb napisała:
              > Jak prawo jest glupie i przeczy zdrowemu rozsadkowi

              Ale co konkretnie przeczy zdrowemu rozsądkowi?
              • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 16:17
                araceli napisała:


                > Ale co konkretnie przeczy zdrowemu rozsądkowi?

                Tylko jedna araceli na tyle odważna, aby bronić konsekwentnie swojego zdania z poprzednich wątków, że procesy zaoczne są w porząsiu.
                Gdzie reszta obrończyń Kasi i jej prawa do zbankrutowania faceta przy pomocy barbarzyńskich przepisów?
                • gru_z_gru Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 19:03
                  Jakiej Kasi i jakiego faceta?
                  • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 19:18
                    gru_z_gru napisała:

                    > Jakiej Kasi i jakiego faceta?

                    Kasi ofiary pedofila.
                    Od tamtego wątku i podobnego tutejsze trolle zaczęły wyzywać mnie od obrończyni pedofili, bo przyczepiłam się do tego, że "Kasia" zrobiła na szaro faceta (jednego z publicystów) przy pomocy tej samej metody co opisana w tym wątku. Procesik zaoczny, bo fikcja doręczenia, facet dowiedział się, ze został oskubany ze 180 tys po tym jak wszedł na konto.
                    Wtedy proces zaoczny był sprawiedliwy i legitny, a dziś szanowne trolliny pochowne po kątach jak się okazało, że barbaryzacja prawa służy nie tylko do niszczenia "wrogów", ale też zwyczajnych ludzi.
                  • triismegistos Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 13:30
                    "Kasia" to hm, pseudonim ofiary pedofila. Rzeczony Michałkiewicz opublikował jej personalia w celu ściągniecia na nią hejtu obrońców zakonnika, który ją gwałcił i zakonników, pod których dachem wszystko się działo.
                    Skur**iel został ukarany odszkodowaniem na rzecz ofiary, a dramatisia wylewała tu nad biedaczkiem krokodyle łzy. I nad zboczonymi zakonnikami też, przy okazji szkalując ofiarę.
                    • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 13:46
                      triismegistos napisała:


                      > Skur**iel został ukarany odszkodowaniem na rzecz ofiary, a dramatisia wylewała
                      > tu nad biedaczkiem krokodyle łzy. I nad zboczonymi zakonnikami też, przy okazji
                      > szkalując ofiarę.

                      Nie wylewałam krokodylich łez nad biednym Michalkiewiczem tylko nad patologią systemu, który pozwala na przeprowadzanie kapturowych procesów.
                      Jesteś jak rozumiem zdania, że jak proces kapturowy dotyczy skoorwiela, to dobre prawo, a jak niewinnej osoby, to.. no własnie, co?
                    • araceli Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 16:24
                      triismegistos napisała:
                      > "Kasia" to hm, pseudonim ofiary pedofila. Rzeczony Michałkiewicz opublikował je
                      > j personalia w celu ściągniecia na nią hejtu obrońców zakonnika, który ją gwałc
                      > ił i zakonników, pod których dachem wszystko się działo.
                      > Skur**iel został ukarany odszkodowaniem na rzecz ofiary, a dramatisia wylewała
                      > tu nad biedaczkiem krokodyle łzy. I nad zboczonymi zakonnikami też, przy okazji
                      > szkalując ofiarę.

                      Dodajmy, że ścierwo Michałkiewicz złamał prawo nie meldując się pod adresem zamieszkania, przez co potem płakał (a obrończyni pedofili Piepuia razem z nim), że proces odbył się bez jego obecności. Piepusię, wycierającą sobie gębę 'praworządnością' najbardziej interesuje, żeby skqrwiel stał ponad prawem.
          • przystanek_tramwajowy Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 12:09
            W tekście nic nie ma o wysyłaniu jakichkolwiek pism. Sąd nie ustalił adresu, więc powołał kuratora, który występował zamiast pana na sprawie.

