Dodaj do ulubionych

Na pomoc prawną dla Kamila Stanka oraz pumy...

16.07.20, 20:49
... zebrano jak dotychczas 62000 i nadal trwa zbiórka.

A to na co, skoro zawarto już ugodę, i co się stanie z tymi pieniędzmi?
Obserwuj wątek
          • bywalczyni.hosteli Re: Poprawka 16.07.20, 21:54
            wnioskując po poprzednim wątku profes79, nanga i gazet, czyli larissa.
            W ogóle nasz forumowy kolega profes tak chwalił i bronił kuzyna, że taki pracowity, że biznesy rozkręca, że nie czeka aż mu ktoś coś da smile
            A tu ups...
            • profes79 Re: Poprawka 17.07.20, 08:17
              Jak widać komuś się w dupie nie mieści, że można bronić kogoś kto nie jest członkiem rodziny. Wszyscy ci którzy wspierają Kamila znają go - znają jego, znają Nubię i znają sytuację z pierwszej ręki a nie z histerycznych artykułów prasowych które bez małą nawołują do odstrzelenia i pumy i właściciela.

              Jaki biznes? Teraz? Jak ZOO w Poznaniu zniszczyło i człowieka i to, do czego doszedł?
              BTW - obejrzyj sobie filmiki, jak stęskniona za opiekunem puma się z nim wita przy codziennych wizytach.
              • lily_evans11 Re: Poprawka 17.07.20, 08:23
                Serio uważasz że miejsce pumy jest w mieszkaniu i w łóżku z człowiekiem?
                To nie mam więcej pytań.
                Rozumiem, czemu wygrywa PiS, społeczeństwo łatwo nabiera się na ckliwe manipulacje, morskie opowieści i wyłącza krytyczne myślenie.
                • sniyg Re: Poprawka 17.07.20, 08:34
                  Szczerze mówiąc to akurat w tej sprawie chyba nie trudno się nabrać. Sam nie wiem co myśleć bo, najpierw puma miała być w złym stanie, w złej kondycji, przetrzymywana w fatalnych warunkach, właściciel nie wpuszczał od lat kontroli, a parę dniu później gdy już znalazła się w zoo okazuje się z oficjalnych wypowiedzi dyrektor zoo, że puma jest w bardzo dobrym stanie, zadbana, nie widać by coś jej dolegało tak fizycznie jak psychicznie, i na dodatek są w jej posiadaniu papiery z państwowej kontroli z końca 2019 roku z których wynikać, że była trzymana w odpowiednich warunkach i odpowiednio zabezpieczona. I weź tu nie daj się zmanipulować. Ale może ty faktycznie wiesz jak jest naprawdę?
                  • memphis90 Re: Poprawka 17.07.20, 09:26
                    No przecież pisali, że kontrola była w miejscu, w którym pan nie mieszka od 2016r, bo od 2016 koczuje w wozie Drzymały pod Ogrodziencem...
                    • sniyg Re: Poprawka 17.07.20, 18:25
                      memphis90 napisała:

                      > No przecież pisali, że kontrola była w miejscu, w którym pan nie mieszka od 201
                      > 6r, bo od 2016 koczuje w wozie Drzymały pod Ogrodziencem...
                      >
                      No właśnie pisali, pisali a teraz dyrektor zoo twierdzi że w listopadzie 2019 była kontrola Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska u właściciela pumy i przebiegła bez zastrzeżeń, na co jest protokół.
                        • sniyg Re: Poprawka 17.07.20, 18:49
                          erzulie napisała:

                          > Buahahaha po tym jak już zapadł pierwszy wyrok odbierający mu pumę?
                          >
                          Sądzisz że to dyrektor zoo kłamie? Po co by to miała robić? Przecież puma już jest w zoo.
                          • erzulie Re: Poprawka 17.07.20, 19:10
                            "5 września 2019 zapadł kolejny wyrok, tym razem za nielegalne posiadanie zwierzęcia z kategorii niebezpiecznych, prezentowanie go w sposób niezgodny z przepisami, poza zabezpieczonym miejscem oraz niewpuszczeniem na kontrolę Powiatowego Lekarza Weterynarii w Zawierciu, niezgłoszenie się do nadzoru, a także niezarejestrowanie zwierzęcia chronionego w Starostwie powiatowym;

                            10 stycznia 2020 powyższy wyrok został podtrzymany przez Sąd Okręgowy Częstochowie – przepadek pumy na rzecz Skarbu Państwa; wykonanie wyroku zlecono Ogrodowi Zoologicznemu w Poznaniu, ponieważ on ma warunki na przyjęcie pumy."