            W toku procesu sądowi rejonowemu nie udało się ustalić aktualnego adresu pozwanego. Zgodnie zatem z przepisami ustanowił dla niego kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu, który reprezentował pozwanego w tym postępowaniu.
            • pierwszychleb Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 12:11
              Komornik jakos ustalil adres. O to chodzi.
              • gru_z_gru Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 14:07
                Komornik nie musi ustalać adresu tylko zajmuje konto
      • matacznik Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:05
        ichi51e napisała:

        > Facet nie odbieral listow z sadu i udaje ze nie wiedzial co sie dzieje. a czemu nie odbieral?
        >
        Jest jakieś nowe źródło wiedzy? Bo w artykule nie ma nic o nieodbieraniu listów z sądu, tylko że sąd nie zdołał ustalić adresu pozwanego.
      • lauren6 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:13
        Ale przepisy są tutaj nieprecyzyjne.

        Załóżmy, że miała miejsce sytuacja taka jak niegdyś u Lisów. Listy z sądu przychodziły na adres willi w Konstancinie, gdzie obydwoje małżonkowie są zameldowani, mąż na stałe mieszka w mieszkaniu w Warszawie, a żona celowo nie przekazała mu tych listów, bo z nieznanych przyczyn jest na niego cięta. Wtedy faktycznie facet o wyroku sądu dowiaduje się, gdy już ten wyrok zapadł.

        W normalnych procesach można się odwołać. W przypadku zaprzeczenia ojcostwa mężczyzna ma na to tylko 6 miesięcy. I koniec, klamka zapadła, płać człowieku alimenty przez kolejne 18 lat, albo i dłużej.

        Przepis miał na celu chronić dobro dzieci, w przypadku gdy mężczyzna po kilku latach dowiadywał się, że wychowuje cudze dziecko. Tworzący prawo kierowali się interesem dziecka, które przez te lata wytworzyło więź z "ojcem".

        Tylko w tym konkretnym przypadku o żadnej więzi nie może być mowy, skoro facet nie widział na oczy tego dziecka. Czyli prawo chroni tylko i wyłącznie interes finansowy kobiety kłamczuchy, a nie dobro jej dziecka, które nie dowie się kto jest jego tatą.

        Być może tamten mężczyzna nie jest tak bogaty jak formalny ojciec, ale może chciałby poznać swoje dziecko i uczestniczyć w jego wychowaniu? Złe przepisy prawa mu to uniemożliwiają. Być może ojciec tego dziecka ma też inne dzieci. Rodzeństwo nigdy oficjalnie się o siebie nie dowie i przez to w przyszłości może dojść między nimi do związków kazirodczych, z których urodzą się bardzo chore dzieci.

        Dlatego uważam, że RPO jak najbardziej powinien interweniować, bo wyrok zapadł na podstawie bardzo złych przepisów.
        • tanebo001 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:19
          Gorzej. Dziecko nie dowie się także o chorobach genetycznych czy też o potencjalnych dawcach organów...
          • smillla Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:29
            W ogóle to jakaś makabra: przydzielić komuś nagle dziecko i zmusić do ojcowania/matkowania mu. Chore.
        • pierwszychleb Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:37
          Oczywiscie, wiadomo ze nie da sie ustanowic prawa ktore bedzie sie sprawdzalo w kazdej sytuacji zyciowej. Nie wszystko co zgodne z prawem jest zgodne ze zdrowym rozsadkiem.
        • araceli Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 11:56
          lauren6 napisała:
          > Załóżmy, że miała miejsce sytuacja taka jak niegdyś u Lisów. Listy z sądu przyc
          > hodziły na adres willi w Konstancinie, gdzie obydwoje małżonkowie są zameldowan
          > i, mąż na stałe mieszka w mieszkaniu w Warszawie,

          Jeżeli mąż mieszka w Warszawie (i to na stałe) to powinien się przemeldować. Meldunek to potwierdzenie miejsca pobytu. Nie dopełnił obowiązku prawnego - jego problem.
          • gru_z_gru Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 12:03
            Pytanie czy ktoś to sprawdził. Jak napisałam wyżej - ja się przemeldowałam, sąd wysłał na adres poprzedniego meldunku. Dostaliśmy też kiedyś na nasz adres pismo z sądu do ex mojego faceta - zresztą w sprawie, w której on ją pozwał. Jakim cudem? Ano takim, że na pałę przepisali: adres powoda, adres małoletnich dzieci no to i do pozwanej wyślemy pod ten sam.
            • araceli Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 15:46
              gru_z_gru napisała:
              > Pytanie czy ktoś to sprawdził. Jak napisałam wyżej - ja się przemeldowałam, sąd
              > wysłał na adres poprzedniego meldunku.

              Ale ja nie pisałam o zmianie meldunku tylko o tym, że ktoś mieszka (i to na stałe) pod innym adresem niż jest zameldowany.
              • gru_z_gru Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 19:02
                To się może zameldować czasowo, natomiast nie wiem czy sąd ma dostęp do takich danych
                • araceli Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 20:39
                  gru_z_gru napisała:
                  > To się może zameldować czasowo, natomiast nie wiem czy sąd ma dostęp do takich
                  > danych

                  Ta sama baza:
                  www.gov.pl/web/cyfryzacja/rejestr-pesel#Jakie%20dane%20s%C4%85%20gromadzone%20w%20rejestrze%20PESEL
        • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 12:18
          lauren6 napisała:

          > Czyli prawo chroni tylko i wyłącznie interes
          > finansowy kobiety kłamczuchy, a nie dobro jej dziecka, które nie dowie się kto
          > jest jego tatą.


          Tak wygląda barbaryzacja prawa, przeprowadzona przez marksistów i komuchów. Właśnie dlatego wyzywa mnie się tutaj od puszczalaskich kuref, a moja córkę od bękartów, ponieważ gdyby nie komuna, to kobiety musiałyby jak dawniej udowadniać, że facet jest ojcem, a teraz nie muszą, więc powinnam nóżki lewicy i komunie całować, zamiast na nią pluć. A wiadomo, że jak nie udowodniła ojcostwa, bo w tym czasie mogła spać z dziesiątką innych, to puszczalska kurfa.
          • triismegistos Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 15:28
            Nie musisz całować. Zawsze możesz żyć po bozemu, bękarta wrzucić do kanału, a sama zzatrudnić się do niewolniczej pracy na rzecz jakiejś parafii.
            • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 15:38
              triismegistos napisała:

              > Nie musisz całować. Zawsze możesz żyć po bozemu, bękarta wrzucić do kanału, a s
              > ama zzatrudnić się do niewolniczej pracy na rzecz jakiejś parafii.

              Nie muszę - mogę na siebie zarobić sama i nie dzięki komuchom, tylko sufrażystkom i innym kobiecym ruchom, które z lewicą czy marksizmem nie miały nic wspólnego.
              Komunistyczna barbaryzacja prawa to fałszywa troska - bardzo dziękuję, ale postoję.
              • triismegistos Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 16:07
                Zarabiać na siebie dzięki jakimś lewaczkom i marksitkom? A tfy! GRzeszne pomysły mają te ladacznice z bękartami.
                • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 16:14
                  triismegistos napisała:

                  > Zarabiać na siebie dzięki jakimś lewaczkom i marksitkom?

                  Jakim lewaczkom i marksistkom? Pisałam ci, że sufrażystki nie miały nic wspólnego z marksizmem. Marksizm klasyczny zresztą miał w dupie kobiety i się nimi nie zajmował, dopiero neomarksizm wziął oddolny ruch kobiecy na sztandary, podobnie jak zrobił to z ruchem gejowskim - sprowadzając te ruchy do totalnej groteski.
                  Odmawiam brania odpowiedzialności za burdel w prawie - nie prosiłam się o to, aby tylko dlatego, by nie posądzać mnie o spanie jednocześnie z 10 facetami w tym samym czasie, doprowadzić do dzisiejszej sytuacji, gdy facet od komornika dowiaduje się, że jest ojcem.
                  • gru_z_gru Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 19:01
                    A co Ty masz wspolnego z tym? Nikt Twojemu bękartów ojca na siłę nie przypisze, nie bój się
                    • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 19:29
                      gru_z_gru napisała:

                      > A co Ty masz wspolnego z tym? Nikt Twojemu bękartów ojca na siłę nie przypisze,
                      > nie bój się