                            Sądzisz, że sąd kłamie, weterynarz kłamie i wszelkie nadzory kłamią?
                            • sniyg Re: Poprawka 17.07.20, 19:24
                              A czy jedno wyklucza drugie? Sąd skazał za jedne rzeczy, kontrola obejmowała inne. Co ci się nie zgadza. Takich zwierząt zgodnie z naszym prawem nie wolno posiadać prywatnie, jednocześnie kontrola Dyrekcji Ochrony Środowiska stwierdziła że właściciel spełnia normy odpowiednich warunków do przechowywania zwierzęcia. Przecież jedno drugiego nie wyklucza. Pokazuje tylko że media jednak znacznie demonizowały, a część czytelników bezkrytycznie im wierzy.
                              • erzulie Re: Poprawka 17.07.20, 19:33
                                Kontrola GDOŚ miała miejsce na posesji jego rodziców, gdzie nie mieszka od 4 lat. O tym się pisze od początku afery z pumą. Taka kontrola dotyczy tego, czy jest zabezpieczona woliera, tabliczki itp. Dlaczego nie wpuścili weterynarza? Bo ten musiałby obejrzeć pumę, której tam nie było.
                                W jakich warunkach (których już nigdzie nie zgłosił) trzymał ją od stycznia widać na tym filmie (tak, wiem, ze nie ma nic bardziej obciachowego od linkowania szczujni). Widać tez jak zrównoważony psychicznie to człowiek.

                                vod.tvp.pl/video/alarm,14072020,48665569
                                • sniyg Re: Poprawka 17.07.20, 19:48
                                  erzulie napisała:

                                  > Kontrola GDOŚ miała miejsce na posesji jego rodziców, gdzie nie mieszka od 4 la
                                  > t. O tym się pisze od początku afery z pumą. Taka kontrola dotyczy tego, czy je
                                  > st zabezpieczona woliera, tabliczki itp. Dlaczego nie wpuścili weterynarza? Bo
                                  > ten musiałby obejrzeć pumę, której tam nie było.
                                  > W jakich warunkach (których już nigdzie nie zgłosił) trzymał ją od stycznia wid
                                  > ać na tym filmie (tak, wiem, ze nie ma nic bardziej obciachowego od linkowania
                                  > szczujni). Widać tez jak zrównoważony psychicznie to człowiek.
                                  >
                                  A jednak puma jest w bardzo dobrym stanie...czego nie dało się się powiedzieć o odebranym z cyrku niedźwiedziu Baloo. Jesteś bardzo pewno swoich opinii gdzie mieszkał, gdzie nie mieszkał, dlaczego co robił. A tak szczerze od jak dawno śledzisz sprawę i czy opierasz się wyłącznie na doniesieniach medialnych? Nie przychodzi ci do głowy że feruje się wyroki bez dokładnej znajomości sytuacji? Ludzi się podzielili na dwa obozy i każdy stara się wyłącznie udowodnić swoje rację a nie poczekać i poznać prawdę. Informacje docierają wzajemnie się wykluczające, nic cię to nie zastanawia, prawda? Ty już swoje wiesz. Pewnie od tygodnia...
                                  • erzulie Re: Poprawka 17.07.20, 20:07
                                    Widziałeś, w jakich warunkach ta puma siedziała? Przecież pracownicy zoo jej tam nie wsadzili. Ponoć to miała być tylko klatka transportowa. Do tego są wyroki sądu, opinie ekspertów, którzy zajmują się dzikimi kotami. Czego chcesz więcej? Jakich dowodów potrzebujesz żeby uznać, ze facet tego zwierzaka maltretował, a ludzi narażał na niebezpieczeństwo?
                                    • sniyg Re: Poprawka 17.07.20, 20:16
                                      Nie potrzebuję dowodów. Zastanawia mnie tylko jakim cudem maltretowane zwierzę, trzymane w złych warunkach jest w bardzo dobrej kondycji. Porównaj to chociażby że stanem zdrowie psychicznego i fizycznego odebranego z cyrku niedźwiedzia Baloo.
                                      • erzulie Re: Poprawka 17.07.20, 20:26
                                        Gdyby była wrakiem kota, nikt by nie płacił za zdjęcia ze słodkim dużym kotkiem.
                                        Jeżeli była w miarę dobrze żywiona i nie bita non stop to przecież mogła ładnie wyglądać. Co nie zmienia faktu, ze trzymał ja w warunkach skandalicznych, nie dbał o jej potrzeby fizyczne i psychiczne, narażał na niebezpieczeństwo i ją, i ludzi.
                          • snajper55 Re: Poprawka 17.07.20, 22:47
                            sniyg napisał:

                            > Sądzisz że to dyrektor zoo kłamie? Po co by to miała robić? Przecież puma już j
                            > est w zoo.

                            Znasz zabawę w głuchy telefon? Dyrektor zoo coś powiedział, prasa zacytowała coś innego, kolejne medium napisało jeszcze inaczej, ty przeczytałeś interpretując po swojemu...

                            S.
                            • sniyg Re: Poprawka 20.07.20, 07:29
                              snajper55 napisał:

                              > Znasz zabawę w głuchy telefon? Dyrektor zoo coś powiedział, prasa zacytowała co
                              > ś innego, kolejne medium napisało jeszcze inaczej, ty przeczytałeś interpretują
                              > c po swojemu...
                              >
                              A jak ty czytasz?
                        • sniyg Re: Poprawka 20.07.20, 17:42
                          memphis90 napisała:

                          > No to Ci piszę, że kontrola była, ale nie w tym drzymalowie, gdzie pan mieszka
                          > z pumą.
                          >
                          A ja chcę się dowiedzieć skąd masz takie informacje? Znasz go, jesteś z jakiegoś urzędu meldunkowego, jakieś polskie CIA? Skąd tylu ludzi ma tak dokładne informacje o tym człowieku, co robi, jak robi, ile zarabia, gdzie mieszka, jak zajmuje się pumą itd.
                          • livia.kalina Re: Poprawka 20.07.20, 18:51
                            Pan tym co wyprawiał z tym biednym zwierzęciem publicznie sie chwalił bo traktował to jako reklamę swych usług. Ktoś, kto się interesuje dobrostanem zwierząt po prostu wiedział takie rzeczy bo to śledził.

                            a Tu bardzo dobrze, fachowo napisany FAQ w sprawie pumy dla wszystkich wierzących w łzawe historyjki "udomowionej pumy i ich rozdzieleniu przez złych ludzi":
                            *--------------------FAQ-----------------*

                            Autor jest nieanonimowym człowiekiem, który od lat obserwuje zjawisko wzrastającej mody na trzymanie dziwnych zwierząt, w tym niebezpiecznych pod płaszczykami "cyrków". Takich osób w tym kraju jest garstka. Jestem też człowiekiem, który miał możliwość przez 3 miesiące pracować z kilkoma oswojonymi pumami, w tym również wyprowadzać je na spacery.

                            Z osób, które zarówno znają się na szkodliwej modzie na dziwne zwierzęta w domach oraz, które mają doświadczenie w pracy z oswojonymi pumami, jestem być może jedyny. I jako taka osoba, mogę z czystym sumieniem napisać swoisty FAQ - często zadawane pytania.

                            "Ale czy jej będzie lepiej w ZOO niż u niego"?

                            Pumy są samotnikami - w naturze odłączają się od matki żeby prowadzić samotne życie. Ten instynkt nie zanika tylko przez fakt odchowu przez człowieka. Wg mnie i mojej wiedzy, tej pumie nawet będzie lepiej gdy będzie sama na dużym wybiegu.

                            "Ale ona będzie tęsknić"

                            Nie będzie tęsknić - to nie postać z bajki Disneya, która będzie chlipać w rogu wybiegu za swoim przyjacielem, człowiekiem.