                      A ty co masz do tego? Nie kojarzysz sprawy, a czujesz się zobligowana do jej skomentowania?
                      Trolliny doskonale wiedzą o czym mówię i siedzą ciuchutko jak pod miotłą.
                  • triismegistos Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 13:32
                    Ty biedna zagubiona istoto. Te lewczki walczyły o pawo głosu dla kobiet, co sama nazwałaś lewackimi bredniami.
                    • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 13:42
                      triismegistos napisała:

                      > Te lewczki walczyły o pawo głosu dla kobiet

                      To nie były lewaczki.
                      • paskudek1 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 14:52
                        Tak tak, to były bogobojne, prawicowe matrony strażniczki domowego ogniska
                        • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 15:10
                          paskudek1 napisała:

                          > Tak tak, to były bogobojne, prawicowe matrony strażniczki domowego ogniska

                          Ta, to nie kobiety były, tylko ideologia tongue_out
                    • araceli Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 16:21
                      triismegistos napisała:
                      > Ty biedna zagubiona istoto. Te lewczki walczyły o pawo głosu dla kobiet,
                      > co sama nazwałaś lewackimi bredniami.

                      A ona glosuje na mężczyzn, którzy uważają, że jest za głupią dzidą, żeby miała prawo głosu big_grin
    • ichi51e Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 10:08
      Dodajmy jeszcze ze sprawa miala miejsce w 2014. Mlyny boze wolno miela...
    • iberka Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 11:15
      Jeśli nie wie skąd się biorą dzieci, to może teraz uzupełni braki w wiedzy i nie będzie szoku kolejnym razem
      • gru_z_gru Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 11:19
        Może do tej pory nie wiedział, że dzieci biorą się z wyroku sądu. To dość oryginalna koncepcja. To znaczy obywatele są przyzwyczajeni, że system ich może wydymać, ale nie przywykli jeszcze do tego, że z tego się dzieci biorą
        • iberka Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 11:53
          Dobre dobre smile. Ów sąd zanim wydał wyrok, to zapewne wzywał szanownego obywatela do stawienia się na rozprawie, do zrobienia badań DNA, ale skoro obywatel woli udawać, że go to nie dotyczy, to jest jak jest.
          • gru_z_gru Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 12:05
            Napisałam wyżej - mnie też sąd wzywał. Mógł sobie wzywać, bo przerosło ich podanie właściwego adresu. I to samo - sąd nie umiał mnie skutecznie wezwać, za komornik skutecznie znalazł, takie cuda.
            • iberka Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 12:18
              To skąd wiesz, że Cię wzywał? Od komornika?
              • gru_z_gru Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 14:02
                Tak, przecież zaczęłam dochodzić co i jak, dlaczego bylo zaoczne postępowanie itp.
      • tanebo001 Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 12:41
        Pani też chyba nie wiedział skąd się biorą bo tak bez zabezpieczeń z nieznajomym...
        • triismegistos Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 13:01
          Może właśnie wiedziała i bardzo chciała dzidziusia?
        • iberka Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 17.07.20, 16:12
          Jakim nieznajomym skoro podała dane w sądzie i komornik z nich korzysta?
    • araceli Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 11:58
      To nie kwestia przepisów tylko kuratora, który nienależycie wywiązał się z obowiązków. Skoro komornik był w stanie pana znaleźć to kurator też móc powinien.
      • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 12:25
        araceli napisała:

        > To nie kwestia przepisów tylko kuratora, który nienależycie wywiązał się z obow
        > iązków. Skoro komornik był w stanie pana znaleźć to kurator też móc powinien.

        A może tu był znany adres zameldowania? A przecież jak jest znany, to nie ma problemu - według twojej własnej opinii z innego wątku.
    • dramatika Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 13:20
      Coś słaba aktywność w tym wątku. Gdzie obrończynie tej procedury sądowej z wątku o Kasi? Gdzie obrończynie nieślubnych dzieci, które chciały mnie "edukować" akceptując wyzwiska w moim i mojej córki kierunku, że to dzięki lewicowej rewolucji nie muszę udowadniać ojcostwa?

      • gru_z_gru Re: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komorn 16.07.20, 14:01
        Nie ma żadnego powodu żeby dzieci z małżeństwa i nie traktować inaczej
Pełna wersja