                            "Ale ona była legalnie kupiona"

                            Nie ma to nic do rzeczy - w Afryce legalnie możesz sobie kupić słonia, ale sprowadzanie go i trzymanie w Polsce, traktując jak większego psa, to jest coś zupełnie innego.

                            "Ale ona już jest udomowiona"

                            Udomowienie to proces zmieniający fizycznie i psychicznie zwierzęta. Ta puma nie jest udomowiona. To konkretny termin naukowy i to tak jakby żabę nazywać gadem bo jest zielona.

                            animalus.eu/udomowienie-a-oswojenie-zwierzat-roznice/

                            "Ale ona już jest od lat u tego człowieka"

                            Przy takim argumencie, należałoby wszystkim treserom w cyrkach zostawiać ich zwierzęta. Naturalne potrzeby zwierząt i ich instynkty nie zanikają. To jakby twierdzić, że husky trzymany całe zycie na łańcuchu już się do niego przyzwyczaił.

                            www.facebook.com/bloganimalus/posts/2669110746450271

                            "Ale on ją kocha"

                            To nie powinien robić niebezpiecznych rzeczy, za robienie których groziło mu odebranie niebezpiecznego zwierzęcia. Miłość również potrafi być toksyczna i ogłupiać - nie ma problemu, póki nie naraża się przy tym innych,

                            "Ale przez tyle lat nic się nie stało"

                            Nikt nie wie co się stało a co się nie stało oprócz tego człowieka. Żeby było wiadomo, że coś się stało, to ktoś musi powiadomić policję i media. Jeśli w grę wchodzą tylko lekkie obrażenia np wymagające szwów to łatwo doprowadzić, żeby to nigdzie nie wypłynęło. Problem jest ten, że gdy w końcu zdarzy się poważny wypadek, to będzie dopiero festiwal "a czemu nikt z tym nic nie zrobił wcześniej".

                            "Ale czemu dopiero po 6 latach to się dzieje?"

                            Działo się już wcześniej. Tylko dopiero teraz kraj dostał po głowie nagłówkami "obława na pana z kochaną pumą" i ludzi ogarnęło szaleństwo.

                            "Ale czemu urzędy tolerowaly jego działania i dały mu zgodę?"

                            Bo przysłowiowe panie w okienkach, w tym te z organów weterynaryjnych, nie wiedzą co robić w takich przypadkach i potrafią mieć podejście "no ma cyrk to ma i na ch... drążyć temat *pieczątka*. Przy sprawie Pyszącej było podobnie.

                            "Ale może lepiej już ją mu zostawić po tylu latach?"

                            A być może niczego go to nie nauczyło i może dalej będzie biegał z pumą po ulicach, prowadzał ją do dzieci i organizował "petting zoo" jednej, dorosłej pumy? Ostatnie 6 lat każe sugerować, że teraz dopiero poczuje się w 100% bezkarny.

                            "Ale może ta puma mu pomaga w radzeniu sobie z rzeczywistością"?

                            Jakby to była nielegalnie posiadana broń a nie niebezpieczne zwierzę, to może wtedy by dotarło jak głupi jest to argument.

                            "Ale poznańskie zoo/interwencja/akcja/policja...."

                            To nie jest istotne dla tematu, dlaczego w Polsce nie można trzymać groźnych zwierząt i ten człowiek jest moim zdaniem najbardziej wyrazistym przykładem, czemu powinno to być nadal zabronione. Pumy w naturze potrafią upolować ważącego kilkaset kilogramów łosia i takie zdolności nie znikają im tylko dlatego, że śpią w czyimś łózku. To nie jest pies - ba, psy wykorzystywane do dogoterapii muszą przejść kursy przed dopuszczaniem ich do obcych, chorych dzieci. Analogia z Ivanem i jego pierwszym wężem, kobrą, nie jest bezpodstawna.

                            "Ale przecież widać, że jest szczęśliwa"

                            Nie wiem po czym kto poznaje czy jest czy nie - ja tam objawów szczęścia nie widzę, za to mam wrażenie, że pół Polski zrobiło kursy o tytule: "Zostań specem od zachowań dużych kotowatych w weekend".

                            "Ale na jego zdjęciach widać dobre warunki"

                            Jednostronny przekaz swojej działalności zawsze będzie wygładzony, tym bardziej, jeśli bazuje się na zrzutce i zbieraniu pieniędzy od ludzi. Oczywiście, że jego przekaz będzie pokazywał sielankę pumy. Do tego warunki, w obliczu wszystkiego powyższego, mają w tej aferze drugorzędne znaczenie.

                            "Ale gdyby nie ta interwencja to by było inaczej"

                            Byłoby inaczej, jakby w dniu, w którym dowiedział się o wyroku sam tę pumę oddał. Ryzykował życie tej pumy ze swojej "miłości" i nie trzeba być geniuszem aby zdawać sobie sprawę, że to dla niej ta sytuacja była najgroźniejsza. Policjanci by się nie bawili w "taś taś kotku". Jego wybór postępowania powinien każdemu dać do myślenia, czy taka osoba jest odpowiednia aby trzymać, udostępniać obcym ludziom i traktować jak psa zwierzę, które jest na liście zwierząt najbardziej niebezpiecznych nie bez powodu. Choćby Ivan naprawdę kochał swoją domową kobrę, to są granice, po przekroczeniu których, nie można dalej mu zezwalać na robienie co mu się podoba.

                            Puma to nie jest pies. To wyspecjalizowany drapieżnik, którego przetrzymywanie musi być przeprowadzony w sposób gwarantujący bezpieczeństwo. Jeśli tak się nie dzieje, to zwierzę powinno zostać odebrane. Jeśli posiadacz zwierzęcia nie chce go oddać, to nie można wtedy siedzieć z założonymi rękami i twierdzić "no ok, nie chce to nie chce, trudno". I stąd stało się to, co stało. Ale to już wina głównie nabywcy pumy.
                      • memphis90 Re: Poprawka 09.08.20, 11:34
                        Jeszcze raz, bo widzę, że nie dociera. Tak, była kontrola, ale NIE TAM gdzie mieszka właściciel i puma, bo ci koczowali na dziko w miejscu innym, niż deklarowane.
                • niemaznaczenia Re: Poprawka 17.07.20, 08:40
                  Wczoraj na Travel oglądaliśmy wieczorem Kobietę na krańcach świata. Było o małżeństwie w RPA, które przygarnęło hipopotama. Hipopotam chodzi po domu i podwórku, jak był mały spał z nimi, pani tuli go, całuje i smaruje olejkami. Hipopotam waży już tonę. Jednocześnie Wojciechowska opowiada, że hipopotamy to jedne z najniebezpieczniejszych zwierząt afrykańskich, ale ogólna narracja jest taka, że jest super, fajnie i milusia, a państwo zrobiło dobry uczynek, bo uratowali malucha, któremu zabito matkę.
                  • prezent_urodzinowy Re: Poprawka 17.07.20, 09:06
                    Dla mnie to jest zasadnicza różnica.
                    Oni uratowali hipopotama, bo mu zabito matkę.
                    Kamil Stanek dobrze opiekował się pumą, ale to od początku było złe, bo puma jest z hodowli...
                    • niemaznaczenia Re: Poprawka 17.07.20, 09:30
                      Ale zamierzają tego hipopotama zatrzymać, chociaż była opcja oddania do zoo, albo wręcz do pierwotnego środowiska.

                      Chodzi nie tyle o przyczyny, co sam fakt trzymania dzikiego zwierzęcia w domu.
                  • lily_evans11 Re: Poprawka 17.07.20, 09:23
                    Pytanie też, jakie ma warunki.
                    Oglądam sobie na FB materiały z takiego azylu dla lisów - babka ratuje lisy hodowane na futra albo takie, którym mama zginęła.
                    One są w jakiś sposób "spsiałe", bo mają kontakt z człowiekiem, więc przylatują na głaskanie, jak psy całkiem. Ale jednocześnie mają swoje ogromne klatki do spania, z konstrukcjami pozwalającymi realizować instynktowne potrzeby gatunku. Mają duży teren zielony, biegają, kopią nory itp. Nie są przedmiotem tresury, nie są wożone na sesje zdjęciowe.
                    No i co najważniejsze - faktycznie ratowane, a nie kupowane dla kaprysu.
              • memphis90 Re: Poprawka 17.07.20, 09:22
                Ale jak to, dopiero co zaręczales, że kolega nie zarabia na macaniu i głaskaniu pumci przez obcych ludzi, a teraz nagle zoo mu interes życia zniszczyło? Coś się sypie ta narracja...
              • bywalczyni.hosteli Re: Poprawka 17.07.20, 17:25
                profes79 napisał:

                > Jak widać komuś się w dupie nie mieści, że można bronić kogoś kto nie jest czło
                > nkiem rodziny. Wszyscy ci którzy wspierają Kamila znają go - znają jego, znają
                > Nubię i znają sytuację z pierwszej ręki a nie z histerycznych artykułów prasowy
                > ch które bez małą nawołują do odstrzelenia i pumy i właściciela.

                Dużo mi się mieści w jak to określiłes dupie. Nie mieści mi się natomiast jak można bronić takiego cwaniaka i wyłudzacza. A to, że go tak bronisz mimo, ze nie jesteście rodziną, jeszcze gorzej o Tobie świadczy.

                >
                > Jaki biznes? Teraz? Jak ZOO w Poznaniu zniszczyło i człowieka i to, do czego do
                > szedł?

                Czyli w końcu zarabiał na pumie czy nie? Pisałeś, że nie, ze sam na siebie pracuje, ma agroturystyke, że nie czeka na zasiłki. Tymczasem okazuje się, że brał 1000 pln za posiadowki w klatce z puma, udostępniał "jedyną w Polsce pume do sesji fotograficznych i video", namiętnie zakładał i zakłada zbiórki internetowe, dz. gosp. odwieszal na 2 dni,tak to miał zawieszoną, a to Agro to ziemia zajmowana bez zgody właściciela i barakowoz.

                Dałeś się zrobić w konia zwykłemu cwaniakowi i kombinatorowi.
                • rexona_sport Re: Poprawka 17.07.20, 18:04
                  Tez pamietam jak się profes zarzekał ze puma nie jest bynajmniej trzymana dla zysku tylko z miłości a pan właściciel zaradny zarabia na siebie i na pumę (niestety było odwrotnie).

                  To dziwne ze wędrowny cyrk ciągający niedźwiedzia na sznurku to zacofanie ale puma już ok. Napewno super jej było unieruchomionej znosić jak jakieś nieznane osoby ją dotykają - widać tak bardzo to lubiła ze kochający właściciel nie mógł odmówić, wyszukiwał coraz to nowych chętnych w ramach troski o zwierzaka.
                    • sniyg Re: Poprawka 17.07.20, 18:51
                      livia.kalina napisała:

                      > Myślę, że dokładnie te same osoby bawi katowany w cyrku niedźwiedź i wzrusza t
                      > rzymana na łańcuchu "oswojona" puma.
                      >
                      A twoim zdaniem niedźwiedź katowany w cyrku zaraz po odebraniu będzie w bardzo dobrej kondycji psychicznej i fizycznej?
                        • sniyg Re: Poprawka 17.07.20, 20:22
                          Nie, nie napisałaś, ale zrównujesz jedno z drugim, a z wypowiedzi dyrekcji zoo wynika, że puma jest w bardzo dobrej kondycji, czego niestety nie dało się powiedzieć o nieźwiedziu katowanym w cyrku. Ten niedźwiedź faktycznie był w bardzo złym stanie natomiast nie da się tego powiedzieć o pumie, choć wiele osób sugeruje ze była maltretowana i trzymana w bardzo złych warunkach. Dlaczego więc jedno zwierzę było w tragicznym stanie, a drugie jest w bardzo dobrym (według dyrektorki zoo, więc osoby bezstronnej).
                          • erzulie Re: Poprawka 17.07.20, 20:29
                            A wszystkie zwierzęta w cyrkach są w takim stanie jak ten niedźwiedź? Jeżeli nie, to czy znaczy, ze są odpowiednio traktowane i przebywają w dobrych warunkach?
                            • sniyg Re: Poprawka 17.07.20, 20:50
                              Ale przecież ty sama twierdzisz że puma była maltretowana i trzymana w malutkiej klatce. To chyba jednak rzadka sytuacja że maltretowane zwierzę trzymane jak tu się pisze na łańcuchu i w ciasnej klatce jest w bardzo dobrej formie.
                              • livia.kalina Re: Poprawka 17.07.20, 20:56
                                Ale o jakiej ty "formie" piszesz? Że była jak puma, która od urodzenia żyje w swoim naturalnym środowisku? Bo to oznacza "dobrą formę". Nie była pobita, okaleczona, zagłodzona, bez śladów gwałtu i czysta. I tylko tyle. I nic ponad to.
                                • sniyg Re: Poprawka 17.07.20, 21:09
                                  O proszę, a skąd wiesz? Rozmawiałaś osobiście z dyrektor że wiesz dokładnie co miała na myśli? Masz swoją tezę i wszystko będziesz pod nią podciągać. Bo tak w gruncie rzeczy nie chodzi o fakty, tylko o rację.
                                  • erzulie Re: Poprawka 17.07.20, 21:41
                                    Może stąd, że mniej więcej właśnie to powiedziała? Źe na pierwszy rzut oka wyglada dobrze, nie ma wad postawy, ale musza przeprowadzić dalsze badania. O tym, w jakich warunkach przebywała, jak była traktowana i tresowana dyrektorka się nie wypowiadała. Serio, chcesz bronić typa, to przeczytaj coś więcej niż nagłówki.
                          • livia.kalina Re: Poprawka 17.07.20, 20:35
                            Puma nie miała powyrywanych pazurów ani zębów jak niedźwiedź ale nie znaczy to, ze znajdowała się w dobrych dla siebie warunkach. Jej miejsce jest w lesie a nie w klatce, na łańcuchu. Niestety jej "opiekun" jej to dobre życie uniemożliwił. Z czysto egoistycznych pobudek odebrał jej szansę na dobre normalne życie. W tej sytuacji lepiej, żeby była na dużym wybiegu, miała szanse na kontakt z innymi zwierzętami swojego gatunku niż była wykorzystywana jak żywa maskotka. Mówieniu o jej rzekomym przywiązaniu do "opiekuna", który ją trzymał na łańcuchu jest zwykłą niedorzecznością.

                            Z Opinii POlskiego Towarzystwa Etycznego:
                            ", przetrzymywanie dzikiego zwierzęcia o tak szerokim repertuarze naturalnych potrzeb i możliwości behawioralnych, w domu i organizowanie z nim "warsztatów", świadczy w naszej ocenie o głębokim braku odpowiedzialności właściciela zwierzęcia, ponieważ stwarza on realne zagrożenie zdrowia i życia zarówno dla osób mających kontakt z pumą, jak i dla samej pumy. Pamiętać należy, że puma wciąż posiada naturalne popędy, pomimo ludzkiego otoczenia. Sam akt zakupu takiego zwierzęcia jest już podtrzymywaniem handlu zniewolonymi, dzikimi zwierzętami, co odbiera im możliwości godnego życia w stanie wolnym. W Polsce niestety wciąż istnieje szara strefa, wykorzystująca dzikie zwierzęta jako "maskotki". Żadne "słodkie zdjęcia" nie powinny zwalniać nas z krytycznego myślenia nad tego typu postępowaniem."

                            Wyrwane pazury i zęby to nie jedyny rodzaj krzywdy, jaki można wyrządzić zwierzęciu.
                            • sniyg Re: Poprawka 17.07.20, 21:06
                              livia.kalina napisała:

                              > Puma nie miała powyrywanych pazurów ani zębów jak niedźwiedź ale nie znaczy to,
                              > ze znajdowała się w dobrych dla siebie warunkach. Jej miejsce jest w lesie a n
                              > ie w klatce, na łańcuchu. Niestety jej "opiekun" jej to dobre życie uniemożliw
                              > ił. Z czysto egoistycznych pobudek odebrał jej szansę na dobre normalne życie.
                              >
                              To tak jak inne zwierzęta, kury, krowy, świnie, zazwyczaj nie znajdują się w dobrych warunkach a ich miejsce również nie jest w klatkach. Na dodatek najczęściej kończą zabijane. Ich właściciele na nich zarabiają i to sporo, intratny interes. Jednak jakoś to tolerujemy, na skalę masową. Mało kto robi z hodowców egoistycznych dręczycieli zwierząt choć te zwierzęta mają życie najczęściej gorsze i zdecydowanie krótsze niż ta puma. Owszem czasem się wspomni przy okazji o trudnych warunkach życia zwierząt z hodowli ale nie przypominam sobie ani jednego wątku o jakimś hodowcy z imienia i nazwiska.
                              • livia.kalina Re: Poprawka 17.07.20, 21:11
                                Owszem, zwierzęta hodowlane żyją w złych warunkach i jest to powód dla którego od ponad 20 lat nie jem mięsa.

                                Nie ma powodu, dla którego złe traktowanie zwierząt hodowlanych należy rozciągać na dzikie zwierzęta. A juz na pewno to nie powód, żeby bagatelizować krzywdę pumy w tej sytuacji.

                                Równie dobrze można by powiedzieć, że po co piszemy na forum o jakiejś pumie, skoro w Afryce umierają z głodu dzieci.
                                • sniyg Re: Poprawka 20.07.20, 07:38
                                  livia.kalina napisała:

                                  >
                                  > Nie ma powodu, dla którego złe traktowanie zwierząt hodowlanych należy rozciąga
                                  > ć na dzikie zwierzęta. A juz na pewno to nie powód, żeby bagatelizować krzywdę
                                  > pumy w tej sytuacji.
                                  >
                                  > Równie dobrze można by powiedzieć, że po co piszemy na forum o jakiejś pumie, s
                                  > koro w Afryce umierają z głodu dzieci.
                                  >
                                  No nie, nie równie dobrze. Bo tu piszemy o sytuacji zwierząt twierdząc, że była źle traktowana choć w rzeczywistości jest w bardzo dobrym stanie o czym nie można powiedzieć o wielu zwierzętach hodowlanych. Czy dzikie czy hodowlane to ciągle zwierzę. Jednak nie widać ani nie słychać o podobnych akcjach "troski" o zwierzęta hodowlane nikt się też nie oburza, że na hodowlach się zarabia i nie pisze "ciekawe czy gdyby nie zarabiał nadal by prowadził hodowlę?".
                              • snajper55 Re: Poprawka 17.07.20, 22:50
                                sniyg napisał:

                                > To tak jak inne zwierzęta, kury, krowy, świnie, zazwyczaj nie znajdują się w do
                                > brych warunkach a ich miejsce również nie jest w klatkach.

                                Kury, krowy, świnie nie są dzikimi drapieżnikami niebezpiecznymi dla ludzi.

                                S.
              • snajper55 Re: Poprawka 17.07.20, 22:43
                profes79 napisał:

                > Jak widać komuś się w dupie nie mieści, że można bronić kogoś kto nie jest czło
                > nkiem rodziny. Wszyscy ci którzy wspierają Kamila znają go - znają jego, znają
                > Nubię i znają sytuację z pierwszej ręki a nie z histerycznych artykułów prasowy
                > ch które bez małą nawołują do odstrzelenia i pumy i właściciela.

                A co tu jest do "znania"??? Puma jest dzikim, niebezpiecznym dla ludzi zwierzęciem. Także taka oswojona. A wyroki sądów trzeba wykonywać a nie olewać. Koniec i kropka.

                S.
    • lily_evans11 Re: Na pomoc prawną dla Kamila Stanka oraz pumy.. 17.07.20, 08:25
      Mnie w ogóle zadziwia, że ludzie wpłacają na takie rzeczy z du... wzięte, przeważnie czyjeś samolubne, egoistyczne "marzenia" - pojmuję jedynie zbiórki na leczenie ludzi i zwierząt, bo bywają to rzeczy, które trudno finansowo ogarnąć, a często konieczne dla ratowania życia/jakości życia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka